jantos51 Żyjemy w chorym, zakłamanym kraju - list 14.01.10, 16:57 Żyjemy w katolandzie gdzie zakłamanie i i niewiedza są cnotą a kozacy w sukienkach rządzą i wszyscy się ich boją. Odpowiedz Link Zgłoś
jerry4ever Żyjemy w chorym, zakłamanym kraju - list 14.01.10, 17:12 Bardzo współczuję. Powodzenia z kolejnym dzieckiem lub adopcją. Odpowiedz Link Zgłoś
diodak2009 Żyjemy w chorym, zakłamanym kraju - list 14.01.10, 17:18 Witam, Widzialem ,ze w moim kierunku polecialy okropne obelgi, jezeli kogos obrazilem to przepraszam , natomiast mysle ,ze to moja pierwsza i ostatnia opinia na jakimkolwiek forum. Pozdr for all Odpowiedz Link Zgłoś
smalec.i.krew Re: Żyjemy w chorym, zakłamanym kraju - list 14.01.10, 19:18 diodak2009 napisał: > Witam, > Widzialem ,ze w moim kierunku polecialy okropne obelgi, jezeli kogos > obrazilem to przepraszam , natomiast mysle ,ze to moja pierwsza i > ostatnia opinia na jakimkolwiek forum. > > Pozdr for all W kierunku wyłącznie twoich poglądów - Panie czuły na swym punkcie. Czyżby swoją osobę rozpatrujesz w oderwaniu od swoich poglądów ? Twoje poglądy maja skazywać kobiety i rodziny na cierpienie - a jako jedyną radę masz ODWIEDZINY LICHENIA !!!??? Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Przerwałam ciążę i cieszyłam się jak głupia 14.01.10, 17:28 <Bestia stajesz sie, smiejac sie z tego, co ci > sie przydarzylo... Trzeba byc bardzo ograniczonym cżłowiekiem, aby uważać, z eona moze " smiać się z tego co jej sie przydarzyło" To jest usmiech ulgi! Odpowiedz Link Zgłoś
arysto.kratka Re: Przerwałam ciążę i cieszyłam się jak głupia 14.01.10, 18:14 Dziękuję, że ktoś zrozumiał czym był ten uśmiech Odpowiedz Link Zgłoś
titta Żyjemy w chorym, zakłamanym kraju - list 14.01.10, 17:33 Coz, temat oczywiscie bardzo trudny...i ciagle, ciagle walkowany. Przy calym szacunku dla dramatu matki, czy naprawede ludzie, nawet bliscy, maja decydowac, kto przezyje a kto umrze? W przypadku bezmozgowia sprawa jest stosunko "czysta". Dziecko i tak ma szans na przezycie. A jak ma tylko polowe mozgu? To co? Sa przypadki doroslych, normalnie zyjacych ludzi, ktorzy sie o swojej "przypadlosci" dowiaduja przez przypadek. A zespol Downa? Czy mozna zabic czlowieka tylko dlatego, ze nie pasuje do sredniej? Wcale sie nie dziwie, ze nawet w przypadkac ustawowych sprawa nie jest automatyczna. Choc zdaje sobie sprawe, ze powod takiego stanu rzeczy najczesciej nie jest natury etycznej. Choc powinien byc. Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: Żyjemy w chorym, zakłamanym kraju - list 14.01.10, 20:08 > jak ma tylko polowe mozgu? To co? >Sa przypadki doroslych, normalnie zyjacych ludzi, ktorzy sie o >swojej "przypadlosci" dowiaduja przez przypadek. Słuchaj kobieto, rozumiem, ze przeszłaś tragedie rodzinną i bardzo ci współczuję. Akle wypisywanie tu, z el udzie z JEDNA półkulą mózgową przypadkowo dowiadują się w dorosłosci, z e jej nie maja jest zwykła, ohydną brednią- wystarczy poczytać cokolwiek o neurologii na podstawowym poziomie! Odpowiedz Link Zgłoś
alinaw1 Żyjemy w chorym, zakłamanym kraju - list 14.01.10, 17:42 Co to jest terminacja? Ja trochę w innej kwestii... Ile operacji przeprowadzono w Polsce na dzieciach w łonie matek? Przy drugim dziecku wszyscy (począwszy od lekarza prowadzącego po pielęgniarki itd) zmuszali mnie do badań prenatalnych, musiałam podpisywać rezgnację, chodzić na pogawędki w tej sprawie do CMiD itd. Jako, że nie są one do końca bezpieczne dla maleństwa- nie zdecydowałam się na nie. A moja decyzja była jednoznaczna: bez względu na wyniki muszę urodzić. No i przy okazji nasłuchałam się o możliwościach leczenia i ew. operacji maluszków jeszcze przed porodem. Wszyscy o tym mówią, to ponoć takie dobrodziejstwo... Zaczęłam poszukiwać i dotarłam do informacji, że w roku, gdy rodziłam moja córkę nie wykonano ani jednej takiej operacji. W poprzednim też nie. A lekarz prowadzący stwierdził, że takie leczenie to jest w USA i Korei Południowej. Dziecko po urodzeniu miało być natychmiast diagnozowane i badane, a potem szpital. Owszem, był szpital ale kontrolnie. Moja córka jest okazem zdrowia, a w szpitalu lekarz stwierdził, że natura jest nie do odgadnięcia. Hm... Do tej pory zastanawiam się nad tymi operacjami w czasie życia płodowego. Nawet na ulotce badań prenatalnych pisali o tym. Jak to jest? Odpowiedz Link Zgłoś
arysto.kratka Re: Przerwałam ciążę i cieszyłam się jak głupia 14.01.10, 18:19 1. Czy postarałaś się chociaż zrozumieć co ten uśmiech oznaczał?. Uśmiech też może mieć różne odcienie i zabarwienia, jak wszystko. 2. Nie wiem czy przeczytałaś ze zrozumieniem to co napisałam, chyba raczej nie. Zobacz jeszcze raz - miałam w ręku wyniki badań genetycznych a szpitale odmawiały mi dokonania zabiegu, bo się trzech lekarzy nie chciało podpisać. więc nie pisz mi, że w Polsce jest dozwolone przerywanie ciąży, bo nie jest i nawet nie wiesz o czym piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
maciek_2006 Żyjemy w chorym, zakłamanym kraju - list 14.01.10, 18:53 Oczywiście, ze to jest chore i zaklamane. Ale ludzie: glosujecie na kandydatow katolickich, to potem macie rezultaty ktore nie powinny byc zaskoczeniem Jezeli ktos nie potrafi oddzielic swoich przekonan religijnych od swojej dzialalnosci publicznej to sie do tej dzialalnosci nie nadaje. A w Polsce zaden polityk nie osmieli sie otwarcie wystapic przeciw katolickiemu zaklamaniu, nie mowiac o PiS ktory sam je otwarcie glosi. Jak sobie poscielesz tak sie wyspisz. Odpowiedz Link Zgłoś
kingaperka płód jest człowiekiem 14.01.10, 18:57 ....ma prawo do życia, ale ma też prawo, by się nienarodzići ja jako Matka, jeśli wiem, że życie będzie cierpieniem i jego, i moim, mam prawo wybrać by się nie narodziło. Jeśli jest Bóg, to pewnie przyjmie je do siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: płód jest człowiekiem 15.01.10, 14:04 kingaperka napisała: > ....ma prawo do życia, ale ma też prawo, by się nienarodzići ja jako > Matka, jeśli wiem, że życie będzie cierpieniem i jego, i moim, mam > prawo wybrać by się nie narodziło. > Jeśli jest Bóg, to pewnie przyjmie je do siebie. I będziemy dostarczać Bogu tych, którzy nam się nie podobają - bo chcemy sobie życia poużywać, a nie marnowaś go na opiekę nad tym co słabe i chore, Bóg przyjmie do siebie wszystkich pomordowanych - to oczywiste. Tak, jak przyjął wszystkie ofiary nazistowskich zbrodni. Ustawy III Rzeszy również odmawiały prawa do życia pewnym grupom społecznym. Odpowiedz Link Zgłoś
aimaki Re: płód jest człowiekiem 15.01.10, 14:11 to nie jest kwestia podobania się. Okulawionego konia czy JELENIA trzba UŚPIĆ.Człowiek nie ma takich praw. Wimię wyższych wartości nie ma prawa po prostu umrzeć, czasem musi zdychać wmękach. Bo niektórym się wydaje, że tak Bóg chce:/ Odpowiedz Link Zgłoś
smalec.i.krew aduerin ma monopol na Uczucia Wyższe 14.01.10, 19:57 aduerin ma monopol na Uczucia Wyższe, w związku z tym poniewiera ludźmi na forum... Odpowiedz Link Zgłoś
malintzin Żyjemy w chorym, zakłamanym kraju - list 14.01.10, 20:27 tak jest I TAK BęDZIE - dopóki będziecie wybierać obłudników mających pełne gęby bogobojnych haseł a w rzeczywistości - takich - jak Chlebowski lub Marcinkiewicz , na przykład. Dlaczego tak kłuje was po oczach - Magdalena Środa? To właśnie kręgi klerykalne podszczuwają ciemniaków na osoby z charyzmą otwarcie głoszącym hasła antyklerykalne. Sami ładujecie głowy w jarzmo - niewolnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiapaulinka Żyjemy w chorym, zakłamanym kraju - list 14.01.10, 20:30 Najważniejsze jest pozytywne nastawienie , czego życzę wam z całego serca. A drugą najważniejszą rzeczą jest staranie się o następnego dzidziusia. U mnie w rodzinie też występują choroby genetyczne o których dowiadujemy się dopiero jak dzidziuś przyjdzie na świat,, i od tego momentu zaczyna się leczenie - który nie wiadomo przez ile lat będzie trwało.. Tak że proszę się nie poddawać i dać sobie i dzieciątku szanse " takiel malutkiej niuni ". Pozdrawiam.. Odpowiedz Link Zgłoś
gracja-gracja Żyjemy w chorym, zakłamanym kraju - list 14.01.10, 20:40 Autorko listu, czy zaglądasz tu jeszcze? (nie zdziwiłabym się, gdyby nie chciało Ci się czytać tych bredni pisanych przez osoby niemające pojęcia o temacie). Ja jestem z tego samego miasta X na literę P, co Ty i przeżyłam podobną historię z innym zakończeniem: pojechałam do innego miasta, gdzie legalnie zakończyłam ciążę. Bardzo Ci współczuję. Nie dość, że przeżyłaś coś tak strasznego, to jeszcze naraziłaś się na niezasłużony atak pseudomoralistów. Podziwiam Cię za odwagę. I jeszcze zdanie do jednej z moich "ulubionych" idiotek: po terminacji płód był jak najbardziej w jednym kawałku. Odpowiedz Link Zgłoś
anek80 Re: Żyjemy w chorym, zakłamanym kraju - list 14.01.10, 21:49 Tak, żyjemy w chorym, zakłamanym kraju. Praktyka (anty)aborcyjna ma w naszym chorym kraju jeszcze inne, równie chore oblicze. Niedawno zaszłam w pierwszą ciążę, planowaną, upragnioną. W 12 tygodniu ciąży badanie usg wykazało, że ciąża nie rozwinęła się prawidłowo, a zarodek obumarł już ok. 3 tygodnie wcześniej. W macicy pozostał pusty pęcherzyk ciążowy. Ponieważ miesiączka nie nadchodziła, miałam kilka dni na podjęcie decyzji: skrobanka w szpitalu albo farmakologiczne wywołanie miesiączki. Lekarz zapropnował mi lek wczesnoporonny, niezarejestrowany w Polsce (a więc nielegalny). Lek naśladuje działanie hormonu wywołującego miesiączkę. W zasadzie brak skutków ubocznych. Lekarz do niczego mnie nie nakłaniał. Poinformował, że każdy szpital chętnie przeprowadzi "skrobankę" i dokłanie wytłumaczył, na czym ten zabieg polega. Dowiedziałam się, że szyjka macicy zostanie mechanicznie rozwarta, a zawartość macicy dosłownie wyskrobana. Zabieg w znieczuleniu, przeważnie 1 dzień hospitalizacji i po wszystkim. Niektóre szpitale podają przed zabiegiem lek wywołujący skurcze (poronny), ale jeśli w ciągu kilku godzin po podaniu leku macica sama się nie oczyści, przystępuje się do zabiegu. Aha, nie jest to klasyczny lek wczesnoporonny (ten, który zaproponował mi lekarz), ale lek na wrzody żołądka i dwunastnicy, jego działanie poronne to skutek uboczny działania leku. Skutki uboczne zabiegu: pęknięcia szyjki macicy (dość częste), ścieńczenie ścian macicy, a nawet przebicie macicy, zrosty, itp. Wszystko to może mieć katastrofalne skutki dla możliwości donoszenia kolejnej ciąży, w którą chciałabym jeszcze zajść. Zdecydowałam, że chciałabym uniknąć zabiegu w szpitalu. Zapytałam lekarza, dlaczego szpital po prostu nie może podać mi leku wczesnoporonnego, tak abym mogła uniknąć ew. niepożądanych skutków ubocznych zabiegu, a macica oczyściła się bez ingerencji chirurgicznej. Lekarz szybko mnie uświadomił: że to dla szpitali nieopłacalne: szpital musiałby mnie przez kilka-kilkanaście dni hospitalizować, a kto za to zapłaci? Poza tym lek jest niezarejestrowany w Polsce - choć ponoć niektóre szpitale mimo tego używają go w małych ilościach pomocniczo. A zabieg jest szybki (1 dzień hospitalizacji na ogół wystarcza), mało skomplikowany i dobrze płatny - NFZ płaci za niego szpitalom 2-2,5 tys. zł. A o to, jakie będą ew. konsekwencje zdrowotne zabiegu dla pacjentki, nikt się w szpitalu nie martwi... Na Zachodzie zabieg popularnie zwany skrobanką nie jest standardową procedurą. W Polsce, w przypadkach podobnych do mojego zabieg ten wykonuje się standardowo, a wręcz go nadużywa, ze szkodą dla kobiet. Wyłącznie ze względów ideologicznych i finansowych. Pomijam w tym miejscu oczywiste przypadki, gdy zabieg jest konieczny dla ratowania zdrowia czy życia (np. rozwinięty stan zapalny macicy). Przecież w katolickim kraju lek wczesnoporonny nie może być oficjalnie stosowany, nawet jeśli zarodek już dawno obumarł... Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: Żyjemy w chorym, zakłamanym kraju - list 15.01.10, 15:43 Aż strach czytać. Nie ważna matka, nie ważna możliwość zajścia w kolejną ciążę. Ważne koszty dla NFZ.... i poprawnosć polityczna (absolutny brak leków wczesnoporonnych, nawet dla oczyszczenia macicy z martwego płodu). Czyli juz nie tylko mamy zainteresowanie płodem do momentu urodzenia, a potem, jako urodzone dziecko, przestaje być ważne. Dochodzi do tego - interesujemy się płodem dopóki żyje.... Chore i przerażające. Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 Hmmmm, przyczyny tankich chorób sa różne, ale mam 15.01.10, 00:39 nadzieję że leczenie w twoim przypadku będzie skuteczne, bo na razie chorobliwy wpływ watykańskich okupantów jest u ciebie widoczny. Odpowiedz Link Zgłoś
limonka1983 Żyjemy w chorym, zakłamanym kraju - list 14.01.10, 20:55 "Do poradni psychologicznych z NFZ czeka się w kolejkach! Prywatnie? Nie każdego stać (...)" Osobę, która PLANUJE dziecko, powinno być stać. Dlaczego? Ciąża oraz późniejsze wydatki na dziecko są nieograniczone. Więc jeśli kogoś nie stać na prywatną wizytę u gina lub badanie, to nie stać go także na dziecko. Mam na myśli planowane dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
gracja-gracja Re: Żyjemy w chorym, zakłamanym kraju - list 14.01.10, 21:05 Sugerujesz, że każdego, kto ma zaplanowane dziecko stać na prywatną psychoterapię? (bo o to chodziło autorce) Gratuluję logiki. Odpowiedz Link Zgłoś
smigiela Żyjemy w chorym, zakłamanym kraju - list 14.01.10, 21:37 To okoropne jestem mamą dwójki dzieci 10 lat córeczka ,6 m-cy synek. Pierwszą ciąże straciłam dzidzia miała wiele wad wrodzonych,ale tu zadziałała natura,gdyby nie to nie wiem czy zdecydowałaabym się urodzić po to by zobaczyć jeszcze bardziej pokochać i pogodzić z jego śmiercią to poprostu SKANDAL NIE ZGADZAM się czasem myślę gdzie MÓJ UKOCHANY KRAJ........ Odpowiedz Link Zgłoś
bjde Żyjemy w chorym, zakłamanym kraju - list 14.01.10, 21:45 Dopóki głosując, będziemy wybierać ludzi posłusznych Kościołowi Rzym-Kat, będziemy słuchać księży - tak będzie.PiS, PO, PSL, teraz i SLD - tak jest, tak będzie. Tu trzeba odwagi i determinacji. W sprawach socjalnych, społecznych - etyki i religii w szkołach, wychowania seksualnego i systemu zdrowia.... Nie można zjeść ciastka i mieć ciastka równocześnie. Jeśli głosujesz na ludzi pokornych wobec biskupów, na "pseudo liberałów" - dobrze wychowanych piłkarzy biorących ślub kościelny tuż przed wyborami, to , wybacz, masz co chciałaś. Jak Ty głosowałaś? Jak Twój Mąż, Twoja Mama i Babcia? Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: Żyjemy w chorym, zakłamanym kraju - list 15.01.10, 13:59 bjde napisała: > Dopóki głosując, będziemy wybierać ludzi posłusznych Kościołowi Rzym-Kat, > będziemy słuchać księży - tak będzie.PiS, PO, PSL, teraz i SLD - tak jest, tak > będzie. Tu trzeba odwagi i determinacji. Oczywiście. Należy wybrać marksistów, a oni zagwarantują nam raj na ziemi. Nie tylko zalegalizują "terminację" ciąży do 9 m-ca, ale dołożą jeszcze "terminację" wszystkich osób upośledzonych lub śmiertelnie chorych. Zycie jako takie już straciło na znaczeniu - teraz liczy sią tylko młodość, uroda i zdrowie. Wszystkich, którzy starzy, brzydcy, a nie daj boże chorzy terminalnie - wyrzucimy na śmietnik. I nastanie NOWY, WSPANIAŁY SWIAT. Odpowiedz Link Zgłoś
ankanaw Żyjemy w chorym, zakłamanym kraju - list 14.01.10, 21:58 U mojego dziecka stwierdzono nieuleczalne wady płuc, wadę serca i mózgu. Dopiero później okazało się że był to wynik cytomegalii. Że coś jest nie tak okazało się na początku 5 miesiąca ciąży, wcześniej zmiany nie były widoczne. I mimo, że było po terminie legalnej aborcji to w szpitalu gdzie robiłam specjalistyczne badania, kazano mi się zastanowić w ciągu dwóch tygodni i po podjęciu decyzji ewentualnie zgłosić się na oddział, gdzie jak się dowiedziałam bez większych problemów przyspieszą poród. I za to jestem wdzięczna. Mogłam wybrać. I mimo, że jestem całkowitą przeciwniczką ustaw antyaborcyjnych, które odbierają nam możliwość dokonywania ważnych dla nas wyborów, nie odważyłam się przerwać ciąży. Moja córka nie żyje. Odpowiedz Link Zgłoś
maliniak_pl Żyjemy w chorym, zakłamanym kraju - list 14.01.10, 22:06 na początku artykułu - dziecko chciane i KOCHANE. na koniec- w zakłamanym kraju nie pozwalają mi usunąć "płodu" - jak jest zdrowy, to i "dzieckiem" sie je nazywa i sie je kocha. jak jest chore, to juz jest płód i się nie kocha tylko usuwa. hmm Odpowiedz Link Zgłoś
pan-dzikus Re: Żyjemy w chorym, zakłamanym kraju - list 14.01.10, 22:36 maliniak_pl napisała: > na początku artykułu - dziecko chciane i KOCHANE. na koniec- w zakłamanym kraju > nie pozwalają mi usunąć "płodu" - jak jest zdrowy, to i "dzieckiem" sie je naz > ywa i sie je kocha. jak jest chore, to juz jest płód i się nie kocha tylko usuw > a. hmm Dziecino - czy kiedykolwiek słyszałaś by ktoś - lub Ty sama - używał słowa płód w przypadku planowania dziecka ? Czy choć raz w życiu słyszałaś stwierdzenie; - "kochanie będziemy mieli płód ?" Chodzisz pewnie na religię jeszcze, i stąd prawdopodobnie ta niezręczność. To było, dziecino poniżej pasa :( - ten zwrot zdaje mi się nie jest trudny ??? Odpowiedz Link Zgłoś
szeligowka Żyjemy w chorym, zakłamanym kraju - list 14.01.10, 22:27 bardzo współczuję młodej mamie, która napisała list (jeśli jest on prawdziwy, co podnosi część z dyskutujących); przytrafiła jej się straszna tragedia- straszna, nieuleczalna choroba dziecka; jednakże zupełnie nie rozumiem dlaczego swoim dylematem moralnym (urodzić chore dziecko czy przerwać ciążę) chciałby obciążyć innych? dlaczego miała za nią i jej męża podejmować decyzję komisja czy psycholog? dlaczego lekarze według autorki mieli postąpić zgodnie z jej moralnością? a co z lekarzami, którzy w istocie uważają aborcję za morderstwo? proszę, zastanówcie się Państwo, czy którekolwiek z Was chciałoby się znaleźć w sytuacji "konieczności" popełnienia morderstwa - bo tak katolik patrzy na aborcję; martwią się Państwo psychiką autorki, która była w bardzo trudnej sytuacji życiowej, ale dlaczego chcielibyście Państwo ustanowienia takiego prawa, które nie dość że przyzwoliłoby na odebranie życia temu bardzo choremu dziecku (bezmózgiemu dziecku)to jeszcze zmusiłoby lekarza, który żywi głębokie moralne przekonanie, że aborcja jest morderstwem do jego dokonania? Odpowiedz Link Zgłoś
pan-dzikus szeligowka - kolejny katolicki prokurator 14.01.10, 22:51 "Współczucie i morderstwo" - taki możesz dać tytuł do swojego postu... Kobiety naprawdę cierpiące w nim nie istnieją, one obarczają innych swoją tragedią, same jej nie przeżywając tak jak Ty, lekarz z twojego postu i ksiądz, który z boku pilnuje czy aby po linii programowej jest... Wszyscy macie "moralne przekonanie" - i krzyk na ustach - morderczyni ! Odpowiedz Link Zgłoś
pawulon26 Bóg mnie osądzi,nie Ty! 15.01.10, 08:25 Bóg mnie osądzi,nie człowiek lub jakiś klecha.... Odpowiedz Link Zgłoś
kukurykunapatyku "Albo szukać legalnej pomocy w innym mieście".... 14.01.10, 22:48 "Legal help" to po angielsku pomoc prawna. Po polsku "legalna pomoc" ma inne znaczenie. Zdaje mie sie ze ten list jest wymyslem dziennikarzy.... Odpowiedz Link Zgłoś
antie.doc Żyjemy w chorym, zakłamanym kraju - list 14.01.10, 22:50 Wydaje mi sie ze latwo sie oskarza i ocenia ciezarna ktora uslyszla wyrok na swoje dziecko w 12 tygodniu ciazy siedzac w fotelu ze szklanka herbaty w cieplych papciach. Latwo si ewtedy mowi o wyrodnej matce, o tym z enie pochwali sie dzieckiem na naszej klasie, o tym z ejest leniwa etc. Duzo gorzej jest sie w jej skorze znalezc. Nie kazd akobieta chce przejsc przez nierzadko ponad 12h porod bez znieczulenia (bo przeciez w polsce takie rzeczy jak zewnatrz oponowe to fanaberie) zeby potem zamiast cieszyc sie dzieckiem obserwowac jak umiera. Nie rozumiem dlaczego wydaje sie co po niektorym ze kobieta jest inkubatorem i ma poswiecic swoje zdrowie lub zycie aby tylko urodzic, a kto sie potem zajmie tym dzieckiem ksiadz proboszcz, krzykaczka z forum czy pani z rady parafialnej? Zaiteresowanie obroncow zycia w polsce konczy sie wraz z wydaleniem lozyska czy ktorys z krzykaczy zaoferowal pomoc w opiece nad ciezko uposledoznym dzieckiem? To ciezka harowa,koszt leczenia olbrzymi, wymagana 24/7 opieka nie pojdziesz do pracy a kto cie wyzywi i ewentualne zdrowe dzieci? A hipokryzja ginekologow jest porazajaca bo kazdy z tych co sie zaslania klauzula sumienia zeby koledzy nie szeptali zrobi to z przyjemnoscia za groba kase u siebie w gabinecie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamajasiac dasz radę 14.01.10, 22:57 Moje pierwsze dziecko urodziło się z rozszczepem kręgosłupa (nie wiedziałam w czasie ciąży), drugie (wpadka) zdrowiuteńkie. Nie ufaj lekarzom z poradni, szpitali itd; znajdź rozsądnego lekarza (są tacy), który będzie przy porodzie (koniecznie zajdź w ciąże, wszystko będzie dobrze!) i w razie czego w odpowiednim momencie podejmie decyzję o cc (chyba, że wcześniej będą wskazania do cc). Nie zdawaj się na tzw normalny poród - czyli są skurcze, odchodzą wody itd, więc jedziemy rodzić. Nie; w razie wahań tętna płodu, problemów z przeciskaniem się przez kanał itp lubią zwlekać z decyzją o cc. Sporo przypadków mózgowego porażenia to są takie porody + np powyrywane barki, bo duże dziecko (ewidentne wskazanie do cc). Rozsądny, zaufany lekarz musi być. Trzymam kciuki. Już wiesz teraz, czego się po "nich" spodziewać. Dasz radę, a jak urodzisz zdrowego maluszka, odżyjesz. Dasz radę. Trzymaj się. Odpowiedz Link Zgłoś
cieplakolderka a ja urodziłam dziecko z wodogłowiem... 15.01.10, 00:16 Dzień przed porodem robiono mi usg. Lekarz stwierdził, że dziecko nie ma mózgu, że po przebudzeniu się z cesarki - mojego dziecka już nie będzie. Wcześniej nie miałam w ogóle dylematu: usuwać czy nie. Po prostu o niczym nie wiedziałam. Dziecko miało monstrualne wodogłowie. Miało być rośliną, czymś leżącym, bez mózgu. Nie chciałam dla mojego dziecka takiego życia. Każdego dnia czekałam na koniec. Tak minęło kilka miesięcy. Tragedia, przygnębienie, płacz, niechęć do wszystkiego, ale równocześnie jakaś walka o to dziecko, lekarze, rehabilitacja. I nagle to dziecko zaczęło się do mnie uśmiechać, zaczęło mnie przywracać do życia. Dzisiaj chodzi do szkoły, pisze, czyta, liczy, jest mądre, śliczne, kochane. Miało być koszmarnie, a jest trochę ciężej niż normalnie... Nie wiem, co bym zrobiła, gdybym wiedziała o "bezmózgowiu" na początku ciąży. Pewnie straciłabym największe szczęście, jakim jest to moje fajne dziecko. Ale wiem również, że wiele dzieci, wielu rodziców nie ma takiego szczęścia jak my. Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 Piękna, łzawa historyjka plebanie, szkoda tylko że 15.01.10, 00:42 nieprawdziwa. Odpowiedz Link Zgłoś
cieplakolderka na szczęście prawdziwa... 15.01.10, 06:50 a do kościoła przestałam chodzić właśnie od czasu, kiedy moje dziecko urodziło się tak okaleczone. Byłam wściekła, dlaczego właśnie ona, dlaczego musiała od początku tak cierpieć (operacje, rehabilitacja), teraz jest we mnie dalej żal, dlaczego właśnie moje dziecko musi być inne, bo mimo tego, że nie jest źle, to jednak jest trochę inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
janpol20 Żyjemy w chorym, zakłamanym kraju - list 15.01.10, 05:13 bardzo pani współczuje ale tak jest w naszym chorym kraju lekarz musi taki płód poddać aborcji jednak matka często nie może tego zrobić odsyłana jest 'od kajfasza do anasza ' a powinno się taki zabieg przeprowadzić w każdym szpitalu ginekologicznym bo tak naprawdę żaden lekarz nie jest skazany na wychowanie tak chorego dziecka to rodzice ponoszą trud wychowania takiego dziecka i nie wiadomo jaki będzie skutek albo takie dziecko ląduje w przytułku a czy lekarz widział w jakich warunkach przebywają te dzieci NIE ja widziałam i powiem jedno takie płody chore i zdeformowane powinny być poddane aborcji bo większą gehenną jest dla nich życie to jest koszmar w jakich warunkach te ;;roślinki;; egzystują proszę się nie poddawać i szukać ratunku dla siebie bo to pani będzie cierpieć a nie cieszyć się zdrowym dzieckiem życzę powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
llasotka hm, gdze sens, gdzie logika? 15.01.10, 07:56 Jakim cudem Pani z nielegalnej aborcji oddała płód na badanie histopatologiczne? Istnieją dwa wyjścia: po prostu dała "się zrobić". Na każdym oddziale położniczo ginekologicznym dokonuje się usunięcia płodu. (Sama miałam usuniętą ciążę obumarłą, tzn taką która się źle rozwijała - nie było akcji serca). Hm, wychodzi zatem na to, że dopóki serce bije, ciąża jest "żywa", nawet jeśli płód nie ma mózgu. Bardzo ciekawe... Wyjście drugie: artykuł został napisany przez osobę ze skłonnościami paranoidalnymi. Odpowiedz Link Zgłoś
tetsujin Re: hm, gdze sens, gdzie logika? 15.01.10, 09:26 > Jakim cudem Pani z nielegalnej aborcji oddała płód na badanie > histopatologiczne? Bada się wycinek tkanki. Mikroskopijny. Przed aborcją. Odpowiedz Link Zgłoś
pawulon26 Chory kraj.... 15.01.10, 08:23 Niestety.Po to sa chyba takie badania aby stwierdzic czy dziecko jest chore czy tez nie.Jesli okazuje ze jest chore i nie mozna tego wyleczyc (tj. napisane jest w artykule) to decyzja o dalszym losie dziecka powinna byc po stronie rodzicow.Usunąć ciążę czy też nie....Powinno to byc legalne,kazdy chcialby miec zdrowe dziecko. Ktos mnie zaraz zaatakuje !A chore nie ma prawa zyc?itp.?Ma prawo zyc i byc kochanym,tylko prosze pomyslec co bedzie za 20-25 lat,lub gdy tak chore dziecko zostanie na swiecie same gdy rodzice odejdą.Ja bym nie chcial aby zostalo same dlageo osobiscie zdecydowal bym sie na aborcje. Pomoc spoleczna,dom opieki,hospicjium?To jest humanitarne? Odpowiedz Link Zgłoś