Dodaj do ulubionych

Gorączkowa walka z czasem. Na razie wygrywa woda

06.06.10, 09:23
dlaczego wojsko nie pomaga?
no chyba, że te kilkaset żołnierzy, to nasza cała armia?
Obserwuj wątek
    • janek.foc Finansujmy budowę świątyń 06.06.10, 09:32
      Lepiej się modlić jak zaleje niż budować zabezpieczenia przed.
      Wytłumaczcie mi też, jaki jest sens modlenia się skoro sprawcą/stwórcą
      wszystkiego jest Bóg? Przecież wie, jakie będą skutki i jak ludzie będą reagować.
    • miroo a w Wawie bawią się w beatyfikację.. 06.06.10, 09:40

    • michalng Re: Gorączkowa walka z czasem. Na razie wygrywa w 06.06.10, 09:45
      > dlaczego wojsko nie pomaga?
      > no chyba, że te kilkaset żołnierzy, to nasza cała armia?

      A co wysłał byś tam cała nasza armie ? Wtedy dopiero bajzel by się zrobił. :)
      Kilkaset osób to wystarczająca liczba osób do jednej dziury w wale.
    • maureen2 Gorączkowa walka z czasem. Na razie wygrywa woda 06.06.10, 10:07
      proszę w tivi pokazywać skręcające się i pękające przesła mostu
      spadającego do rzeki w Jaśle a także domy,drzewa zjeżdżające po zbo-
      czach,na okragło,żeby wszyscy w Polsce widzieli,nie tylko ci,którzy
      tam są czy przyjechali
      to przyśpieszy i usprawni legislację,budowę wałów,tam i zapór
      i zakończy jałowe spory i dyskusje z tubylcami,deweloperami i
      sprzedawcami cegieł i blachodachówki.
    • jacekd666 Gorączkowa walka z czasem. Na razie wygrywa woda 06.06.10, 10:39
      wykreślić "na razie".
      • agrafka1602 Re: Gorączkowa walka z czasem. Na razie wygrywa w 06.06.10, 12:33
        jacekd666 napisał:

        > wykreślić "na razie".

        Ogień,woda,huragany zawsze będą wygrywać.
    • tutti.fruttti Bronisław Komorowski o stanie wyjątkowym 1997 r 06.06.10, 10:45
      Wypowiedź Bronisława Komorowskiego z 1997 roku. Osoba ta kandyduje
      na najważniejszy urząd w Państwie
      2 kadencja, 111 posiedzenie, 1 dzień (16.07.1997)
      Poseł Bronisław Komorowski:
      `Proszę Państwa! Państwo i władza państwowa czasami przeżywają
      bardzo trudne momenty. Państwo i władza państwowa sprawdzają się w
      obliczu zagrożeń i w stanach kryzysu. Państwo polskie poniosło
      klęskę, i to klęskę bardzo dotkliwą. Powoływanie się na bohaterstwo
      i zasługi uczestników biorących udział w akcji przeciwpowodziowej
      nie może przesłonić ujawnionej słabości państwa.
      W związku z tym Koło Konserwatywno-Ludowe wnosi o powołanie komisji
      nadzwyczajnej do zbadania działalności organów państwa
      odpowiedzialnych za akcję antypowodziową na południu Polski.
      Padało tutaj pytanie o stan wyjątkowy. Nie jestem entuzjastą żadnych
      stanów wyjątkowych, ale odnoszę wrażenie, że istniał nieuzasadniony
      lęk przed użyciem istniejących instrumentów prawnych ze strony
      koalicji rządzącej. Być może są to kompleksy stanu wojennego. W moim
      przekonaniu, jeśli istnieją instrumenty prawne, które stwarzają
      przynajmniej szansę na to, że ludzie będą się czuli zabezpieczeni,
      że ktoś w sposób nadzwyczajny działa, a tego oczekiwano w Polsce, to
      należało z takich instrumentów skorzystać. Jeśli na dodatek
      stwarzają one realną szansę skuteczniejszego zarządzania niektórymi
      obszarami, tym bardziej należało z tego skorzystać. Nie wolno się
      bać prawa stworzonego w innych warunkach politycznych, do innych
      spraw powołanego - i diabeł może nosić cegłę na budowę kościoła. W
      moim przekonaniu nawet wprowadzenie godziny policyjnej mogło
      uchronić obszary objęte ewakuacją przed grabieżą, przed szabrunkiem.
      Zastanawiałem się także, skąd się bierze taka niechęć do przepisów
      stanu wyjątkowego. Myślę, że to jest trochę tak, że z przepisów
      stanu wyjątkowego na pewno by wynikało jedno: wzięcie pełnej
      odpowiedzialności przez administrację państwową, rząd za to, co się
      dzieje na terenach objętych klęską powodzi.
      Bitwę przegraliśmy. Dzisiaj możemy tylko walczyć ze skutkami
      katastrofy. Obawiam się, że i tego rząd się boi - wzięcia pełnej
      odpowiedzialności. Padały tutaj sugestie o podzieleniu się
      odpowiedzialnością. Opozycja, jeśli chce być opozycją sensowną,
      konstruktywną, w takich sytuacjach nie może uchylać się od
      odpowiedzialności za wspólne działania zmierzające do poprawienia
      stanu rzeczy, uratowania tego, co się da uratować. Nie może to
      jednak oznaczać, że opozycja nie będzie miała prawa krytykować tego,
      co się wydarzyło w sposób katastrofalny w Polsce. Obawiam się, że
      rząd próbuje przerzucić na barki opozycji przynajmniej część
      odpowiedzialności za katastrofę. Opozycja jest gotowa wziąć część
      odpowiedzialności za walkę ze skutkami katastrofy. Polityczna
      odpowiedzialność za nieprzygotowanie państwa spoczywa zawsze na
      tych, którzy dźwigają całość odpowiedzialności za państwo, spoczywa
      na rządzie, prezydencie i większości parlamentarnej .'
      • aa_6 Re: Bronisław Komorowski o stanie wyjątkowym 1997 06.06.10, 11:37
        Ta wypowiedź świadczy tylko o tym, że obecnie rząd radzi sobie
        lepiej powodzią niż wówczas.
        • aplus w takim razie dlaczego winny powodzi PiS jeszcze 06.06.10, 13:38
          nie w wiezieniu ?
          III RP to panstwo prawa czy nie ?
    • prawdziwy_robur Hrabia z Obornika twierdził nie tak dawno, 06.06.10, 10:55
      że "co to powódź - tydzień albo dwa, woda spłynie do Bałtyku i po
      powodzi". A tu jakiś problem? Czyżby Gazeta siała defetyzm przed wyborami?
      W końcu Hrabia wie lepiej, w gumofilcach zlaził się za płemiełem na
      wałach. Chyba że go płemieł w wała zrobił, a to możliwe. Jeśli tak, to
      połóżmy Hrabiego w jakiejś wyrwie i będzie po powodzi...
    • aa_6 Po tej powodzi rząd powinien przedstawić 06.06.10, 11:44
      społeczeństwu nieubłaganą statystykę: które samorządy,
      reprezentujące jakie partie dopuściły się największych zaniedbań i
      zaniechań, jeśli chodzi o zapobieganie powodzi? Wiadomo, że na
      południu Polski rządził i nadal rządzi głównie PiS, również na
      szczeblu administracji państwowej. Powinniśmy się też dowiedzieć,
      ile zalanych terenów to tereny zalewowe i kiedy ich mieszkańcy
      zostaną stamtąd usunięci, a także kiedy na najbardziej zagrożonych
      terenach powstaną zbiorniki retencyjne i poldery. Już dłużej nie ma
      sensu likwidować skutków. Trzeba wreszcie usunąć przyczyny.
      • agrafka1602 Re: Po tej powodzi rząd powinien przedstawić 06.06.10, 12:28
        aa_6 napisała:
        >Już dłużej nie ma
        sensu likwidować skutków. Trzeba wreszcie usunąć przyczyny.
        Taaak! Zatkać dziurę w niebie.
        • aplus caly PiS do wiezienia i przestanie padac ! Uchwala 06.06.10, 13:41
          PO prezydynta natychmiast !!!
          Zycie ludzkie zbyt cenne !!!!
      • agrafka1602 Re: Po tej powodzi rząd powinien przedstawić 06.06.10, 12:36
        aa_6 napisał:
        >Już dłużej nie ma
        sensu likwidować skutków. Trzeba wreszcie usunąć przyczyny.

        Trzeba zatkać dziurę w niebie.
        • newira Re: Po tej powodzi rząd powinien przedstawić 06.06.10, 13:29

          > aa_6 napisał:
          > >Już dłużej nie ma
          > sensu likwidować skutków. Trzeba wreszcie usunąć przyczyny.

          Słusznie, bo jaka wielka musi być ta fala, żeby aż Wawelu dosięgnęła.



    • magdamelonek Re: Gorączkowa walka z czasem. Na razie wygrywa w 06.06.10, 11:53
      > dlaczego wojsko nie pomaga?
      > no chyba, że te kilkaset żołnierzy, to nasza cała armia?
      nie, reszta siedzi w iraku/afganistanie/gdzieśtam i walczy o amerykańskie pieniądze
    • wioocha A kiedy stan klęski żywiołowej??? 06.06.10, 12:19
      Tuskobronek, ale też Jarek, nie spieszą się jakoś z tym? Spieszą się natomiast
      z wyborami.
      Warte zastanowienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka