Dodaj do ulubionych

Sandomierz: Koniec szkoły

25.05.10, 10:17
KontaktO RadiuMuzykaForumCzatNews
POWÓDŹ - INFORMACJE PRAKTYCZNEPOMOC DLA POWODZIANPOWÓDŹ - WAŻNE TELEFONYPOWÓDŹ
- PRAKTYCZNE PORADNIKIPOWÓDŹ - POZIOM RZEKPOWÓDŹ - RAPORTY SPECJALNEInformacje
dla kierowcówProjekt PracaHoroskopGalerie zdjęćAudycjeSTUDIO
GRAMREKLAMAKONCERT ŻYCZEŃDzień Dobry DzieciABONAMENT RTVRamówka
"Punkty Widzenia" 16.30 od poniedziałku do piątku"Raport dnia" 12:30 od
poniedziałku do piątku

System ochrony przeciwpowodziowej w Świętokrzyskiem jest nieskuteczny?
Artykuł dodany: 2010-03-23 12:45:35, ostatnia aktualizacja: 2010-03-24 07:38:39
Wojewoda świętokrzyski Bożentyna Pałka-Koruba jest przekonana, że system
ochrony przeciwpowodziowej w województwie świętokrzyskim jest skuteczny. Nie
zgadza się z zarzutami przedstawionymi przez Najwyższą Izbę Kontroli.
Z raportu zaprezentowanego we wtorek przez prezesa Izby wynika, ze województwo
świętokrzyskie wraz z małopolskim nie jest dobrze przygotowane na nadejście
wysokiej wody, a brak odpowiednich zabezpieczeń skutkuje poważnymi stratami z
powodu powodzi.
Wojewoda odnosząc się do zarzutów dotyczących zaniedbań związanych z
utrzymaniem przepływu w przydrożnych rowach oraz strumieniach stwierdziła, że
odpowiadają za to lokalne samorządy i spółki wodne.

Michał Michta
michal.michta@radio.kielce.pl
Ostrowiec Świętokrzyski
Służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo przeciwpowodziowe w Ostrowcu
Świętokrzyskim zapewniają, że mieszkańcy nie muszą obawiać się wysokich stanów
wody.
Specjalista ds. utrzymania Wód i Gospodarki Wodnej Czesław Kula, który
monitoruje sytuację m.in. na rzece Kamiennej, Świślinie stwierdził, iż
sytuacja tych rzek od momentu wybudowania dużego zbiornika retencyjnego
"Wióry" jest bardzo dobra. Zagrożony nie jest także sam Ostrowiec.

Kamienna może być jednak niebezpieczna w miejscowości Chmielów, gmina
Bodzechów. Brakuje tam wałów przeciwpowodziowych co grozi kilku gospodarstwom
podtopieniami. Czesław Kula twierdzi jednak, że poziom rzeki w tej
miejscowości jest cały czas monitorowany i znajduje się pod kontrolą.

Wójt gminy Bodzechów Jerzy Murzyn twierdzi, że sytuacja w miejscowości
Chmielów jest opanowana, a bezpieczeństwo przed powodzią zapewnia zbiornik
retencyjny "Wióry".

Największe potencjalne zagrożenie powodziowe dla Ostrowca to sytuacja na rzece
Modle i Szewniance. Jak powiedział nam wójt gminy Bodzechów podjęto już pewne
działania, aby poprawić stan zabezpieczeń. Miasto Ostrowiec wspólnie z gminą
Bodzechów i Zarządem Melioracji i Urządzeń Wodnych w Kielcach zleciły
koncepcję budowy czterech zbiorników wzdłuż rzeki Modły.

Jak powiedziała Bożena Paluch, kierownik Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych
w Starachowicach szacunkowy koszt budowy czterech zbiorników wzdłuż rzeki
Modły to ok. 17,7 mln zł. Na realizację tego projektu nie ma jednak pieniędzy.


Paweł Tracz
pawel.tracz@radio.kielce.pl
Sandomierz
Jacenty Czajka - kierownik sandomierskiego oddziału Wojewódzkiego Zarządu
Melioracji i Urządzeń Wodnych w Kielcach jest zaskoczony raportem Najwyższej
Izby Kontroli, negatywnie oceniającym system ochrony przeciwpowodziowej na
terenie powiatu sandomierskiego.
W rozmowie z Radiem Kielce powiedział, że w zaleceniach pokontrolnych NIK-u z
lipca ubiegłego roku nie było większych zastrzeżeń. Jak podkreśla Jacenty
Czajka, w ostatnich kilku latach stopień bezpieczeństwa przeciwpowodziowego w
powiecie sandomierskim znacznie wzrósł.

Na 95 kilometrów wałów zmodernizowano 35 km. Były to odcinki najsłabsze,
stwarzające największe zagrożenie powodzią i podtopieniami. Jak zapewnia
kierownik, wały i inne urządzenia przeciwpowodziowe są na bieżąco monitorowane
przez pracowników, informacje przekazywane są od ręki.

Tę opinię podziela starosta sandomierski Stanisław Masternak. "Po ostatniej
kontroli NIK-u byliśmy naprawdę zadowoleni z wyniku" - powiedział w rozmowie z
naszą rozgłośnią.

Dla zwiększenia stanu bezpieczeństwa przeciwpowodziowego przygotowane są plany
kolejnych inwestycji. Gotowa jest dokumentacja modernizacji lewego wału Wisły
na terenie gminy Łoniów i Koprzywnica oraz lewego wału Trześniówki w Sandomierzu.

Jeżeli znajdą się pieniądze na ten cel, być może część z tych zadań uda się
rozpocząć w tym roku.


Grażyna Szlęzak-Wójcik
grazyna.szlezak-wojcik@radio.kielce.pl
Kielce
System ochrony przeciwpowodziowej w regionie świętokrzyskim jest nieskuteczny-
tak wynika z kontroli przeprowadzonej przez NIK. Podobna sytuacja jest również
w woj. małopolskim. Jak powiedział prezes NIK-u Jacek Jezierski, kontrole
wypadły bardzo źle, ochrona przeciwpowodziowa w tych regionach nie działa
prawidłowo.
Według NIK, winę za to ponoszą regionalne Zarządy Gospodarki Wodnej oraz
urzędy odpowiedzialne za meliorację.
Z zarzutami stawianymi przez Najwyższą Izbę Kontroli nie zgadza się Leszek
Papaj - pełnomocnik wojewody do spraw usuwania klęsk żywiołowych w
Świętokrzyskim Urzędzie Wojewódzkim. W rozmowie z Radiem Kielce przyznał, że
jest zaskoczony doniesieniami w tej sprawie.
Leszek Papaj dodał, że faktycznie na terenie województwa występują problemy z
konserwacją strumieni, przydrożnych rowów czy potoków, ale jego zdaniem
sytuacja nie jest tak tragiczna, jak wynika to z raportu NIKu .
Bogusław Grzywna, dyrektor Świętokrzyskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń
Wodnych potwierdza, że w kierowanej przez niego instytucji pojawili się
kontrolerzy NIKu.

Bogusław Grzywna mówi, że nie wszystkie wały mają pięcioletnie plany ochrony
przeciwpowodziowej, ale na bieżąco opracowywane są roczne tego typu plany.
Z kolei Andrzej Martoś - dyrektor Wydziału Zarządzania Kryzysowego w
Świętokrzyskim Urzędzie Wojewódzkim powiedział, że system ochrony
przeciwpowodziowej jest skuteczny i województwo jest przygotowane na
ewentualną powódź. Dodał jednocześnie, że pracownicy odpowiednich służb będą
teraz analizowali zalecenia Najwyższej Izby Kontroli i dopiero po dogłębnym
zapoznaniu się z dokumentami wyciągną wnioski z kontroli.
Michał Michta
michal.michta@radio.kielce.pl

Czytaj także: Wały przeciwpowodziowe bez dostatecznej kontroli
Obserwuj wątek
    • krark Sandomierz: Koniec szkoły 25.05.10, 10:53
      Do końca roku szkolnego został miesiąc. Co to znaczy, że do szkoły
      do wakacji nie wrócą nauczyciele i uczniowie? A co z nauką? To
      znaczy , że 10% programu będzie niezrealizowane. Od 20 lat Państwo
      olewa edukację i naukę. Może któryś decydent w końcu skonstatuje, że
      mamy XXI wiek i , aby się szybko rozwijać trzeba umieć projektować i
      produkować coś bardziej skomplikowanego niż europalety. Domokrążców
      naprodukowaliśmy już dosyć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka