Dodaj do ulubionych

Naturalne uzależnienie

20.05.10, 23:09
Opinia doświadczonego menedżera jest przekonywająca. Każdy rozsądnie
myślący człowiek z pewnym doświadczeniem jest przekonany, że w miarę
zdobywania nowej praktyki napotyka krytykę i nie ma w tym nic złego,
jeżeli krytka nie wynika z zawiści lub braku dobrej woli, albo z chęci
negowania osiągnięć autorytetu. Bardzo często jednak bywa tak, że
kwestionowany jest autorytet przez laika, któremu na domiar złego brak
wyobraźni, a do tego formalnie przysługuje mu prawo podejmowanie
decyzji. Taki laik ignoruje zasady logiki, częstokroć kieruje się
swoim, nikomu nie wyartykuowanym widzimisię. Bywa tak pewny swych
racji, że postępuje jak obłąkany. Skutki mogą być tylko złe, bywa że
tragiczne. I nie ma to znaczenia, czy uzurpator jest zwierzchnikiem
czy decydentem pośrednim. Menedżer ponosi odpowiedzialność za swoje
dzieło, stara się wykorzystywać i szanować doświadczenie zaufanych
zespołów, a polityk - choć może być miernotą - za wszelką cenę
realizuje swoje racje. Za to osiąga niezasłużone honory, niekiedy
królewskie.
Obserwuj wątek
    • misiaszm Naturalne uzależnienie 22.05.10, 18:29
      "To jest 20 mln obsługiwanych rachunków, na których trwa nieustanny ruch. W
      Polsce nie ma drugiej instytucji, z bankami włącznie, gdzie dokonywano by
      takiej liczby transakcji."
      Buhahahhaaaa kazda z obecnych w polsce sieci komorkowych dokonuje DZIENNIE na
      kontach swoich klientow kilkaset razy wiecej operacji niz ZUS rocznie. ZUS to
      20 milionow kont na ktorych dokonuje sie max 3-4 operacji miesiecznie wplata
      wyplata czasem L-4 czasem wypadek wszystko niezmiennie okreslone datami i
      procentami. Telefonow komorkowych jest juz w polsce ponad 40 mln w kilku
      sieciach z kilkoma planami taryfowymi, sms-ami, transmisja danych roamingiem,
      rozliczeniami miedzy siecia, doladowaniami ze zdrapek, bankomatow, a dziennie
      na kazdym koncie jest kilka a czasem kilkadziesiat operacji i to SIECI
      TELEFONICZNE obliczaja ile ma zaplacic kazdy abonent z tych kilkustet operacji
      i musza kazdemu wyslac fakture. ZUS-owi to to my platnicy wszystko obliczamy.
      Wiec niech mi pan prezes nie pierniczy ze system ZUS jest skomplikowany, jest
      taki bo robila go mierna firma PROKOM ktorej jedynym atutem byly znajomosci
      pana Krauze, moze pan Prezes pochwali sie jaki ma procen wplywow od instytucji
      panstwowych a jaki od prywatnych firm.
      • a_kim_jestem Re: Naturalne uzależnienie 22.05.10, 19:53
        różnica jest chyba tylko taka, że w telefonii komórkowej robi się system zgodnie
        z wolą zarządu i kierownictwa firmy. W przypadku ZUS masz niestety (szczególnie
        kiedy powstawał) bardzo częste zmiany przepisów , władzy, kierownictwa z nadania
        politycznego. Poza tym sieci komórkowe istnieją w wielu krajach i wystarczy
        skopiować lub kupić gotowe rozwiązanie. ZUS niestety wymaga zdefiniowania
        procesów i danych od zera,a w przypadku gdy przepisy prawne nie opisują wielu
        obszarów, informatykowi dość trudno jest zaplanować odpowiedni moduł - nikt mu
        nie powie jak to ma działać, bo nikt nie wie. A więc tworzy się coś, pokazuje
        decydentom, oni doprecyzowują przepisy, a wtedy tworzy się kolejną wersję lub
        wprowadza poprawki.

        BTW. ile kosztuje utrzymanie systemów sieci komórkowej w stosunku do utrzymania
        systemu ZUS?
        • tukafon to prawda 2iego takiego czegoś jak ZUS 22.05.10, 22:48
          to nie ma nawet w całej galaktyce


          ZUS to taka zbiorowa choroba psychiczna polskiej biurokracji

          nieuleczalna i śmiertelna
    • micro5 Buble koleżeński to program w ZUS 22.05.10, 18:44
      Najważniejsze jest samozadowolenie i czesanie kasy z obywateli czyli
      nas osoby płacące ZUS. Program jest do kitu to można stwierdzić
      jednoiznacznie bo jeżeli po 8 latach dowiaduję się ze mam nadpłatę
      na funduszu emerytalnym świadczy o niekompetencji wykonawców . Za
      taką kase żadnych kar za błędne działanie systemu niby doskonałego
      ale do czesania kasy z firmy państwowej gdzie urzędują koledzy taka
      jest prawda. Zachawlanie bubla to specjaność prezesów
      • radon13 Re: Buble koleżeński to program w ZUS 22.05.10, 18:51
        Miałbym wątpliwości. Firma nie jest od tego żeby brac na siebie za darmo jakieś
        zadania. To W ZUSIE pracowali durnie którzy nie potra- fili okeślic rozsadnych
        wymagań.
        • pierwsze_all Re: Buble koleżeński to program w ZUS 22.05.10, 22:42
          > To W ZUSIE pracowali durnie którzy nie potrafili okeślić rozsadnyc
          > h wymagań.

          Oj, o mało nie zaplułam monitora... Miałam wątpliwą przyjemność pracować w ZUSie
          gdy Prokom zaczynał określać potrzeby nowego systemu. Moja działka zasiłki, pan
          z Prokomu do ankiety zadał pytanie ile jest wypłat. Proste no nie? I nie umiał
          sprecyzować o jaki okres chodzi rok czy miesiąc, czy jak idzie przelew w którym
          jest razem kwota np. na troje dzieci w tym jedno z pielęgnacyjnym plus na
          małżonka to jest jedna wypłata bo jeden przelew, czy pięć bo tyle tytułów, a
          może ile aktywnych rekordów w bazie bo to jeszcze inna liczba. Zero pomyślunku.
          Zrobiłam mega-zestawienie w różnych konfiguracjach w nadziei, że ktoś mądrzejszy
          potem będzie to oprogramowywał - fiuuuu, pan wpisał w swoją tabelkę pierwszą z
          brzegu liczbę i resztę wyrzucił do kosza. Taki to był profesjonalizm, choćby z
          tego jednego przykładu wiadomo było, że z tej informatyzacji wyjdzie wielki
          niewypał. A po sąsiedzku w składkach to dopiero były jaja już teoretycznie po
          wdrożeniu, pół roku czarna dziura w ewidencji, płatnicy wzywani do potwierdzania
          wpłat bo ZUS nie wiedział czy wpłynęły. A potem rzuciłam robotę w tej zafajdanej
          firmie... Tjaaaa, durnie tam zostały, he, he ;-)))
    • laimoriel Naturalne uzależnienie 22.05.10, 18:48
      A czy w ZUSie po tym "wdrożeniu" cokolwiek się zmieniło na lepsze? Wszystkie
      operacje nadal dokonywane są z wielomiesięcznymi opóźnieniami, błędy są na
      porządku dziennym, a wszystkie rozliczenia wykonywane są papierowo równolegle
      do wersji elektronicznej.

      To po co w końcu był ten system: żeby ułatwić komuś pracę czy może ułatwić
      wypływ państwowych pieniędzy?

      Wiem o czym mówię, też pracuję przy rozległych systemach informatycznych na
      wiele tysięcy użytkowników. Ale nasi klienci przy takiej "jakości" systemu od
      razu domagaliby się wielomilionowych odszkodowań. A w przypadku ZUSu? No cóż,
      nie bez powodu prokuratura żądała głowy prezesa Alota.
    • aktyntasza Naturalne uzależnienie 22.05.10, 18:56
      na wyborach będę głosował na tego co zapowie likwidację KRUS, OFE i
      reformę ubezpieczeń społecznych czyli ZUS !
      • prawdaczasu Re: Naturalne uzależnienie 22.05.10, 20:45
        Korwin Mikke mówi o likwidacji przymusowych ubezpieczeń od 20 lat...
        Każdy MÓGŁBY się prywatnie ubezpieczyć ale nie MUSIAŁBY tak jak to jest teraz (ZUS, KRUS i OFE :) )

        Pozdrawiam

        www.jkmnaprezydenta.pl/index.php?akcja=Media&film=zus
    • wietke ja jestem dobrym analitykiem ale na bezrobociu 22.05.10, 19:44
    • westdream Naturalne uzależnienie 22.05.10, 21:00
      Najfajniej wygląda przetarg wśród "gigantów" IT w Polsce. Wycieczka np. do
      Białegostoku, tylko po to aby się przejechać. Wszystko i tak jest już
      ustalone. Tak sobie chłopcy rozdzielają przetargi między sobą.

