Dodaj do ulubionych

Wkład IPN w naukę polską

02.12.09, 01:48

"Teraz IPN postanowił na pociąg pancerny "Aleksander Kwaśniewski" posłać
gościa z parabelką."

*******************************

Wroński przecenia IPN. Wygląda to raczej na próbę obsikania kół owego pociągu.
I to w dodatku po kryjomu.


Obserwuj wątek
    • 1stanczyk Nie potrzeba zadnej publikacji IPN by wiedziec ze 02.12.09, 05:05
      w PRL "blyskotliwa" kariera polityczna mlodego oportunistycznego karierowicza
      byla niemozliwa bez scislej wspolpracy ze SB.

      I jak go zwal tak go zwal: to, ze nasz obecny polswiatek polinteligentow, pod
      dyrekcja Michnika, broni nieudolnie zreszta swoich wczesniejszych wyborow i
      postaw debilna polityczna nagonka na IPN nie jest w stanie zmienic faktow z
      przeszlosci.

      Kto zaznal jej choc troche wie dobrze i bez publikacji IPN-u kim byl Kwasniewski ...

      Najlepszym swiadectwem sa lata Jego prezydentury w ktorych kosztem wzmocnienia
      naszej przestepczej sprzedajnej mafi wymiaru sprawiedliwosci spuszczonej z
      moskiewskiej smyczy i pozostawionej sobie samej z jednej strony i uwolnienia
      wszelkiego wstecznictwa religijnego z drugiej zapewnil sobie i swoim kolesiom ze
      SB i PZPR dziesiecioletnia bezkarnosc w powszechnym szabrowaniu.

      Wronski moze sobie pisac co chce: historia oceni Kwasniewskiego podobnie jak
      Walese czy Geremka nie zwazajac na belkot tego czy innego publicysty i
      propagandowe wysilki czynione przez taka czy inna ikone "zasluzona" w walce z
      komuna ..

      Swiat sie nie konczy na ikonach ani na walce z komuna ...

      Kwasniewski sam zreszta najlepiej podsumowal swoja kolesiowa prezydenture
      ulaskawiajac definitywnie skazanego za przestepstwo antypanstwowe Wiceministra
      Spraw Wewnetrznych Sobotke.

      Ten "pociag pancerny" to byla zarowno w przypadku Walesy jak i Kwasniewskiego
      raczej zardzewiala od lat nieuzywana taczka ...


      Re: Wkład IPN w naukę polską
      • alakyr Re: Nie potrzeba zadnej publikacji IPN by wiedzie 02.12.09, 09:03
        Nie przepadam za Kwaśniewskim jako postacią, której przypisuje się
        jakieś szczególne cechy przywódcze czy intelektualne natomiast Twój
        stosunek do PRLowskiego estabilishmentu i mechanizmów nim
        sterujących budzi głęboki sprzeciw i w pewnym sensie smutek bo
        uwazałem Cie dotychczas za wyważonego w opiniach.
        No cóż, myliłem się.
        • 1stanczyk "budzi głęboki sprzeciw" 02.12.09, 22:55
          "Twój stosunek do PRL-owskiego estabilishmentu i mechanizmów nim sterujących
          budzi głęboki sprzeciw"

          Wywazony w opiniach bylem kiedy blednie wierzylem w "koniecznosc dziejowa",
          ktora po 20 latach suwerennosci praktycznie okazala sie niczym innym tylko
          sprzedajnym karierowiczowskim parawanem dla zwyklego PZPR-owskiego szamba
          rekrutowanego po wojnie nierzadko w przedwojennych przestepczych srodowiskach.

          Gdyby nie to, ze ten caly karierowiczowski pzpr-owski gowniany rynsztok
          bezkarnie przetoczyl sie przez nasz kraj przez to ostatnie suwerenne
          dwudziestolecie ujawniajac swoja, uwolniona spod moskiewskiego kaganca,
          prawdziwa sprzedajna nature pewnie dalej bym naiwnie wierzyl w koniecznosc
          dziejowa, a tym samym poblazal temu wyselekcjonowanemu w naszym kraju przez pol
          wieku, sprzedajnemu pzpr-owskiemu scierwu przefarbowanemu w sld-wskie szatki.

          Scierwu skutecznie wspomaganemu przez spuszczony z moskiewskiej smyczy i
          pozostawiony samemu sobie za czasow konformistycznej prezydentury Aleksandra
          Kwasniewskiego komunistyczny aparat bezpieczenstwa, ktory stanowil wsparcie dla
          wszelkiej antypanstwowej i szabrowniczej dzialanosci bylych pzpr-owskich bucow.

          Re: Nie potrzeba zadnej publikacji IPN by wiedzie

      • 52zbigi6 Re: Nie potrzeba zadnej publikacji IPN by wiedzie 02.12.09, 21:19
        Bardzo chciałbym zobaczyć dziurę, którą zrobiło ci SB. Czy to jesień
        średniowiecza? Może coś lepiej?
        • 1stanczyk Personalne poszczekiwanie jest mi obojetne: 02.12.09, 22:34
          moja osoba nie jest tematem notatki.
          Jest nim Prezydent Kwasniwski i Jego zwiazki z SB.
          Tradycyjny "inteligentny" belkot naszego polswiatka polinteligencji przyprawia
          mnie czesto o odruchy wymiotne ...
          Re: Nie potrzeba zadnej publikacji IPN by wiedzie
          • 3henryk Re: Personalne poszczekiwanie jest mi obojetne: 03.12.09, 00:44
            1stanczyk napisał:

            > moja osoba nie jest tematem notatki.
            > Jest nim Prezydent Kwasniwski i Jego zwiazki z SB.
            > Tradycyjny "inteligentny" belkot naszego polswiatka polinteligencji przyprawia
            > mnie czesto o odruchy wymiotne ...
            > Re: Nie potrzeba zadnej publikacji IPN by wiedzie

            A rzygaj głupku do oporu.
            • 1stanczyk "A rzygaj głupku do oporu " 03.12.09, 16:48
              "A rzygaj głupku do oporu."

              No comment

              Re: Personalne poszczekiwanie jest mi obojetne:
    • marian391 Kompromitacja 02.12.09, 07:36
      Gontarczyk kompromituje nie tylko siebie i IPN, lecz także uczciwych
      naukowców. Rzucanie oskarżeń bez jakichkolwiek dowodów jest podłe.
      Ciekawa, że nawet nie zjamuje się tym, kogo też Kwaśniewski miałby
      inwigelować. Poza tym cóż to za dziwny TW na którego ta sama SB
      szuka haków. Praca Gontarczyka jest nedznym paszkwilem firmowanym
      prze państwowa instytucję.
      • landaverde Re: Kompromitacja 02.12.09, 08:36
        marian391 napisał:

        "Aleksander Kwaśniewski przecież nie jest dzieckiem, a zatem nie może
        nie wiedzieć, że poszukiwanie „haków” było największym dowodem
        zaufania ze strony partii, stosującej się do nieśmiertelnego
        przykazania wiecznie żywego Lenina, by „ufać i kontrolować”.
        Skoro partia do spółki z Żydami szykowała go na przyszłego Króla Wolnej
        Polski, a kto wie, czy nie założyciela nowej dynastii dla tubylców, to
        jasne, że na wszelki wypadek musiała mieć jakąś polisę ubezpieczeniową.
        Tak było wtedy i tak jest również dzisiaj, że ktoś bez „haków”
        na wyższe stanowisko w III Rzeczypospolitej liczyć nie może – chyba, że
        stawia go tam nasza Katarzyna Wielka, albo – że jest Żydem."

        Źródło: Pomieszanie prawdy i fałszu
    • rs_gazeta_forum Wkład IPN w naukę polską 02.12.09, 08:24
      Problem oczywiście nie w tym, że jakiś oszołom publikuje swoje wyznania wiary,
      ale że państwowa instytucja za pośrednictwem swoich urzędników usiłuje
      sterować polityką.
      Jednak ta instytucja była właśnie do tego powoływana, a powołała ją koalicja
      PO-PiS, co kompromituje m.in. pana Tuska. On sam i jego PO albo jest bliska
      takiemu oszołomstwu, albo jak zwykle w Polsce chciał załatwić prywatę i
      kolejne miejsce wyciekania państwowych pieniędzy dla swoich, albo i jedno i
      drugie. Tak czy owak okazał sporo głupoty i nędzy charakteru głosując za
      powstaniem tego tworku.
      • alakyr Re: Wkład IPN w naukę polską 02.12.09, 08:55
        Pełna zgoda, dodam jeszcze że społeczeństwo powoli ma dość rządów
        prawicowo-liberalnych i jest niebezpieczeństwo że w wyborach lewica
        może uzyskać więcej głosów co utrudni ew. koalicje prawicowe.
        No to trzeba coś ohydzić, nie na darmo Tusk bardzo ostrożnie
        podchodzi do reformowania IPNu. Jemu taki stan też jest na rękę.
    • landaverde Wkład IPN w naukę polską 02.12.09, 08:29
      "(...) Aleksander Kwaśniewski z oburzeniem ujawnił, że w latach 80-tych
      Służba Bezpieczeństwa ośmieliła się go inwigilować, chociaż był i
      ministrem i orderowym panem. (...) „Nas, ministrów, prądem?!”
      Prądem to można traktować jakichś wrogów ludu, ale ministrów rządu PRL?
      Tak samo oburzał się Towarzysz Szmaciak, z którym Aleksandra
      Kwaśniewskiego wiąże nie tylko wspólnota losów, ale i sposób myślenia:
      „Do czego doszło; żeby szlachtę przed sądy pozywały chłopy!”

      Z drugiej jednak strony SB na dobrą sprawę nie tylko powinna Aleksandra
      Kwaśniewskiego śledzić, ale nawet postawić przed niezawisłym sądem.
      Wystarczy przypomnieć choćby futrowanie towarzyszy i kolegów
      państwowymi pieniędzmi za pośrednictwem sławnej spółki
      „Interster”, żeby już nie wspominać o co najmniej 18-letnim
      transferowaniu z „Pewexu” bajońskich sum w dewizach do
      szwajcarskich banków. Kiedy na ten temat ukazał się w tygodniku
      „Wprost” artykuł, według wszelkiego prawdopodobieństwa
      inspirowany wspomnieniami Mariana Zacharskiego, Aleksander Kwaśniewski
      tak się zdenerwował, że zagroził, iż jeśli ktokolwiek piśnie na ten
      temat słowo, to zarządzi „lustrację totalną”. Groźba podziałała;
      następnego dnia Jacek Kuroń i Karol Modzelewski napisali do niego
      pojednawczy list, że już się pogódźmy, niech tylko Józef Oleksy poda
      się do dymisji.

      Aleksander Kwaśniewski chociaż się oburza, to przecież oburza się
      ostrożnie, utrzymując, że materiały zgromadzone przez SB stanowią
      „pomieszanie prawdy i fałszu”. Ma je to niby dyskredytować, ale
      jeśli spojrzymy na to od innej strony, to niepodobna nie zauważyć, iż
      jest to przecież idealna, niezwykle precyzyjna charakterystyka byłego
      prezydenta III Rzeczypospolitej. Co tu dużo gadać; przynosi ona
      zaszczyt spostrzegawczości ubeków, chociaż w innych przypadkach
      niekiedy się mylili. Oto na przykład w aktach, które przed kilkoma laty
      otrzymałem z IPN napotkałem charakterystykę, w której „mój” ubek
      napisał, że jestem „pobożny aż do przesady”. Zdziwiło mnie już
      to, że „pobożny”, a tu w dodatku jeszcze „do przesady”.

      W miarę wertowania akt wszystko się wyjaśniło. Otóż podczas jednej z
      tak zwanych „rozmów operacyjnych”, które miały na celu albo
      zwerbowanie, albo przynajmniej zneutralizowanie „figuranta”,
      ubek zaczął mi kadzić, jaki to jestem inteligentny i w ogóle, a na tej
      złej drodze, na jaką wszedłem, na pewno zmarnuję sobie życie.
      „Pański los, panie Michalkiewicz, jest w pańskich rękach”
      powiedział. Żeby tedy przerwać te umizgi, zacytowałem Ojca Narodów
      Józefa Stalina, który podczas rozmowy z Winstonem Churchillem na temat
      powojennego urządzenia Europy, filozoficznie zauważył, że „wszystko
      w ręku Boga”
      . Ta uwaga szalenie zirytowała ubeka, co potwierdza
      spostrzeżenie Aleksandra Sołżenicyna, że „pierzchają oni na dźwięk
      Imienia Chrystusowego”
      niczym szatani, którzy – jak pamiętamy –
      wcielili się w stado wieprzy. Ciekawe, czy tak samo pierzchaliby
      wybitni konfidenci, w rodzaju lubelskiego Arlecchino, co to „bez
      swojej wiedzy i zgody...”
      ? Trzeba by jakoś ich przetestować, może
      za pomocą jakiegoś płomiennego egzorcysty – bo na razie chronią się za
      murami wieprzowatości, zwanej inaczej panświnizmem.

      Aleksander Kwaśniewski skarży się też, że SB badała jego
      „pochodzenie etniczne”. No i co wybadała? Czy były prezydent III
      RP tak naprawdę rzeczywiście nazywa się Sztolcman, czy to są plotki
      wylęgłe z bezsilnej złości antysemitników? W innych okolicznościach
      „pochodzenie etniczne” Aleksandra Kwaśniewskiego nie musiałoby
      mieć żadnego znaczenia, ale jako prezydent przez dwie kadencje stojący
      na czele III Rzeczypospolitej tyle razy zaniedbywał, albo wręcz
      zaprzepaszczał polskie interesy państwowe, że trzeba wyjaśnić każdą,
      nawet najmniej prawdopodobną przyczynę, dla której za jego sprawą
      Polska traciła mnóstwo korzyści, które bez trudu mogłaby uzyskać z
      tytułu swoich międzynarodowych zaangażowań, np. w Iraku, czy gdzie
      indziej. Gdyby zatem okazało się, że tą przyczyną było „pochodzenie
      etniczne”
      Aleksandra Kwaśniewskiego, to z jednej strony
      wystawiałoby mu to fatalne świadectwo, jako prezydentowi, ale z
      drugiej – na swój sposób przemawiało na jego korzyść, pokazując, że
      jednak do jakiejś lojalności się poczuwa, a więc nie jest szubrawcem
      stuprocentowym.

      A czy można to powiedzieć również o generale Czesławie Kiszczaku, czy
      generale Wojciechu Jaruzelskim. Aleksander Kwaśniewski ujawnił, że
      kiedy niezawisły sąd oczyszczał go pracowicie z podejrzeń o
      agenturalność, generał Czesław Kiszczak nadesłał mu osobisty list, w
      którym zapewniał, że to wszystko dokonało się „bez jego wiedzy i
      zgody”
      . Warto zwrócić uwagę na to pierwotne źródło formuły, z
      której tak skwapliwie korzystają dziś autorytety moralne i Ekscelencje.
      To generał Kiszczak okazuje się ową krynicą mądrości, wieżą z kości
      słoniowej i ucieczką grzeszników. Podobnie bezwiedny i bezwolny okazał
      się generał Wojciech Jaruzelski, który dziś, dowiedziawszy się o
      śledzeniu Aleksandra Kwaśniewskiego, wprost nie posiada się z
      oburzenia. Przypomina to scenę serdecznego powitania prowokatora
      Ochrany, Raczkowskiego z innym prowokatorem, popem Haponem. Obydwaj
      padli sobie w objęcia, niby to serdecznie się obejmując, ale gdy tak
      trwali w uścisku, ręce Raczkowskiego wprawnie przesuwały się po ciele
      Hapona, a ręce Hapona – po ciele Raczkowskiego w poszukiwaniu ukrytej
      broni.

      Warto, by scenę tę mieli nieustannie przed oczyma rozmaici
      „konserwatyści”, którzy najwyraźniej zapomnieli, że „kto raz
      był królem, ten zawsze zachowa majestat”
      i zaczynają otaczać
      naszego Polacziszkę jakimści podejrzanym kultem. Inna rzecz, że
      Aleksander Kwaśniewski przecież nie jest dzieckiem, a zatem nie może
      nie wiedzieć, że poszukiwanie „haków” było największym dowodem
      zaufania ze strony partii, stosującej się do nieśmiertelnego
      przykazania wiecznie żywego Lenina, by „ufać i kontrolować”.
      Skoro partia do spółki z Żydami szykowała go na przyszłego Króla Wolnej
      Polski, a kto wie, czy nie założyciela nowej dynastii dla tubylców, to
      jasne, że na wszelki wypadek musiała mieć jakąś polisę ubezpieczeniową.
      Tak było wtedy i tak jest również dzisiaj, że ktoś bez „haków”
      na wyższe stanowisko w III Rzeczypospolitej liczyć nie może – chyba, że
      stawia go tam nasza Katarzyna Wielka, albo – że jest Żydem. Zatem – i
      szubrawcy i roztropni, słowem – „pomieszanie prawdy i fałszu”."


      Źródło: Pomieszanie prawdy i fałszu
      • landaverde Re: Wkład IPN w naukę polską 02.12.09, 08:32
        Poprawka:
      • lks17 Re: Wkład IPN w naukę polską 02.12.09, 09:44
        a czy mógłby Landeverde opisac jak to co dziesiąta główka kapusty w PRL-u była
        wyposażona w podsłuch ulokowny w głąbie, co pozwalało SB kontrolowac wszystkie
        targowiska i nie tylko? Wiadomo z akt IPN i ustaleń dr rehab Kurdyki,
        rejestrowanego przez SB jak 'Kapusciana Głowa', że taka właśnie kapusta była
        dystrybuowana za pośrednictwem agendy KOR kierowanej przez Macierewicza. Raport
        IPN w tej sprawie wkrótce.
        • maruda.r Re: Wkład IPN w naukę polską 02.12.09, 09:48
          lks17 napisał:

          > a czy mógłby Landeverde opisac jak to co dziesiąta główka kapusty w PRL-u była
          > wyposażona w podsłuch ulokowny w głąbie, co pozwalało SB kontrolowac wszystkie
          > targowiska i nie tylko?

          ******************************

          Przeczytałeś? No to bezpowrotnie straciłeś kilka minut życia.

          • lks17 Niestety 02.12.09, 09:58
            • landaverde Re: Niestety 03.12.09, 00:46
              Rzeczywiście, straciliście obaj czas. Ach żebyście mieli choć po
              połowę mózgu...

              Coż - ćwierćgłówki potrafią jedynie szczekać zgodnie z linią GW:
              'IPN - źle, Kwaśniewski - dobrze, IPN - źle, Kwaśniewski -
              dobrze, ...'
              ;-)
      • 2_mirabelka40 Re: Wkład IPN w naukę polską 02.12.09, 10:29
        Może swój artykuł prześlesz do IPN, albo bezpośrednio do Pana Gontarczyka, na
        pewno im się przyda. Ja wytrzymałam tylko pierwsze dwa zdania.
        • landaverde Re: Wkład IPN w naukę polską 03.12.09, 00:57
          2_mirabelka40 napisała:

          > Ja wytrzymałam tylko pierwsze dwa zdania.

          Jako te dwa ćwierćgłówki powyżej. Cóż, nie wiem czy mam gratulować
          toważystwa, czy raczej składać wyrazy współczucia? Może więc
          zaoferuję jedno i drugie, a wybór pozostawię tobie.
    • ajakzupa psie o 02.12.09, 09:27
      Psie odchody mają większą wartość dla Godnego Najwyższej Czci Pana Redaktora
      niż prawda.

      Pana Redaktora można przyrównać do D. Waniek, która kłamała, że Kwaśniewski
      nie kłamie w sprawie mgr. Ta sama podłość.
      • maruda.r Re: psie o 02.12.09, 09:46
        ajakzupa napisał:

        > Pana Redaktora można przyrównać do D. Waniek, która kłamała, że Kwaśniewski
        > nie kłamie w sprawie mgr. Ta sama podłość.

        ******************************

        To i do Waniek należy przyrównać wielbicieli tytułu profesora Lecha Kaczyńskiego
        czy też wyższego wykształcenia Bronisława Wildsteina.

        • ajakzupa [...] 02.12.09, 10:12
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • lks17 Re: psie o 02.12.09, 09:51
        Pana rozumowanie i konkluzje są najwyższej próby i zadziwiają precyzją. Ważne
        aby słowo wyrażało to co pomyśli głowa (nawet chora).
        • ajakzupa Re: psie o 02.12.09, 10:09
          Wolę mieć chorą głowę i nawet brak piątej klepki, niż paradować z tak zdrową
          głową, jak twoja; niż mieć wszystkie klepki, jak ty.
          • lks17 Re: psie o 02.12.09, 10:15
            O przepraszam, nie było moja intencją kpić z pana nieszczęść. Czy mogę jakoś pomóc?
            • ajakzupa Re: psie o 02.12.09, 10:42
              Oczywiście, że możesz pomóc. Najpierw sam się wylecz ze swoich przypadłości.
              Piszę to serio.
          • 2_mirabelka40 Re: psie o 02.12.09, 10:32
            W tym dialogu aż kipi od kultury. Może Państwo się spotkacie
            i podyskutujecie po swojemu, nie zaśmiecając forum.
            • ajakzupa Re: psie o 02.12.09, 10:45
              Moje śmieci są czystym kruszcem, bryłą złota w porównaniu z tym, co wypisuje
              Godzien Najwyższej Czci Pan Redaktor z "GW".
              • fly7181 A do czego był potrzebny SB Kwaśniewski ? 02.12.09, 10:53
                Po jaką cholere SB miało by go werbować !? Ktoś potrafi to logicznie wyjaśnic?
                • ajakzupa Re: A do czego był potrzebny SB Kwaśniewski ? 02.12.09, 11:06
                  A po jaką cholerę SB rejestrowało Kwaśniewskiego jako swojego współpracownika?
                  Czy ktoś potrafi podważyć wiarygodność zarejestrowania Kwaśniewskiego?

                  I dlaczego SB nie miałaby werbować Kwaśniewskiego? Ktoś to potrafi logicznie
                  wyjaśnić?
                • grba Re: A do czego był potrzebny SB Kwaśniewski ? 02.12.09, 11:20
                  Dla SB Kwaśniewski był atrakcyjny jako źródło informacji, przyszłościowy
                  decydent, bo to był młody działacz wśród jaruzelskiej gwardii i na dodatek
                  popierany przez Jaruzelskiego.
                  Z drugiej strony stara sowiecka szkoła nauczyła naszych razwiedczików zbierania
                  "kompromatu" - materiału kompromitującego na wszystkich, bo takie haki zawsze
                  miały przełożenie na władzę, wpływy i pieniądze. Przyjmijmy, że w naszych
                  komunistycznych służbach nie siedzieli sami idioci, a więc młody wpływowy i
                  perspektywiczny towarzysz Kwaśniewski musiał ich zainteresować, bo kiedy
                  poszedłby w górę, w górę poszliby z nim, ci co na niego postawili, a ci co
                  stawiali na innych chcieli go udupić pisząc raporty, że to farbowany lis,
                  konformista i żaden komunista. Czy Kwaśniewskiemu dzisiejszych czasach coś się
                  zmieniło? Paweł Śpiewak jak młody parlamentarzysta zapytał niemieckich
                  parlamentarzystów, na co jako nowicjusz powinien uważać, ci odpowiedzieli, że na
                  kolegów…

                  Kwaśniewskiemu w 2000 roku alibi dał były szef III Departamentu MSW gen.
                  Krzysztof Majchrowski twierdząc, że TW Alek to nie Kwaśniewski i zaraz potem w
                  październiku zastrzelił się zostawiając list pożegnalny… Samobójstwo…
      • 3henryk Re: psie o 03.12.09, 00:51
        ajakzupa napisał:

        > Psie odchody mają większą wartość dla Godnego Najwyższej Czci Pana Redaktora
        > niż prawda.
        >
        > Pana Redaktora można przyrównać do D. Waniek, która kłamała, że Kwaśniewski
        > nie kłamie w sprawie mgr. Ta sama podłość.

        Dobra nazwa dla ciebie: ajakścierwo.
    • emilly_davisson Wkład IPN w naukę polską 02.12.09, 10:54
      Czekamy na kolejne ekscytujące i rewelacyjne odkrycia IPN-u typu:
      Jaruzelski/Kania/Moczar/Gierek współpracował z komunistycznym
      aparatem państwa. Jesteśmy nawet gotowi przeznaczyc środki
      przeznaczone na podwyżki dla posłów i senatorów prawicy.

      Podpisano: Naród
      • fly7181 Po co SB miało by werbować Kwaśniewskiego? 02.12.09, 10:59
        On był przecież "po tamtej stronie" był członkiem rządzącej komuny, nie
        opozycji!!!! więc do czego był potrzebny bezpiece ?
        A jeżeli po to by donosić na komuchów, to znaczy ,że SB dla opozycji !????
        Brzmi to głupio, ale zarzuty IPN-u, są bardziej idiotyczne.....
        • grba Re: Po co SB miało by werbować Kwaśniewskiego? 02.12.09, 11:25
          fly7181 napisał:

          > On był przecież "po tamtej stronie" był członkiem rządzącej komuny, nie
          > opozycji!!!! więc do czego był potrzebny bezpiece ?
          > A jeżeli po to by donosić na komuchów, to znaczy ,że SB dla opozycji !????
          > Brzmi to głupio, ale zarzuty IPN-u, są bardziej idiotyczne.....


          Teczuszki zakłada się na wrogów, a przede wszytkim na swoich.

          SB uwalała czasami jakiegoś grubego towarzysza podsyłając kompromat i wtedy
          ważni z SB podpisywali pod tymi doniesieniami pseudonimami operacyjnymi.
          Dlaczego konspirowali? Bo a nuż, taki towarzysz przetrwa i będzie się potem mścił...
          • maruda.r Re: Po co SB miało by werbować Kwaśniewskiego? 02.12.09, 12:00
            grba napisał:

            > Teczuszki zakłada się na wrogów, a przede wszytkim na swoich.
            >

            ****************************

            To naczelna zasada wszystkich systemów totalitarnych: każdy, kto się pojawi w
            przestrzeni publicznej musi mieć teczkę. Teczka musi być - choćby po to, by dana
            osoba miała pewność, że w krytycznym momencie pojawi się smutny pan w typie
            agenta Smitha z Matrixa i zanim cokolwiek powie - otworzy teczkę i będzie pilnie
            studiował jej zawartość. W teczce są pierdoły, najczęściej szczegóły bez
            znaczenia, które mają w delikwencie wyrobić przekonanie, że bezpieka kontroluje
            każdy jego ruch.

            Jeżeli teczka jest niezbędnym elementem systemu sprawowania władzy w ustroju
            totalitarnym, to z faktu jej istnienia nic nie wynika. A najważniejsze,
            kompromitujące dokumenty prawdopodobnie nigdy nie trafiły do archiwów SB, a tym
            bardziej do IPN. Inaczej IPN nie musiałby rzeźbić.



          • fly7181 grba, mówisz jak to znał od wewnątrz, długo w SB ? 02.12.09, 13:10
            to i emeryturka niezgorsza, co ?
            • grba Re: grba, mówisz jak to znał od wewnątrz, długo w 04.12.09, 15:13
              Za czasów rządu Leszka Millera spotkałem esbeka, który w czasie studiów
              przeprowadził ze mną rozmowę ostrzegawczą za rozpowszechnianie literatury
              bezdebitowej. Najbardziej rzucał się wtedy za „Rok 1984” Orwella i „Czy Związek
              Radziecki przetrwa rok 1984” Amalrika. Rzekłem mu wtedy, że Orwell niedługo
              będzie lekturą szkolną w Polsce. Popatrzył na mnie wtedy z politowaniem.

              W nowej epoce z lekka nawalony esbek lżył Milera, że z powrotu dawnej
              sprawdzonej kadry do służby wyszły nici i on biedny z kolegami gnije na
              przyśpieszonej emeryturze. Wyobraź sobie, że poszedłem z nim na kielicha i
              dzięki temu wysłuchałem jego opowieści o służbie, o moi studenckim otoczeniu, o
              mnie…
          • zsxdcf Re: Po co SB miało by werbować Kwaśniewskiego? 02.12.09, 13:48
            To jest głupia teza.Dowód śmieszny.
            • szopenowszczak zsxdcf, to znaczy,że znasz odpowiedż ??? 02.12.09, 14:11
              to przedstaw, tylko merytorycznie, bez pierdół...Prosze.
          • sir_fred Re: Po co SB miało by werbować Kwaśniewskiego? 02.12.09, 16:18
            Zbierać na "swojego" materiały to jedno, ale rejestrować jako TW???
            Tow. sekretarza, szefa Urzędu Kultury Fizycznej i Sportu bodajże? I to jeszcze
            Aleksandra pod pseudonimem Alek?
    • kociewiak2 Wkład IPN w naukę polską 02.12.09, 12:59
      Jedynie tz.Gruba kreska.moze zakonczyc to opluwanie.Pan Kurtyka jest
      slepy albo patrzy krzywo na niektore sprawy.Dlatego IPN -NIE do
      zamkniecia na 25 lat.
    • herbapol Wkład IPN w naukę polską 02.12.09, 13:34
      Biedny i chory z nienawiści naród.
      A ponadto uważam, że IPN powinno się zaorać!
    • zsxdcf Wkład IPN w naukę polską 02.12.09, 14:03
      Ten za przeproszeniem ipn jest tyle samo wart co to państwo
      socjalistyczne.Łączą te instytucje metody dochodzenia do
      prawdy.Ubeckie(Kurtyka przed swoim wyborem doniósł na swojego kolegę,Andrzeja
      Przewoźnika,co mu prezydent Kaczyński wytknął)metody udowodnienia
      przeciwnikowi politycznemu winy,to ich zasady działania.Ale kaczorowi(temu
      złodziejowi od księżyca)nie był potrzebny prawy,uczciwy urzędnik.Więc wybrał
      Kurtykę.
    • tadek-1 Wkład IPN w naukę polską 02.12.09, 14:05
      Jedyna nadzieja, zeby te trzy bekarty, przestaly krzewic nienawisc w narodzie
      polskim, jest likwidacja tego Instytutu Niezgody Narodowej.
    • hardy1 Wkład IPN w naukę polską 02.12.09, 15:46
      Przecież to już nie wiadomo jak komentować. Dopowiem tylko (do
      artykułu) że wtedy przyszły prezydent pracował w Sztandarze Młodych.
      Widocznie Gontarczyk uważa że "wsio ryba" - "pracował w jakiejś
      gazecie? Pracował. Więc niechybnie TW był".
      I to ma być instytut bdawaczy? IPN jest przybudówką ideologiczno-
      polityczną PiS, pełni rolę psa łańcuchowego Jarosława K. ...ups! Nie
      łańcuchowego a gończego. Atakuje tego kogo wskaże Jarek K. To jest
      kompletna paranoja - IPN jest do natychmiastowego rozwiązania,
      archiwa powinny być przekazane do Archiwum Akt Nowych - tam pracują
      historycy i badacze a nie pretorianie braci-bliźniaków.
      Końcówka artykułu - o "pociągach pancernych" jest właściwą puentą
      działalności IPN. Natomiast o Gontarczyku (tak jak i Cenckiewiczu)
      nawet "mówić hadko" - obrażają wszystkich badaczy historii, są ich
      zakałą.
    • rolex12 Woński, a magistra Alek ma w końcy czy nie ma? 02.12.09, 16:17
    • pierot9 GW tak się kompromituje,że nikt już jej nie cytuje 02.12.09, 19:26

      'Rzeczpospolita' cytowana trzy razy częściej niż 'Gazeta Wyborcza'

      www.wirtualnemedia.pl/artykul/rzeczpospolita-cytowana-trzy-razy-czesciej-niz-gazeta-wyborcza
      ta dziwna w społecznym odbiorze "obrona" UBeków jest dziwnie podejrzana, ale
      po sprawie Maleszki nic już nie dziwi
    • antrejka Wkład IPN w naukę polską 02.12.09, 21:18
      A ja ciągle powtarzam moją "mantrę": nie chcę płacić za IPN (moje podatki).
      Likwidacja IPNu: byłaby niezauważalna dla rynku pracy i bezrobocia; a moralnie
      i emocjonalnie - same korzyści!
      • landaverde Re: Wkład IPN w naukę polską 03.12.09, 01:29
        Ja natomiast proponuję likwidację dotacji na partie polityczne.
        Partie polityczne powinny być finansowane wyłącznie ze składek ich
        członków i indywidualnych darowizn. To byłoby prawdziwym testem ich
        społecznego poparcia. Żadna z obecnych w sejmie partii nie zasługuje
        też na reelekcję. Moją mantrą jest więc: wyrzucić wszystkich
        obecnych polityków i wybrać zupełnie nowych ludzi.

        Pieniądze zaoszczędzone w ten sposób byłbym skłonny przeznaczyć
        właśnie na IPN. Potrzeba jest pilnego ujawnienia wszystkich
        dostępnych informacji nt naszych "wybrańców", choćby po to by nikt
        nie miał już na nich "haków". Lustracja i weryfikacja osób
        piastujacych publiczne stanowiska jest powszechną praktyką
        cywilizowanych krajów i bezwzględnym warunkiem zabezpieczenia
        interesów państwa.
        • hardy1 Re: Wkład IPN w naukę polską 04.12.09, 19:25
          landaverde napisał:

          > Ja natomiast proponuję likwidację dotacji na partie polityczne.
          > Partie polityczne powinny być finansowane wyłącznie ze składek ich
          > członków i indywidualnych darowizn. To byłoby prawdziwym testem
          ich
          > społecznego poparcia. Żadna z obecnych w sejmie partii nie
          zasługuje
          > też na reelekcję. Moją mantrą jest więc: wyrzucić wszystkich
          > obecnych polityków i wybrać zupełnie nowych ludzi.
          >
          > Pieniądze zaoszczędzone w ten sposób byłbym skłonny przeznaczyć
          > właśnie na IPN. Potrzeba jest pilnego ujawnienia wszystkich
          > dostępnych informacji nt naszych "wybrańców", choćby po to by nikt
          > nie miał już na nich "haków". Lustracja i weryfikacja osób
          > piastujacych publiczne stanowiska jest powszechną praktyką
          > cywilizowanych krajów i bezwzględnym warunkiem zabezpieczenia
          > interesów państwa.

          Świetnie, landaverde. Ale "jak wszyscy to wszyscy", prawda? Jak
          równość to równość. Więc -żadnych dopłat dla kościoła rzymsko-
          katolickiego (3 miliardy złotych w 2008r; porównaj z wielkością
          dotacji na partie polityczne)).
          Natomiast dalej stoję na stanowisku - IPN jest do likwidacji.
          Archiwa należy przekazać do Archiwum Akt Nowych, gdzie pracują
          prawdziwi badacze i historycy a nie propagandziści partii PiS
          uwłaczający etyce historyka.. Dlaczego? Właśnie dlatego - IPN jest
          skażony grzechem pierworodnym...
          >
          • hardy1 Re: Wkład IPN w naukę polską 06.12.09, 14:57
            No i jak z odpowiedzią, landaverde? Likwidować wszystkie
            dopłaty - tak do partii politycznych jak i do kościołów? Przecież
            religia to prywatna sprawa obywatela a nie "wyznanie państwowe",
            prawda?
    • asdfg1234 Wkład IPN w naukę polską 03.12.09, 14:24
      Wroński poetycznie porównuje Wałęsę do pociągu pancernego, noooo przy
      odrobinie fantazji i wazeliny można to sobie wyobrazić. Ale Kwaśniewskiego też
      porównuje do pociągu pancernego. No Panie Redaktorze, trzymając się tej
      Pańskiej komunikacyjnej poetyki, to z Kwaśniewskiego raczej wesoły autobus,
      nawet, ja skażi po francuski, tres wesoły autobus :->
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka