oservattoreromano
25.11.09, 12:35
Super wiadomość ! Pewno facet był pod wpływem wody ognistej.
Sam kiedyś o mało nie przejechałem faceta. Rzuciło nim nagle na środek
jezdni. Ułamek sekundy wcześniej- i wpadłby mi prosto pod koła.
Za to ten jadący za mną miał ostre hamowanie i tylko błyskawiczny manewr
skrętu w lewo dał drugie życie tej zapijaczonej mendzie.
Dwadzieścia minut potem ów zapijaczony szczęściarz spał sobie spokojnie na
przystanku autobusowym komunikacji miejskiej.