      Najśmieszniej będzie po prowadzeniu e-recepty przez asseco, zabawne jest to,
      że nawet u nich to nie działa. Ale można przecież tak jak w ZUSie czyli do
      końca świata i jeden dzień dłużej "poprawiać" na żywym organizmie.

      Pozdrawiam, Białystok pomimo wszystko ładne miasto.
    • paest Naturalne uzależnienie 22.05.10, 21:39
      "Także dlatego, że polski informatyk zarabia znacznie mniej niż jego kolega na
      Zachodzie."
      pozwolę się nie zgodzić z tą opinią. pewien mój znajomy zastanawiał się nad
      pracą w MS w Danii, dostał ofertę, ale jego zarobki byłyby porównywalne do
      tych w Polsce (nominalnie nawet nieco mniejsze), a koszty życia sporo większe.


      "- Oczywiście, że w sytuacji, gdy dostarcza się firmie oprogramowanie, to
      niejako uzależnia się ją od siebie. Pół świata zależy od Microsoftu, to nie
      jest dla nas ohydne, z tym się godzimy"

      dla mnie w zasadzie to jest dość ohydne. jednak bardziej mnie martwi nowe
      drugie pół świata zależne od coraz bardziej ad produktów z jabłkiem w logu

      "- Tak pojmowany "monopol" jest wszędzie. Wynika z faktu produkowania
      oprogramowania przez konkretną firmę. Jeśli panowie kupicie oprogramowanie
      niemieckiego SAP-u, to też całkowicie jesteście od tej firmy zależni. Co
      możecie zrobić? Zmiany sami nie wprowadzicie, musicie o nią prosić. Możecie
      wyrzucić system i wziąć inny."

      a pan słyszeli panowie o projekcie Janosik
      (pl.wikipedia.org/wiki/Janosik_%28program%29)? o wolnym i/lub otwartym
      oprogramowaniu? mówi panu coś nazwa Canonical i nazwisko Shuttleworth?

      gorąca pozdrawiam feudalne modele biznesowe
    • comrade Lol 22.05.10, 21:55
      Pamiętam jak było rozważane obniżenie składki na ZUS o procent czy dwa to Prokom
      twierdzil ze implementacja tej zmiany zajmie z 6 miesięcy :)
      • mara571 Re: Lol 23.05.10, 07:42
        to sie niestety zgadza.
        najpierw zmiany w oprogramowaniu, potem testy i update na wszystkich serwerach.
        Bardzo duzo zalezy od bazy danych. Sa lepsze i gorsze. Nie mam pojecia ktorej
        uzywa system ZUS-owski.
        • luni8 Re: Lol 23.05.10, 11:07
          Ale zwiększenie da się już szybciej zrobić?
          Druga sprawa to co myśleć o programie w którym zmiana jednej zmiennej tyle zajmuje.

          No chyba że myśleli że stawka ubezpieczenia będzie do końca świata taka sama.
    • olias Naturalne uzależnienie 22.05.10, 22:12
      cytat: "Klienci, rozmawiając z panem, myślą jeszcze w
      kategoriach: "Asseco, dawniej Prokom"?"
      widzę że farszawscy dziennikarze chorują na Gigantomanię. Asseco to
      zawsze było jest i będzie Asseco. Z siedzibą w Rzeszowie. Firmą
      która PRZEJĘŁA pROCOM. rozmawiając z szefem, właścicielem i TWÓRCĄ
      Asseco dziennikarz swoim pytaniem zdradza jedynie swoje śmieszne
      pretensje do świata że istnieje (ten swiat0 poza farszawą.
      Puki co świat jest jaki jest. Na świecie są większe miasta od
      farszawy, w Polsce piękniejsze miasta osiedla i wsie. Tylko
      dziennikarze dziwni.
      • szyderczy_szyderca Re: Naturalne uzależnienie 23.05.10, 01:33
        > widzę że farszawscy dziennikarze chorują na Gigantomanię.

        Jeden jest z Poznania a drugi z Krakowa. Jedyne więc co wychodzi to twoje
        uprzedzenie względem stolicy, do którego dorabiasz jakąś kretyńską ideologię.
        Widocznie musisz sobie jakoś zrekompensować fakt małomiasteczkowego pochodzenia
        ... nie wiem tylko dlaczego uważasz to za coś złego.
      • zyzyzyryksy Re: Naturalne uzależnienie 23.05.10, 08:29
        O jaki Ty naiwny jesteś chłopcze... ;-) Przejęła i inne takie... Może czasem
        nieświadomość jest lepsza od świadomości...
    • igipigiel A ile awarii bylo w tym miesiacu? 22.05.10, 22:46
      panie Góral, jak się pan już tak chwali, to może niech pan powie ile awarii
      zanotowały systemy firmy Asseco pracujące np. w bankach.
      Na ten temat mogliby coś powiedzieć pracownicy. Ma pan marne zdanie o
      programistach w Polsce? Słusznie - o tych co pracują w pana firmie (chodzi mi
      o jej rdzenną część) nic dobrego nie da się powiedzieć.
    • porterneon Naturalne uzależnienie 22.05.10, 23:10
      Padly magiczne slowa: polskie firmy sa konkurencyjne bo polscy informatycy
      zarabiaja mniej od tych na zachodzie europy.
      Juz wiemy w jakie sposob assecco traktuje swoich pracownikow: wycisnac ile sie
      da za jak najmniejsze pieniadze. Pozniej sie dziwia ze w Polscce nie ma
      dobrych analitykow. Kazdy kto zlapie troche doswiadczenia wyjezdza na zachod
      zeby zarabiac normalne pieniadze.
      • darr.darek Re: Naturalne uzależnienie 23.05.10, 01:45
        porterneon napisał:
        >Padly magiczne slowa: polskie firmy sa konkurencyjne bo polscy
        >informatycy zarabiaja mniej od tych na zachodzie europy.
        >Juz wiemy w jakie sposob assecco traktuje swoich pracownikow:
        >wycisnac ile sie da za jak najmniejsze pieniadze.

        Biznesmen zawsze myśli o słabych i mocnych stronach w porównaniu z konkurencją.
        Najłatwiejszą do przekazania dla mediów i najszybciej nasuwającą się mocną
        stroną wobec firm informatycznych z krajów bogatszych jest niższy poziom płac.
        Ty nie wierzysz, że tu jest niższy poziom płac ?

        Sądzę jednak, że ty wierzysz w dane o niższym poziomie płac, ale socjalistyczny
        lewoskręt nakazuje ci słać odezwy do każdego kapitalisty i innych "wyzyskiwaczy
        imperialistycznych" nawołujące do wyrównania płac na całym Świecie, zgadłem ?
        Gorzej, gdyby następni bojownicy o światową sprawiedliwość społeczną wyrównają
        już wszystkim socjalistycznym poddanym ... do poziomu Nigerii (20 dolców na
        miesiąc już nawet było w krajach sprawiedliwości społecznej).
        Cieszyłbyś się wówczas czy raczej nie pomyślałeś, że "wyrównywanie" może iść w
        takim kierunku ?

        >Pozniej sie dziwia
        >ze w Polscce nie ma dobrych analitykow. Kazdy kto zlapie troche
        >doswiadczenia wyjezdza na zachod

        A zachodni pracodawcy to już nie są krwiopijcy dla lewicowca ?
        Moim zdaniem, taki zachodni pracodawca może uznać, że pensja 2000euro to aż
        nadto dla przybysza ze wschodu. Sądzisz, że na to poleciałoby wielu informatyków
        z Polski ?


        • quantise Re: Naturalne uzależnienie 23.05.10, 11:09
          Jednakże wolałbym zarabiać te 2 tysiące tam niż 2 tysiące w Polsce... Tam
          przynajmniej starcza to, na w miarę komfortowe życie - w Polsce nie starcza
          nawet na przeżycie.
    • lisowski.piotr Naturalne uzależnienie 22.05.10, 23:31
      ASECCO można wywalić w tydzień i się nic nie stanie, kwestia zarządzania i
      umów. Niestety prawda jest taka że do przeprowadzenia tej zmiany potrzebni są
      profesjonaliści a takich w ZUS nie ma.
    • lisowski.piotr Naturalne uzależnienie 22.05.10, 23:35
      A jeszcze jedno znam firmę która odsunęła asecco od kilku ważnych kontraktów i
      dało radę bez awarii i problemów, tak samo można zrobić z ZUS, nie ma rzeczy
      trudnych i nie możliwych wszystko kwestia czasu i pieniędzy.
    • predyktor_666 Naturalne uzależnienie 22.05.10, 23:42
      Tak długo jak politechniki nie zostaną zorganizowane na podobnych
      zasadach jak uczelnie medyczne nic z tego nie będzie. Każda
      politechnika powinna mieć swoje ICI (inżynierskie centrum innowacji)
      tak jak szkoła medyczna ma klinike. I w tych ICI profesorowie-twórcy
      (a nie belfry!) powinni kształcić umiejętności studentów, a przy
      okazji mogliby w ramach dysponowania wolnym czsem belfrować w
      szkole! Profesor-inżynier który przez jest tylko lub prawie tylko
      odtwórcą, a nie twórcą nie ma szans wykształcić inżyniera o
      predyspozycjach twórczych. A jeśli nawet - to tylko przypadkiem! Na
      marginesie-mówiłem o tym w latach siedemdziesiątych, kiedy byłem
      dopuszczany do niektórych projektów Komitrtu Polska 2000. Tak się to
      ciało nazywało. mamy rok 2010 i jesteśmy w tym samym co w 1975 r
      miejscu! Zgroza.
      • micro5 Re: Naturalne uzależnienie to normalen nepotyzm i 23.05.10, 08:29
        predyktor_666 napisałeś prawdę Politechniki w POlsce a szczególnie
        w małych miasteczkach są funta kłaków warte panuje tam nepotyzm
        kolesiostwio itp. Pracowałem na jednej z nich wielcy utytułowani
        profesorowie habilitacje , publikacje w światowych peroiorykach to
        na zewnątrz a w środku śmiech i hipokryzja byłem jednym z dwu co
        mieli praktykę w przemyśle i praktyczne podejście do kształcenia
        inżyniera oraz wiedzy jaką powinien posiadać. To stanowiło ze bylem
        wrogiem bo naruszałem stary fundament kadry akademcickiej " tzw
        praktyków z terorii" oni ze względu na swoje tytuły a nie wiedzę
        byli ekspertami , doradcami czyli tymi co tworzą fedualny obraz
        nauki polskiej. Absolwenci opuszczająć mury uczelni otrzymywali
        ambitne tytuły inżynierskie zastosowanie informatyki , a kto ich
        tego uczył i przekazywał wiedzę osoby co nie miały zielonego tzw
        dokuczeni z książek i publikacji profesorowie. Najważenijszym było
        że uczelnia spełnia wymogi kadrowe a nie kompetencyjne.Pora
        najwyższa zmienic te zasady zlikwidowac belwederskie profesury i
        zatrudnienie do grobowej deski , zlikwidować habilitacje a
        podstawowym warunkiem powinno byc posiadania na kierunkach
        technicznych w celu awansu na stanowisko profesora uprawnień
        budowlanych czy projektowych na kierunkach to posiadajacych nie
        dotyczy humanistycznych. Pampersy profesorskie do tego nie dopuszcza
        ponieważ zasada nauki aby uczeń był leszy od swojego nauczyciela
        jest w POlsce obca. profesor to jest tylko stanowisko a nie
        dożywotni tytuł.Tak jest na świecei ale w komunie nie
    • farmer_mendoza ZUS był wymyślony pod Prokom 22.05.10, 23:42
      Comiesięczne przelewy są podzielone na kilka wymyślonych kont i funduszy
      (fundusz pracy, wypadkowe, zdrowia, świadczeń itp). Na każdy wykonuje się
      osobny przelew.

      W krajach, gdzie to jest zrobione z głową jest jeden przelew, a często wręcz
      płaci się ZUS w jednym przelewie z podatkiem dochodowym (przynajmniej nie
      udają, że ZUS nie jest podatkiem).

      Dlaczego w Polsce tak się nie da?

      Rozwiązanie zagadki jest proste:
      Kilka lat temu Gazeta podała w artykule, że oprócz standardowych opłat za
      funkcjonowanie i rozwój systemu Prokom dostawał 69 groszy za każdy przelew
      do ZUS
      (ciekawe ile teraz). 20 milionów płatników miesięcznie mnoży się
      przez ilość przelewów na płatnika i nagle okazuje się, że rozbicie na fundusze
      służy nie tylko bankom, ale też Prokomowi, który z każdego małego przelewiku
      na funduszyk ma kilkanaście milionów złotych miesięcznie.

      Od razu widać, że utrzymywanie rozbicia na konto zostało uszyte z politykami
      pod Prokom i banki, które zarabiają w taki sam sposób.
      • crimen Re: ZUS był wymyślony pod Prokom 23.05.10, 01:05
        Wszystko się zgadza tak jak z rozdawaniem rowerów na Placu
        Czerwonym. Prokom przygotował system dla ZUSu z nastawieniem na
        centrale regionalne i właśnie wtedy AWS wygrał wybory. Z jego
        nadania na ZUS spadło nieszczęście w postaci Stasia Alota-Nielota.
        Jedną z pierwszych decyzji Stasia była przeróbka gotowego już
        systemu oprogramowania, który teraz miał ściągać dane wprost do
        warszawskiej centrali, bo szef Nielota, piękny Maryjan planował
        właśnie skok na zusowską kasę. Całe oprogramowanie należało
        praktycznie przygotować od początku, a na bałagan który tam zrobił
        AWS(obecnie PiS), do dzisiaj nie ma mocnych.
      • fenig74 Re: ZUS był wymyślony pod Prokom 23.05.10, 08:24
        czy nie wiesz że Wyborcza kłamie?
    • ulanzalasem Naturalne uzależnienie 23.05.10, 01:00
      Nikt nic nie odbierze, bo to są wpływy i POwiązania mafijne. Od 21 lat ta sama
      ekipa tyle co jakiś czas zmiana kilku ludzi.
    • mara571 jednej rzeczy nie jestem w stanie zrozumiec 23.05.10, 07:34
      dlaczego program dla ZUS-u pisala firma zewnetrzna a nie zespol informatykow
      zatrudnionych w dziale informatyki ZUS?
      W ten sposob ZUS zostal uzalezniony od losow notowanej na gieldzie firmy
      informytycznej. Ze wsyzstkimi konsekwencjami.
      Zreszta ten sam blad popelniono w przypadku oprogramowania podatkowego.
      Czy nigdy nie badano okolicznosci w jakich do tego doszlo?
      • fenig74 Re: jednej rzeczy nie jestem w stanie zrozumiec 23.05.10, 08:22
        pewnie, że nie możesz zrozumieć, bo nawet twoje dylematy są źle
        zdefiniowane - to nie żaden program nawet przez duże P, ale System
        przez duże S. Poza tym zbyt dużo wiary pokładasz w siły osób z
        "państwowego" zespołu IT - jest to efektywny rodzaj dojenia kasy z
        Centrali bez efektów
        • mara571 Bzdura 23.05.10, 09:18
          Wlasne oprogramowania ma wiele wielkich firm ubezpieczeniowych.
          Ubezpieczenia emerytalne tez, np niemieckie. Tam dokonano przed kilku laty fuzji
          i problemow nie bylo.
          Komputeryzacja kas emerytalnych miala miejsce cywilizowanym swiecie w czasach,
          kiedy prywatnych firm informatycznych na rynku bylo niewiele i byly slabe.
          Dzieki temu maja wlasne oprogramowanie, programistow i centra komputerowe.
          Niektore instytucje daly sie namowic na poczatku wieku na outsourcing i
          najczesciej zaluja. W najwiekszym szpitalu w Europie okazalo sie, ze koszty IT
          wzrosly po 3 latach az o 30%, w koncu IT wrocilo do szpitala.
          Do outsourcingu nadaja sie w IT jedynie serwis dla PC i drukarek.
          Czyzby Prokom i Asseco nie mialy umow umozliwiajacych dojenie kasy z Centrali
          bez efektow?
          P.S. Masz racje z programem i systemem. Przykre ale ani po angielsku ani po
          niemiecku takiego bledu bym nie zrobila.
          • sir_fred Re: Bzdura 23.05.10, 14:17
            Gdyby każda instytucja państwowa miała utrzymywać zespół informatyków wysokiej
            klasy tylko po to, żeby napisać a potem od czasu do czasu konserwować swoje
            systemy, to przewaga byłaby jedna: można by było tych informatyków bardzo dobrze
            wyszkolić w "biznesie", do którego robią system. Wady są takie, że ten szkolony
            i utrzymywany za dużą kasę zespół szybko by się rozpadł - po ukończeniu główno
            projektu 75 procent zespołu nie miałoby nic ciekawego do roboty, a
            administrowanie systemem czy prace utrzymaniowe, to nie są wyzwania dla
            ambitnych projektantów. A jeśli już skusiliby się na to, to za grubą kasę - za
            pykanie w stołek i eksplorowanie internetu ;)
            Natomiast można sensowniej niż ZUS outsourcować: powołać u siebie mały,
            kompetentny zespół zarządzający wymaganiami; domagać się dokładnych projektów
            systemu; prowadzić regularne audyty; jak najszybciej wyszkolić własnych
            administratorów.



            • mara571 Re: Bzdura 23.05.10, 17:30
              otoz wbrew twojemu stwierdzeniu taki system musi byc caly czas doskonalony.
              wynika to z nieprawdopodobnie szybkiego rozwoju zarowno w dziedzinie software
              jak i hardware. A sewery dla takich systemow musisz zmieniac co 3-5 lat. Ich
              systemy operacyjne wymagaja zmian w software. Pracy nie brakuje caly czas.
              Zareczam ci, ze ponad 75% zespolu mialoby co robic caly czas.
              Pracuje z relatywnie malym systemem od 15 lat. Nie masz zielonego pojecia jaka
              prace wykonalo IT mojej wielkiej firmy w miedzyczasie.
              Prawda jest, ze caly czas spotykalismy sie z nimi wysuwajac ciagle nowe zadania.
              Wybrano kiedys na poczatku Oracle jako baze danych (na szczescie).
              Chlopcy tam tez nie proznuja, mniej wiecej raz na rok pojawia sie nowa wersja,
              szybsza i oferujaca wieksze mozliwosci. Co roku dysponujemy wieksza liczba
              danych wiec przestawienie na nowa wersje jest koniecznoscia.
              Dodam tylko, ze w mojej branzy kazdy wielka firma ma wlasny system. Z wielu
              wzgledow.
    • norto Naturalne uzależnienie 23.05.10, 08:33
      ja rozumiem, że zarobione miliony są powodem pana prezesa do dumy

      ale żeby reprezentować aż taką butę i uwielbienie

      a to jesteśmy najwięksi, najlepsi specjaliści, 10 lat wdrażania, nikt tego nie
      jest w stanie zrobić oprócz nas,itp.

      normalnie ten człowiek ma poczucie, że ASSECO jest niezastąpiony
      a to tylko kwestia wskazania paluszkiem na inną firmę i tyle

      ja myślę, że z czego jak z czego, ale ze skompromitowanego ZUS-u i współpracy
      z nim raczej nie powinno sie być dumnym
      • fenig74 Re: Naturalne uzależnienie 23.05.10, 08:52
        opanuj roztrzęsienie i przeczytaj wywiad jeszcze raz - życzyłbym temu
        forum takiej rzeczowości jaką prezentuje gość z wywiadu
    • antoni99 Naturalne uzależnienie 23.05.10, 08:56
      koszty utrzymania informatyzacji ZUS są sztucznie utrzymywane na wysokim
      poziomie, a ja uważam że od 1999 roku można było już coś wprowadzić stałego i
      zmniejszyć ogromne koszty jego utrzymania. Dlatego popieram straszenie firm
      informatycznych zmianami przy żądaniu zmniejszenia kosztów informatyzacji ZUS
      ! To są ogromne koszty a po prawie 11 latach to nie są już ceny nowości !!!!
    • felixd133 Informatyk ja taksówkarz, zawsze 23.05.10, 09:25
      wszystko wie najlepiej!!!!!!!!!!!!
      Jeszcze mi się nie udało spotkać informatyka, który by powiedział, że usługa (np. wykonanie programu), jest zadaniem prostym i można ją wykonać bardzo szybko. Zawsze była to rzecz niesłuchanie skomplikowana i długotrwała. Jednak w kontaktach ze mną informatycy mają "prze...ne", bo się na tym znam, mimo, że nie mam wykształcenia informatycznego i to ich myli. Dość szybko się okazuje, że program jest prosty, a czas na jego wykonanie krótki i do tego, z chwilą jego odbioru od autora lub po jego krótkim użytkowaniu jestem jego właścicielem z prawem robienia poprawek i i uzupełnień. Jeżeli "Pan" informatyk się na to nie zgadza, droga wolna. 10 innych już czeka, po "kasiorka" przecież nielicha. To samo winno być na szczeblach organów administracji zamawiających programy. Umowa na wdrożenie, czas użytkowania i prawo do modyfikacji. Tu akurat się nie zgadzam, że wszystko należy robić formami zewnętrznymi. Tak, jest to korzystne dla firm zewnętrznych,(monopol w czystym wydaniu i to jeszcze chroniony prawem) jeżeli się podpisuje umowy takie jak ZUS. Wygląda to tak, że nawet na kolor papieru toaletowego dla osób obsługujących program z ramienia ZUS trzeba mieć zgodę autora programu. Inaczej, firmy zewnętrzne żerują na naszych podatkach. Gdyby w porządnym kraju, ktoś takiego gniota jak oprogramowanie dla ZUS chciał wdrożyć, z takimi skutkami jak to się dzieje w Polsce, to jak już pisano, dawno ta firma poszłaby z torbami i to chyba do trzeciego pokolenia.Tak więc tego wielkiego Prezesa trzeba traktować w tym co mówi jak wspomnianego taksówkarza. Nie takie programy na świecie funkcjonują. Porównywanie się z Microsoftem jest chybione, bo program ZUS to nie program ważny dla funkcjonowania systemu, ale program przetwarzający dane zapisane w bazie i nic więcej. Porównać go można do bazy bardzo dużej hurtowni mającej oddziały i bardzo duży asortyment towarów, w której co miesiąc powtarzają się te same operacje. Ot i wszystko. Bardzo pojemny bazo-daniowy program. Słusznie jest porównywalny z programami operatorów sieci komórkowych, gdyż i tam określone zdarzenia są powtarzane systematycznie co miesiąc. Tak to już bywa, gdy się mówi o czymś, na czym chyba tak naprawdę się nie zna. To jest dowód na to, (który się potwierdza u mnie, że nie wszystko może być w firmie zewnętrznej. Zawsze informatyk pracujący u mnie, zna moją firmą o wiele lepiej i szybciej dostosuje program do moich potrzeb, a nawet, że względu na swoją wiedzę, wiele spraw podpowie jak rozwiązać. A może mam szczecie do dobrych informatyków???????
      • sir_fred Re: Informatyk ja taksówkarz, zawsze 23.05.10, 14:26
        Po prostu nie musisz działać w takiej skali, jak opisywana. Wpływa to na zakres
        technologii, jakie trzeba opanować - stąd wynika wielkość zespołu, potrzeba
        architektów, a nie tylko programersów i projektantów, itd.
        No i zapewne możesz swoim informatykom dobrze płacić. Instytucja taka jak ZUS
        zatrudnia takich, którzy zgadzają się robić za grosze, więc pomysły budowania
        czegoś większego własnymi siłami, to mrzonki.
    • emektb Re: Naturalne uzależnienie 23.05.10, 12:00
      he, he, a wiecie, że na informatyzację zus wydano więcej niż na
      wysłanie sondy na marsa? :))
    • jiddu Szanujmy bogaczy 23.05.10, 12:56
      chciałoby się rzec. Odnośnie logiki - 500 mln majątku oznacza, że facet jest
      hm... jakieś 10 000 razy wydajniejszy od nieco bardziej niż przeciętnego
      człowieka, któremu udało się odłożyć 50 000 zł. 10 000 razy! Wow :)

      To oczywisty absurd, nikt nie może być aż tyle razy bardziej wydajny niż inny
      człowiek, kobieta w ciąży biegnąć na 100m i osiągając czas 1 minuty jest tylko 6
      razy mniej wydajna niż najszybsi ludzie świata. Oczywiście z tego powodu nie
      zarabia na biegach 6 razy mniej od nich.

      To nie kwestia czyichś nadzwyczajnych zdolności, mega-wydajności itp. podobnych
      rzeczy, lecz obłąkanej ekonomii. To właśnie logika mówi człowiekowi, że różnice
      w wydajności pomiędzy ludźmi nie mogą być wielkie i raczej poziom razy 20 nie
      zostaje przekroczony.

      Aby możliwe było takie bogacenie się konieczne są odpowiednie uwarunkowania
      społeczne i ekonomiczne, odpowiednie prawa, które na taki proceder zezwolą.

      Ronaldo wart jest 300 mln polskich złotych, ale Ronaldo w pojedynkę nie pokona w
      meczu trzech piłkarzy polskiej klasy b, nie pokona pewnie i dwóch, inaczej
      mówiąc, zgodnie z zasadami logiki i wydajności oni powinni zarabiać przynajmniej
      1/3 tego co on lub on 3 razy więcej niż oni. Ale rzecz jasna, nikt nawet nie
      zamierza w ten prosty sposób mierzyć wydajności i opłacać ją zgodnie z faktami.

      Ten człowiek dostaje ogromne pieniądze tylko dlatego, że przeciętny człowiek nie
      może decydować o swoim losie. Te 500 mln to w dużej mierze nasza praca i założę
      się, że gdyby dano nam prawo do decydowania i jej przeznaczeniu nigdy byśmy
      zusowi nie pozwolili na takie wydatki. Poza tym ludzie żyją z pracy innych
      ludzi, to nie talent, lecz wykorzystywanie innych. Jeśli szef zarabia 100 000 a
      pracownik 2 000, to jest to wyzysk. Najgenialniejszy pomysł biznesowy nie będzie
      zrealizowany, jeśli inni ludzie odmówią współpracy przy nim. Konieczny jest
      potencjał tych ludzi, aby gostek miał 500 mln. Może wiele mówić o swojej
      ciężkiej pracy i genialności, ale gdyby inni nie chcieli dla niego pracować co
      najwyżej mógłby sklepik komputerowy na osiedlu prowadzić. Jednak niestety zysk
      ze wspólnej pracy wielu ludzi kumuluje się u nielicznych i prawo na to zezwala,
      wręcz pomaga w tym procederze.

      Główkuj ile chcesz, ale zdolności ludzkie na tle innych innych ludzi nigdy nie
      osiągają proporcji jak 10 000 do 1, czy tylko 100 do 1. Wytworzony ład
      ekonomiczny przeczy jednak tej banalnej logice. Trudno więc mieć szacunek dla
      takich ludzi, którzy wykorzystują makabryczny system ekonomiczny i jeszcze
      wciskają kit, że sami na to zapracowali, choć tyrało dla nich wielu ludzi a
      wielu zostało zmuszonych prawnie, by łożyć na takie cele.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka