Dodaj do ulubionych

Biskupi: to prawo przeciw rodzicom

    • kruk51 Biskupi: to prawo przeciw rodzicom 03.03.10, 15:58
      Dajcie biskupom jeszcze więcej pieniędzy a wyręczą Rząd w rządzeniu !
      Zaś jest powód by biskupi niby w interesie dzieci i rodzin mogli zamie
      szać w narodzie. Tak ! Wspominam Polskę sanacyjną, gdzie bieda byłą
      rzeczą powszechną i chwalebną. To sam Bóg zadecydował, że jesteś biedy.
      Woli Bożej nie należy się sprzeciwiać ! Gdyby co, to kościół cię nakarmi
      odpadkami z parafii, za to zrobi Ci wodę z mózgu . Będziesz całe życie dziadem
      ale katolikiem. Na chwałę Panu. Dla czego tak piszę ? Bo wywo
      dzę się z przedwojennego lumpenproletariatu. I znam prawdę !
    • rowan_bean Biskupi: to prawo przeciw rodzicom 03.03.10, 16:02
      Szanowni forumowicze, problem w tym przypadku jest bardzo złożony!
      Urzędnicy, o których mówi ustawa w Polsce nie dorośli ( w większości
      przypadków) do przekazania im w ręce tej ustawy! Czasem może być ona
      nadużywana dla jakichś dziwnych celów, poprawy wyników czy wartości
      zakompleksionego urzędnika! Przed wprowadzeniem tej ustawy należałoby
      przeprowadzić weryfikację urzędników, ich przydatności do pracy na tak trudnym
      i kontrowersyjnym polu! Po przeprowadzeniu takich przygotowań i zapewnieniu
      właściwej kadry do pracy z tą ustawą nie mam sprzeciwu!
      Hierarchia kk stawia teraz sprzeciw, albowiem niestety kościół nie gani kar
      cielesnych, a nawet je pochwala! Obawa z ich strony jest racjonalna, albowiem
      dziecko przymuszone do katechezy pasem lub innymi szykanami przez rodziców
      może się poskarżyć! Sąd po interwencji odpowiedniego urzędnika może zakazać
      rodzicom takich praktyk i wtedy mówiąc jezykiem nieco gminnym du...a - jedna
      owieczka mniej do urobienia w parafii! Ustawa ta może po prostu doprowadzić do
      laicyzacji życia na dużą skalę i znacznego osłabienia wpływów kk na
      społeczeństwo. To stoi solą w oku hierarchii kk! Lepszy otłuczony dzieciak,
      ale niosący datek pokornie, bo tak w domu wymusili!
      Reasumując bez weryfikacji kompetencji urzędników ustawa może być szkodliwa i
      wtedy mówię jej nie!
      Jednak moje obawy są zgoła inne niż obawy naszych biskupów!
    • refio Biskupi: to prawo przeciw rodzicom 03.03.10, 16:02
      Niech urzędnicy zajmą się tym czym zajmowali się dotychczas tzn.
      braniem łapówek.
      • viptocat Re: Biskupi: to prawo przeciw rodzicom 03.03.10, 16:20
        Sorry ale ja protestuję :(.
        Urzędnicy nie powinni się zajmować ani dziećmi ani łapówkami. Niech
        się lepiej jakąś porządną pracą zajmą.


        Pozdrawiam
        V
    • affera123 Ustawa uderzy w normalne rodziny 03.03.10, 16:03
      Normalni ludzie będą mieli wizytacje nawiedzonych pań z opieki
      społecznej, które będą wyrabiały normę ćwicząc nowe uprawnienia na
      porządnych ludziach, bo do meneli i psychopatów bały się, boją i
      dalej bać się będą chodzić, żeby nie oberwać po gębie ani nie
      zarobić kopniaka w tyłek, jak tylko ważą się przestąpić próg. Robi
      nam się druga Szwecja, dzieciaki też szybko podchwytują takie
      tematy, a pod "poniżanie" można na przykład podciągnąć fakt
      zaganiania dzieciaka do lekcji albo robienia mu wymówek za złe
      oceny. Do czego to doszło, że wychowawca boi się teraz krzyknąć na
      gówniarza, żeby nie przekroczyć uprawnień, a rodzic nie będzie mógł
      powiedzieć opornemu na wiedzę synkowi czy córce "ucz się, tumanie",
      bo wyląduje przed sądem za obrażanie uczuć swojej progenitury.
      • metall Sadzisz, ze to przypadek? 03.03.10, 16:18
        Taki jest cel podobnych przepisow.

        affera123 napisała:

        > Normalni ludzie będą mieli wizytacje nawiedzonych pań z opieki
        > społecznej, które będą wyrabiały normę ćwicząc nowe uprawnienia na
        > porządnych ludziach, bo do meneli i psychopatów bały się, boją i
        > dalej bać się będą chodzić, żeby nie oberwać po gębie ani nie
        > zarobić kopniaka w tyłek, jak tylko ważą się przestąpić próg.

        I dlatego w tym jednym popieram meneli i uwazam ze trzeba brac z
        nich przyklad.
        • zablokowany-obrazliwy-nick pieprz*ne socjalistyczne państwo 03.03.10, 16:39
          pragnie wychowywać posłusznych debili, jeszcze zastanawiają się nad
          wprowadzeniem głosowania od 16 roku życia i będzie jak Zjednoczonym Związku
          Europejskim
      • giewont Dokładnie taki jest jej cel 03.03.10, 22:25
    • ciotkateresa Biskupi kupi bis :) 03.03.10, 16:24
      A co Kolezki-Kleszki wiedza o rodzinie i dzieciach??? A moze wiedza,
      wiecej niz my wiemy???? My tu na Slowacji na szczescie neutralnie
      mamy. Tu oni nie rzadza. Tu rzadzimy MY, Polonia ze Zdziaru.
      Zdziarskie usciski, ciotka teresa.
    • aeromonas Biskupi: to prawo przeciw rodzicom 03.03.10, 16:27
      "Zdaniem Rady Episkopatu, na której czele stoi bp Kazimierz Górny,
      te przepisy godzą w "w niezbywalne wartości, takie jak prawo
      rodziców do wychowania dzieci według wyznawanych zasad, prawo
      dziecka do opieki ze strony biologicznych rodziców oraz prawo do
      autonomii i intymności życia rodzinnego"."

      Te przepisy godzą w "niezbywalne prawo" rodziców do bicia,
      poniżania, dręczenia oraz zabijania dzieci. Kościół broni znęcania
      się nad dziećmi. Nie od dziś to wiadomo. Wszak "duch święty rózeczką
      dziateczki bić każe".
    • zablokowany-obrazliwy-nick eurosocjalistyczna chołota 03.03.10, 16:30
      bedzie odbierać dzieci i oddawać poprawnym politycznie homoseksualista i lewakom
    • drupal dziecko nie jest niczyją własnością 03.03.10, 16:32
      ani rodzica, ani urzędnika. To mała bezbronna istota, którą łatwo skrzywdzić.
      Mała, ale osoba.
      A życie jest jakie jest. Może się trafić rodzic-degenerat ale chyba częściej
      pojawia się urzędnik z rozdętym ego, pokazujący kim-to-on-nie-jest i
      jakimi-to-przepisami nie może nam zagrozić.
      Natura ludzka jest ułomna, zdarzają się biskupi-świnie, zdarzają zboczeni
      tatusiowie czy pijane matki.
      Ale procentowo najwięcej jest chyba głupich urzędników. Większość właściwie.
      I jeśli stworzymy prawo, które da im władzę bez odpowiedzialności, według
      uznania, to podważymy fundament więzów rodzinnych a wtedy sytuacja się
      pogorszy: będą coraz częściej odbierać dzieci z rodzin, które nie są może
      idealne, ale dużo lepsze niż domy dziecka.

      Odebranie dziecka to ostateczność.

      Wszystko zależy od profesjonalizmu osób, które zajmują się rodzinnymi
      patologiami, odwiedzają te rodziny, znają sytuację.
      To coś więcej niż etyka lekarska, tu trzeba być niemal osobą z tego świata, z
      tej rodziny, żeby zobaczyć, co się stanie kiedy tę małą istotę oderwie się od
      najbliższych.
      Jestem przeciwny takiemu prawu. Jeśli dziecku dzieje się krzywda i jest ofiarą
      przemocy w rodzinie, sąsiedzi oczywiście tradycyjnie nie zareagują, bo nie
      wtrącają się w cudze sprawy.
      Ale jak wtrąci się urzędnik, to więcej z tego złego niż dobrego.
      Jeśli urzędnik widzi, że dzieje się coś złego, może zadzwonić na policję.
      Policja może wkroczyć i to jest normalne, policja ma zapobiegać przestępstwom.
      Ale urzędnik sam z siebie nie może swoim widzimisię decydować, że komuś jest w
      danej rodzinie dobrze czy źle.
    • ciotkateresa Biskupi - kto kupi ich? 03.03.10, 16:48
      Juz sama nazwa biskup jakos zle sie kojarzy w dzisiejszych czasach.
      Dla duchownych przemoc w rodzinie to forma katolickiego wychowania.
      Wlac, a bedzie dziecko pamietalo. W imie boze!!! W Polsce jest cicha
      aprobata bicia dzieci. Ale, co ja pisze, to sie nazywaja klapsy. To
      nie przemoc. To takie boze rany, na lepsza przyszlosc. Jak duchowni
      zabieraja sie za obrone dzieci, to uczucia mam mieszane. ciotka-
      matka-teresa.
    • stawo73 Dla wykształciuchów wszystko jest już jasne 03.03.10, 16:49
      Dla wykształciuchów wszystko jest już jasne. Wyborcza przedstawiła
      im całą sprawę jako spór rządu z Kościołem, więc nikt już nie ma
      wątpliwości po której stronie sporu ma się opowiedzieć.
    • deci Dzieci do domów dziecka! 03.03.10, 17:08
      Ostatnio sąsiadka dała klapsa (czytaj: zbiła) swojemu synkowi, który znęcał
      się nad ich szczeniakiem, nie reagując na prośby i zwracanie uwagi.

      Jeżeli matka bije dziecko publicznie, to pewnie w domu, za zamkniętymi
      drzwiami razem z ojcem je wręcz katuje, przez tekturę, żeby nie było śladów.
      Dlatego opieka społeczna powinna natychmiast odizolować dziecko od rodziców,
      do czasu wyjaśnienia sprawy, czy było katowane, czy nie. Oczywiście wszelkie
      krzyki i płacze dziecka, że "chce do mamy" lub że "kocha mamusię" i że
      "mamusia go nie krzywdzi" mogą być zachowaniami wyuczonymi przez matkę, więc
      nie należy im dawać wiary.

      Sprawę musi rozstrzygnąć sąd i biegli psychologowie, należy przesłuchać
      wszystkich sąsiadów, na pewno któryś słyszał płacz dziecka z tego mieszkania;
      rodzice pracują na dwa etaty, więc pewnie czasem się zdarza, że nie ma kto
      posprzątać, jest bałagan i obiad nieugotowany...

      W międzyczasie synek od klapsa i jego młodsza siostra poczekają na koniec
      postępowania w domu dziecka, gdzie będzie im dobrze, bo przecież dla rozwoju
      dziecka najważniejszy jest porządek, posiłki o określonych porach i brak
      negatywnych emocji ze strony opiekunów (najlepiej brak jakichkolwiek emocji).

      Reasumując: urzędasy z opieki społecznej tylko będą czekać na donosy o
      potencjalnie bitych dzieciach w generalnie spokojnych, choć niezamożnych
      rodzinach, bo takim najłatwiej dziecko zabrać. Ani urzędasa nie pobiją, jak
      przyjdzie, ani też adwokata porządnego nie wynajmą, a dowody na zaniedbanie
      dzieci zawsze się znajdą. A do prawdziwej meliny, gdzie libacje odchodzą co
      wieczór, zakończone awanturami będą się bali wejść tak, jak do tej pory.
    • zawsze_wolna_nilka Ankieta w szkole 03.03.10, 18:16
      W zeszłym roku w szkole podstawowej w klasie drugiej rozdano
      dzieciom ankiety. Pani pomagała odczytać pytania, a wśród nich było
      coś w stylu: kiedy ostatnio uderzyła cię mama i za co? Mała
      prymuska, która nie lubi w testach tracić punktów za brak
      odpowiedzi, naprędce wykombinowała klapsa za jedynkę w szkole.
      Historia o tyle ciekawa, że jedynki widywała co najwyżej w cudzych
      zeszytach, a mama jej jest wcieleniem anielskiej cierpliwości.
      Rodzice o ankiecie dowiedzieli się ...po fakcie. Do jakich celów i
      przez kogo przeprowadzona? Nikt nic nie wie;-)
    • azali.ja Oczywiscie, ze to walka z rodzina 03.03.10, 18:32
      rodzice na barykady, ten rzad stal sie faszystowki i bedzie wam
      kradl dzieci na sprzedaz.
    • t.j.sienkiewicz Biskupi: to prawo przeciw rodzicom 03.03.10, 18:49
      Kto najbardziej kocha dzieci? Ksiądz pedofil. Biskupi nie maju tu
      prawa głosu. Niech najpierw wyczyszcą swoje szeregi, niech
      wytłumaczą się czasów kiedy w imię kościoła zabierali dzieci. Ich
      historia ma przecież 2000 lat.
    • bj32 Biskupi: to prawo przeciw rodzicom 03.03.10, 18:55
      Chyba ich kompletnie pogięło! Jak nie jestem wielbicielka kleru, tak
      tym razem skłonna jestem paść do stóp Episkopatowi.
      Mam "pod opieką" ileś rodzin w trudnej sytuacji... Na Gwiazdkę poszło
      ponad 280 paczek dla dzieciaków. Z czego jasno wynika, że
      zdurnowaciali politycy mają prawie 300 "kandydatów" do sierocińców. A
      ile takich rodzin jest w kraju? A wszyscy, którzy korzystają z
      "Pajacyka"?
      Rany! Niedługo dojdzie do tego[jeśli właśnie nie doszło], że jak
      zabronię dzieciakowi smarować po ścianach, to mnie poda do sądu za
      zniweczenie jego talentu plastycznego.

      Ludzie! Co się dzieje w tym kraju???
    • arbdahrba Któremu biskupowi moge dać klapsa w pysk? 03.03.10, 19:48
      Takiego wychowawczego klapsa, albo ścierką przez łeb?
      Przecież krzywda mu się nie stanie, a łatwiej przyjmie me racjonalne argumenta.

      Biskupi, oj biskupi...
      • ksiadz_gazeta Re: Któremu biskupowi moge dać klapsa w pysk? 03.03.10, 20:39
        jest chetny, nazywa sie szymon niemiec, sam nastawi dupcie :))))
    • pgakagi Czyli jugendamty już są. Czekać tylko na 03.03.10, 20:07
      lebensborny, przymusową eutanazję chorych, kalekich i starych a potem to już
      tylko otworzyć Auschwitz i radośnie gazować, gazować i do krematorium :)! Oj,
      świetlana przyszłość czeka ludzkość pod rządami "państwowców" i socjalistów!
      • euro-pa tak wygladaja rzady mafiokapitalistow 03.03.10, 20:40
        potrzebuja miesa ermatniego na mafijne wojny oraz prostytutek do
        swiatowych burdeli. Taka role globalne mafie przeznaczylty Polakom.
        Podziekujcie Walesie & ska.
    • henor Biskupi: to prawo przeciw rodzicom 03.03.10, 21:27
      Teraz panowie biskupi? Dobrze ,że późno niż wcale. Zająć się trochę biedą, a
      nie budować pałacy i "świątyń" Bóg nie nakazał pychy. Prosił o pomaganie mniej
      zaradnym.
    • tyveog Biskupi: to prawo przeciw rodzicom 03.03.10, 23:43
      Hipokryci w sutannach zatroskali się losem rodziców, którzy nie mogą
      wychowywać swoich dzieci zgodnie ze swoimi poglądami.
      Ciekawe, ze od 20 lat w przedszkolu czy szkole dzieci nie mają wyboru, MUSZĄ
      poddać się katolickiej doktrynie. I to jest OK. Natomiast kiedy państwo
      próbuje zapobiegać przemocy w tak gloryfikowanej przez starych kawalerów,
      rodzinie, to znowu katolicki kościół wtrąca się w to co jest sferą państwa, a
      nie kościoła.
      I nie ma co straszyć Hitlerem- on podobnie jak kościół, był przeciwko aborcji.


      Ateizm
      • nikodem_73 Re: Biskupi: to prawo przeciw rodzicom 04.03.10, 00:11
        No widzisz, a moje dzieci nie chodzą na religię. Ot taka mała niespodziewanka.

        A Hitler, owszem, był przeciwny aborcji. Wyłącznie wśród rasy aryjskiej. Rasy
        niższe mogły poddawać się aborcji.
    • steq1 Biskupi: to prawo przeciw rodzicom 04.03.10, 00:23
      tłuste biedne czerwońce sa jak zwykle przeciwko, nieważne ;przeciwko czemu
      ważne aby preciwko. Biedne tłuste chłopoi-baby.
      Martwią się o dzieci, najlepiej gdy klecha wychowuje dzieci, ministrantów,
      dziewczynki,szczególnie takie które łatwo zastraszyć grzechem.....
    • benek231 Cynizm katolickiego kleru po prostu powala :O) 04.03.10, 01:02
      jako, ze katabasom chodzi wylacznie o zaznaczenie wlasnej obecnosci - ze
      wszelkie prawa dot. dzieci i rodzin najpierw musza uzyskac ich aprobate.

      W tym celu wlaczyli sie w klamliwa i oszczercza kampanie - jak najbardziej
      swiadomie, bo czytac przeciez potrafia. Czyli wiedza, iz - w mysl ustawy -
      pracownik socjalny nie moze dzialac sam, przy czym nie tak znow latwo jest o
      naduzycia, albowiem pracownik socjalny musialby byc slepy by nie widziec czy
      dziecko bylo maltretowane czy nie. Za bezpodstawne odebranie dziecka
      odpowiadalby przeciez przed przelozonymi, oraz sadem, wiec o co ten krzyk.

      Jakos do tej pory nie slyszalem protestow przedstawicieli rodzin patologicznych,
      a przeciez to najbardziej im powinno zalezec na uwaleniu ustawy.



      • piotrek410 Re: Cynizm katolickiego kleru po prostu powala :O 04.03.10, 14:31
        Tu chodzi o cos wiecej niz o zaznaczenie wlasnej obecnosci. Wiadomo,
        ze rodziny patologiczne to rodziny KATOLICKIE, gdzie np biciem
        zmusza sie dzieci do robienia roznych groteskowych rzeczy, w tym np
        odmawiania paciorka.
        Chodzi wiec o to, zeby nastepne pokolenia znerwicowanych dzieci,
        nadal byly KATOLICKIE...
        • benek231 Re: Cynizm katolickiego kleru po prostu powala :O 04.03.10, 18:32
          Nygusom, podobnie jak innym sluzbom mundurowym, ptrzebne sa jednostki nie
          wychylajace sei i nie kwestionujace szeregu "prawd" i autorytetow. Jednostki
          ktore dokladnie tego samego oczekuja od nastepnych w kolejce do dziobania, oraz
          potrafia na nich wymusic odpowiednie zachowania. W tem sposob katolicka
          spolecznosc utrwala pewien porzadek oraz laczaca sei z nim przewidywalnosc. Na
          przyklad nie kwestionowania zasad wiary i praktykowania religii. Taki stan
          rzeczy nazywaja oni ladem i harmonia.

          Parafianin oczywiscie niewiele z tego chwyta bo wiadomo - ciemny jest jak
          sutanna. :O)


          forum.gazeta.pl/forum/w,904,108164749,108183526,Katolicki_kler_zawsze_popieral_bicie_dzieci_O_.html
          • kylax1 Katolstwo to zaraza w dupe pierdolona. 04.03.10, 22:37
            I to doslownie.
    • simpson0107 Pewnie, niech będzie po katolicku. 07.03.10, 11:41
      Rodzina ma być cala, rozwód to wielkie zlo. A to że ojciec czy matka się
      czasem schleje i da dziecku w mordę? To nie problem. W niedziele pójdzie do
      kościola, a w pierwszy piątek do spowiedzi. Bo przecież RODZINA jest
      najważniejsza.
    • klaun_szyderca Wreszcie w Polsce wprowadzają rozsądne prawo... 07.03.10, 11:46
      I podnosi się krzyk oszołomstwa uważajacego że on "godzi w wolność".
      Co godzi w wolność w zakazie przemocy wobec swojej rodziny?
    • oghana7 Biskupi: to prawo przeciw rodzicom 06.08.10, 21:30
      radze rzadowi ,parlamentowi i prezydentowi ROBIC SWOJE zgodnie z wola
      narodu nie zwracajac uwagi na biskupow .oni niech pilnuja swoich grzechow
      i ewentualnie swoich zarodkow .dogadac sie nie da,trzeba ich olac i
      tyle .naszkodzili juz duzo nazywajac komorowskiego szatanem i doradzajac
      panu bogu ,ze samolot mial spasc 7 kwietnia ,nie 10 . NIECH SPADAJA NA
      DRZEWO .trzeba zeswiecczyc panstwo i oddzielic od kosciola .
    • zbyszeko2.pl Biskupi: to prawo przeciw rodzicom 16.02.11, 21:00
      IN VITRO !
      IN VITRO !
      IN VITRO !
      Będzie NAS STO MILIONÓW !!!
      Z D R O W Y C H ! ! !

      episkopacie - ile to KASY ???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka