zalobanarodowa 01.01.11, 16:52 Aż sprawdziłem jak wygląda ten pacjent: zdjecia.polska.pl/katalog/galeria/slide,Prof_Aleksander_Bursche,pid,190194,gid,190192,cid,739.htm?sh=2 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
agulha Re: Dziennik niepoprawnego politycznie podróżnika 01.01.11, 17:27 Wygląda jak wygląda, ale i tak jest chyba delikatny w ocenach po tym, co przeszedł ;-). Mnie już 6 godzin na lotnisku w Gdańsku doprowadziło do lekkiego szału. Zmiana rezerwacji lub wydanie vouchera do hotelu i michę - tylko w kasach LOT na parterze. Na parterze stała, niska temperatura gwarantująca ciężkie przeziębienie i superdługa kolejka na oko na pięć godzin stania. Bez vouchera hotel i żarcie na własny koszt bez możliwości zwrotu. Zero mobilizacji dodatkowych sił. A to tylko małe lotnisko z niewielkim ruchem pasażerskim. Że nie zwariowałam, to tylko dlatego, że udało mi się dodzwonić do call center LOT (jakieś 40 min wisiałam na słuchawce) i zmienić rezerwację. Odpowiedz Link Zgłoś
miu_miu_miu Re: Dziennik niepoprawnego politycznie podróżnika 01.01.11, 19:51 Lecialam dokladnie w tym samym czasie do FRA. Przed wyjsciem na lotnisko sprawdzalam sytuacje na lotnisku startu i ladowania, bo bylo wiadomo ze jest ciezko, po czym przez telefon zmienialam rezerwacje lotu. ZERO kolejek, stresow, itp. Niemcy odwolywali loty z tak duzym wyprzedzeniem, ze trzeba na glowe upasc, zeby jezdzic na lotnisko i sterczec godzinami w kolejkach. Wylecialam trzy przebookowania pozniej, bez zadnych kolejek. Z lotniska we FRA tez musialam nieprzewidzianie jechac niemieckimi kolejami (wszak wylecialam znacznie pozniej niz planowalam oraz nie bylo pewne czy i kiedy dolece). Zeby nie czekac, kupilam bilet bez rezerwacji miejsca i wsiadlam do pierwszego pociagu, tam usiadlam na wolnym fotelu nie objetym rezerwacja (wolne miejsca rezerwowane byly dostepne iles pociagow pozniej) i calkiem sprawnie dojechalam do celu PANSTWOWYMI niemieckim kolejami, ktore nigdy nie zostaly sprywatyzowane, bo Niemcy bronia ich jak niepodleglosci. Lubia miec porzadek. Pozdrawiam autora artykulu. Odpowiedz Link Zgłoś
taktowlasnieja Żałosny język i umysł, 'debil'(cyt.) czy profesor? 01.01.11, 23:44 Lepiej by było, gdyby ten rozemocjonowany 'profesor' zamilkł i nie robił sobie wstydu pisaniem o tym jak mu poszła poranna kupa i wieczorny seks z samym sobą. Fe. Odpowiedz Link Zgłoś
syn_jana Re: Żałosny język i umysł, 'debil'(cyt.) czy prof 02.01.11, 02:07 Nie miałem nigdy zbyt wysokiego mniemania o polskich naukowcach, ale profesor piszący "TE gó..."? To chyba jakiś żart. Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: Dziennik niepoprawnego politycznie podróżnika 03.01.11, 15:51 miu_miu_miu napisała: >............................................................... Zeby nie czekac, kupilam bilet bez rezerwacji miejsca i wsiadlam do p > ierwszego pociagu, tam usiadlam na wolnym fotelu nie objetym rezerwacja (wolne > miejsca rezerwowane byly dostepne iles pociagow pozniej) i calkiem sprawnie doj > echalam do celu PANSTWOWYMI niemieckim kolejami, ktore nigdy nie zostaly > sprywatyzowane, bo Niemcy bronia ich jak niepodleglosci. Lubia miec porzadek. > > Pozdrawiam autora artykulu #######################.######### Właśnie , tu jest prawda o tym, że nie wszystko co dobrze dziła na Zachodzie jest prywatne. Pństwowe firmy np samochodowe we Francji też są dobre, tylko trzeba nimi PORZĄDNIE ZARZĄDZAĆ, bez posadek dla rodziny i znajomkow. Nie trzeba wywżać otwartych drzwi, tylko zacząć myśleć i podglądać lepszych którym wychodzi!!! Odpowiedz Link Zgłoś
organizacjapracy Re: Dziennik niepoprawnego politycznie podróżnika 01.01.11, 17:41 zalobanarodowa napisała: > Aż sprawdziłem jak wygląda ten pacjent: > zdjecia.polska.pl/katalog/galeria/slide,Prof_Aleksander_Bursche,pid,190194,gid,190192,cid,739.htm?sh=2 Brawo! Odpowiedz Link Zgłoś
k.kisiel Co za łoś 01.01.11, 18:03 Nie dość że przez tydzień szwędał się po galeriach, pubach i restauracjach Europy za pieniądze podatników (pewnie miał delegację z funduszy rządowych albo unijnych) to jeszcze potem zgarnął wierszówkę za tę grafomanię. Ma tak dobrze a krytykuje. Odpowiedz Link Zgłoś
maupawczerwonym Alkoholik i ćwierćinteligent 01.01.11, 22:19 Wyznania tego profesora są haniebne. Nie wiem, kto w redakcji na kacu to puścił, ale jak tak wygląda inteligencja rodem z Uniwersytetu Warszawskiego to ja wymiękam. Najbardziej mi się podoba świadectwo które sobie wystawił pisząc o Deutsche Bahn że "zostało sprywatyzowane" i "dlatego popiera Balcerowicza". DB nigdy nie zostało sprywatyzowane, jest własnością niemieckiego rządu federalnego - ale tego typowy ćwierćinteligent z Unii Wolności nigdy nie będzie wiedział. Wystarczy że będzie "popierał Balcerowicza" i będzie miał po temu "niezbity argument". Panie profesorze - proponuję trzy butelki malta i wsiąść w pociąg PKP z Olsztyna do Jeleniej Góry. A jeśli państwowe PKP Pana mierzi, to szukać alternatywy - busa, autokaru albo rikszy. I opisać wrażenia. Na łamach Gazety. Miłego przewalania kasy unijnej na projekt o "European Monetary Unification from Antiquity to Modern Times". Nie chcę być złym prorokiem, ale wydaje mi się, że wiem, dlaczego Pańska aplikacja "idzie w złym kierunku" jak sam Pan łaskawie pisze obok opisu libacji u polskiego konsula w Londynie. Jest Pan w tej mierze lepszy niż Wikileaks. Odpowiedz Link Zgłoś
projektpolska Dziennik niepoprawnego politycznie podróżnika 01.01.11, 18:15 Polecam ciekawy i zabawny tekst o PKP na: projektblog.blox.pl/2010/12/Zanim-kupisz-bilet-Przeglad-najlepszych-promocji.html Odpowiedz Link Zgłoś
alamakotalive Dziennik niepoprawnego politycznie podróżnika 01.01.11, 18:37 Cierpienia slowianskiego Wertera, ktory nie wie ze jadac z Europy centralnej do UK zegar cofa sie o godzine, a historie o sto lat. Przewodnik gastronomiczny niespecjalny. Odpowiedz Link Zgłoś
ckuk Dziennik niepoprawnego politycznie podróżnika 01.01.11, 18:49 co za straszny bełkotliwy artykul, mimo że artykuł ma w tytule "niepoprawny politycznie"to jestem mocno zaskoczony poglądami autora! Odpowiedz Link Zgłoś
iwan.eu Dziennik niepoprawnego politycznie podróżnika 01.01.11, 19:03 > w pociągu horror, mnóstwo ludzi z Anglii, którzy docierali różnymi trasami, > nasz wagon przegrzany i nie działa toaleta, w sąsiednim zaś nie działa światło > i ogrzewanie, no cóż, to nie Deutsche Bahn, ale PKP Alez to wlasnie DB za to odpowiada! Skoro pociag wyjechal z Berlina, to DB powinno zadbac o to, zeby wyjechal sprawny. Tak samo PKP IC dba o to, zeby pociag wyjezdzajacy z Warszawy byl sprawny. Wiecej - jak DB da dupy i Kiepura spozni sie kilkanascie godzin, to PKP IC zapewnia sklad zastepczy (caly, a nie jak w tym przypadku - wystarczylo zastapic jeden uszkodzony wagon). Niemcy co najwyzej pociag odwolaja (zdarzylo sie juz nie jeden raz). Wagony 1 kl w pociagu BWE powinny byc wystawione przez DB. No ale jak DB daje dupy, to PKP IC wystawia swoje najlepsze wagony: www.teubner-online.de/images/Startseite/101_026-3_mit_Lr-EC45__am_Abzw-Wedding_31-12-2010+.JPG Szkoda, ze nie jechal Pan EC Wawel 30go grudnia. Nie dosc, ze na granicy pociag byl opozniony o 85 minut, to jeszcze przyjechal bez wagonow, ktore powinno wystawic DB. Efekt taki, ze w 2ch polskich wagonach frekwencja siegala 150%! Oczywiscie to odstajace od standardow PKP IC musialo operatywnie znalezc wagony, zeby ludzie jadacy z Wrocławia do Krakowa mogli sie w pociagu zmiescic. To obsluga niemiecka powinna odpowiednio ustawic ogrzewanie. W ogole nie powinno dojsc do odbioru skladu przez druzyne konduktorska, jezeli jeden z wagonow nie mial oswietlenia i nie grzal. Ewidentna wina DB. Jezeli bylo Panu za cieplo, to nalezalo zwrocic sie do obslugi pociagu. PKP jest zle, bo to przeciez wredne PKP, a to wspaniale DB codzinnie przekazuje pociagi poopozniane o kilka godzin (bo troche sniegu spadlo). Prosze przejrzec komunikaty z ostatnich 2 tygodni: www.kow.com.pl/infokolej/ Najwieksze opoznienia maja pociagi BWE i Kiepura przyjezdzajace z Niemiec. Wyprowadze Pana z bledu - DB nie zostalo sprywatyzowane i raczej szybko sprywatyzowane nie bedzie. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
flat-ower Re: Dziennik niepoprawnego politycznie podróżnika 02.01.11, 09:13 Nie wiem kto komu podstawia wagony. Wiem ze BWE ma zawsze polskie stare rupiecie, ktore byly szczytem elegancji gdzies w okolicach stanu wojennego. Ostatnio czekalem na BWE w Poznaniu. Byl spozniony 2 godziny. Mojego wagonu -269 - nie bylo bo Niemcy kazali odczepic. Po prostu wagon sie "nie logowal" a druzyna polska nie umiala go zresetowac. To mi nadal mily kelner z Warsu.... Przed swietami kolega (znowu profesor) jechal BWE z Berlina do Warszawy. Bylo zimno i - uwaga - pociag na trasie zgubil wagon !!!!! To wszystko w kraju gdzie zimy raczej sa na 100%. Co do Angoli to jest w sumie proste : nikt nie kupuje ciezkiego sprzetu do odmrazania/odsniezana gdy zima trafia sie raz na 10 lat. Za drogo - konserwacja, zalogi i ich place itp. Jesli to ma sie zmienic to bedzie dla nas wszystkich drozej!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwan.eu Re: Dziennik niepoprawnego politycznie podróżnika 02.01.11, 17:41 flat-ower napisał: > Nie wiem kto komu podstawia wagony. Wiem ze BWE ma zawsze polskie stare rupiecie, > ktore byly szczytem elegancji gdzies w okolicach stanu wojennego. Pokaz fotkiem! Jeszcze nie widzialem na BWE polskiego wagonu wyprodukowanego przed rokiem 1990 (niemieckie sie zdarzaja, ale sa po modernizacji). Z reszta takiego wagonu Niemcy by do siebie nie wpuscili. Skoncz wiec pisac bzdury! > Ostatnio czekalem na BWE w Poznaniu. Byl spozniony 2 godziny. Mojego wagonu > -269 - nie by lo bo Niemcy kazali odczepic. Po prostu wagon sie "nie logowal" > a druzyna polska nie umiala go zresetowac. To mi nadal mily kelner z Warsu... No to jest dopiero kompetentne zrodlo informacji. Druzyne Pan pytal? I w koncu kto? Skoro Niemcy wylaczyli wagon to znaczy, ze niemiecka druzyna nie mogla sobie poradzic. Nasza druzyna jezdzi tylko do Frankfurtu nad Odrą! > Przed swietami kolega (znowu profesor) jechal BWE z Berlina do Warszawy. Bylo > zimno i - uwaga - pociag na trasie zgubil wagon !!!!! Pociag nie moze zgubic wagonu. Bzdury wasc piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
iwan.eu Re: Dziennik niepoprawnego politycznie podróżnika 02.01.11, 18:17 Obrazek z dzisiaj: s13.directupload.net/images/user/110102/dohekc64.jpg Jak widac na obrazku w skladzie pociagu mamy tylko dwa polskie wagony (i nie sa to jakies zlomy, jeden z nich najnowszy jakie PKP IC posiada, oba z Vkonstr=200km/h). W skladzie brakuje wagonow 270 (Bpmz61 - 2kl) i 272 (Avmz61 - 1 kl) - oczywiscie DB. Odpowiedz Link Zgłoś
flat-ower Re: Dziennik niepoprawnego politycznie podróżnika 02.01.11, 22:55 Trzeba czytac inteligentnie. Te wagopny to i moze sa z 1990 albo i pozniejsze. Niestety ich konstrukcja, komfort, wyciszenie sa z lat 80 tych. Jakie sa teraz wagony na liniach europejskich - oprocz tgv i ice latwo sprawdzic. Odpowiedz Link Zgłoś
iwan.eu Re: Dziennik niepoprawnego politycznie podróżnika 03.01.11, 00:40 Konstrukcja i komfort jak najbardziej na odpowiednim poziomie. Wagony RIC Z1B. I to konczy dyskusje... Odpowiedz Link Zgłoś
flat-ower Re: Dziennik niepoprawnego politycznie podróżnika 03.01.11, 17:03 To zalezy kto do czego jest przyzwyczajony. Moze dla Ciebie to jest "komfort", dla mnie nie. Rosjanie tez - nawet w 2010 produkowali lade niwe i nikt jakos nie mowi ze skoro wypuszczono z fabryki teraz to konstrukcja jest OK..... Dla mnie zaden polski wagon nie jest konstrukcja nowoczesna. A obecnosc (obowiazkowa) zaspy sniegu kolo drzwi jest tego potwierdzeniem. Nie jedynym niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
flat-ower Re: Dziennik niepoprawnego politycznie podróżnika 02.01.11, 22:59 oto wagon drugiej klasy skladu TEOZ SNCF teoz.voyages-sncf.com/page-media?f=visite-virtuelle&movie=corail2_bd&rfrr=visites-virtuelles_body_2nde%20classe Odpowiedz Link Zgłoś
berlin_o Dziennik niepoprawnego politycznie podróżnika 01.01.11, 19:24 Loty pierwszą klasą, noclegi w Sofitelu, stołowanie się w dobrych restauracjach w Niemczech... i to by było na tyle w kwestii biedy polskiego środowiska naukowego utrzymywanego z naszych podatków. Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek-gdansk Mogłeś tez zostać naukowcem ... 01.01.11, 20:21 ... miałbyś same przyjemności i splendory. Mało kto rodzi się ułomkiem. A jak wybrałeś bar mleczny i piwo Dębowe, od czerwonego wina i włoskiego wypasu, to nie moja wina. Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek-gdansk Moja dozorczyni po przeczytaniu tego tekstu ... 01.01.11, 20:15 ... powiedziała, że chromoli i na pewno jutro nam nie odśnieży, bo po co ma wychodzić przed europejski szereg :) Od razu nam się zrobiło przyjemnej, że będzie jak w Europie, he he Odpowiedz Link Zgłoś
wilek69 Przyczyna to prywatyzacja lotnisk brytyjskich! 01.01.11, 20:16 Autor mili sie 100% w sprawach gospodarskich: wina katastrofalnej sytuacji infrastruktury brytyjskiej to prywatyzacja (kolej oraz lotnisk, do BAA). Firmy prywatne skupijaja sie na kawalkach, gdzie zarabiaja (godziny szczytu) a infrastruktura i uslugi publiczne, oraz inwestycje na przyszlosc, maja do d***. Od czasu do czasu baknruptuja i rachunek i tak spaci podatnik, bo bez infrastruktury (lotnisk, kolej) nia mozna zostac. Autor ma racjhe, ze Deutsche Bahn to prywatna firma (sprywatyzawal je Schroeder w 1999r), ale to tez potwierdza wniosek: ceny do gory, jakosc wdol (np S-Bahn w Berlinie!) Konkluzja: infrastruktura (=monopol naturalny!) nie moze byc prywatyzowany, a musi zostac pod kontrolem demokratycznym. Jak sie dodaje do jego calkowitego nierozumienia spraw gospodarczych wyrazisty razism autora (Hindusi, prosze Pana Profesora, to najbardziej pracowici ludzie w Angli: najwyzsza stopa zatrudnienia i najdlusze godziny pracy), mam nadzieje nie dostaje grantu z UE (o unii walutowej! a dal Euro biednemu Czechowi w Londynie, nie wiedzac, ze ani Wielka Brytania ani Czechy nie sa w Euro). Oraz ze GW juz nie publikuje jego marudzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
iwan.eu Re: Przyczyna to prywatyzacja lotnisk brytyjskich 02.01.11, 00:10 Autor nie ma racji! DB nie sa prywatne i prosze nie powielac bzdur! www.biznesforum.pl/prywatyzacja-db-vt28916.html Odpowiedz Link Zgłoś
tomaszbk Prywatne nie zawsze znaczy lepsze. 01.01.11, 21:37 Drogi,koleje lotniska to krwiobieg kraju i w żadnym razie nie powinny być oddawane w 100% w ręce prywatne. Odpowiedz Link Zgłoś
z17 Szanowny Panie Profesorze! 01.01.11, 23:33 1. Deutsche Bahn jest spółką akcyjną, będącą w 100% własnością państwa niemieckiego (władz federalnych). 2. Lotniska brytyjskie są sprywatyzowane, operatorami infrastruktury są firmy prywatne. One głównie ponoszą odpowiedzialność za paraliż lotnisk brytyjskich a nie British Airways!!! Żadna linia lotnicza nie wystartuje, jak pas startowy jest spowity śniegiem. 3. Rezerwacja hotelu bezpośrednio na stronie tegoż hotelu opłaca się w rzadkich przypadkach programów lojalnościowych (posiadania karty danej sieci hoteli lub specjalnego kodu promocyjnego). W innych przypadkach booking.com czy hotel.de są bezkonkurencyjne i kto jak kto, ale profesor (nieważne czego) powinien to wiedzieć od zawsze. 4. Opis działalności merytorycznej profesora zawarty w tle tej historii, przypomina wspomnienia żony ambasadora Rogera Raczyńskiego w Rumunii przed II wojną światową ("a bo to życie ciekawe, a roboty mało" itp.). Informacje o ilości spożytego alkoholu autor powinien zachować dla siebie. Dawanie tego naturalistycznego opisu własnego nieróbstwa do ogólnopolskiego dziennika o dużej poczytności jest działaniem na własną szkodę, podjętym chyba w stanie nietrzeźwości (która wydaje się być permanentną) 5. Na miejscu profesora nie określałbym nacji, które mnie goszczą, epitetami typu Angole czy Szwaby, bo istnieje duże prawdopodobieństwo, że ktoś im ten artykuł przetłumaczy. I więcej nas nie zaproszą. Opinie te można sobie wymieniać z kolegami przy whisky czy wódzie. Reasumując, radziłbym wreszcie wytrzeźwieć i sprawdzać przynajmniej w brytyjskiej bądź niemieckiej wikipedii fakty, o których się pisze. Obwinianie za chaos na lotniskach British Airways czy pisanie o sprywatyzowanej Deutsche Bahn to AUTO KOMPROMITACJA !!! Szkód na wizerunku nie wynagrodzi Panu żadna wierszówka. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
alibongo Re: Dziennik niepoprawnego politycznie podróżnika 01.01.11, 23:10 a potem sie dziwi, ze londyńscy taksiarze nie chcieli się zatrzymywać. A wiadomo czy taki zapłaci? Odpowiedz Link Zgłoś
waldi.2 Dziennik niepoprawnego politycznie podróżnika 02.01.11, 00:12 Nie do wiary! I to napisał profesor Uniwersytetu Warszawskiego? Europejczyk? Takim prymitywnym językiem? Te obraźliwe określenia i nazwy! Według pana profesora Aleksandra BURSCHE, pracownik obsługi lotniska to "debil", Anglik to "Angol", Niemiec to "Szwab", a Hindusi to wogóle nie mają pojęcia jak się sprząta śnieg (wg. pana profesora BURSCHE, - "to białe gó..o" )itd. Człowiek który bierze udział w europejskich projektach za unijne pieniądze, tak nazywa innych unijnych współobywateli? Niesłychane i nadzwyczaj haniebne!!! Mniemam że panu profesorowi archeologii Uniwersytetu Warszawskiego Aleksandrowi BURSCHE, jest bliżej łopatologii jak archeologii i najbliższej knajpy jak Uniwersytetu. Ponieważ pan profesor podaje się za pracownika naukowego UNIWERSYTETU WARSZAWSKIEGO, tą skandaliczną publikacją powinny zająć się władze tej instytucji. Tak uważam. Napisał: Władysław K. Wierszko vel Wladislav K.Wierschko, Hesja- Niemcy.01.01.2011r. Odpowiedz Link Zgłoś
111111l Dziennik niepoprawnego politycznie podróżnika 02.01.11, 05:25 PANIE PROFESORZE - CO TO JEST ANGOLE ??? Odpowiedz Link Zgłoś
aekielski Dziennik niepoprawnego politycznie podróżnika 02.01.11, 10:21 Po co ci to wszystko było? Czy nie lepiej było poleżeć na kanapie do góry kołami? Odpowiedz Link Zgłoś
leniuch102 Z profesora wyszedł megaburak 02.01.11, 10:28 Opublikowanie tego niechlujnego, wulgarnego tekstu jest kolejnym dowodem na staczanie się Wyborczej. Odpowiedz Link Zgłoś
dwerka Dziennik niepoprawnego politycznie podróżnika 02.01.11, 11:18 Coraz częściej dochodzę do wniosku, że najciekawsze teksty na wyborcza.pl to komentarze do artykułów. Po odsianiu zacietrzewionych zwolenników tej albo innej opcji zostaje mnóstwo ciekawych, często bardzo dowcipnych i pouczających wypowiedzi. Zgadzam się, że poziom Wyborczej spada - czytam głównie dodatki: DF, WO i inne i poziom tego, na co natrafiam jest bardzo... chybotliwy. Regularnie pojawiają się świetne teksty i dlatego nie decyduję się na dobre zrezygnować z czytania tej gazety, ale też mnóstwo jest chłamu. Czy to skutek braku wewnętrznej równowagi i słabego zintegrowania redaktorów i redaktorek prowadzących, czy może po prostu za mało im płacą i nie przykładają się do wyboru tekstów? Autor tego "sprawozdania" zaczytał się chyba w wybitnym dziele wieszcza Wiśniewskiego, "Samotność w sieci". Tam też naukowcy przelewają się przez Europę i świat z rozmaitymi przygodami. Tu kogoś bzykną, tam komuś życie uratują albo do Nobla (albo grantów europejskich) się zbliżą. W międzyczasie spożywają rozmaite dania o skomplikowanych nazwach popijając to szlachetnymi trunkami. Niestety cała historia (chociaż bardzo śmieszna, naprawdę, pękałam ze śmiechu, jak czytałam) nie kończy się najlepiej. Ja nie mam pretensji do autora tego artykułu, że pisze to, co pisze i tak widzi świat. W końcu siedzi w wykopaliskach i bibliotekach, pewnie odrealniony i bez wielkiego talentu literackiego. Ale zastanawiam się, kto z - profesjonalnych w końcu redaktorów GW - to puścił? Odpowiedz Link Zgłoś
easy.teraz Re: Dziennik niepoprawnego politycznie podróżnika 02.01.11, 11:58 Myślę, że to przesadna krytyka. W końcu treść a nie forma są tutaj najważniejsze. Mnie bardziej intryguje to co z tej relacji wynika. Jak z powodu nieco nadmiernych opadów śniegu składa się domek z kart europejskiej komunikacji lotniczej, a tysiące ludzi stają się "więźniami" największych portów lotniczych. Jak "intrygująco" myśli profesor nauk humanistycznych o innych Europejczykach i z jaką nieprzemyślaną krytyką odnosi się do zwykle perfekcyjnie działającej komunikacji lotniczej, z której jak rozumiem tak często korzysta i to za Unijne pieniądze. Pamiętajmy, że w rodzimym kraju profesora są nieustanne problemy z budową dróg, paru stacji metra, a ułożenie poprawnego planu jady dla PKP wymaga interwencji premiera. Odpowiedz Link Zgłoś
wlwl Dziennik niepoprawnego politycznie podróżnika 02.01.11, 12:11 Od czasu istnienia GW jest to pierwszy stricte rasistowski tekst, jaki wydrukowano. Czy to przełom? Teraz będzie już wolno pisać o "Angolach, Szwabach, Hindusach" z całkowitym respektem dla rasistowskich prawd stereotypowych? Hańba i wstyd. A panu profesorowi mam do przekazania, że wbrew społecznemu statusowi i światowemu obyciu ma mentalność żula. Odpowiedz Link Zgłoś
degumama A co na to władze UW? 02.01.11, 16:30 Z niecierpliwością będę oczekiwać reakcji na ten prostacki i nieokrzesany tekst wiecznie- jak można sądzić z jego treści- wstawionego profesora. GW niestety wystawiła sobie jak najgorsze świadectwo puszczając coś takiego. Odpowiedz Link Zgłoś
monikate Re: A co na to władze UW? 02.01.11, 20:21 Pan profesor jest, jaki jest, ale pisze szczerze i tak, jak większość z nas myśli i mówi. (Czy nikt nie powiedział nigdy "Angol" lub "Szwab"?) Zatem nie ma sensu go za to krytykować, bo to trąci hipokryzją. Ludzie, wyluzujcie! Odpowiedz Link Zgłoś
adelamoniada Profesorze wstydu oszczedz 02.01.11, 22:56 Z tekstu wiecej mozna dowiedziec sie o poziomie kultury i ograniczeniu umyslowym autora niz o problemach organizacyjnych londynskich lotnisk. Odpowiedz Link Zgłoś
pfg Re: Dziennik niepoprawnego politycznie podróżnika 02.01.11, 23:21 Cholerny snob. Niby narzeka, ale podkreśla jaki to on światowy, w jakich knajpach był, co jadł, co pił, jakie wystawy obejrzał korzystając z komunikacyjnego nieszczęścia. I "butelkę matla" wypił, no pewnie, że malt, przecież blended niedobra dla profesorskiego podniebienia. Odpowiedz Link Zgłoś
voytexbezportek Taki swiatly pan profesor...... 03.01.11, 06:52 Ale skad te uprzedzenia do "angoli", ktorzy nie umieja obslugiwac komputera i hindusow, ktorzy nie "potrafia odgarniac sniegu" ? Ale Czechow lubi, dal 10 funtow glodnemu. Panie profesorze, powiem panu politycznie niepoprawnie ale szczerze: jest pan asshole, albo bardziej swojsko Arschloch. Odpowiedz Link Zgłoś
synegigwy a mnie ów pacjent natchnął 03.01.11, 12:13 do dwóch kolejnych wpisów na blogu :) Odpowiedz Link Zgłoś
legal.alien Swietny dziennik podrozy 03.01.11, 20:13 Spoleczenstwa europejskie niestety funkcjonuja tak jak to przedstawil autor. Tak zwana obsluga klienta to niekompetencja, lenistwo i arogancja. Niestety ludziom w Europie coraz mniej sie chce, coraz mniej umieja, a wymagania maja coraz wieksze i to w praktycznie wszykich branzach. Coz socjalizm zwycieza. Heathrow obsluguja wszelkiej masci "kolorowi" obywatele UK, a ich kompetencje i stosunek do pracy pozostawia wiele do zyczenia. Na lotniskach podrozny ma od jakiegos czasu coraz mniej praw, a kazde zwrocenie uwagi obsludze grozi oskarzeniem o terroryzm. Cala ta sytuacja na lotniskach w Londynie, Brukseli i Frakfurcie to kompromitacja. Na Heathrow tak uwiezyli w globalne ocieplenie, ze maja tylko 2 plugi sniezne, a w Brukseli i Paryzu zabraklo plynu do odmrazania w grudniu!! Poniewaz wszyscy mysleli o swietach to juz nikomu nie przyszlo do glowy, ze trzeba zamowic wiecej. Jeszcze 10 lat temu latanie bylo przyjemnoscia, pelna kultura i kompetencja obslugi. Teraz obsluga i serwis jak na dworcu kolejowym w Kutnie. Odpowiedz Link Zgłoś