piotr7777
26.02.10, 17:27
"Misją mojej posługi kapłańskiej jest pomoc ludziom nieakceptowanym
ze względu na orientację seksualną."
No to specjalnie się pani biuskup nie natudzi, bo w jej kraju
homoseksualiści mają się jak pączki w maśle.
Inne kwiatki:
"wierze w Jezusa, nie w Biblię".
No cóż, pani biskup nie wierzy w Jezusa, tylko w swoje wyobrażenie
Jezusa, które pewnie było lesbijką. Praktycznie każdy słowo i czyn
biblijnego Jezusa można zanegować i powiedzieć, że Jezus był
tolerancyjny, wyrozumiały, ciepły, czuły, kochał dzieci (no, może
bez przesady) i zwierzątka. Nie robił zadymy w synagodze, nie był
oschły dla matki, mówił o pokoju, nie wojnie itd.
Ponadto pani biskup i osoba przeporwadzająca wywiad kompromitują się
neiznajomością terminu: "niepokalane poczęcie". Otóż nie jest to
poczęcie dziewicze czy bez ojca. Niepokalanie poczęta była matka
Jezusa a nie on sam. Zgodnie z ogłoszonym przez Piusa IX dogmatem
była ona już w chwili poczecia (normalnego) wolna od pierworodnego
grzechu.
Natomaist poczęcie z Ducha Świętego nie jest dogmatem tylko faktem
biblijnym. Co prawda pani biskup nie jest katolikiem, ale jako osoba
wykształcona powinna sprawdzić źródła.
Nic mi nie wiadomo by praktyki homoseksualne od czasów biblijnych
stały się mniej obrzydliwe. Nic mi też nie wiadomo by dwóch gejów
czy dwie lesbijki było w stanie spłodzić potomstwo. Dlatego trudno
pogodzić wiarę chrześcijańską z aprobatą czynnego homoseksualizmu,
chyba że się wierzy w swojego prywatnego Jezusa jak pani biskup.
A swoją drogą ciekawi mnie dziecko jej i jej partnerki (podejrzewam
w podobnym wieku). To musi być straszne być wychowywanym przez dwie
raszple dzielnie walczące z menopauzą. Co na to (skądinąd bardzo
czuła na krzywdę dzieci) szwedzka opieka społęczna?