kajaphoto 27.09.10, 12:19 wikipedia zaskakuje mnie czasami aktualnością danych. będąc laikiem w wielu tematach, wikipedia podaje w zrozumiały sposób ogólne dane na każdy temat. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
he1ku Kto z was nie skorzystał z Wikipedii? 27.09.10, 12:25 chwalę Wikipedię,choć nieraz nie mogę znaleść odpowiedniego hasła .I to mnie wkurza , ale wszystko jest przed autorami,sam do twórców nie należę ,bo nie wiem jak wejść na link do pisania haseł. Odpowiedz Link Zgłoś
borek999 Re: Kto z was nie skorzystał z Wikipedii? 27.09.10, 16:44 Proszę bardzo: Samouczek, Tworzenie nowych haseł. I zapraszam do edytowania ;) Odpowiedz Link Zgłoś
vitek_1 Niestety polska Wiki rozczarowuje 27.09.10, 12:38 To samo hasło po angielsku jest na 3 ekrany, po niemiecku i francusku 1 ekran, po polsku - 4 zdania. Wszędzie wychwala się wielką ilość haseł w polskiej wersji, ale milczy na temat ich jakości. Odpowiedz Link Zgłoś
jahu51 Re: Niestety polska Wiki rozczarowuje 27.09.10, 12:58 to trzeba się włączyć do redagowania. :) s Odpowiedz Link Zgłoś
czarnykmin Re: ... 28.09.10, 19:43 Ilekroć jadę na urlop, sprawdzam potem w Wikipedii informacje na temat odwiedzonych miejsc... Czasami bywa zabawnie. Zwłaszcza w przypadku miejsc, na których temat polskie artykuły powstają drogą tłumaczenia z angielskiego :) Oczywiście poprawiam, poprawiam. Ale "Brak wersji przejrzanej" i tak wisi zazwyczaj miesiąc / dwa :( Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: ... 28.09.10, 20:27 czarnykmin napisał: > Ilekroć jadę na urlop, sprawdzam potem w Wikipedii informacje na temat odwiedzo > nych miejsc... Czasami bywa zabawnie. Zwłaszcza w przypadku miejsc, na których > temat polskie artykuły powstają drogą tłumaczenia z angielskiego :) Oczywiście > poprawiam, poprawiam. Ale "Brak wersji przejrzanej" i tak wisi zazwyczaj miesią > c / dwa :( To skutek wandalizmow. Kiedys czesto zdarzalo sie ze ktos wpadal na storne wikipedii tylko po to aby skasowac czyjs artykul badz zniszczyc go zastepujac tresc np. przeklenstwami. Wymyslaono wiec taki sposob obrony wikipedii, ze zmiany w artykulach publikowane sa dopiero wowczas, gdy edutor ma status "redaktora", co nastepuję automatycznie po dokonaniu bodajze 500 edycji. Wandale zwykle nie przekraczaja kilkunastu, wiec system jest skuteczny. Odpowiedz Link Zgłoś
partyboi Re: ... 28.09.10, 23:53 Efekt wandalizmu? Bzdura. Polska wersja wiki idzie w ilość, nie w jakość redagowanych tematów i haseł. Wandalizm zdarza się w każdej wersji językowej. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: ... 29.09.10, 14:41 partyboi napisał: > Efekt wandalizmu? Bzdura. Polska wersja wiki idzie w ilość, nie w jakość redago > wanych tematów i haseł. Wandalizm zdarza się w każdej wersji językowej. I taki system wprowadzono jednoczesnie w polskiej i nimieckiej Wikipedii, teraz dołączyła do niego wersja rosyjskojęzyczna. Odpowiedz Link Zgłoś
borek999 Re: Niestety polska Wiki rozczarowuje 27.09.10, 16:52 vitek_1 napisał: > To samo hasło po angielsku jest na 3 ekrany, po niemiecku i francusku 1 ekran, > po polsku - 4 zdania. Wszędzie wychwala się wielką ilość haseł w polskiej wersj > i, ale milczy na temat ich jakości. To efekt po pierwsze ilości aktywnie edytujących - na polskiej wiki liczba ta wynosi ok. 5 tys., dla porównania na wiki angielskiej 133 tys., na niemieckiej 24 tys., a na francuskiej 15 tys. Nawet mniejsze wiki, takie jak hiszpańska, czy rosyjska mają odpowiednio: 14 i 11 tys. aktywnych użytkowników. Po drugie to także efekt ilości osób używających danego języka - ile osób na świecie zna polski na tyle, aby móc pisać artykuły? I jak ma sie to liczby osób znających na podobnym poziomie angielski, francuski, niemiecki, hiszpański, czy rosyjski? Jak na nasz potencjał, to i tak mamy zadziwiająco dobre rezultaty! Wiadomo, że przydałoby się więcej rąk do pracy, ale wszyscy dobrze wiemy jakim narodem są Polacy - byle wziąć jak najwięcej, a nie dać nic od siebie... Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Niestety polska Wiki rozczarowuje 28.09.10, 01:31 vitek_1 napisał: > To samo hasło po angielsku jest na 3 ekrany, po niemiecku i francusku 1 ekran, > po polsku - 4 zdania. Wszędzie wychwala się wielką ilość haseł w polskiej wersj > i, ale milczy na temat ich jakości. A ja jestem w stanie od reki podac Ci 50 hasel dobrze napisanych w jezyku polskim, i w postaci zaledwie szczatkowej w jezyku niemieckim lub angielskim. Odpowiedz Link Zgłoś
mdro Re: Niestety polska Wiki rozczarowuje 28.09.10, 10:38 Też jestem w stanie ;-), ale często są to hasła dotyczące dość niszowych tematów (które zresztą dużo łatwiej napisać niż duże, przekrojowe artykuły). Swoją drogą, w wersji francuskiej sporo jest haseł, które w polskiej zostałyby skasowane od ręki jako niezawierające dostatecznej ilości informacji (w slangu substuby), typu "X - włoski pisarz" czy "Y - południowa dzielnica Z". Odpowiedz Link Zgłoś
kicior99 Re: Niestety polska Wiki rozczarowuje 28.09.10, 17:31 A ja w niektórych sytuacjach będę bronił substubów, do krzyżówki starczy :) , zwłaszcza substuby geograficzne. Co innego biografie; byty osadnicze są autoency, a w przyapdku biografii encyklopedyczność musi wynikać z treści artykułu. Na fr.wiki mają na razie dość luźne podejście do źródeł. BTW na włoskiej jest o wiele gorzej, wiele edycji jest robionych botami. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Zmyslasz 28.09.10, 20:23 szmdro napisała: > Też jestem w stanie ;-), ale często są to hasła dotyczące dość niszowych temató > w (które zresztą dużo łatwiej napisać niż duże, przekrojowe artykuły). Swoją dr > ogą, w wersji francuskiej sporo jest haseł, które w polskiej zostałyby skasowan > e od ręki jako niezawierające dostatecznej ilości informacji (w slangu substuby > ), typu "X - włoski pisarz" czy "Y - południowa dzielnica Z". Zmyslasz. Nikt w polskiej wersji jezykowej nie kasuje stubow, czy jakichkolwiek innych artykułów tylko dlatego ze zawieraja zbyt malo informacji. Kasowane sa tylko artykuly nie spe;lniajace jednej z najwazniejszych zasad kazdej encyklopedii - rowniez tych papierowych: encyklopedyczności. Wikipedia to nie blog intenretowy. Odpowiedz Link Zgłoś
mdro Re: Zmyslasz 28.09.10, 21:26 Ja? Ja także w Wikipedii mam inny nick i jeśli faktycznie sporo piszesz, to na pewno się znamy ;-). I nie pisałam o stubach, ale o substubach, niezawierających minimum informacji, albo tylko tzw. definicje słownikowe. I nie wprowadzaj w błąd niewikipedystów - wiele haseł jest usuwanych z miejsca: poza wygłupami także te, które traktują o zdecydowanie nieencyklopedycznych podmiotach. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Zmyslasz 29.09.10, 14:35 mdro napisała: > Ja? Ja także w Wikipedii mam inny nick i jeśli faktycznie sporo piszesz, to na > pewno się znamy ;-). I nie pisałam o stubach, ale o substubach, niezawierającyc > h minimum informacji, albo tylko tzw. definicje słownikowe. I nie wprowadzaj w > błąd niewikipedystów - wiele haseł jest usuwanych z miejsca: poza wygłupami tak > że te, które traktują o zdecydowanie nieencyklopedycznych podmiotach. Jesli sa usuwane, to wbrew zasadom. Zaden art nie moze byc usuniety przez ek - kazdy musi przejsc przez "poczekalnie". W przypadku gdy jakis admin usunie art bez poczekalni, stanowi to zwyczajne przekroczenie uprawnien przez administratora. Odpowiedz Link Zgłoś
mdro Re: Zmyslasz 29.09.10, 18:40 A może najpierw zapoznaj się z zasadami EK? ;-) Dla niewikipedystów - od ręki będą też usunięte hasła skopiowane z innych stron internetowych (jeśli nie ma szans na uzyskanie pozwolenia na używanie tych treści), bo naruszają prawo. Hmm, mam już pewne podejrzenia, jeśli chodzi o Twój nick w Wiki - jeden z "okręciarzy", tak? Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Zmyslasz 29.09.10, 23:46 mdro napisała: > A może najpierw zapoznaj się z zasadami EK? ;-) > > Dla niewikipedystów - od ręki będą też usunięte hasła skopiowane z innych stron > internetowych (jeśli nie ma szans na uzyskanie pozwolenia na używanie tych tre > ści), bo naruszają prawo. > Nie uwazasz jednak ze to inna sytuacja? Przypominam Ci ze mowimy o usuwaniu artykułów z powodu braku encyklopedycznosci,a nie o kazdym usuwaniu. Chcac pisac o tym ostatnim, powinnas tez wspomniec ze przez ek czyli od reki beda usuniete takze "artykuly" skaldajace sie z jednego sześciowyrazowego zdania, w ktorym szesc wyrazow to wyzwiska. > Hmm, mam już pewne podejrzenia, jeśli chodzi o Twój nick w Wiki - jeden z "okrę > ciarzy", tak? Nie zaprzseczam i nie potwierdzam, bo droga takich kolejnych pytan moglabys w koncu ustalic czym sie zajmuje, a przeciez nie chce tu tego ujawniac. Odpowiedz Link Zgłoś
mdro Re: Zmyslasz 30.09.10, 10:04 Raz, mówimy chyba o usuwaniu haseł niemających minimum pożytecznej treści. Hasło mające wyłącznie treść "X - miejscowość w Chinach" czy "Y - powieść Z" i nic poza tym skasuje nawet Kicior ;-). Dwa, hasła na ewidentnie nieencyklopedyczne tematy też są usuwane przez od ręki - zwłaszcza takie, co do których istnieje podejrzenie, że powodem ich powstania była chęć promocji przez Wikipedię (jak małe fimy, nieznane zespoły muzyczne, ewidentne CV). Trzy, o usuwaniu wygłupów czy losowych ciągów znaków pisałam. I na drugi raz lepiej się zastanów, zamiast zarzucisz komuś zmyślanie (na Wikipedii już mógłbyś mieć bloka za atak osobisty ;-)), jeśli nie wiesz, kto jest po drugiej stronie ;-). Odpowiedz Link Zgłoś
poszum No tak, ale pomysl ilu jest na swiecie mowiacych 28.09.10, 20:07 po angielsku, a ilu po polsku. Policzmy zatem. Polaczone populacje USA, GB, Irlandii, Australii, Kanady, Nowej Zelandii, RPA, Indii i Pakistanu (gdzie angielski jest jezykiem i popularnym i urzedowym) same dadza ci spokojnie prawie 2 miliardy ludzi, plus mamy setki milionow na swiecie ktore mowia angielskim jako drugi jezyk. Polska zas ma jedynie prawie 40 milionow , plus pare milionow emigrantow na calym swiecie mowiacych po polsku. Zatem ilosc hasel w polskiej Wikipedii wyglada chyba jednak dosc korzystnie patrzac na powyzsze liczby. Odpowiedz Link Zgłoś
aardwolf_ge Re: Kto z was nie skorzystał z Wikipedii? 27.09.10, 12:58 Córki Kazimierza Jagiellończyka to powinny być raczej wymienione w "Polsce Jagiellonów" a nie w "Polsce Piastów", choć niektóre wydania zawierają obie te książki w jedny woluminie. Odpowiedz Link Zgłoś
popisuarka Re: Kto z was nie skorzystał z Wikipedii? 29.09.10, 19:15 A po co komu dzis wiedza o ilosci tych corek? Liczy sie ich jakosc, a nie ilosc! Odpowiedz Link Zgłoś
nie.bez.loginu Re: Kto z was nie skorzystał z Wikipedii? 27.09.10, 13:27 Wikipedia - szczytny cel, popieram. Sam nie jestem autorem, ale nie raz zdarzyło mi się poprawić niejednoznaczność lub błąd merytoryczny. Nie mniej osobiście najbardziej uderza mnie brak referencji, przypisów. Gdy biorę publikację do ręki, najpierw sprawdzam i szukam źródeł, na które się powołuje, bo to świadczy o stopniu wiarygodności. Inna sprawa, że gdy tworzymy taki zbiór, pozwalamy zapomnieć o innych źródłach. Trochę zatraca się umiejętność poszukiwań, kiedy odpowiedź jest w pierwszym linku wyników wyszukania. Odpowiedz Link Zgłoś
kicior99 Re: Kto z was nie skorzystał z Wikipedii? 28.09.10, 08:32 Masz rację, jednak nacisk na źródła jest zauważalny i coraz większy. Źródła albo do pudła :) Bez źródeł nie mogą już obejść się artykuły wyróżniane (dobry artykuł, artykuł na medal, lista na medal, czywiesze), a i od dwu- czy trzyzdaniowych haseł (zwanych w wikiżargonie stubami) też już żąda się źródeł. Mają one nie tylko uwiarygodnić artykuł (choć to przede wszystkim) ale również nadać kierunek dalszym poszukiwaniom. Wikipedia, jak każda encyklopedia, daje jedynie wiedzę "pierwszego kontaktu". Wiarygodne źródła pozwalają tę wiedzę rozszerzyć na poczekaniu, również wtedy, kiedy nie jest to wiedza "ency", bo nie każda wiedza do encyklopedii się nadaje. Sądzę, że nie ma co rozdzierać szat nad tym, że pl.wiki jest relatywnie uboga; en.wiki redaguje bez mała pół świata, de.wiki i fr.wiki też są tworzone w językach międzynarodowych. My nie mamy się czego wstydzić. Poza tym, w przeciwieństwie do dzieł papierowych - wikipedia jest jednocześnie produktem i procesem, dzięki któremu zawsze może być lepsza. Z wikipezdrowieniem Odpowiedz Link Zgłoś
pulcheria.wantauch Kto z was nie skorzystał z Wikipedii? 27.09.10, 13:45 A ja najbardziej lubię esperancką wersję. Najbardziej zaskakujące: eo.wikipedia.org/wiki/Pola_literaturo Odpowiedz Link Zgłoś
popisuarka Re: Kto z was nie skorzystał z Wikipedii? 29.09.10, 19:21 eo.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Lem La maŝino de Trurl (Pola esperantisto, 1-2, 1982, tr. Zbigniew Sienkiewicz) El la rememoroj de Ijon Tichy (Trad. Zbigniew Sienkiewicz, En: Sferoj : sciencfikcio kaj fantasto) Odpowiedz Link Zgłoś
tbarbasz Kto z was nie skorzystał z Wikipedii? 27.09.10, 14:20 Wikipedia to wspaniała rzecz - pokazuje, jak wiele może zrobić społeczność! Ale prawda o polskiej Wikipedii jest dość brutalna - niestety taka jak o polskim ruchu Wolnego Oprogramowania - większość chce tylko korzystać, a ta zabawa polega na braniu i dawaniu równocześnie. Zarówno liczba haseł, jak i szczegółowość ich opracowania w polskiej wersji pozostawiają sporo do życzenia - za to często słychać opinie: "ONI powinni zrobić to lepiej" - ale ONI w tym przypadku to MY - a więc do roboty Panie i Panowie! Zamiast narzekać - tworzyć i dzielić się swoją wiedzą! Odpowiedz Link Zgłoś
kicior99 Re: Kto z was nie skorzystał z Wikipedii? 28.09.10, 17:36 święte słowa... Odpowiedz Link Zgłoś
luni8 Re: Kto z was nie skorzystał z Wikipedii? 29.09.10, 01:19 > Ale prawda o polskiej Wikipedii jest dość brutalna - niestety taka jak o polski > m ruchu Wolnego Oprogramowania - większość chce tylko korzystać, a ta zabawa po > lega na braniu i dawaniu równocześnie. Ponoć najgorszy typ kłamstwa to półprawda. Prawdą jest że na Wiki jest jest niewielki odsetek twórców. Bzdurą jest takie formułowanie zdania jakby chodziło jedynie o polską wersję. Z WO jest podobnie. Odpowiedz Link Zgłoś
czcigodnyjorge Wieczorem, 26 września 2001 r. wstukał hasło 27.09.10, 14:34 Tia, a kilka minut wcześniej założył wersję po polsku. Kto zbierał te informacje? Odpowiedz Link Zgłoś
andybla Kto z was nie skorzystał z Wikipedii? 27.09.10, 17:02 "Jestem fizykiem ciała stałego, zajmuję się obliczeniową fizyką kwantową, mam doktorat z fizyki teoretycznej i dla mnie jest pewne - bo umiem to wyliczyć - że nie jest możliwe takie rozcieńczenie substancji, jak to się podaje na "lekach" homeopatycznych." Ja jestem logikiem bez bardziej znaczącego wykształcenia ale pewne dla mnie jest to, że jeśli coś zostaje rozcieńczone to nadal tam jest. Innym pytaniem jest to czy w każdej części rozcieńczonego roztworu (dzieląc go na części) można odnaleźć to co zostało tam rozcieńczone. Bo niewątpliwe wydaje się być, że "odcedzając" taki roztwór odzyskać powinniśmy to co tam zostało wprowadzone i być może w takiej samej ilości. PS: Często coś jest niemożliwe dopóty dopóki nie znajdzie się ktoś kto tego nie wie. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Kto z was nie skorzystał z Wikipedii? 27.09.10, 17:34 :) z homepatia jest taki problem. Masz w naczyniu surowych 60 jajek - ot kopa. Bierzesz i rozieńczasz ta ilość dzieląc na pół. Masz wiec dwa naczynia po 30 jajek resztę do pełności dopełniasz jakimś idealnym rozieńczalnikiem "niby niby". Potem znów rozieńczasz i tak robisz to kolejno aż masz 120 naczyń z rozcieńczonymi 60 jajkami. Faktycznie jak z powrotem "odcedzisz" jaja z rozpuszczlanika "niby niby" uzyskasz z powrotem surowych 60 jaj. Tyle, że co się znajduje przed odcedzeniem w tych 120 naczyniach? Widziałeś surowe półjajka albo półatomy? To włąśnie robią homeopaci. Tak rozcieńczają roztwory, że biorąc pod uwagę liczbę cząstek niby olbrzymia ale jednak skończoną aktywnej substancji to ona może być lub nie w danej buteleczce z lekiem homeopatycznym. Tzn jak weżmiesz całą szarże buteleczek po rozcieńczeniu wlejesz do jednego kotła i zagęścisz znów dostaniesz to co na poczatku. Tyle, że część butelek z lekiem będzie zawierało WYŁACZNIE rozpuszczalnik. Odpowiedz Link Zgłoś
andybla Re: Kto z was nie skorzystał z Wikipedii? 28.09.10, 13:08 maaac napisał: > Tak rozcieńczają roztwory, że biorąc pod uwagę licz > bę cząstek niby olbrzymia ale jednak skończoną aktywnej substancji to ona może > być lub nie w danej buteleczce z lekiem homeopatycznym. Tzn jak weżmiesz całą s > zarże buteleczek po rozcieńczeniu wlejesz do jednego kotła i zagęścisz znów dos > taniesz to co na poczatku. Tyle, że część butelek z lekiem będzie zawierało WYŁ > ACZNIE rozpuszczalnik. Rozumiem że, można spodziewać się że, w danej np. ampułce preparatu homeopatycznego (z jakimś tam prawdopodobieństwem) będzie występować czynnik homeopatyzujący a w innej będzie go brakować. Hmm. Czyli że można przypuszczać że, np. połowa produkcji będzie mogła działać a druga połowa będzie mogła nie działać - o ile będzie pół na pół. To mogłoby tłumaczyć zarówno powodzenie jak i niepowodzenie leczenia homeopatycznego. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Kto z was nie skorzystał z Wikipedii? 28.09.10, 17:56 > Rozumiem że, można spodziewać się że, w danej np. ampułce preparatu homeopatycz > nego (z jakimś tam prawdopodobieństwem) będzie występować czynnik homeopatyzują > cy a w innej będzie go brakować. Hmm. Czyli że można przypuszczać że, np. poło > wa produkcji będzie mogła działać a druga połowa będzie mogła nie działać - o i > le będzie pół na pół. To mogłoby tłumaczyć zarówno powodzenie jak i niepowodzen > ie leczenia homeopatycznego. Rozumowanie słuszne. Tyle, że należało by zakładać, że jedna ampułka jedno zażycie leku. Bo jeśli kupujesz butelkę, a pijesz po łyżeczce to na całą kurację, nawet jak masz fuksa trafić na tą z czynnikiem homeopatyzujacym wypijesz tylko jedną łyżeczkę z substancją aktywną. No ale i to tylko pod warunkiem, że nie przylepi ci się do łyżeczki, korka lub buteleczki. No a trzeba powiedzieć że ta tendencja do "przylepiania się" do materiału naczynia w takich super czystych roztworach jest dość silna. Odpowiedz Link Zgłoś
grundol1 Re: Kto z was nie skorzystał z Wikipedii? 28.09.10, 20:03 Czyli że można przypuszczać że, np. poło > wa produkcji będzie mogła działać a druga połowa będzie mogła nie działać - o i > le będzie pół na pół. Sorry, jedna cząsteczka na butelkę cie nie wyleczy. Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Re: Kto z was nie skorzystał z Wikipedii? 28.09.10, 22:47 > Rozumiem że, można spodziewać się że, w danej np. ampułce preparatu homeopatycz > nego (z jakimś tam prawdopodobieństwem) będzie występować czynnik homeopatyzują > cy a w innej będzie go brakować. Hmm. Czyli że można przypuszczać że, np. poło > wa produkcji będzie mogła działać a druga połowa będzie mogła nie działać - o i > le będzie pół na pół. To mogłoby tłumaczyć zarówno powodzenie jak i niepowodzen > ie leczenia homeopatycznego. Połowa? Daj spokój. Żaden poważny homeopata nie przygotuje tak słabego środka. Bo będzie nieskuteczny. Jedna cząsteczka na 100 opakowań, no to dopiero jest jakiś lek. Pamiętając przy tym że "rozcieńczanie" polega na wylewaniu pierwotnego roztworu i wlewaniu wody wg zasady że to co zostanie na ściankach to ten 1% oryginalnego roztworu, który jest krokiem do kolejnego rozcieńczenia. Zastanawia mnie też jedna kwestia. Skoro superrozcieńczone substancje lecznicze niby działają, to dlaczego zdaniem homeopatów nie działają na nas bardzo rozcieńczone substancje szkodliwe? W końcu w każdym tysiącu litrów wody znajdzie się coś szkodliwego. Odpowiedz Link Zgłoś
radocha1 Re: Kto z was nie skorzystał z Wikipedii? 28.09.10, 00:55 andybla napisał: pewne dla mnie jest to, że jeśli coś zostaje rozcieńczone to nadal tam jest. tyle, że oni twierdzą, ża rozcieńczyli w ilości cząstek wody większej niż liczba WSZYSTKICH cząstek we wszechświecie. Rozcieńczać można dopóki istnieje rozcieńczalnik. Stopnie rozcieńczenia podawane przez firmy produkujące owe specyfiki - nie są możliwe. Po prosto na świecie nie ma tyle wody. A po drugie - gdy we flaszce jest 1na cząstka rozcieńczanego specyfiku - to odlanie kieliszka do dalszego "rozcieńczania" nie ma już nic wspólnego z rozcieńczaniem. To jedynie zmniejszenie prawdopodobieństwa istnienia owej cząstki w wodzie. jeśli cząstka trafiła do kieliszka - to stężenie w kieliszku WZROSŁO (no bo 1na cząstka na mniejszą objętość-teraz jedynie kieliszka, nie flaszki) - a po zmieszaniu zawartości kieliszka z nową flaszką - stężenie jedynie WRACA DO POPRZEDNIEGO (znów 1na cząstka na flaszkę). Mieszanie czystej wody, która została w pierwszej flaszce z następną czystą wodą - TEŻ NIE JEST ROZCIEŃCZANIEM - bo już niczego się nie rozcieńcza, nie było ani jednej cząstki "leku". Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Kto z was nie skorzystał z Wikipedii? 28.09.10, 01:29 Pisze Wikipedię w pewnej dosc waskiej dziedzinie (pod innym niz tu nickiem). Opracowanie jedego artykulu zajmuje mi zwykle kilka miesiecy, sporo tez kosztuje - glownie zakup anglojezycznych ksiazek, bo zrodel w jezyku polskim w zakresie tej tematyki niemal nie ma, a co jest ma postac popularnych broszurek w twardych kolorowych okladkach, nie zapewniajacych podstawowej wiarygodnosci i merytorycznej wiedzy. Gdy jednak artykul jest skonczony po połowie czasem roku pracy, daje olbrzymia satysfakcje. Odpowiedz Link Zgłoś
mrarm Re: Kto z was nie skorzystał z Wikipedii? 28.09.10, 18:24 Może napiszesz, o jaki artykuł chodzi? Może ktoś Ci pomoże? :] Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Kto z was nie skorzystał z Wikipedii? 28.09.10, 20:29 mrarm napisał: > Może napiszesz, o jaki artykuł chodzi? Może ktoś Ci pomoże? :] Dziekuję, jestem solistą :p Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Wikipedia - republika kolesiów 28.09.10, 18:28 W założeniach wikipedię mieli tworzyć jej użytkownicy. Każdy bez wyjątku miał możliwość edycji artykułu (byle z sensem). Co jest teraz? Zalęgła się tam klika kolesiów. Jacyś nadmoteratorzy, moderatorzy równiejsi, kumple którzy nawzajem robią sobie dobrze. Jeśli czegoś nie zrozumieją albo jest napisane mądrzej niż sami potrafią to zrobić - odrzucają. Dlatego wikipedię można spuścić do klopa. Odpowiedz Link Zgłoś
mdro Re: Wikipedia - republika kolesiów 28.09.10, 19:27 A możesz podać przykład tej "z sensem" i "mądrej" edycji, która została wycofana bądź usunięta? (tzn. link do tej konktretnej edycji albo nazwę hasła i czas, w której została dokonana). Poza tym moderatorów w Wikipedii nie ma. Może mylisz z tzw. wersjami przejrzanymi - ale to z moderacją nie ma nic wspolnego. Wersja przejrzana to taka, w której nie ma oczywistych głupot w rodzaju wulgaryzmów, przypadkowych ciągów znaków czy mądrości w rodzaju "pani od polskiego jest głupia". Odpowiedz Link Zgłoś
mdro Re: Wikipedia - republika kolesiów 30.09.10, 10:12 I jak zwykle - zapytasz o konkrety, to następuje głucha cisza... W Wikipedii jest kilka prostych, podstawowych zasad - pisze się na tematy encyklopedyczne (tj. takie, które mogłyby się znaleść w specjalistycznych encyklopediach), na podstawie weryfikowalnych źródeł (czyli nie "z głowy", chyba że są to rzeczy oczywiste), bez własnych badań czy przemyśleń i w sposób neutralny. Odpowiedz Link Zgłoś
dyspaszer Kto z was nie skorzystał z Wikipedii? 28.09.10, 18:50 "Z perspektywy naukowej więc homeopatia nie ma szans jako metoda leczenia, chyba że jako efekt placebo." Ja tam fizykiem ciała stałego nie jestem ale jak widzę że lek homeopatyczny działa u 2 letniego dziecka (a widziałem takie "cuda") to teoria mówiąca o efekcie placebo wydaje mi się jednak chybiona. Odpowiedz Link Zgłoś
drakaina Re: Kto z was nie skorzystał z Wikipedii? 28.09.10, 19:20 dyspaszer napisał: > Ja tam fizykiem ciała stałego nie jestem ale jak widzę że lek homeopatyczny dzi > ała u 2 letniego dziecka (a widziałem takie "cuda") A ile razy powtórzyłeś to doświadczenie w tych samych warunkach (ta samą choroba najlepiej w początkowym stadium rozwoju, to samo dziecko, itd.), żeby mieć pewność, że to działanie leku? Organizm ludzki leczy się po jakimś czasie sam z większości chorób, na które sprzedaje się homeopatyczne "lekarstwa". Jak powszechnie wiadomo, katar leczony - zwykłymi lekami - trwa 1 tydzień, nieleczony 2 tygodnie. Obstawiam, że leczony homeopatycznie trwa również 2 tygodnie... A spece od homeopatii nie prowadzą poważnych badań klinicznych chyba nie bez powodów... Poza tym nie wiem, dlaczego u dwulatka nie miałby działać efekt placebo - mama czy tata podaje lekarstwo, zapewniając dziecko, że dzięki temu wyzdrowieje... małe dziecko ma znacznie większy potencjał wiary w słowa rodziców niż dorosły człowiek w słowa kogokolwiek. PS. Paweł - pozdrowienia :) Odpowiedz Link Zgłoś
antyteista Re: Kto z was nie skorzystał z Wikipedii? 28.09.10, 19:50 >hnie wiadomo, katar leczony - zwykłymi lekami - trwa 1 tydzień, nieleczony 2 ty > godnie. Obstawiam, że leczony homeopatycznie trwa również 2 tygodnie... błąd!! katar leczony trwa tydzień, a nieleczony 7 dni. Odpowiedz Link Zgłoś
luni8 Re: Kto z was nie skorzystał z Wikipedii? 29.09.10, 01:29 > Jak powszechnie wiadomo, katar leczony - zwykłymi lekami - trwa 1 tydzień, > nieleczony 2 tygodnie. Obstawiam, że leczony homeopatycznie trwa również 2 tygodnie... A ja obstawiam że 7 dni - tyle samo co nie leczony. Skąd ci cie wzieły w "powszechnej wiedzy" te 2 tygodnie? > A spece od homeopatii nie prowadzą poważnych badań klinicznych chyba nie bez powodów.. Nie mam pojęcia czy prowadzą jakieś badania czy nie ale zasadniczo kwestia czy są to badania poważne wychodzi z tematu badań. Homeopatia jako temat badań nie brzmi poważnie więc i badania nie zostaną uznane za takie. Odpowiedz Link Zgłoś
grundol1 Re: Kto z was nie skorzystał z Wikipedii? 28.09.10, 20:12 Ja tam fizykiem ciała stałego nie jestem ale jak widzę że lek homeopatyczny działa u 2 letniego dziecka (a widziałem takie "cuda") to teoria mówiąca o efekcie placebo wydaje mi się jednak chybiona. A ja ci powiem, że placebo może występować nawet jak leczysz psa. Odpowiedz Link Zgłoś
czeresnie Re: Kto z was nie skorzystał z Wikipedii? 28.09.10, 19:14 > będąc laikiem w wielu tematach, > wikipedia podaje w zrozumiały sposób ogólne dane na każdy temat. Wikipedia jest laikiem w wielu tematach? To prawda... Odpowiedz Link Zgłoś
klarak Re: Kto z was nie skorzystał z Wikipedii? 28.09.10, 19:40 "będąc laikiem w wielu tematach, wikipedia podaje w zrozumiały sposób ogólne dane na każdy temat". Że niby Wikipedia jest laikiem? Odpowiedz Link Zgłoś
funkenschlag Kto z was nie skorzystał z Wikipedii? 28.09.10, 19:43 Z Wiki korzystam najczęściej jak chcę pogłębić wiedzę na jakiś temat, a nie wiem od czego zacząć, a przy pomocy wiki można szybko wyciągnąć słowa klucze z artykułu i wiadomo za czym się rozglądać. Wiki jest też niezastąpionym słownikiem, dzięki niej można przetłumaczyć terminy, których na próżno szukać w tradycyjnych słownikach. Jeśli nie wiesz jak jest np. po francusku "mastif neapolitański", albo jak po rosyjsku jest "osobliwość (astronomia)", to częstokroć wystarczy kliknąć inną wersję językową polskiego artykułu. :) Większość osób edytuje wiki, bo chcą się dzielić wiedzą. Wandalizmów jest mniej niż mogłoby się wydawać. Poza tym warto zauważyć, że na polskiej Wiki spotyka się mniej wandalizmów i są mniejszego kalibru niż w wersji angielskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
s.dole.melipone Wikipedia vs Britannica 28.09.10, 20:08 Drobne uzupełnienie: 1) Nature porównało anglojęzyczną Wikipedię do anglojęzycznej Britanniki online. Różnica między polską a angielską Wikipedią jest tak duża, że nie uprawnia do twierdzeń, że i polska wersja zawiera podobną liczbę błędów co uznane encyklopedie. 2) Nature porównywało błędy w hasłach naukowych, jednak w przeważającej liczbie były to hasła z nauk ścisłych. Ich podatność na bzdury jest sporo mniejsza, bo i przeciętny użytkownik internetu ma więcej do powiedzenia o polityce, gospodarce i kulturze niż o biologii, fizyce czy chemii. Fakt, że hasła naukowe są porównywalnie dobre nie oznacza, że setki tysięcy innych wpisów są na równie wysokim poziomie. 3) Największą kontrowersją jest jednak wybór tylko 50 haseł do badania. Wybór nielosowy. W Nature nie ma słowa o tym, do jakiego stopnia te 50 haseł są reprezentatywne dla całej populacji wpisów encyklopedycznych. 4) Nie zastosowano prawdziwie ślepej próby. Jurorzy, oceniający jakość haseł, wiedzieli, że hasła pochodzą z Wikipedii. Nie wiedzieli, które są z Wikipedii, a które z Britanniki, ale mieli świadomość co porównują i jaki jest cel badania. Biorąc pod uwagę powszechną w środowisku naukowych świadomość kontrowersyjności tematu, wyniki mogą być obciążone olbrzymim błędem. Jurorzy, w zależności od własnego zdania na temat wiarygodności Wikipedii mogli zawyżać/zaniżać oceny. Stąd, różnice między encyklopediami mogą być sporo większe w jedną lub drugą stronę. Czyli nadal nic pewnego nie wiemy. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Wikipedia vs Britannica 28.09.10, 20:34 s.dole.melipone napisał: > Drobne uzupełnienie: > > 1) Nature porównało anglojęzyczną Wikipedię do anglojęzycznej Britanniki online > . > Różnica między polską a angielską Wikipedią jest tak duża, że nie uprawnia do t > wierdzeń, że i polska wersja zawiera podobną liczbę błędów co uznane encykloped > ie. > Moglbys to wyjasnic? Moglbys wyjasnic, czym poza liczba hasel rozni sie en:wiki od pl:? Odpowiedz Link Zgłoś
s.dole.melipone Re: Wikipedia vs Britannica 28.09.10, 21:39 bmc3i napisał: > Moglbys wyjasnic, czym poza liczba hasel rozni sie en:wiki od pl:? Różni się jakością tych haseł. Wpisy są rozbudowane, a twierdzenia lepiej uzasadnione. Przy kontrowersyjnych tematach pojawia się większa liczba odnośników bibliograficznych, pozwalających lepiej zrozumieć istotę kontrowersji. Powyższe jest oczywiście konsekwencją dominującej pozycji j. angielskiego w świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Wikipedia vs Britannica 29.09.10, 14:38 s.dole.melipone napisał: > bmc3i napisał: > > Moglbys wyjasnic, czym poza liczba hasel rozni sie en:wiki od pl:? > > Różni się jakością tych haseł. Wpisy są rozbudowane, a twierdzenia lepiej uzasa > dnione. Przy kontrowersyjnych tematach pojawia się większa liczba odnośników bi > bliograficznych, pozwalających lepiej zrozumieć istotę kontrowersji. > > Powyższe jest oczywiście konsekwencją dominującej pozycji j. angielskiego w świ > ecie. Mam na swoim koncie kilka hasel ktore uzyskaly najwyzsze wyrozneinie w pl:, na en natomiast stanowia zal;edwie zalazki. iI takich przykladow jest wiecej. Nie wspominajac o nagannej praktyce tlumaczen artykulow medalowych z en wiki. Kazdy to przyklepuje, bo to przeciez tlumaczenie medalowego z en. Gorzej jednak, gdy sie sprawdzi oryginal medalowego tekstu z angielskiej wikipedii z podanymi w tym tekscie zrodlami. Czesto gestow wychodzi wowczas, ze angielska wikipedia sobnie, a podane w artykule zrodla na podstawie ktorych zostyal rzekomo utworzony, sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
s.dole.melipone Re: Wikipedia vs Britannica 29.09.10, 16:17 Szczerze gratuluję! Jednak biorąc pod uwagę wartości przeciętne, to przeciętny wpis w en wiki jest bardziej rozbudowany od przeciętnego wpisu z pl wiki, czyż nie? Robiłem systematyczne badania (na razie nieopublikowane) nad wpisami z pewnej grupy tematycznej w pl i en wiki. Pod względem objętości (i, co za tym idzie, szczegółowości) przeciętny polski wpis to tylko 20% objętości angielskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Wikipedia vs Britannica 29.09.10, 23:41 s.dole.melipone napisał: > Szczerze gratuluję! > > Jednak biorąc pod uwagę wartości przeciętne, to przeciętny wpis w en wiki jest > bardziej rozbudowany od przeciętnego wpisu z pl wiki, czyż nie? > To prawda. Jest zadaje sie jakos obliczana "glebia artykulow", czy jak to sie tam nazywa, w ktorej ponoc przegrywamy nie tylko z angielska ale i niemiecka wersja Wikipedii. To jednak jest moim zdaniem konsekwencją zbyt duzej - miom zdaniem - tolerancji wobec pisania artykulow z glowy. Nie mam zrodel, ale cos tam na ten temat wiem, wiec sobie cos napisze. A ze z glowy zbyt wiele napisac przewaznie nie mozna, przeto powstaja jakies formy kadlubowe artykulow., ktore na dodatek wisza latami bez wskazania zrodel i w takiej wlasnie formie stubow. A "wskaznik glebii" leci w dół. > Robiłem systematyczne badania (na razie nieopublikowane) nad wpisami z pewnej g > rupy tematycznej w pl i en wiki. Pod względem objętości (i, co za tym idzie, sz > czegółowości) przeciętny polski wpis to tylko 20% objętości angielskiego. Liczyles to przez porownanie kilobajtów? Odpowiedz Link Zgłoś
s.dole.melipone Re: Wikipedia vs Britannica 30.09.10, 09:07 bmc3i napisał: > Liczyles to przez porownanie kilobajtów? Nie, porównywałem liczbę znaków tekstu zasadniczego. Odpowiedz Link Zgłoś
mdro Re: Wikipedia vs Britannica 30.09.10, 09:34 "Wskaźnik głębi" jest w polskiej Wikipedii niski głównie ze względu na inną technikę pisania artykułów - ludzie są zachęcani do wstawiania w hasła większych partii tekstu (w "gotowej" formie) i robienia poprawek podczas jednej edycji, a nie kilku-kilkunastu. Jest to akurat pozytywne, bo ułatwia prześledzenie, kto co dodał do hasła, a poza tym generuje mniejsze obciążenie pamięci serwerów. Nawet rozbudowane hasła w polskiej Wikipedii często mają dużo mniejszą liczbę edycji (i mniej autorów) niż mniejsze hasła w innych Wikipediach. W dodatku w polskiej Wikipedii mało są wykorzystywane strony dyskusji haseł - np. w angielskiej na każdej stronie dyskusji są wstawiane różne szablony. A w polskiej jak ktoś wstawi szablon że np. brak jest tzw. infoboksu, to po uzupełnieniu tego braku dyskusja jest kasowana (jeśli nie ma tam innych wpisów) i wskaźnik głębi leci na szyję ;-). Widać to na statystykach s23.org/wikistats/wikipedias_html.php?sort=good_desc (na dole jest podany wzór na ów wskaźnik) @ s.dole.melipone - jak opublikujesz, mam nadzieję, że podzielisz się wynikami? Tutaj są informacje o liście dyskusyjnej polskiej Wikipedii: pl.wikipedia.org/wiki/Wikipedia:Lista_dyskusyjna można tam napisać. Odpowiedz Link Zgłoś
gelbigel brytanika 28.09.10, 20:57 większego gówna w rekach nie trzymałem niż ta encyKLOPedia Odpowiedz Link Zgłoś
antyliberal22 Kto z was nie skorzystał z Wikipedii? 29.09.10, 00:51 czasami wrzucam jakąś fotkę, a za kilka miesięcy jest to ilustracją artykułów w różnych językach... to niezwykłe, ze Niemiec, Japończyk albo Hiszpan użył mojej fotki, zeby zislustrować artykuł... Odpowiedz Link Zgłoś
adam81w Kto z was nie skorzystał z Wikipedii? 29.09.10, 05:10 Wikipedia jest ekstra choć niestety dużo tam grup lobbystów za pewnymi często antypolskimi poglądami, tworzeń nieistniejących narodowości i ogólnie pisania bzdur. To robią właśnie ślązakowcy. Odpowiedz Link Zgłoś
skandy5 Piwo i sprośne filmiki 29.09.10, 08:45 Co wy mi tu opowiadacie o wikipedii - internet to tylko oglądanie filmików przy piwie. Odpowiedz Link Zgłoś
popisuarka Pan doktor fizyki... 29.09.10, 19:13 ... chyba nie doczytal sie, ze homeopatia dziala na zasadzie "pamieci". W wielkim uproszczeniu chodzi tam o to, ze choc w danym roztworze juz nie ma zadnej czastki pierwotnego leku, to 'pamieta' on jednak ze one w nim byly. Innymi slowy, to, co robia homeopaci to nie jest, panie doktorze, proces Markowa: "on" ma swa "pamiec", i w niej jest ow przyslowiowy pies pogrzebany... lech.keller@gmail.com Odpowiedz Link Zgłoś
babaqba Kto z was nie skorzystał z Wikipedii? 09.10.10, 18:06 W polskiej Wikipedii widoczny jest silny wpływ tzw. desantu katolickiego, przepisującego pracowicie artykuły historyczne, na nieprawdziwą, prokatolicką wersję. I tak z artykułu o Rycerzu Niepokalanej, antysemickim szmatławcu, nie dowiemy się słowem o prawdziwym charakterze tej szmaty. Legendy, takie jak o księdzu Skorupce, podaje się jako fakty. Oblężenie Częstochowy opisane w sposób zgodny z mitami a przeczący móżliwym do ustalenia faktom. Antysemityzm wiązany z narodowcami z zupełnym pominięciem roli jego twórców w sutannach. Długo można wymieniać. Dlatego nie polecam ludziom młodym Wikipedii w jej polskiej wersji w celu poznawania historii. Jej "starannie zakłamana" wersja i tak już znajduje się w podręcznikach szkolnych. Na ich tle podręczniki czasów PRLu jawią się jako źródła niemalże wzorcowe. Odpowiedz Link Zgłoś