wielki_czarownik
19.04.10, 10:44
Po ostatniej katastrofie czas zadać jedno pytanie. Czy szeroko pojęta obsługa lotnicza polskich polityków działa dobrze?
Zauważcie, że w przeciągu ostatnich kilku lat miały miejsce aż dwa wypadki lotnicze z udziałem VIP-ów. Jeden w roku 2003 (śmigłowiec z Millerem), drugi teraz. Tymczasem w polskim cywilnym lotnictwie pasażerskim ostatnie wypadek mieliśmy w 1987 i 1988 roku! Prawie ćwierć wieku temu. A przecież w lotnictwie pasażerskim liczba lotów jest nieporównywalnie większa!
Przypadek? A może system jest nie taki?