Dodaj do ulubionych

Miller o sensacjach "Naszego Dziennika": To mni...

    • leon_de_gazownia Jednak ND ma racje... 14.05.10, 14:26
      ...przynajmniej w niektorych kwestiach. Zgodnie z Kaliszem:

      Monika Olejnik: : W „Naszym Dzienniku” czytam oficerowie BOR bronili ciała prezydenta, funkcjonariusze BOR, którzy czekali 10 kwietnia na płacie lotniska w Smoleńsku na przylot prezydenta, delegacji udającej się do Katynia byli jednymi z pierwszych na miejscu katastrofy. Oficerowie nie chcieli wydać ciała prezydenta Rosjanom, na polecenie władz rosyjskich wszystkie ciała miały zostać przewiezione do Moskwy, oni bronili ciała prezydenta. Dzięki temu dotarli do prezydenta, że prezydent miał w klapce chip, no i to prawdopodobnie – nie, „Nasz Dziennik” nie pisze, że prawdopodobnie – tylko, że oficerowie BOR przeszukujący miejsce katastrofy strzelali i stąd te strzały na tym słynnym filmie – Ryszard Kalisz.

      Ryszard Kalisz: : Według mojej wiedzy to jest nieprawda. Oficerowie BOR z racji pragmatyki, oczywiście byli na lotnisku w Smoleńsku i oczekiwali na przylot samolotu prezydenckiego, po tym wypadku natychmiast udali się, z lotniska, to była odległość około 900 metrów, tysiąca metrów na miejsce zdarzenia i chronili ciało prezydenta i kilku jeszcze innych osób do czasu przybycia na miejsce katastrofy pana premiera Tuska, takie otrzymali polecenie od swoich zwierzchników. Nic mi nie wiadomo o żadnych strzałach, które mieliby wykonywać, o jakimś ataku na nich, po prostu chronili, poinformowali tych ratowników, którzy przybyli tam ze strony rosyjskiej, no bo to przecież teren Federacji Rosyjskiej żeby tych ciał nie ruszać, że mają taką dyspozycję, że są oficerami BOR do czasu przyjazdu polskiego premiera na miejscu katastrofy.

      Monika Olejnik: : Czyli wszystko się zgadza, oficerowie BOR chronili ciała.

      Ryszard Kalisz: : Tak.

      Monika Olejnik: : Tak jak pisze „Nasz Dziennik”.

      Ryszard Kalisz: : Tak, tylko że nie strzelali, nie było jakiegoś ataku, nie było...
      ---------------------------------------


      Ten rzad nawet juz klamac porzadnie i fachowo nie potrafi.
    • kociewiak2 Miller o sensacjach "Naszego Dziennika": To mni... 14.05.10, 14:46
      ..no brawo,katolicka gazeta zamiast pisac o pojednaniu,o szukaniu
      prawdy w spokoju i madrosci bozej,to ten dzienik wymysla glupie
      teorie tragedi smolenskiej,oklamoje czytelnikow,podjudza do linczu.
      Dlaczego???? jest tyle zla w kosciele,dlaczego slowa Bibli tak szybko
      zapominamy,a pasjonujemy sie wymyslonymi sensacjami ,ktore dziela
      ludzi.Nasz Dziennik to nie jest gazeta chrzescijanska t gazeta
      gloszaca ZLO
    • stereoclub Katolicki 14.05.10, 15:02
      szmatlawiec, tyle warty co ich firma. Po co to cytowac.
    • akara2010 Miller o sensacjach "Naszego Dziennika": To mni... 14.05.10, 15:10
      Wydaje mi się, że nasi "pismacy" na zbyt wiele sobie pozwalają. Piszą
      nieprawdę, a potem narzekają, że próbuje się ich cenzurować. Uważam, że
      pisanie nieprawdy, to sianie niepokoju społecznego i powinno być surowo karane.
    • rita.1 Miller o sensacjach "Naszego Dziennika": To mni... 14.05.10, 15:17
      Tylko patrzeć, jak w "Naszym Dzienniku" zaczną pokazywać zdjęcia gołych bab.
      Wreszcie dorównali "Faktowi".
    • ciukrzy Miller o sensacjach,to mnie denerwuje... 14.05.10, 15:49

      niewyspany,oczy jak u Tuska,czerwone,nie panowanie nad sobą,
      powiększone żrenice;typowe objawy narkomana.
      A może prawda w oczy kole.






    • laskolnikow Sensacje, to dopiero są na e-smolensk.pl ! 14.05.10, 15:52
      Polecam szczególnie jedną pt: "W zabójstwie Kaczyńskiego widać styl
      Putina" treść artykułu!
    • zbyszko Reduta kaczora 14.05.10, 15:56
      Nam strzelać nie kazano. - Wstąpiłem na CIAŁO
      I spójrzałem na pole; dwiescie armat grzmiało.
      Artyleryi ruskiej ciągną się szeregi,
      Prosto, długo, daleko, jako morza brzegi;
      I widziałem ich wodza: przybiegł, mieczem skinął
      I jak LIS jedno skrzydło SAMOLOTU zwinął;
      Wysypuje się zza skrzydła ściśniona piechota
      Długą czarną kolumną, jako lawa błota,
      Nasypana iskrami SIERPA I MŁOTA. Jak sępy
      Czerwone chorągwie po CIAŁO KACZYŃSKIEGO RUSZYŁY zastępy.


      Przeciw nim sterczy biała, wąska, PRZYPALONA,
      Jak głaz bodzący morze, REDUTA KACZORA.
      Sześć tylko miała PIStolecików; wciąż dymią i świecą;
      I nie tyle prędkich słów gniewne usta miecą,
      Nie tyle przejdzie uczuć przez duszę w rozpaczy,
      Ile z tych luf leciało bomb, kul i kartaczy.
      Patrz, tam granat w sam środek kolumny się nurza,
      Jak w fale bryła lawy, pułk dymem zachmurza;
      Pęka śród dymu granat, szyk pod niebo leci
      I MALEŃKA łysina śród ZGLISZCZA świeci.


      Tam kula, lecąc, z dala grozi, szumi, wyje.
      Ryczy jak byk przed bitwą, miota się, grunt ryje; -
      Już dopadła; jak boa śród kolumn się zwija,
      Pali piersią, rwie zębem, oddechem zabija.
      Najstraszniejszej nie widać, lecz słychać po dźwięku,
      Po waleniu się trupów, po ranionych jęku:
      Gdy OSTATNIEGO BOROWCA od końca do końca przewierci,
      Jak gdyby środkiem wojska przeszedł anioł śmierci.



      Gdzież jest król, co na WAWEL tłumy wyprawia?
      Czy dzieli ich odwagę, czy pierś sam nadstawia?
      Nie, on leży o pięćset mil na swej stolicy,
      Król wielki, samowładnik świata połowicy;
      RUSKA SOTNIA JEGO szczątki BEZCZEŚCI
      Poległ, - ALE NIE BEZ WIEŚCI
      Skinął, - LĄDUJĄ SAMOLOTY od TIBILISI po JURATĘ.
      Mocarzu, jak Bóg silny, MĄDRY SWOIM BRATEM ,
      Gdy NIEMCÓW za ODRĄ twoje straszą spiże,
      Gdy poselstwo paryskie twoje stopy liże, -
      MOSKWA jedna twojej mocy się urąga,
      Podnosi na cię rękę i koronę ściąga,
      Koronę Kazimierzów, Chrobrych z twojej głowy,
      BY JĄ ukraść i skrwawić, synu MOHEROWY!

      Car dziwi się - ze strachu. drzą Petersburczany,
      Car gniewa się - ze strachu mrą jego dworzany;
      Ale sypią się wojska, których Bóg i wiara
      Jest Car. - Car gniewny: umrzem, rozweselim Cara.
      Posłany wódz kaukaski z siłami pół-świata,
      Wierny, czynny i sprawny - jak knut w ręku kata.



      Ura! ura! Patrz, blisko reduty, już w rowy
      Walą się, na SAMALOT kładąc swe tułowy;
      Już czernią się na POLSKIM SZAŃCU OPORU.
      Jeszcze reduta w środku, jasna od wystrzałów BOR-u,
      Czerwieni się nad czernią: jak w środek mrowiska
      Wrzucony motyl błyska, - mrowie go naciska, -
      Zgasł - tak zgasła reduta. Czyż ostatnie działo
      Strącone z łoża w piasku paszczę zagrzebało?
      Czy ZALAN krwią ostatni bombardyjer PADA?
      Zgasnął ogień. - Już Moskal SAMOLOT OKRADA.

      Gdzież ręczna broń? - Ach, dzisiaj pracowała więcej
      Niż na wszystkich przeglądach za władzy KACZĘCEJ;
      Zgadłem, dlaczego milczy, - bo nieraz widziałem
      Garstkę naszych walczącą z Moskali nawałem.
      Gdy godzinę wołano dwa słowa: pal, nabij;
      Gdy oddechy dym tłumi, trud ramiona słabi;
      A wciąż grzmi rozkaz PREZYDENTA, wre żołnierza czynność;
      Na koniec bez rozkazu pełnią swą powinność,
      Na koniec bez rozwagi, bez czucia, pamięci,
      Żołnierz jako młyn palny nabija - grzmi - kręci
      Broń od oka do nogi, od nogi na oko:
      Aż ręka w ładownicy długo i głęboko
      Szukała, nie znalazła - i żołnierz pobladnął,
      Nie znalazłszy ładunku, już bronią nie władnął;
      I uczuł, że go pali strzelba rozogniona;
      Upuścił ją i upadł; - nim dobiją, skona.
      Takem myślił, - a w szaniec nieprzyjaciół kupa
      Już łazła, jak robactwo na świeżego trupa.

      Pociemniało mi w oczach - a gdym łzy ocierał,
      Słyszałem, że coś do mnie mówił mój Jenerał.
      On przez lunetę wspartą na moim ramieniu
      Długo na szturm i szaniec poglądał w milczeniu.
      Na koniec rzekł; "Stracony". - Spod lunety jego
      Wymknęło się łez kilka, - rzekł do mnie: "Kolego,
      Wzrok młody od szkieł lepszy; patrzaj, tam na wale,
      Znasz PREZYDENTA, czy widzisz, gdzie jest?" - "Jenerale,
      Czy go znam? - Tam stał zawsze, KRAJEM kierował.
      Nie widzę - znajdę - dojrzę! - śród dymu się schował:
      Lecz śród najgęstszych kłębów dymu ileż razy
      Widziałem rękę jego, dającą rozkazy. -
      Widzę go znowu, - widzę rękę - błyskawicę,
      Wywija, grozi wrogom, trzyma palną świécę,
      Biorą go - zginął - o nie, - skoczył w dół, - CHOC MARTWY - DZIELNY LESZEK"!
      "Dobrze - rzecze Jenerał - nie odda im TECZEK".



      Tu blask - dym - chwila cicho - i huk jak stu gromów.
      Zaćmiło się powietrze od ziemi wylomów,
      Harmaty podskoczyły i jak wystrzelone
      Toczyły się na kołach - lonty zapalone
      Nie trafiły do swoich panew. I dym wionął
      Prosto ku nam; i w gęstej chmurze nas ochłonął.
      I nie było nic widać prócz granatów blasku,
      I powoli dym rzedniał, opadał deszcz piasku.
      Spojrzałem na SAMOLOT; - SKRZYDŁO, STATECZNIKI,
      KACZOR, NASZYCH TRUPY, i wrogów gromady;
      Wszystko jako sen znikło. - Tylko czarna bryła
      Ziemi niekształtnej leży - rozjemcza mogiła.
      Tam i ci, co bronili, -i ci, co się wdarli,
      Pierwszy raz pokój szczery i wieczny zawarli.
      Choćby cesarz Moskalom kazał wstać, już dusza
      Moskiewska. tam raz pierwszy, cesarza nie słusza.
      Tam zagrzebane tylu set ciała, nieznane imiona:
      WSZYSTKO gdzie? nie wiem; lecz wiem, ŻE SKRADZIONE!

      On będzie Patron szańców! - Bo dzieło zniszczenia
      W dobrej sprawie jest święte, Jak dzieło tworzenia;
      Bóg wyrzekł słowo stań się, Bóg i zgiń wyrzecze.
      Kiedy od ludzi wiara i wolność uciecze,
      Kiedy ziemię despotyzm i duma szalona
      Obleją, jak Moskale redutę KACZORA -
      Karząc plemię ROSJAN, PISZĄC IM NEKROLOG,
      Bóg wysadzi tę ziemię, jak KACZOR SAMOLOT.

    • tygrys102 Miller o sensacjach "Naszego Dziennika": To mni... 14.05.10, 16:07
      a to "wyszczał...owa gazeta...ANA - to córka redaktora, LIZA - to
      jego żona, a MOCZU - to sam ON...
    • r.maszkowski "Nasz Dziennik" jako źródło 14.05.10, 16:30
      Dziwi mnie, że nawet "GW" czasem powołuje się na doniesienia "NDz". Dopóki
      nie ma innego źródła, które takie ionformacje potwierdzi, każda taka
      wiadomość powinna być uważana za potencjalnie wyssaną z palców
      właścicieli "NDz", po to, żeby wspierać ich polityczne interesy.
    • jkredman Miller - ale co w tym że dotarli na miejsce, 14.05.10, 16:32
      odnaleźli zwłoki, przykryli je marynarkami i nie zgodzili się na ich wydanie
      Rosjanom jest denerwującego - zachowali się w jak najbardziej racjonalny i
      godziwy sposób, wypełniali ryzykując życie to do czego się zobowiązali,

      Miller zamiast się oburzać zachowaniem oficerów ochrony, oburz się na swoje
      niegodne szefa zachowanie /zwalanie na podwładnych odpowiedzialności za
      nieprawidłowości przy przetargu na oprogramowanie systemu alarmowego 112 w
      instytucji którą to ty kierowałeś i za którą to ty odpowiadasz/,

      wstyd Miler, wstyd za takie zachowanie
    • dobryczlowiek123 Miller o sensacjach "Naszego Dziennika": To mni... 14.05.10, 16:55
      E tam sensacje.W jednej gazecie pisze ze Joro ugral z Lechem uklad
      bo ten nie mial szans na reelekje.Wciagneli do tego arcybiskupa
      obecujac mu ....a nie powiem co.I tak dobrze zagrali scenariusz ze
      nik sie w tym nie polapal.Rydzyk tez dostal zapewnienie ze jego
      przekrety nie ujrza swiatla dziennego w zamian za postawione
      logiczne pytania do rzadu.Teraz realizowany jest drugi punkt
      programu.Pozwolic Jarkowi zagryzc Komora aby na czolowke listy
      wysunal sie Korwin- Nike.
    • bugatti Miller o sensacjach "Naszego Dziennika": To mni... 14.05.10, 19:50
      Przeraża mnie, że nagle niszowy "Nasz Dziennik" zyskuje darmową reklamę tylko dlatego, że co chwilę publikuje jakieś wierutne bzdury, które potem w skuteczny lub nie sposób się dementuje.
      Niestety, coraz częściej staje się gazetą cytowaną, a to sprawia, że "ciemny lud" weźmie to za dobrą monetę i uzna, iż to dziennik opiniotwórczy :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka