Dodaj do ulubionych

"Charyzma mokrego mopa". Europoseł obraża Van R...

25.02.10, 21:07
Prawda o marionetkach Merkel i Sarkozego boli euro entuzjastów
Obserwuj wątek
    • gall.anonim.pn "Charyzma mokrego mopa". Europoseł obraża Van R... 25.02.10, 21:08
      Należą się przeprosiny raczej dla producentów mopów...
      • glos_europy Brawo Nigel Farage !!! 25.02.10, 23:05
        To jeden z niewielu, którzy głośno mówią prawdę...
        • pe1 Re: Brawo Nigel Farage !!! 25.02.10, 23:07
          o tym, że są idiotami.
          • aplus Re: Brawo Nigel Farage !!! 25.02.10, 23:43
            o tym tez

            napisal:
            > To jeden z niewielu, którzy głośno mówią prawdę...

            prawda to prawda znowu czego sie nie rozumiesz ? ty ... wiesz co
            • juesej Martin Schulz 26.02.10, 01:17

              Zwróćcie uwagę na tego żyda Martina Schulza - widać że on trzęsie całym tym
              "parlamentem". Buzek gdy mu udziela głosu płaszczy się na pulpicie.
              • mirmat1 dzieki brytyjskim Torysom i PiS-owi jest nadzieja 26.02.10, 20:39
                ...w Eurokolchozie
                juesej napisała:

                > > Zwróćcie uwagę na tego żyda Martina Schulza - widać że on trzęsie całym tym
                "parlamentem". Buzek gdy mu udziela głosu płaszczy się na pulpicie.
                M: Osobiscie nie robilbym z gestapowca (uwaga Berluskoniego) zyda. To wlasnie
                bolszewicka Bruksela wiesza chrzescijan i zydow ku radosze islamistow i Putina....
                (Kiedy burmistrz stolicy Eurokolchozu - Brukseli Freeddy Thielmans na przyjeciu
                w restauracji na czesc burmistrza Angoulême (Francja) dowiedzial sie o smierci
                Papieza Jana Pawla II zamowil szampan dla kazdego w restauracji oznajmujac z
                radoscia smierc znienawidzonego przez Eurobolszewikow Papieza :
                Europe's jackboot progressives
                By Paul Belien
                August 29, 2007
                www.washingtontimes.com/article/20070829/EDITORIAL/108290004/1013 )

                Jakie sa standardy "europejskie" wychwalane przez Tuska i Kwasniewskiego
                pokazala brutalna rozprawa w Brukseli tego samego burmistrza z demonstratami
                protestujacymi islamizacji Europy oraz ochrona islamskiej demonstracji
                oznajmiajacej “smierc zydowskim psom” i “smierc chrzescijanskim psom” (Gazeta
                Polska 26 wrzesien 2007).
              • donar44 Re: Juesej..jest pobor na polskie KAPO ... 28.02.10, 10:08
                i na wartownikow w Oswiecimiu..
    • q-ku przecież prawda? 25.02.10, 21:15
      oboje z ta kobieciną mają charyzmę pół mopa
      • 4krzych1 siedlisko kochających inaczej i mądrych inaczej... 25.02.10, 21:35
        żałosne kreatury...
        • aplus a mnie ten von .. cos tam Osiatynskiego przypomina 25.02.10, 23:56
          bardziej
          • glos_europy Martin Schulz jedzie po Buzku jak po łysej suce.. 26.02.10, 12:36
            a Buzek płaszczy się jak płaszczka przed swoim panem.
      • jkredman raczej zwykłych ścierek 25.02.10, 21:56
        MOP to jednak technika
        • kicunio1 Re: raczej zwykłych ścierek 25.02.10, 23:06
          Raczej papieru co jest sprzedawany w rolkach.
      • arek47 Re: nie to co Lepper, Lyzwinski,Kaczynski, Gosiews 28.02.10, 10:12
        Klempa, Wrobel, Kalisz...postacie z ze slowianska mocna osobowoscia !!!
    • rowno "Charyzma mokrego mopa". Europoseł obraża Van R... 25.02.10, 21:16
      To budujące; okazuje się, że nie tylko Polska ma swoich oszołomów w
      Europarlamencie!
    • gospodarz_domu_gras "Charyzma mokrego mopa". Europoseł obraża Van R... 25.02.10, 21:16
      Inga Rosińska?
      To ta korespondentka TVN z Brukseli, małpa w czerwonym?
      Nic dziwnego ze tvn24 lize d..e PO skoro za te zasługi mozna dostac lukratywna
      posadke w brukselskiej biurokracji i zyc sobie wygodnie za pieniadze podatnikow

      A Farage to jeden z niewielu gosci z jajami w tym smutnym jak pi..a
      zgromadzeniu darmozjadow
      kapo Schulz niech lepiej zamilknie
      • rush2112 Re: "Charyzma mokrego mopa". Europoseł obraża Van 25.02.10, 23:12
        Booszeeee kolejny niedouczony ćwok. Płacisz coś TVN'owi ?? Dureń który nie wie
        na co płaci podatki.
    • nie-tak "Charyzma mokrego mopa". Europoseł obraża Van R... 25.02.10, 21:19
      Nigel Farage ma często racje, przez to ze niewygodną racje mówi im prosto w
      oczy, to chcą mu teraz zamknąć usta jak przystało w kołchozie. Niewygodna
      prawda Nigla boli ich, jej nie chcą przyjąć do świadomości nasi eurokraci.
      --------------------------------------------------------------
    • lukasnaj "Charyzma mokrego mopa". Europoseł obraża Van R... 25.02.10, 21:21
      O Boże... Myślałem, że Jerzy Buzek mówi swobodnie po angielsku... Dyskusja
      mogłaby być wtedy ciekawa. Nota bene słuchanie debat brytyjskich polityków
      jest zawsze przyjemnością. Wieki tradycji robią swoje.
      • r_frank gazeto, zlap sie za glowe!!! 25.02.10, 21:29
        przeciez ta debata miala miejsce z miesiac temu!!!

        jutro pewnie pierwsza informacja dnia bedzie fakt wygranej Wlochow nad
        Francja w mistrzostwach swiata w pilce noznej.
        • ptr0 Re: gazeto, zlap sie za glowe!!! 25.02.10, 21:34
          r_frank napisał:

          > przeciez ta debata miala miejsce z miesiac temu!!!
          >
          > jutro pewnie pierwsza informacja dnia bedzie fakt wygranej Wlochow nad
          > Francja w mistrzostwach swiata w pilce noznej.
          Już poprawili wideo.
        • jkredman Palikot nie beknąl nie ma oczym pisać 25.02.10, 21:59
          a nakaz aresztowania dla Stefana M nie jest newsem
    • wielki.grubas Zniewieściała mała brytania 25.02.10, 21:23
      Miał rację de Gaulle nie chcąc swego czasu wpuszczać małej brytani
      do Rodziny Europejskiej. Tych żyjących mrzonkami o dawnej niby-
      potędze zniewieściałych bankrutów należy jak najszybciej pozbyć się
      z UE. To mały anglosaski wrzodzik na ciele UE.
      • habibi888-pl Re: Zniewieściała mała brytania 25.02.10, 21:35
        Mrzonkami o dworkach i majątkach na Białorusi i Ukrainie to żyjesz ty i tobie
        podobne wielkie wrzody.
        Mieszkam tu parę ładnych lat i nie zauważyłem, by ktoś śnił o potędze i imperium
        od morza do morza tak, jak to często słychać w Polsce.
        Wyjedź do Francji, bo niedługo islam ją zeżre, a Francuzi ciągle będą wspominać
        swoją Wielką Francję i swoje kolonie. Nawet gdy sami staną się algierską kolonią
        z prawem szariatu.
        • wielki.grubas Imputujesz nieprawdę 25.02.10, 22:37
          Imputujesz nieprawdę. Nie wiem skąd te wtręty - jakaś Białoruś czy
          Ukraina? (wypiłeś coś czy co innego zażyłeś?).
          Co do snów o potędze - Angole lubią ferować wyroki w sprawach UE (a
          to co do przyszłości Euro, a to co do kierunków integracji UE etc)
          sami jednak UE nie poważają i nie chcą uczestniczyć w jej rozwoju.
          Francja Niemcy i inne kraje chcą i usiłują stworzyć tę nową jakość w
          Europie. Pewnie - zawsze łatwiej jest burzyć niż budować - tylko do
          czego to prowadzi???
          • plorg Nowa jakość 26.02.10, 00:57
            wielki.grubas napisał:

            > Francja Niemcy i inne kraje chcą i usiłują stworzyć tę nową jakość
            > w Europie.
            -------------------
            Taa... "nowa"... "jakość".... hehehe

            Fourth
            Reich ...in the EU
            • kylax1 Zdrowko znowu odmowilo posluszentwa? 26.02.10, 20:23
              Jak EU to Czwarta Rzesza, to Rossija czym jest?
              • plorg Idź do lekarza jak nie wiesz 27.02.10, 14:14
                kylax1 napisał:

                > Jak EU to Czwarta Rzesza, to Rossija czym jest?
                -------------------
                A wiesz o czym był artykuł?
                Rzeczywiście masz podstawy sądzić, że twoje zdrówko szwankuje.
      • lukasnaj Re: Zniewieściała mała brytania 25.02.10, 21:56
        Hmmm. Najpierw, w 1944, mu nie przeszkadzało, że ci mali Anglosasi do Wielkiej
        Rodziny Europejskiej "wchodzili". Dopiero później, jak już dzięki temu "wejściu"
        i upadku legalnego rządu Francji ten dezerter mógł zostać głową Republiki,
        przeszkadzać mu oni zaczęli.
        • wielki.grubas Re: Zniewieściała mała brytania 25.02.10, 22:59
          Bardzo mocny ferujesz wyrok o de Gaulle. Inaczej to widzę.
          A w przymierzu z anglosasami musiał co prawda w czasach II WŚ
          ratować swą ojczyznę, ale jak zapewne wiesz Francja od zawsze była
          rywalką małej brytani na świecie. Współzawodniczyła wręcz o
          dominację. Tym samym Francja, mimo wojennego upadku, jako wielkie
          mocarstwo musiała zdefiniować swą dalszą przyszłość. I zrobiła to
          tworząc zupełnie nową jakość - UE - wraz z innym wielkim przegranym -
          Niemcami. Mogła Francja uczynić ten krok, lub teź pogodzić się i
          poddać dominacji anglosaskiej. Wybór z dzisiejszej perspektywy
          wydaje się słuszny - UE (strasznie zresztą atakowana przez
          anglosaskie media, polityków i tzw anglosaskich ekspertów) pod
          przywództwem przegranych II WŚ - Francji i Niemiec jest de fakto
          jedyną alternatywą dla anglosaskiej dominacji w świecie (Chiny to
          tylko przystawka). Osobiście wolę tę alternatywę od anglosaskiej.


          lukasnaj napisał:

          > Hmmm. Najpierw, w 1944, mu nie przeszkadzało, że ci mali Anglosasi
          do Wielkiej
          > Rodziny Europejskiej "wchodzili". Dopiero później, jak już dzięki
          temu "wejściu
          > "
          > i upadku legalnego rządu Francji ten dezerter mógł zostać głową
          Republiki,
          > przeszkadzać mu oni zaczęli.
          • hbk Re: Zniewieściała mała brytania 26.02.10, 00:22
            Dzieki za wypowiedz, dostarczyla mi ona duzo usmiechu i radosci. Nowa jakosc to
            jest to. Chiny to przystawka? Widze, ze nie masz nawet pojecia co sie dzieje na
            swiecie. Mam nadzieje, ze jestes mlody, bo wtedy za 10 moze 20 lat zobaczysz
            nowa jakosc w starciu z przystawkami. Tak na marginesie zadnego racjonalnego
            powodu przeciwko anglosaskiej dominacji nie podales. Francuskie, niemieckie
            dominacje juz w historii mielismy.... czas na Chinczykow
            • wielki.grubas świat opisany jednym wskaźnikiem 26.02.10, 13:35
              Cieszy mnie twoja radość.
              Co do wycieczek ad persona - (insynuacje dotyczące wieku) oznaczają one jak
              wiadomo brak argumentów merytorycznych.
              Na świat z kolei patrzysz przez pryzmat jednego wskaźnika (PKB) i stąd zapewne
              to przekonanie o potędze Chin. Kraju, który, nota bene, patrząc choćby wg PKB na
              osobę (pewnie nie wiesz o co chodzi) prezentuje się zupełnie mizernie. Chiny za
              10-20 może 30 lat - jeśli nie poczynią jakiś poważnych ruchów w kierunku reform
              politycznych i obywatelskich widzę toczone przez potężne waśnie
              narodowo-religijno-społeczno-ekonomiczne (czego małą próbkę już mieliśmy). No
              ale rozumiem - jeśli w telewizji ogląda się tylko gigantyczne parady wojskowe na
              cześć komunistycznych sekretarzy, po czym włącza się w Internecie tabele -
              państwa świata wg PKB, no to ma się obraz świata taki, jaki prezentujesz.
          • bmc3i Re: Zniewieściała mała brytania 26.02.10, 14:35
            wielki.grubas napisał:

            > Bardzo mocny ferujesz wyrok o de Gaulle. Inaczej to widzę.
            > A w przymierzu z anglosasami musiał co prawda w czasach II WŚ
            > ratować swą ojczyznę, ale jak zapewne wiesz Francja od zawsze była
            > rywalką małej brytani na świecie. Współzawodniczyła wręcz o
            > dominację.


            Rywalizacja ze Zjednoczonym krolestwem w świecie? Którym?

            Przed upadkiem imperium brytyjskiego, Francja byla malym karzelkiem w porowaniu
            do potęgi Zjednoczonego ZKrólestwa Jej/jego Królewskiej Mosci. Za to jak i
            dzisiaj lubowala sie w kopaniu slabych, a podlizywaniu sie silnym. Typowa
            zakompleksiona zdzira, sienkiewiczowski Chilon, oszust i zdrajca, ktory dla
            pieniedzy sprzedałby wlasna matke.


            Tym samym Francja, mimo wojennego upadku, jako wielkie
            > mocarstwo musiała zdefiniować swą dalszą przyszłość.


            "wielkei mocarstwo"? A moglbys okreslic na czym polega ta "wielko-mocarstwowosc"
            Francji?




            I zrobiła to
            > tworząc zupełnie nową jakość - UE - wraz z innym wielkim przegranym -
            > Niemcami. Mogła Francja uczynić ten krok, lub teź pogodzić się i
            > poddać dominacji anglosaskiej. Wybór z dzisiejszej perspektywy
            > wydaje się słuszny - UE (strasznie zresztą atakowana przez
            > anglosaskie media, polityków i tzw anglosaskich ekspertów) pod
            > przywództwem przegranych II WŚ - Francji i Niemiec jest de fakto
            > jedyną alternatywą dla anglosaskiej dominacji w świecie (Chiny to
            > tylko przystawka).


            Alternatywą? W czym?


            > Osobiście wolę tę alternatywę od anglosaskiej.

            To widac
            • wielki.grubas Re: Zniewieściała mała brytania 26.02.10, 20:56
              bmc3i napisał:


              > Rywalizacja ze Zjednoczonym krolestwem w świecie? Którym?
              >
              > Przed upadkiem imperium brytyjskiego, Francja byla malym
              karzelkiem w porowaniu
              > do potęgi Zjednoczonego ZKrólestwa Jej/jego Królewskiej Mosci.

              Francja była drugim po małej brytanii mocarstwem kolonialnym świata
              (kontrolowali ponad 10,6 mln km2 - dla porównania jej dzisiejszy
              obszar to nieco ponad 0,67 mln km2). I o ile faktycznie w Azji
              królowali Brytyjczycy, o tyle np w Afryce Francuzi wygrywali tę
              kolonialną rywalizację w cuglach (dysponowali 8mln km2 powierzchni
              wobec Brytyjskich 3,5 mln km2) Faktycznie karzeł jak rzekłeś.


              Za to jak i
              > dzisiaj lubowala sie w kopaniu slabych, a podlizywaniu sie silnym.
              Typowa
              > zakompleksiona zdzira, sienkiewiczowski Chilon, oszust i zdrajca,
              ktory dla
              > pieniedzy sprzedałby wlasna matke.

              Nie rozumiem tego surowego osądu. Francja nie była nigdy gorszym
              sojusznikiem w historii niż mała brytania. Zazwyczaj zresztą dużo
              lepszym (wspierali skutecznie m.in. walczącą o wolność Belgię, bili
              się o niepodległość i zjednoczenie Włoch, dzięki ich walce i
              zaangażowaniu USA uzyskały niepodległość, a pod Napoleonem
              przywrócili de fakto państwowość polską) Może coś podobnego rzeczesz
              o dokonaniach małej brytanii, która jak pamiętam zawsze tylko pod
              siebie grabiła???


              >
              > Tym samym Francja, mimo wojennego upadku, jako wielkie
              > > mocarstwo musiała zdefiniować swą dalszą przyszłość.
              >
              >
              > "wielkei mocarstwo"? A moglbys okreslic na czym polega ta "wielko-
              mocarstwowosc
              > "
              > Francji?

              Owszem:
              1 - na posiadaniu broni A (więcej głowic niż mała brytania),
              2 - na posiadaniu mobilnych sił szybkiego reagowania (tylko trzy
              państwa są zdolne do SAMODZIELNEJ reakcji na wydarzenia na drugim
              końcu świata USA, Rosja i Francja właśnie, mała brytania musi
              korzystrać w takim przypadku z pomocy USA (tak jak to było w wojnie
              o Falklandy)
              3 - na gospodarce - druga w Europie po Niemieckiej - przed małą
              brytanią (wymień tyle brytyjskich znanych ogólnoświatowych marek
              towarów co francuskich)



              > I zrobiła to
              > > tworząc zupełnie nową jakość - UE - wraz z innym wielkim
              przegranym -
              > > Niemcami. Mogła Francja uczynić ten krok, lub teź pogodzić się i
              > > poddać dominacji anglosaskiej. Wybór z dzisiejszej perspektywy
              > > wydaje się słuszny - UE (strasznie zresztą atakowana przez
              > > anglosaskie media, polityków i tzw anglosaskich ekspertów) pod
              > > przywództwem przegranych II WŚ - Francji i Niemiec jest de fakto
              > > jedyną alternatywą dla anglosaskiej dominacji w świecie (Chiny
              to
              > > tylko przystawka).
              >
              >
              > Alternatywą? W czym?


              Alternatywą w dziedzinie gospodarki (już to się stało), pieniądza
              ogólnoświatowego (dzieje się), ochrony środowiska, zrównoważonego
              rozwoju społecznego (wskaźnik Giniego) i wreszcie zaawansowanej
              technologii (stało się lub się dzieje - Airbusy, TGV, Galileo,
              przemysł samochodowy, akcelerator cząsteczek, nowy reaktor
              termojądrowy, etc, etc...),


              > > Osobiście wolę tę alternatywę od anglosaskiej.
              >
              > To widac

              A za to serdeczne dzięki - bałem się że może jestem zbyt mało
              wyrazisty w swoich poglądach :)

              dzięki za odpowiedź i pozdrawiam
              • lukasnaj Re: Zniewieściała mała brytania 26.02.10, 22:58
                O bardzo ciekawie! Lubię takie rzeczy :)


                > Francja była drugim po małej brytanii mocarstwem kolonialnym świata

                Czyli była mniejsza od małej? Co dalej jest w hierarchii? Karłowata? (sorry, że
                uszczypliwie, ale sam prowadzisz dyskusję w tym kierunku :) )


                "wspierali skutecznie m.in. walczącą o wolność Belgię"

                Było im to na rękę. Odwracało uwagę mocarstw od rewolucji lipcowej. Powstanie
                listopadowe odwróciło ją całkiem.


                "bili
                > się o niepodległość i zjednoczenie Włoch,"

                Walczyli o wpływy z Austrią. Gdyby chcieli Włochy zjednoczyć, zrobiliby to już
                za Napoleona. Nota bene, Włosi odważyli się zająć Rzym dopiero po "Sedanie", we
                wrześniu 1870 roku.


                "dzięki ich walce i
                > zaangażowaniu USA uzyskały niepodległość,"

                Znów - po prostu interesy. Amerykanie walczyli z ich odwiecznymi wrogami -
                Brytyjczykami.


                "a pod Napoleonem
                > przywrócili de fakto państwowość polską)"

                No to już przesada :) Dla Napoleona Polacy byli tylko mięsem armatnim, o czym
                zresztą mówił już Kościuszko. Ze względu na stanowisko Cara Bonaparte nawet nie
                odważył się nadać tej państwowości polskiej nazwy "Polska", nie przyłączył ani
                Pomorza (Gdańsk zagarnął dla siebie), ani Galicji.

                O polityce zagranicznej Francji w końcu lat trzydziestych nie warto nawet wspominać.

                Zatem - każdy grabi pod siebie mistrzu, także Francja. Twoje zapatrzenie w ten
                kraj wydaje mi się ciekawe, ale niestety jest pełne jakichś dziwnych... ideałów,
                iluzji, nie wiem jak to nazwać. Ale może to jest właśnie "frankofilia" :)
                • wielki.grubas Re: Zniewieściała mała brytania 27.02.10, 18:56
                  Brawo! Brawo! że zacytuję okrzyk księcia Bagration z bitwy pod
                  Borodino, który widząc nacierające pod morderczym rosyjskim ogniem
                  oddziały francuskie w ten sposób wyraził swój wielki szacunek dla
                  przeciwnika!
                  Gratuluję solidnej wiedzy historycznej i dziękuję za taką piękną
                  odpowiedź :)

                  lukasnaj napisał:
                  > > Francja była drugim po małej brytanii mocarstwem kolonialnym
                  świata
                  >
                  > Czyli była mniejsza od małej? Co dalej jest w hierarchii?
                  Karłowata? (sorry, że
                  > uszczypliwie, ale sam prowadzisz dyskusję w tym kierunku :) )

                  He He dobre - no cóż - odpowiem tak - sama Francja w mojej opinii
                  była (i jest) nie tylko pod względem powierzchni większa od małej
                  brytani, choć miała (w sumie) mniejsze kolonie. Wielkość państwa
                  trudno zmierzyć jednym czynnikiem. Mam nadzieję że może być :)

                  > "wspierali skutecznie m.in. walczącą o wolność Belgię"
                  >
                  > Było im to na rękę. Odwracało uwagę mocarstw od rewolucji
                  lipcowej. Powstanie
                  > listopadowe odwróciło ją całkiem.
                  >
                  > "bili
                  > > się o niepodległość i zjednoczenie Włoch,"
                  >
                  > Walczyli o wpływy z Austrią. Gdyby chcieli Włochy zjednoczyć,
                  zrobiliby to już
                  > za Napoleona. Nota bene, Włosi odważyli się zająć Rzym dopiero
                  po "Sedanie", we
                  > wrześniu 1870 roku.
                  >
                  >
                  > "dzięki ich walce i
                  > > zaangażowaniu USA uzyskały niepodległość,"
                  >
                  > Znów - po prostu interesy. Amerykanie walczyli z ich odwiecznymi
                  wrogami -
                  > Brytyjczykami.

                  We wszystki całkowita zgoda :) Tylko jeden mały drobiazg - Z
                  wszystkich tych działań Francji - nie mającej we współczesnej
                  Polsce - nie oszukujmy się - tzw dobrej prasy - wynikały bardzo
                  pozytywne implikacje. Szybko szukam w historii takiego samego
                  udziału małej brytanii w wydarzeniach, które powodowały tak
                  pozytywne implikacje. Zakładając, że możliwości wpływu małej brytani
                  na świat były w niektórych okresach co najmniej porównywalne do
                  francuskich (a czasami je przewyższały) nie dostrzegam podobnych
                  analogii. Dlatego właśnie nie rozumiem chołbienia w Polsce małej
                  brytani (i anglosasów oczywiście) mającej tu niezwykle wręcz dobrą
                  prasę i ogromne grono fanatycznie oddanych wielbicieli. Zachodzę w
                  głowę skąd to wynika? (i sam boję się odpowiedzi, które się gdzieś
                  tam pojawiają).


                  > "a pod Napoleonem
                  > > przywrócili de fakto państwowość polską)"
                  >
                  > No to już przesada :) Dla Napoleona Polacy byli tylko mięsem
                  armatnim, o czym
                  > zresztą mówił już Kościuszko. Ze względu na stanowisko Cara
                  Bonaparte nawet nie
                  > odważył się nadać tej państwowości polskiej nazwy "Polska", nie
                  przyłączył ani
                  > Pomorza (Gdańsk zagarnął dla siebie), ani Galicji.

                  Dodajmy jeszcze że Napoleon wykiwał Polskę ekonomicznie (sumy
                  bajońskie) :) ale przechodząc do rzeczy - to, że nie nazwał Księstwa
                  Warszawskiego Polską jest wtórne wobec tego, iż taki podmiot pojawił
                  się na scenie politycznej Europy. Nie do przecenienia jest też fakt,
                  iż dziedzicem rzeczonego księstwa było Królestwo Polskie (nawet pod
                  protektorem Rosji) ułatwiło to bowiem Polakom podtrzymanie swej
                  kultury i tożsamości, a Europie utrudniło zignorowanie i zapomnienie
                  Sprawy Polskiej.

                  > O polityce zagranicznej Francji w końcu lat trzydziestych nie
                  warto nawet wspom
                  > inać.

                  No cóż pogubili się tu trochę (nie oni jedyni)- Francja nie była
                  sobą - bała się i oglądała z decyzjami na małą brytanię (wydawałobyu
                  się dużo potężniejszą)

                  > Zatem - każdy grabi pod siebie mistrzu, także Francja. Twoje
                  zapatrzenie w ten
                  > kraj wydaje mi się ciekawe, ale niestety jest pełne jakichś
                  dziwnych... ideałów, iluzji, nie wiem jak to nazwać. Ale może to
                  jest właśnie "frankofilia" :)

                  Odbijając piłeczkę stwierdzam, iż Francja grabiąc pod siebie grabiła
                  chyba mimo wszystko mniej niż brytania (jak wykazano wyżej:), co do
                  frankofilii - jestem z przekonania raczej Europofilem (do Eurpoy nie
                  zaliczam małej brytani - a równo z Francją cenię sobie Niemcy,
                  Włochy, Słowację czy Holandię lub Belgię) przewrotnie zapytam więc -
                  skąd takie u Ciebie takie zapatrzenie w Wielką Brytanię (zrobię
                  wyjątek w pisowni:) - jakiaś wspólnota wartośći, jakieś przywiązanie
                  do masowej popkultury czy może (oby nie!) oportunizm życiowy?

                  Jeszcze raz wielkie dzięki za odpowiedź
                  pozdrawiam
                  • lukasnaj Re: Zniewieściała mała brytania 28.02.10, 19:45
                    Tylko jeden mały drobiazg - Z
                    > wszystkich tych działań Francji (...) wynikały bardzo
                    > pozytywne implikacje. Szybko szukam w historii takiego samego
                    > udziału małej brytanii w wydarzeniach, które powodowały tak
                    > pozytywne implikacje



                    Hmmm. Myślę, że parę przykładów by się znalazło... Chociażby udział Brytyjczyków
                    w wojnie 1914-1918 (ocalenie Francji to chyba pozytyw, przyznasz? :) ), czy też
                    samotny opór przeciw Niemcom po kapitulacji III Republiki w 1940.


                    "Dlatego właśnie nie rozumiem chołbienia w Polsce małej
                    > brytani (i anglosasów oczywiście) "

                    To wynika z kilku czynników. Po pierwsze polityczno-historycznych. Na Francji,
                    która była przed wojną w Polsce ubóstwiana (i postawa taka miała solidne
                    podstawy), wszyscy się i w 1939, i w 1940 totalnie zawiedli. Francuzi nie tylko
                    nie chcieli się bić za Gdańsk, oni nie chcieli się również bić za Paryż! Wywarło
                    to okropne wrażenie i jest zresztą do dnia dzisiejszego źródłem stereotypów
                    (tchórzostwo, niewielkie możliwości wojskowe) i żartów (jak ten o francuskim
                    czołgu o pięciu wstecznych biegach i jednym przednim na wypadek gdyby wróg
                    zaatakował od tyłu).

                    Brytyjczycy natomiast pokazali świetną postawę w czasie niemieckich bombardowań,
                    dali Polakom schronienie, to tam szkolili się polscy żołnierze, to z brytyjskiej
                    ziemi nadawano audycje podtrzymujące na duchu okupowany kraj, to szkoccy i
                    angielscy, a nie francuscy, piloci, żołnierze ukrywali się często w Polsce (nota
                    bene w 2007 wyszła świetna książka jednego z nich, "Wisła jak krew czerwona"
                    albo jakoś tak) i to w końcu Anglosasi dobili Niemców od Zachodu.

                    Zatem, po czerwcu 1940 nadzieja Polaków ogniskowała się już tylko wokół
                    Anglosasów, Francuzi zniknęli całkowicie z pola widzenia. Sytuacja ta utrzymała
                    się także po wojnie. Co więcej, postawa USA jak i Brytyjczyków wobec ZSRR była
                    zdecydowanie negatywna, Francuzi natomiast byli dużo bardziej elastyczni, co nie
                    wszystkim Polakom się podobało.

                    Do czego tutaj doszło... Oba kraje (Francja i Wielka Brytania) stanęły po wojnie
                    w obliczu degradacji geopolitycznej i utraty imperiów. Obrały jednak dwie różne
                    drogi. Londyn postanowił się z tym pogodzić, Paryż - powalczyć o swój status.
                    Zwróć uwagę jak przebiegał proces rozpadu obu imperiów kolonialnych -
                    Brytyjczycy po prostu wszystko porzucili (często w wielkim bałaganie, vide
                    Palestyna, Indie; można by powiedzieć - decyzja pragmatyczna), Francuzi walcząc
                    "dostali" Indochiny i Algierię. Rezultat był ten sam.
                    W dalszej perspektywie Londyn stał się faktycznie satelitą Waszyngtonu, Paryż
                    zaś dalej starał się utrzymywać/budować swoją pozycję, tym razem w opozycji do
                    USA - wychodząc ze struktur wojskowych NATO, utrzymując świetne kontakty z
                    wieloma reżimami arabskimi, prowadząc "pragmatyczną" politykę wobec ZSRR. Z
                    polskiej perspektywy było to odczytywane jako nie tylko samolubna
                    "niewdzięczność" wobec Anglosasów (przegrali wojnę, wyzwoleni zostali przez
                    Amerykanów a teraz jeszcze im szkodzą!), ale jako osłabianie bloku zachodniego i
                    czysto naiwne wzmacnianie Moskwy.
                    Francuzi agresywną politykę Reagana uważali za szaleństwo (powszechne
                    anty-reaganowskie manifestacje w latach 80-tych były większe niż te przed
                    "Irakiem" w 2003), Polacy widzieli w niej nadzieję. Polityka ta okazała się
                    słuszna, ZSRR zbankrutował, USA zimną wojnę wygrały, Polacy odzyskawszy wolność
                    nie widzieli najmniejszego powodu do hołubienia Francji. Bo i jaki był w tym jej
                    udział?

                    Radio Wolna Europa, Głos Ameryki, Sekcja polska BBC także zrobiły swoje.

                    Na koniec zaś Chirac powiedział nam, że straciliśmy szansę na siedzenie cicho,
                    co już wszystko ładnie zakończyło :)

                    Do tego dochodzą czynniki kulturowe - czyli totalna ekspansja "american way of
                    life" (muzyka, Hollywood, etc.) jak i języka angielskiego, który wywalczył swoje
                    miejsce nawet w dyplomacji. Francuzi na tym polu leżą.

                    Z takich to powodów Francja w Polsce dobrej opinii nie ma.


                    "przewrotnie zapytam więc -
                    > skąd takie u Ciebie takie zapatrzenie w Wielką Brytanię (zrobię
                    > wyjątek w pisowni:)"


                    Dzięki za wyjątek, he :)

                    Zapatrzenie??? A skąd takie wnioski? Nigdzie nie napisałem, że Wielka Brytania
                    jest "super", czy też, że jest lepsza od Francji? Staram się tylko zbijać Twoje
                    idealistyczne argumenty w temacie polityki francuskiej. Gdyby pisał tu jakiś
                    fanatyczny anglofil robił bym to samo! :)

                    Dlaczego?
                    Bo każde państwo jest graczem w najwyższym stopniu egoistycznym i kierującym się
                    swoim interesem. Nie walczy "dla Włochów", nie pomaga Belgom, nie udziela
                    "gwarancji Polsce", nie wspiera Francji w wojnie z Niemcami, nie wyzwala
                    "uciśnionych" Irakijczyków tylko z powodu swojej altruistycznej natury! Robi to,
                    bo to jest w jego interesie. I taka sama była i jest Francja! :)

                    • wielki.grubas Re: Zniewieściała mała brytania 01.03.10, 19:05
                      Myślę, że uwydatniając pozytywną rolę anglosasów wprocesie
                      historycznym należało wspomnieć także o ich decydującym, a mało
                      chwalebnym udziale w kształtowaniu powojennego świata (konferencje w
                      Jałcie, Teheranie i Pocztamie). Dziwne, że ich nie przywołałeś, jak
                      na osobę usiłującą kreować się na bezstronną. Nie jesteś też taką
                      osobą i to zarówno z perspektywy podzielania anglosaskich
                      neoliberalnych poglądów gospodarczych jak i ich perspektywy widzenia
                      procesu historycznego. Niepotrzebnie wstydzisz się i odżegnujesz od
                      swoich poglądów. Powiem tak - cała nasza dyskusja toczy się z
                      perspektywy dwóch zdecydowanie odmiennych pól widzenia i nie ma w
                      tym nic dziwnego. Czy ja jestem profrancuskim idealistą -
                      frankofilem jak usiłujesz to przedstawiać - powiem w ten sposób i
                      powtórzę się z poprzedniego mojego postu. Francję szanuję bardzo ze
                      względu na jej dorobek historyczny, kulturalny i gospodarczy oraz
                      wielki wkład w budowę Wspólnej Europy. Na równi z nią jednak cenię
                      też Niemcy, Włochy, Holandię, Belgię czy Luksemburg, a więc kraje
                      założycielskie dzisiejszej UE, a także wszelkie inne państwa
                      pragnące rozwijać i kontynuować, a nie hamować to szczególne dzieło.
                      Jeśli już więc koniecznie chcesz - to jestem europofilem.

                      pozdrawiam
                      • lukasnaj Re: Zniewieściała mała brytania 09.03.10, 11:48
                        Oczywiście, że jestem bezstronny :)

                        Nie padł wątek Jałty, zatem nic nie napisałem, ale napiszę: Amerykanom nie
                        zależało na Europie wschodniej wcale. Oddali ją Stalinowi. Churchill również nie
                        zrobił w tej sprawie wiele.

                        Powiem więcej! Brytyjczycy w 1939 celowo udzielili Polakom gwarancji wiedząc, że
                        Hitler wtedy uderzy na wschód. Wiedzieli również o tajnym protokole w pakcie
                        Ribbentrop - Mołotow zaraz po jego podpisaniu, z Polakami tą informacją się
                        jednak nie podzielili obawiając się, ze zrezygnują z walki.

                        I powiem coś jeszcze - wszystko to zrobili kierując się swoim interesem, tak jak
                        go wówczas rozumieli. W 1939 skutki nie były najlepsze, ale Jałta była wyjściem
                        jedynym.

                        No bo niby co mieli innego zrobić? Rozpocząć z Sowietami 3 wojnę światową z
                        powodu Polaków i Bałtów? Bez żartów.

                        P.S. Brytyjczycy stworzyli także pierwsze obozy koncentracyjne.
          • lukasnaj Re: Zniewieściała mała brytania 26.02.10, 22:36
            Feruję? Że był dezerterem - to fakt. Legalny rząd Francji przed Niemcami
            skapitulował, de Gaulle nie posłuchał i zdezerterował pod skrzydła Wielkiej
            Brytanii. Tak, tych okropnych Anglosasów! :)

            Że był wybitnym politykiem, świetnym przywódcą i że odwalił kawał dobrej roboty
            w czasie wojny jak i później nikt zaprzeczyć nie może.

            Co do tandemu Niemcy - Francja i obecnej sytuacji UE, to muszę się zgodzić z,
            zapomniałem nicku, nie chce mi się cofać, z Twoim adwersarzem. Europa to mały
            półwysep, który już mało kogo obchodzi.

            Papierowe strategie lizbońskie "dogonimy i przegonimy", biurokratyczne
            pustosłowie, demograficzna zapaść (dodaj tą jeszcze tabelkę do PKB i czegoś tam)
            i wstydliwa bezbronność i zależność pod tym względem od USA mówią same za
            siebie. Jeśli Europa odejdzie w pewnym momencie od socjalizmu gospodarczego,
            może jeszcze coś z tego będzie, jeśli zaś nie - cieszmy się tym co jest, bo po
            nas potop...

            Chiny zaś komunistyczne są tylko z nazwy, w rzeczywistości to kraj dzikiego
            często kapitalizmu (Mao przewraca się pewnie na palenisku), z problemami
            społecznymi i w ogóle, oczywiście!, ale kto ich nie miał??? Rewolucję francuską
            kojarzysz, to też był niezły wstrząs, co jednak było parę lat później - dobrze
            wiemy :) Wojna secesyjna rozdarła Stany boleśnie, ale w niczym to nie przeszkodziło.

            Azja Wschodnia jest w pewnym sensie na etapie "zachodniego wieku XIX". Wielkie
            nierówności i problemy społeczne przy zawrotnym rozwoju gospodarczym.

            Zresztą, jeśli zafundujesz sobie wycieczkę na Daleki Wschód (nota bene na
            przykład dzięki jednej z kilku pięciogwiazdkowych linii lotniczych, niestety nie
            ma już wśród nich żadnej europejskiej...), możesz przeżyć wstrząs.

            Pozdrawiam!
            • wielki.grubas Re: Zniewieściała mała brytania 27.02.10, 19:37
              lukasnaj napisał:

              > Feruję? Że był dezerterem - to fakt. Legalny rząd Francji przed
              Niemcami
              > skapitulował, de Gaulle nie posłuchał i zdezerterował pod skrzydła
              Wielkiej
              > Brytanii. Tak, tych okropnych Anglosasów! :)
              >
              > Że był wybitnym politykiem, świetnym przywódcą i że odwalił kawał
              dobrej roboty
              > w czasie wojny jak i później nikt zaprzeczyć nie może.

              Hmm - pytanie kiedy zdrajca jest zdrajcą? Czy można to jednoznacznie
              określić?. Czy występując przeciwko władzy własnego państwa - ale
              władzy narzuconej z zewnątrz jest się zdrajcą (casus np
              Kuklińskiego) takim samym jak występując przeciwko władzy własnego
              państwa - posiadającego własne legalne i samodzielne władze - np z
              pobudek czysto ekonomicznych? Kiedy zdrada jest w tym przypadku
              zdradą i co się w tych przypadkach zdradza?


              > Co do tandemu Niemcy - Francja i obecnej sytuacji UE, to muszę się
              zgodzić z,
              > zapomniałem nicku, nie chce mi się cofać, z Twoim adwersarzem.

              Już przypominam zapewne chodzi o hbk

              Europa to mały
              > półwysep, który już mało kogo obchodzi.
              > Papierowe strategie lizbońskie "dogonimy i przegonimy",
              biurokratyczne
              > pustosłowie, demograficzna zapaść (dodaj tą jeszcze tabelkę do PKB
              i czegoś tam
              > i wstydliwa bezbronność i zależność pod tym względem od USA mówią
              same za
              > siebie. Jeśli Europa odejdzie w pewnym momencie od socjalizmu
              gospodarczego,
              > może jeszcze coś z tego będzie, jeśli zaś nie - cieszmy się tym co
              jest, bo po
              > nas potop...

              Uff znowu ten europejski socjalizm budzący pejoratywne skojarzenia.
              Powiem tak i powtórzę się tu z innej mojej wypowiedzi na tym forum –
              otóź ten europejski socjalizm bije ostatnio na głowę anglosaski
              turbokapitalizm i to niemal we wszystkich dziedzinach - no bo jaka
              jest odpowiedź anglosasów na ostatnie naj… Europy -
              najpotężniejszy samolot (Airbus), najszybszą kolej (TGV),
              najpotężniejszy przemysł samochodowy świata (Volkswagen, Mercedes,
              BMW nie licząc już nawet „Francuzów”) , najnowszą technologię -
              Akcelerator Cząsteczek, czy nowy powstający we Francji
              Supernowoczesny Reaktor Termojądrowy? Jakie są odpowiedzi anglosasów
              na europejskie innowacje i nowoczesne regulacje prawne w dziedzinie
              ochrony środowiska i o starania o zrównoważony rozwój społeczny
              (wskaźnik Giniego). Nawet ostatnia domena anglosasów – obrót
              kapitałowy chwieje się - już jest podważana przez rosnące w siłę
              Euro. Sama siła militarna USA nie wystarczy – przykład ZSRR jest tu
              jak najbardziej wymowny.

              > Chiny zaś komunistyczne są tylko z nazwy, w rzeczywistości to kraj
              dzikiego
              > często kapitalizmu (Mao przewraca się pewnie na palenisku), z
              problemami
              > społecznymi i w ogóle, oczywiście!, ale kto ich nie miał???
              Rewolucję francuską
              > kojarzysz, to też był niezły wstrząs, co jednak było parę lat
              później - dobrze
              > wiemy :) Wojna secesyjna rozdarła Stany boleśnie, ale w niczym to
              nie przeszkod
              > ziło.
              > Azja Wschodnia jest w pewnym sensie na etapie "zachodniego wieku
              XIX". Wielkie
              > nierówności i problemy społeczne przy zawrotnym rozwoju
              gospodarczym.

              Chiny komunistyczne są nie tylko z nazwy ale również pod względem
              ustroju politycznego (brak wolnych wyborów, praw człowieka,
              samorządności, wolności obywatelskich, prasy, zgromadzeń etc…)
              Turbokapitalizm w Chinach można porównać do XIX wiecznego, ale
              ówczesny człowiek nie miał, nie widział alternatywy – młody Chińczyk
              studiujący za granicą widzi tę róźnicę, podobnie jak setki tysięcy
              handlarzy i bizmesmenów. Z czasem zapragną dla siebie innego życia.
              XIX wieczne mocarstwa róźnie kończyły – wystarczy wspomnieć Austro-
              Węgry…

              > Zresztą, jeśli zafundujesz sobie wycieczkę na Daleki Wschód (nota
              bene na
              > przykład dzięki jednej z kilku pięciogwiazdkowych linii
              lotniczych, niestety ni
              > e
              > ma już wśród nich żadnej europejskiej...), możesz przeżyć wstrząs.
              >
              > Pozdrawiam!
              Pozdrawiam również – dzięki za odpowiedź 
              • lukasnaj Re: Zniewieściała mała brytania 28.02.10, 20:16
                Co do Charlesa de Gaulla użyłem terminu „dezerter” w ściśle prawnym znaczeniu.
                Rząd Francji przeszedł na stronę Niemców, Brytyjczycy zbombardowali francuską
                flotę, de Gaulle ich wsparł a później jego oddziały „Wolnych Francuzów” walczyły
                z „Francuzami wiernymi” u boku Anglosasów...

                Casus Kuklińskiego jest bardziej skomplikowany, rząd komunistyczny był
                narzucony, ale uznany przez świat, niepokorni mogli „wyznawać wiarę” w rząd
                emigracyjny, ale nic nieznaczący. Nie ma sensu już w to wchodzić.


                Co do rozwoju gospodarczego i rywalizacji technologicznej, „Airbus kontra
                Boeing” :) , etc.
                Amerykanie zaczęli pod tym względem dużo wcześniej i wyrobili sobie świetną
                pozycję (chociażby zauważmy, że piszemy te posty dzięki ich wynalazkowi).
                Francuzi, Europejczycy gonią. Co ja myślę? Bardzo dobrze!!! I nie dlatego, że
                lubię Francję czy Europę bardziej niż USA, ale dlatego, że to jest z korzyścią
                dla mnie. Gdyby Airbus (skądinąd prywatna firma) się tak świetnie nie rozwinął,
                czy Boeing byłby zainteresowany w rozwijaniu swojej oferty? A tak, rywalizacja
                powoduje, że klienci podróżują coraz szybciej, bezpieczniej i powiedzmy wygodniej.

                I ta rywalizacja (która jestem pewny się rozwinie i te kilka wymienionych przez
                Ciebie projektów nie pozostanie bez odpowiedzi - Sowieci mieli sputnik i
                pierwszego człowieka, Amerykanie Księżyc) świetnie się wpisuje właśnie w
                anglosaską liberalną wizję gospodarki, która po zimnej wojnie opanowała świat.

                Mam również nadzieję, że Europejczycy zaczną gonić Amerykanów także w dziedzinie
                IT, czy może nawet w eksploatacji kosmosu, bo to będzie gwarantować odpowiedź,
                kolejne badania i korzyści dla ludzkości.

                Co do socjalizmu w gospodarce (który obecnie w USA także się rozprzestrzenia),
                to uważam, że gdyby on był mniejszy, Europa miałaby dużo większe szanse w
                rywalizacji światowej. W Europie denerwują mnie wysokie podatki, biurokracja
                oraz wtrącanie się rządów i komisarzy w moje prywatne życie.


                Chiny.

                "(brak wolnych wyborów, praw człowieka,
                > samorządności, wolności obywatelskich, prasy, zgromadzeń etc…)" to nie są
                cechy tylko reżimów komunistycznych. Równie dobrze można by mówić tak o Chile
                przed 1990.

                I owszem, Chińczycy wyjeżdżają, i owszem, część społeczeństwa będzie żądała
                zmian (zwłaszcza gdy przyjdzie wahnięcie gospodarcze, bo na razie wszystko jest
                super), ale nie spowoduje żadną miarą rozpadu państwa, co najwyżej poważne
                wstrząsy. Porównanie do Austro-Węgier jest błędne - to był kraj najsłabszy ze
                wszystkich mocarstw europejskich, tak militarnie jak i ekonomicznie, a do tego
                zdominowany etnicznie przez Słowian.

                Chińczyków jest ponad miliard, pracują jak mrówki, uczą się, rozmnażają,
                penetrują Afrykę i Azję Południowo - Wschodnią (bardzo ciekawy artykuł niedawno
                w "Ekonomiście" na temat napięć pomiędzy etniczną ludnością Papui Nowej Gwinei
                jak i okolicznych wysp a Chińczykami masowo zatrudnianymi i zasiedlającymi te
                tereny), przyszłość należy niestety do Azji...

                Poza tym Europa, tak mała brytania, jak i Wielka Francja, pod względem problemów
                społecznych nie ma łatwo. Katastrofa demograficzna i starzenie się społeczeństwa
                (za 40 lat Azjatów na świecie będzie 10 krotnie więcej niż Europejczyków) i
                związane z tym problemy z imigracją (francuskie palenie samochodów jako nowa
                odświętna tradycja...) nie wróżą dobrze.

    • ptr0 Przeholował 25.02.10, 21:28
      "To nie jest dziwne, bo pochodzi pan z Belgii, która nie jest godna miana
      państwa" Jakim prawem obraża 10 milionowe państwo?
      • jkredman jest niczym Palikot 25.02.10, 21:57
      • ptr0 Re: Przeholował 25.02.10, 22:14
        Ale trzeba przyznać że Buzek sobie w ogóle nie radzi.. :/
      • kicunio1 Re: Przeholował 25.02.10, 23:13
        Belgia to nie państwo tylko dwa województwa.Flamandia i Walonia.
        • quosoo Re: Przeholował 26.02.10, 00:23
          > Belgia to nie państwo tylko dwa województwa.Flamandia i Walonia.

          Flandria jeśli już. Nie są to województwa tylko regiony, oprócz tych dwóch jest
          jeszcze trzeci - Bruksela. Regiony dzielą się ponadto na prowincje i te - jeśli
          w ogóle ma to jakiś sens - można by porównać do województw. Krótko mówiąc, słabe
          masz pojęcie.
        • swinia_spigelmana Re: Przeholował 27.02.10, 01:45
          kicunio1 napisał:

          > Belgia to nie państwo tylko dwa województwa.Flamandia i Walonia.

          3 jeszcze dystrykt stołeczny Bruksela ;D ale parlamentów maja 5. Taka mini EU ;D
      • swan_ganz Re: Przeholował 26.02.10, 00:45
        > "To nie jest dziwne, bo pochodzi pan z Belgii, która nie jest
        godna miana państwa" Jakim prawem obraża 10 milionowe państwo?


        ty weź sie doucz zanim zaczniesz komentować... Poznaj historie to
        będziesz wiedział dlaczego to co on powiedział ma swoje
        uzasadnienie; nawet sami (niech ci będzie) "beldzy" nie chca
        tego "swojego" państwa...
    • fields1 Co ten Buzek ma do uwag nt fizjonomii ?! 25.02.10, 21:28
      Przecież w Polsce koszarowe żarty z fizjonomii czynione przez polityków i
      prezenterów telewizyjnych są na porządku dziennym i jakoś nikt nie drze z tego
      powodu szat. Nawet (zwłaszcza ?) autorytety.
    • lukbier "Charyzma mokrego mopa". Europoseł obraża Van R... 25.02.10, 21:36
      Kto ten filmik tu wsadzil? Ktos kto to zmontowal robil sobie po
      prostu jaja z Buzka (i jego angielskiego) i z Polski (podpisanie tej
      wiejskiej wegierki jako Polki)oraz ta socjalistyczna muzyka na
      koncu. Swoja droga angielski Buzka oraz poprowadzenie tego incydentu
      to jakis dramat, a Faragemial swieta racje jesli chodzi o hipokryzje
      UE. Tak czy inaczej, Gazeto.pl zdejmijcie ten filmik bo to naprawde
      jaj sa z Polski.
    • jkredman English palikot 25.02.10, 21:55
    • profanum_vulgus Pan Farage ostro przeholował wycieczką w strone 25.02.10, 22:07
      wyglądu pana Van Rompuya. Nie zmienia to jednak faktu, że jego ogląd sytuacji
      jest nader trzeźwy. Parlament Europejski zmienia się w kołchoz gdzie
      propagowana jest jedna słuszna idea. By ją wprowadzić bezczelnie łamie się
      wcześniejsze postanowienia i zasady demokracji.
    • plorg Nigel ma rację! 25.02.10, 22:08
      Z Wikipedii:
      "Herman Van Rompuy urodził się w 1947 w Etterbeek. W 1965
      ukończył Kolegium Świętego Jana Berchmansa w Brukseli. W 1968
      uzyskał licencjat z filozofii na Katolickim Uniwersytecie w Leuven.
      W 1971 zdobył na tej uczelni tytuł zawodowy magistra ekonomii.

      Jest żonaty z Geertrui Windels, ma czworo dzieci: Petera (ur. 1980),
      Laurę (ur. 1981), Elke (ur. 1983) i Thomasa (ur. 1986). Jego brat,
      Eric Van Rompuy, jest również członkiem CD&V, natomiast siostra,
      Christine Van Rompuy, działa w komunistycznej Belgijskiej Partii
      Robotniczej (PVDA). Herman Van Rompuy jest autorem licznych
      publikacji na tematy społeczno-polityczne, jak również aktywnym
      blogerem oraz twórcą poezji haiku. Uczestniczy w spotkaniach Grupy
      Bilderberg"


      Jedyny chyba powód dla którego otrzymał to stanowisko, to udział w
      spotkaniach (nieistniejącej wg. niektórych) grupy Bilderbergów.
      • swinia_spigelmana Re: Nigel ma rację! 27.02.10, 01:53
        plorg napisał:

        > Z Wikipedii:
        > blogerem oraz twórcą poezji haiku. Uczestniczy w spotkaniach Grupy
        > Bilderberg"[/i]
        >
        > Jedyny chyba powód dla którego otrzymał to stanowisko, to udział w
        > spotkaniach (nieistniejącej wg. niektórych) grupy Bilderbergów.

        myślę, ze prawdziwym powodem wyboru jest poezja haiku połączona z
        rozwiązywaniem sudoku

    • tony.c Wygląda jak żywa reklama pedofilów, a własna 25.02.10, 22:11
      siostra przed nim ostrzegała, znaczy wybitny
      • kylax1 Skad wiesz, jak wygladaja pedofile? 26.02.10, 20:35
        Jakie doswiadczenia w tej kwestii?
    • eman_man Re: "Charyzma mokrego mopa". Europoseł obraża Van 25.02.10, 22:19
      Angolski prostak dał głos. A GB znów udawadnia, że przyjęcie jej do
      struktur UE było błędem. Ten naród nigdy mentalnie nie dojrzał do
      bycia w Europie. On zatrzymał się gdzieś w średniowieczu.
      GB od początku była antyunijna, choć to na niej zbudowała swoją
      pozycję.

      Mam nadzieję, że ten prawicowy fanatyk dostanie ostrą naganę, ale to
      nie zmieni faktu, że GB jest dla Europy zbędnym ciężarem.
    • brena76 Belgia to karykatura państwa... 25.02.10, 22:35
      a ten Rompuy to karykatura szefa unii. Po gębie widać, że to taki przytakiwacz
      i popychadło unijnych bonzów z rodzaju Sarkoziego, Merkel i kilku innych.
      Belgia jako państwo to tylko kreski na mapie, flaga i parę gadżetów... otoczka
      do rozdętych unijnych urzędów, central, itp, itd. Dobrze, że ktoś potrafi o
      tym otwarcie powiedzieć... te urzędnicze eurocioty powinny to słyszeć częściej.
    • ulanzalasem "Charyzma mokrego mopa". Europoseł obraża Van R... 25.02.10, 22:36
      Czas skończyć z unijną propagandą godną tej jaka miała miejsce w PRLu.
      Hermana Van Rompuya czy Buzek to marionetki i nic nie znaczące urzędasy, na
      których utrzymanie musimy łożyć setki milionów z naszych kieszeni.
    • miliarder "Charyzma mokrego mopa". Europoseł obraża Van R... 25.02.10, 22:44
      Nigel Farage ma po raz kolejny racje:
      - nie wiadomo kto wybrał tego pajaca na "prezydenta ue"
      - nie ma on prawa reprezentować nas
      - nie wykazał się niczym
      - a czym zasłużyła się Belgia? również niczym.
    • veglie "Charyzma mokrego mopa". Europoseł obraża Van R... 25.02.10, 22:54
      Układny Buzek pewnie wystraszony.Nie będzie wiedział biedak co począć.
    • bidifi "Charyzma mokrego mopa". Europoseł obraża Van R... 25.02.10, 22:55
      premier Belgii napisal list do faceta ktory ma taka sama albo
      mniejsza charyzme jak Van Rompuy, wyglad zblizony takze......piekny
      Marianie musisz sie dostac do europarlamentu nawet jako rezerwowy z
      listy inwalidow umyslowych...Musisz ! Marianie drogi bo twoj
      podopieczny calkowicie sie zagubi....
    • aep Jak wyjść z UE? Mamy jeszcze szanse? 25.02.10, 22:55
      "Charyzma mokrego mopa". Europoseł obraża Van R...
      cyt.: "...szef największej, chadeckiej frakcji w PE Joseph Daul (...)
      zaapelował do Farage'a, by Wielka Brytania skorzystała z przewidzianej w
      Traktacie z Lizbony możliwości wyjścia z Unii Europejskiej."
      Gdzie to jest, bo jakoś nie znajduję?
      • adam_l27 Po przyjęciu traktatu musielibyśmy zwrócić pomoc. 25.02.10, 23:15
        finansową jaką otrzymaliśmy.
        • aep Re: Po przyjęciu traktatu musielibyśmy zwrócić po 25.02.10, 23:50
          Pytanie nadal w mocy - gdzie to zapisano w traktacie?
          [A przy okazji - skoro zwrot pomocy, to czy oddają też wpłaty? Np. gdyby Niemcy
          chcieli się wycofać? :))))]
          • mirmat1 Niech wpierw zwróca co im tow. Balcerowicz dal 26.02.10, 20:48
            aep napisał:

            > Pytanie nadal w mocy - gdzie to zapisano w traktacie?
            > [A przy okazji - skoro zwrot pomocy, to czy oddają też wpłaty? Np. gdyby
            Niemcy chcieli się wycofać? :))))]
            M: Gdyby policzyc balans funduszy plynacych z i do Polski od 1990 roku to
            Eurokolchoz by zbankrutowal probujac ten balans uregulowac
    • nie-tak "Charyzma mokrego mopa". Europoseł obraża Van R... 25.02.10, 23:00
      Gazeta pokazała parodie tak jak ona wygląda z debaty europejskiego parlamentu,
      prawdziwa role jak i zdolności Buzka w nim, a na koniec ta muzyka
      odzwierciedla wszystko. Ciekawi mnie rola i pozycja gazety w temacie Unii?

      -----------------------------------------------------------------
    • kolander "Charyzma mokrego mopa". Europoseł obraża Van R... 25.02.10, 23:03
      świetna frekwencja w tym parlamencie jak na ponad 700 posłów tej izby, za 6
      tys euro miesięcznie pensji, to bardzo starają się europarlamentarzysci.
      A co mowy Pana Farage no to po prostu wypowiedzial moje mysli musze przyznać.

      • nie-tak Re: "Charyzma mokrego mopa". Europoseł obraża Van 25.02.10, 23:15
        kolander napisał:

        > świetna frekwencja w tym parlamencie jak na ponad 700 posłów tej izby, za 6
        > tys euro miesięcznie pensji, to bardzo starają się europarlamentarzysci.
        > A co mowy Pana Farage no to po prostu wypowiedzial moje mysli musze przyznać.
        >
        ******************
        Przecież oni tak ciężko pracują, nawet dotacje i to nie małe dla całej rodziny
        na urlop otrzymują, muszą wypocząć wraz z rodzinami od tak ciężkiej pracy wideo
        mówi samo za siebie.
        • swinia_spigelmana Re: "Charyzma mokrego mopa". Europoseł obraża Van 27.02.10, 01:47
          sprzeciwiasz się idei demokracji? ;D
    • 444a a kto zna Van Rompuya? 25.02.10, 23:08
      Facet stoi na czele 400 milionów ludzi, a jest postacią wyciągniętą z
      kapelusza. Nie znaczy to, że może być obrażany - za wygląd.
      Z tym, że porównanie jego polityki do mokrego mopa to jeszcze nie obraza, to
      fakt...

      • quosoo Re: a kto zna Van Rompuya? 26.02.10, 00:29
        >a kto zna Van Rompuya?

        każdy kto trochę interesuje się polityką. Premier jednego z najzamożniejszych
        państw na świecie to nie kasjer w fastfoodzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka