alakyr
19.02.10, 21:34
Szanowna Pani, nie można mówić o kryzysie organizacji pozarządowych
nie odnosząc tego do świadomości kulturowej społeczeństwa,
dominujących wartości i filozofii życia.
Być może w przestrzeni wysoko rozwiniętych cywilizacji zachodnich
jest tak jak Pani pisze.
Niestety przeciętny Polak od 20 lat nie wie już co to bezinteresowne
poświęcenie /poza nakazanym przez proboszcza/. Przeciętny Polak
decydując się na zajęcia w NGOsach robi to głównie z dwóch powodów:
- merkantylnych - przyjemny sposób na zarabianie pieniędzy
- towarzyskich - dobierają się fajne towarzystwa
W jednym i drugim przypadku obojętny jest cel jaki przyświeca NGOsom.
Jak patrzę na organizacje zachodnie, które z pasją i zaangażowaniem
realizują swoje cele nie patrząc na trudności to różnica jest
powalająca.
Oczywiście są u nas wspaniałe wyjątki, Ochojska, Dymna, Owsiak ale
ogromna masa NGOsów niestety służy celom do jakich zostały powołane
dopiero w trzeciej kolejności. To smutne.