Dodaj do ulubionych

Za dużo Kościoła w naszym życiu

26.08.10, 23:33
Zamiast ciągle płakać i stękać o nadmiernej roli Kościoła
Katolickiego w sferze politycznej i społecznej należałoby podjąć
zdecydowanie hasło wyprowadzenia lekcji religii ze szkół i
natychmiastowego zlikwidowania wpisu religii jako przedmiotu na
zaświadczeniach szkolnych. Jedno i drugie zostało
wprowadzone "tylnymi dźwiami" i per noga i zasługuje na wywalenie na
mordę. Dlaczego żadna partia polityczna lub ruch społeczny nie dąży
do odkręcenia tej sprawy. Gdzie jest rodział państwa od kościoła ?
Obserwuj wątek
    • altavitae Wywalic KK z oswiaty ++++++++ 27.08.10, 02:53
      Tez sie nad tym zastanawiam!

      Do tego nie potrzebne jest referendum ..tylko zdrowy rozum i podparcie sie
      OBOWIAZUJACYM !!!!! PRAWEM!

      Skoro te badania byly przeprowadzone przed wyborami...to moge sobie tylko
      wyobrazic jak te wyniki by wygladaly dzisiaj.
      I gdyby usuniecie religi ze szkol zalezaloby od glosow uczniow..to by zniknela w
      ciagu jednej nocy..Lacznie z krzyzami na scianach.
      Dalej mlodziezy polska.!..bunt w paru szkolach tez by dopomogl sprawie.Czemu sie
      nie postawicie tym katechetom !!!!!!????????
      Narod by was poparl!!!!!!!!!
      • altavitae Bunt 27.08.10, 03:03
        altavitae napisała:

        > Tez sie nad tym zastanawiam!
        >
        > Do tego nie potrzebne jest referendum ..tylko zdrowy rozum i podparcie sie
        > OBOWIAZUJACYM !!!!! PRAWEM!
        >
        > Skoro te badania byly przeprowadzone przed wyborami...to moge sobie tylko
        > wyobrazic jak te wyniki by wygladaly dzisiaj.
        > I gdyby usuniecie religi ze szkol zalezaloby od glosow uczniow..to by zniknela
        > w
        > ciagu jednej nocy..Lacznie z krzyzami na scianach.
        > Dalej mlodziezy polska.!..bunt w paru szkolach tez by dopomogl sprawie.Czemu si
        > e
        > nie postawicie tym katechetom !!!!!!????????
        > Narod by was poparl!!!!!!!!!

        ********

        Chcialam tylko dodac z wlasnego doswiadczenia ..
        Ja sie zbuntowalam przeciw religi i komuni w wieku lat ..11 !

        Tak, tak..
        Obie babcie byly w szoku..mama nie miala zdania..choc uwazala , ze dla babci
        trzeba to zrobic " pro forma"..A je ..NIE !

        Podobny bunt podnioslam w liceum , przeciw rusycystce , ktora nawalila na
        nas...maturzystow ogromne wypracowanie o Revolucji Pazdziernikowej.
        W imieniu klasy ( bylam gospodynia przez cale 4 lata) ODMOWILAM pisania tych
        bzdur w czasie gdy wszyscy uczyli sie do matury i na studia.
        Larum bylo ogromne..Rada Pedagogiczna sie pienila ..lacznie z dyrektorka
        komunistka na czele.
        I co?
        I nic!
        Zdalam mature na 5!
        I DOSTALAM SIE NA STUDIA BEZ EGZAMINU.

        WYGRALAM W OBU PRZYPADKACH !!!!

        Wiec sie nie bojcie.!
        Zrobcie bojkot!
        Gremialnie i solidarnie nie pokazujcie sie na religii..to tak na poczatek.
        Kilka takich wypadkow , rozdmuchanych przez media ..moze da rzadowi do myslenia.
        Widac sprawy musza byc zalatwione
        oddolnie" skoro " gora sie cykorzy "
        POWODZENIA !!!!!

        • pablobodek Re: Bunt 27.08.10, 08:20
          Podziwiam i przekazuję słowa mego szacunku !!!
          Przypominam o odważnych licealistach z Wrocławia, którzy kilka (?)
          miesięcy temu zanegowali krzyże w klasach po orzeczeniu trybunału
          strasburskiego. Zostali zakrzyczani. Ale są pionierami i przykładem
          odwagi.
          Tak trzymać !!
          Kler katolicki w Polsce swą pychą i arogancją przyspiesza, i
          słusznie, laicyzację kraju !!
          • gieroj_asfalta Czekam na partię pana Palikota! 27.08.10, 11:12
            To jedyny polityk w tym smiesznym kraju, który ma COJONES jak u byka!
            • zwf JPII vs JPIII 29.08.10, 16:35
              Moim skromnym zdaniem JPII wyrządził Polsce wiele krzywdy i dużo wody w Wiśle upłynie zanim to odrobimy (m.in. przyczynił się do zamiany dżumy na cholerę); może JPIII odrobi trochę strat?

              Balls to on może ma, ale rąk też nie ma czystych, bo zbijał majątek na ludzkim nieszczęściu (alkohol!), ale podobno "pecunia non olet" jak już dawno temu mawiali starożytni Rzymianie:)
          • sher-rif Re: Bunt 27.08.10, 14:30
            Coś nie widzę o tych licealistach w GW już zadnego artykułu.Byli
            opozycjoniści{aktualnie pracujący w GW} tacy tchórzliwi?
            • altavitae Re: Bunt 28.08.10, 06:46
              sher-rif napisał:

              > Coś nie widzę o tych licealistach w GW już zadnego artykułu.Byli
              > opozycjoniści{aktualnie pracujący w GW} tacy tchórzliwi?

              ***********************************************************************JEST
              WIECEJ NA GOOGLU...

              ponowoczesny.salon24.pl/144379,o-buncie-mlodziezy-i-manipulacjach-gazety-wyborczej
            • dzi1a Re: Bunt 29.08.10, 11:07
              sher-rif napisał:

              > Coś nie widzę o tych licealistach w GW już zadnego artykułu.Byli
              > opozycjoniści{aktualnie pracujący w GW} tacy tchórzliwi?

              "GW" wydaje teraz kilkunastoodcinkowe dodatki w formie zeszytów typu "Cuda
              ,objawienia, proroctwa" z serii "Tajemnice Chreścijaństwa" redagowane przez
              infantylnego red. J.Turnaua .
              mam przed sobą nr 8 a tam na str 3-6 np "Chartres : święta tunika Matki Boskiej"
              :)))

              żenada
          • mlodaemerytka Re: Bunt 29.08.10, 11:32

            Ani bunt, ani uleganie ! religie trzeba czyms "zastapic".
            Potrzebujemy moralnosci w codziennym zyciu, ale nie musiymy wcale byc koniecznie
            katolikami.
            Nalezaloby uczyc ETYKI w swieltle filozofi oraz RELIGIOZNAWSTWA !
            KK musi byc religia jedna z wielu, znac swoje miejsce.
            Duchowni musza sobie "zapracowac" na szacunek !
            • gieroj_asfalta Re: Bunt 29.08.10, 12:10
              Ale kto miałby uczyć etyki? Przecież nie katabasy!
            • nonna2 Re: Bunt 30.08.10, 13:09
              Ani bunt, ani uleganie ! religie trzeba czyms "zastapic".
              > Potrzebujemy moralnosci w codziennym zyciu, ale nie musiymy wcale byc
              koniecznie katolikami.
              > Nalezaloby uczyc ETYKI w swieltle filozofi oraz RELIGIOZNAWSTWA !
              > KK musi byc religia jedna z wielu, znac swoje miejsce.
              > Duchowni musza sobie "zapracowac" na szacunek !


              Podpisuję się pod tymi słowami. Wydaje się, że to co pani napisała to takie
              zwyczajne. Etyka. Religioznawstwo. Młodzi nie zdają sobie sprawy , że się
              cofnęliśmy, ktoś tu pisał, że JPII zamienił dżumę na cholerę, nie... Cofnął nas
              pod względem społecznym. Mój syn w latach osiemdziesiątych miał bowiem w szkole
              religioznawstwo a nie religię. Nooo... ale tak sobie myślę, że czasem trzeba się
              cofnąć aby iść naprzód!
              Do niedawna w świadomości młodych, niewierzący równało się komunista. Teraz już
              tak nie myślą. To moim zdaniem postęp.
              A duchowni muszą sobie zapracować na szacunek. Nie są świętymi krowami!
        • tymon99 Re: Bunt 28.08.10, 18:40
          altavitae napisała:

          > Ja sie zbuntowalam przeciw religi i komuni w wieku lat ..11 !

          i jeszcze przeciw 'ortografi', co?
        • lmblmb Strach przed czym? 29.08.10, 19:03
          altavitae napisała:

          > I co?
          > I nic!
          > Zdalam mature na 5!

          U mnie podobnie, byłem tylko 2 lata starszy. Przestałem chodzić na religię,
          specjalnie zawaliłem rok, potem wiadomo było, że nikt mnie nie zmusi do
          powtarzania roku. Dzieci z wielką przyjemnością nie ochrzciłem, ale nawet to
          babć nie zszokowało.

          Strach przed nie wiadomo czym jest w Polsce zadziwiająco wielki. Nawet moja
          matka, która nigdy nogi w kościele nie postawiła, była za tym, żebym "na wszelki
          wypadek" zaliczył, a bo ślub kościelny może będziesz chciał/musiał mieć?

          No i co? I nic.
          • altavitae Re: Strach przed czym? 30.08.10, 04:54
            lmblmb napisał:

            > altavitae napisała:
            >
            > > I co?
            > > I nic!
            > > Zdalam mature na 5!
            >
            > U mnie podobnie, byłem tylko 2 lata starszy. Przestałem chodzić na religię,
            > specjalnie zawaliłem rok, potem wiadomo było, że nikt mnie nie zmusi do
            > powtarzania roku. Dzieci z wielką przyjemnością nie ochrzciłem, ale nawet to
            > babć nie zszokowało.
            >
            > Strach przed nie wiadomo czym jest w Polsce zadziwiająco wielki. Nawet moja
            > matka, która nigdy nogi w kościele nie postawiła, była za tym, żebym "na wszelk
            > i
            > wypadek" zaliczył, a bo ślub kościelny może będziesz chciał/musiał mieć?
            >
            > No i co? I nic.
            ********************************************************************
            No i fajnie !
            Ja wciaz pamietam te pierwsze jaskolki religii w szkole...Jakos swobodniej bylo..
            moje cory nie chcialy chodzic...maja to we krwi , ze tak powiem..LOL ..od
            malenkosci ..:)
            Nie bylo zbytniej kwestii..natomiast poniewaz szkola byla 5 krokow od
            domu..obie przychodzily na drugie sniadanie " w przerwie na religie "..hahahahaha
            >
            >
      • and-j1 Sukienkowi zaczynają kierować państwem-wstyd 27.08.10, 08:06
        należy ten proceder ukrócić. Bo nie długo oni przejmą władzę a nie do tego są
        powołani


        altavitae napisała:

        > Tez sie nad tym zastanawiam!
        >
        > Do tego nie potrzebne jest referendum ..tylko zdrowy rozum i podparcie sie
        > OBOWIAZUJACYM !!!!! PRAWEM!
        >
        > Skoro te badania byly przeprowadzone przed wyborami...to moge sobie tylko
        > wyobrazic jak te wyniki by wygladaly dzisiaj.
        > I gdyby usuniecie religi ze szkol zalezaloby od glosow uczniow..to by zniknela
        > w
        > ciagu jednej nocy..Lacznie z krzyzami na scianach.
        > Dalej mlodziezy polska.!..bunt w paru szkolach tez by dopomogl sprawie.Czemu si
        > e
        > nie postawicie tym katechetom !!!!!!????????
        > Narod by was poparl!!!!!!!!!
      • slonzokkk Re: Wywalic KK z oswiaty ++++++++ 29.08.10, 11:37
        "Narod by was poparl!!!!!!!!!" ? Watpie...narod by sie schowal, stchorzyl, jak
        to zrobilo PO z krzyzem. Pewnie by pozniej kosciol i media rozglaszaly ze byla
        to tylko "grupka sfrustrowanych" i na tym by sie skonczylo...
        • altavitae Polski fatalizm.... 29.08.10, 17:12
          No tak...takie wlasnie postawy ..z natychmiastowym , genetycznym niemal
          przekonaniem..ze " i tak sie nie uda..to poco zaczynac"...leza u podstaw
          isnienia spolecznstw zniewolonych.

          Nie porownju potencjalnego glosu Narodu do ASEKURANCTWA garstki konformistow z
          PO !

    • wolny_polak Za dużo Kościoła w naszym życiu 27.08.10, 02:58
      ODKRZYZOWAC POLSKE!!!!

      Im szybciej tym lepiej. Czas sie zajac gospodarka, nauka, rownoupraweniem,
      definiowaniem celow strategicznych na caly wiek itd niz kisic sie w tym sosie
      narodowo-katolicko-patriotycznawo-martyrologicznym...A swiat umyka, bo dawno
      sobie z krzyzowcami w sukienkach poradzil...
    • 3737aa Za dużo Kościoła w naszym życiu 27.08.10, 04:54
      Do popaprancow z lewa i prawa:
      1)Jesli sie wprowadza jakis przedmiot to MUSI byc ocena! Idz osle pedagogiczny
      i ucz czegokolwiek bez bata 30 gimnzjalistow.Zobaczysz!
      Poza wiedza z religii (rozne od katechezy co chyba wy i kler nie rozdziela!)
      niektorym zostanie w glowie zeby nie byc glupim jak ich rodzice, nauczyciele,
      proboszcze (to poslanie Prorokow, Jezusa, Sw.Pawla)!
      2)Tradycyjna forma katechezy i teologia z 16 wieku (Trydent) nie ma sensu. Co
      robi Uniwersytet? Slownik K.Rahnera etc. nie osiagalny?

      Autor art jest przykladem niewiedzy i produktem ciemnoty teologicznej UE. Np.
      "Logika Religii" O. M.J.Bochenskiego uzupelniona o hermeneutyke biblijna ( o
      sktorej sam wspomina ale nie wykorzystuje) odglupi nie tylko RP ale i swiat!
      Np. Parlament UE glosowal nad "Ewolucja kontra Biblia"- osly nie przeczytaly
      chyba nic z filozofii nauki czy np. egzegezy biblijnje znanej juz od Spinozy

      Czcijcie kukly Jana Pawla II ale nie czytajcie "Fides et Ratio"! 75% nie
      przeczytalo NIC JPII!

      Konluzja: warto uczyc religii 10% nawet gimnazjalisow; reszta z rodzicami,
      dyrektorem i lokalnynm biskupem i tak skonczy w piekle; teraz nie ma wymowki
      ze "nie wiemy" jak z rodizcow s przed woony, ktorzy nie umieli czytac i pisac.

      Ciemnota jak w Sredniowieczu; tylko sw.Tomasz z Akwinu wiedzial ze ziemia jest
      kula! Nikt was tego nie douczyul?


      • altavitae Cos masz z glowa nie tak?K? 27.08.10, 05:41
        sw.Tomasz z Akwinu jest twoim bozyszczem ?????ten szubrawiec i szowinista ?
        To on byl lepszy naukowcem od Kopernika?..hahahahahahahaha

        **********************************************************************
        "1)Jesli sie wprowadza jakis przedmiot to MUSI byc ocena!"

        Goraczke masz ?

        Musi to na Rusi....a w Polsce podobno prawo obowiazuje.
        Tyle ze jest dziurawe jak szwajcarski ser..i szczury koscielne sie przezlizgnely
        tylnymi drzwiami NARZUCAJAC szkolnictwu lekcje religi.
        Nie wiem jakie grzybki palisz ..ale te twoje skrety koscielna bibula zalatuja.


        • xtysia Re: Cos masz z glowa nie tak?K? 27.08.10, 10:15
          Jezeli w Polsce kto chce,to w demokracji jeszcze bardziej.
          Zwolennicy tych lekcji moga je pobierac na dywanie u proboszcza,a kto
          nie chce moze robic to na co ma ochote,n.p. czytac ksiazki
          filozoficzne.
          Jestem pokoleniem ,ktore mialo jeszcze w 1 i 2 klasie
          religie.Widzilam juz wtedy dyskryminacje dzieci zydowskich i greckich
          w mojej klasie.
          To bylo straszne,ale nikt z doroslych tego nie potepial,zadnej
          reakcji.
          Potem wspanialy czas ,kiedy te lekcje byly dobrowolne przy
          kosciolach.
          Poziom tych lekcji byl katastrofa,czasami nie wiedzialam co nam chca
          przekazywac,zadnych programow.Oczywiscie nie bralam w nich udzialu i
          o dziwo moj wujek,ktory byl pralatem nawet mnie nie krytykowal za to.
          To byl temat - Tabu.
          • gieroj_asfalta Re: Cos masz z glowa nie tak?K? 27.08.10, 11:17
            Oto nauki tzw. koscioła:

            1. Pewien Żydek circa 2000 lat temu chodzil po wodzie
            2. Jego matka była dziewica nawet po jego narodzinach
            3. Tenże Żydek umiał zaminiać wodę w wino (prawdopodobnie był to pierwszy Patyk
            w historii ludzkości) ...

            I tym chce tzw. kościół raczyć dzieci w 21 wieku?
      • koloratura1 Re: Za dużo Kościoła w naszym życiu 29.08.10, 10:08
        3737aa napisał:

        > Ciemnota jak w Sredniowieczu; tylko sw.Tomasz z Akwinu wiedzial ze ziemia jest
        > kula!

        Ale - chyba - trzymał gębę na kłódkę, bo inaczej skończyłby na stosie.
    • pablobodek Za dużo Kościoła w naszym życiu 27.08.10, 08:12

      "Nastolatki kwestionują nie tylko nauczanie moralne Kościoła, ale
      także jego nadmierny wpływ na życie społeczne i publiczne"
      Ależ skąd ??!!!
      Wielki Głódź stwierdził wczoraj autorytatywnie i na trzeźwo, że
      młodzież akceptuje i kocha zupełnie dobrowolną naukę tej jedynej
      słusznej religii w szkole !!



    • pablobodek Za dużo Kościoła w naszym życiu 27.08.10, 08:35

      "zadeklarowali przynależność do jakiegoś wyznania, podobnie jak
      Grecy, Cypryjczycy, Maltańczycy. Na ich tle młodzi Czesi czy Anglicy
      wypadli blado."

      Tylko czy faktycznie jest tak różowo? "

      Posłużenie się przez redaktorkę określeniami "blado" i "różowo"
      oznacza, że wysoką religijność u młodzieży uznaje ona za zjawisko
      pozytywne i odwrotnie !
      Tendencyjność autorki jest w opozycji do przesłania jej artykułu.


    • agnostic5 Re: Za dużo Kościoła w naszym życiu 27.08.10, 10:23
      PO chodzi na pasku Kościoła. Nam tu trzeba Zapatero. Kościół ma więcej majątków
      niż w II RP. Trzeba z tym skończyć.
      • sher-rif Re: Za dużo Kościoła w naszym życiu 27.08.10, 14:34
        Zapatero by się przydał.Kler zdaje się,że już szykuje ofensywę.
      • slowianin33 Re: Za dużo Kościoła w naszym życiu 29.08.10, 11:17
        Dzięki zgromadzonemu majątkowi potrafi pomagać społeczenstwu w
        potrzebie,czego ostatnim przykładem jest przekazanie kościelnych
        dóbr ziemskich powodzianom w Lanckoronie,którzy utracili swoje
        dobra,jak oświadczył kardynał Dziwisz(cytuję z pamięci):"Przypadkowo
        posiadane tam dobra ziemskie KK bez chwili wahania przekazał
        pozbawionym dachu nad głową powodzianom".
        • czuk1 Re: Za dużo Kościoła w naszym życiu 29.08.10, 11:30

          slowianin33 napisał:

          > Dzięki zgromadzonemu majątkowi potrafi pomagać społeczenstwu w
          > potrzebie,czego ostatnim przykładem jest przekazanie kościelnych
          > dóbr ziemskich powodzianom w Lanckoronie,którzy utracili swoje
          > dobra,jak oświadczył kardynał Dziwisz(cytuję z pamięci):"Przypadkowo
          > posiadane tam dobra ziemskie KK bez chwili wahania przekazał
          > pozbawionym dachu nad głową powodzianom".

          _____________________________________________________________


          Jak możesz.Przecież ten gest propagandowy to jest promil w skali majątku
          kościoła, majątku (ziem, lasów, działek) niepotrzebnego. Majątek ten cały
          powinno się zwrócić gminom i wykorzystać go na cele całej społeczności. Przecież
          wystarczy, ze Państwo przejęło remonty kościołów i place księży a
          społeczeństwo utrzymanie kościołów (datki, opłaty)
        • rysiopysio Re: Za dużo Kościoła w naszym życiu 29.08.10, 13:15
          slowianin33 napisał:

          > Dzięki zgromadzonemu majątkowi potrafi pomagać społeczenstwu w
          > potrzebie,czego ostatnim przykładem jest przekazanie kościelnych
          > dóbr ziemskich powodzianom w Lanckoronie,którzy utracili swoje
          > dobra,jak oświadczył kardynał Dziwisz(cytuję z pamięci):"Przypadkowo
          > posiadane tam dobra ziemskie KK bez chwili wahania przekazał
          > pozbawionym dachu nad głową powodzianom".

          Lecz się na głowę człowieku. 20 arów panisko dało. Nie bój sie - odbierze sobie
          gdzie indziej. KK nic za darmo nie daje.
    • daftcount Re: Za dużo Kościoła w naszym życiu 27.08.10, 11:08
      Jest ktoś kto zadbał już o to, by zaktywizować młodzież i dać impuls
      do działania. Młodzi Socjaliści już po raz kolejny organizują od 1
      września akcję "Wolna szkoła, religia do kościoła". Mam nadzieję, że
      uda się wreszcie załatwić tą sprawę, zwłaszcza teraz, po obronie
      krzyża i po wyroku Trybynału w Strasburgu, który gani Polskę za brak
      alternatywnych lekcji etyki.
      więcej tu: www.mlodzisocjalisci.pl/
      i tu: www.facebook.com/profile.php?
      id=100000204763060#!/event.php?eid=151368498213303
      • albacor Re: Za dużo Kościoła w naszym życiu 27.08.10, 11:21
        Wystarczy poczytać informacje w mediach " arcybiskup X powiedzial to, arcybiskup
        Y tamto a ksiądz Z wypieprzył ministranta. Często prasowe czy telewizyjne
        informacje wygladają jak gazetki parafialne, oczywiście z debilnymi obrońcami
        krzyża w tle. Pzrez religie postrzegana jest każda sfera życia Polaków. To jakiś
        zbiorowy debilizm i balast dla kazdego zupełnie zbędny i niepotrzebny.
        • gieroj_asfalta Re: Za dużo Kościoła w naszym życiu 28.08.10, 08:45
          Każda uroczystość na szczeblu państwowym musi sie odbyć przy celebrze tych
          pasożytów. Dlaczego?

    • donacogito Za dużo Kościoła w naszym życiu 27.08.10, 11:42
      Ukrócenie zapędów KK jako instytucji jak najbardziej, ale obyśmy w zapale
      i zacietrzewnieniu nie odcięli się od zasad moralnych, które i on głosi.
      Jeżeli KK można postawić zarzut hipoktyzji, to postawić go można także
      tym wszystkim, którzy wieszają na nim psy, a sami odprawiają kościelne
      bachanalia. Popatrzcie na siebie - może i Wy nie potraficie się określić
      i palicie Panu Bogu (kościelną) świeczkę a poza kościołem diabłu ogarek?
      Może trzeba ogarnąć ten zamęt w swoim sercu i sumieniu i po prostu
      spokojnie, wykorzystując tak ostatnio promowaną oddolną, obywatelską
      inicjatywę, zacząć rowiązywać problemy związane z coraz głębszym
      wchodzeniem KK w różne dziedziny życia, w czym rzeczywiście rolę
      przyzwalającą pełni formacja rządząca.
      Ale wcale to nie znaczy, że zasady moralne mają zniknąć z życia
      politycznego, rodzinnego itd.
      Jesteśmy poddawani manipulacjom ze strony obu instytucji, czyli i Państwa
      i Kościoła, które idą ręka w rękę. Jeżeli, jak mi się wydaje, zasady
      moralne uda się codziennie, w każej sprawie stosować każdemu z nas,
      Kościół jako instytucja nie będzie potrzebny.
      Może po prostu starajmy się żyć zgodnie z tymi zasadami i przywoływać do
      porządku instytucje, które de facto mają służyć nam a nie na odwrót, jak
      jest obecnie.
      • ar.co Re: Za dużo Kościoła w naszym życiu 27.08.10, 11:51
        Przede wszystkim trzeba wprowadzić podatek wyznaniowy - wtedy każdy
        będzie musiał jasno określić, czy i do jakiego kościoła należy. Bo
        jak na razie - występowanie z KK nie ma większego sensu. Po co mam
        przechodzić kretyńską procedurę występowania z kościoła (do którego
        nota bene nie wstępowałam, tylko "zostałam wstąpiona" w momencie,
        kiedy nie miałam żadnych możliwości sprzeciwu), skoro i tak moje
        podatki będą szły na utrzymanie tej instytucji?
      • altavitae Re: Za dużo Kościoła w naszym życiu 28.08.10, 08:08
        donacogito napisała:

        > Ukrócenie zapędów KK jako instytucji jak najbardziej, ale obyśmy w zapale
        > i zacietrzewnieniu nie odcięli się od zasad moralnych, które i on głosi.
        > Jeżeli KK można postawić zarzut hipoktyzji, to postawić go można także
        > tym wszystkim, którzy wieszają na nim psy, a sami odprawiają kościelne
        > bachanalia. Popatrzcie na siebie - może i Wy nie potraficie się określić
        > i palicie Panu Bogu (kościelną) świeczkę a poza kościołem diabłu ogarek?
        > Może trzeba ogarnąć ten zamęt w swoim sercu i sumieniu i po prostu
        > spokojnie, wykorzystując tak ostatnio promowaną oddolną, obywatelską
        > inicjatywę, zacząć rowiązywać problemy związane z coraz głębszym
        > wchodzeniem KK w różne dziedziny życia, w czym rzeczywiście rolę
        > przyzwalającą pełni formacja rządząca.
        > Ale wcale to nie znaczy, że zasady moralne mają zniknąć z życia
        > politycznego, rodzinnego itd.
        > Jesteśmy poddawani manipulacjom ze strony obu instytucji, czyli i Państwa
        > i Kościoła, które idą ręka w rękę. Jeżeli, jak mi się wydaje, zasady
        > moralne uda się codziennie, w każej sprawie stosować każdemu z nas,
        > Kościół jako instytucja nie będzie potrzebny.
        > Może po prostu starajmy się żyć zgodnie z tymi zasadami i przywoływać do
        > porządku instytucje, które de facto mają służyć nam a nie na odwrót, jak
        > jest obecnie.
        ********************************************************************

        Bardzo ladnie napisales..tylko co z tego wynika?
        Ze jednak cos tam z koscielnej moralnosci jest nam potrzebne abysmy sie nie
        stoczyli ???

        Wyznanie zasady " Nie czyn drugiemu co tobie nie mile..i pomoz jesli
        mozesz"..JEST WYSTARCZJACO SILNYM CREDO MORALNYM I ETYCZNYM.
        Nawet prosty jakkolwiek archaiczny Dekalog jest niepotrzebny.
        By the same token..Czy uwazasz , ze agnostycy, ateiscii antyklerykalowie to
        ludzie z rynsztoka moralnego ?


        • donacogito Re: Za dużo Kościoła w naszym życiu 29.08.10, 00:43
          Ale przecież Twoje credo to właśnie nowotestamentowa wersja Dekalogu (też
          napisałeś dużą literą)! Złota reguła:) Cieszę się, że jesteśmy
          jednomyślini. Ja wprawdzie staram się iść nieco dalej i działać wg.
          zasady: czyń drugiemu to cobyś chciał aby Tobie czyniono - ale przyznaję -
          to nie zawsze mi wychodzi.
          Więc nie kościelnej moralności nam potrzeba tylko tej odwiecznej,
          uniwersalnej, którą i KK głosi, choć przyznaję często jej nie stosuje.
          Idąc tym tropem postępują zgodnie z nią i ateiści i agnostycy i
          antyklerykałowie, a także deiści, może i nihiliści (pewnie nie wszyscy -
          nie sądzisz:)
          Chodzi mi o to aby w ferworze walki z KK, nie pozbyć się tych zasad,
          które stosują w większości wyżej wymienieni, a instytucję pod nazwą KK
          posadowić w przynależnym jej miejscu - powtarzam instytucję!
          Ps. Jestem ona:)
          • altavitae Re: Za dużo Kościoła w naszym życiu 29.08.10, 02:23
            Ja tez jestem .." ona"..hahahahaha
            Do rzeczy ...


            .."..Chodzi mi o to aby w ferworze walki z KK, nie pozbyć się tych zasad,
            > które stosują w większości wyżej wymienieni, a instytucję pod nazwą KK
            > posadowić w przynależnym jej miejscu - powtarzam instytucję!
            .."

            Nie jestem pewna jak i dlaczego walka z instytucja KK mialaby pozbawic nas
            dzialania w imie tej " zlotej zasady "
            Jak zauwazylas jest ona uniwersalna....w zwiazku z czym...nie ma obawy by nie
            byla w dalszym ciagu podlozem bezwyznaniowej moralnosci.
            I fakt ze jej korzenie wywodza sie z trzewi chrzescijanstwa ..zupelnie w tej
            chwili nie ma znaczenia.
            Powyzszy fakt rowniez nie daje KK monopolu na uzurpacje moralnosci .
            Zgadzam sie ze walka z KK jako instytucja jest sluszna, niezbedna i konieczna
            ..zarazem jednak nalezy podkreslic , ze prawa rzadzace ta instytucja wymyslili i
            egzekwuja ..ludzie.
            A inni ludzie w sluzalstwie tejze instytucji , choc nie zaangazowani per
            se...utrudniaja postep i powrot do normalnosci.Juz nie mowiac o wrogim stosunku
            do demokratycznych wladz i wiekszosci wspolrodakow.
            Od tych ludzi trzeba zaczac " czystke"..i piac sie po drabinie hierarchi.
            W miedzyczasi..instytucjonalne organa Firmy nalezy zrewidowac fiskalnie.
            Tu ..i na calym swiecie.

            Jak juz mowilam..Polska jest " ostatnim szancem" KK w Europie.
            Nastepny etap to ..AFRYKA !
            Oby do tego nie doszlo !
            • koloratura1 Poczciwa Altavitae, brawo! 29.08.10, 10:35
              altavitae napisała:

              > Jak juz mowilam..Polska jest " ostatnim szancem" KK w Europie.
              > Nastepny etap to ..AFRYKA !
              > Oby do tego nie doszlo !

              Żal Ci Murzynków...
              • altavitae Re: Poczciwa Altavitae, brawo! 29.08.10, 17:29
                koloratura1 napisała:

                > altavitae napisała:
                >
                > > Jak juz mowilam..Polska jest " ostatnim szancem" KK w Europie.
                > > Nastepny etap to ..AFRYKA !
                > > Oby do tego nie doszlo !
                >
                > Żal Ci Murzynków...

                ********************************************************************
                Dyskusja z ludzikami ,o bardzo malym rozumku...jak to mowia ..is futile !
                Nie kapujesz reperkusji inwazji katolicyzmu na Afryke.
            • donacogito Re: Za dużo Kościoła w naszym życiu 29.08.10, 20:36
              PrzesadziłAś z tą, cyt:"egzekucją praw rządzących w tej instytucji" - te
              czasy Bogu dzięki dawno już minęły...
              To, że wyznawana przez ogrom religii moralność ma podstawy w
              chrześcijaństwie ma zasadnicze znaczenie w każdej chwili. To jest
              początek i trzeba o tym pamiętać...
              Zastanawiające jest to, że choć gros z nas wyraża się tak krytycznie o KK
              to mało kto decyduje się na konkretne kroki, typu apostazja, nie posłanie
              dziecka do komunii, nieopłacanie występów kościelnych urzędników
              bezpośrednio na tackę...Chodzi zapewne o to, że człowiek ma potrzebę
              wiary, którą niszczy instytucja KK dziłając jak działa. Z tym wiąże się
              moim zdaniem pytanie natury zasadniczej - czy potrzeba wiary tkwi w
              człowieku naprawdę czy stworzyły ją wszelkie religie, a czy one ją po
              prostu zawłaszczyły. Ja skłaniam się ku tej ostatniej opcji - ale jeśli
              już potrzebny jest człowiekowi jakiś pasterz, to KK, który się nim
              mianował rozpanoszył się niebotycznie. Więc należy wreszcie opanować
              bezsilny strach i metodycznie jak już wielu tu pisało pozbawiać go
              nienależnych pasterzowi przywilejów.
              Rzeczywiście zgadzam się co do tego aby zacząć od weryfikacji fiskalnej,
              do czego zgodną wolą inicjatywy obywatelskiej należałoby zobligować
              odpowiednie organy Państwa. Dlaczego pieniędzy KK nie możnaby uznać za
              finanse publiczne np?
              • altavitae semantyczne nieporozumienie.. 30.08.10, 05:10
                donacogito napisała:

                > PrzesadziłAś z tą, cyt:"egzekucją praw rządzących w tej instytucji" - te
                > czasy Bogu dzięki dawno już minęły...
                > To, że wyznawana przez ogrom religii moralność ma podstawy w
                > chrześcijaństwie ma zasadnicze znaczenie w każdej chwili. To jest
                > początek i trzeba o tym pamiętać...
                > Zastanawiające jest to, że choć gros z nas wyraża się tak krytycznie o KK
                > to mało kto decyduje się na konkretne kroki, typu apostazja, nie posłanie
                > dziecka do komunii, nieopłacanie występów kościelnych urzędników
                > bezpośrednio na tackę...Chodzi zapewne o to, że człowiek ma potrzebę
                > wiary, którą niszczy instytucja KK dziłając jak działa. Z tym wiąże się
                > moim zdaniem pytanie natury zasadniczej - czy potrzeba wiary tkwi w
                > człowieku naprawdę czy stworzyły ją wszelkie religie, a czy one ją po
                > prostu zawłaszczyły. Ja skłaniam się ku tej ostatniej opcji - ale jeśli
                > już potrzebny jest człowiekowi jakiś pasterz, to KK, który się nim
                > mianował rozpanoszył się niebotycznie. Więc należy wreszcie opanować
                > bezsilny strach i metodycznie jak już wielu tu pisało pozbawiać go
                > nienależnych pasterzowi przywilejów.
                > Rzeczywiście zgadzam się co do tego aby zacząć od weryfikacji fiskalnej,
                > do czego zgodną wolą inicjatywy obywatelskiej należałoby zobligować
                > odpowiednie organy Państwa. Dlaczego pieniędzy KK nie możnaby uznać za
                > finanse publiczne np?

                ********************************************************************


                Polemika jest dobra na wszystko.....tylko nie przynosi efektow jesli ktoras ze
                stron jest zle zrozumiana.
                Podejrzewam ze myslales o egzekucji w sensie kary..a nie w sensie
                ..wykonawstwa.
                cytuje.." PrzesadziłAś z tą, cyt:"egzekucją praw rządzących w tej instytucji" - te
                > czasy Bogu dzięki dawno już minęły..."

                :)
                Nie rozumiem rowniez ponizszego zdania..

                "To, że wyznawana przez ogrom religii moralność ma podstawy w
                > chrześcijaństwie ma zasadnicze znaczenie w każdej chwili. To jest
                > początek i trzeba o tym pamiętać...

                Jesli rozumiem prawidlowo to sie z tym stwierdzeniem nie zgadzam

                Moralnosc chrzescijanska nie ma patentu globalnego...... a w dodatku jej
                poczatki sa archaiczne.......wprawdzie modernizowane przez wieki ..ale wciaz nie
                przystaja do rzeczywistosci.
                • donacogito Re: semantyczne nieporozumienie.. 30.08.10, 10:43
                  Altawitae to nie było semantyczne nieporozumienie z mojej strony.
                  Chciałam Ci uzymysłowić, że słowo egzekucja nie przystaje do treści,
                  którą prezentujesz - co też sama wykazałaś poniżej.
                  Ale nie o to właściwie chodzi w tej dyskusji.
                  Co myślisz o rozpoczęciu ruchu społecznego na rzecz identyfikacji
                  przychodów KK w celu ich opodatkowania. Kościół wydaje się samowolnie
                  zaliczać do organizacji pożytku publicznego, które nie działają dla
                  zysku, ale nawet organizacje o statusie OPP muszą rozliczać z
                  fiskusem...pomijając problematyczność działalności KK nie dla zysku
                  • gieroj_asfalta Re: semantyczne nieporozumienie.. 30.08.10, 11:09
                    donacogito napisała:

                    > Co myślisz o rozpoczęciu ruchu społecznego na rzecz identyfikacji
                    > przychodów KK w celu ich opodatkowania. Kościół wydaje się samowolnie
                    > zaliczać do organizacji pożytku publicznego, które nie działają dla
                    > zysku, ale nawet organizacje o statusie OPP muszą rozliczać z
                    > fiskusem...pomijając problematyczność działalności KK nie dla zysku

                    Ja bym poszedł nawet ciutkę dalej: wobec powyższych faktów powinno się traktować
                    cały majątek wycyganiony przez Firmę od społeczeństwa polskiego jako własność
                    publiczną, czyż nie?
                    • donacogito Re: semantyczne nieporozumienie.. 30.08.10, 11:32
                      Jako własność Skarbu Państwa - tak jak jest w przypadku Lasów
                      Państwowych, które jednakże na tych nieruchomościach prowadzą działalność
                      dla pożytku całego społeczeństwa i nie zakazują wstępu do lasu
                      • gieroj_asfalta Re: semantyczne nieporozumienie.. 30.08.10, 11:38
                        Jak sie pogodzić z faktem, że prawie cały zabytkowy Kraków jest własnością
                        czarnych. To zakrawa na jakiś kiepski żart, czarny humor może?
                        Państwo powinno zrobić wszystko, żeby odzyskać cały majątek wycyganiony przez
                        Watykan od społeczeństwa polskiego i póżniej ewentualnie zaoferować czarnym
                        jedynie rolę KUSTOSZA!
                  • imie_jaszczomp Re: semantyczne nieporozumienie.. 30.08.10, 11:14
                    >Co myślisz o rozpoczęciu ruchu społecznego na rzecz identyfikacji
                    przychodów KK w celu ich opodatkowania. Kościół wydaje się samowolnie
                    zaliczać do organizacji pożytku publicznego, które nie działają dla zysku, ale
                    nawet organizacje o statusie OPP muszą rozliczać z fiskusem...pomijając
                    problematyczność działalności KK nie dla zysku<

                    Ja jestem bardzo ZA. Zacznijmy od tego.
                    • gieroj_asfalta Re: semantyczne nieporozumienie.. 30.08.10, 11:20
                      Czyli co, obowiązek prowadzenia ksiąg fiskalnych? Wtedy nawet taca by zniknęła
                      ... co oni biedacy by wtedy poczęli? Skąd braliby 'kieszonkowe"?
                      • donacogito Re: semantyczne nieporozumienie.. 30.08.10, 11:36
                        I o to chodzi - zobaczymy wówczas jak będą dbać o dusze wiernych gdy
                        zapłacić będzie im miał Bóg i Matka Boska
                      • imie_jaszczomp Re: semantyczne nieporozumienie.. 30.08.10, 11:40
                        >Czyli co, obowiązek prowadzenia ksiąg fiskalnych? Wtedy nawet taca by zniknęła
                        ... co oni biedacy by wtedy poczęli? Skąd braliby 'kieszonkowe"?<
                        Wielebni wytoczą najcięższe działa, żeby do tego nie doszło.Kto wie, może nawet
                        przyspawają się do foteli przy stołach?
              • gieroj_asfalta Re: Za dużo Kościoła w naszym życiu 30.08.10, 05:24
                donacogito napisała:

                > Dlaczego pieniędzy KK nie możnaby uznać za finanse publiczne np?

                Interesujący punkt widzenia, ale obawiam się że jest to niemozliwe w obecnym
                stanie rzeczy w Pomrocznej (zbyt wielu zblatowanych). Z perespektywy
                historycznej takie przypadki miały miejsce na skutek wojen lub rewolucji
                (Francja, Rosja, Kuba). Czarni nigdy nie oddadza dobrowolnie tego co wycyganili,
                to pewne!
                • donacogito Re: Za dużo Kościoła w naszym życiu 30.08.10, 11:41
                  Czyli jestśmy bezsilni? Kafka się kłania...
                  • altavitae dona...gieroj...polemika.. 01.09.10, 06:27
                    donacogito napisała:

                    > Czyli jestśmy bezsilni? Kafka się kłania...
                    *************************************************************************
                    Nie bylam na kompie dzisiaj...wiec odpowiadam na wasze spostrzezenia dopiero teraz..
                    Jest mi trudno wysunac precyzyjne sugestie odnosnie mechanizmu zmian ktore
                    doprowadzilyby do materialnego rozliczenia KK .
                    Mysle , ze moglaby to byc NIEZALEZNA PARTYJNIE komisja spoleczna przy Sejmie i
                    Prokuraturze RP.
                    Skladalaby sie z :
                    - historykow(tak..to niezmiernie wazne !)
                    - przedstawicieli fiscusa !!!!!!!
                    - socjologow
                    - sedziow konstytucyjnych
                    - ekonomistow
                    - policji i grup do walki z korupcja
                    - expertow prawa miedzynarodowego!
                    ..i paru innych , doswiadczonych bieglych w polityce watykanskiej.

                    Absolutnie bym wykluczyla jakichkolwiek reprezentantow KK...poniewaz
                    Komisja nie mialaby na celu zadnych negocjacji ..ale mialaby zbadac NIELEGALNE,
                    BEZPRAWNE zrodla procesu zawlaszczenia !

                    Ciekawam co o tym myslicie ..:)
                    • focus35 Re: dona...gieroj...polemika.. 01.09.10, 10:27

                      kwestia nieprawidłowości działania kościelnej komisji majątkowej
                      zajmował się m.in. Paweł Borecki - prawnik i wykładowca
                      zdaje się także powstała inicjatywa zaskarżenia działania owej
                      komisji do Trybunału Konstytucyjnego
                      tutaj prace pana Pawła na ten i podobne tematy:
                      bibliografia.icm.edu.pl/g2/main.pl?mod=s&a=1&s=6703&imie=Pawe%C5%82&nazwisko=Borecki

                      a tutaj jakieś ruchy lewicy
                      www.tvn24.pl/-1,1671128,0,1,sld-uderzy-w-kosciol-i-banki,wiadomosc.html
                      tyle, że nie wierzę im, bo przecież za ich "panowania" nic się w
                      tych kwestiach nie działo, a raczej szli kościołowi na rękę mówiąc
                      językiem kolokwialnym
                      ale dobrze, że ktokolwiek cokolwiek próbuje...

                      altavitae napisała:


                      > Nie bylam na kompie dzisiaj...wiec odpowiadam na wasze
                      spostrzezenia dopiero te
                      > raz..
                      > Jest mi trudno wysunac precyzyjne sugestie odnosnie mechanizmu
                      zmian ktore
                      > doprowadzilyby do materialnego rozliczenia KK .
                      > Mysle , ze moglaby to byc NIEZALEZNA PARTYJNIE komisja spoleczna
                      przy Sejmie i
                      > Prokuraturze RP.
                      > Skladalaby sie z :
                      > - historykow(tak..to niezmiernie wazne !)
                      > - przedstawicieli fiscusa !!!!!!!
                      > - socjologow
                      > - sedziow konstytucyjnych
                      > - ekonomistow
                      > - policji i grup do walki z korupcja
                      > - expertow prawa miedzynarodowego!
                      > ..i paru innych , doswiadczonych bieglych w polityce watykanskiej.
                      >
                      > Absolutnie bym wykluczyla jakichkolwiek reprezentantow
                      KK...poniewaz
                      > Komisja nie mialaby na celu zadnych negocjacji ..ale mialaby
                      zbadac NIELEGALNE
                      > ,
                      > BEZPRAWNE zrodla procesu zawlaszczenia !
                      >
                      > Ciekawam co o tym myslicie ..:)
                    • gieroj_asfalta Re: dona...gieroj...polemika.. 01.09.10, 10:27
                      altavitae napisała:


                      > Absolutnie bym wykluczyla jakichkolwiek reprezentantow KK...poniewaz
                      > Komisja nie mialaby na celu zadnych negocjacji ..ale mialaby zbadac NIELEGALNE
                      > BEZPRAWNE zrodla procesu zawlaszczenia !
                      >
                      > Ciekawam co o tym myslicie ..:)

                      Idea jest fajna ale czy ziszczalna? Jest zbyt dużo zblatowanych w tym smiesznym
                      kraju. Podróże, ogólne otwarcie na świat - oto czego potrzeba zblatowanym
                      idiotom z tzw. 'ściany wschodniej' którzy głosują na PiSuar. Wtedy wszystko
                      pójdzie do przodu i Pomroczna wyjdzie z otchłani ciemnogrodzkiej.
    • antropoid Za dużo Kościoła w naszym życiu 27.08.10, 11:49
      "Nastolatki kwestionują nie tylko nauczanie moralne Kościoła, ale także jego
      nadmierny wpływ na życie społeczne i publiczne"

      Nie ma się co dziwić młodzieży, w końcu ma swój rozum, nie żyje w
      Średniowieczu i widzi, że po 1 - w tym kraju zachowanie b. dużej części
      duchowieństwa zepsutego przywilejami i pieniędzmi, niewiele ma już wspólnego z
      moralnością i naukami, które ono głosi, a po 2 - ludzie (także wierzący)
      naprawdę mają już dość namolnego pchania się duchownych na plan pierwszy we
      wszystkich dziedzinach życia (ze szczególnym uwzględnieniem polityki).
      Hierarchowie KK w Polsce coraz bardziej przypominają irańskich ajatollachów,
      nie chce im się już rozmawiać z ludźmi i słuchać ich, skoncentrowani na
      pomnażaniu majątku wolą zdobywać wpływ na władzę, bo dzięki temu nie muszą
      tracić czasu na dialog i nauczanie - po co, skoro można narzucać z góry
      poprzez ustawy. Pytał się kto Polaków, czy chcą religii w szkołach? Nie, po
      prostu załatwiono sprawę odgórnie i tyle. A salki katechetyczne wynajęto na
      sklepy, zakłady fryzjerskie etc...
      _______________________

      "Jeśli takie podejście do religii dominuje wśród młodzieży, trudno się dziwić,
      że poziom religijnej edukacji może przyprawić o śmiech - chociaż dla
      katechetów i biskupów to raczej powód do załamania rąk."


      To dla biskupów bardzo dobra lekcja - tym skutkuje wszelkiego rodzaju przymus,
      czyli coś, co za czasów PRL-u KK bardzo potępiał...

      • sher-rif Re: Za dużo Kościoła w naszym życiu 27.08.10, 14:38
        Jakoś nikt nie chce zorganizować ruchu czy parti ,która by
        powiedziała temu skuteczne nie.
      • gnie-wko Re: Za dużo Kościoła w naszym życiu 29.08.10, 13:44
        Niedawno się dowiedziałam,że każdy klecha w Polsce bierze sobie pensję od
        Państwa.I to nie tylko ci,którzy plotą bzdury,na lekcjach w szkołach,ale
        dosłownie wszyscy.Wstrząsnęło to mną,bo nie dość,że żyją z naiwności tych,którzy
        chodzą do kościoła i dają na tacę,to jeszcze ściągają haracz z podatków nas
        wszystkich.
        A obecności kleru w życiu codziennym i publicznym większość ludzi ma serdecznie
        dosyć.
        • gieroj_asfalta Re: Za dużo Kościoła w naszym życiu 29.08.10, 14:28
          gnie-wko napisała:

          > Niedawno się dowiedziałam,że każdy klecha w Polsce bierze sobie pensję od
          > Państwa.

          Dodatkowo każde świadczenia typu chrzest, 1-sza komunia, bierzmowanie, slub i pogrzeb są udzielane ODPŁATNIE. Taca idzie na 'drobne wydatki'

          > A obecności kleru w życiu codziennym i publicznym większość ludzi ma serdecznie dosyć.

          Podziękujmy za to Marysi Rokitównie i Suchockiej ... farsa nie kraj!
          • altavitae Re: Za dużo Kościoła w naszym życiu 29.08.10, 17:34
            gieroj_asfalta napisała:

            > gnie-wko napisała:
            >
            > > Niedawno się dowiedziałam,że każdy klecha w Polsce bierze sobie pensję od
            > > Państwa.
            >
            > Dodatkowo każde świadczenia typu chrzest, 1-sza komunia, bierzmowanie, slub i p
            > ogrzeb są udzielane ODPŁATNIE. Taca idzie na 'drobne wydatki'
            >
            > > A obecności kleru w życiu codziennym i publicznym większość ludzi ma serd
            > ecznie dosyć.
            >
            > Podziękujmy za to Marysi Rokitównie i Suchockiej ... farsa nie kraj!
            ********************************************************************
            Widzialam fragment wypowiedzi Kwasniewskiego o Konkordacie..
            Tak sie jakal ze cos okropnego.
            To dopiero zenada i farsa nad farsy.!
            Looknij na Youtube ! :)
        • altavitae Re: Za dużo Kościoła w naszym życiu 30.08.10, 05:19
          gnie-wko napisała:

          > Niedawno się dowiedziałam,że każdy klecha w Polsce bierze sobie pensję od
          > Państwa.I to nie tylko ci,którzy plotą bzdury,na lekcjach w szkołach,ale
          > dosłownie wszyscy.Wstrząsnęło to mną,bo nie dość,że żyją z naiwności tych,którz
          > y
          > chodzą do kościoła i dają na tacę,to jeszcze ściągają haracz z podatków nas
          > wszystkich.
          > A obecności kleru w życiu codziennym i publicznym większość ludzi ma serdecznie
          > dosyć.

          *********************************************************************
          A czy wiesz , ze te pieniazki bezposrednio pochodza z Twojej
          kieszeni?

          Slyszales o podatku na KK(1.04%)potracanego od Twego podatku dochodowego?
    • grek.grek Kościół opodatkować i zabrać subwencje budżetowe 27.08.10, 13:12
      A kto za płaci za to ? Pan, pani, społeczeństwo... Dopiero odcięcie kleru od mamony, którą powinno państwo przeznaczać na leczenie dzieci chorych na raka, dożywianie w szkołach, poprawę sytuacji w Domach Dziecka, stypendia dla uzdolnionej młodzieży etc,etc, dopiero to nauczy kler pokory. Na Kościół może sobie obywatel przeznaczyć 1 % od podatku, albo po prostu osobny podatek płacić, a z tacy kler ma obowiązek się rozliczyć. Wtedy będzie po bożemu i wtedy będziemy normalnym krajem, a nie Iranem Europy. Tylko którzy politycy się na to odważą ? Jednego nędznego krzyżyka nie umieją przenieść, a co dopiero całą organizację...
      • antropoid Re: Kościół opodatkować i zabrać subwencje budżet 27.08.10, 13:40
        grek.grek napisał:

        > Tylko którzy politycy się na to odważą ? Jednego
        > nędznego krzyżyka nie umieją przenieść...


        I jednego nędznego Rydzyka przywołać do porządku i zmusić do przestrzegania prawa.
      • agnostic5 Re: Kościół opodatkować i zabrać subwencje budżet 27.08.10, 13:45
        Może ktoś policzył ile państwo daje na tacę?
        • agnostic5 Re: Kościół opodatkować i zabrać subwencje budżet 27.08.10, 13:47
          Roczna suma pieniędzy jaką przeznacza Polska na Kościół katolicki wynosi według
          różnych szacunków od 1 do 5 miliardów złotych. Wartość 490 nieruchomości
          przekazanych Kościołowi katolickiemu decyzjami Komisji majątkowej wynosi 24,1
          miliardów złotych. Oprócz tego grunty przekazane Kościołowi katolickiemu przez
          III RP mają 160 tysięcy hektarów.

          Wikipedia
          • grek.grek Re: Kościół opodatkować i zabrać subwencje budżet 27.08.10, 14:18
            Wg Polityki sprzed kilku lat były to 2-3 miliardy rocznie samych dotacji. Bez tego, co daje KRK KOmisja Majątkowa. Finansujemy też np.funduszu emerytalny księzy oraz 35 tysięcy etatów księzy w szkołach, dokładamy do Świątyni Opatrzności i innych kościelnych pomysłów. Dochodów Kościoła z tzw tacy plus z inwestycji w tereny jakie posiada - nie potrafi oszacować dokładnie nikt, ponieważ nie ma dokładnych danych, bo Kościół nie musi o tym nikogo informować - przypuszczalnie, gdyby to opodatkować, to będzie na oko 2 miliardy. W sumie 5 miliardów, może trochę więcej. Corocznie. Tyle nas kosztują czary mary. Przedszkoli nie mamy, w szkołach bieda, na dzieci z rakiem musi Owsiak zbierać, a kler ma jak u mamy pod spódnicą. Jak na rysunku Mleczki : na szpital nie damy, damy na kościół, zeby się było gdzie o ten szpital pomodlić. Niepojmowalne. Nienormalne. Surrealizm w czystej postaci. To się nawet przed Trybunał Stanu nie nadaje, to się nadaje na skecz braci Marx.
            • sher-rif Re: Kościół opodatkować i zabrać subwencje budżet 27.08.10, 14:47
              TO są efekty narodowego tępactwa.Może trzeba do szkół wproadzić
              lekcje pod nazwą filozofia państwa świeckiego?
              • altavitae Re: Kościół opodatkować i zabrać subwencje budżet 28.08.10, 07:54
                sher-rif napisał:

                > TO są efekty narodowego tępactwa.Może trzeba do szkół wproadzić
                > lekcje pod nazwą filozofia państwa świeckiego?
                *******************************************************************8888
                Warto by bylo poslac mlodziez na kurs " Jak prowadzic najwiekszy business w
                historii ludzkosci ..i nie placic podatkow"
      • boykotka Re: Kościół opodatkować i zabrać subwencje budżet 27.08.10, 14:26
        dokładnie !!
      • sher-rif Re: Kościół opodatkować i zabrać subwencje budżet 27.08.10, 14:39
        Nie wierzę w to by to nauczyło kler pokory.Otóż pokory nie nauczył
        go nawet PRL.
        • grek.grek Re: Kościół opodatkować i zabrać subwencje budżet 27.08.10, 14:53
          Haha, za PRL to Kościół żył jak pączek w maśle. To ze Popiełuszko gardłował za demokracją, a Jankowski udostępniał plebanię, to nie znaczy, że cały kler go popierał. Gros biskupów i księzy była, w najlepszym wariancie, neutralna, większośc zresztą miała teczki w SB, a innym po prostu było dobrze. Dopiero kiedy było po wszystkim malowali się na ojców sukcesu. W gruncie rzeczy, ci co światlejsi wiedzieli dobrze, że Kościół w starciu z konsumpcyjno-laicko-wolnorynkową demokracją zachodnią jest przegrany. Ojcowie Kościoła widzieli, co się stało na Zachodzie : puste świątynie, księza na skromnym wikcie i opierdunku uprawiający ogródeczki, jeżdzący rowerami i doglądający skromnych plebani, zadnych willi i posiadłości, dotkliwe podatki, zerowy wpływ na sprawy publiczne, kościoły zamienione, z braku kasy, na dyskoteki i bazary. Kto wie, kto za porwaniem Popiełuszki stał naprawdę...
      • altavitae Referendum by to zalatwilo..ale.. 28.08.10, 08:21
        grek.grek napisał:

        > A kto za płaci za to ? Pan, pani, społeczeństwo... Dopiero odcięcie kleru od ma
        > mony, którą powinno państwo przeznaczać na leczenie dzieci chorych na raka, doż
        > ywianie w szkołach, poprawę sytuacji w Domach Dziecka, stypendia dla uzdolnione
        > j młodzieży etc,etc, dopiero to nauczy kler pokory. Na Kościół może sobie obywa
        > tel przeznaczyć 1 % od podatku, albo po prostu osobny podatek płacić, a z tacy
        > kler ma obowiązek się rozliczyć. Wtedy będzie po bożemu i wtedy będziemy normal
        > nym krajem, a nie Iranem Europy. Tylko którzy politycy się na to odważą ? Jedne
        > go nędznego krzyżyka nie umieją przenieść, a co dopiero całą organizację...

        ********************************************************************

        Referendum by to zalatwilo legalnie i szybko..ale kto wezmie na siebie
        odpowiedzialnosc ?
        W tej chwili ...kilka glosow w prasie ..wiosny nie czyni.
        Na forum..takim czy innym ..ludzie sie burza i zgadzaja
        , ze sytuacja dojrzala do akcji.
        Ja natomiast uwazam , ze jest za wczesnie.
        Ogromna liczba Polakow nie czyta gazet..nie ma dostepu do internetu..nawet TV
        oglada bardzo wybiorczo.
        To tych wlasnie ludzi bedzie trudno uswiadomic jak bardzo kraj jest zniewolony.

        To moze zalatwic tylko ..NIEZALEZNA PRASA I TV..a i to zabierze mnostwo czasu .
        W takiej sutuacji nalezy sie skupic na organizacjach , ktore moglyby
        reprezentowac masy ..i zlozyc nacisk na rzad !
        A jak trzeba ..to szukac poparcia w Unii !
        Jak rzadowi kasa unijna zacznie wysychac ze wzgledu na nie przestrzeganie
        prawa...to moze cos sie zmieni.
        Bo nie wyobrazam sobie by rzad byl na tyle glupi zeby poniesc podatki lub obciac
        programy spolecznej pomocy, tlumaczac sie brakiem kasy .
        Wyborcy by ich zmietli przy najblizszej okazji.!
    • sher-rif Re: Za dużo Kościoła w naszym życiu 27.08.10, 14:27
      Arcygłódź przeszedł już do kontrofensywy i kwękał na SLD.Purpurowi
      już czują,że ta partia coś może zmienić w tym temacie.
      • agnostic5 Re: Za dużo Kościoła w naszym życiu 27.08.10, 14:38
        PO popłynie na wspieraniu purpury. Młodzi czekają na Zapatero, a wściekłość jest
        już wielka. I grupka 20 obrońców krzyża, których Głódź nazywa narodem, tego nie
        zmieni.
        • gieroj_asfalta Re: Za dużo Kościoła w naszym życiu 28.08.10, 08:48
          Cały ten cyrk z tym krzyżem to klasyczny samobój w wykonaniu czarnych!
    • przyjacielameryki Za dużo Kościoła w naszym życiu 27.08.10, 20:02
      Teraz po gigantycznej kompromitacji KK jest okazja żeby na dobre oddzielić
      kościół od państwa. Koniec z tym kropidłem na każdym kroku - na otwarciu
      drogi, szkoły, czy czegokolwiek!
      Dość tego zacofania. Koniec!!!
      Jeżeli biskupów nie obchodzi krzyż to nas, zwykłych ludzi nie obchodzą biskupi
      i cały KK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • komercjuszek Jeśli 47% badanych stwierdziło, że Chrystus 27.08.10, 20:47
      jest bogiem i człowiekiem, to oznacza tylko, że albo nie uważali oni
      na lekcjach, albo sprzedano im fałszywe informacje, innymi słowy
      wciśnięto im kit.
      Wszystkie przekazy donoszą mianowicie, że Chrystus jest domniemanym
      synem niejakiego ob. boga i kobiety o imieniu Maria zapłodnionej
      przez ob. boga zapewne przez pszczółki, które przeniosły boski pyłek
      (czy jak to się w tych środowiskach nazywa), bo jak się twierdzi
      Maria była dziewicą. Co oznacza, że jej małżeństwo z cieślą Józefem
      było właściwie nieważne, bo nieskonsumowane (chyba, że cieśla Józef
      preferował inne opcje, ale to tylko spekulacje).

      To wszystko oznacza w efekcie, że Chrystus był co najwyżej półbogiem,
      do pełnej boskości brakowało mu jednak kwalifikacji. A wię podobnie
      jak Herkulesowi, który jak wiadomo był synem Zeusa i ziemskiej
      kobiety. Ale to uprawniało Herkulesa zaledwie do składanie wizyt na
      Olimpie, ale nie do stałego rezydowania tam, własnych miejsc kultu
      też nie posiadał.

      A więc skoro już próbujemy polskiej młodzieży w XXI-szym wieku wmówić
      nierealny obraz współczesnego świata, to starajmy się to robić
      przynajmniej rzetelnie.

      amen
      • gieroj_asfalta Re: Jeśli 47% badanych stwierdziło, że Chrystus 28.08.10, 08:47
        Nawet gdy rzekomo chodził po wodzie to podobno naprawdę to chodził po palach?
    • mela_1 Za dużo Kościoła w naszym życiu 28.08.10, 09:58
      Niech Kościół wróci do kościoła. Tam, gdzie jego miejsce. I niech
      poucza tych, którzy sami tego chcą. Ja nie chcę.
    • jurek.1954 Za dużo Kościoła w naszym życiu 28.08.10, 13:44
      Tyle ma KK ile mu damy. Od naszej zbiorowej mądrości zależy siła i
      pozycja KK w naszym kraju. To my wychodzimy przed szereg, to nasi
      politycy szczebla centralnego i lokalnego dają im więcej. Jeżeli
      ktoś ode mnie wyłudza pieniądze, to tylko moja wina. Jeśli nie dam,
      to nie dam. Techniki wyłudzania KK opanował bezwzglednie, robi to od
      dwóch tysięcy lat. Trzeba rozliczać naszych przedstawicieli z faktu
      wspierania Kościoła za publiczne pieniądze, za tworzenie prawa i luk
      w prawie pozwalających na okradanie nas i Polski. Trzeba pamiętać w
      jakiej atmosferze, pokrętnie Suchocka (na myśl o niej, robi mi się
      niedobrze) podpisała konkordat. Jak wprowadzano religię do szkół,
      jak rozpoczęto płacenie za nauczanie religii itp. To od nas Polaków
      zależy czy to zmienimy. Kościół małymi krokami, konsekwentnie nas
      ograbiał (nie bez naszej winy). My też małymi krokami możemy to
      odwrócić. Trzeba zacząć od stanowczego nie przy niedzielnej tacy, od
      twardego nie za posługi itp. Od nie na finansowanie kolejnych
      świątyń itd. Nawet to, co zagrabili trzeba utrzymać. Przy braku kasy
      trzeba będzie zagrabiony majątek odsprzedawać, oddawać. Trzeba wiary
      w naszą zbiorową mądrość i moc sprawczą. Ustawimy wtedy KK na
      właściwej pozycji.
      • altavitae sami jestesmy temu winni..... 28.08.10, 17:06
        jurek.1954 napisał:

        > Tyle ma KK ile mu damy. Od naszej zbiorowej mądrości zależy siła i
        > pozycja KK w naszym kraju. To my wychodzimy przed szereg, to nasi
        > politycy szczebla centralnego i lokalnego dają im więcej. Jeżeli
        > ktoś ode mnie wyłudza pieniądze, to tylko moja wina. Jeśli nie dam,
        > to nie dam. Techniki wyłudzania KK opanował bezwzglednie, robi to od
        > dwóch tysięcy lat. Trzeba rozliczać naszych przedstawicieli z faktu
        > wspierania Kościoła za publiczne pieniądze, za tworzenie prawa i luk
        > w prawie pozwalających na okradanie nas i Polski. Trzeba pamiętać w
        > jakiej atmosferze, pokrętnie Suchocka (na myśl o niej, robi mi się
        > niedobrze) podpisała konkordat. Jak wprowadzano religię do szkół,
        > jak rozpoczęto płacenie za nauczanie religii itp. To od nas Polaków
        > zależy czy to zmienimy. Kościół małymi krokami, konsekwentnie nas
        > ograbiał (nie bez naszej winy). My też małymi krokami możemy to
        > odwrócić. Trzeba zacząć od stanowczego nie przy niedzielnej tacy, od
        > twardego nie za posługi itp. Od nie na finansowanie kolejnych
        > świątyń itd. Nawet to, co zagrabili trzeba utrzymać. Przy braku kasy
        > trzeba będzie zagrabiony majątek odsprzedawać, oddawać. Trzeba wiary
        > w naszą zbiorową mądrość i moc sprawczą. Ustawimy wtedy KK na
        > właściwej pozycji.

        *******************************************************************
        Jest duzo racji w tym co napisales.....
        Jednak aby cos zmienic i odwrocic kolo haniebnej historii wyzysku Polski przez
        KK.....potrzebny jest silny i zdecydowany rzad.
        W ostanich wyborach nie mielismy szansy...bo wybralismy mniejsze
        zlo.Glosowalismy nie " za"..ale " przeciw".
        Proces zmian bedzie czasochlonny ..i moze sie udac jedynie wtedy gdy sily
        "oddolne"..czyli my sami poprzez organizacje obywatelskie bedziemy tych zmian
        zadac w trybie natychmiastowym.
        Ja w zasadzie nigdy nie popieralam extremy..jednak w tym wypadku tylko
        extremalne dzialania maja sens i moga przyniesc sukces.
        Narod musi sie zjednoczyc pod sztandarem postepu ,prawdziwej demokracji pelnej
        niezaleznosci od obcej agentury " panstwa w panstwie", dyktatorow watykanskich
        i konserwy katolickiej.

        Media powinny miec tu pole do wielkiego popisu.
        I zaznaczam raz jeszcze......w obecnej sytuacji..wystarczy iskra....bo chrust
        juz mamy !
        • gieroj_asfalta Re: sami jestesmy temu winni..... 28.08.10, 17:52
          A może by tak jakieś powstanie zorganizować? Co jak co, ale w powstaniach,
          żałobach narodowych, wznoszeniu pomników to Polacy sie znają jak mało kto. A
          teraz poważnie: wystarczy przestać chodzić do kościoła i problem się sam
          rozwiąże. Nie wymyślam tu bynajmniej wzoru na trzęsienie ziemi - tak stało się w
          Europie Zach.
          • tymon99 Re: sami jestesmy temu winni..... 28.08.10, 18:43
            gieroj_asfalta napisała:

            > w powstaniach to Polacy sie znają jak mało kto.

            ale na ich wygrywaniu to już mniej..
          • altavitae Re: sami jestesmy temu winni..... 28.08.10, 22:43
            gieroj..nie masz racji.
            To za malo ...znikoma frekwencja w kosciolach i " tacowe"to pikus przy
            dochodach z bisnessu na innych ..... NIELEGALNYCH polach.

            Pokaz mi kraj , ktory zostal tak strasznie materialnie zdewastowany przez
            KK...TAK ZNIEWOLONY FALSZYWA JURYSDYKCJA.....tak oszukany i wyzyskany
            politycznie (vide tendencyjny pontyfikat JPII).

            Politycy ktorzy doprowadzili do tej sytuacji..powinni(musza) byc postawieni
            przed TK ..!

            Uzywajac wielkich slow...to byla zbrodnia przeciw narodowi...demokracji i postepowi.
            Jedyne co ich moze w pewnym sensie rozgrzeszac (sic!)..jest gremialna glupota i
            brak perspektywicznego myslenia co do konsekwencji tego Konkordatu..

            Jesli natomiast uda sie udowodnic , ze zrobili to z konformizmu i prywaty( do
            tego rowniez zaliczam chec utrzymania wladzy !)...to TK musi sie tym zajac !
            • gieroj_asfalta Re: sami jestesmy temu winni..... 29.08.10, 01:21
              Z historycznego punktu widzenia obecny stan Firmy jest i tak opłakany. Kiedys
              jak im się coś nie podobało to wysyłali wojsko a póżniej 'negocjowali' z
              pokonanym. Jednak niepojętym dla mnie jest co Suchocka chciała osiągnąć przez
              konkordat. Dostała póżniej posadę ambasadora w Watykanie i przy (uwaga!) Zakonie
              Maltańskim. To nie żart!
              • altavitae Re: sami jestesmy temu winni..... 29.08.10, 02:30
                gieroj_asfalta napisała:

                > Z historycznego punktu widzenia obecny stan Firmy jest i tak opłakany. Kiedys
                > jak im się coś nie podobało to wysyłali wojsko a póżniej 'negocjowali' z
                > pokonanym. Jednak niepojętym dla mnie jest co Suchocka chciała osiągnąć przez
                > konkordat. Dostała póżniej posadę ambasadora w Watykanie i przy (uwaga!) Zakoni
                > e
                > Maltańskim. To nie żart!

                ********************************************************************
                No i o czym to swiadczy?
                Juz powiedzialam..jesli zrobila to dla "nagrody"..zrobila to dla prywaty...i
                musi odpowiadac.
                Kropka.
                Pewne rzeczy w polityce sa NAPRAWDE BARDZO PROSTE ! :)
                • gieroj_asfalta Re: sami jestesmy temu winni..... 29.08.10, 08:39
                  Czyli co proponujesz, wytoczyc proces (z urzędu czy powództwa cywilnego) Marysi
                  Rokitównej i Suchockiej?

                  Jak sie pozbyc tej czarnej zarazy i jak odebrać im nieprawnie zagarnięty majątek
                  narodowy w warunkach pokojowych?

        • witekjs Re: sami jestesmy temu winni..... 29.08.10, 02:53
          altavitae napisała:

          > jurek.1954 napisał:
          >
          > > Tyle ma KK ile mu damy. Od naszej zbiorowej mądrości zależy siła i
          > > pozycja KK w naszym kraju. To my wychodzimy przed szereg, to nasi
          > > politycy szczebla centralnego i lokalnego dają im więcej. Jeżeli
          > > ktoś ode mnie wyłudza pieniądze, to tylko moja wina. Jeśli nie dam,
          > > to nie dam. Techniki wyłudzania KK opanował bezwzglednie, robi to od
          > > dwóch tysięcy lat. Trzeba rozliczać naszych przedstawicieli z faktu
          > > wspierania Kościoła za publiczne pieniądze, za tworzenie prawa i luk
          > > w prawie pozwalających na okradanie nas i Polski. Trzeba pamiętać w
          > > jakiej atmosferze, pokrętnie Suchocka (na myśl o niej, robi mi się
          > > niedobrze) podpisała konkordat. Jak wprowadzano religię do szkół,
          > > jak rozpoczęto płacenie za nauczanie religii itp. To od nas Polaków
          > > zależy czy to zmienimy. Kościół małymi krokami, konsekwentnie nas
          > > ograbiał (nie bez naszej winy). My też małymi krokami możemy to
          > > odwrócić.
          > *******************************************************************
          > Jest duzo racji w tym co napisales.....
          > Jednak aby cos zmienic i odwrocic kolo haniebnej historii wyzysku Polski przez
          > KK.....potrzebny jest silny i zdecydowany rzad.
          > W ostanich wyborach nie mielismy szansy...bo wybralismy mniejsze
          > zlo.Glosowalismy nie " za"..ale " przeciw".
          > Proces zmian bedzie czasochlonny ..i moze sie udac jedynie wtedy gdy sily
          > "oddolne"..czyli my sami poprzez organizacje obywatelskie bedziemy tych zmian
          > zadac w trybie natychmiastowym.

          > niezaleznosci od obcej agentury " panstwa w panstwie", dyktatorow watykanskich
          > i konserwy katolickiej.
          >
          > Media powinny miec tu pole do wielkiego popisu.
          > I zaznaczam raz jeszcze......w obecnej sytuacji..wystarczy iskra....bo chrust
          > juz mamy !


          Zgadzam się z Wami i myślę, że już nie ma czasu na "małe kroki" ku zmianom.

          > I zaznaczam raz jeszcze......w obecnej sytuacji..wystarczy iskra....bo chrust
          > juz mamy !

          Mam nadzieję, że dostrzegają to również nasze władze...

          Witek
    • drabinahaha1 Za dużo Kościoła w naszym życiu 29.08.10, 08:21
      Gówniarzeria niedouczona, wczoraj się urodzili i będą dyktować starszym co
      mają robić, jajko na dopalaczach chce być mądrzejsze o kury, i słucha
      gazetki bez napletka, a tylko anykościelne art,i o holocauście pisze.
      • gieroj_asfalta Re: Za dużo Kościoła w naszym życiu 29.08.10, 08:34
        A jakim to cudem wiesz kmiocie jeden o wieku tu piszących? Co wiek ma tu do
        rzeczy ... zakładaj sutannę i marsz z tacą na żebry!
    • miro-24 skrajna klerykalizacja życiu publicznego... 29.08.10, 08:25
      rodzi antyklerykalne społeczeństwo.
    • drabinahaha1 Za dużo Kościoła w naszym życiu 29.08.10, 08:26
      AdamMichnik:
      Popieraliśmy politykę represji, często okrutnych, widząc w niej drogą
      do „nowego wspaniałego świata”, oskarżaliśmy Kościół o reakcyjność i
      wszystkie inne grzechy główne, nie bacząc na to, że w atmosferze
      totalitarnego zniewolenia Kościół bronił prawdy, godności i wolności
      człowieka (...). Tradycyjnie przywykliśmy sądzić, że religijność i Kościół
      to synonimy wstecznictwa i tępego Ciemnogrodu. Z tej perspektywy wzrost
      indyferentyzmu religijnego traktowany był przez nas jako naturalny
      sojusznik umysłowego i moralnego postępu. Pogląd taki – sam byłem jego
      wyznawcą – uważam za fałszywy (...).
      Źródło: Między Panem a Plebanem, s. 31,139.
      • czuk1 Re: Za dużo Kościoła w naszym życiu 29.08.10, 08:54
        Martwi mnie obłuda i ułuda KK. Hierarchowie KK zamiast działać na rzecz
        utrzymania i pozyskania nowych wyznawców, zamiast dostosowywać swoje działania
        do zapotrzebowania wyznawców, podjąć powszechną ewangelizację życia społecznego,
        dawać dobre przykłady własne , być wśród ludzi , pomagać najbardziej
        potrzebującym, nie wikłać się w politykę - robią wszytko na odwrót.
        Do księży nie dociera do prawda o odchodzeniu młodego pokolenia z kościoła ,co
        jest procesem normalnym w współczesnym i nowoczesnym społeczeństwie ale skalę
        tego zjawiska można by zmniejszyć a tempo jego rozwoju zjawiska spowolnić.
        Nie tylko, że nie ma powszechnie takich działań (bo mamy tylko punktowo
        właściwą pracę apostolską)to obserwujemy samouwielbienie kleru, utrzymywanie
        pozycji kościoła głoszeniem nieprawdy o jego sile. A wystarczy posłuchać co
        mówią ludzie (nawet bardzo wierzący) o swoich pasterzach i głoszonych przez
        nich ideach , przyjrzeć się postępowaniu książąt KK, popatrzeć na skład
        wiernych w kościołach (zostali tam tylko ludzie starzy),.... wniosek jest jeden:
        ku złemu idzie.
        • gieroj_asfalta Re: Za dużo Kościoła w naszym życiu 29.08.10, 08:59
          A mnie to nie martwi - czym szybciej ta gałąż będzie podcięta tym lepiej dla
          Polski i Polaków. Ku dobremu idzie!
      • miro-24 szef Episkopatu abp Michalik i Kościół 2010 29.08.10, 09:11
        drabinahaha1 napisał:

        > AdamMichnik:

        ... Tradycyjnie przywykliśmy sądzić, że religijność i Kościół
        to synonimy wstecznictwa i tępego Ciemnogrodu. Z tej perspektywy wzrost
        indyferentyzmu religijnego traktowany był przez nas jako naturalny
        sojusznik umysłowego i moralnego postępu.

        święte słowa

        przewodniczący Episkopatu abp Michalik i Kościół 2010

        Problemem Kościoła tzn.biskupów i księży jest stosunek do

        ultra konserwatywnego i nacjonalistycznego
        dyr.Tadeusza Rydzyka Radia Maryja i

        społeczeństwa obywatelskiego,liberalnej demokracji.

        W naszym kochanym kraju po 1945 była demokracja, była to
        demokracja socjalistyczna,

        a po 1989 zapanowała nam
        demokracja katolicka.


        a nie może być normalnie ?!
        • gieroj_asfalta Demokracja katolicka ---> Teokracja 29.08.10, 09:15
          Pomroczna jest pośmiewiskiem UE!
    • boykotka Re: Za dużo Kościoła w naszym życiu 29.08.10, 08:41
      3744meriva napisał:

      > Zamiast ciągle płakać i stękać o nadmiernej roli Kościoła
      > Katolickiego w sferze politycznej i społecznej należałoby podjąć
      > zdecydowanie hasło wyprowadzenia lekcji religii ze szkół i
      > natychmiastowego zlikwidowania wpisu religii jako przedmiotu na
      > zaświadczeniach szkolnych.
      Myślę, że tak radykalne działania doprowadza tylko i wyłącznie do
      nagłośnienia konfliktu. Ja zaczęłabym od wprowadzenia alternatywnych
      lekcji etyki i zniesienia oceny z religii ze świadectwa. Dalej
      młodzież niech sama wybiera co woli.
      • gieroj_asfalta Re: Za dużo Kościoła w naszym życiu 29.08.10, 08:49
        > Ja zaczęłabym od wprowadzenia alternatywnych
        > lekcji etyki i zniesienia oceny z religii ze świadectwa. Dalej
        > młodzież niech sama wybiera co woli.

        A może warto zacząć od myślenia: co ma robić młody człowiek, którego ochrzczono
        zaraz po narodzinach a do tzw. komunyji wysłano jak miał 10 lat? Religie
        chrześcijańskie dają właśnie wybór ludziom i chrzest odbywa sie gdy człowiek
        jest pęłnoletni i ma wolną wolę i wybór. Jak Ci się wydaje, czemu na tej
        komuniji dzieci są przekupywane podarunkami od chrzestnych?
        • boykotka Re: Za dużo Kościoła w naszym życiu 29.08.10, 09:34
          Chyba źle mnie zrozumiałaś. Chciałabym po prostu doprowadzić do tej
          rewolucji w sposób pokojowy. Wierzę w młodych i wiem, że jeżeli da
          się im alternatywę, to sami wybiorą to co chcą.
          Rozumiem Twój bunt; zapewniam Cię, że ja sama wiele wycierpiałam od
          kościoła, byłam poniżana przez księży w niemniej niegodny sposób niż
          ta młoda dziewczyna w konfesjonale wypytywana o seks.
          Jednak wiem, że to potężna machina i trzeba czasu by ja pokonać.
          I zapewniam Cię, że w czasach mojej młodości nie miałam takiego
          wyboru, jaką ma młodzież dziś. A jednak przez te 20 lat wiele
          zmieniło się w życiu społecznym. Ludzie dziś mieszkają ze sobą bez
          ślubu - gdy ja byłam na studiach podobne przypadki były przez kler
          nagłaśniane podczas kazań a młodzi mieli dużo nieprzyjemności, kiedy
          chcieli się później pobrać w kościele. Dziś to już norma.
          Wiem, że macie olbrzymia potrzebę buntu w sobie. Jednak to naprawdę
          potężna machina, że trzeba lat by z nią wygrać.
          • altavitae Polska czkawka marazmem sie odbija ! 29.08.10, 17:44
            boykotka napisała:

            > Chyba źle mnie zrozumiałaś. Chciałabym po prostu doprowadzić do tej
            > rewolucji w sposób pokojowy. Wierzę w młodych i wiem, że jeżeli da
            > się im alternatywę, to sami wybiorą to co chcą.
            > Rozumiem Twój bunt; zapewniam Cię, że ja sama wiele wycierpiałam od
            > kościoła, byłam poniżana przez księży w niemniej niegodny sposób niż
            > ta młoda dziewczyna w konfesjonale wypytywana o seks.
            > Jednak wiem, że to potężna machina i trzeba czasu by ja pokonać.
            > I zapewniam Cię, że w czasach mojej młodości nie miałam takiego
            > wyboru, jaką ma młodzież dziś. A jednak przez te 20 lat wiele
            > zmieniło się w życiu społecznym. Ludzie dziś mieszkają ze sobą bez
            > ślubu - gdy ja byłam na studiach podobne przypadki były przez kler
            > nagłaśniane podczas kazań a młodzi mieli dużo nieprzyjemności, kiedy
            > chcieli się później pobrać w kościele. Dziś to już norma.
            > Wiem, że macie olbrzymia potrzebę buntu w sobie. Jednak to naprawdę
            > potężna machina, że trzeba lat by z nią wygrać.
            *********************************************************************
            Marazm!
    • pilot.pl Za dużo Kościoła w naszym życiu 29.08.10, 08:43
      Ale mimo iż większość Polaków była i jest przeciwna: religii w szkołach,
      krzyży w instytucjach publicznych, wtrącania się kościoła do polityki, to i
      tak klechy typu Rydzyk i Głódź , nie wybrani przez nikogo tylko przez garstkę
      kościelnej nomenklatury, będą powoływać się na wolę Narodu i bogacić się na
      ludzkim nieszczęściu i biedzie.
    • utrata1947 Re: Za dużo Kościoła w naszym życiu 29.08.10, 08:48
      całkowicie popieram postulaty 3744mrriva
      • gieroj_asfalta Re: Za dużo Kościoła w naszym życiu 29.08.10, 09:01
        utrata1947 napisał:

        > całkowicie popieram postulaty 3744mrriva

        Czyli wyprowadzenia lekcji religii ze szkół i natychmiastowego zlikwidowania
        wpisu religii jako przedmiotu na zaświadczeniach szkolnych? A co to da? Polsce
        potrzebne jest WYPOWIEDZENIE konkordatu i osądzenie ich sprawców: Marysi
        Rokotównej i Suchockiej!
    • jogar Za dużo Kościoła w naszym życiu 29.08.10, 09:01
      Ja juz decyzje podjęłam i teraz zagłosuję na partię, która wyraznie oddzieli
      państwo od kościoła i zabierze im te coroczne dotacje.
      A do młodziezy w szkołach- macie szansę sie zbuntować przeciwko religii w
      szkole i ocenie na swiadectwie.
      Mamy nadzieję, ze Wyborcza bedzie o tym pisac bo na nikogo innego nie mozna
      raczej liczyć.
      • gieroj_asfalta Re: Za dużo Kościoła w naszym życiu 29.08.10, 09:17
        Czyli teraz wszystko ma zależeć od młodziezy w szkołach, hehe. A jak Marysia
        Rokitówna z Suchocką zakładały jarzmo konkordatu na Polskę to co robili dorosli?
        • boykotka Re: Za dużo Kościoła w naszym życiu 29.08.10, 09:53
          gieroj_asfalta napisała:

          > Czyli teraz wszystko ma zależeć od młodziezy w szkołach, hehe. A
          > jak Marysia Rokitówna z Suchocką zakładały jarzmo konkordatu na
          > Polskę to co robili dorosli ?

          Byli szykanowani. Sama tego doświadczyłam. Czy zdajesz sobie sprawę,
          że każdy z nas miał ( nie wiem czy nadal ma ) kartotekę w parafii ???
          Czy wiesz, że moja przyjaciółka, podczas spowiedzi przedślubnej
          usłyszała listę grzechów, z których powinna się wyspowiadać ???
          Mieszkała z chłopakiem w akademiku przed ślubem w jednym pokoju.
          Setki kilometrów od swojej parafii. Ciekawe, skąd proboszcz o tym
          wiedział ???
          • gieroj_asfalta Re: Za dużo Kościoła w naszym życiu 29.08.10, 11:11
            Więc po co brała ślub kościelny? Olać czarnych pasożytów! Właśnie takie postawy
            trzymają ich nad powierzchnią wody. Niby się oburzyła na nich za ta kartotekę
            ale ślub wzięła ... tego nigdy nie zrozumiem. Ja przestałem chodzić na religię w
            1-szej klasie szkoły średniej. Było trochę rejwachu w domu ale po latach matka
            mi gratulowała odwagi cywilnej. Oni ode mnie nigdy nie dostaną złamanego grosza
            - to pewne!
            • boykotka Re: Za dużo Kościoła w naszym życiu 29.08.10, 11:45
              Mój brat w latach 90 wziął, jak sugerujesz,w ramach protestu ślub
              cywilny. Po latach, gdy ich syn poszedł do drugiej klasy powstał
              problem, bo dziecko nieochrzczone a chce przystąpić do pierwszej
              komunii ( oczywiście pod wpływem większości kolegów w klasie ).
              Przypominam, rozmawiamy o 8-latku. Chciałabym usłyszeć, jak
              rozwiązałabyś podobna sytuację ??? Wlała w d.pę ??? Dodam tylko, że
              nie chodziło dziecku o prezenty komunijne, mój brat jest dość zamożny
              i dzieciak mógł mieć co chciał. Inna sprawa, że nigdy nie interesował
              się prezentami.
              • gieroj_asfalta Re: Za dużo Kościoła w naszym życiu 29.08.10, 12:04
                Dziecko nieochrzczone a chce przystąpić do pierwszej
                komunii ( oczywiście pod wpływem większości kolegów w klasie ).
                Przypominam, rozmawiamy o 8-latku.


                To smutne jak duza jest inercja społeczna w Polsce. Jak ja miałem 8 lat to
                chciałem dostać pod choinkę prezent a pierwsza komunię miałem w doopie -)
                • boykotka Re: Za dużo Kościoła w naszym życiu 29.08.10, 12:16
                  gieroj_asfalta napisała:
                  > To smutne jak duza jest inercja społeczna w Polsce.

