Tomasz GROSS i inni

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 08:36
nigdy nie byłem ,ale dzięki tym panom staje się powoli antysemitom
    • Gość: Nikodem Re: Tomasz GROSS i inni IP: *.autocom.pl 05.07.06, 08:52
      Panowie Żydzi, kręcicie sobie bicz na własne karki.
      Poniżacie Polskę która Was przyjeła, która nie pali Wam synagog, króra nie
      mordowała Was w niemieckich nazistowskich obozach zagłady, Polskę która była
      Waszym domem.

      Pokazujecie młodym Żydom co roku Polskę jako źródło wszelkiego zła. Ale
      kręcicie bat na swój kark i o ironio nie ze strony Polaków ale Niemców, Belgów,
      Francuzów. Historia kołem się toczy i zatoczy w tej kwestii.
    • krakszczur Re: Tomasz GROSS i inni 05.07.06, 09:10
      Działalność Tomasza Grossa, bodaj socjologa i historyka miłośnika, pokazuje,
      jak ważna jest rzetelna praca historyków w Polsce. A takiej pracy brakowało.
      Naród bez historii podatny jest na działania manipulatorów.

      Oczywiście natomiast bydląt w Polsce nie brakuje i nie brakowało i faktu
      zbrodni nie można dyskutować.
      Nie wiem, czy prawdziwe motywy mordu i przywódcy motłochu kiedyś zostaną
      ujawnieni. A to pozwala Grossowi na snucie swoich antypolskich wizji.
      • jazzinator Jak możesz krakszczur nazywać Żydów bydłem? 05.07.06, 16:55
        To jest antysemityzm czystej wody,co na to admin?
    • Gość: jaceksw Re: Tomasz GROSS i inni IP: 195.214.220.* 05.07.06, 09:49
      Jestem ciekaw czy Pan Gross miałby odwagę na wystąpienie w Niemczech i
      powiedziałby, że odpowiedzialni za Holocust są Niemcy. Nie jacyś naziści tylko
      naród niemiecki. Zresztą nie dotyczy to tylko P Grossa.

      Znaczące jest to, że pod informacją o wystąpieniu P. Grossa, zabrakło "DODAJ
      swoją opinie". Nieładnie Gazeto, zapewne to tylko przez niedopatrzenie, a nie
      celowo.
    • krakszczur i jak nie wierzyć w spisek 05.07.06, 12:44
      Proszę bardzo,


      Niemcy z Zydami walą równo w Polaków



      Środa, 5 lipca (06:43)

      Polacy założyli pierwsze w Europie obozy koncentracyjne, a życie w Auschwitz
      było stosunkowo przyjemne. Te informacje znalazły się na stronie internetowej
      dr. Ewalda Polloka, zamieszkałego w Niemczech historyka o polskich korzeniach.

      Na stronie internetowej pod adresem www.silesia-schlesien.com nie brakuje
      artykułów sugerujących, że szacunki dotyczące liczby polskich ofiar II wojny
      światowej są przesadzone - pisze "Życie Warszawy". Jest też kilka tekstów
      traktujących o "polskich obozach koncentracyjnych". Tym mianem dr Pollok i inni
      współpracujący z nim autorzy określają obozy jenieckie zakładane na terenie
      Polski w okresie międzywojennym i po zakończeniu II wojny światowej.

      Co na to Instytut Pamięci Narodowej? Prof. Witold Kulesza, szef pionu śledczego
      IPN, uważa, że doszło do złamania prawa. "Twierdzenie, że Polacy posługiwali
      się obozami koncentracyjnymi, stanowi przestępstwo znieważenia narodu
      polskiego" - twierdzi.



      "Termin 'obozy koncentracyjne' ściśle łączy się bowiem z realizacją
      zbrodniczego obłędu faszystów. Określanie tym mianem obozów w Polsce
      międzywojennej i powojennej to próba przerzucenia na nas odpowiedzialności za
      wymyślenie tego narzędzia zagłady" - wyjaśnia.

      Oburzenia nie kryje też prof. Władysław Bartoszewski, były szef polskiej
      dyplomacji i więzień Auschwitz w latach 1940-41. Szczególnie bulwersuje go
      fakt, że teksty o "polskich obozach koncentracyjnych" zestawiono z
      kontrowersyjnym artykułem Jerzego Stadnickiego pt. "Mój pamięciowy obraz
      Oświęcimia". Zmarły w 2003 r. Stadnicki wspomina Auschwitz jako przyjemne
      miejsce, w którym "chorym podawano biały chleb i delikatniejszą zupę".

      Tekst opublikowała w 1998 r. paryska "Kultura", wywołując ostrą debatę.
      Pojawiały się nawet głosy, by o kłamstwo oświęcimskie oskarżyć ówczesnego
      naczelnego "Kultury" Jerzego Giedroycia. "W Oświęcimiu Polacy umierali jak
      muchy. Jeśli Stadnickiego traktowano dobrze, powinien wytłumaczyć dlaczego" -
      komentuje Bartoszewski.

      Kim jest Ewald Pollok? Pochodzi ze wsi Żyrowa na Opolszczyźnie, obecnie mieszka
      w niemieckim Mülheim an der Ruhr. Jako pisarz zaistniał na początku lat 90.
      Wydał wtedy książkę pt. "Legendy, manipulacje, kłamstwa" stanowiącą ostrą
      polemikę z pracą b. rektora Uniwersytetu Opolskiego prof. Franciszka Marka
      pt. "Tragedia górnośląska". Jako publicysta Pollok zaistniał w 2005 roku na
      łamach opolskiej "Gazety Wyborczej". Wezwał do pojednania Polaków i Niemców nad
      grobem papieża.

      W rozmowie z "ŻW" Pollok zapewnił, że w swojej pracy kieruje się chęcią
      przedstawienia prawdy historycznej. "O tym, co Niemcy w Polsce zrobili, pisano
      i pisze się prawdę. Dlaczego nie pisać o tym, co zrobiła PRL? W czasach
      powojennych istniało w Polsce około 1,5 tys. obozów i więzień" - argumentuje.

      "Jako historyk nie posługuje się on profesjonalnym warsztatem" - uważa jednak
      działacz Ruchu Autonomii Śląska dr Jerzy Gorzelik, który zna Polloka
      osobiście. "Jego prace to raczej publicystyka niż dysertacje historyka" -
      dodaje.

      Źródło informacji: PAP
      • Gość: linker trochę wiedzy niedostępnej w PRL-u IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.06, 14:18

        "Ostanie dni na Śląsku i nowe życie w Niemczech" tego samego Autora:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=65&w=39198782&a=44713987
    • Gość: Icek Re: Tomasz GROSS i inni IP: *.satbit.pl / 81.219.208.* 05.07.06, 16:57
      Jak długo jeszcze takie "osobistości" jak niejaki T. Gross pluć będą na Polskę
      i Polakow? Dlaczego milczą władze? Czas najwyższy skończyć z jego bezkarnością
      w falszowaniu historii i szkalawaniu Polaków.
Pełna wersja