dar61 A rozmówki kaszubsko-polskie? 04.12.10, 21:36 Czekam na innych języków, prócz polskiego, wydania, np. kaszubskiego. A z ofert kulturalnego sklepu nie skorzystam dopóty, dopóki tam nie poprawią informacji, że 1. wydanie 1. księgi dziejów Tytusowych miało miejsce w 1975 roku, co bzdurą totalną jest. Onaż wydana została jeszcze w latach 60. zeszłego wieku! Odpowiedz Link Zgłoś
gniewnyleonard Może TV Śląsk wypieprzy lektora? 04.12.10, 22:12 Może zacznie puszczać filmy zagraniczne w oryginale ze śląskimi subtytułami? Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Rozmówki polsko - polskie, wolne od cementu rzeczpospolitej. 05.12.10, 01:31 Wolność Ślązaków to naród polski w swej ojczyźnie. Faszyści załóżcie kolorowe okulary. Odpowiedz Link Zgłoś
japolak Rozmówki 06.12.10, 07:50 Uwielbiam bogactwo językowe gwar. Jak Zagłębiak z rozkoszą słuchałem biblijnych opowieści po śląsku, w stylu I pedzioł wunż Ejwie/ Ejwa, a zerwij se ten apfel/ Idź wek ty pieruński szlauchu pedzioł herr Gott/ a wunż był ap... Długo do mnie docierała nazwa ulubionego zespołu kolegi: acepierondece, czyli AC/DC. Na Śląsku Opolskim sfotografowałem szyld z napisem ulbojowolidem. Nawet to wymówić potrafię. Znaczyło ulica imienia Bojowników o Wolność i Demokrację, lecz władze zaoszczędziły na tablicy, która ze dwa metry by miała... Pyry wielkopolskie to banał, znaczy kartofle, znaczy ziemniaki... Ale mój osobisty ojciec spod Poznania ciężko obraził się, gdy zauważył auto z jednym tylko czynnym reflektorem. Wyjaśniłem, że to taki oszczędny... z Krakowa lub Wielkopolski... Na uju wtedy studiowałem! Przecież Wielkopolanie to Szkoci z ojczyzny wypędzeni za rozrzutność... Moja ciotka na wigilijną kolację - paznokcie obgryzała, zamiast karpia... Ale i tak pyry kocham... Gorzej z "lajkonikami" - krakowskie kawiarnie uwielbiałem, ale to "panie radco, panie prezesie..." Jeszcze magisterium nie zrobiłem, a już mnie od dochtorów wyzywali. Choć z tego i "plusy dodatnie" były. Zabawy w doktora. Może nie wszystkie krakowianki, lecz niektóre góralki w odpowiednim stosunkowo momencie krzyczą "joj!" A potem Ślązacy modlitewnie śpiewali - Najświętsza Matko, weź nas w swą obronę - Na Śląsk się walą k...y i gorole... Gorol to nie góral ani górnik, górnik to nie górnik lecz miner, miner to nie miner, lecz saper, sapper to nie saper, lecz kolacja... Odpowiedz Link Zgłoś