                  Nawet nie wiesz jak bardzo. Dziś bratanek wypomina nam, że go wtedy
                  ochrzciliśmy . Ma pretensje mniej więcej jak Ty w stosunku do mnie (
                  oczywiście uogólniając ). A co ja i mój brat przeszliśmy wtedy ze
                  strony kościoła, by do tego chrztu doszło.... Szkoda słów.
                  Mam tylko nadzieję, że choć trochę zrozumiałaś co miałam na myśli
                  pisząc o szykanach.
                  Pozdrawiam i życzę wszystkim lepszych czasów w stosunku pomiędzy
                  kościołem i państwem.
                  • gieroj_asfalta Re: Za dużo Kościoła w naszym życiu 29.08.10, 12:23
                    Dziś bratanek wypomina nam, że go wtedy ochrzciliśmy

                    Wcale mu się nie dziwię - ja też nie byłbym z tego zadowolony. W prawdziwych
                    religiach chrześcijańskich chrzest dostaje się w wieku pełnoletności z własnego
                    i świadomego wyboru. Dlatego religia katolicka to zwykła farsa oparta na
                    bezwładzie i konformiżmie!
                    • focus35 Re: Za dużo Kościoła w naszym życiu 29.08.10, 12:46
                      naprawdę trudno dojść jakie jest kryterium prawdziwości religii
                      chrześcijańskich;) - w kościele katolickim hierarchowie nie mają z
                      tym problemu i ponieważ jest to kościół jawnie niedemokratyczny i
                      autorytarny, wiadomo iż najprawdziwszy w chrześciajństwie jest
                      katolicyzm - tak w końcu twierdzi papież;)
                      jednak określanie religii katolickiej jako farsy jest ogromnym
                      uproszczeniem i rozumiem, że wynika z emocji ale trudno się nie
                      zgodzić, że przynajmniej w naszym kraju tak to wygląda - zresztą bez
                      lęku przed wykluczeniem ze wspólnoty obawiam się żadna
                      religia/tradycja nie mogłaby się obyć i powielać w następnych
                      pokoleniach...

                      gieroj_asfalta napisała:

                      > Dziś bratanek wypomina nam, że go wtedy ochrzciliśmy
                      >
                      > Wcale mu się nie dziwię - ja też nie byłbym z tego zadowolony. W
                      prawdziwych
                      > religiach chrześcijańskich chrzest dostaje się w wieku
                      pełnoletności z własnego
                      > i świadomego wyboru. Dlatego religia katolicka to zwykła farsa
                      oparta na
                      > bezwładzie i konformiżmie!
            • focus35 Re: Za dużo Kościoła w naszym życiu 29.08.10, 11:45

              też tego nie rozumiem - ale to właśnie konformizm i podwójna
              moralność czy tez raczej hipokryzja jest w naszym kraju
              najpowszechniejszą postawą - dlatego możliwe są te wszelkie absurdy,
              o których komentujący wcześniej pisali - po co ślub kościelny jak
              się zasady tegoż kościoła ma w głębokim poważaniu??? nigdy tego nie
              rozumiałam - wierni-hipokryci sami własnymi rękoma budują codziennie
              potęgę owego kościoła a potem wielkie larum, że politycy nie
              potrafią podejmować "odważnych" decyzji - politycy robią to, co
              będzie dobrze widziane przez większość - są w końcu emanacją;) owego
              społeczeństwa - sama wybiórcza jest świetnym przykładem owej
              podwójnej optyki czy też czytelniczej polityki - bardzo dużo
              artykułów krytycznych o kościele a jednocześnie wydawanie dodatków o
              cudach i praktykach bałwochwalczych typu suknia obrazu Matki
              Boskiej, o którym ktoś wcześniej z komentujących pisał - póki co
              ludzie w Polsce są za mało uczciwi, mówiąć w największym skrócie, by
              cokolwiek się zmieniło w tej materii - młodzi rosną w tej atmosferze
              absurdo-hipokrytycznej i nasiakają tym - byc może w dorosłym zyciu
              osiągną mistrzostwo w manipulacji i wcale nie będą chciali walczyć o
              jakieś jasne zasady, przestrzeganie prawa, demokrację i inne... po
              co jak można wygodnie żyć głosząc jedno a robiąc co innego?

              gieroj_asfalta napisała:

              > Więc po co brała ślub kościelny? Olać czarnych pasożytów! Właśnie
              takie postawy
              > trzymają ich nad powierzchnią wody. Niby się oburzyła na nich za
              ta kartotekę
              > ale ślub wzięła ... tego nigdy nie zrozumiem. Ja przestałem
              chodzić na religię
              > w
              > 1-szej klasie szkoły średniej. Było trochę rejwachu w domu ale po
              latach matka
              > mi gratulowała odwagi cywilnej. Oni ode mnie nigdy nie dostaną
              złamanego grosza
              > - to pewne!
              • altavitae Polskie rozdwojenie jazni.. 30.08.10, 05:47
                focus35 napisała:

                >
                > też tego nie rozumiem - ale to właśnie konformizm i podwójna
                > moralność czy tez raczej hipokryzja jest w naszym kraju
                > najpowszechniejszą postawą - dlatego możliwe są te wszelkie absurdy,
                > o których komentujący wcześniej pisali - po co ślub kościelny jak
                > się zasady tegoż kościoła ma w głębokim poważaniu??? nigdy tego nie
                > rozumiałam - wierni-hipokryci sami własnymi rękoma budują codziennie
                > potęgę owego kościoła a potem wielkie larum, że politycy nie
                > potrafią podejmować "odważnych" decyzji - politycy robią to, co
                > będzie dobrze widziane przez większość - są w końcu emanacją;) owego
                > społeczeństwa - sama wybiórcza jest świetnym przykładem owej
                > podwójnej optyki czy też czytelniczej polityki - bardzo dużo
                > artykułów krytycznych o kościele a jednocześnie wydawanie dodatków o
                > cudach i praktykach bałwochwalczych typu suknia obrazu Matki
                > Boskiej, o którym ktoś wcześniej z komentujących pisał - póki co
                > ludzie w Polsce są za mało uczciwi, mówiąć w największym skrócie, by
                > cokolwiek się zmieniło w tej materii - młodzi rosną w tej atmosferze
                > absurdo-hipokrytycznej i nasiakają tym - byc może w dorosłym zyciu
                > osiągną mistrzostwo w manipulacji i wcale nie będą chciali walczyć o
                > jakieś jasne zasady, przestrzeganie prawa, demokrację i inne... po
                > co jak można wygodnie żyć głosząc jedno a robiąc co innego?
                >
                > gieroj_asfalta napisała:
                >
                > > Więc po co brała ślub kościelny? Olać czarnych pasożytów! Właśnie
                > takie postawy
                > > trzymają ich nad powierzchnią wody. Niby się oburzyła na nich za
                > ta kartotekę
                > > ale ślub wzięła ... tego nigdy nie zrozumiem. Ja przestałem
                > chodzić na religię
                > > w
                > > 1-szej klasie szkoły średniej. Było trochę rejwachu w domu ale po
                > latach matka
                > > mi gratulowała odwagi cywilnej. Oni ode mnie nigdy nie dostaną
                > złamanego grosza
                > > - to pewne!
                >
                ********************************************************************
                Jest to postawa prawdopodobnie obserwowana nie tylko w Polsce.
                Jakkolwiek w RP....jest systemiczna ..i niezmiernioe gleboko zakorzeniona.
                Polskie rozdwojenie jazni ?! LOL
                Nie narzekaj na mlodziez.....sa takimi samymi ludzmi jak my w ich wieku..paru
                idiotow..paru sredniakow..i garstka postepowych .

                Trzeba podkreslic , ze maja jednak nad nami pewna zasadnicza przewage..Wyrosli
                od przedszkola ...z komputerem przyrosnietym na stale ! LOL
                Maja otwarty dostep do informacji ...idei...polemik...
                > i z pewnoscia sa zdolni do wlasnych osadow.
                Krotko mowiac..sa bardziej pragmatyczni.
                Z drugiej strony....moze nie byloby tej hipokryzji wiernych..jak to
                nazywasz..gdyby nie bylo naciskow spolecznych formulowanych i podgrzewanych
                przez Firme.
                Jakby tak faktycznie usunac te naciski z zycia spolecznego...hipokryzja i
                konformizm z nimi zwiazany natychmiast by zniknal.
            • altavitae Re: Za dużo Kościoła w naszym życiu 30.08.10, 05:25
              gieroj_asfalta napisała:

              > Więc po co brała ślub kościelny? Olać czarnych pasożytów! Właśnie takie postawy
              > trzymają ich nad powierzchnią wody. Niby się oburzyła na nich za ta kartotekę
              > ale ślub wzięła ... tego nigdy nie zrozumiem. Ja przestałem chodzić na religię
              > w
              > 1-szej klasie szkoły średniej. Było trochę rejwachu w domu ale po latach matka
              > mi gratulowała odwagi cywilnej. Oni ode mnie nigdy nie dostaną złamanego grosza
              > - to pewne!

              *********************************************************************
              Gratulacje ,gieroj..ale niestety ty im i tak placisz..1.04% od podatku
              dochodowego...i o to sie ta biedna , odwazna babcia bije na jakims dworcu
              kolejowym.Mam nadzieje ze slyszales o niej>?
              To sa byc moze niewielkie pieniadze..w zaleznosci od zadeklarowanych dochodow
              ..ale chodzi o prosta zasade jawnosci..akceptacji/lub nie..oraz wyboru.
              Tego podatnikom ..NIE DANO !
              • gieroj_asfalta Re: Za dużo Kościoła w naszym życiu 30.08.10, 10:18
                altavitae napisała:

                > Gratulacje ,gieroj..ale niestety ty im i tak placisz..1.04% od podatku
                > dochodowego...i o to sie ta biedna , odwazna babcia bije na jakims dworcu
                > kolejowym. Mam nadzieje ze slyszales o niej?

                Ja akurat im nie płacę ani grosza, uwierz mi.
                Nie słyszałem o przypadku tej babci, chetnie bym się o tym coś dowiedział ...
                tak, Parafianka wespół z Marysią Rokitówną zaserwolwali narodowi polskiemu
                wyjatkowego bubla prawnego - konkordat!
                • altavitae Gieroj..babcia przeciw podatkom na kosciol... 31.08.10, 03:47
                  obejrzyj sobie wszystkie 3 czesci .


                  www.youtube.com/watch?v=M3mDeOSdRc4
    • bogdan331 Prawo Murphy'eg 29.08.10, 09:15
      Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru.;)
    • tow_rydzyk Egzamin poprawkowy z religii ? 29.08.10, 09:37
      “..poruszamy się na różnych poziomach racjonalności” – ksiadz Kloch
      Zawsze mnie zastanawialo jak myslacy czlowiek w 21 wieku moze tracic czas
      (niekiedy i cale zycie) “studiujac” bezpodmiotowa, kompletnie oderwana od
      rzeczywistosci pseudo-nauke pretensjonalnie nazwana “teologią”, ktora wyrosla
      z religijnego folkloru o duchach, ciezarnych dziewicach, zmartwychwstancach,
      wodochodziarzach, rogatych i skrzydlatych facetach(?), piekle, gadąjących
      wężach i (mojej jedynej ulubionej przypowiesci biblijnej) o zamianie wody w
      wino. “Teologia” jest eufemizmem, ktory wydaje sie brzmiec wzniosle, prawie
      szacownie ale dla kazdej nawet srednio wyksztalconej osoby termin ten zawiera
      w sobie tyle “naukowosci” ile mozna jej znalezc w astrologii, alchemii,
      numerologii czy scjentologii. Nie jest to dziedzina, od ktorej - tak jak w
      medycynie, naukach scislych czy nawet humanistycznych - mozna sie spodziewac
      wielu istotnych dla rozwoju naszej cywilizacji rozwiazan i odkryc. Czy
      rzeczywiscie nasi duszpasterze wraz ze swoja religijna trzodka po cichu licza
      na to, ze za sprawa swoich modlitw Szwedzka Akademia Nauk zacznie przyznawac
      przedsiebiorcom religijnym “Teologicznego Oscara”? Panowie w sutannach (i w
      turbanach) nie ujawniajcie waszego “zawodu” zwlaszcza w kregu ludzi swiatlych,
      korzystajacych z dobrodziejstw wspolczesnej rewolucji naukowo-technicznej i
      informacyjnej. Oszczedzicie sobie wiele wstydu i niepotrzebnych pytan, na
      ktore nie bedziecie w stanie odpowiedziec. Nawet przecietny 5-klasista z
      dostepem do internetu z latwoscia moze obnazyc wasz obskurantyzm i dyletantyzm
      (o ile wy go nie obnazycie wczesniej). "Wyjasnianie" wszystkich
      niezrozumialych zjawisk "tajemnica" albo "niezbadana wola" antropomorficznego
      boga (czy bogow) rezydujacego “na wysokosci” jest przejawem kompromitujacego
      was infantylizmu. Przywoluje pamiecia nieformalna rozmowe z ksiadzem (po
      cywilu) sprzed paru lat, ktory przyznal mi sie, ze akceptuje teorie ewolucji
      kwestionujaca 6-dniowa “teorie” stworzenie swiata i wiele innych aspektow
      biblijnej narracji. Bronil on utylitaryzmu religii. Kazde wyznanie ze swoimi
      obrzadkami i uproszczonym jezykiem i kodem moralnym -w jego pojeciu- utrzymuje
      spojnosc spoleczna szczegolnie wsrod ludzi prostych, ubogich i slabo
      wyksztalconych. Religia godzi ich z rzeczywistoscia bez wzgledu na to jaka ona
      jest. Dla niego Biblia to nie pozbawiona urokow metafora literacka, ktora
      towarzyszyla mu od urodzenia, do ktorej jest przywiazany raczej na poziomie
      emocjonalnym niz intelektualnym. Oczywiscie -podobnie jak slynna pani Agnes
      Gonxha Bojaxhiu - i on czasami ma watpliwosci w istnienie jakiegokolwiek boga
      ale wyswieconemu ksiedzu trudno jest sie do tego przyznac przed samym soba i
      zwlaszcza przed innymi. Ujela mnie odwaga i szczerosc tego czlowieka.
      “Kto ma ksiedza w rodzie tego bieda nie ubodzie”– ludowe przyslowie.
      Skoro o pragmatyzmie mowa. Czy nalezy sie temu dziwic, ze ci mezczyzni
      zainwestowali caly swoj potencjal intelektualny w religijny przemysl uslugowy?
      Badz co badz jest to "kariera zawodowa", ktora oferuje bezplatny dach nad
      glowa, opierunek, samochod, pomoc domowa calodobowo zaspakajaca ich wszelkie
      potrzeby, nieograniczony dostep do dzieci no i najwazniejsze stosunkowo
      monotonna ale nieskomplikowana i nie wymagajace szczegolnych, konkretnych
      kwalifikacji zawodowych zajecie. Przyjrzyjmy sie blizej na jakich zasadach
      komercyjnych operuje przemysl religijny. Tajemnica jego sukcesu jest idealny,
      wymarzony przez kazdego produkt: NIESMIERTELNOSC. Nie wiadomo kto wpadl na ten
      genialny pomysl na robienie pieniedzy i sprawowania nieograniczonej wladzy nad
      ludzmi. Ta przyslowiowa "zlotodajna zyla", ktora religijni “dilerzy” sprzedaja
      na slowo nie dajac nam ani pokwitowania ani gwarancji, ta JEDNORAZOWA oferta
      "handlowa" oparta na sprzedazy biletow do nieba (oczywiscie w JEDNA STRONE)
      cieszy sie nieslabnaca popularnoscia mimo niemoznosci zweryfikowania jej ze
      szczesliwymi klientami. (Innym towarem jest tzw. “rozgrzeszenie” rowniez
      cieszace sie duzym wzieciem ale KK musi konkurowac w tej dziedzinie z
      ziemskimi organami scigania i sadownictwem.) Na prozno mozemy szukac listow
      dziekczynnych od “szczesliwych klientow” na witrynach i forach internetowych
      reklamujacych rozne korporacje religijne. A szkoda bowiem ta powszechnie
      stosowana w swiecie biznesu praktyka podniosloby ich reputacje nie mowiac juz
      o potwierdzeniu jakosci i wiarygodnosci udzielanych uslug. System taki
      upraszcza relacje miedzy petentem i uslugodawca na korzysc tego ostatniego
      gdyz z zasady wyklucza mozliwosc skladania reklamacji, zazalen I PRAWA DO
      REFUNDACJI. Po prostu genialne! Praca przecietnego przedsiebiorcy religijnego
      sprowadza sie do nudnego i rutynowego klepania, nie zmienionych od prawie 2000
      lat (1500 lat w przypadku Islamu) tekstow bedacych w istocie plagiatem innych
      przed-chrzescijanskich mitologii. Jedyna trudnosc polega na dobraniu mniej lub
      bardzie pasujacych fragmentow z tzw. swietego pisma w zaleznosci od wymagan
      klienta a dokladniej tego czego klient (a wlasciwie jego najblizsi) chcialby
      uslyszec. Zazwyczaj doswiadczony przedsiebiorca religijny znajdzie cytat
      uzasadniajacy kazda okolicznosc: od modlow do “wszechwiedzacego i
      wszechmocnego boga” o sprzyjajace warunki meteorologiczne do modlow w intencji
      ofiar katastrofy lotniczej spowodowanej przez te same warunki pogodowe, o
      ktore sie poprzednio modlil. Nasz klient-nasz pan.
      Najwazniejsi potentaci tego biznesu podzielili swiat na sfery komercjalnych
      wplywow. Ich glowne “biura podrozy” (w JEDNA STRONE) znajduja sie w
      Teharanie/Mecce, Watykanie i Jerozolime. Do dzis jestesmy swiadkami walki o
      zmonopolizowanie swiatowego rynku religijnego: W Irlandii Pln., na Balkanach,
      na Bliskim Wschodzie, Afganistanie , Kaszmirze...gdzie zainteresowane strony w
      jednym reku trzymaja swoje jedynie sluszne i podyktowane przez (oczywiscie)
      tego prawdziwego boga “swieta ksiege” a w drugiej kalasznikowa lub bombe
      (czasami jadrowa). No coz my, ktorzy nie doznalismy blogoslawienstwa
      religijnej schizofrenii -w imie tzw. politycznej poprawnosci-musimy sie temu
      przygladac z powaga i szacunkiem. A juz ci, ktorzy nie potrafia powstrzymac
      sie od smiechu musza byc przygotowani na podzielenie losu autora slynnych
      dunskich karykatur, ktory do dzisiaj korzysta z 24-godzinnej ochrony policyjnej.
      Pragne tym tekstem wniesc cos konstruktywnego do szerokiej dyskusji nad rola
      religii we wspolczesnej Polsce. Nikomu niczego nie narzucam. Bede bronil do
      upadlego prawa religijnych entuzjastow do swobodnego zrzeszania sie w kolkach
      zainteresowan, w ktorych w swoim gronie, bez ograniczen bede oni mogli
      uprawiac swoje zgodne z prawem rytualy. W panstwie demokratycznym zasluguja
      oni na te same prawa i obowiazki jak pozostale apolityczne organizacje
      bezdochodowe jak np: zwiazek milosnikow UFO, hodowcy krolikow ozdobnych,
      towarzystwo milosnikow gry w warcaby. Nadszedl czas i potrzeba podniesienia
      swiadomosci spolecznej o wadze i roli nauki i oswiaty we wspolczesnym swiecie.
      Mowmy o tym odwaznie, bez ogrodek jak ma to miejsce na Zachodzie w celu
      CALKOWITEJ sekularyzacji zycia politycznego w Polsce. Budujmy Polske w imie
      humanizmu i ogolnoludzkich zasad moralnych bez zadnych przymiotnikow
      (socjalistycznych, katolickich). Pragne, aby zwlaszcza mlodzi Polacy zyli w
      poczuciu wiary we wlasne sily, bez poczucia winy, strachu, kompleksow czy
      wstydu. Wazne jest aby byli oni zdolni do samodzielnego myslenia i
      podejmowania odwaznych, racjonalanych, prawych decyzji godnych wyzwan 21 w.
      • freeskawiniak Re: Egzamin poprawkowy z religii ? 29.08.10, 10:17
        W żaden sposób nie mogę odmówić Ci racji to co proponuje KK jest siermiężne i
        nie na miarę XXIw też miałem "zaszczyt" prywatnie porozmawiać z kilkoma księżmi
        o odczuciach nie będę pisał bo szkoda a cały problem sprowadza się do tego że KK
        stroną dominującą narzucającą
        prawa.reguły ,odprawiająca czary-mary i puszczająca dymy szkolącą kadry
        w wciskaniu ciemnoty kto da się na to nabrać jego sprawa ja się skutecznie
        wyleczyłem.
        • tow_rydzyk Tragedia myslacych ksiezy 29.08.10, 10:38
          freeskawiniak napisał:

          > W żaden sposób nie mogę odmówić Ci racji to co proponuje KK jest siermiężne i
          > nie na miarę XXIw też miałem "zaszczyt" prywatnie porozmawiać z kilkoma księżmi
          > o odczuciach nie będę pisał bo szkoda a cały problem sprowadza się do tego że K
          > K
          > stroną dominującą narzucającą
          > prawa.reguły ,odprawiająca czary-mary i puszczająca dymy szkolącą kadry
          > w wciskaniu ciemnoty kto da się na to nabrać jego sprawa ja się skutecznie
          > wyleczyłem.


          Dzieki Skawiniak za ciekawy komentarz.
          Bardzo mnie interesuja twoje rozmowy z ksiezmi "w cywilu".
          Zauwazylam ,ze ci mezczyzni rozmawiaja na dwoch roznych poziomach z ludzmi
          wyksztalconymi i tymi ktorzy po ukonczeniu szkoly trzymali tylko jedna ta jedyna
          ksiazke w reku.

          Zastanawia mnie sposob myslenia tych ludzi w erze internetu i swiata bez
          granic. Czasami widze ,ze zdaja sobie oni sprawe z tego ,ze prowadza
          nieuczciwa/nieszczera gre. Widze ich wewnetrzna walke i szczerze im wspolczuje,
          zwlaszcz tym mlodym, ktorzy cierpia najbardziej.
          Ci starsi ksieza sa w sytuacji bez wyjscia. Religia to ich etat, to jedyny fach
          na ktorej sie znaja. To jest ich cale zycie.
          W pewnym sensie sa niezatrudnialni (unemployable).
          Tutaj w Stanach i Kanadzie jest organizaca , ktora oferue pomoc psychologiczna
          takim ksiezom/bylym ksiezom.

          Pozdrowienia z Nowego Jorku

          tow_rydzyk (z malej litery)
          • iluminacja256 Re: Tragedia myslacych ksiezy 29.08.10, 13:33
            Myslący księza często odchodzą "z zawodu" . Po prostu maja dość tego
            co ich otacza, a poniewaz zazwyczaj maja juz doktorat z filozofii,
            etyki itp - udaje im sie zaczepić gdzieś indziej i mogą prowadzic
            normalne zycie. Sztandarowy przykład to Bartoś - kiedy czytało się
            jego artykuly pisane zpozycji zakonnika dla GW, w miarę racjonalny
            człowiek od razu przeczuwał, ze kwestia jego odejscia z zakonu to
            tylko kwestia czasu. I tak się też stało.

            Księzy intelektualnei ciekawych jest naprawde niewielu - zazwyczaj
            znajdują sobie działke naukową , którą sie zajmują i chcą mieć
            swiety spokój, co jednoczesnie daje im wolnosc ze strony
            hierarchicznej - nie chca niczego zmieniac.



            Z mojego punktu widzenia, najwiekszy problem Polaków lezy w tym, ze
            koscielna oprawa to zazwyczaj też oprawa zwyczajowa momentów
            przełomowych dla Polaków. I dlatego kobiety, które ostatnio widzialy
            księdza na religii majac lat 15, chcą brac slub koscielny, majac lat
            25 - bo biala sukienka, bo spiew , bo podnioslosc, bo ladny
            koscioł...W taki sposób traktowany koscioł ciagle moze mówić, ze 90%
            społeczństwa polskiego to katolicy, niezaleznie od tego, ze kolejną
            wizytę w kosciele odbębni sie w ramach chrztu - bo to
            taka "rodzinna " uroczystosc... To nie jest dobrze, bo doskonale
            wiemy, ze wielu znas katolikami jest tylko z nazwy, ochrzczono nas,
            poszlismy do komunii, a potem droga z kosciołem cąłkowiecie sie
            rozeszła - i dlatego ten slub koscielny czyli PIERWSZY swiadomy
            wybór wyznaniowy, jest taki wazny- na tym etapie mówi sie albo godze
            sie na hipokryzję, alb mam to gdzieś i zyję jak chcę . Wariant
            trzeci to mam to gdzieś i godzę sie na hipokryzje bo taki slub
            ladnie wygląda - i to jest wariant najgorszy i najbardziej,
            niestety, polski...
          • freeskawiniak Re: Tragedia myslacych ksiezy 29.08.10, 15:10
            Witaj
            Tego co napiszę nie traktuję jako wkładania kija w mrowisko czy rozrabiania ot
            proza życia napisałem Ci wcześniej o "zaszczycie" rozmowy prywatnej z kilkoma
            księżmi,o dwóch ciężko pisać że to była
            rozmowa bo byli pod wpływem a po ściągnięciu sutan okazali zwykłymi
            śmiertelnikami którzy świńtuszą,zabawiają towarzystwo zabawnymi
            opowieściami,przechylają kielicha z małym wyjątkiem wcześniej uczestniczyli w
            komunijnej mszy św kolejny spotkanie to moment w którym trafiłem do szpitala i
            jako jedyny nie przyjmowałem komuni w sali w której leżałem ,ksiądz nie miał
            cywilnej odwagi porozmawiać o
            temacie tylko poza moimi plecami wyraził swoją "opinię" która jak to
            bywa dotarła do mnie przyrzekłem sobie że nie będę robił afery i w niedługim
            czasie po opuszczeniu szpitala natknąłem się na niego i nie
            omieszkałem wykorzystać tej sytuacji aby wyjaśnić zdarzenie i zobaczyłem tylko
            zmieniający się kolor twarzy i grymas na twarzy przez delikatność nie napiszę do
            czego można go porównać i nic poza tym nawet przepraszam kolejne spotkanie
            dotyczy osoby duchownej którą łączył związek z kobietą w trakcie trwania posługi
            kapłańskiej
            i nie podejmuję się w tym momencie oceniać celibatu po co i na co
            ale irytuje mnie fakt fałszu,obłudy wprawdzie w życiu codziennym doświadczmy
            podobnych doznań ale rzecz dotyczy instytucji która opiera się na tysiącletniej
            tradycji przekazywanej z pokolenia na pokolenie i niestety mającej dwa oblicza
            z których jedno jest skrzętnie skrywane i zastępowane dogmatem o nieomylności i
            na koniec
            sam widzisz że trudno znaleźć forumowiczów którzy są w stanie spokojnie wymienić
            się poglądami bez inwektyw,uszczypliwości typu ubek,bolszewik i.t.p co ma jedno
            do drugiego trudno zrozumieć .
            Pozdrawiam
            P.S
            Mam nadzieję że znów sobie popiszemy w innym temacie
            • tow_rydzyk Dzieki Skawiniak 30.08.10, 03:28
              freeskawiniak napisał:

              > Witaj
              > Tego co napiszę nie traktuję jako wkładania kija w mrowisko czy rozrabiania ot
              > proza życia napisałem Ci wcześniej o "zaszczycie" rozmowy prywatnej z kilkoma
              > księżmi,o dwóch ciężko pisać że to była
              > rozmowa bo byli pod wpływem a po ściągnięciu sutan okazali zwykłymi
              > śmiertelnikami którzy świńtuszą,zabawiają towarzystwo zabawnymi
              > opowieściami,przechylają kielicha z małym wyjątkiem wcześniej uczestniczyli w
              > komunijnej mszy św kolejny spotkanie to moment w którym trafiłem do szpitala i
              > jako jedyny nie przyjmowałem komuni w sali w której leżałem ,ksiądz nie miał
              > cywilnej odwagi porozmawiać o
              > temacie tylko poza moimi plecami wyraził swoją "opinię" która jak to
              > bywa dotarła do mnie przyrzekłem sobie że nie będę robił afery i w niedługim
              > czasie po opuszczeniu szpitala natknąłem się na niego i nie
              > omieszkałem wykorzystać tej sytuacji aby wyjaśnić zdarzenie i zobaczyłem tylko
              > zmieniający się kolor twarzy i grymas na twarzy przez delikatność nie napiszę d
              > o
              > czego można go porównać i nic poza tym nawet przepraszam kolejne spotkanie
              > dotyczy osoby duchownej którą łączył związek z kobietą w trakcie trwania posług
              > i
              > kapłańskiej
              > i nie podejmuję się w tym momencie oceniać celibatu po co i na co
              > ale irytuje mnie fakt fałszu,obłudy wprawdzie w życiu codziennym doświadczmy
              > podobnych doznań ale rzecz dotyczy instytucji która opiera się na tysiącletniej
              > tradycji przekazywanej z pokolenia na pokolenie i niestety mającej dwa oblicza
              > z których jedno jest skrzętnie skrywane i zastępowane dogmatem o nieomylności i
              > na koniec
              > sam widzisz że trudno znaleźć forumowiczów którzy są w stanie spokojnie wymieni
              > ć
              > się poglądami bez inwektyw,uszczypliwości typu ubek,bolszewik i.t.p co ma jedn
              > o
              > do drugiego trudno zrozumieć .
              > Pozdrawiam
              > P.S
              > Mam nadzieję że znów sobie popiszemy w innym temacie


              Drogi Skawiniak,

              Dzieki za bardzo szczera migawke z realiow polskich .Nie chce Cie zameczac
              pytaniami.
              Odczuwam w twoim komentarzu/opowiesci sporo bolu.
              Ksieza to takie zwierzaczki pod ochrona, ktore za wszelka cene pragnelyby sie
              wyrwac za swojej zlotej klatki...ale nie moga albo nie chca...Szkoda mi tych
              facetow.

              Rozmawialem prywatnie ze starszym kziedzem(na emeryturze) o celibacie.
              Powiedzial mi szczerze , ze celibat w KK to nie manifestacja milosci i oddania
              wierze i Chrystusowi to prozaiczna metoda zabezpieczenia praw majatkowych TEJ
              INSTYTUCJI/FIRMY .
              Zniesienie celibatu oznaczaloby koniec Kosciola.

              Tragikomicznym jest fakt , ze aborcje KK uwaza za lamanie boskich poraw natury
              ale celibat w ich mniemaniu takich praw juz nie lamie....

              pozdrowienia z Nowego Jorku
      • donacogito Re: Egzamin poprawkowy z religii ? 29.08.10, 21:03
        Do tow-rydzyka
        Mam małe pytanie:z jakiej przyczyny, bądź powodu wziął się ów religijny
        folklor - jeśli byłbyś łaskaw odpowiedzieć z właściwą sobie pewnością?
        Nie ironizuję - poszukuję...
        • tow_rydzyk Ja tez wierzylem w Swietego Mikolaja..mialem 6 lat 30.08.10, 03:14
          donacogito napisała:

          > Do tow-rydzyka
          > Mam małe pytanie:z jakiej przyczyny, bądź powodu wziął się ów religijny
          > folklor - jeśli byłbyś łaskaw odpowiedzieć z właściwą sobie pewnością?
          > Nie ironizuję - poszukuję...

          Szanowna Dona,
          Dziekuje za pytanie. Wszyscy urodzilismy sie w okreslonych warunkach
          geo-religijnych. O ile wiem jest na swiecie ponad 5000 bogow. Wszyscy z nich nie
          moga byc tym jednym jedynym prawdziwym bogiem. Wiara w jednego z nich to
          narazenie sie tym pozostalym. O co bedzie jak po twojej/mojej smierci okaze sie
          ,ze wierzylas/wierzylem w falszywego/wymyslonego boga ?

          Ale teraz powaznie.
          Nie ma sensu abym powtarzal Ci to co o religii i jej pochodnych powiedzieli
          znacznie madrzejsci i bardziej wyksztalceni ode mnie ludzie.
          Polecam Ci obejrzenie filmu ZEITGEIST (znajdziesz go na YOU TUBE) i nawet jest
          gdzies on w wersji polskiej.
          Polecam pozycje ksiazkowe: Michela Onfray, Dana Dennetta, Sama Harrisa, Richarda
          Dawkinsa, Christophera Hitchensa, Dana Barkera, Victora Stengera...ich wyklady
          rowniez znajdziesz na You Tube.



          • donacogito Re: Ja tez wierzylem w Swietego Mikolaja..mialem 30.08.10, 11:09
            Tow_rydzyk dziękuję za wskazówki, które mogą doprowadzić mnie do pełnego
            oświecenia.
            Na tę chwilę mogę Cię, wydaje mi się pocieszyć, że jeśli wierzysz,
            nieświadomie w jedną z wrsji jedynego Boga, to nie poniesiesz za to
            odpowiedzialności. Dawkins wcale mnie nie przekonał, że człowiek może żyć
            bez Boga - no może ewentualnie bez jego hipotezy.
            I jeszcze coś mi się nasunęło: na świecie jest pewnie wiele odmian np.
            fasoli, ale tak czy owak jest to jednak FASOLA.
            Ja poszukuję, podobnie jak twierdził Mistrz Eckhard, idąc za głosem serca.
            Cieszę się, że mimo różnicy postaw - rozmawiamy
            • tow_rydzyk Wierze w wyksztalcenie i miedzyludzka solidarnosc 30.08.10, 11:51
              donacogito napisała:

              > Tow_rydzyk dziękuję za wskazówki, które mogą doprowadzić mnie do pełnego
              > oświecenia.
              > Na tę chwilę mogę Cię, wydaje mi się pocieszyć, że jeśli wierzysz,
              > nieświadomie w jedną z wrsji jedynego Boga, to nie poniesiesz za to
              > odpowiedzialności. Dawkins wcale mnie nie przekonał, że człowiek może żyć
              > bez Boga - no może ewentualnie bez jego hipotezy.
              > I jeszcze coś mi się nasunęło: na świecie jest pewnie wiele odmian np.
              > fasoli, ale tak czy owak jest to jednak FASOLA.
              > Ja poszukuję, podobnie jak twierdził Mistrz Eckhard, idąc za głosem serca.
              > Cieszę się, że mimo różnicy postaw - rozmawiamy


              Droga Donno,
              Dosc niefortunna ta analogia z fasola i bogami/religiami....
              Nie widzialem jeszcze nikogo zabijajacego kogos albo samego siebie w imie
              jakiegokolwiek gatunku fasoli.

