Dodaj do ulubionych

Czemu rodzice nie chcą szczepić dzieci

07.07.11, 13:14
szczepienia na ospę nie są obowiązkowe.
Obserwuj wątek
    • eruve.elen Czemu rodzice nie chcą szczepić dzieci 07.07.11, 13:15
      Socha i Cuske są wśród założycieli Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Wiedzy o Szczepieniach STOP NOP. Działają od kilku tygodni. Walczą o prawo rodziców do decydowania o szczepieniu dzieci.

      Ludziom się nudzi w życiu, że się takimi durnymi inicjatywami zajmują?
      • apas13 Re: Czemu rodzice nie chcą szczepić dzieci 07.07.11, 13:44
        Ci państwo powinni złożyć pisemne oświadczenia, że jeśli ich dzieci zachorują na którąkolwiek z chorób zakaźnych, na które winny zostać zaszczepione, rodzice pokryją pełne koszty leczenia. Zaś jako stowarzyszenie powinni pokrywać koszty leczenia także nie swoich dzieci, o ile brak szczepienia będzie spowodowany przez propagandę stowarzyszenia... Oczywiście, taka deklaracja winna dotyczyć także kosztów opieki i rehabilitacji w wypadku powikłań.
        • meditteraneo79 Re: Czemu rodzice nie chcą szczepić dzieci 07.07.11, 13:53
          Proponuję, abyś zapoznał/a się do czego służy szczepionka. Szczepionki zadaniem nie jest uniemożliwienie zachorowania, a spowodowanie, że w razie choroby przejdzie się ją jak najlpeiej z minimalnymi komplikacjami. Więc Twój pomysł to jakiś absurd!!!
          • apas13 Re: Czemu rodzice nie chcą szczepić dzieci 07.07.11, 16:03
            Wiem do czego służy szczepionka, wiem też jaki jest mechanizm działania większości z nich. Szczepionki "uczą" organizm (a ściślej - układ odpornościowy) białkowej "sygnatury" drobnoustrojów chorobotwórczych oraz tego, jak błyskawicznie wyprodukować przeciwciała w przypadku ponownego napotkania patogenu o tej samej "sygnaturze". Dzięki temu, gdy po podaniu szczepionki organizm będzie miał kontakt z danym patogenem, walka zaczyna się natychmiast i nie dochodzi do namnożenia drobnoustrojów chorobotwórczych ponad poziom, przy którym następuje załamanie sił obronnych organizmu i rozwój pełnoobjawowej choroby.
            Zatem w przypadku zaszczepionego organizmu zarażenie kończy się bezobjawowo lub lekkimi objawami ogólnymi, związanymi z odpowiedzią układu immunologicznego. W zdecydowanej większości takich przypadków wystarcza podanie środka przeciwgorączkowego i może jeden, dwa dni absencji zawodowej czy szkolnej. Jeszcze częściej kontakt z drobnoustrojem przebiega bezobjawowo. I mówimy tutaj o chorobach o bardzo ostrym przebiegu, często śmiertelnych w przypadku osób nieszczepionych.
            Proszę więc mi nie wmawiać głupot, bo jest zasadnicza różnica w kosztach ponoszonych przez społeczeństwo w przypadku opieki nad osobą chorą w przebiegu ostrym, z możliwymi wielotygodniowymi czy wręcz przewlekłymi powikłaniami a kimś, kto przechodzi infekcję bezobjawowo lub z objawami charakterystycznymi dla przeziębienia. Ponadto upowszechnienie "mody" na nieszczepienie może doprowadzić do wybuchów ognisk epidemii ostrych przebiegów danego schorzenia, z czym - dzięki programowi szczepień - od lat nie mamy do czynienia w krajach, gdzie programy szczepień są obowiązkowe. Takie epidemie kosztują społeczeństwo jeszcze więcej niż kosztowna opieka nad pojedyńczymi chorymi, bo dochodzą koszty kwarantanny i izolacji źródeł zakarzenia.
            Następnym razem zanim zarzucisz komuś absurdalność argumentacji, rozważ dokładnie swoją.
            • nazikomunista_back Re: Czemu rodzice nie chcą szczepić dzieci 07.07.11, 16:45
              Nie pisz o tym, po co szczepionki jako takie wymyślono w heroicznej epoce pozytywizmu, bo to wiedzą wszyscy. Ci rodzice widzą, czym są szczepionki teraz i w jakiej jakości się je produkuje, gdy pieniądze dawniej przeznaczane na dokładne zbadanie poszły na akcję marketingową pt. "globalna pandemia grypy".

              Co ciekawe, zadziałał tu właśnie efekt szczepionki, bo ludzie, którym globalna hucpa otworzyła oczy, nie chcą się już szczepić na nic, bo czują, że kolejny cwaniak chce z nich zrobić durniów.
              • apas13 Re: Czemu rodzice nie chcą szczepić dzieci 07.07.11, 18:20
                Czemu piszesz takie głupoty?! Ewidentnie należysz do ludzi, którym teorie spiskowe przeżarły zdolność logicznego myślenia. Owszem, ze szczepionką na świńską grypę to był przekręt, ale - do cholery - przecież te szczepienia nie były obowiazkowe! Ja się nie zaszczepiłem, nikt z mojej rodziny się nie zaszczepił. I nie wynikało to z naszego antykorporacyjnego nawiedzenia, tylko z przeczytania (ze zrozumieniem!) ogólnie dostępnych informacji na temat tego, jak funkcjonują szczepionki przeciwgrypowe. Otóż ich działanie NIE JEST dokładnie takie samo, jak szczepionek na polio czy odrę. To znaczy - sam mechanizm pobudzenia odporności jest podobny, ale ze względu na zmienność wirusa nie mozna osiągnąć tak wysokiego stopnia odporności populacyjnej, jak przy bardziej "tradycyjnych" schorzeniach, na które są dostępne szczepionki. W tej sytuacji uznaliśmy, że ryzyko ewentualnych skutków ubocznych w zestawieniu z niską de facto skutecznością nas nie interesuje.
                Każdy mógł zrobic to samo.
                • jarek.kefir Re: Czemu rodzice nie chcą szczepić dzieci 18.04.12, 17:50
                  kefir2010.wordpress.com/2012/01/15/nielegalne-testy-szczepionek-w-iii-rp-polskie-dzieci-sluza-zydowskim-korporacjom-jako-kroliki-doswiadczalne-ludobojstwo-narodu-polskiego-trwa-nielegalne-testy-eksperymenty-na-ludziach-marazm-i-b/
                  i to najlepsze:

                  kefir2010.wordpress.com/2011/10/25/szczepionka-hpv-cena-2011-szkodliwosc-dzialania-niepozadane-sklad-ukrywane-fakty-i-grzechy-firm-farmaceutycznych-podsumowanie-szczepionka-na-hpv-nie-chroni-przed-rakiem-szyjki-macicy-25-pazdzie/
      • fleshless Re: Czemu rodzice nie chcą szczepić dzieci 07.07.11, 14:55
        eruve.elen napisała:

        > Ludziom się nudzi w życiu, że się takimi durnymi inicjatywami zajmują?

        Co?
        Kiszkę stolcową Ci ścisnęło na wieść o tym, że są ludzie, którzy mają odwagę postawić się władzy i zmusić ją do odrobiny rzetelności?
        Że nie poprzestają na wygłaszaniu bezproduktywnych opinii na forach internetowych, tylko przechodzą do działania.

        Ja Ci się nie dziwię, ale na Twoim miejscu bym się z tym nie obnosił.
        • q-ku no, czekałem aż ktoś do tego dorobi martyrologię;- 07.07.11, 15:01
          "są ludzie, którzy mają odwagę postawić się władzy i zmusić ją do odrobiny rzetelności?"

          znaczy to ta postawa bohaterska - że nie zapobiegają chorobom?
          • fleshless tylko się, q-ku, nie podnieć za bardzo, bo 07.07.11, 15:56
            Ci, wisz-rozumisz, ego oknem wyfrunie,

            rozumiem zapobieganie chorobom, ale niech to się odbywa rzetelnie
            - ustawa mówi np. o badaniu kwalifikacyjnym, mającym poprzedzać szczepienie, a na czym polega to badanie? - na tym, że pani doktor pyta czy dziecko ma katar czy nie? Kto tam by się zastanawiał, czy np jest alergiczne, albo coś.
            A na pytanie rodzica o ryzyka odpowiedź pada - no wie pan, wszystko się może zdarzyć, zawsze jest jakieś ryzyko - jasne, qr.. qrka! jest ryzyko jest zabawa!

            Albo to, że Ci dziecko po urodzeniu ładują na taśmę i z rozdzielnika szczepią, nie tylko nie pytając Cię o zgodę, ale Cię nawet nie racząc poinformować o tym przed faktem - co to qrna jest w ogóle?
            Czy my jesteśmy bydło?
            Czy jednak jesteśmy ludźmi żyjącymi w środku Europy w XXI wieku?

            Podobnie z sanepidem i bylejakim, niefachowym (co jest wstydem dla urzędu) i jak się okazuje bezprawnym, wystawianiu tych słynnych decyzji nakazujących szczepienia?
            To na to harujesz i płacisz podatki? Na taką fuszerę?

            Gościu pisze o rzetelnej wiedzy - gdzie ta wiedza jest?
            Może na stronach GIS-u znajdziesz jakiś raport?
            Może dowiesz się tam czegoś o np. komplikacjach?
            Nie? Nikt nie zbiera takich danych?
            o, kurka...

            za to wystąpi pani doktor/prezes/dyrektor jakaś, na urzędzie, która jak wiadomo, mocą tegoż urzędu jest mądrzejsza od obywatelskiego chamstwa i ex cathedra ogłosi:
            trzeba się szczepić, a ten kto się nie szczepi lub ma wątpliwości jest głupi i dostanie grzywnę...

            ale przecież to chodzi o zapobieganie chorobom, a skoro tak, to zamknąć gęby i robić, co każą, chamy bez szkoły!

            oczywiście, q-ku, możesz mieć inne zdanie na ten temat.
            • smartbonnie Re: tylko się, q-ku, nie podnieć za bardzo, bo 07.07.11, 17:00
              Na ulotce od szczepionki. Na ulotce jest ta wiedza. Spytać o nazwę szczepionki, zapisać, sprawdzić. Raporty epidemiologiczne można znaleźć w sieci, mnie wyszukanie danych o śwince zajęło 30 sec. Jak się człowiek bardzo boi i bardzo nie ufa oficjalnym źródłom, może poprosić znajomego biologa albo lekarza, żeby pogrzebał w publikacjach naukowych i zweryfikował.
              Czy my umiemy czytać i korzystać z informacji? Czy żyjemy w starożytnym Egipcie, czy w środku Europy w XXI wieku?
            • mapokl Re: tylko się, q-ku, nie podnieć za bardzo, bo 07.07.11, 17:08
              fleshless napisał:

              > Ci, wisz-rozumisz, ego oknem wyfrunie,
              >
              > rozumiem zapobieganie chorobom, ale niech to się odbywa rzetelnie
              > - ustawa mówi np. o badaniu kwalifikacyjnym, mającym poprzedzać szczepienie, a
              > na czym polega to badanie? - na tym, że pani doktor pyta czy dziecko ma katar c
              > zy nie? Kto tam by się zastanawiał, czy np jest alergiczne, albo coś.
              > A na pytanie rodzica o ryzyka odpowiedź pada - no wie pan, wszystko się może zd
              > arzyć, zawsze jest jakieś ryzyko - jasne, qr.. qrka! jest ryzyko jest zabawa!
              >

              A co jedno ma do drugiego. Niech założą stowarzyszenie i postulują "Lekarze niech dokładnie przeprowadzają badania na szczepienia". Nie szczepiąc się na przykład na tężca ryzykujesz o wiele więcej niż szczepiąc się na niego. Lekarz u którego ja się szczepiłem jednak potrafił wyraźniej określić ryzyka. Pamiętaj, że za każdym razem wychodząc z domu ryzykujesz życie. Szansa, że zostaniesz potrącony śmiertlenie przez samochód jest dużo wyższa niż szansa na powikłanie po poprawnie przeprowadzonym szczepieniu.

              > Albo to, że Ci dziecko po urodzeniu ładują na taśmę i z rozdzielnika szczepią,
              > nie tylko nie pytając Cię o zgodę, ale Cię nawet nie racząc poinformować o tym
              > przed faktem - co to qrna jest w ogóle?

              Jesteś o tym informowany bo wszystko znajduje się w przepisach i na kartach lekarskich, a lekarz prowadzący powinien o tym poinformować. Zresztą chyba każdy szanujący się rodzic i tak wie jakie szczepienia otrzymuje niemowlak. Od kilkudziesięciu lat szczepienia są obowiązkowe i zawsze możesz zapytać czy znaleść jakie to są...

              > Czy my jesteśmy bydło?
              > Czy jednak jesteśmy ludźmi żyjącymi w środku Europy w XXI wieku?

              Jedno drugiego nie wyklucza...

              > Podobnie z sanepidem i bylejakim, niefachowym (co jest wstydem dla urzędu) i ja
              > k się okazuje bezprawnym, wystawianiu tych słynnych decyzji nakazujących szczep
              > ienia?
              > To na to harujesz i płacisz podatki? Na taką fuszerę?

              To rząd a nie sanepid ustala przepisy. Zresztą każdy wie, że w polskim prawem jest wszystko możliwe. Może być ustawa o sanepidzie która nakazuje im zmuszanie do szczepień(w tym nakładanie grzywien i kar), a z drugiej ustawa która nie daje im odpowiednich przywilejów na egzekwowanie tych kar.


              > (...)trzeba się szczepić, a ten kto się nie szczepi lub ma wątpliwości jest głupi i
              > dostanie grzywnę...
              > ale przecież to chodzi o zapobieganie chorobom, a skoro tak, to zamknąć gęby i
              > robić, co każą, chamy bez szkoły!

              Ano sam to powiedziałeś. Szczepienia są konieczne, ponieważ zapobiegają epidemiom. Lepiej mieć 1000 chorych na powikłania po szczepieniach(które zazwyczaj są wyleczalne i łagodniejsze w przebiegu niż choroby na które szczepią). niż 100000 chorych na gróźlicę, tężca, białaczkę itd. Gdyby nie szczepiąc się zagrażał byś tylko swojemu zdrowiu to nic by się nie stało. Jedna osoba nie jest groźna bo nawet gdy jest nieszczepiona to wszyscy w około są więc nie ma skąd się zarazić(z tym, że np. tężcem i tak można) więc będzie zdrowa, przynajmniej dopóki nie będzie miała "szczęścia". Może nawet nie zdajesz sobie sprawy jak często twój organizm jest zajnfekowany przez wirusa żółtaczki czy odry. Tylko u osoby szczepionej spowoduje najwyżej jednodniową gorączkę czy biegunkę. No i pamiętaj, że wystarczy większa grupa nieszczepiących się i są w stanie zaszkodzić pozostałej reszcie.

              Żeby nie było, to jestem przeciwko nadmiernym szczepieniom. Szczepić się powinno tylko na choroby o wysokiej śmiertelności i takie które mają poważne skutki. Ale nieszczepienie się na cokolwiek zakrawa na głupotę.
          • robert6_666666 Re: no, czekałem aż ktoś do tego dorobi martyrolo 07.07.11, 16:33
            tak, na zlosc babci odmroza sobie uszy :-)
            ale idiocie i tak nie wytlumaczysz dlatego po prostu szczepionki musza byc obowiazkowe i musi to byc egzekwowane bezwzglednie. Inaczej zaraz jakis baranek bozy zalozy sobie stowarzyszenie takich co beda jezdzic lewa strona i tez bedzie sie domagal obrony swoich praw w sadzie
          • bonobono To to poczytajcie sobie o szczepionKACH 07.07.11, 17:29
            kefir2010.wordpress.com/2011/04/15/szczepionki-dalsze-kontrowersje/
            • kzet69 Re: To to poczytajcie sobie o szczepionKACH 08.07.11, 14:13
              Toś se znalazł wiarygodne źródło Bonobo....
        • eruve.elen Re: Czemu rodzice nie chcą szczepić dzieci 07.07.11, 15:49
          Martw się o swoją kiszkę stolcową. Mnie odwaga w robieniu głupot niespecjalnie imponuje - jeśli Tobie tak, to zastosuj lepiej swoją własną radę.
    • taylex Czemu rodzice nie chcą szczepić dzieci 07.07.11, 13:44
      zabrac dzieciaki o 7.00 i zniknac z nimi . Znowu gowniana wiadomosc "GW" -wypociny redaktorzyny.
    • idonea Masowe szczepienia 07.07.11, 14:17
      Nawet jeśli prawdopodobieństwo powikłań jest niskie, oznacza ono że na miliony zaszczepionych te parę tysięcy będzie miało jakiś problem, czasem ciężki. Tacy pechowcy w kategoriach "zdrowia publicznego" się nie liczą, ale dla rodziców i samych poszkodowanych to jest gehenna, nawet jeśli w bardziej cywilizowanych krajach dostaną od rządu odszkodowanie.
      Nie można ludzi zmuszać do szczepień, zwłaszcza, że szczepionki nie daja 100% gwarancji odporności na daną chorobę.
      • smartbonnie Re: Masowe szczepienia 07.07.11, 14:51
        W programach szczepień ważna jest odporność populacyjna, a nie osobnicza. Nawet jeżeli skuteczność szczepionki wynosi, powiedzmy, 80%, a pozostałe 20% będą miały tylko komfort lżejszego przebiegu, to i tak znaczy, że choroba przestaje się rozprzestrzeniać. Rodzice dzieci nieszczepionych tak naprawdę korzystają z odporności populacyjnej, bo bez niej śmiertelność ich dzieci byłaby taka, jak w 20leciu XXw.
        Nie muszę chyba mówić, że powikłania po śwince są znacznie częstsze, niż po szczepieniu, choroba Heinego Mediny zostawia poważne ślady prawie zawsze, a koklusz u małych dzieci jest często śmiertelny. I jeżeli ktoś będzie mi wmawiał, że tych chorób już nie ma i on się szczepić nie musi, to niech zrobi nam tę przyjemność i nigdy nie wyjeżdża do zagranicznych kurortów, gdzie jeszcze z powodzeniem może je złapać i przenosić na nieszczepionych bliźnich.
        Przykład:
        Powikłania po śwince: 25% zapalenie jąder, ryzyko jednostronnej atrofii jądra. 10-15% zapalenie opon mózgowych, 4% jedno lub obustronna trwała utrata słuchu, 4% zapalenie trzustki, 1,4% - przypadki śmiertelne - przeważnie u chorych dorosłych, gdzie choroba ma cięższy przebieg( tych, którzy nie przechorowali albo nie zaszczepili się w dzieciństwie).
        Najcięższe powikłania poszczepienne powodowała szczepionka na świnkę wirusem szczepu Urabe - łagodne zapalenie opon mózgowych, częstość 1:4000 (0,025%). Więc nie tysiące w milionach, tylko w 1mln zaszczepionych, 25 chorych. Szczepionkę w większości krajów wycofano.
        Powikłania są, były i będą, ale gra w ruletkę z chorobami zakaźnymi jest znacznie bardziej niebezpieczna. Myśleć!
        • q-ku "mysleć"? Za wiele wymagasz 07.07.11, 15:03
          przecież już nikt na żaden temat nie dyskutuje logicznie i nie próbuje rozsądnie, w oparciu o dowody czegokolwiek traktować

          ludność tego kraju, a nawet kontynentu to wtórni analfabeci, co najwyżej "cyfrowi tubylcy"
          • bebe1989 Re: "mysleć"? Za wiele wymagasz 07.07.11, 15:23
            zgadzam sie w pelni z Toba i Twoim "przedmowca".
            • kzet69 Re: "mysleć"? Za wiele wymagasz 08.07.11, 14:17
              Dokładnie ja to widzę z perspektywy praktyki pediatrycznej, mamusie neostrady to pokolenie wtórnych analfabetów, myślących magicznie a nie logicznie...
        • apas13 Re: Masowe szczepienia 07.07.11, 16:08
          Brawo! Bardzo mądry, rzeczowy wpis!
        • royal_pl Re: Masowe szczepienia 07.07.11, 16:52
          Wpis niewątpliwie rzeczowy, ale celowo albo i nie przeszłaś do porządku dziennego nad faktem, że szczepionka to mimo wszystko ingerencja w ludzki układ odpornościowy, który może się objawiać dopiero po latach, więc tak naprawdę nie znamy "ciemnej liczby" powikłań po szczepionkowych. Nie da się wszak wykluczyć, że obecna epidemia autyzmu nie jest wynikiem szczepień ani że szczepionki nie sprzyjają rozwojowi niektórych nowotworów. Pamiętaj, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu tzw. akademicka medycyny "leczyła" ludzi rtęcią i arszenikiem! Dlatego myślę, że w sprawach tak fundamentalnych jak życie i zdrowia własne i swojej rodziny każdy powinien decydować sam.
          • smartbonnie Re: Masowe szczepienia 07.07.11, 17:18
            Ingerencja w ludzki układ odpornościowy następuje u ciebie każdego dnia, na skutek stykania się z olbrzymią ilością antygenów.
            Nie ma żadnej epidemii autyzmu, są za to lepsze kryteria diagnostyczne. Sto lat temu autystyczne dziecko wpakowano by do ośrodka zamkniętego i kropka. Lekko autystyczne przeżyłoby życie jako "ta dziwna ciotka/wujek". Sama znam starszego człowieka, który ewidentnie ma niezdiagnozowanego Aspergera. Poza tym jest doskonałym lingwistą...
            Autyzm ma przede wszystkim pochodzenie genetyczne i to już udowadniano wielokrotnie, natomiast związek ze szczepionkami wykluczono, więc nie jesteś na bieżąco.
            Nic nie wiem o ciemnej liczbie powikłań, natomiast wiem o epidemii polio w latach 60, z której rodzice wyszli cało dzięki szczepionce (a ich znajomi z kamienicy - niezaszczepieni - nie...), o znajomym rodziny jeżdżącym na wózku po tejże epidemii. O kuzynce - dwa dni w śpiączce z powodu świnki i koleżankach z drużyny harcerskiej babci, które zaraziły się gruźlicą częstując się jabłkiem od chorego (przystojnego) kolegi. O dwóch siostrach prababci, które zmarły na błonicę. O wrocławskiej epidemii czarnej ospy, która tylko z powodu szczepień była stosunkowo łagodna (jak na czarną ospę oczywiście...).
            Ja bym tak sugerowała korzystanie z tego, co mamy, a nie czekanie na panaceum jakie wymyśli medycyna za sto lat. Stawka jest zbyt wysoka. Sorry.
            • apas13 Re: Masowe szczepienia 07.07.11, 18:26
              Kurcze, miałem napisać coś w tym stylu gdy przeczytałem powyższy post, ale Ty zrobiłaś to chyba najlepiej. Jeszcze raz brawa za rzeczowe postawienie sprawy! Pozdrawiam.
          • unhappy Re: Masowe szczepienia 07.07.11, 17:19
            royal_pl napisała:

            > Wpis niewątpliwie rzeczowy, ale celowo albo i nie przeszłaś do porządku dzienne
            > go nad faktem, że szczepionka to mimo wszystko ingerencja w ludzki układ odporn
            > ościowy, który może się objawiać dopiero po latach, więc tak naprawdę nie znamy
            > "ciemnej liczby" powikłań po szczepionkowych.

            To jest zwykłe straszenie. Zawsze można napisać, że coś będzie miało straszne konsekwencje po latach.

            >Nie da się wszak wykluczyć, że o
            > becna epidemia autyzmu nie jest wynikiem szczepień ani że szczepionki nie sprzy
            > jają rozwojowi niektórych nowotworów.

            Autyzm nie ma nic wspólnego ze szczepionkami. To już udowodniono falsyfikując hipotezę jakoby miał. Z nowotworami - warto żebyś dała linka do rzetelnego badania. Rak u chomików się nie liczy.
            • migg_fcd Re: Masowe szczepienia 07.07.11, 18:14
              > Autyzm nie ma nic wspólnego ze szczepionkami. To już udowodniono falsyfikując h
              > ipotezę jakoby miał.

              a dla zainteresowanych trochę więcej o tym, skąd się wzięła ta histeria, o nieetycznie postepującym kolesiu, który ją zaczął, i o badaiach, które sfalsyfikowały hipotezę o tym, że jakoby autyzm ma coś wspólnego ze szczepionkami.
              migg.wordpress.com/2009/04/09/wielka-wojna-wakefielda/
        • tymon99 Re: Masowe szczepienia 09.07.11, 03:29
          a która szczepionka do tych 80% jest w stanie się choć zbliżyć?
          • smartbonnie Re: Masowe szczepienia 09.07.11, 10:05
            W szczepionkach przeciwko śwince, o której właśnie pisałam, serokonwersja wynosi w zależności od szczepu do 100%. Przeciwtężcowa jest bardzo skuteczna, przeciwko WZW B też, chociaż twardych danych ci nie podam. Obydwie tracą na skuteczności z czasem, więc warto się doszczepiać, zwłaszcza jeżeli ktoś pracuje odpowiednio w ziemi i z krwią/wydzielinami ludzkimi. BCG dobija do 80% i jest uznawana za niedostatecznie skuteczną, chociaż i tak chroni przed większością polskich szczepów.
        • tymon99 Re: Masowe szczepienia 09.07.11, 17:55
          smartbonnie napisała:

          > ważna jest odporność populacyjna, a nie osobnicza.

          zgaduję, że nie masz dzieci?
          • smartbonnie Re: Masowe szczepienia 09.07.11, 23:48
            Nie powstałam przez fragmentację plechy, mam liczną rodzinę. Moja kuzynka nie została zaszczepiona przeciwko śwince, mój brat tak. Ta sama epidemia, ten sam wirus. Kuzynka spędziła w śpiączce kilka dni, a potem miała długą rehablitację. Brat nie zachorował i tyle. Rozumiem, że ktoś u ciebie w rodzinie miał silny odczyn poszczepienny - współczuję. Niestety, skutków ubocznych nie mają tylko "leki" homeopatyczne.
            • smartbonnie Re: Masowe szczepienia 09.07.11, 23:59
              A jak chcesz świeżyznę, to masz, rzucam cięzkimi przedmiotami:
              www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21034823
              www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21422281
              www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20578875
              Rozumiem, że śledzisz źródła, że jesteś specem, więc zrób sobie obiektywne review i tyle.
              W ogóle czemu akurat krztuśca się uczepiłeś? Bo akurat ta szczepionka jest gorsza, niż te na błonicę czy świnkę, czy dlatego, że uważasz, że to lekka choroba jest?
              • tymon99 Re: Masowe szczepienia 10.07.11, 06:09
                smartbonnie napisała:

                > W ogóle czemu akurat krztuśca się uczepiłeś?

                bo jest szczególnie interesujący.
            • smartbonnie Re: Masowe szczepienia 10.07.11, 00:10
              I jeszcze jedno - Pubmed jest rodzajem wyszukiwarki z artykułami naukowymi, jeżeli czegoś tam nie ma, to nie istnieje. Nie ma selekcji wg poglądów w Pubmedzie. Zwykle, jeżeli chcesz się obyć w jakiejś dziedzinie, czytasz kilka artykułów na dany temat, pisanych przez różne grupy. Jeżeli nie umiesz, a chcesz naprawdę rzetelnych informacji, to pomęcz osobę, która z tego korzysta. Z rodziny osobę. Ja nie mam aż takiej misji, żeby to dla ciebie robić.
              A jeżeli nawet temu nie ufasz i nie masz ku temu powodów osobistych, natomiast ufasz zbiorowej panice, to ręce opadają i lepiej nie wychodź z domu, bo cię jeszcze trafi meteoryt.
      • dr_pitcher Re: Masowe szczepienia 10.07.11, 07:03
        idonea napisała:

        > Nawet jeśli prawdopodobieństwo powikłań jest niskie, oznacza ono że na miliony
        > zaszczepionych te parę tysięcy będzie miało jakiś problem, czasem ciężki. Tacy
        > pechowcy w kategoriach "zdrowia publicznego" się nie liczą, ale dla rodziców i
        > samych poszkodowanych to jest gehenna, nawet jeśli w bardziej cywilizowanych kr
        > ajach dostaną od rządu odszkodowanie.
        > Nie można ludzi zmuszać do szczepień, zwłaszcza, że szczepionki nie daja 100% g
        > warancji odporności na daną chorobę.


        Srednio na 100,000 szczepien jest od 22-40 powiklan. Na milion okolo pieciu powaznych (nie do konca zwiazanych ze szczepieniami). Zatem nie przesadzajmy.
    • ahk4iepaiv8u gdy rodzice nie chcą szczepić 07.07.11, 14:30
      rodzicom w ryj, a dzieci na szczepienie. Byle kasa była.

      (-:
    • fleshless rzetelna wiedza? a gdzie jest ta rzetelna wiedza? 07.07.11, 14:36
      w ulotkach firmy, która sprzedaje szczepionki?

      może w histerycznej reklamie szczepionki, która odwołuje się do lęku rodziaca o dziecko?

      no gdzie jest ta wiedza?
      • dejot7 Re: rzetelna wiedza? a gdzie jest ta rzetelna wie 08.07.11, 11:20
        Niestety się z tobą zgodzę. Firmy farmaceutyczne są zupełnie nieobiektywne, bo im chodzi o zysk. A jak pokazała historia ogłoszenia przez ONZ pandemii ptasiej grypy tzw. "niezależni eksperci" często są tylko połowicznie niezależni, bo nie widzą nic złego w tym, że jedną ręka piszą opinie dla ONZ, a drugą biorą zlecenia od firm farmaceutycznych.

        Obecnie tak naprawdę nikt nie ma interesu w tym, aby ujawnić jaka jest skala komplikacji poszczepiennych. Firmy farmaceutyczne są wręcz zainteresowane, żeby tę skalę zaniżać i myślę, że lekarze nie maja ochoty walczyć z nimi w sądach za wpisanie do karty samego podejrzenia, że jakaś choroba wynika z powikłań poszczepiennych. Dlatego moim zdaniem statystyki są mocno niewiarygodne. Oczywiście nie wszystkie choroby dzieci biorą się ze szczepionek, ale te dane o przypadku jednym na milion są sprzeczne z tym co słyszę chociażby w kręgu moich znajomych i z ich opowiadań, jak lekarze bagatelizują problemy zdrowotne dzieci występujące bezpośrednio po zaszczepieniu. Dopiero gdyby były wiarygodne statystyki można by ocenić, czy ryzyko powikłań poszczepiennych jest rzeczywiście mniejsze od ryzyka zarażenia się samą chorobą. Ale takie wiarygodne statystyki mogłaby zrobić jakaś niezależne instytucja, która miałaby budżet większy, niż budżety na marketing wszystkich dużych firm farmaceutycznych, a takiej na razie nie znam.
      • smartbonnie Re: rzetelna wiedza? a gdzie jest ta rzetelna wie 08.07.11, 22:09
        www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/
        Se znajdź.
    • mm0427 Czemu rodzice nie chcą szczepić dzieci 07.07.11, 14:37
      ... w wyrazie ospa występuje słowo "spa" ... ;)

      A zupełnie poważnie: "ekologiczni" rodzice chyba nie biorą pod uwagę poziomu śmiertelności dzieci w czasach, gdy nie było szczepień, a świat miał jedynie do dyspozycji "naturalne" metody.

      • bonobono Re: Czemu rodzice nie chcą szczepić dzieci 07.07.11, 17:20
        To wszystko zależy jak leży. Zamiast rozpisywać się specjalnie coś dla was
        kefir2010.wordpress.com/2011/04/15/szczepionki-dalsze-kontrowersje/
        • unhappy Re: Czemu rodzice nie chcą szczepić dzieci 07.07.11, 17:26
          bonobono napisał:

          > To wszystko zależy jak leży. Zamiast rozpisywać się specjalnie coś dla was
          > kefir2010.wordpress.com/2011/04/15/szczepionki-dalsze-kontrowersje/

          Autor wpisu na tym blogu ma ogromny problem ze źródłami i dowodami swoich twierdzeń. Jest to dość typowe dla spiskowych paranoików. Czyli - kolejny blog w cyrkulacji copypast spiskowych bredni.
    • nufatek Czemu rodzice nie chcą szczepić dzieci 07.07.11, 14:41
      Kasa kasa kasa. To jedyne co usprawiedliwia szczepienia przed nie istniejącymi chorobami.OD 20-TU LAT NIE CHODZĘ DO LEKARZY
      • klara.zawada Re: Czemu rodzice nie chcą szczepić dzieci 07.07.11, 15:01
        Ale jaka kasa, człowieku!
        W takich wypowiedziach własnie widać ogrom ignorancji!

        po pierwsze szczepienia OBOWIAZKOWE DZIECI są bezpłatne dla rodziców.
        po drugie dorosły moze zdecydować o ryzyku jakie podejmuje tylko wobec siebie. czy dziecko przed wejsciem w dorosłośc zostanie powiadomione przez swojego rodzica na jakie choroby NIE zostało zaszczepione? Szczerze wątpię. A co się stanie, kiedy zarazi się jako dorosły od swojego dziecka, odrą zawleczoną z przedszkola i bardzo zdziwiony umrze z powodu powikłań?
        • tymon99 Re: Czemu rodzice nie chcą szczepić dzieci 09.07.11, 03:32
          klara.zawada napisał(a):

          > Ale jaka kasa, człowieku!
          > W takich wypowiedziach własnie widać ogrom ignorancji!
          >
          > po pierwsze szczepienia OBOWIAZKOWE DZIECI są bezpłatne dla rodziców.

          mądra klara naprawdę wierzy, że producenci szczepionek rozdają swój produkt za darmo??
      • q-ku ad "nie chodzę do lekarzy" 07.07.11, 15:04
        wyobrażam sobie stan Twojego uzębienia;-)
      • migg_fcd Re: Czemu rodzice nie chcą szczepić dzieci 07.07.11, 18:17
        > Kasa kasa kasa. To jedyne co usprawiedliwia szczepienia przed nie istniejącymi
        > chorobami
        nufatku, tylko jedna ludzka choroba, na którą jest szczepionka, już nie istnieje. to ospa prawdziwa. wyeliminowana dzięki SZCZEPIENIOM.
        pozostałe istnieją, nie zawsze w Europie, ale istnieją.

        ----------------------------------------------------
        migg.wordpress.com
    • q-ku nieszczepienie - zabobon 21. wieku 07.07.11, 15:00
      masa, z pozoru rozsądnych, ludzi ulega lękom i zabobonom, jakby to był 19. wiek

      "u sąsiada dziecko było zaszczepione a potem im się dom spalił a pies miał wściekliznę"
    • koala386 Czemu rodzice nie chcą szczepić dzieci 07.07.11, 15:14
      nieszczepione ,dożywotnio 100%- owo płatna opieka medyczna aż do śmierci.
    • gostuniop Czemu rodzice nie chcą szczepić dzieci 07.07.11, 15:39
      Rozumiem opór przeciwko różnym fajnym, trendy szczepionkom na choroby dziecięce, które kiedyś każdy po bożemu przechodził, a potem miał to z głowy.

      Ale nie chcieć szczepić dziecka na gruźlicę, która bynajmniej nie została zlikwidowana jest dość lekkomyślne...
      Co później z takim suchotniczym dzieckiem zrobi ta mama?
      Jak ktoś napisał - pod warunkiem deklaracji płatnego leczenia, choć obawiam się że jest to niekonstytucyjne albo jakieś tam.
      • unhappy Re: Czemu rodzice nie chcą szczepić dzieci 07.07.11, 17:23
        > Rozumiem opór przeciwko różnym fajnym, trendy szczepionkom na choroby dziecięce
        > , które kiedyś każdy po bożemu przechodził, a potem miał to z głowy.

        Nie KAŻDY bo niektórym przejść się nie udało. To zależy od choroby.

        Przykład: ospa wietrzna. Szczepienie nie jest obowiązkowe.
    • quant34 Czemu rodzice nie chcą szczepić dzieci 07.07.11, 16:21
      Po numerze jaki koncerny farmaceutyczne wespół z kilkoma skorumpowanymi urzędasami odstawiły w sprawie rzekomej pandemii A/H1N1, trudno się dziwić, że przybywa ludzi odmawiających szczepień swoich dzieci. Oczywiście istnieje zasadnicza różnica pomiędzy szczepionkami na odrę, tężec czy gruźlicę, a szczepionkami na siłę wciskanymi przez rozmaite korupcyjne układy, ale ludzie często nie rozumieją tej różnicy i wszystkie szczepionki wrzucają do jednego worka jako szkodliwe. Ciekawostką jest natomiast to, że akurat Polska była jednym z nielicznych krajów, które nie uległy histerii nakręconej w sprawie A/H1N1 i nie kupiły niepotrzebnych szczepionek, a mimo to także w Polsce znacząco wzrósł odsetek wrogów szczepień. Jednak w krajach takich jak Niemcy czy Francja, w które wydały miliardy na ten przekręt, wrogów szczepionek jest znacznie więcej. Takie są skutki korupcji na szczytach władzy, że cierpi bezpieczeństwo zdrowotne obywateli, którzy nie umieją odróżnić lipnej i szkodliwej szczepionki na ptasią grypę od szczepionek bezwzględnie potrzebnych.
      • dr_pitcher Re: Czemu rodzice nie chcą szczepić dzieci 07.07.11, 16:28
        Dzieki jak temu, jak mowisz, "numerowi" w Kanadzie miast umrzec na grype setki ludzi zmarlo okolo czterdziestu. Rzad Kanady wydal na szczepionki 1/10 tego co by stracil gdyby byla epidemia. Polska miala to szczescie, ze swinska grypa do niej nie dotarla. Ale na przyjazne wiatry nie zawsze mozna liczyc.
        • royal_pl Re: Czemu rodzice nie chcą szczepić dzieci 07.07.11, 16:53
          A ilu zmarło od szczepionki?
          • dr_pitcher Re: Czemu rodzice nie chcą szczepić dzieci 08.07.11, 04:47
            royal_pl napisała:

            > A ilu zmarło od szczepionki?

            Zero - podejrzewano jeden zgon ale w koncu wykluczono.
        • nazikomunista_back Re: Czemu rodzice nie chcą szczepić dzieci 07.07.11, 16:58
          Masz jakieś żelazne dowody na to, czy tak sobie pier'dolisz na podstawie ulotki producenta "szczepionki"? Ja mogę sobie popier'dolić o skuteczności butelek wody "pamiętających molekularnie", a nawet walnąć link do jakichś dętych "badań", żeby było wiarygodniej.

          Sprawa jest prosta: ilość ofiar (18tys., głównie w rejonach faktycznie pozbawionych służby zdrowia) nie usprawiedliwia nazwy "pandemia", a stopień bezczelności marketingu zadziwił cały świat. Przypomnę, że co roku z powodu grypy sezonowej w USA umiera 41tys. ofiar, a akcja Pandemia nosiła wszystkie cechy manipulacji.
          • dr_pitcher Re: Czemu rodzice nie chcą szczepić dzieci 08.07.11, 04:53
            To nie byl marketing firm farmaceutycznych. Wbrew pozorom ich zyski, zwlaszcza w przypadku szczepionek na grype sa nieznaczne. STad tez tak malo firm je produkuje. To rzady dmuchaja na zimne (czasem slusznie, czasem nie). Zgonow z powodu grypy nie mozan wyeliminowac (taka jej natura) ale mozna ograniczyc. U mnie w pracy (szpital) 80 procent ludzi sie zaczepilo, zachorowala z nich nieznaczna czesc (20 osob) i przebieg byl lagodny. Osiemnascie osob, ktore byly madrzejsze i sie nie szczepilo mialo znacznie powazniejszy przebieg choroby (do 6-ciu tygodni leczenia). Dwie z nich do tej pory maja klopoty ze zdrowiem.
            • quant34 Re: Czemu rodzice nie chcą szczepić dzieci 08.07.11, 19:41
              dr_pitcher napisał:

              > To nie byl marketing firm farmaceutycznych. Wbrew pozorom ich zyski, zwlaszcza
              > w przypadku szczepionek na grype sa nieznaczne.

              Kłamiesz aż się za Tobą kurzy. Opowiadasz coś tak skrajnie niedorzecznego, że zaczynam podejrzewać, że masz w tym jakiś interes. Tylko 3 firmy: Baxter, Roche i Novartis, sprzedały rządom kilkunastu krajów szczepionki przeciwko A/H1N1 o wartości ponad 20 miliardów dolarów. Jeżeli to są dla Ciebie "nieznaczne" zyski, to jakie są Twoim zdaniem znaczne? Żadna z powyższych firm nie produkuje ŻADNEGO innego preparatu generującego aż takie dochody. Przynajmniej było tak w roku 2010. Podsumowując, szczepionki przeciwko świńskiej grypie były najbardziej dochodowym produktem tych firm w roku 2010, więc nie opowiadaj bzdur.

              > U mnie w pracy (szpital) 80 procent ludzi sie zaczepilo, zachorowala z nich nieznaczna c
              > zesc (20 osob) i przebieg byl lagodny.

              Szpitale to zupełnie inna para kaloszy. Pracownicy służby zdrowia mają znacznie więcej powodów aby się zaszczepić, ale to nie oznacza, że zwykły zjadacz chleba ma robić to samo. Swoją drogą, powiadasz że pracujesz w szpitalu? No to jest całkiem prawdopodobne, że jednak coś masz z reklamowania produktów firm farmaceutycznych ;)

              > Osiemnascie osob, ktore byly madrzejsze
              > i sie nie szczepilo mialo znacznie powazniejszy przebieg choroby (do 6-ciu tygo
              > dni leczenia).

              Być może, ale to są jednak pracownicy szpitala - osoby narażone na szczególną ekspozycję na wirusy. Nie uogólniaj tego wniosku na wszystkich ludzi. Przykładowo: w Polsce przeciwko A/H1N1 zaszczepiła się garstka ludzi (głównie właśnie pracowników służby zdrowia), a jednak zgonów i powikłań spowodowanych świńską grypą było nieporównywalnie mniej niż tych spowodowanych zwykłą grypą sezonową. Coś o tym wiem, bo przeszedłem tę wersję grypy i bardzo dobrze ją wspominam. Ledwie stan podgorączkowy, bóle mięśniowe znacznie słabsze niż przy zwykłej grypie, choroba trwała także krócej niż w przypadku zwykłej grypy. Ciekawostka: chorując na zwykłą grypę musiałem zawsze brać zwolnienie. Świńska była tak łagodna, że mogłem nie przerywać pracy. Większość ludzi tak ją właśnie przechodziła - bez żadnych szczepionek. Jak więc widzisz, istnieje także druga strona medalu.
              • kzet69 Re: Czemu rodzice nie chcą szczepić dzieci 08.07.11, 20:17
                quant34 napisał:
                > Kłamiesz aż się za Tobą kurzy. Opowiadasz coś tak skrajnie niedorzecznego, że z
                > aczynam podejrzewać, że masz w tym jakiś interes. Tylko 3 firmy: Baxter, Roche
                > i Novartis, sprzedały rządom kilkunastu krajów szczepionki przeciwko A/H1N1 o w
                > artości ponad 20 miliardów dolarów. Jeżeli to są dla Ciebie "nieznaczne" zysk

                Quant odróżniasz obrót od zysku? A zyski na szczepionkach są dla firm naprawdę niewielkie, wysokie koszty produkcji i konieczność ( w przypadku wirusa grypy) corocznych kosztownych badań naukowych. Dlatego jedynie największe koncerny bawią się w produkcję szczepionek sezonowych.
                • quant34 Re: Czemu rodzice nie chcą szczepić dzieci 08.07.11, 21:03
                  kzet69 napisał:

                  > Quant odróżniasz obrót od zysku?

                  Odróżniam, ale masz rację - w tym przypadku to rzeczywiście był przychód, a nie czysty zysk. Jednak nie masz racji twierdząc, że zyski w tym przypadku były niewielkie. Po pierwsze, wymienione przeze mnie koncerny mają oddziały wyspecjalizowane w produkcji szczepionek i większość infrastruktury naukowo-badawczej stworzyły już dawno na użytek szczepionek przeciwko innym chorobom. Wszystkie te firmy opracowują co roku szczepionki przeciwko grypie sezonowej i robią to w oparciu o te same, dawno już wyposażone, laboratoria. Wirus A/H1N1 jest tylko wariantem wirusa grypy (mutacją), więc opracowanie szczepionki wymaga stosunkowo niewielkiego nakładu, ponieważ do większości prac wykorzystuje się już istniejącą technologię. Linii produkcyjnych zmieniać nie trzeba w ogóle - cały proces produkcyjny opiera się na infrastrukturze istniejącej od dawna. Podsumowując, koszty stworzenia tych szczepionek wcale nie były wysokie. Oczywiście i tak opiewały na miliony dolarów, ale zauważ, że przychód z ich sprzedaży wynosił już miliardy. To po pierwsze. Po drugie, czy koncernom opłacałoby się rozkręcać taką akcję gdyby spodziewane zyski były niewielkie? A akcję rozkręcono ponad wszelką wątpliwość, to już zostało ustalone przez szereg organów począwszy od komisji powołanych przez rządy Niemiec i Francji, na Radzie Europy kończąc. Z ustaleń tych wynika, że Baxter, Roche i Novartis przeprowadziły kampanię obejmującą zawieranie kontraktów z rządami (po raz pierwszy szczepionki przeciwko grypie sprzedawano wyłącznie rządom), ponadto wykazały się nadzwyczajną aktywnością na łonie WHO - jedynej światowej organizacji mającej prawo ogłosić pandemię. Stopień zaangażowania w wywołanie atmosfery histerii świadczy wymownie, że nie mogło chodzić o znikome zyski. Pamiętajmy, że to są firmy działające wedle prawideł rynku - zysk jest dla nich podstawowym kryterium planowania. Nie do pomyślenia jest scenariusz, w którym 3 koncerny stają na głowie aby wywołać zapotrzebowanie na produkt przynoszący znikomy zysk. Możesz być spokojny, że te 3 firmy zarobiły na "pandemii" krocie. Jeżeli Cię to interesuje, to w sieci dostępne są dane rejestrów handlowych prowadzonych dla tych spółek, gdzie możesz się zapoznać z ich sprawozdaniami finansowymi za rok 2010. Co prawda nie ma tam danych dotyczących struktury zysku (nie dowiesz się ile zarobili na tym, a ile na tamtym leku), jednak zauważysz, że wszyscy trzej najwięksi producenci szczepionek, właśnie w roku 2010 odnotowali wyraźną zwyżkę zysków w stosunku do lat poprzednich. Moim zdaniem to nie jest przypadkowa korelacja.
        • polprawdy Re: Czemu rodzice nie chcą szczepić dzieci 07.07.11, 23:28
          Poczytaj statystyki śmiertelności na tzw. zwykłą grypę, porównaj z 'pandemią' i nie bredź.
        • quant34 Re: Czemu rodzice nie chcą szczepić dzieci 08.07.11, 18:28
          dr_pitcher napisał:

          > Dzieki jak temu, jak mowisz, "numerowi" w Kanadzie miast umrzec na grype setki
          > ludzi zmarlo okolo czterdziestu.

          A na czym opierasz przekonanie, że bez szczepionek zmarłoby więcej? Tak się składa, że jest to założenie błędne, powielasz banialuki wciskane ludziom przez lobby farmaceutyczne. Instytut Kocha przeprowadził dokładne badania zarówno szczepionek, jak i zjadliwości wirusa A/H1N1. Wyniki są jednoznaczne: świńska grypa jest mniej groźna niż zwykła grypa sezonowa, zaś szczepionki z powodu adiuwantów są groźniejsze dla zdrowia niż sama choroba. W każdym kraju co roku umiera pewna liczba ludzi w wyniku powikłań zwykłej grypy, ale w przypadku świńskiej grypy liczba ta była w każdym kraju mniejsza. Wynika z tego jasno, że brak szczepionek nie zwiększyłby skali śmiertelności ponad tę spotykaną co roku. Wciąż natomiast trwają ustalenia na temat tego ilu ludzi zabiła sama szczepionka. Nie wiem jak to wygląda w Kanadzie, ale Rada Europy zarządziła śledztwo w sprawie korupcji przy zamówieniach szczepionek przeciwko A/H1N1. Jednym z wątków tego śledztwa jest skala śmiertelności spowodowana powikłaniami po podaniu szczepionek. Jakkolwiek lobby koncernów Roche i Novartis (główni producenci szczepionek) stają na głowie aby sprawę wyciszać, to większość specjalistów jest zdania, że szczepionki przeciwko A/H1N1 są groźniejsze od samego wirusa. Rząd Niemiec już oficjalnie to ogłosił, także władze Francji w końcu przyznały, że tak jest. Widać w Twojej Kanadzie chłopaki od Roche`a i Novartisa bardziej się postarali, skoro tak się tam chwali tę truciznę.
    • janek.it Czemu rodzice nie chcą szczepić dzieci 07.07.11, 17:09
      Nie dziwię się, że ludzie nie ufają lekarzom. Przychodzisz do takiego z dużą naroślą na szyi, a ten mówi, że to rak i że zostało ci pół roku życia.
    • elve Czemu rodzice nie chcą szczepić dzieci 07.07.11, 17:36
      odpowiadam na pytanie zawarte w tytule artykułu: bo są głupi.
    • boykotka Czemu rodzice nie chcą szczepić dzieci 07.07.11, 17:37
      Też słyszałam/czytałam opinię, że tak liczne szczepienia powodują u dzieci autyzm. Nie przypomnę sobie źródła mojej informacji, więc nie będę wchodzić z nikim w polemikę na ten temat.
      • elve Re: Czemu rodzice nie chcą szczepić dzieci 07.07.11, 17:45
        to fajnie, że czytałaś. nie powtarzaj bzdur.
    • tojasne przecież to oczywiste 07.07.11, 17:44
      Wielu rodziców ma tragiczne doświadczenia ze szczepieniami swych dzieci, które zostały zabite lub trwale okaleczone szczepionkami. Dzięki internetowi rodzice dzielą się doświadczeniami i korzystają z doświadczeń innych rodziców z całego świata, a także z bogatej wiedzy nt. szczepień oraz płynacych z nich zagrożeń. Rodzice też wiedzą, że wszystkie choroby, na które się szczepi dzieci, są dziś łatwo wyleczalne, lub już nie istnieją w naszym regionie, więc nie widzą potrzeby narażać swych zdrowych dzieci na poszczepienne kalectwo lub smierć. Wiekszość lekarzy jest calkowitymi ignoranatami w sprawie szczepień i powikłań poszczepiennych, i wie o nich tylko z propagandowych reklamówek koncernów farmaceutycznych. Żyjemy w XXI w, a szczepenia to medycyna XIX w. Mogą być przydatne w pojedyńczych przypadkach, gdy jedzie się do egzotycznych krajów, ale zupełnie zbędne dla wiekszości. Znacznie łatwiej i taniej jest dziś leczyć choroby zakaźne, niż trwałe kalectwo poszczepienne. Rodzice wiedzą, że na świecie są już miliony ciężko okaleczonych szczepionkami dzieci, którym nikt nie pomaga i które zostały skazane przez tzw. opiekę medyczną na nędzna wegetację. Obowiązkiem rodziców jest chronić swoje dzieci przed okaleczeniami i oni dobrze spełniają swój obowiązek. Żaden oplacany przez kartele farmaceutyczne lobbysta, nie ma w tej sprawie nic do gadania.
      • elve Re: przecież to oczywiste 07.07.11, 17:46
        podaj źródła swoich rewelacji albo cut the crap.
        • tojasne Re: przecież to oczywiste 07.07.11, 19:40
          Dla inteligentnych źródla są dostepne wszędzie, jesli ich nie potrafisz znaleźć, to raczej nie zabieraj głosu.
          • eruve.elen Re: przecież to oczywiste 07.07.11, 21:14
            "Wiem, ale nie powiem!" ;)
      • unhappy Re: przecież to oczywiste 07.07.11, 17:49
        tojasne napisał:

        > Wielu rodziców ma tragiczne doświadczenia ze szczepieniami swych dzieci, które
        > zostały zabite lub trwale okaleczone szczepionkami.

        Wielu czyli ILU?

        > Dzięki internetowi
        > rodzice dzielą się doświadczeniami i korzystają z doświadczeń innych rodziców z
        > całego świata, a także z bogatej wiedzy nt. szczepień oraz płynacych z nich za
        > grożeń.

        Dzięki Internetowi paranoicy mogą się wspierać w swojej chorobie. Większa część owej "wiedzy" to krążące w kółko brednie.

        > Rodzice też wiedzą, że wszystkie choroby, na które się szczepi dzieci,
        > są dziś łatwo wyleczalne, lub już nie istnieją w naszym regionie, więc nie wid
        > zą potrzeby narażać swych zdrowych dzieci na poszczepienne kalectwo lub smierć.

        Jest to kłamstwo. Choroby na które w Polsce obowiązkowo się szczepi NIE SĄ łatwo wyleczalne i/lub pozbawione możliwości groźnych powikłań. Wiatrówka jest. I się na nią obowiązkowo nie szczepi.

        > Wiekszość lekarzy jest calkowitymi ignoranatami w sprawie szczepień i powikł
        > ań poszczepiennych, i wie o nich tylko z propagandowych reklamówek koncernów fa
        > rmaceutycznych.

        Oczywiście. Bo prawdziwa wiedza płynie wyłącznie z blogów paranoików straszących się nawzajem.
        • tojasne Re: przecież to oczywiste 07.07.11, 19:51
          W krajach wysoko rozwinietych żyją juz miliony nieszczepionych na nic dzieci i są to najzdrowsze osoby pod słoncem. Tam szczepiona zgodnie z kalendarzem jest najwyżej 1/3 dzieci. Badania wykazały tez, że umieralność niemowlat jest tym większa im wiecej otrzymują one szczepionek.

          Masz prawo siebie i swoja rodzinę szczepić nawet milionem szczepionek (co zalecają kartele farmaceutyczne) , tylko nie narzucaj szczepionkowego terroru wszystkim. Tylko o to tu chodzi, o wolnośc decydowania o sobie i swoich dzieciach. Przekupieni lekarze-lobbyści udowodnili, ze są dziś tylko agentami reklamowymi korporacji farmaceutycznych, a nie opiekunami pacjentów. Ludzie to widzą i stracili do nich zaufanie. To są niewygodne fakty, od których nie uciekniesz.
          • eruve.elen Re: przecież to oczywiste 07.07.11, 21:19
            Przekupieni lekarze-lobbyści udowodnili, ze są dziś tylko agentami reklamowymi korporacji farmaceutycznych, a nie opiekunami pacjentów.

            Dziś? A za PRLu, przy wszystkich tych samych obowiązkowych szczepieniach, też byli agentami zachodniego lobby farmaceutycznego? Ciekawa koncepcja.

            Nie rób ludziom wody z mózgu.
          • smartbonnie Re: przecież to oczywiste 07.07.11, 21:40
            Masz, krztusiec w Kalifornii. Przyczyna - niedostateczne zaszczepienie dzieci, z powodu odmowy szczepionek przez rodziców. Naaaajzdrowsze dzieci pod słońcem, raz. Fakty i dane, a nie histerie.
            abcnews.go.com/Health/ColdandFlu/whooping-cough-epidemic-california-lax-vaccination-blame/story?id=11000305
            • tymon99 Re: przecież to oczywiste 09.07.11, 03:39
              masz, krztusiec w krakowie. zapomnieli powiedzieć, że szczepionka działa jakieś.. dwa lata. w porywach do pięciu. ostatnią dawkę dostaje się mając lat.. sześć. w dodatku lekarze nie potrafią krztuśca rozpoznać (bo przecież, skoro są szczepionki, to studentów się o nim nie uczy).
              • smartbonnie Re: przecież to oczywiste 09.07.11, 10:14
                Po wszystkich dawkach dziesięć lat, przypominająca daje następne dziesięć. Nie jest taka zła, zważyszy, że niemowlęta bardzo ciężko to przechodzą. Przypadki, o których słyszałam, roznosiły właśnie nieszczepione dzieci na dzieci, które były za małe na szczepienie.
                Na stronie szczepienia.pzh.gov.pl/ masz pełne informacje razem z ryzykiem powikłań. Nikt niczego nie ukrywa.
                • tymon99 Re: przecież to oczywiste 09.07.11, 18:16
                  może - zamiast klepać powtarzane za urzędnikami komunały - jakiś artykuł o krztuścu w miarę świeży przeczytasz?
          • agent.orange Re: przecież to oczywiste 08.07.11, 00:50
            > W krajach wysoko rozwinietych żyją juz miliony nieszczepionych na nic dzieci i
            > są to najzdrowsze osoby pod słoncem. Tam szczepiona zgodnie z kalendarzem jest
            > najwyżej 1/3 dzieci. Badania wykazały tez, że umieralność niemowlat jest tym
            > większa im wiecej otrzymują one szczepionek.

            Nie wiem, czy USA jest rozwiniete czy nie, ale tutaj w Colorado jest duzo przypadkow krztusca. A szczepionki mozna kupic w supermarkecie, w Safeway'u.
          • dr_pitcher Re: przecież to oczywiste 08.07.11, 04:56
            jasne:
            te fakty czerpiesz chyba z sufitu. W cywilizacji szczepi sie wiekszosc dzieci. A rowniez i doroslych.
      • kzet69 Re: przecież to oczywiste 08.07.11, 20:03
        tojasne napisał:

        > Wielu rodziców ma tragiczne doświadczenia ze szczepieniami swych dzieci, które
        > zostały zabite lub trwale okaleczone szczepionkami. Dzięki internetowi
        > rodzice dzielą się doświadczeniami i korzystają z doświadczeń innych rodziców z
        > całego świata,

        Czyli Radio Erewań

        Rodzice też wiedzą, że wszystkie choroby, na które się szczepi dzieci,
        > są dziś łatwo wyleczalne, lub już nie istnieją w naszym regionie, więc nie wid
        > zą potrzeby narażać swych zdrowych dzieci na poszczepienne kalectwo lub smierć.

        I D I OT K A

        Wiekszość lekarzy jest calkowitymi ignoranatami w sprawie szczepień i powikł
        > ań poszczepiennych, i wie o nich tylko z propagandowych reklamówek koncernów fa
        > rmaceutycznych.

        TY ZA TO POSIADASZ WIEDZĘ TAJEMNĄ NIEDOSTĘPNĄ LEKARZOM...

        Żyjemy w XXI w, a szczepenia to medycyna XIX w.

        Twoja wiedza jest na poziomie XIX wieku...

        Znacznie łatwiej i taniej jest dziś leczyć choro
        > by zakaźne, niż trwałe kalectwo poszczepienne.

        I D I O T K A

        Rodzice wiedzą, że na świecie
        > są już miliony ciężko okaleczonych szczepionkami dzieci, którym nikt nie pomaga
        > i które zostały skazane przez tzw. opiekę medyczną na nędzna wegetację.

        Z Radia Erewań?

        Żaden oplacany przez kartele farmaceutyczne lobbysta,
        > nie ma w tej sprawie nic do gadania.

        Czyli spisek rządzi światem... OK A teraz poproś swego psychiatrę o mocniejsze pigułki bo te dotychczasowe na twoją paranoje urojeniową już nie działają
    • powrozowy Wszystko fajnie, ale jak dziecko zachoruje 07.07.11, 18:27
      To rodzice po pierwsze powinni w calosci sami pokrywac koszta leczenia i odpowiadac przed sadem za spowodowanie trwalego uszczerbku na zdrowiu dziecka.
      A poza tym to jestem za uznaniem ich prawa do odmowy szczepien.
      • tojasne Re: Wszystko fajnie, ale jak dziecko zachoruje 07.07.11, 19:38
        Ależ rodzice sami ponosza koszta leczenia swych dzieci i placą na ubezpieczenie, ktore je czesciowo pokrywa. Lepiej i taniej płacic przez tydzien-dwa koszta leczenia choroby zakaźnej, niż przez cale życie koszta opieki nad poszczepienną kaleką, które idą w miliony.
        • powrozowy Re: Wszystko fajnie, ale jak dziecko zachoruje 07.07.11, 20:09
          A jak sie leczy dziecko, ktore zachorowalo na chorobe Haine- Medina?
          pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Polio_sequelle.jpg&filetimestamp=20050705002715
          • ant0nik Re: Wszystko fajnie, ale jak dziecko zachoruje 08.07.11, 02:28
            Obecnie chorobe polio roznosza w Afryce i Azji doustne szczepionki z aktywnymi wirusami.
            • pampuh Choroba polio 08.07.11, 17:41
              Obecnie w Afryce chorobe polio roznosza czarne brudasy, ktore nie znaja podstawowych zasad higieny. W Europie i Ameryce Pn choroba polio nie isnieje , gdyz zostala wytepioan calkowiecie dzieki regularnym i obowiazkowym szczepieniom.
    • cieple.kluski Czemu rodzice nie chcą szczepić dzieci 07.07.11, 19:47
      a wujek mojego dziadka zlamal noge kiedy szedl na szczepienia... jak widac,szczepionki sa niebezpieczne dla organizmu. i basta.
    • kibic_rudego Stop komunie ! Rodzice odpowiadają za dzieci ! 07.07.11, 21:29
    • tcwtcw Czemu rodzice nie chcą szczepić dzieci 07.07.11, 21:48
      To moze kilka rzeczowych argumentow:
      - ktos napisal "czlowieku jaka kasa, szczepionki sa bezplatne" - ty wez czlowieku sie obudz i pomysl przez chwile jaka glupote palnales; nasz rzad kupuje te szczepionki z naszych podatkow od wielkich prywatnych koncernow farmaceutycznych, a zna ktos wielki koncern, ktory nie chce zarobic jak najwiecej ? i nie dziwi was fakt, ze do tego jeszcze te koncerny chcialy ostatnimi czasy przerzucic odpowiedzialnosc za poszczepienne powiklania na rzady, ktorym sprzedaja szczepionki ?
      - nastepna sprawa - cos czego koncerny bardzo nie chca, abyscie zobaczyli: popatrzcie na wykresy umieralnosci na choroby, na ktore kaza nam sie szczepic, ale nie w przeciagu ostatnich 20-30 lat tylko w okresie ostatnich 100lat. Wzrost higieny zycia, dostep do lekow, do swiezej wody, budowa systemow kanalizacyjnych - to wszystko naturalnie wyniszczalo wirusy w takim samym stalym tempie od stu lat !!! Ktos bystry w koncernie farmaceutycznym zauwazyl to w pore i z sukcesem zaczal na tym zarabiac wprowadzajac szczepionki, "dzieki ktorym pozbylismy sie chorob i zrobily tyle dobrego (sicc!). Zeby nie byc goloslownym: childhealthsafety.wordpress.com/graphs/
      - i ostatnia sprawa: dlaczego co jakis czas w regionach gdzie wyszczepialnosc osiaga poziom 98-99% wciaz wybuchaja epidemie chorob, na ktore bylo szczepione dane spoleczenstwo ?
      Na koniec uwaga: nie jestem zagorzalym przeciwnikiem szczepionek, uwazam jednak, ze obowiazkowym program szczepien musi byc zweryfikowany, ilosc szczepien ograniczona, a przede wszystkim czas rozpoczecia szczepien powinien sie rozpoczynac nie w chwili narodzin, a po osiagnieciu 2 lat przez dzieci (jak to madrze zrobila Japonia).
      Zwolennikom szczepien proponuje obejrzec ten film: Tekst linka
      • tcwtcw Re: Czemu rodzice nie chcą szczepić dzieci 07.07.11, 21:54
        Przepraszam pierwszy link byl niepoprawny, TEN jest ok.
      • mapokl Re: Czemu rodzice nie chcą szczepić dzieci 08.07.11, 00:58
        tcwtcw napisał:

        > (...)i nie dziwi
        > was fakt, ze do tego jeszcze te koncerny chcialy ostatnimi czasy przerzucic od
        > powiedzialnosc za poszczepienne powiklania na rzady, ktorym sprzedaja szczepion
        > ki ?

        Szczepienia kosztują, jakoś nikt nie chce w tym kapitalizmie nic za darmo robić. A ze świńską grypą koncerny(właściwie to 2 koncerny + WHO) trafiły sobie w stopę. Ale jak kilku piekarzy zacznie oszukiwać i naciągać klientów to nie znaczy, że powinniśmy przestać kupować chleb.

        > - nastepna sprawa - cos czego koncerny bardzo nie chca, abyscie zobaczyli: popatrzcie na wykresy umieralnosci na choroby, na ktore kaza nam sie szczepic, ale nie w przeciagu ostatnich 20-30 lat tylko w okresie ostatnich 100lat. Wzrost higieny zycia, dostep do lekow, do swiezej wody, budowa systemow kanalizacyjnych - to wszystko naturalnie wyniszczalo wirusy w takim samym stalym tempie od stu lat !!!
        Zdajesz sobie sprawę z tego, że pierwsze szczepionki pojawiły się na początki XIX wieku (czyli 200 lat temu). Oczywiście, że rozwój medycyny i wzrost jakości opieki zdrowotnej zmniejszył zachorowalność. Jakby mogło być inaczej? Ale nie zaprzeczane jest, że wiele chorób (Krztusiec, Tężec) zostało dopiero wyraźnie ograniczonych po wprowadzeniu obowiązkowych szczepień. Nie każde wirusy zabije mydło czy częste mycie, a leczenie chorób na które w Polsce są obowiązkowe szczepienia jest nie tylko trudne, ale i śmiertelność jest znaczna.


        > - i ostatnia sprawa: dlaczego co jakis czas w regionach gdzie wyszczepialnosc o
        > siaga poziom 98-99% wciaz wybuchaja epidemie chorob, na ktore bylo szczepione d
        > ane spoleczenstwo ?

        O jakich chorobach mówisz? Szczepienie w przypadku wielu chorób nie gwarantuje całkowitej odporności, jedynie ją podwyższa. Jeżeli organizm jest wycieńczony(np. głód) to odporność spada. Szczepionka podnosi twoją odporność o 40% a wycieńczenie obniża ją o 60%.

        > Na koniec uwaga: nie jestem zagorzalym przeciwnikiem szczepionek, uwazam jednak
        > , ze obowiazkowym program szczepien musi byc zweryfikowany, ilosc szczepien ogr
        > aniczona, a przede wszystkim czas rozpoczecia szczepien powinien sie rozpoczyna
        > c nie w chwili narodzin, a po osiagnieciu 2 lat przez dzieci (jak to madrze zr
        > obila Japonia).

        Bez przesady, W Polsce obowiązkowo szczepisz się tylko na 10 chorób z których każda jest wysoko śmiertelna lub ma trwałe powikłania. Nie wiem o Japonii, ale szczepi się noworodki ponieważ właśnie ryzyko zachorowania na nie przez dzieci do 3 lat lub zaszczepienie w tym wieku daje najlepsze skutki. Zwróć uwagę, że w przypadku większości szczepień przeprowadza się je kilkukrotnie, by uzyskać właściwą odporność. No i co chcesz osiągnąć przez podniesienie tego wieku do 2 lat, poza uzyskaniem popularności u niektórych niezbyt rozgarniętych rodziców?
    • jedynywieszczu Czemu rodzice nie chcą szczepić dzieci 07.07.11, 21:55
      Oto moja opinia:

      Szczepienia to zdaje się jeden z największych przekrętów w naszych czasach.
      Wielki biznes, a może i zaplanowana eugenika.
      Wszakże głównymi propagatorami szczepień po II wojnie światowej byli naziści i SS-mani na usługach wielkiej finansjery i korporacji chemicznych i farmaceutycznych.
      "Lekarze" którzy wykonywali okropne doświadczenia na ludziach już kilka lat po wojnie siedzieli w radach nadzorczych korporacji farmaceutycznych. Wystarczy przejrzeć oficjalne strony internetowe.
      Prawnik Hitlera ,nazista nienawidzący Polaków Walter Hallstein został głównym propagatorem Unii Europejskiej,,,jakoś cisza o tym w mediach.
      Czy mieści się Wam to w głowie w ogóle????
      Książę Bernhard - SS-man, wielki przekrętas, pracujący dla IG FARBEN, korporacji, która wywołała II wojnę światową (są na to niezbite dowody!) powołał do życia tzw. Grupę Bildenberg i na pierwszym spotkaniu wymyślili sobie wspólnie z bankowcami UE.
      Plan był prosty
      Nie udało nam się podbić świata poprzez "miecz", to zrobimy poprzez "dług"
      Dowody ponad wszelką wątpliwość można wyszukać tutaj
      www.profit-over-life.org/international/polski/main.html
      Ludzie poświęcili swoje życie żeby nas ostrzec, więc nie powinniśmy tego bagatelizować.
      Jeśli przejdziemy obojętnie, wtedy historia się powtórzy.
      Żyjemy Panowie i Panie w pierd....m matrixie.
      Jeśli ktoś ma wątpliwości niech sam bada ten temat.
      Jeśli ktoś jest fujara niech wyciąga dalej łapę pod igłę.
      ludzie, którzy odważnie mówią o tych zagadnieniach najczęściej mają złamane kariery i życie.
      Lekarze, którzy mają jeszcze "otwarte umysły" i jakiekolwiek resztki ludzkich odruchów, (zamiast odruchów sięgania po kopertę), są przemilczani w mediach.
      Temat jest złożony, ale jak powiedział twórca prawa Solon:

      "Każdy kto unika polemiki jest bandytą"

      dr. W.B. Clarke:
      "Rak był praktycznie nie znany dopóki nie zaczęto wprowadzać szczepień na krowiankę.
      Miałem do czynienia z około 200 przypadkami raka i NIGDY nie odnotowałem przypadku raka u niezaszczepionej osoby! W zasadzie obecnie nie wiemy jak wygląda niezaszczepiona osoba. Każde badanie w tym względzie będzie w przyszłości bardzo utrudnione, czy wręcz nie możliwe. Należy wtedy wrócić do badań wykonywanych przed latami"

      Najlepsze wykłady na temat tych pseudodoktorków od szczepień robi Dariusz Kwiecień.
      Podąża śladami niegodziwców przez wiele krajów na świecie.
      Udowodnił ponad wszelką wątpliwość, że "spadkobiercy" Hitlera mają się dobrze i dowodzą największymi korporacjami farmaceutycznymi na świecie, w tym również w Polsce.
      Ostatnio miał nalot ABW oraz podczas powrotu z ostatnich wykładów ciężarówka rozwaliła cały bok w jego aucie.
      Mało tego!
      W Teleexpresie pokazywali, że chcą go aresztować za posiadanie jakiś tam starych militariów, które kolekcjonuje ..SIC!

      Ludziska pobudka!!!!!

      GDZIE JEST SEDNO I GENEZA WSZELKICH PROBLEMÓW????

      Sataniści biorą się za Danię
      wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Potezna-burza-w-Kopenhadze-cenne-probki-zniszczone,wid,13577889,wiadomosc.html
      biorą się za Egipt
      tvp.info/informacje/swiat/nasiona-z-egiptu-zakazane-w-ue/4831021
      Dlaczego Dania to wszyscy wiemy, ale dlaczego Egipt???
      też powinno być jasne....
      biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/526201,egipt_nie_potrzebuje_pomocy_mfw_i_banku_swiatowego.html
      "Nie spotkałem jeszcze nikogo kto mógłby, z użyciem logiki i podaniem powodów usprawiedliwić fakt pożyczania przez Rząd Federalny swoich własnych pieniędzy. Jestem pewien, że nadejdą czasy gdy ludzie będą się domagać by to się zmieniło. Wierzę, że nadejdą czasy w tym kraju, gdy obarczą winą ciebie i mnie i każdego związanego z Kongresem za bezczynność i pozwalanie na to, by tak idiotyczny system trwał."
      Wright Patman (1928-1976), kongresman z ramienia Partii Demokratycznej, szef komisji ds. bankowości i finansów w latach 1963-75.

      a jak jest w Polsce :)
      www.nbportal.pl/pl/np/animacje/prezentacje/system_bankowy/mechanizm-kreacji
      tak samo :)

      i jak ma być dobrze na świecie????
      "Nowoczesny system bankowy robi pieniądze z niczego. Ten proces jest prawdopodobnie najbardziej zdumiewającą sztuczką iluzjonerską, jaką kiedykolwiek wynaleziono. Bankowość została poczęta w niegodziwości i urodzona w grzechu. Bankowcy rządzą Ziemią. Odbierzcie im ją lecz zostawcie władzę kreowania pieniędzy, a w mgnieniu oka stworzą ich wystarczająco dużo, by kupić ją ponownie…
      Zabierzcie im tę ogromną władzę, a wszystkie ogromne fortuny jak moja znikną. A powinny zniknąć, aby ten świat mógł być lepszy i żyło się w nim szczęśliwiej. Jeśli jednak dalej chcecie być niewolnikami banków płacąc koszty własnego niewolnictwa, to pozwólcie im nadal tworzyć pieniądze i kontrolować kredyty."
      Sir Josiah Stamp, dyrektor Banku Anglii w latach 1928-41 (ówcześnie znany jako drugi najbogatszy człowiek Anglii).

      Sami wyciągnijcie wnioski i poszukujcie prawdy
      Co do najbliższych wyborów mam przesłanie:

      "Zanim kontrola nad emisją pieniędzy i kredytu nie zostanie przywrócona rządowi i uznana za jego nadzwyczajną i świętą odpowiedzialność, wszystkie dyskusje na temat niezależności parlamentu i demokracji są puste i daremne… Kiedy naród odrywa się od kontroli nad własnym kredytem, nie ma znaczenia kto tworzy w państwie prawo… Lichwa poza kontrolą zniszczy każde państwo."
      William Lyon Mackenzie King (1874-1950), premier Kanady, który znacjonalizował Bank of Canada.

      DOBREJ NOCY!!!!!!
      • quant34 Re: Czemu rodzice nie chcą szczepić dzieci 08.07.11, 19:53
        Wszystko super, odpowiedz jednak na jedno proste pytanie: po co owi spadkobiercy Hitlera mieliby truć ludzi szczepionkami wywołującymi raka? W jaki sposób takie działania mają komukolwiek dać władzę nad światem? Hitler to co innego - on podbijał terytorialnie i fizycznie eliminował wrogów. Jaki jest jednak sens działań, które opisujesz? Gdyby szczepionki zabijały na miejscu - w porządku miałoby to sens (jakkolwiek na dłuższą metę byłoby to nieopłacalne dla spiskowców, bo w końcu ktoś musi na nich pracować). Ale zaszczepiać ludziom raka? Po co?
        • zap0lny Nie rozumiesz, czy udajesz? 10.07.11, 00:30
          Chodzi o to, zeby wszystkich zdrowych zamienic szczepionkami w chronicznie chorych i potem leczyc ich przez cale zycie drogimi lekami i na tym zarabiac, oraz zeby spowodowac ich wczesne zejscie z powodu raka. To jest glowny cel szczepien.
          • unhappy Re: Nie rozumiesz, czy udajesz? 10.07.11, 02:16
            > Chodzi o to, zeby wszystkich zdrowych zamienic szczepionkami w chronicznie chor
            > ych i potem leczyc ich przez cale zycie drogimi lekami i na tym zarabiac, oraz
            > zeby spowodowac ich wczesne zejscie z powodu raka. To jest glowny cel szczepien
            > .

            zap0lny, p0ciecha - mało inteligentny trolling. Powinniście wrzucać jakieś linki. Najlepiej do prac badawczych na Uniwersytecie Youtube. Bo tak na pusto to można wymyślić dowolną teorię spiskową (są nawet generatory do tego) - całkiem bez wysiłku. Może jednak wypadałoby się trochę bardziej postarać :D
    • bzykajacyhamster Opanujcie sie ludziska! 07.07.11, 22:46
      Mnie tam faszerowano szczepionkami za komuny i jakos zyje. Choc przyjaciele mowia, ze wygladam na zdrowo walnietego. To moze po tych szczepionkach! ;)
      A rodzicom, ktorzy nie szczepia swoich dzieci zycze aby ich pociechy nie zapadly nigdy na grozne choroby zakazne. Dopiero wtedy bedzie dramat.
      Ja tam szczepie swoje dzieci miedzy innymi z mysla o zdrowiu innych. Nie zaszczepilem ich tylko niesprawdzona szczepionka na swinska grype bo uznalismy z zona, ze jak dla nas to troche za krotka ja sprawdzano.
      A Wy ludzie to nie wierzcie tak we wszystko co pisza. I co mowia w telewizji.
      Ja wyrzucilem telewizor dawno temu :D Powaznie...)Pozdrawiam.
    • vonbingen Czemu rodzice nie chcą szczepić dzieci 08.07.11, 00:33
      Zaryzykuję jednak parę uwag dalekich od urzędowego oświeceniowego optymizmu prezentowanego tu przez niektórych Przedmówców:

      Jeżeli szczepionki są tak skuteczne, to po cholerę powtarzane co kilka lat obowiązkowo w szkołach próby tuberkulinowe (ongiś, nie wiem jak teraz), a w czasach PRL dodatkowo obowiązkowe okresowe zdjęcia RTG klatki piersiowej, na które mogła człowieka doprowadzić milicja? Dlaczego - jak ktoś się zgłosi z zababraną ziemią raną na ostry dyżur chirurgii to pytają go o szczepienie przeciwko tężcowi, a jak było robione dawno, to jest traktowany jak osoba nieszczepiona i dostaje anatoksynę z antytoksyną? Bo wszystkie szczepionki grzecznie działają, a ten tężec to taka świnia, że po kilku latach wyparowuje?

      Poproszę o wyniki badań na reprezentatywnych próbach populacji np. 60-, 50- i 40-latków: wykazanie obecności odporności przeciwko chorobom "szczepionkowym", wykazanie, że takie, a nie inne miano przeciwciał wystarczy do ochrony przed daną chorobą i wreszcie - potwierdzenie obecności u osób szczepionych pół wieku temu sławnych limfocytów T helperowych, "komórek pamięci". Czy my coś w ogóle wiemy na temat odległej skuteczności populacyjnej programów masowych szczepień?

      I proszę mi nie mówić, że dowodem skuteczności szczepionek jest brak chorób "szczepionkowych" w populacji, bo żyjemy w nieporównywalnie innych warunkach socjalnych i higienicznych. Dane prekursora CDC z XIX-wiecznych Stanów Zjednoczonych wskazywały spadek zachorowalności na niektóre choroby "szczepionkowe" zanim wprowadzono programy szczepień. Był on spowodowany stopniową poprawą warunków bytowych w II połowie XIX w.

      Warto zwrócić uwagę na chronologię zdarzeń: szczepienia upowszechniły się przed erą antybiotyków, a tym bardziej - leków przeciwwirusowych (pierwsze zastosowanie penicyliny w medycynie: 1940, brytyjski policjant, który zaciął się przy goleniu i wpadł w posocznicę). A zatem: jeżeli alternatywą była śmierć lub poważne kalectwo - nikt szczepionek nie kwestionował. Teraz medycyna stoi na zupełnie innej pozycji. Epidemia krztuśca w Kalifornii mało mnie wzrusza, zmartwiłabym się, gdyby UMIERALNOŚĆ mieli na poziomie XIX wieku. Ale wtedy byłaby to sprawa dla prawników (jakaś wyjątkowa nieudolność lekarzy, albo rodzice, którzy odmówili leczenia swoich dzieci).

      Dane o działaniach niepożądanych szczepionek powinny gromadzić lokalne Sanepidy. A to oznacza, że każdy rodzic w momencie zaszczepienia dziecka powinien dostawać do łapki formularz umożliwiający mu zgłoszenie wszystkiego, co zaobserwuje u dziecka w związku ze szczepionką, z nalepioną w nagłówku serią i nazwą szczepionki. Te dane, w odniesieniu do szczepionek obowiązkowych powinny być obowiązkowo rejestrowane, analizowane statystycznie i publikowane, choćby dlatego, że jako podatnik mam prawo wiedzieć, czy to, co finansuję innym jest dla nich bezpieczne.

      Jeżeli prof. Mozer-Lisewska deklaruje, że w ciągu kilkunastu lat pracy w ośrodku najwyższego stopnia referencji widziała jeden przypadek poważnego odczynu poszczepiennego, to znaczy, że szczepionki mają korzystniejszy profil bezpieczeństwa od aspiryny i mogą być sprzedawane z automatów w supermarketach razem ze Snickersami i Coca-Colą.

      Ogólnie rzecz biorąc, pewien niedosyt Evidence Based Medicine tu odczuwam.

      Jak ktoś ma takie dane - niech powie, gdzie szukać.
      • ant0nik tysiace zgonow i setki tysiecy ciezkich powiklan 08.07.11, 02:18
        poszczepiennych zarejestrowanych w ogolnie dostepnej amerykanskiej bazie danych. W badaniu po szczepieniach DTaP, umieralnosc niemowlat wyniosla ok 1 na 1000. I to jest pogrom! I co ciekawe, dane te podaje firmowa ulotka do szczepionki. A wiec firmy ostrzegaja, przed zagrozeniem ze strony szczepien, ale przekupieni lobbysci reklamuja je ukrywajac dowody tych zagrozen.

        wonder.cdc.gov/vaers.html
        • ant0nik Re: tysiace zgonow i setki tysiecy ciezkich powik 08.07.11, 02:19
          www.nvic.org/NVIC-Vaccine-News/May-2011/In-Memoriam--Infant-Deaths---Vaccination.aspx
      • smartbonnie Re: Czemu rodzice nie chcą szczepić dzieci 08.07.11, 22:52
        Mogę wyszukać dane o spadku odporności razem z wiekiem, chociaż męczy już mnie ta dyskusja. Szczepionka BCG nie ma wysokiej skuteczności, a szczepy w Stanach w ogóle się nie kwalifikują, dlatego tam się nie szczepi BCG. Powodem jest "starość" tej szczepionki, prątki się zmutowały i pozmieniały. Na dniach ma wychodzić nowa, ale jeszcze jej nie przetestowano, więc na razie mamy taką ochronę, jaka jest, czyli lepszy rydz niż nic. Gruźlica to nic zabawnego; szkoda, że zrezygnowano z RTG i namawiam do zrobienia sobie jednego raz na jakieś dziesięć lat.

        Odporność na tężec spada po 10-12 latach od szczepienia, podobnie inne szczepionki często potrzebują dawki przypominającej (krztusiec, błonica, świnka). Ja z racji zawodu byłam szczepiona i doszczepiana na żółtaczkę typu B - po pięciu latach miano przeciwciał spada, po doszczepieniu trzyma się jeszcze lat kilkanaście. Szczepionki dziecięce to program minimum, który pozwala zabezpieczyć najsłabszych i przerwać transmisję choroby. W razie wybuchu epidemii np. dyfterytu (10% śmiertelności), czego nikomu nie życzę, na pewno wystąpiono by z programem doszczepiania. A to się może zdarzyć, bo w Rosji gruźlica, dyfteryt itp. nadal szaleją sobie w najlepsze.
        Krztusiec nie jest już aż tak często śmiertelny, ale kasłanie przez kilka miesięcy i hospitalizacje pod tlenem to nic przyjemnego.
        Ja nikomu nie życzę nawet takiej "łagodnej" triady, którą sama przechorowałam - kolejno świnki, różyczki i ospy wietrznej (wszystkie ciężko, po każdej z nich miałam dwutygodniowe zapalenie oskrzeli). Byłam zresztą dzieckiem doszczepianym nieobowiązkowo, szczepionką tzw. bronchovaxum (?) bo jak się ma do 12 roku życia 7 zapaleń oskrzeli i 1 zapalenie szczytów płuc, to coś z tym trzeba zrobić.

        Fakt, że ludzie są niedoinformowani, bo z drugiej strony są lekarze - zapracowani po uszy albo wypaleni i pięćdziesiąt razy dziennie stykający się z pacjentami, którzy olewają leczenie.
        morfeusz.blox.pl/html - siup, tutaj punkt widzenia lekarza.
        Psim obowiązkiem ministerstwa powinna być publikacja stosownych raportów.

        Ogólnie wszystkie twarde dane, jakich się dopominasz, leżą sobie w publikacjach źródłowych w Pubmedzie. Ciężkie sa do czytania, fakt, dlatego gdzieś w poście powyżej zasugerowałam męczenie znajomych lekarzy i biologów. Każdy ma jakiegoś, kształci się ich u nas za dużo.

        Z wysokim poziomem nieufności trzeba by pewnie sobie zrecenzować kilka publikacji z różnych ośrodków badawczych, w końcu oni się weryfikują wzajemnie, a wierz mi, że mają po co, bo to konkurencja. Zanim szczepionka trafi do "koncernów farmaceytycznych" robią ją naukowcy, a to taka nieposłuszna, okropna grupa ze złymi manierami i skłonnościami do gadulstwa.
        • smartbonnie Re: Czemu rodzice nie chcą szczepić dzieci 08.07.11, 23:00
          AD. szczepionki BCG, żeby było jasne - zmutowały prątki występujące "w naturze" i dlatego szczepionka, wyprowadzona jakieś 90 lat temu, straciła na skuteczności.
          Może z tym RTG co 10 lat przesadziłam, ale kaszel utrzymujący się dłużej niż miesiąc, razem ze stanem podgorączkowym, albo długo utrzymujący się stan podgorączkowy, bez mononukleozy zakaźnej, jest wskazaniem.
    • vonbingen Re: Czemu rodzice nie chcą szczepić dzieci 08.07.11, 00:39
      Powiedziałabym nawet, że szczepienia przeciwko ospie są nieistniejące :D
      Chyba, że coś się zmieniło, po tym, jak WHO dumnie ogłosiło, że świat jest wolny od ospy prawdziwej (NB jedyna choroba, którą udało się eradykować po ponad dwustu latach szczepień).
      Albo masz na myśli ospę wietrzną.
    • ant0nik Bo nie chcą ich okaleczac i zabijać, bo je kochają 08.07.11, 02:06
      Sprawa skonczona. Kto dureń, niech się szczepi i nabija kasę koncernów farmaceutycznych. My nie mamy takiego zamiaru. I nie straszcie nas, że my nieszczepieni rzekomo zagrażamy wam, bo jest akurat odwrotnie, to wy roznoscie wszelkie choroby , a ponadto , skoro wierzycie w cudowną moc szczepień, dlaczego boicie sie chorób zakaźnych? Czy jesteście hipokrytami , czy schizofrenikami, czy zaślepionymi fanatykami, szkoda nam was. BŁądzicie jak zaszczepione dzieci we mgle, ale to wasze prawo. A naszym prawem jest - nie pozwalać się okaleczać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka