cereusfoto
03.08.05, 12:30
Witam,
Jakiś czas temu zakupiłam kosiarkę spalinową z koszem na trawę. Ogólnie można
powiedzieć, że jestem zadowolona z tego ustrojstwa, ale... no właśnie ale.
Podczas koszenia trawa wpada do kosza ale i pozostaje na trawie ( w formie
pasów jak jedzie kosiarka ). Trawa koszona jest bardzo drobno, ale to nie ma
WIĘKSZEGO ZNACZENIA. To, że kosz trzeba często opróżniać to już inna bajka.
Praktycznie wygląda to tak, że 1,5 godziny się kosi ,a godzinę opróznia kosz.
Uffff. Myslałam, że jak będę miała kosiarkę z koszem, to po grabieniu resztek
trawy pozostanie tylko wspomnienie ( nie ciepię grabienia ), a tu masz babo
placek! Nie dość, że trzeba kosić, to jeszcze z grabiami latać. A może ktoś
mi podpowie co robimy nie tak?
( oczywiście koszeniem zajmuje się mąż, a ja niestety grabieniem ).