              Wybacz jezeli to co pisze wydaje Ci sie niepoprawnym politycznie.
              Wspolpracowalem i nadal wspolpracuje z miedzynarodowymi organizacjami
              humanitarnymi. Z moich licznych podrozy od Bosni, poprzez Bliski Wschod do
              Wschodniego Timoru zrozumialam jedna rzecz: wiara w sily nadprzyrodzone w formie
              wymyslonych przez czlowieka zwalczajacych sie religii i ich bogow (a jest ich
              bardzo wielu) nie rozwiazuje zadnych praktycznych problemow we wspolczesnym
              swiecie. W przeciwienstwie do organizacji religijnych miedzynarodowe laickie
              organizacje humanitarne NIGDY nie segreguja cierpiacych pod zadnym wzgledem.
              Pamietam, ze podczas bratobojczej wojny pomiedzy podzielonymi religia i
              geopolityka naszych braci Slowian na Balkanach nigdy nie pytalismy sie o
              wyznanie rannego dziecka czy kobiety....a bylo to zawsze pierwsze pytanie
              zolnierzy ze wszystkich trzech wzajemnie zabijajacych sie stron.
              Z obrzydzeniem wspominam zolnierzy jednej z zawasnionych stron sciagajacych
              szorty z rannego 3 letniego chlopca celem sprawdzenia czy jest obrzezany czy tez
              nie. To wydarzenie wyleczylo mnie z religijnego nonsensu.

              No coz, urodzilas sie w okreslonym miejscu na kuli ziemskiej i od dziecinstwa
              wyroslas w okreslonej atmosferze takich a nie innych wierzen religijnych. Gdyby
              Sobieski przegral jednak pod Wiedniem w 17 wieku jest duze prawdopodobienstwo,
              ze jak wielu moich przyjaciol w Sarajewie bylabys muzulmanka ...Nie rozni sie
              to w niczym od przechodzenia Polakow na prawoslawie czy wyznanie ewangielickie w
              czasie zaborow.
              Nie chce Cie obrazac...po prostu pragne sie z Toba podzielic moimi refleksjami
              na temat religii i byc moze sklonic Cie do glebszego zastanowienia.


              Jak widzisz z tytulu tego wpisu nie mozna mnie nazwac czlowiekiem "niewierzacym".

              Pozdrawiam,
              • gieroj_asfalta Re: Wierze w wyksztalcenie i miedzyludzka solidar 30.08.10, 12:00
                Streszczenie: Byt określa świadomość - Karl Marx.
              • donacogito Re: Wierze w wyksztalcenie i miedzyludzka solidar 30.08.10, 21:09
                Dzięki za drugie "n"
                "pciągnąłeś" tę niefortunną analogię z fasolą dalej, dodając myśl o
                zabijaniu.
                Ale cieszę się z tego, że w dalszej części wypowiedzi świetnie ją
                zegzemplifikowałeś, w bardziej przystający do tematu sposób. Zgadzam się
                całkowicie, że religie niewiele się od siebie różnią i sięgają do tych
                samych wartości - to właśnie miałam na myśli.
                Piszesz o wojnach religijnych, nie można jednak zapominać o tych
                wywoływanych przez polityków rządzących poszczególnymi państwami. Rządza
                władzy i bogactwa zarówno rządzących kościołami jak i państwami pociąga
                za sobą odwiecznie, wiele niewinnych ofiar.
                I teraz to co najważniejsze: przecież nikt nie zajrzy w serca i sumienia
                tych ludzi - ale sądząc po uczynkach, ani jedni, ani drudzy nie kierują
                się zasadami moralnymi - uniwersalnymi i odwiecznymi,zapisanymi w różnych
                świętych księgach. Nie można zatem trwale i jedynie, jak sądzę, powiązać
                zła z religiami i instytucjami je firmującymi. Zło pleni się wszędzie, a
                bez niego nie byłoby dobra, które jest np.Twoim udziałem poprzez
                działanie w organizacjach humanitarnych - chwała Ci za to.
                Świetnie ująłeś to o czym myślałam: wiara w międzyludzką, niezależną od
                przynależności do czegokolwiek solidarność oparta na tych samych
                wartościach - i trochę się dziwię i też wierz mi, nie chcę Cię urazić, że
                wyleczyłeś się z religijnego nonsensu przez rzeczywiście nieludzkie
                zachowanie żołnierzy w stosunku do małego dziecka. Przecież zwyrodnialcy
                są wszędzie - kopią na ulicy niewinnych staruszków, maltertują żony i
                dzieci, pastwią się nad zwierzętami, ale czy to znaczy, że nie ma Boga?
                No i jeszcze jedno - co, kto czy jak tam jeszcze nie spytać kieruje
                ludźmi, dokonującymi niegodziwych czynów - zarówno w wymiarze zbiorowym-
                zarządczym, jak i indywidualnym? Czy możesz mi pomóc w odpowiedzi na to
                pytanie...
                Pozdrawiam


                • tow_rydzyk Od Balkanow do Nowego Jorku 31.08.10, 02:28
                  donacogito napisała:

                  > Dzięki za drugie "n"
                  > "pciągnąłeś" tę niefortunną analogię z fasolą dalej, dodając myśl o
                  > zabijaniu.
                  > Ale cieszę się z tego, że w dalszej części wypowiedzi świetnie ją
                  > zegzemplifikowałeś, w bardziej przystający do tematu sposób. Zgadzam się
                  > całkowicie, że religie niewiele się od siebie różnią i sięgają do tych
                  > samych wartości - to właśnie miałam na myśli.
                  > Piszesz o wojnach religijnych, nie można jednak zapominać o tych
                  > wywoływanych przez polityków rządzących poszczególnymi państwami. Rządza
                  > władzy i bogactwa zarówno rządzących kościołami jak i państwami pociąga
                  > za sobą odwiecznie, wiele niewinnych ofiar.
                  > I teraz to co najważniejsze: przecież nikt nie zajrzy w serca i sumienia
                  > tych ludzi - ale sądząc po uczynkach, ani jedni, ani drudzy nie kierują
                  > się zasadami moralnymi - uniwersalnymi i odwiecznymi,zapisanymi w różnych
                  > świętych księgach. Nie można zatem trwale i jedynie, jak sądzę, powiązać
                  > zła z religiami i instytucjami je firmującymi. Zło pleni się wszędzie, a
                  > bez niego nie byłoby dobra, które jest np.Twoim udziałem poprzez
                  > działanie w organizacjach humanitarnych - chwała Ci za to.
                  > Świetnie ująłeś to o czym myślałam: wiara w międzyludzką, niezależną od
                  > przynależności do czegokolwiek solidarność oparta na tych samych
                  > wartościach - i trochę się dziwię i też wierz mi, nie chcę Cię urazić, że
                  > wyleczyłeś się z religijnego nonsensu przez rzeczywiście nieludzkie
                  > zachowanie żołnierzy w stosunku do małego dziecka. Przecież zwyrodnialcy
                  > są wszędzie - kopią na ulicy niewinnych staruszków, maltertują żony i
                  > dzieci, pastwią się nad zwierzętami, ale czy to znaczy, że nie ma Boga?
                  > No i jeszcze jedno - co, kto czy jak tam jeszcze nie spytać kieruje
                  > ludźmi, dokonującymi niegodziwych czynów - zarówno w wymiarze zbiorowym-
                  > zarządczym, jak i indywidualnym? Czy możesz mi pomóc w odpowiedzi na to
                  > pytanie...
                  > Pozdrawiam



                  Droga Donno,

                  Z bratobojczej wojny na Balkanach wywnioskowalem, ze ludzmi kieruje oportunizm.
                  Daj prymitywnemu, zakompleksionemu czlowiekowi karabin maszynowy w reke i od
                  razu zacznie on (to zawsze byli mezczyzni) udawac boga/bogow. Zauwazylem, ze
                  pierwsza czynnoscia podczas czystek etnicznych w tej "wojnie sasiadow" bylo
                  niszczenie symboli religijnych przeciwnikow. (Jak to sie powszechnie mowilo na
                  Balkanach : "zamiana kosciolow/cerkwii/meczetow na...parkingi").

                  Wyksztalcenie/wiedza i ogolnoludzkie zasady moralne bez zadnych innych
                  przymiotnikow (moralnosc katolicka, socjalistyczna, muzulmanska....).

                  Czy obejrzalas ZEITGEIST na You Tube ?


                  Pozdrowienia z wielokulturowego Nowego Jorku, gdzie przed 10 laty religijny
                  obled zgladzil wiele tysiecy ludzi roznych swiatopogladow i wyrwal z krajobrazu
                  dwa budynki - symbole postepu cywilizacyjnego i potegi ludzkiego umyslu.



                  • donacogito Re: Od Balkanow do Nowego Jorku 01.09.10, 00:46
                    Tow_rydzyk - to droga donno brzmi nieco protekcjonalnie, ale ja udaję, że
                    tego nie dostrzegam:)
                    Dziękuję za odpowiedź. No cóż...oportunizm kieruje bardziej, moim zdaniem
                    tymi, którzy są odpowiedzialni najpierw za powstanie rzesz prymitywnych,
                    zakompleksionych osobników, a potem w imię swych obłędnych celów dającym
                    im do rąk karabiny! I tu w jednym rzędzie postawiłabym i tych od religii
                    i tych od polityki - ani ci, ani ci Boga w sercu nie mają.
                    A czy wiesz, że znany Ci pewnie deista Volter uważał, że gdyby Bóg nie
                    istniał to należałoby go wymyślić!
                    No i nareszcie przeczytałam w Twojej wypowiedzi:wiedza i ogólnoludzkie
                    zasady moralne - BEZ ŻADNYCH PRZYMIOTNIKÓW, ale jak bez żadnych to też
                    bez tego pochodzącego od ateizmu. Zgoda co do tego?
                    I jeszcze jedno - owszem obłęd religijny doprowadził do zagłady wielu
                    tysięcy ludzi różnych światopoglądów w Nowym Jorku, a każdego życia żal.
                    A jaki obłęd kierował administracją Bush'a, że w imię fałszywych
                    przesłanek ruszył na Irak - tam do dziś giną niewinni cywile i również Ci
                    z karabinami. Rządza władzy i pieniędzy!
                    Zatem podsumowując: zarówno, jak się wydaje, Ci od przymiotników, jak i
                    Ci bez nich mogą czynić dobrze lub źle. Rządza władzy i bogactwa, którą
                    tam na "górze" się kierują doprowadza odwiecznie do zniewolenia i
                    wyzysku, a nierzadko do rozlewu krwi. Wtedy mogą wkroczyć organizacje
                    humanitarne. Ale czy ludzkość potrafi inaczej - cała jej historia
                    pokazuje, że niczego nie uczy się na błędach. Choć był jeden taki, który
                    miał pomysł - poczytaj w wolnej chwili B.F.Skinnera
                    A wracając do rzeczy - masz jakiś pomysł na zorganizowanie się i
                    działanie na rzecz przywołania do porządku KK w Polsce? Na forum padło
                    wiele słów, ale trzeba sprawić, aby słowo ciałem się stało...
                    Mam nadzieję, że nijak Cię nie uraziłam - pozdrawiam z pięknej, polskiej
                    ziemi
                    • tow_rydzyk Krytyczne i samodzielne myslenie 01.09.10, 13:30
                      donacogito napisała:

                      > Tow_rydzyk - to droga donno brzmi nieco protekcjonalnie, ale ja udaję, że
                      > tego nie dostrzegam:)
                      > Dziękuję za odpowiedź. No cóż...oportunizm kieruje bardziej, moim zdaniem
                      > tymi, którzy są odpowiedzialni najpierw za powstanie rzesz prymitywnych,
                      > zakompleksionych osobników, a potem w imię swych obłędnych celów dającym
                      > im do rąk karabiny! I tu w jednym rzędzie postawiłabym i tych od religii
                      > i tych od polityki - ani ci, ani ci Boga w sercu nie mają.
                      > A czy wiesz, że znany Ci pewnie deista Volter uważał, że gdyby Bóg nie
                      > istniał to należałoby go wymyślić!
                      > No i nareszcie przeczytałam w Twojej wypowiedzi:wiedza i ogólnoludzkie
                      > zasady moralne - BEZ ŻADNYCH PRZYMIOTNIKÓW, ale jak bez żadnych to też
                      > bez tego pochodzącego od ateizmu. Zgoda co do tego?
                      > I jeszcze jedno - owszem obłęd religijny doprowadził do zagłady wielu
                      > tysięcy ludzi różnych światopoglądów w Nowym Jorku, a każdego życia żal.
                      > A jaki obłęd kierował administracją Bush'a, że w imię fałszywych
                      > przesłanek ruszył na Irak - tam do dziś giną niewinni cywile i również Ci
                      > z karabinami. Rządza władzy i pieniędzy!
                      > Zatem podsumowując: zarówno, jak się wydaje, Ci od przymiotników, jak i
                      > Ci bez nich mogą czynić dobrze lub źle. Rządza władzy i bogactwa, którą
                      > tam na "górze" się kierują doprowadza odwiecznie do zniewolenia i
                      > wyzysku, a nierzadko do rozlewu krwi. Wtedy mogą wkroczyć organizacje
                      > humanitarne. Ale czy ludzkość potrafi inaczej - cała jej historia
                      > pokazuje, że niczego nie uczy się na błędach. Choć był jeden taki, który
                      > miał pomysł - poczytaj w wolnej chwili B.F.Skinnera
                      > A wracając do rzeczy - masz jakiś pomysł na zorganizowanie się i
                      > działanie na rzecz przywołania do porządku KK w Polsce? Na forum padło
                      > wiele słów, ale trzeba sprawić, aby słowo ciałem się stało...
                      > Mam nadzieję, że nijak Cię nie uraziłam - pozdrawiam z pięknej, polskiej
                      > ziemi

                      Dzieki za komentarz.
                      Robie co moge dla ruchu humanistycznych racjonalistow tutaj w Stanach, gdzie
                      mieszkam na stale.

                      Tylko praca oswiatowa i popularyzacja nauki w polskich szkolach i MEDIACH moze
                      cos w Polsce zmienic. Nasze dzieci beda rodzicami przyszlych pokolen. POlskie
                      szkoly powinny uczyc krytycznego i samodzielnego myslenia. Etyka / podstawy
                      religioznawstwa rowniez powinny byc wlaczone do naszych programow szkolnych.

                      Czy obejrzalas juz Zeitgeist ( Na You Tube) ?

                      Pozdrawiam
                      • donacogito Re: Krytyczne i samodzielne myslenie 01.09.10, 14:37
                        Witam - jeszcze nie obejrzałam, ale dziś to zrobię.
                        Pozdrawiam
                        • tow_rydzyk The Bible - The Greatest Story Ever SOLD 02.09.10, 12:23
                          donacogito napisała:

                          > Witam - jeszcze nie obejrzałam, ale dziś to zrobię.
                          > Pozdrawiam



                          Altavitae wlasnie ten dokument obejrzala. Podobnie jak ona ja tez po pierwszym
                          obejrzeniu tego filmu dlugo nie moglem dojsc do siebie.
                          Podziel sie prosze swoja opinia o tym doskonalym wg mnie filmie dokumentalnym
                          (mam nadzieje ze poradzisz sobie z angielskim ;-)
                          • donacogito Re: The Bible - The Greatest Story Ever SOLD 06.09.10, 22:50
                            Obejrzałam - najpierw celowo bez komentarza. No coż - nasuwa się jasny wniosek, że pojęcie Boga ewoluuje wraz z ludzkością i że jest to cały czas ten sam, jeden Bóg." Po drodze" różnie się nazywał różne miewał cechy i różne religie i kościoły zawłaszczały różne jego "wersje". Dla mnie teoria Wielkiego Wybuchu (i stała się jasność) nie stoi w sprzeczności ze stworzeniem. Ewolucja też mu nie przeczy. A ludzkość dalej w drodze...Jednak pojęcie Boga, a Bóg - to też nie to samo, a jak mówi przywołana księga "żaden żywy Boga zobaczyć nie może", więc zostaje tylko wiara.
                            A powiedzcie nam tow_rydzyk dlaczego prowadzicie swą działalność w, jak piszecie, międzynarodowej organizacji humanitarnej? Co Was do tego skłania i skąd się to bierze? "Niebo gwieździste nade mną, prawo moralne we mnie"...
                            I choć tak naprawdę dręczy mnie w tym temacie sokratejska niewiedza - ja człowiek ciągle pytam: skąd, po co, dlaczego?
                            Nie wiem czy się doczytałeś w dalszej części wypowiedzi, że skłaniamy się z Altavite do powołania inicjatywy ustawodaczej, obywatelskiej w celu zniesienia lekcji religii ze szkoły (jedynie słusznej) na rzecz religioznawstwa, etyki czy filozofii do wyboru ewentualnie.
                            Może mimo pobytu "kawałek" dalej mógłbyś coś doradzić lub pomóc? Myślę, że powstaje ku temu dobra aura i w społeczeństwie i że tak się wyrażę wola polityczna, co nie jest bez znaczenia.
                            Pozdrawiam


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka