Dodaj do ulubionych

Francja zbroi Rosję (informacja)

13.02.10, 11:24
Przecież, kiedy Rosja napluła Francji w twarz ignorując warunki rozejmu w Gruzji, fakt ten stał się podstawą do sprzedaży Rosji broni ofensywnej. Wyciągnijmy wnioski: za odpowiednią kasę Francuzi się nie obrażą, zrobią wszystko (vide - kolaboracja). To kwinesencja powiedzenia: Francja- elegancja......
Obserwuj wątek
    • maruda.r Francja zbroi Rosję (informacja) 13.02.10, 11:41

      "Naciski Białego Domu na zablokowanie sprzedaży mistrali ponoć ograniczyły się
      do nieskutecznego telefonu sekretarza obrony Roberta Gatesa do szefa
      francuskiego MON Herve Morina."

      ***********************

      Zapewne nie chcieli dać wyższej ceny za mistrala.

      • 0kostek Łączę się w bólu z moją ukochaną gazetą. 13.02.10, 12:24
        Chłopaki - głowa do góry, jeszcze nie wszystko stracone.
        Już niedługo nowy prezydent RP , śliczny jak malowanie, wraz ze swoją
        małżonką dadzą popalić ruskim kacapom i zadbają o nasze USraelskie
        interesy.
        Panie red. Bielecki proszę nie tracić nadziei , jeszcze wrócą dobre
        czasy. Tak uważam.
        • realrusek Re: Łączę się w bólu z moją ukochaną gazetą. 17.02.10, 22:15
          Francja jako bladz Europy znana jest nie od dzis.Przypominam wam,synom
          francuskich prostytutek,sprzedajacym sie Wehrmachtowskim i SS-manskim oprawom
          za kostke mydla:jestescie potomkami niemieckich okupantow.W Polsce za kontakty z
          niemcem zabijano,w prostytutce-francy-obdarowywano ponczochami i kartkami na
          mydlo.Jestescie bekartami Europy.
      • bmc3i Re: Francja zbroi Rosję (informacja) 13.02.10, 22:07
        maruda.r napisał:

        >
        > "Naciski Białego Domu na zablokowanie sprzedaży mistrali ponoć ograniczyły się
        > do nieskutecznego telefonu sekretarza obrony Roberta Gatesa do szefa
        > francuskiego MON Herve Morina."
        >
        > ***********************
        >
        > Zapewne nie chcieli dać wyższej ceny za mistrala.

        A po co, skoro Amerykanie maja nawet kilka typów okretów desantowych roznych
        rodzajów i wszystkie nowoczesniejsze od Mistrala?
    • ibsen82 Francja zbroi Rosję (informacja) 13.02.10, 11:43
      Rasmussen: "Nie uważam Rosji za zagrożenie" - Piłsudski też nie uważał
      bolszewików za poważne zagrożenie. Dlatego nie poszedł na współpracę z białymi
      i dlatego nie pogonił czerwonym kota po bitwie warszawskiej. Dwadzieścia lat
      później zajęli połowę Polski.
      Polecam książkę George'a Friedmana "Świat za sto lat" - pisze tam o tym, że od
      zawsze dążeniem strategicznym Rosji jest stworzenie bufora między nią a
      zachodem Europy. Po upadku ZSRR go straciła. I musi go odtworzyć prędko, póki
      ma jeszcze siłę i ludzi. Demografia jest dla Rosjan bezlitosna - ludność sama
      się wykańcza alkoholizmem i AIDS ("Cień Kremla - Rosja Putina") i wkrótce
      będzie zabraknie ludzi, żeby służyć w armii, a bez armii 17 mln km
      kwadratowych - głównie bezludnych i pozbawionych infrastruktury ciężko jest
      kontrolować. Dla Rosji to ostatnie chwile, żeby zabezpieczyć się przed
      zachodem i móc wykazać jakąkolwiek strategiczną inicjatywę.
      • swiety_76 Re: Francja zbroi Rosję (informacja) 14.02.10, 11:57
        > Piłsudski też nie uważał bolszewików za poważne zagrożenie.
        > Dlatego nie poszedł na współpracę z białymi i dlatego nie pogonił > czerwonym
        kota po bitwie warszawskiej. Dwadzieścia lat później
        > zajęli połowę Polski

        Piłsudski ogólnie uważał Rosję (bez względu na to czy czerwona czy biała) za
        poważne zagrożenie. Fakt że uznawał białych za większe zagrożenie niż czerwonych.
        Tyle że czerwoni byli skłonni bardziej na ustępstwa niż biali w stosunku do
        Polski a białym nie mieściło się w głowie coś takiego jak niepodległa Polska.
        Gdyby wygrali biali równie dobrze 20 lat później też mogliby zając pół Polski.

        Piłsudski nie pogonił kota czerwonym ? Po bitwie warszawskiej front przesunął
        się o dobre kilkaset kilometrów na wschód a Roja była skłonna oddać Polsce nawet
        całą Białoruś (na co nie godzili się narodowcy z Dmowskim na czele)
        Część czerwonych uciekała przez Prusy przy aprobacie Niemców. 25 lat później
        dzieci tych żołnierzy zajmowali Berlin :D
      • kutafonycz Re: Francja zbroi Rosję (informacja) 15.02.10, 00:04
        ibsen82 napisał:

        > Rasmussen: "Nie uważam Rosji za zagrożenie" - Piłsudski też nie uważał
        > bolszewików za poważne zagrożenie. Dlatego nie poszedł na współpracę z białymi
        > i dlatego nie pogonił czerwonym kota po bitwie warszawskiej. Dwadzieścia lat
        > później zajęli połowę Polski.



        Piłsudski wiedzial doskonale że gdyby biali zwyciężyli w Rosji to upomnieliby
        się natychmiast o Priwisljanskij Kraj i znowu musiałby bawić się w konspirację i
        partyzantkę,a tak choć trochę porządził.Nie zapominaj że to Piłsudski rozpoczął
        wojnę z ZSRR nietrafnie oceniając możliwości jak swoje tak i ruskie.Mieliśmy
        więcej szczęścia niż rozumu bo gdyby nie słynny cud nad Wisłą to Niemcy nie
        mieliby jak napaść w 39,takiego kraju jak Polska by nie było.Pierdoły o
        prewencyjnym ataku Piłsudskiego proszę sobie schować w doopę,ZSRR miało
        dostatecznie sporo kłopotów na głowie niż marsz na zachód.


        > Polecam książkę George'a Friedmana "Świat za sto lat" - pisze tam o tym, że od
        > zawsze dążeniem strategicznym Rosji jest stworzenie bufora między nią a
        > zachodem Europy. Po upadku ZSRR go straciła.

        Może i Rosja o tym marzyła,ale teraz ziściło sie marzenie zachodu,akurat
        jesteśmy tym buforem z własnej nieprzymuszonej woli.


        I musi go odtworzyć prędko, póki
        > ma jeszcze siłę i ludzi. Demografia jest dla Rosjan bezlitosna - ludność sama
        > się wykańcza alkoholizmem i AIDS ("Cień Kremla - Rosja Putina") i wkrótce
        > będzie zabraknie ludzi, żeby służyć w armii,


        dzisiaj Putin daje każdej babie za urodzenie dziecka becikowe w wysokości 10 tys
        $,nie gotówką i nie od razu,po roku.Nie uważasz że to trochę większy stymul niż
        1000 złotych?Zresztą przyros już im zaczął rosnąć.Jak będziesz czytał żydowskie
        książki o Rosji to zajdziesz w ślepą uliczkę.Zmień autorów,niekoniecznie na
        rosyjskich.


        .
        • bmc3i Re: Francja zbroi Rosję (informacja) 15.02.10, 01:17
          kutafonycz napisał:

          > ibsen82 napisał:
          >
          > > Rasmussen: "Nie uważam Rosji za zagrożenie" - Piłsudski też nie uważał
          > > bolszewików za poważne zagrożenie. Dlatego nie poszedł na współpracę z bi
          > ałymi
          > > i dlatego nie pogonił czerwonym kota po bitwie warszawskiej. Dwadzieścia
          > lat
          > > później zajęli połowę Polski.
          >

          > Piłsudski wiedzial doskonale że gdyby biali zwyciężyli w Rosji to upomnieliby
          > się natychmiast o Priwisljanskij Kraj i znowu musiałby bawić się w konspirację
          > i
          > partyzantkę,a tak choć trochę porządził.Nie zapominaj że to Piłsudski rozpoczął
          > wojnę z ZSRR nietrafnie oceniając możliwości jak swoje tak i ruskie.



          Ech... Cos komus radziles aby zainteresował sie historia... Zainteresuj sie
          dzialalnoscia polskiego Biura Szyfrów przed wyprawą kijowską, jakie informacje
          uzyskało dzieki kontrolowaniu bolszewickiej korespondencji, co z nich wynikalo
          oraz jaki mialo wplyw na decyzje Pilsudskiego o wyprawie kijowskiej.....


          Mieliśmy
          > więcej szczęścia niż rozumu bo gdyby nie słynny cud nad Wisłą to Niemcy nie
          > mieliby jak napaść w 39,takiego kraju jak Polska by nie było.Pierdoły o
          > prewencyjnym ataku Piłsudskiego proszę sobie schować w doopę,ZSRR miało
          > dostatecznie sporo kłopotów na głowie niż marsz na zachód.
          >


          Bo tobie sie tak podoba? Takimi tekstami to mozesz jedynie swoją doope zapelnic.
    • archie100 Francja zbroi Rosję (informacja) 13.02.10, 12:06
      Żabojady sprzedają kacapom okręty ofensywne (do atakowania innych, a nie
      patrolowania morza!!!!!) , Szwaby kupuja od kacapów gaz tak żeby mogli
      szantazowac Ukrainę i nas, Makaroniarze budują kacapom fabryki
      samochodów (wlaśnie co to Putin załatwił). Jeśli ktoś myśli, że na
      tzw. "zachodzie" czegoś się nauczyli w XX wieku to grubo się myli. Sami
      pchają się w łapy ruskim za parę euro jak polityczne prostytutki. Bo oni
      to tera przyjaciele, ucywilizowali się. Akurat! Jakby niedźwiedzia można
      było ucywilizować! Jak im później kacapy flaki wyprują to będzie wielkie
      ZDZIWKO - "No jak oni tak mogli!?!?!?" kacapy rozumieli, rozumieją i
      będą tylko rozumieć język brutalnej siły. TYLKO jak im pałą przez łeb
      dać to coś do nich dociera!


      KTO NIE ZNA HISTORII SKAZANY JEST NA JEJ POWTARZANIE
      • ubiquitousghost88 No to ucz się, patałachu! 13.02.10, 12:21
        archie100 napisał:

        > Żabojady sprzedają kacapom okręty ofensywne (do atakowania innych, a nie
        > patrolowania morza!!!!!)
        > KTO NIE ZNA HISTORII SKAZANY JEST NA JEJ POWTARZANIE

        ...A u kogo znalazł przytułek Dwór rosyjski po 1917-tym?
        Tobie w szkole nie mówili o przyjaźni francusko-rosyjskiej?
        Co? Tylko o Napoleonie?
        No ale właśnie dlatego pokochali, bo wp.erdol dostali.
        A potem Niemcy, Włosi itd...
        Ej, tak ta twoja szkoła...

        • archie100 Re: No to ucz się, patałachu! 13.02.10, 12:32
          Dziś sprzedają im broń, a jutro dostaną od nich w twarz! O to chodziło!
          Masz cyt. "patałachu" problem z rozumieiem tekstu - wróć do szkoły. A,
          pijesz - nie komentuj. Nie pijesz - też nie komentuj!
      • 0kostek archie 100 kiedy ostatnio dałeś jakiemuś ruskiemu 13.02.10, 12:26
        pałą przez łeb ?

        Pochwal się, poprawi mi się humor.
    • donar44 A kto wyslal wojska do Iraku ? Solidarnie ? 13.02.10, 12:24
      Bez uzgodnien w NATO,wielcy Poltycy / Miller, Blair i inni / bez rozmow
      zFrancja i Niemcami / nawet aby ich osmieszyc- szczegolnie Miller w
      stosunku do Schrödera / wysylali wojska do Iraku, ustawianie rakiet w
      Polsce i Czechach / tez bez uzgodnien /.
      Bardzo slusznie, jeszcze Niemcy powinni Rosji sprzedac doskonale Uboty aby
      miedzy innymi pilnowaly bezpieczenstwa Gazociagu -"przyjazni" na Baltyku !
      A moze wyslac znowu Pana Bartoszewskiego ?????
      • thomulus Re: A kto wyslal wojska do Iraku ? Solidarnie ? 13.02.10, 12:32
        Mógłbyś coś z sensem. O wait, poczekaj jak wytrzeźwiejesz.
      • bmc3i Re: A kto wyslal wojska do Iraku ? Solidarnie ? 14.02.10, 02:29
        donar44 napisał:

        > Bez uzgodnien w NATO,wielcy Poltycy / Miller, Blair i inni / bez rozmow
        > zFrancja i Niemcami / nawet aby ich osmieszyc- szczegolnie Miller w
        > stosunku do Schrödera / wysylali wojska do Iraku, ustawianie rakiet w
        > Polsce i Czechach / tez bez uzgodnien /.
        > Bardzo slusznie, jeszcze Niemcy powinni Rosji sprzedac doskonale Uboty aby
        > miedzy innymi pilnowaly bezpieczenstwa Gazociagu -"przyjazni" na Baltyku !

        Niestety nie moga, bo te "dokonale Uboty" maja na wyposazeniu takze amerykańskie
        urzadzenia, a wiec ich sprzedaz Rosji wymaga zgody Departamentu Stanu USA
    • thomulus Francja zbroi Rosję (informacja) 13.02.10, 12:29
      Francja - chyba nie ma większej dziwki wśród cywilizowanych narodów świata. My Polacy powinniśmy to wiedzieć. Już wole ruskich, stawiają sprawę konkretnie. Bojkot francuskich produktów, walić tepse, dzieci neostrady.
      • bmc3i Żeby jeszcze było co bojotowac 14.02.10, 02:39
        thomulus napisał:

        > Francja - chyba nie ma większej dziwki wśród cywilizowanych narodów świata. My
        > Polacy powinniśmy to wiedzieć. Już wole ruskich, stawiają sprawę konkretnie. Bo
        > jkot francuskich produktów, walić tepse, dzieci neostrady.


        Mili ludzie w osobistym kontakcie, ale wystarczy troche pozyc wsrod nich, aby
        zobaczyc jak wielu absurdów to kraj.
    • kapitan.kirk Bałtowie ciut przesadzają 13.02.10, 12:52
      Posiadanie przez Rosję jednego tej klasy okrętu na Bałtyku z militarnego
      punktu widzenia zmienia raczej niewiele; a biorąc pod uwagę lokalizację baz
      floty rosyjskiej jest nam nawet w pewnym sensie na rękę ;-)
      Pzdr
      • bmc3i Naprawde? 13.02.10, 22:01
        kapitan.kirk napisał:

        > Posiadanie przez Rosję jednego tej klasy okrętu na Bałtyku z militarnego
        > punktu widzenia zmienia raczej niewiele;


        Zmienia nie wiele? a Ile takich mistrali potrzeba na wybrzeze estoni? A ile ioch
        potrzbea do zaJEcia naszej bazy w Darłowie na przyklad?



        a biorąc pod uwagę lokalizację baz
        > floty rosyjskiej jest nam nawet w pewnym sensie na rękę ;-)
        > Pzdr
        >

        Moglbys wyjasnic te teze?

        • gollum.z.kremla Bałtowie maja rację co do zasady, a nie dlatego... 14.02.10, 01:55
          ...żeby sami mieli być jakoś szczególnie zagrożeni akurat przez te Mistrale - z NATO Rosja wojuje gazem, nie rakietami.

          Oczywiste, że nowe okręty potrzebne są na Gruzję i Ukrainę (a ściślej - Krym); kacapy mówią to właściwie wprost.
        • kapitan.kirk Naprawdę :-) 14.02.10, 10:23
          1.) Mistral może na raz przewieźć kompletny batalion zmechanizowany lub
          sprzęt dla batalionu czołgów. Ciut to za mało, by w warunkach wojennych wysadzać
          jakoweś strategiczne desanty na tyłach przeciwnika; nawet jeżeli dodamy do tego
          dwie jeszcze pozostałe przy życiu bałtyckie Ropuchy. A jeśli już Rosja
          miałaby atakować któreś z państw bałtyckich, to bynajmniej nie musiałaby tego
          karkołomnie dokonywać od strony morza, skoro wygodniej i skuteczniej byłoby od
          strony lądu.
          2.) Aby wysadzić gdzieś desant, trzeba by najpierw tam dopłynąć, a następnie
          przygotować lądowanie. Tymczasem z jednej strony usytuowanie bazy w Bałtijsku, a
          z drugiej przewaga samej tylko Polski (w okrętach podwodnych, lotnictwie i -
          wkrótce - artylerii nadbrzeżnej) sprawiają, że szanse powodzenia takiej operacji
          byłyby raczej teoretyczne. Tym bardziej, że po pierwsze wybrzeże przecież
          również by nie pozostało bez obrony (i to raczej silniejszej niż potencjalny
          desant...), a po drugie Polska jest przecież krajem NATO, a w przypadku
          konfliktu wystarczyłoby doprawdy, by inne państwa wydelegowały na Bałtyk tylko
          niewielką część swych sił, by Flota Bałtycka w konsekwencji w ogóle nie była w
          stanie ruszyć przysłowiowym palcem w przysłowiowym walonku.
          3.) Jedyną bazą rosyjskich sił desantowych na Bałtyku jest i pozostanie
          Bałtijsk, gdzie stacjonuje 336 Brygada Piechoty Morskiej, 71 Brygada Okrętów
          Desantowych (wbrew dziarskiej nazwie, obecnie składająca się już tylko z 2
          okrętów, 2 poduszkowców i kilku kutrów desantowych) oraz praktycznie wszystko to
          co pozostało z lotnictwa floty. Dzięki takiej lokalizacji, im więcej rosyjskich
          okrętów stacjonuje w bazie, tym - na wypadek konfliktu - większy splendor i
          deszcz orderów dla naszej artylerii polowej ;-P

          Pozdrawiam
          • bmc3i Re: Naprawdę :-) 14.02.10, 14:10
            kapitan.kirk napisał:

            > 1.) Mistral może na raz przewieźć kompletny batalion zmechanizowany lub
            > sprzęt dla batalionu czołgów. Ciut to za mało, by w warunkach wojennych wysadza
            > ć
            > jakoweś strategiczne desanty na tyłach przeciwnika; nawet jeżeli dodamy do tego
            > dwie jeszcze pozostałe przy życiu bałtyckie Ropuchy. A jeśli już Rosja
            > miałaby atakować któreś z państw bałtyckich, to bynajmniej nie musiałaby tego
            > karkołomnie dokonywać od strony morza, skoro wygodniej i skuteczniej byłoby od
            > strony lądu.
            > 2.) Aby wysadzić gdzieś desant, trzeba by najpierw tam dopłynąć, a następnie
            > przygotować lądowanie. Tymczasem z jednej strony usytuowanie bazy w Bałtijsku,
            > a
            > z drugiej przewaga samej tylko Polski (w okrętach podwodnych, lotnictwie


            To ciekawe - moglbys napisac w jakich rodzajach samolotów Polska ma przewage w
            lotnictwie nad Baltykiem?



            i -
            > wkrótce - artylerii nadbrzeżnej) sprawiają, że szanse powodzenia takiej operacj
            > i
            > byłyby raczej teoretyczne.


            A to jakies rewelacje prawisz - "polskie okrety podwodne"? Masz na mysli
            niemieckie okrety typu 207, ups - przepraszam - ponorweskie Kobben,
            wyprodukowane w latach 60-tych? ktorego jedyny system ESM to Argo Radar Warning,
            a sonar pasywny Atlas Electronic CSU 83 pamieta czasy króla Artura i rycerzy
            okragłego stołu?

            Czy tez moze ten jeden okret SSK projektu 877E systemem kontroli ognia Murena
            MWU 110?

            Co chcesz tymi siłami zatrzymac?




            Tym bardziej, że po pierwsze wybrzeże przecież
            > również by nie pozostało bez obrony (i to raczej silniejszej niż potencjalny
            > desant...), a po drugie Polska jest przecież krajem NATO, a w przypadku
            > konfliktu wystarczyłoby doprawdy, by inne państwa wydelegowały na Bałtyk tylko
            > niewielką część swych sił, by Flota Bałtycka w konsekwencji w ogóle nie była w
            > stanie ruszyć przysłowiowym palcem w przysłowiowym walonku.


            Tak, tak, kapitanie - NATO ruszy tylkiem... Tak samo jak w przypadku Gruzji
            ruszylo. I niczego tu nie zmieni fakt polskiego czlonkowstwa w Sojuszu...




            > 3.) Jedyną bazą rosyjskich sił desantowych na Bałtyku jest i pozostanie
            > Bałtijsk, gdzie stacjonuje 336 Brygada Piechoty Morskiej, 71 Brygada Okrętów
            > Desantowych (wbrew dziarskiej nazwie, obecnie składająca się już tylko z 2
            > okrętów, 2 poduszkowców i kilku kutrów desantowych) oraz praktycznie wszystko t
            > o
            > co pozostało z lotnictwa floty. Dzięki takiej lokalizacji, im więcej rosyjskich
            > okrętów stacjonuje w bazie, tym - na wypadek konfliktu - większy splendor i
            > deszcz orderów dla naszej artylerii polowej ;-P


            Tej samej artylerii, ktora minister Klich ostatnio uwalił kasujac program Krab?



            >
            > Pozdrawiam
            >
            • kapitan.kirk Re: Naprawdę :-) 14.02.10, 18:30
              bmc3i napisał:

              > To ciekawe - moglbys napisac w jakich rodzajach samolotów Polska ma przewage w
              > lotnictwie nad Baltykiem?

              Heh, ale jak zdefiniujesz owo "nad Bałtykiem"...? Łatwiej będzie chyba w drugą stronę. Lotnictwo bojowe w ObwKal obecnie składa się z:

              - 143 dywizjonu myśliwskiego w Kaliningradzie-Czkałowsku (eks 689 pułk) z ok. 15 sprawnymi Su-27
              - 4 pułku szturmowego w Czerniachowsku (obecnie prawdopodobnie również przeformowywanego w dywizjon) z ok. 10 sprawnymi Su-24M

              Znając stan, wyposażenie i dyslokację jednostek naszych Sił Powietrznych, możesz sobie łatwo ustalić, kto ma jaką przewagę i w czym ;-P

              > A to jakies rewelacje prawisz - "polskie okrety podwodne"? Masz na mysli
              > niemieckie okrety typu 207, ups - przepraszam - ponorweskie Kobben,
              > wyprodukowane w latach 60-tych? ktorego jedyny system ESM to Argo Radar Warning
              > a sonar pasywny Atlas Electronic CSU 83 pamieta czasy króla Artura i rycerzy okragłego stołu?
              > Czy tez moze ten jeden okret SSK projektu 877E systemem kontroli ognia Murena MWU 110?
              > Co chcesz tymi siłami zatrzymac?

              Ależ spokojnie :-) Do nie wypuszczenia nikogo na Bałtyk z Cieśniny Pilawskiej czy Zatoki Fińskiej to naprawdę całkiem wystarczy; zwłaszcza że Flota Bałtycka ma obecnie tylko dwa okręty podwodne - oba takiego samego typu Warszawianka jak nasz Orzeł, pochodzące z lat 1983 i 1991 (obecnie kończy próby nowoczesny SSK St. Petersburg typu Łada, który zastąpi prawdopodobnie niedługo starszą Warszawiankę, od kilku lat i tak nie widywaną w morzu).

              > Tak, tak, kapitanie - NATO ruszy tylkiem... Tak samo jak w przypadku Gruzji
              > ruszylo.

              Ależ przecież właśnie Gruzja nie była członkiem NATO!

              > I niczego tu nie zmieni fakt polskiego czlonkowstwa w Sojuszu...

              Na jakiej podstawie sądzisz tak autorytatywnie???

              > Tej samej artylerii, ktora minister Klich ostatnio uwalił kasujac program Krab?

              Tej samej, która od kilku lat wyposaża się systematycznie w wyrzutnie Langusta, a pierwsze (a raczej "drugie"...) Kraby ma otrzymać w 2011/2012.

              Pozdrawiam
              • bmc3i Re: Naprawdę :-) 15.02.10, 14:46
                kapitan.kirk napisał:

                > bmc3i napisał:
                >
                > > To ciekawe - moglbys napisac w jakich rodzajach samolotów Polska ma przew
                > age w
                > > lotnictwie nad Baltykiem?
                >
                > Heh, ale jak zdefiniujesz owo "nad Bałtykiem"...? Łatwiej będzie chyba w drugą
                > stronę. Lotnictwo bojowe w ObwKal obecnie składa się z:
                >
                > - 143 dywizjonu myśliwskiego w Kaliningradzie-Czkałowsku (eks 689 pułk) z ok. 1
                > 5 sprawnymi Su-27
                > - 4 pułku szturmowego w Czerniachowsku (obecnie prawdopodobnie również przeform
                > owywanego w dywizjon) z ok. 10 sprawnymi Su-24M
                >
                > Znając stan, wyposażenie i dyslokację jednostek naszych Sił Powietrznych, możes
                > z sobie łatwo ustalić, kto ma jaką przewagę i w czym ;-P
                >


                Bardzo chdetnie uslyszalbym to od Ciebie... Zwlaszcza jak uzasadnisz tą swoją
                sugestię o "polskiej przewadze lotniczej nad Baltykiem", biorac pod uwage fakt,
                ze w razie jakiegos konfliktu, tych 48 poslkich szesnatsek nie wystarczyloby na
                obsluzenie potrzeb teatru wojny nad ladem, a co dopiero mieliby sie bawic w
                wojanie nad morzem.... Jak i czym mieliby zreszta wojowac? Pilotami ktorzy nigdy
                nie latali nad morzem? Czy tez moze mieliby strzelac Maverickami do rosyjskich
                okretow?



                > > A to jakies rewelacje prawisz - "polskie okrety podwodne"? Masz na mysli
                > > niemieckie okrety typu 207, ups - przepraszam - ponorweskie Kobben,
                > > wyprodukowane w latach 60-tych? ktorego jedyny system ESM to Argo Radar W
                > arning
                > > a sonar pasywny Atlas Electronic CSU 83 pamieta czasy króla Artura i ryce
                > rzy okragłego stołu?
                > > Czy tez moze ten jeden okret SSK projektu 877E systemem kontroli ognia Mu
                > rena MWU 110?
                > > Co chcesz tymi siłami zatrzymac?
                >
                > Ależ spokojnie :-) Do nie wypuszczenia nikogo na Bałtyk z Cieśniny Pilawskiej c
                > zy Zatoki Fińskiej to naprawdę całkiem wystarczy; zwłaszcza że Flota Bałtycka m
                > a obecnie tylko dwa okręty podwodne - oba takiego samego typu Warszawianka jak
                > nasz Orzeł, pochodzące z lat 1983 i 1991 (obecnie kończy próby nowoczesny SSK [
                > i]St. Petersburg[/i] typu Łada, który zastąpi prawdopodobnie niedługo starszą W
                > arszawiankę, od kilku lat i tak nie widywaną w morzu).



                Zapominasz, ze w odroznieniu od naszej marynarki, ich WMF stac na wysilek
                wybudowania jednego okretu w 2 - 3 lata. My za to mamy ministra finansow
                pytajacego na posiedzeniu rady ministrów "Czy tam marynarkas wojenna to w
                ogole jest nam potrzebna"
                ? A jeden okret budujemy JUŻ 7-8 lat, a koniec
                budowy jeszcze nawet nie majaczy na horyzoncie.


                >
                > > Tak, tak, kapitanie - NATO ruszy tylkiem... Tak samo jak w przypadku Gruz
                > ji
                > > ruszylo.
                >
                > Ależ przecież właśnie Gruzja nie była członkiem NATO!
                >
                > > I niczego tu nie zmieni fakt polskiego czlonkowstwa w Sojuszu...
                >
                > Na jakiej podstawie sądzisz tak autorytatywnie???
                >


                A masz jakies przeslanki ze w ramach tego uznania przewidzianego w artykyule
                piatym traktatu waszyngtonskiego, Niemcy podejmą decyzje o zbrojnym wystapieniu
                przeciw swojemu najwiekszemu sojusznikowi? A Francja?



                > > Tej samej artylerii, ktora minister Klich ostatnio uwalił kasujac program
                > Krab?
                >
                > Tej samej, która od kilku lat wyposaża się systematycznie w wyrzutnie Langusta,
                > a pierwsze (a raczej "drugie"...) Kraby ma otrzymać w 2011/2012.
                >
                > Pozdrawiam
                >


                No nie wiem - nie darze Altaira zbyt duzym szacunkiem i zaufaniem, ale z tego co
                kilka tygodni temu podawal, Klich zlikwidowal program Kraba.
                • kapitan.kirk Re: Naprawdę :-) 15.02.10, 22:12
                  bmc3i napisał:

                  > Bardzo chdetnie uslyszalbym to od Ciebie... Zwlaszcza jak uzasadnisz tą swoją
                  > sugestię o "polskiej przewadze lotniczej nad Baltykiem", biorac pod uwage fakt,
                  > ze w razie jakiegos konfliktu, tych 48 poslkich szesnatsek nie wystarczyloby na
                  > obsluzenie potrzeb teatru wojny nad ladem, a co dopiero mieliby sie bawic w
                  > wojanie nad morzem...

                  Hmmm, ale jakiej wojny i z kim? Bo jeżeli z Rosją, to przecież graniczymy z nią
                  bezpośrednio tylko właśnie na odcinku kaliningradzkim... Zaś atak przez
                  terytoria krajów trzecich, aczkolwiek możliwy, oznaczałby wszak w praktyce
                  wybuch konfliktu wielostronnego w sercu Europy, w przypadku którego raczej
                  trudno się spodziewać by NATO zachowało stoicką obojętność.

                  Btw. Polska posiada 132 samoloty bojowe, a owe 48 to "tylko" liczba samolotów
                  lepszych od każdego rosyjskiego ;-)

                  > Jak i czym mieliby zreszta wojowac? Pilotami ktorzy nigd
                  > y
                  > nie latali nad morzem?

                  Ależ skąd, na bogów, ten pomysł, że nasi piloci nie latają nad morzem??? Gdzie,
                  Twoim zdaniem, znajduje się jedyny w Polsce poligon do strzelań pociskami
                  powietrze-powietrze...? :-)

                  > Czy tez moze mieliby strzelac Maverickami do rosyjskich
                  > okretow?

                  Do floty desantowej uprzednio pokąsanej przez marynarkę wojenną i artylerię
                  nadbrzeżną - czemu nie...? Lub na okręty w bazie...

                  > Zapominasz, ze w odroznieniu od naszej marynarki, ich WMF stac na wysilek
                  > wybudowania jednego okretu w 2 - 3 lata.

                  Oj, taki fenomen to się nie zdarzył w Rosji od wielu, wielu lat :-) Obecnie
                  normą jest raczej kilkanaście.

                  > My za to mamy ministra finansow
                  > pytajacego na posiedzeniu rady ministrów "Czy tam marynarkas wojenna to w
                  > ogole jest nam potrzebna"
                  ? A jeden okret budujemy JUŻ 7-8 lat, a koniec
                  > budowy jeszcze nawet nie majaczy na horyzoncie.

                  To oczywiste, że PMW jest bardzo niedoinwestowana i w ogóle traktowana dość po
                  macoszemu. Co nie zmienia faktu, że stosunek jej sił do potencjału rosyjskiej
                  Floty Bałtyckiej jest obecnie dla nas najkorzystniejszy w historii i nie zanosi
                  się na to, by ten stan uległ większym zmianom przynajmniej przez najbliższych
                  kilka lat. Oczywiście tak nie musi być zawsze - ale na razie tak jest; nawet nie
                  biorąc już litośnie pod uwagę fatalnego pod względem militarnym usytuowania
                  rosyjskich baz.

                  > A masz jakies przeslanki ze w ramach tego uznania przewidzianego w artykyule
                  > piatym traktatu waszyngtonskiego, Niemcy podejmą decyzje o zbrojnym wystapieniu
                  > przeciw swojemu najwiekszemu sojusznikowi? A Francja?

                  Sam wymieniłeś taką przesłankę, czyli uczestnictwo w traktacie, który przewiduje
                  solidarną obronę przed napaścią na jednego z członków. Odwracając pytanie: a
                  jakie Ty masz przesłanki by sądzić, że w razie konfliktu nie wywołanego przez
                  Polskę sojusznicy nam nie pomogą? A zwłaszcza Niemcy, którzy wszak w
                  takim przypadku stałyby się nagle krajem frontowym...?

                  > No nie wiem - nie darze Altaira zbyt duzym szacunkiem i zaufaniem, ale z tego c
                  > o
                  > kilka tygodni temu podawal, Klich zlikwidowal program Kraba.

                  Nie słyszałem. Wszystkie znane mi źródła twierdzą jednogłośnie, że na ostatniej
                  dużej konferencji w październiku, Klich wymienił Kraba jako jeden z
                  priorytetowych programów modernizacji armii. Toż samo na stronie MON:
                  www.mon.gov.pl/pl/artykul/8069

                  Pozdrawiam
                  • bmc3i Re: Naprawdę :-) 15.02.10, 22:58
                    kapitan.kirk napisał:

                    > bmc3i napisał:
                    >
                    > > Bardzo chdetnie uslyszalbym to od Ciebie... Zwlaszcza jak uzasadnisz tą s
                    > woją
                    > > sugestię o "polskiej przewadze lotniczej nad Baltykiem", biorac pod uwage
                    > fakt,
                    > > ze w razie jakiegos konfliktu, tych 48 poslkich szesnatsek nie wystarczyl
                    > oby na
                    > > obsluzenie potrzeb teatru wojny nad ladem, a co dopiero mieliby sie bawic
                    > w
                    > > wojanie nad morzem...
                    >
                    > Hmmm, ale jakiej wojny i z kim? Bo jeżeli z Rosją, to przecież graniczymy z nią
                    > bezpośrednio tylko właśnie na odcinku kaliningradzkim... Zaś atak przez
                    > terytoria krajów trzecich, aczkolwiek możliwy, oznaczałby wszak w praktyce
                    > wybuch konfliktu wielostronnego w sercu Europy, w przypadku którego raczej
                    > trudno się spodziewać by NATO zachowało stoicką obojętność.
                    >


                    Bialorus mozemy sobie darowac. Złoto przeciw orzechom, że uczestniczyłaby w
                    takim konflikcie, odpierając polska agresję zmierzajacą do wsparcia polskiej
                    piątej kolumny na Białorusi chcacej oderwac Grodno od macierzy. Oczywiscie że
                    NATO nie zachowałoby obojetności - wystosowałoby szereg ostrych w tonie not
                    dyplomatycznych do Kremla oraz wezwałoby ambasadora Rogozina na dywanik w
                    Brukseli. A nawet odroczyłoby najbliższe spotkanie Rady NATO-Rosja.



                    > Btw. Polska posiada 132 samoloty bojowe, a owe 48 to "tylko" liczba samolotów
                    > lepszych od każdego rosyjskiego ;-)
                    >


                    > > Jak i czym mieliby zreszta wojowac? Pilotami ktorzy nigd
                    > > y
                    > > nie latali nad morzem?
                    >
                    > Ależ skąd, na bogów, ten pomysł, że nasi piloci nie latają nad morzem??? Gdzie,
                    > Twoim zdaniem, znajduje się jedyny w Polsce poligon do strzelań pociskami
                    > powietrze-powietrze...? :-)


                    I co tam robią? Cwiczą strzelanie Amraamami i Sidewinderami do okrętów w ruchu? :)


                    >
                    > > Czy tez moze mieliby strzelac Maverickami do rosyjskich
                    > > okretow?
                    >
                    > Do floty desantowej uprzednio pokąsanej przez marynarkę wojenną i artylerię
                    > nadbrzeżną - czemu nie...? Lub na okręty w bazie...
                    >


                    Oj kapitanie - prosze Cie o odrobine powagi. Nasza flota trzebi flote rosyjska,
                    a nasze lotnictwo morskie zajmuje sie wykańczaniem niedobitków... Maverickami.




                    > > Zapominasz, ze w odroznieniu od naszej marynarki, ich WMF stac na wysilek
                    > > wybudowania jednego okretu w 2 - 3 lata.
                    >
                    > Oj, taki fenomen to się nie zdarzył w Rosji od wielu, wielu lat :-) Obecnie
                    > normą jest raczej kilkanaście.


                    My za to mamy fenomen na skale europejską, jesli nie światową - społeczeństwo na
                    wzór XVIII-wiecznego, uwazajace ze wojny w Europie skończyły sie raz na zawsze,
                    a zreszta - jak nie bedziemy mieli armii, to nikt na nas nie napadnie. Gdy
                    natomiast kupimy samolot sztuk jeden, co drugi idiota pyta "na wojne z kim
                    sie szykujemy?"




                    >
                    > > My za to mamy ministra finansow
                    > > pytajacego na posiedzeniu rady ministrów "Czy tam marynarkas wojenna t
                    > o w
                    > > ogole jest nam potrzebna"
                    ? A jeden okret budujemy JUŻ 7-8 lat, a koni
                    > ec
                    > > budowy jeszcze nawet nie majaczy na horyzoncie.
                    >
                    > To oczywiste, że PMW jest bardzo niedoinwestowana i w ogóle traktowana dość po
                    > macoszemu. Co nie zmienia faktu, że stosunek jej sił do potencjału rosyjskiej
                    > Floty Bałtyckiej jest obecnie dla nas najkorzystniejszy w historii i nie zanosi
                    > się na to, by ten stan uległ większym zmianom przynajmniej przez najbliższych
                    > kilka lat. Oczywiście tak nie musi być zawsze - ale na razie tak jest;

                    Chcialbym zauwazyc, ze za kilka lat my juz nie tylko nie bedziemy mieli
                    jakiegokolwiek systemu obrony powietrznej kraju, ale także jakiegokolwiek okretu
                    podwodnego, bo wazniejsze sa wydatki na KRUS, pielegniarki, górników i rolników
                    palących opony pod URM-em. Nieroby w mundurach przeciez nie beda rzucac w
                    budynek MON petardami domowej roboty.





                    nawet ni
                    > e
                    > biorąc już litośnie pod uwagę fatalnego pod względem militarnym usytuowania
                    > rosyjskich baz.
                    >
                    > > A masz jakies przeslanki ze w ramach tego uznania przewidzianego w artyky
                    > ule
                    > > piatym traktatu waszyngtonskiego, Niemcy podejmą decyzje o zbrojnym wysta
                    > pieniu
                    > > przeciw swojemu najwiekszemu sojusznikowi? A Francja?
                    >
                    > Sam wymieniłeś taką przesłankę, czyli uczestnictwo w traktacie, który przewiduj
                    > e
                    > solidarną obronę przed napaścią na jednego z członków. Odwracając pytanie: a
                    > jakie Ty masz przesłanki by sądzić, że w razie konfliktu nie wywołanego przez
                    > Polskę sojusznicy nam nie pomogą?


                    To moze nie odwracaj jednak pytania....
                    Ale ja Ci owszem - odpowiem, liczac na to ze i Ty odpowiesz. Niemcy nie kiwną
                    palcem, bo art. 5 absolutnie nie zobowiazuje do udzielenia militarnej pomocy -
                    zwlaszcza pomocy o charakterze taktycznym, czy tym bardzioej operacyjnym - po
                    pierwsze;

                    po drugie - Niemcy nie maja w tym interesu. Znaczn ie wazniejsze beda dla nich
                    nieprzerwane dostawy gazu przez Nord Stream, i niemieckie fabryki w Rosji, nie
                    mowiac juz o wlasnych fabrykach w samej Bundesrepublik. Czego Ty oczekujesz? Że
                    te same Niemcy, dla których Rosja jest najważniejszym partnerem na świecie,
                    zaraz po Francji, na dodatekl najzupelniej strategicznym, Niemcy ktorym blizej
                    dzis do Rosji niz do Stanow Zjednoczonych, nagle zmeinia front i zapalaja
                    miloscia do Polski przeciw Rosji? W imie czego mieli by rozpoczynac wojne z
                    przyjacielem?




                    A zwłaszcza Niemcy, którzy wszak w
                    > takim przypadku stałyby się nagle krajem frontowym...?


                    Lepiej stac sie krajem "frontowym" w cudzyslowie, czy rzeczywistym frontem?


                    >
                    > > No nie wiem - nie darze Altaira zbyt duzym szacunkiem i zaufaniem, ale z
                    > tego c
                    > > o
                    > > kilka tygodni temu podawal, Klich zlikwidowal program Kraba.
                    >
                    > Nie słyszałem. Wszystkie znane mi źródła twierdzą jednogłośnie, że na ostatniej
                    > dużej konferencji w październiku, Klich wymienił Kraba jako jeden z
                    > priorytetowych programów modernizacji armii. Toż samo na stronie MON:
                    > www.mon.gov.pl/pl/artykul/8069
                    >
                    > Pozdrawiam


                    Nie upieram sie przy tym, jak napisalem - pan Hyypki i jego wydawnioctwo nie
                    nalezą do wzorów profesjonalizmu i rzetelnosci dziennikarskiej, wiecupierac sie
                    przy informacjach z Altairy nie bede.

                    • kapitan.kirk Trzeci Mistral 16.02.10, 18:02
                      A zatem na razie mamy Twoje głębokie przekonanie (że w razie konfliktu NATO nam
                      nie pomoże) przeciwko mojemu głębokiemu przekonaniu (że pomoże). W tej sytuacji
                      proponuje nie ciągnąć dalej tego wątku dyskusji, poprzestając na trzymaniu
                      kciuków za to, żebyśmy nigdy nie mieli okazji się przekonać kto miał rację ;-)

                      Co do chronicznego niedoinwestowania wojska i przykładaniu do tego ogólnie zbyt
                      małej wagi, to jestem po Twojej stronie. Uważam jednak zarazem, że porównywanie
                      sytuacji dzisiejszej do XVIII wieku jest w tym zakresie nieuprawnione - wówczas
                      nie było ani sojuszników, ani (prawie0 sił zbrojnych), obecnie zaś sojusznicy
                      są, a i wojsko na tle sąsiadów mimo wszystko prezentuje się całkiem przyzwoicie.

                      Co do zwalczania celów morskich przez lotnictwo - co w tym właściwie widzisz
                      dziwnego czy niemożliwego? Nie wiem, czy obecnie piloci Jastrzębi szkolą się w
                      atakowaniu celów morskich (bo piloci Su-22 - owszem), ale czy doprawdy np. w
                      okręt desantowy trudniej jest trafić z wielu kilometrów Maverickiem (nie
                      Amraamem przecież ;-) niż w czołg...?
                      Co do ogólnej niewiary w to, że - jeśli dobrze rozumiem - rosyjska flota
                      bałtycka nie jest niezwyciężona, to według mnie istnieją tylko trzy możliwości:

                      1.) Konflikt zastaje flotę w Bałtijsku i w związku z tym szybko szlag ją trafia
                      (jest w zasięgu naszej artylerii polowej, a wobec przewagi polskiej w okrętach
                      podwodnych i siłach minowych, uciec przez Cieśninę Piławską na morze nie może).
                      2.) Flota wychodzi z Bałtijska przed wybuchem konfliktu - i co dalej? Jedyną
                      poza Bałtijskiem rosyjską bazą na Bałtyku jest wszak Kronsztad, skąd nie sposób
                      sensownie operować przeciw polskiemu wybrzeżu i gdzie nader łatwo się
                      (samo)zablokować; tak jak to miało miejsce we wszystkich bodajże wojnach
                      toczonych przez Rosję na Bałtyku od 1855.
                      3.) Flota wychodzi z Bałtijska przed wybuchem konfliktu i operuje większością
                      sił na południowym Bałtyku, rotacyjnie wymieniając okręty z bazą w Kronsztadzie.
                      To w sumie najbardziej prawdopodobne - tylko co właściwie miałaby potem robić.
                      Desantu nie wysadzi - bo to bez sensu (kosztem potencjalnie dużych strat, można
                      by wysadzić na wybrzeże najwyżej dwa lekkie bataliony, które same i tak by nic
                      nie zdziałały ani długo nie pożyły). Może z daleka blokować żeglugę - ale wszak
                      Polska nie jest jakoś szczególnie uzależniona od dowozów zza morza; przynajmniej
                      w doraźnej perspektywie. Może podejść blisko i spróbować wydać otwartą bitwę -
                      jednak siły FB nie są na tyle duże, by w starciu z Polska flotą zagwarantować
                      sobie zwycięstwo, zwłaszcza w zasięgu naszego lotnictwa i artylerii nadbrzeżnej
                      (czyli ok. 200 km od brzegu; czyli w ogóle na większości południowego
                      Bałtyku...), zwłaszcza - przypominam - wobec przewago polskiej a okrętach
                      podwodnych.

                      Czy popełniam gdzieś błąd logiczny...? :-)
                      Pzdr
                      • bmc3i Re: Trzeci Mistral 17.02.10, 23:25
                        kapitan.kirk napisał:

                        > A zatem na razie mamy Twoje głębokie przekonanie (że w razie konfliktu NATO nam
                        > nie pomoże) przeciwko mojemu głębokiemu przekonaniu (że pomoże). W tej sytuacji
                        > proponuje nie ciągnąć dalej tego wątku dyskusji, poprzestając na trzymaniu
                        > kciuków za to, żebyśmy nigdy nie mieli okazji się przekonać kto miał rację ;-)
                        >

                        Jasne, mozemy nie ciagnac. Z tym ze moje przeswiadczenie - byc moze i oby mylne
                        - opieram na jakichś podstawach faktycznych, ktore wydaja mi sie realne i
                        przedstawilem je. Nie zauwazylem natomaist, abys próbowal oprzec swoje
                        stanowisko na jakiejkolwiek podstawie poza - jak sądze - skrajnie optymistyczną
                        interpretacja art. 5, nie wiadomo wlasciwie na jakiej podstawie.




                        > Co do chronicznego niedoinwestowania wojska i przykładaniu do tego ogólnie zbyt
                        > małej wagi, to jestem po Twojej stronie. Uważam jednak zarazem, że porównywanie
                        > sytuacji dzisiejszej do XVIII wieku jest w tym zakresie nieuprawnione - wówczas
                        > nie było ani sojuszników, ani (prawie0 sił zbrojnych), obecnie zaś sojusznicy
                        > są, a i wojsko na tle sąsiadów mimo wszystko prezentuje się całkiem przyzwoicie



                        Porównuje przede wszystkim świadomosc spoleczną z ery finis poloniae, i
                        dzisiejsza. Polityka wspolczesnych wladz panstwa w tej mierze, jest wypadkowa
                        tego nastawienia spoleczenstwa.



                        > .
                        >
                        > Co do zwalczania celów morskich przez lotnictwo - co w tym właściwie widzisz
                        > dziwnego czy niemożliwego? Nie wiem, czy obecnie piloci Jastrzębi szkolą się w
                        > atakowaniu celów morskich (bo piloci Su-22 - owszem), ale czy doprawdy np. w
                        > okręt desantowy trudniej jest trafić z wielu kilometrów Maverickiem (nie
                        > Amraamem przecież ;-) niż w czołg...?


                        przede wszystkim kpt., znacznie trudniej jest latac nad morzem, niz nad ladem.
                        Piloci USAF przed wlaczeniem do operacji morskich przechodza kilkudniowe do
                        kilkutygodniowego (w zaleznosci od czasu ktorym dysponuja) szkolenia w
                        operacjach morskich, w tym w lataniu morskim. A wiesz, jakos nie wierze ze Klich
                        daje forse na paliwo dla tych celow. Maverickiem pewnie ze trafisz w Udałoja (o
                        ile go nie zestrzelą za pomoca CIWS, tylko co mu tym zrobisz? Zabijesz kucharza
                        w mesie?







                        > Co do ogólnej niewiary w to, że - jeśli dobrze rozumiem - rosyjska flota
                        > bałtycka nie jest niezwyciężona, to według mnie istnieją tylko trzy możliwości:
                        >


                        Ja jestem pierwszym prześmiewcą polskiego spojrzenia na wspolczesne sily zbrojne
                        Rosji, przez pryzmat spojrzenia na sily zbrojne ZSRR. W tej dyskusji jednak,
                        patrze na kwestie o ktorej rozmaiwamy, przez pryzmat juz nawet nie stanu
                        zawałowego, lecz wrecz agonii polskiej marynarki wojennej.


                        > 1.) Konflikt zastaje flotę w Bałtijsku i w związku z tym szybko szlag ją trafia
                        > (jest w zasięgu naszej artylerii polowej, a wobec przewagi polskiej w okrętach
                        > podwodnych i siłach minowych, uciec przez Cieśninę Piławską na morze nie może).
                        > 2.) Flota wychodzi z Bałtijska przed wybuchem konfliktu - i co dalej? Jedyną
                        > poza Bałtijskiem rosyjską bazą na Bałtyku jest wszak Kronsztad, skąd nie sposób
                        > sensownie operować przeciw polskiemu wybrzeżu i gdzie nader łatwo się
                        > (samo)zablokować; tak jak to miało miejsce we wszystkich bodajże wojnach
                        > toczonych przez Rosję na Bałtyku od 1855.
                        > 3.) Flota wychodzi z Bałtijska przed wybuchem konfliktu i operuje większością
                        > sił na południowym Bałtyku, rotacyjnie wymieniając okręty z bazą w Kronsztadzie


                        To sa kwestie taktyczne jedynie. Prawdziwy problem polega na tym, ze mamy
                        zaledwie 16 MU90, ile i w przede wszystkim w jakim stanie sa nasze torpedy
                        proweniencji radzieckiej? A pokry? A SAMy?

                        Za polityke MON wobec MW, nalezy sie pluton egzekucyjny.


                        > .
                        > To w sumie najbardziej prawdopodobne - tylko co właściwie miałaby potem robić.
                        > Desantu nie wysadzi - bo to bez sensu (kosztem potencjalnie dużych strat, można
                        > by wysadzić na wybrzeże najwyżej dwa lekkie bataliony, które same i tak by nic
                        > nie zdziałały ani długo nie pożyły).


                        Operacje specjalne chociazby. One bolą najbardziej.


                        Może z daleka blokować żeglugę - ale wszak
                        > Polska nie jest jakoś szczególnie uzależniona od dowozów zza morza; przynajmnie
                        > j
                        > w doraźnej perspektywie.


                        W doraznej perspektywie kapitanie to nam wojna z Rosja nie grozi. Ta zas wstawi
                        wkrotce na baltyk wieksza flote w celu ochrony Nord Stream, a my nie mamy i nie
                        zanosi sie abysmy cos mieli do ochrony portu i drogi wodnej do gazoportu.




                        Może podejść blisko i spróbować wydać otwartą bitwę -
                        > jednak siły FB nie są na tyle duże, by w starciu z Polska flotą zagwarantować
                        > sobie zwycięstwo, zwłaszcza w zasięgu naszego lotnictwa i artylerii nadbrzeżnej
                        > (czyli ok. 200 km od brzegu; czyli w ogóle na większości południowego
                        > Bałtyku...), zwłaszcza - przypominam - wobec przewago polskiej a okrętach
                        > podwodnych.
                        >
                        > Czy popełniam gdzieś błąd logiczny...? :-)
                        > Pzdr


                        Tak. Nie bierzesz pod uwage tego, ze wojna na baltyku raczej nie grozi nam wjuz
                        w tym roku, a za 5 lat WMF bedzie tu miala flote do ochrony Nord Stream.
    • pawel-wrocek23 Francja zawsze potrafiła się sprzedać 13.02.10, 13:11
      www.pardon.pl/artykul/5383/sex_macht_frei_francuzki_nie_stawialy_oporu_niemcom
    • ewiak.r Co na to Biblia? 13.02.10, 13:23
      "W czasie wyznaczonym [król północy = Rosja] powróci z powrotem [odzyska
      utracone, w wyniku rozpadu bloku wschodniego wpływy] i wkroczy na południe
      [wiele wskazuje na Gruzję], ale nie będzie jak wcześniej [zwycięstwa, jak w
      1921] i jak później [w 2008], gdyż ruszą przeciw niemu mieszkańcy wybrzeży
      Kittim [Zachód], i będzie poniżony i zawróci" (Daniela 11:29,30a). Jakie
      wnioski można z tego wyciągnąć? W pierwszej kolejności należy oczekiwać
      powrotu Rosji. Do pełnej realizacji tego planu niezbędny jest rozpad UE i
      NATO. Wówczas byli sojusznicy Rosji zmienią kurs wobec niej. Potem dopiero
      będzie wojna, w której użyty będzie "wielki miecz" = broń jądrowa (Apokalipsa
      6:4). To nie będzie "koniec świata", lecz jak zapowiedział Jezus - "początek
      bólów porodowych" (Mt.24:8).
      • igor_uk Re: Co na to Biblia? 13.02.10, 13:44
        ewiak.r, powiedz szczerze,cie nie znudzilo sie wpisywac na kazdym forum ten sam
        tekst.Zaczynam podejrzewac,ze jestes botem.
        • ewiak.r Re: Co na to Biblia? 13.02.10, 14:12
          Igorze, nikt Ci nie karze tego czytać. Kto chce, to przeczyta, kto nie chce,
          zignoruje to. Ponieważ sprawa jest poważna, przypominam to. Ja nie mam dostępu
          do środków masowego przekazu.
          • igor_uk Re: Co na to Biblia? 13.02.10, 14:22
            ewiak.r ,przeciez mnie nie chodzi o to,czy ja to chce przecytac,czy nie.Mnie
            chodzi o to,ze ty tyle razy juz to wpisales na roznych forum,ze chiba tylko
            analfabeta tego nie przeczytal.A dla czego ty musial by miec dostep do srodkow
            masowego przekazu,jak to co ty cytujesz jest w Biblii,to chiba kazdy ma
            mozliwosc to przeczytac (Biblia nie jest zakazana,nawet w ZSRR mozno bylo Biblie
            bez wiekszych problemow kupic),a interpretowac Biblie kazdy musi po swojemu,jak
            mu serdce podpowie.
            • ewiak.r Re: Co na to Biblia? 13.02.10, 14:52
              To prawda, że wielu ma dziś dostęp do Biblii. Wielu też ją czyta. Nie każdy ją
              jednak rozumie (por. 2 Piotra 3:16). Fragment z Księgi Daniela, na który
              zwróciłem tu uwagę, podany jest formie szyfru. Nie jest więc łatwo go zrozumieć.
              Ja w tych sprawach siedzę od ponad 30 lat i staram się dzielić z innymi swoimi
              spostrzeżeniami. Taka jest zresztą wola Boga (por. Daniela 11:33a; Amosa 3:7,8).
              • snellville Re: Co na to Biblia? 13.02.10, 16:52
                ewiak.r napisał:

                > To prawda, że wielu ma dziś dostęp do Biblii. Wielu też ją czyta. Nie każdy ją
                > jednak rozumie (por. 2 Piotra 3:16). Fragment z Księgi Daniela, na który
                > zwróciłem tu uwagę, podany jest formie szyfru. Nie jest więc łatwo go zrozumieć
                > .
                > Ja w tych sprawach siedzę od ponad 30 lat i staram się dzielić z innymi swoimi
                > spostrzeżeniami. Taka jest zresztą wola Boga (por. Daniela 11:33a; Amosa 3:7,8)
                > .


                Fokus pokus...........wez sie sie i obwies zaoszdzecisz sobie czekania na bol.
                Kaznodzieja sie k....a znalazl!!!
            • bumcykcykhopsiup Re: Co na to Biblia? 14.02.10, 01:08
              hej, dawno cie nie bylo na wyborczej. oczywiscie, jeslis tym samym
              igorem.
        • snellville Re: Co na to Biblia? 13.02.10, 17:10
          Powiedz mi Igor co sie dzieje z wasza technologia ze juz musicie kupowc statki
          od zabojadow??
          Mam problem i to wielki bo nie wiem czy moj p...y Bambo bedzie mogl zatrzymac
          zakup tych statkow.
          Francuzi sa bardziej niezalezni od Ameryki nizli Niemcy i Anglicy.
          Na dodatek Bambo jest fujara bez jaj.
          Nic z tego dobrego nie bedzie,konflikt narasta,zimna wojna w dalszym ciagu trwa.
          Carter zrobil ten sam blad ufajac wam i omalo nie doszlo do IIIws.
          Pol godziny brakowalo zanim odpusciliscie w moskwie przed wydaniem rokazu na
          start bombowcow w kierunku Stanow.
          I powiedz teraz jak my Polacy mamy komus zaufac????he,no powiedz.
          Moim nowym pomyslem jest ,zbroic sie w stylu Izraela i powiedziec wszystkim zeby
          nas pocalowali w d...e.
          Patrioty.. atomy..najnowsze smoloty i co tam jeszcze k....a jest na
          swiecie,wtedy moze bedziemy mogli spokojnie spac.
          • bmc3i Re: Co na to Biblia? 14.02.10, 01:54
            nellville napisał:


            > Mam problem i to wielki bo nie wiem czy moj p...y Bambo bedzie mogl zatrzymac
            > zakup tych statkow.
            > Francuzi sa bardziej niezalezni od Ameryki nizli Niemcy i Anglicy.
            > Na dodatek Bambo jest fujara bez jaj.

            Gdyby Obama mial jaja, wystarczylby jeden telefon z Pentagonu do Boeinga z trescia:

            "Wicie, rozumicie - kryzys, ciecia budzetowe, musicie zaoszczedzic na
            modernizacji 6 francuskich AWACS E-3F Sentry"



            > Nic z tego dobrego nie bedzie,konflikt narasta,zimna wojna w dalszym ciagu trwa
            > .


            Tyulko poslkie naiwne dziecie mysla ze obudzily sie juz w krainie Elfów.
    • a-ve15 Francja sprzedaje, bo ma pełne prawo 13.02.10, 13:53
      Odmowę sprzedaży Rosji Mistrala(li) musiałoby poprzedzać wpisanie jej na listę
      tzw. "państw zbójeckich". A na tyle hucpy USA nie mogą sobie pozwolić, lepiej
      znają swoje granice niż Pribałytaka swoje.
      • bmc3i Re: Francja sprzedaje, bo ma pełne prawo 13.02.10, 22:02
        a-ve15 napisał:

        > Odmowę sprzedaży Rosji Mistrala(li) musiałoby poprzedzać wpisanie jej na listę
        > tzw. "państw zbójeckich". A na tyle hucpy USA nie mogą sobie pozwolić, lepiej
        > znają swoje granice niż Pribałytaka swoje.


        Tak, ma prawo - takie samo jak swiat ma do sprzedazey broni gruzji.
        • gollum.z.kremla Re: do sprzedaży broni Gruzji 14.02.10, 02:19
          Rakiety "ziemia-woda" z pewnością awansują teraz na liście gruzińskich priorytetów ;->
          • bmc3i Re: do sprzedaży broni Gruzji 14.02.10, 02:23
            gollum.z.kremla napisał:

            > Rakiety "ziemia-woda" z pewnością awansują teraz na liście gruzińskich prioryte
            > tów ;->


            A Norwedzy zapewne nie beda mieli zadnych oporów aby sprzedac gruzinom NSM-y,
            Szwedzi nat0omaist z przyjemnoscia sprzedadza Tbilisi RBS-y.

      • realrusek Re: Francja sprzedaje, bo ma pełne prawo 17.02.10, 21:57
        ty ruska bladz taka sama jak przecietna francuzka,dajaca d... za kostke mydla
        rannym SS-manom.Won stad podkladzie pod niemieckie scierwo.
    • alakyr Co nas tak oburza? 13.02.10, 17:10
      Że Rosja kupuje sprzęt wojskowy czy to że ma za co kupić?
      Kraje bałtyckie protestują? a dlaczego? Rosjanie gdyby chcieli
      rozjechali by ich 100 razy prościej lądem a nie desantem od morza.
      Poza Polską Rosjanie są postrzegani jako normalny partner biznesowy,
      trochę tylko większy, tylko dla Polaków to wcielenie wszelkiego zła.

      Rosjanie zapomnieli o jeszcze jednej opcji, mogliby taki okręt
      wyoutsourcować razem z francuską załogą, jak my Patrioty.
      • snellville Re: Co nas tak oburza? 13.02.10, 17:19
        alakyr napisał:

        > Że Rosja kupuje sprzęt wojskowy czy to że ma za co kupić?
        > Kraje bałtyckie protestują? a dlaczego? Rosjanie gdyby chcieli
        > rozjechali by ich 100 razy prościej lądem a nie desantem od morza.
        > Poza Polską Rosjanie są postrzegani jako normalny partner biznesowy,
        > trochę tylko większy, tylko dla Polaków to wcielenie wszelkiego zła.
        >
        > Rosjanie zapomnieli o jeszcze jednej opcji, mogliby taki okręt
        > wyoutsourcować razem z francuską załogą, jak my Patrioty.



        A od kiedy chamie Polakiem jestes????
        Spadaj do kibla,bedziesz tam bardziej produktywny,masz tam duzo do roboty.
        • alakyr Re: Co nas tak oburza? 13.02.10, 20:35
          Taaak, to jak zwykle ostatni Twój argument.
          To ja Ci odpowiem coś co zrozumiesz: walnij sobie kolejnego drina,
          poczytaj Super Expres i nie męcz się więcej myśleniem. Tym na pewno
          nie zarobisz na życie.
          • ramyus Re: Co nas tak oburza? 14.02.10, 01:19
            alakyr napisał:

            > Taaak, to jak zwykle ostatni Twój argument.
            > To ja Ci odpowiem coś co zrozumiesz: walnij sobie kolejnego drina,
            > poczytaj Super Expres i nie męcz się więcej myśleniem. Tym na pewno
            > nie zarobisz na życie.


            W Twojej twórczosci raczej nie widać objawów myślenia
      • aurelw Re: Co nas tak oburza? 13.02.10, 18:56
        i znowu gó...jad się odzywa....kto uznaje Rosję jako normalnego partnera...chyba
        masochiści(a do nich jednak żabojadów zaliczyć można)a czym chcecie Europe
        rozjechać..jak paliwa nie macie nawet do 10 lad:))))))ajjjj dupi Ci z dekla oj
        dupi...zgnilizna
    • teodor_von_zalenzer_halde kpt. Kirk ma tym razem całkowita rację: 13.02.10, 17:17
      > Posiadanie przez Rosję jednego tej klasy okrętu na Bałtyku z militarnego
      > punktu widzenia zmienia raczej niewiele; a biorąc pod uwagę lokalizację baz
      > floty rosyjskiej jest nam nawet w pewnym sensie na rękę ;-)

      Gdyby zaś nawet Rossya zakupiła sobie i 100 okrętów desantowych - to co z
      tego?? Żyjemy w epoce broni atomowej i dlatego Kreml nie może zaatakować i nie
      zaatakuje NATO ani Unii, choćby chciał (nie chce - władcy Rosji nie należą do
      ludzi porządnych, ale głupich też nie). A mechanizm wyścigu zbrojeń jest takim
      sam, jak w ostatniej dekadzie zimnej wojny: im więcej rubli Putin zmarnuje na
      militarne zabawki, których i tak przeciwko Zachodowi nie użyje, tym mniej mu
      zostanie na utrzymanie swojego pożal się Boże imperium w kupie ;)

      • snellville Re: kpt. Kirk ma tym razem całkowita rację: 13.02.10, 17:38
        teodor_von_zalenzer_halde napisał:

        > > Posiadanie przez Rosję jednego tej klasy okrętu na Bałtyku z militarnego
        > > punktu widzenia zmienia raczej niewiele; a biorąc pod uwagę lokalizację b
        > az
        > > floty rosyjskiej jest nam nawet w pewnym sensie na rękę ;-)
        >
        > Gdyby zaś nawet Rossya zakupiła sobie i 100 okrętów desantowych - to co z
        > tego?? Żyjemy w epoce broni atomowej i dlatego Kreml nie może zaatakować i nie
        > zaatakuje NATO ani Unii, choćby chciał (nie chce - władcy Rosji nie należą do
        > ludzi porządnych, ale głupich też nie). A mechanizm wyścigu zbrojeń jest takim
        > sam, jak w ostatniej dekadzie zimnej wojny: im więcej rubli Putin zmarnuje na
        > militarne zabawki, których i tak przeciwko Zachodowi nie użyje, tym mniej mu
        > zostanie na utrzymanie swojego pożal się Boże imperium w kupie ;)
        >


        Ruscy lubia tez kopiowac,nikt z was o tym nie pomyslal???
        Jesli fiutyn bedzie chcial moze je skopiowac.
        Nie zrobi tego bo czasu brakuje,ale kupi go sobie tylko po to zeby udoskonalic
        swoj sprzet.
        Do daszych zakupow tego modelu statku pewnie nie dojdzie,potrzebny im tylko jeden.
        Czy ktos chce sie zalozyc o dolara ze tylko po to jest ta trnzakcja?
        • teodor_von_zalenzer_halde Re: kpt. Kirk ma tym razem całkowita rację: 13.02.10, 22:24
          snellville napisał:
          > Ruscy lubia tez kopiowac,nikt z was o tym nie pomyslal???
          > Jesli fiutyn bedzie chcial moze je skopiowac.
          > Nie zrobi tego bo czasu brakuje,ale kupi go sobie tylko po to zeby udoskonalic
          > swoj sprzet.
          > Do daszych zakupow tego modelu statku pewnie nie dojdzie,potrzebny im tylko jed
          > en.
          > Czy ktos chce sie zalozyc o dolara ze tylko po to jest ta trnzakcja?


          Nie o byle dolara, ale o porządne euro, a nawet 10 euro :) bo to jest zwykła transakcja. Być może Rosja ma techniczne możliwości kopiowania francuskiej technologii, na pewno jej władcy nie przejmują się czymś takim jak prawa własności intelektualnej. Tyle że jeśli dadzą temu wyraz, piracąc francuski stateczek, to ani francuska, ani żadna inna zachodnia, ani nawet tajwańska zbrojeniówka im nic już nie sprzeda, bo egoistyczna dbałość o własne interesy powstrzyma je od zawierania kontraktów z oszustem.
          • ramyus Re: kpt. Kirk ma tym razem całkowita rację: 14.02.10, 01:21
            teodor_von_zalenzer_halde napisał:

            > snellville napisał:
            > > Ruscy lubia tez kopiowac,nikt z was o tym nie pomyslal???
            > > Jesli fiutyn bedzie chcial moze je skopiowac.
            > > Nie zrobi tego bo czasu brakuje,ale kupi go sobie tylko po to zeby udosko
            > nalic
            > > swoj sprzet.
            > > Do daszych zakupow tego modelu statku pewnie nie dojdzie,potrzebny im tyl
            > ko jed
            > > en.
            > > Czy ktos chce sie zalozyc o dolara ze tylko po to jest ta trnzakcja?

            > Nie o byle dolara, ale o porządne euro, a nawet 10 euro :) bo to jest zwykła tr
            > ansakcja. Być może Rosja ma techniczne możliwości kopiowania francuskiej techno
            > logii, na pewno jej władcy nie przejmują się czymś takim jak prawa własności in
            > telektualnej. Tyle że jeśli dadzą temu wyraz, piracąc francuski stateczek, to a
            > ni francuska, ani żadna inna zachodnia, ani nawet tajwańska zbrojeniówka im nic
            > już nie sprzeda, bo egoistyczna dbałość o własne interesy powstrzyma je od zaw
            > ierania kontraktów z oszustem.

            Jakos sami rosjanie po poczstkowym obuerzeniu i zrwaniu kontaktow, w koncu sami
            nie maja nic przeciwko sprzedazy sprzetu wojskowego chionczykom, ktorzy
            skopiowali ich Su-27
    • dzwonniczy Francja zbroi Rosję (informacja) 13.02.10, 17:58
      Jak powiadał towarzysz Lenin - "Kapitaliści sprzedadzą nam sznurek, a my go na nim powiesimy".

      • bmc3i na kredyt 13.02.10, 22:04
        dzwonniczy napisał:

        > Jak powiadał towarzysz Lenin - "Kapitaliści sprzedadzą nam sznurek, a my go na
        > nim powiesimy".
        >


        Dodal jedynie w uzupelnieniu, iż mowil o kapitalistach ktorzy sprzedadza ów
        sznurek na kredyt.
    • nikola_piterski2 Re: Francja zbroi Rosję (informacja) 13.02.10, 18:33
      Po prostu Sarkozi nie Sikorsi i wojowac z Rosja nie planuje.
    • ja.ja222 Francja zbroi Rosję wbrew sojuszom i zasadom 13.02.10, 19:50
      Francja to taka sobie tania dziwka i daj boże żeby bardzo szybko
      zaznali kremlowskiej zarazy w swoim wyrze.
      • alakyr Re: Francja zbroi Rosję wbrew sojuszom i zasadom 13.02.10, 20:39
        Masz jakieś rodzinne doświadczenia w tym względzie?
        • loberod Re: Francja zbroi Rosję wbrew sojuszom i zasadom 13.02.10, 22:04
          alakyr napisał:

          > Masz jakieś rodzinne doświadczenia w tym względzie?
          Ja mam. Mojej babci oznajmili- job twoju mat, gde syn, suko.
      • bmc3i Re: Francja zbroi Rosję wbrew sojuszom i zasadom 13.02.10, 22:05
        ja.ja222 napisał:

        > Francja to taka sobie tania dziwka i daj boże żeby bardzo szybko
        > zaznali kremlowskiej zarazy w swoim wyrze.


        Dokaldnie tak jest - spredaje bron wszedzie - do kazdej zakapiorskiej dyktatury
        na świecie, od Chin zaczynajac - ktorym nikt inny broni sprzedawac nie chce.
    • 2kbb Dla Francji, Niemiec pozostala tylko Rosja . 13.02.10, 23:30
      Tym czym nasze wladze ( dawne Sowieckie sluzby specjalne ) poily Polakow
      przez ostatnie 20 lat bylo tylko mydleniem oczu.
      Tak naprawde przyjmujac Polske i pozostale kraje wsch Europy do EU ,Zachod
      nie zdawal sobie sprawy ze tak szybko te kraje moga sie odbudowac i oslabic
      zachod EU w warunkach szybko postepujacej globalizacji swiatowej gospodarki.
      Dzisiaj Francja i Niemcy juz to rozumieja i jedyna droga minimalizacji tej
      konkurenci jest cichy sojusz z Rosja ktora poprzez brak demokracji utrzyma
      jeszcze na dlugo rynki zbytu w tym kraju dla Niemcow i Francuzow.Do tego slza
      rzady postsowieckich sluzb i oligarchow w Rosji srowadzajacej jego obwaeli do
      bezdsznych wykonawcow jedynego slusznego wodza.
      Rosja przy obecnym stanie globalizacji nie ma tez szans na inne wyjscie
      posiadajac tak ruznorodna porozrzucana ludnosc i tak ogromne zadania na ktore
      nie ma juz skad brac pieniedzy bo dotychczasowi sojusznicy jak kraje
      kaspijskie ( Turkmenistan )odwracaja sie szybko od tego kraju.
      Dla Rosji nie ma sensu wiec juz tkwic samotnie w swiecie bo to doprowadzilo
      by tylko do rozpadu Rosji.
      Jednak Polacy i inne kraje wschodniej EU choc nie sa juz w stanie wplywac na
      zachodnia EU ( traktat Lisbonski )poprzez wprowadzanie pozytywnych zmian i
      przyjecie do EU Ukrainy i Gruzji to pozostalo nam juz tylko dzialanie na
      wlasna pozycje i jedynie proby wspolpracy ze wschodem bez zadnych gwarancji
      sucesu.
      Globalizacja i gospodarczy leaderzy Zachodu nie sa juz w takiej sytuacji jak
      10 lat temu. USA stracilo na rzecz Chin w 2009 najwiekszy rynek samochodowy a
      Niemcy status najwieszego eksportera na Swiecie.
      Dzisiaj paradoksalnie mamy szanse odbic sie jeszcze bardziej jezeli dojdzie do
      topniecia w EU na rynku Euro i byc moze jego upadku czy nawet jej rozpadu w
      przyszosci.
      Wtedy mozemy stac sie nowym graczem ale wczesniej musimy zbudwac wlasny biznes
      oparty na Polskim kapitae i wlasnych firmach miedzynarodowych.
      Polska aby istniec jako wazny kraj w Europie musi dzisiaj zakasac rekawy i
      promowac polskie produkty, polski interes i polski patriotyzm gospodarczy.
      W przeciwnym razie przy Janukowyczu Rosja wchlonie na powrot Ukraine i oderwie
      Krym do czego posluza jej te nowe okrety z Francji.
      Uniemozliwi to wtedy na stale Polskie sojusze na wschodzie i zostaniemy
      zakleszczeni w szczekach pomiedzy Niemiecami i Rosji.


      • ewa1-23 Re: Dla Francji, Niemiec pozostala tylko Rosja . 14.02.10, 09:18
        Masz rację. Ale, żeby Polska mogła urosnąć gospodarczo, nie może przyjmować euro, bo bank europejski nas wykończy. Poza tym musimy pozbyć się złudzeń co do USA, ktore sprzedadzą nas Rosji w każdych warunkach. Odwlekanie sprowadzenia patriotów z powodu Rosji pokazuje, jak bardzo USA nas lekceważą. Nawet, kiedy będą u nas te rakiety - nie będzie to nic oznaczało dla naszej obronności, a będziemy mieli przysłowiowy wrzód na d...
    • kownopalka Francja zbroi Rosję wbrew sojuszom i zasadom 13.02.10, 23:31
      Ano, Francja nigdy nie zaznała ruskiego buta u siebie, a pieniadze nęca. Nie
      graniczą z tą dziczą, nie leżą w kręgu ich strefy wpływów to czują się
      bespieczni.
      • kutafonycz Re: Francja zbroi Rosję wbrew sojuszom i zasadom 15.02.10, 00:32
        kownopalka napisała:

        > Ano, Francja nigdy nie zaznała ruskiego buta u siebie, a pieniadze nęca. Nie
        > graniczą z tą dziczą, nie leżą w kręgu ich strefy wpływów to czują się
        > bespieczni.


        ech ty!historia się kłania:)))poczytaj rodowód słowa ;bistro,może cię naprowadzi
        na potrzebny temat.
    • wolobuev Francja zbroi Rosję wbrew sojuszom i zasadom 13.02.10, 23:40
      "Nie mozemy zachecac Rosji do wspolpracy z NATO, jednoczesnie traktujac ja jak
      wroga" - swiete slowa! Naprawde, dziwnie wygladaja proby zerwania umowy o
      sprzedazy okretu na tle ciaglych zapewnien, ze Rosja - to nie przeciwnik,
      tylko partner. Albo to, albo tamto. A skoro kraje nadbaltyckie alarmuja z
      powodu wzmocnienia marynarki rosyjskiej, Rosja wiec ma racje, traktujac NATO
      jak blok potencialnie niebezpieczny. Bo sojusznicy przeciez nie mieliby
      pretensji w takiej sprawie.
      • bmc3i Re: Francja zbroi Rosję wbrew sojuszom i zasadom 13.02.10, 23:49
        wolobuev napisał:

        > "Nie mozemy zachecac Rosji do wspolpracy z NATO, jednoczesnie traktujac ja jak
        > wroga" - swiete slowa! Naprawde, dziwnie wygladaja proby zerwania umowy o
        > sprzedazy okretu na tle ciaglych zapewnien, ze Rosja - to nie przeciwnik,
        > tylko partner.


        Wrecz przeciwnie - dziwnie brzmia rosyjskie zadania prawa glosu w radzie NATO i
        kupowanie natowskich okretow z jednej strony, oraz pokreslanie NATO jako wroga
        we wlkasnej doktrynnie strategicznej.



        Albo to, albo tamto. A skoro kraje nadbaltyckie alarmuja z
        > powodu wzmocnienia marynarki rosyjskiej, Rosja wiec ma racje, traktujac NATO
        > jak blok potencialnie niebezpieczny. Bo sojusznicy przeciez nie mieliby
        > pretensji w takiej sprawie.
        • wolobuev Re: Francja zbroi Rosję wbrew sojuszom i zasadom 13.02.10, 23:54
          bmc3i napisał:
          >

          > Wrecz przeciwnie - dziwnie brzmia rosyjskie zadania prawa glosu w radzie NATO i
          > kupowanie natowskich okretow z jednej strony, oraz pokreslanie NATO jako wroga
          > we wlkasnej doktrynnie strategicznej.
          >
          >
          >

          Akurat tu zadnej sprzecznosci nie widze. Bron mozna kupowac i u wroga, skoro
          sprzedaje.
          • bmc3i Re: Francja zbroi Rosję wbrew sojuszom i zasadom 13.02.10, 23:57
            wolobuev napisał:

            > bmc3i napisał:
            > >
            >
            > > Wrecz przeciwnie - dziwnie brzmia rosyjskie zadania prawa glosu w radzie
            > NATO i
            > > kupowanie natowskich okretow z jednej strony, oraz pokreslanie NATO jako
            > wroga
            > > we wlkasnej doktrynnie strategicznej.
            > >
            > >
            > >
            >
            > Akurat tu zadnej sprzecznosci nie widze. Bron mozna kupowac i u wroga, skoro
            > sprzedaje.


            I żądania prawa glosu w Radzie NATIO tez nie traktujesz jako sprzeczne z
            uznawaniem NATO za wroga?
    • trup To polityczne koorestwo francji. Żadna nowość 14.02.10, 09:48
      polityka dziwki z rogu ulicy. brawo francuzi
      • kylax1 To jest zwykly biznes. 14.02.10, 14:28
        A w biznesie ideologia nie obowiazuje.
        • bmc3i Re: To jest zwykly biznes. 14.02.10, 15:00
          kylax1 napisał:

          > A w biznesie ideologia nie obowiazuje.
          >


          Ale zasady bezpieczenstwa tak
          • kylax1 Widac Francuzi uznali, ze nic im nie grozi. 15.02.10, 16:08
            Jeden okret nie ma wplywu na to, ze rosyjska armia i tak jest w rozsypce.
            • realrusek Re: Widac Francuzi uznali, ze nic im nie grozi. 17.02.10, 22:26
              Gdyby jednak prostytutka Europy sprzedala te barki ruskiej glizdzie,a nastepnie
              ruska glizda zaatakowala przy ich pomocy Gruzje czy innego karla z okolic
              ruskiej dziczy-dziwka bedzie skonczona na kontynencie.
          • realrusek Re: To jest zwykly biznes. 17.02.10, 22:19
            Francuska i ruska bladz niewatpliwie sie dagadaja.Tak juz kur.. maja z natury,ze
            swietnie sie dogaduja-w koncu naleza do tej samej grupy awodowej:prostytutek.
    • swiety_76 Francja zbroi Rosję wbrew sojuszom i zasadom 14.02.10, 12:03
      Żabojady chyba zapomniały że jeszcze niedawno radzieccy generałowie rysowali
      strzałki na mapach sztabowych kończące się nad kanałem La Manche.

      • alakyr Re: Francja zbroi Rosję wbrew sojuszom i zasadom 14.02.10, 12:20
        Ale my nie zapominamy i to nasza misja dziejowa, czy tak? Pamiętać,
        pamiętać, ale tylko to co nam wygodnie.
    • czesiekkk Re: Francja zbroi Rosję (informacja) 14.02.10, 13:56
      Jak widać Republika Francuska trzyma się nieźle i telefon z Waszyngtonu nie jest
      w stanie załatwić wszystkiego, jak jest w Polsce szkoda gadać.
      Francuzi sprzedadzą okręty najpewniej bez uzbrojenia i systemów dowodzenia,
      zarobią stocznie francuskie i zyska na tym państwo francuskie, podtrzyma
      produkcję, unowocześni, utrzyma miejsca pracy. Tak w Polsce to szok, że nie
      zamyka się stoczni na żądanie USA, ale w innych krajach to możliwe.
      Wracając do Litwy, Łotwy i Estonii, Gruzji no przecież już teraz Rosja ma
      wystarczający potencjał, żeby te kraje zająć. Tyle że trzy pierwsze są członkami
      NATO i Rosja więcej by straciła niż zyskała, zaś Gruzji wbrew marzeniom
      rosyjskich generałów nie da się okupować, bo to Kaukaz.
      • bmc3i Re: Francja zbroi Rosję (informacja) 14.02.10, 14:12
        czesiekkk napisał:

        > Jak widać Republika Francuska trzyma się nieźle i telefon z Waszyngtonu nie jes
        > t
        > w stanie załatwić wszystkiego, jak jest w Polsce szkoda gadać.
        > Francuzi sprzedadzą okręty najpewniej bez uzbrojenia i systemów dowodzenia,
        > zarobią stocznie francuskie i zyska na tym państwo francuskie, podtrzyma
        > produkcję, unowocześni, utrzyma miejsca pracy. Tak w Polsce to szok, że nie
        > zamyka się stoczni na żądanie USA,



        Cos Ci sie pomylilo - w Poslce zamyuka sie stocznie na ządanie UniiEuropejskiej
        przyslane telegramem z Brukseli.

        • kapitan.kirk Re: Francja zbroi Rosję (informacja) 14.02.10, 17:33
          W Polsce zamyka się stocznie niestety dopiero w momencie, gdy fakt dopłacania do
          nich ze środków publicznych miliardowych sum bez zauważalnego pożytku przebija
          się nareszcie do świadomości tylu podatników, że dalsze uprawianie tego
          procederu staje się groźne dla rządzących. No cóż, lepiej późno niż wcale.
          Pzdr
          • bmc3i Re: Francja zbroi Rosję (informacja) 14.02.10, 20:19
            kapitan.kirk napisał:

            > W Polsce zamyka się stocznie niestety dopiero w momencie, gdy fakt dopłacania d
            > o
            > nich ze środków publicznych miliardowych sum bez zauważalnego pożytku przebija
            > się nareszcie do świadomości tylu podatników, że dalsze uprawianie tego
            > procederu staje się groźne dla rządzących. No cóż, lepiej późno niż wcale.
            > Pzdr
            >


            Kiedy widziales te miliardowe sumy doplacone do jakies stoczni? Poki co,
            sprywatyzowana stocznia szczecinska rozpadla sie, gdyz gdy bedac w chwilowych
            klopotach spowodowanych wachnieciem cen stali na swiaatowych rynkach
            potrzebowala gwarancji skarbu panstwa na marne 200 mln zlotych, bedac 3 stocznia
            na swiecie pod wzgledem porfela zzamowien na kilka najblizszych lat, panstwo tej
            gwarancji odmowilo.


            • kapitan.kirk Re: Francja zbroi Rosję (informacja) 14.02.10, 20:41
              tinyurl.com/yd4x7a2

              Zasadniczo nie mam nic przeciwko pomocy publicznej, jeśli jej cele są
              uzasadnione np. długofalowymi interesami gospodarki czy w ogóle państwa. Jednak
              nie powinno to przekraczać pewnych granic zdrowego rozsądku - płynnych, ale
              niewątpliwie rzeczywistych.
              Pozdrawiam
              • bmc3i Re: Francja zbroi Rosję (informacja) 14.02.10, 20:46
                kapitan.kirk napisał:

                > tinyurl.com/yd4x7a2
                >
                > Zasadniczo nie mam nic przeciwko pomocy publicznej, jeśli jej cele są
                > uzasadnione np. długofalowymi interesami gospodarki czy w ogóle państwa. Jednak
                > nie powinno to przekraczać pewnych granic zdrowego rozsądku - płynnych, ale
                > niewątpliwie rzeczywistych.
                > Pozdrawiam
                >

                Milo, ze panstwo dalo/pozyczylo stoczniom 12 mld zlotych. Nie musialo by jednak
                dac akurat stoczni szczecinskiej niczego, gdyby w 1996 roku udzielilo gwarancji
                na marne 200 mln zl
                • kapitan.kirk Re: Francja zbroi Rosję (informacja) 14.02.10, 22:39
                  Mój śp. dziadek mawiał w takich sytuacjach: "Jakby człowiek wiedział, że się
                  przewróci, to by se wcześniej usiadł" ;-)
                  Pozdrawiam
                  • bmc3i Re: Francja zbroi Rosję (informacja) 14.02.10, 22:57
                    kapitan.kirk napisał:

                    > Mój śp. dziadek mawiał w takich sytuacjach: "Jakby człowiek wiedział, że się
                    > przewróci, to by se wcześniej usiadł" ;-)
                    > Pozdrawiam
                    >

                    Nie, to nie taka sytuacja. Trzeba byc zwyczajnym glupcem, aby jednej z trzech
                    najlepszych w swojej klasie stoczni na swiecie odmowic gwarancji na tak marną
                    kwote, w sytuacji gdy jest to jedno z nielicznych poslkich przedsiebiorstw
                    technologicznych, bedących w swiatowej czolowce przemyslowej. I to w sytuacji,
                    gdy kilka stoczni niemeickich po drugiej stronie Odry - z zazdroscia patrzylo na
                    sukcesy prywatnej stoczni szczecinskiej, ktora na poczatku lat 90-tych miala
                    pelny portfel zamowien na 6 najblizszych lat, podczas gdy one same ledwo zipaly.


                  • johnjj Re: Francja zbroi Rosję (informacja) 14.02.10, 23:53
                    Jeżeli Polska zmuszona by była się kiedyś dozbroić to zrobi to na pewno w garażu kapitana.kirka albo ze swoim dziadkiem znajdziecie pieniądze na odbudowę polskiego przemysłu.

                    No zawsze się można zadłużyć na zakup sprzętu zbrojeniowego. Zaciąganie długów jest teraz na czasie. Napwno takie zadłużenie wyjdzie taniej niż utrzymywanie nierentownych stoczni.

                    Przejrzyj sobie historie ostatnich dwóch wojen światowych i zastanów się jakie funkcje spełniały duże zakłady przemysłowe w dozbrajaniu rozwiniętych krajów. Zazwyczaj zanim zaczyna się wojna jest trochę czasu na dozbrajanie państwa.
                    • kapitan.kirk Re: Francja zbroi Rosję (informacja) 15.02.10, 07:46
                      johnjj napisał:

                      > Jeżeli Polska zmuszona by była się kiedyś dozbroić to zrobi to na pewno w garaż
                      > u kapitana.kirka

                      Nie ma problemu; jak tylko Polska zafunduje mi garaż ;-)

                      > albo ze swoim dziadkiem znajdziecie pieniądze na odbudowę pols
                      > kiego przemysłu.

                      Moi śp. dziadkowie z pewnością nie mieliby nic przeciwko temu; niestety, obecnie
                      nie bardzo da się ich już zaangażować w takie (lub jakiekolwiek inne)
                      przedsięwzięcie.

                      > No zawsze się można zadłużyć na zakup sprzętu zbrojeniowego. Zaciąganie długów
                      > jest teraz na czasie. Napwno takie zadłużenie wyjdzie taniej niż utrzymywanie
                      > nierentownych stoczni.

                      Czy Twoim zdaniem państwowe stocznie czy inne zakłady przyjmują pieniądze czy
                      wyznaczają ceny lub warunki płatności na innych, bardziej przyjaznych
                      zamawiającemu zasadach niż prywatne????? Bo nie bardzo rozumiem Twojej wypowiedzi.

                      > Przejrzyj sobie historie ostatnich dwóch wojen światowych i zastanów się jakie
                      > funkcje spełniały duże zakłady przemysłowe w dozbrajaniu rozwiniętych krajów.

                      Przejrzyj sobie współczesny przemysł zbrojeniowy rozwiniętych krajów i uczciwie
                      skonstatuj, jaki odsetek stanowią w nim zakłady państwowe (dla ułatwienia dodam,
                      że nader niewielki; z nielicznymi wyjątkami). Oczywiście państwa rozwinięte
                      wspierają swoje zakłady zbrojeniowe - no i Polska też to robi, tyle że na miarę
                      swoich dużo skromniejszych możliwości budżetowych.

                      > Zazwyczaj zanim zaczyna się wojna jest trochę czasu na dozbrajanie państwa.

                      Niewątpliwie; ale co z tego właściwie?
                      Pzdr
                      • bmc3i Re: Francja zbroi Rosję (informacja) 15.02.10, 10:27
                        kapitan.kirk napisał:

                        > Przejrzyj sobie współczesny przemysł zbrojeniowy rozwiniętych krajów i uczciwie
                        > skonstatuj, jaki odsetek stanowią w nim zakłady państwowe (dla ułatwienia dodam
                        > ,
                        > że nader niewielki; z nielicznymi wyjątkami).


                        No, mialbym pewne watpliwosc kapitanie. Spojrz na francuski przemysl zbrojeniowy
                        - niemal w calosci panstwowy. Przynajmnej w zakresie najwiekszych firm.

                        A i w Stanach, "panstwowosc" odgrywa swoja role. Naval Sea Systems Command od
                        200 lat juz juest wlascicielem Porstsmuth Shipyard i nie ma najmniejszego
                        zamiaryu pozbyc sie wlasnosci tej stoczni.




                        Oczywiście państwa rozwinięte
                        > wspierają swoje zakłady zbrojeniowe - no i Polska też to robi,

                        Polska kladzie mu jedynie klody [pod nogio, jak w przypadku ministra Klicha,
                        wylaczajacego poslkie przedsiebiorstwa z przetargu na system zarzadzania walka
                        dla pierwszego gawrona.



                        tyle że na miarę
                        > swoich dużo skromniejszych możliwości budżetowych.
                        >
                        > > Zazwyczaj zanim zaczyna się wojna jest trochę czasu na dozbrajanie państw
                        > a.
                        >
                        > Niewątpliwie; ale co z tego właściwie?
                        > Pzdr
                        >


                        Ze majac swoj przemysl mozna sie "awaryjnie" dozbroic. Nie majac go, jezst sie
                        skazanym na rozne "pokojowe" embarga, i inne blokady transportow kolejowych lub
                        morskich - domyslasz sie zapewne o czym pisze....
    • waw33 Francja - prostytutka Europy 14.02.10, 15:39
      Cos mi sie wydaje, ze to cale NATO, to jakas blazenada na beczce
      prochu. Francuzi (sprzymierzency Hitlera i masowi kolaboranci w
      drugiej wojnie) kochaja kase i maja gdzies wszelkie sojusze ze
      slabszymi. Oni sie martwia czy im winogrona na czas dojrzeja i o
      wakacje, a nie o jakichs biedniejszych europejskich krewnych,
      kotrych zawsze mieli i maja serdecznie w d.... Rosja imponuje
      Fracuzowm, tzn. rosyjskie surowce i kasa. Nawet Rosjanie maja
      tradycyjnie zla opinie o Francuzach. Mowia, ze to pierwsza
      prostytutka Europy.
      • color-trend Re: Francja - prostytutka Europy 14.02.10, 18:00
        Bo Rosjanie to narœd szczególny. Szanują tylko tych, którzy im plują w gębę i
        których się boją.
        • kylax1 Np. Chinczykow i Japonczykow. :) 15.02.10, 22:41


          • realrusek Gdybym byl Hitlerem.... 17.02.10, 22:01
            Zalatwilbym sprawe krotko.Raz i na zawsze.Zadne tam dziwki-zabojady czy
            Anglia.Nic z tych rzeczy.Tylko swolocz-wszystko co mial:na wschod!Zadeptac jak
            robactwo,zrownac z ziemia.Szkoda.Bez wzgledu na los innych narodow w tym
            Polski,oni nie powinni istniec,bo to agresywna sucz i dzicz
      • realrusek Re: Francja - prostytutka Europy 17.02.10, 21:53
        Paryz-najwiekszy burdel dla Wehrmahtu w latach 1940-1944.SS-mani na urlopach
        wypieprzyli wszystkie slimacze corki matki i zony.Za kostke mydla,za kilo
        cukru,za ponczochy.Prostytutka Europy,padlina moralna od zawsze i na zawsze-Franca.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka