oghana7
15.04.10, 19:36
moze ogolnie zgadzam sie z pana dziesiejszym artykulem :Dorosnac do
Polski ,ale : zdumiewa mnie to jednak ,a upowaznia mnie przerwanie zaloby
narodowj przez kardynala dziwisza ,ze w pewnym jednak sensie uwaza sie pan
za zwolennika wielkodusznosci prezydenta wobec krytykow ,oponentow . czy
zauwazyl pan moze ,na czym polegala ta rzekoma wielkodusznosc wobec
premiera tuska? w jakiej pan polsce zyl pan przez ostatnie 3 lata?
dobry ,cieply,serdeczny -te slowa obrazaja moja inteligencje i
pamiec .przy kazdej okazji w kraju i za granicami prezydent zwalczal i
opluwal premiera tylko dlatego ,ze nie brat jest premierem.dostaje mdlosci
slyszac takie slowa .a czy premier oddawal tym samym prezydentowi ? tylko
delikatnie sie bronil .mysle,ze te weta i niszczenie reform duzo musialy
premiera kosztowac .o tym mozna napisac ksiazke .a jeszcze wspomina pan
rocznice niepodleglosci .jakie pan ma wspomnienia ?dla mnie te swieta byly
koszmarne -potworne przemowienia szukajace wrogow ,marsowa mina ,ani
odrobina radosci z tego swieta ,ostatnio 3 smutne przemowienia -ja i
ja .nikt tego dnia nie mial prawa przemowic .powiedzialam sobie: nigdy
wiecej takich koszmarnych swiat ,wyjezdzam i zamykam telewizor i
komputer .czy to wszystko miesci sie w tych milych
slowach :dobry,mily,serdeczny ,wielkoduszny> owszem ,dla swoich ,dla
wazeliniarzy i najblizszych leche-culs . tym sposobem wpisal sie pan w
atmosfere zalobno-pochwalna,a moze -co czynia niektorzy -
kanonizacyjna .to juz teraz niech pan rozpocznie to samo zrobic z jego
jadowitym bratem ,ktory swoja pycha i megalomania juz rozpoczal kampanie
prezydencka wespol z kardynalem dziwiszem .