sakral 21.07.11, 07:07 Uwolnić Pana Motyla obraza uczuć religijnych,art.196 kodeksu karnego /do 2 lat/ dotyczy obiektu lub miejsca kultu religijnego ksiądz na ulicy nie jest miejscem kultu religijnego Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
au-ua Motyl a chrześcijańska godność 21.07.11, 07:15 Brawo za pomysły, Panie Pawle za wolność myślenia, oceniania i czynu ! Wszyscy narkomani religijni mają wyprane mózgi, chodzą na sznurku psychicznych teorii religijnych. Wymyślili niebo i piekło aby ich myślowo uzależnić. Jakie to musi być przykre Niech żyje wolność myślenia! Precz z religią ! Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem123 Re: Motyl a chrześcijańska godność 21.07.11, 18:21 Zaraz, zaraz! A skąd proboszcz znał dane osobowe tego Motyla? Czy policja udostępnia każdemu, dane spisywanych ludzi? Wczoraj jedna pani przechodziła na czerwonym świetle. Czy policja udostępni mi jej dane osobowe? Ona może stanowić zagrożenie dla kierowców, a ja jestem kierowcą. Odpowiedz Link Zgłoś
zwf Motyl a chrześcijańska bezmyślność... 21.07.11, 07:37 A man who does not think for himself does not think at all. Oscar Wilde Odpowiedz Link Zgłoś
jijiji Motyl a chrześcijańska godność 21.07.11, 07:43 Brawo Motyl! Najwyższy czas spuścić nieco powietrza z tego nadętego pseudochrześcijańskiego balonu! Przestrzeń publiczna w takim samym stopniu należy do Motyla, jak do ludzi uczestniczących w absurdalnych rytuałach. Odpowiedz Link Zgłoś
robmar2007 Motyl a chrześcijańska godność 21.07.11, 07:48 Chciałbym, żeby takich motyli były tysiące!!!:) Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: Motyl a chrześcijańska godność 21.07.11, 08:26 "Chciałbym, żeby takich motyli były tysiące!!!" - to wspaniały pomysł. I gdy te tysiące motyli będą już mieć swą procesję na ulicy i gdy wejdzie w nią ktoś przebrany za proboszcza, aby protestować przeciwko zajmowaniu przestrzeni publicznej przez ludzi przebranych za motyle, wtedy iść na prokuraturę, aby donieść na tego proboszcza. Odpowiedz Link Zgłoś
jurek.1954 Re: Motyl a chrześcijańska godność 21.07.11, 09:57 Ludzie wolni nie muszą brać udziału w szamańskich procesjach. Nie ma reważyzmu, nikt nie będzie donosił na proboszcza, bo on także ma prawo do przestrzeni publicznej i jegouydział w zabawie nikogo nie ruszy. Typowo PiS-owskie myślenie zakłada, że ludzie wolni się obrażają na inną wolność. Donosząc na "motyla" pan proboszcz sam sobie wystawia świadectwo kołtunizmu, zabobonu i chciałby, aby jego wiara i obrzędy miała ochronę prokuratorską, a demonstracja wolności innych nie. Cieszę się, że są "Motyle" i potrafią w ciekawej formie zaprotestować za ograniczanie przestrzeni publicznej przez KrK. Brawo. Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: Motyl a chrześcijańska godność 21.07.11, 11:34 Ciekawe, kto tych ludzi wolnych zmusza do udziału w szamańskiej procesji? Czy ten proboszczunio gdzieś zakłócał demonstrację wolności? Czy wypowiadał się, że demonstracja wolności nie powinna być chroniona? Ta przestrzeń publiczna należy także do proboszcza i ludzi z procesji, mają do niej prawo, jak każdy inny. Także się cieszę, że są ludzie-motyle, którzy pokazują, że chcą wolności dla siebie, ale już wolność innych mają w d... W roku jest ponad 8000 godzin, proboszcz zajął przestrzeń publiczną na 1 godzinę, zostawiając ją człowiekowi-motylowi na 8000 godzin, czyli na 99, 9 %, ale to temu pazernemu motylowi mało. Odpowiedz Link Zgłoś
nerwus0 Re: Motyl a chrześcijańska godność 21.07.11, 11:40 O pazerność, to raczej spytaj tych panów w czarnych mundurkach, sorry, sutannach. Odpowiedz Link Zgłoś
nerwus0 Re: Motyl a chrześcijańska godność 21.07.11, 11:50 A tak a'propos. Napewno ulice, którymi szła ta procesja były zamknięte dla ruchu. Kto zapłaci za objazdy, czyli paliwo ludzim, którzy musieli nadrabiać kilometry? Kto zapłaci policji, za utrzymanie ruchu? Kto zapłaci za ochronę policyjną? Kto zapłaci za ustawianie znaków objazdu i po imprezie, zbieranie tychże znaków? Oczywista oczywistość My. Ale dlaczego ja mam płacić, skoro mnie tam nie ciągnęło? Niech sobie łażą i do Lucyfera ale za swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: Motyl a chrześcijańska godność 21.07.11, 15:38 Potwierdzasz więc, że była to procesja legalna, zgodna z Konstytucją. O ile to prawda, wiernych jest w Polsce więcej niż niewiernych, więc ciągle to oni płacą więcej i ciągle utrzymują ciebie i za to wszystko, co wyliczasz, sami zabulili z własnej kieszeni. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: Motyl a chrześcijańska godność 21.07.11, 15:41 cIEKWAE.. wG WYLICZEN SAMEGO kk COMUNICANTES JEST JAKIES 15%. dOMINICANTES 40.... WIERCY TO MNIEJSZOSC. Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: Motyl a chrześcijańska godność 21.07.11, 16:26 Przecież napisałem, "o ile to prawda", więc w czym rzecz? Jeśli kościół ma bardziej wiarygodne dane, to i tak problemu to nie zmienia: niewierni nadal nie utrzymują wiernych. Odpowiedz Link Zgłoś
nerwus0 Re: Motyl a chrześcijańska godność 21.07.11, 16:37 ajakzupa napisał: > Potwierdzasz więc, że była to procesja legalna, zgodna z Konstytucją. > > O ile to prawda, wiernych jest w Polsce więcej niż niewiernych, więc ciągle to > oni płacą więcej i ciągle utrzymują ciebie i za to wszystko, co wyliczasz, sami > zabulili z własnej kieszeni. Mnie nie muszą utrzymywać. Nie mieszkam w Polsce. Na emeryturę sobie sam zapracowałem. Dość dobrą w Euro. Odpowiedz Link Zgłoś
yankes1968 Re: Motyl a chrześcijańska godność 21.07.11, 18:12 > O ile to prawda, wiernych jest w Polsce więcej niż niewiernych, więc ciągle to > oni płacą więcej i ciągle utrzymują ciebie .. W archidiecezji łódzkiej (wg oficjalnych danych kościelnych) 26% ludzi, z ogółu ochrzczonych i wpisanych na listę 'zobowiązanych' - praktykuje obrządki, czyli chadza do kruchty. Reszta to obojętni, inni, bezwyznaniowi. Więc ta "większość" w łódzkim jest mniejszością. Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: Motyl a chrześcijańska godność 21.07.11, 21:19 A mają dane, ile % przyjmuje księdza w domu, gdy chodzi po kolędzie, ile ma katolickie pogrzeby, śluby, chrzty, komunie, bierzmowania itd.? Taca wobec opłat za te usługi (posługi?) to nic. Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: Motyl a chrześcijańska godność 21.07.11, 15:36 Nie mam zamiaru ich pytać, bo niby dlaczego? Pazerność nie jest zakazana Konstytucją. Interesuje mnie to, czy łamią Konstytucję. Natomiast nie jestem strażnikiem niczyjej moralności. Jeśli np. słyszę, że ksiądz zadaje się z prostytutką, to biję mu brawo i nie potępiam, przeciwnie, podoba mi się ta jego postawa. Mimo wszystko, ludzie powinni się rozmnażać. Dlaczego więc miałbym patrzeć na cudzą pazerność, co mnie to obchodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem123 Re: Motyl a chrześcijańska godność 21.07.11, 18:28 Pazerność Kościoła to hipokryzja. A to już ciekawy przedmiot obserwacji. Tym bardziej, że Kościół kreuje się na taką milusińską organizację; nakazuje posty i jałmużnę, a ubóstwo ceni jako cnotę. Odpowiedz Link Zgłoś
strega69 Re: Motyl a chrześcijańska godność 21.07.11, 19:21 Owszem, to wszystko cenią i nakazują, ale innym. Sami stoją ponad tymi regułami, bo tak im wygodniej. Chodziłam na religię i z tego co pamiętam, to Chrystusowi niewiele było potrzeba do życia i głoszenia wiary. A tym czarnym kormoranom ciągle mało i mało. Mało z pazerności nie pękną. Jest wiele moherowych berecików, które utożsamiają księdza z bogiem i zapatrzeni dają się prowadzić na sznurku. A dla mnie to taki sam zawód jak każdy inny, z tą tylko różnicą, że bazuje na ciemnocie. Gdyby mogli, to by nas wszystkich do średniowiecza cofnęli. Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: Motyl a chrześcijańska godność 21.07.11, 21:21 Powtarzam, nie jestem strażnikiem cudzej moralności. Przeciwnie, gdy ktoś oficjalnie głosi ideały moralne, a po cichu je łamie, ma moje uznanie. Odpowiedz Link Zgłoś
strega69 Re: Motyl a chrześcijańska godność 21.07.11, 22:48 No to pod znakiem zapytania Twoja moralność. Bardzo typowa dla katolików. Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: Motyl a chrześcijańska godność 22.07.11, 09:01 Jeśli katolicy są żarliwymi wyznawcami Nietzschego, jak ja, a zwłaszcza immoralizmu, woli mocy, nadczłowieka itp., to tak: jestem katolikiem, zwłaszcza typowym. Odpowiedz Link Zgłoś
katrina_bush ulica Piotrkowska chyba jednak nie należy do kleru 21.07.11, 18:48 jurek.1954 napisał: > Ludzie wolni nie muszą brać udziału w szamańskich procesjach. Nie ma reważyzmu, > nikt nie będzie donosił na proboszcza, bo on także ma prawo do przestrzeni pub > licznej i jego udział w zabawie nikogo nie ruszy. Typowo PiS-owskie myślenie za > kłada, że ludzie wolni się obrażają na inną wolność. bardzo dobrze napisane ! a ulica Piotrkowska chyba jednak nie należy do kleru barwny Motylek ma prawo latac po calej Piotrkowskiej 24 godziny na dobe ! Odpowiedz Link Zgłoś
pssst666 Re: Motyl a chrześcijańska godność 22.07.11, 21:17 Zgłasza się motyl chętny do pogonienia proboszcza :) Odpowiedz Link Zgłoś
logopeda9 Re: Motyl a chrześcijańska godność 21.07.11, 07:49 Czym różni się pan przebrany za motyla od cwaniaczka przebranego w szaty księdza (lub czarnoksiężnika, imama, szamana, guru itp.) Odpowiedz Link Zgłoś
dominik-on-line Re: Motyl a chrześcijańska godność 21.07.11, 07:58 Moglby tylko zalozyc jakies spodenki - nie mogliby sie wowczas czepic, ze jest polnagi. Odpowiedz Link Zgłoś
cul-de-sac Re: Motyl a chrześcijańska godność 21.07.11, 15:19 Widziales mptyla w spodenkach? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof1908 Re: Motyl a chrześcijańska godność 21.07.11, 10:18 popieram motyla.ulica służy do ruchu kołowego a nie dla dziwnych procesji.procesje można robić w kościele albo na jego podwórku. Odpowiedz Link Zgłoś
rafi13 Re: Motyl a chrześcijańska godność 21.07.11, 07:56 "Chrześcijaństwo nie polega na tym, żeby pluć komuś w nos" === Zgadza się. Więc nie plujcie mi w nos na ulicach, placach i drogach gminnych z okazji waszych PR-owych eventów. Nie plujcie mi w nos z radia, TV i gazet. Przestańcie manipulować polityką i organizować życie wszystkim obywatelom na waszą chorą modłę. Plujcie sobie do woli w swoich kościołach, w stronę tych którzy (jeszcze) przychodzą i (jeszcze) nie protestują. Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 Moje uczucia obraża już sama obecność klechów w 21.07.11, 07:58 społeczeństwie. Dlaczego prawo nie chroni mnie i innych mnie podobnych przed tymi czcicielami mamony, watykańskimi okupantami? Przecież to są głosiciele zabobonu powstałego przed wiekami na terenie obecnego Izraela, którzy głosząc ten zabobon okradają polskie społeczeństwo z ziemi, majątków, pieniędzy w zamian oferując nieweryfikowalną złudę wiecznej szczęśliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
nerwus0 Re: Moje uczucia obraża już sama obecność klechów 21.07.11, 09:36 guru133 napisał: > społeczeństwie. Dlaczego prawo nie chroni mnie i innych mnie podobnych przed ty > mi czcicielami mamony, watykańskimi okupantami? Przecież to są głosiciele zabob > onu powstałego przed wiekami na terenie obecnego Izraela, którzy głosząc ten za > bobon okradają polskie społeczeństwo z ziemi, majątków, pieniędzy w zamian ofer > ując nieweryfikowalną złudę wiecznej szczęśliwości. Najbardziej wymowne było stwierdzenie pewnego Maorysa, po przybyciu misjonarzy na Nową Zelandię: "Kiedyś oni mieli ich biblię a my naszą ziemię. Dzisiaj my mamy ich biblię a oni naszą ziemię." Odpowiedz Link Zgłoś
marek1846 Re: Moje uczucia obraża już sama obecność klechów 21.07.11, 11:24 Najlepsze są proste, sprawdzone, stosowane od setek lat sposoby. A co do procesji - Paweł Jasienica opisał pewien, bardzo podobny przypadek, tyle że to było w czasach Mikołaja Reya. Odpowiedz Link Zgłoś
kirdan1 Oczywiście GW zatroskana o los "artysty"... 21.07.11, 08:00 Przewidywalne te teksty. Facet doczepił sobie skrzydła, żeby zrobić na złość procesji, biegał, skakał, przeszkadzał. Może myślał, że jest super zabawny albo odkrywczy - ale jest to po prostu wykroczenie. Oczywiście "GW" ledwie ukrywa zachwyt (ach, jaki artysta!) ale jakby podeszła do analogicznych występów np: przy uroczystościach pogrzebowych B. Geremka? Albo podczas wykładu prof. Środy? Też byłoby tak fajnie i happenersko? No nie, oczywiście - ów dowcipniś z miejsca zostałby określony jako pisowski oszołom, najlepiej mający związki z Narodowym Odrodzeniem Polski, kibolami i Radiem Maryja. Z jednym moge się zgodzić - tak żałosne "happeningi" powinny być podsumowane przez księdza w kilku ironicznych słowach i przykryte zasłoną milczenia, na nic więcej nie zasługują. Ksiądz niepotrzebnie robi hałas i aferę, a "artysta" dzięki temu pewnie to czyta i ma już antyklerykalny wzwód. Odpowiedz Link Zgłoś
saint_just Re: Oczywiście GW zatroskana o los "artysty"... 21.07.11, 08:25 kirdan1 napisał: > Przewidywalne te teksty. Facet doczepił sobie skrzydła, żeby zrobić na złość pr > ocesji, biegał, skakał, przeszkadzał. Może myślał, że jest super zabawny albo o > dkrywczy - ale jest to po prostu wykroczenie. Oczywiście "GW" ledwie ukrywa zac > hwyt (ach, jaki artysta!) ale jakby podeszła do analogicznych występów np: przy > uroczystościach pogrzebowych B. Geremka? Albo podczas wykładu prof. Środy? Też > byłoby tak fajnie i happenersko? No nie, oczywiście - ów dowcipniś z miejsca z > ostałby określony jako pisowski oszołom, najlepiej mający związki z Narodowym O > drodzeniem Polski, kibolami i Radiem Maryja. > Z jednym moge się zgodzić - tak żałosne "happeningi" powinny być podsumowane pr > zez księdza w kilku ironicznych słowach i przykryte zasłoną milczenia, na nic > więcej nie zasługu ____________________________________ Czytaj ze zrozumieniem. Nikt nikomu nie każe żeby mu się to podobało.Na pogrzebie, czy u Środy nikt by nie "wpadł" na pomysł z prokuratorem. Odpowiedz Link Zgłoś
kirdan1 Re: Oczywiście GW zatroskana o los "artysty"... 21.07.11, 08:41 Czytaj i Ty - piszę przecież, że złożenie zawiadomienia było błędem. Prokuratura i tak pewnie umorzy a pan "artysta" tylko osiągnie pewien rozgłos. Chodzi mi o ton artykułu - wyraźnie sympatyzujący z "artystą". Niestety znów "GW" prezentuje tu moralność Kalego... Jeśli ktoś przypier...ala Kościołowi, to już tam pieprzyć że w sumie mało zabawne, obrzydliwe albo w ogóle słabe. Ważne że przypier...ala. Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Oczywiście GW zatroskana o los "artysty"... 21.07.11, 08:43 Na szczęście ty jesteś obiektywny i nie przypie...sz GW tylko przechodzisz nad tym artykułem do porządku dziennego. Odpowiedz Link Zgłoś
saint_just Re: Oczywiście GW zatroskana o los "artysty"... 21.07.11, 08:50 kirdan1 napisał: > Czytaj i Ty - piszę przecież, że złożenie zawiadomienia było błędem. Prokuratur > a i tak pewnie umorzy a pan "artysta" tylko osiągnie pewien rozgłos. > Chodzi mi o ton artykułu - wyraźnie sympatyzujący z "artystą". Niestety znów "G > W" prezentuje tu moralność Kalego... Jeśli ktoś przypier...ala Kościołowi, to j > uż tam pieprzyć że w sumie mało zabawne, obrzydliwe albo w ogóle słabe. Ważne ż > e przypier...ala. ______________________________________________ A dlaczego nie można przy....lać kościołowi???????????????????Tylko dlatego ,że sobie wyobraża,że jest feudalną świętą krową.???? Odpowiedz Link Zgłoś
kirdan1 Re: Oczywiście GW zatroskana o los "artysty"... 21.07.11, 09:23 Można. Jesteś znakomitym przykładem, że można. Ale przynajmniej nie silisz się na obiektywizm. Natomiast "GW" raz ustawia się w roli arbitra elegantiarum - trzeba być fajnym, tolerancyjnym , nie ranić uczuć, nie opresjonować, bądźmy dla siebie mili itd. - a innym razem jakoś nie przeszkadzają jej "dowcipy" i zachowania, które z tym ideałem mają mało wspólnego (flagi w kupie, Pan Motyl na procesji itd). Jakoś dziwnym trafem "GW" pewnym zachowaniom w pewnych kontekstach wybacza więcej... A teraz zadanie domowe - jakie to konteksty? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Oczywiście GW zatroskana o los "artysty"... 21.07.11, 09:27 A co w tym dziwnego? Innym nie podobają się zachowania popierane przez GW, natomiast podobają się zachowania przez GW potępiane. Odpowiedz Link Zgłoś
saint_just Re: Oczywiście GW zatroskana o los "artysty"... 21.07.11, 09:29 kirdan1 napisał: > Można. Jesteś znakomitym przykładem, że można. Ale przynajmniej nie silisz się > na obiektywizm. > Natomiast "GW" raz ustawia się w roli arbitra elegantiarum - trzeba być fajnym, > tolerancyjnym , nie ranić uczuć, nie opresjonować, bądźmy dla siebie mili itd. > - a innym razem jakoś nie przeszkadzają jej "dowcipy" i zachowania, które z ty > m ideałem mają mało wspólnego (flagi w kupie, Pan Motyl na procesji itd). Jakoś > dziwnym trafem "GW" pewnym zachowaniom w pewnych kontekstach wybacza więcej... > A teraz zadanie domowe - jakie to konteksty? :-) ____________________________________________________________ To czytaj relacje na ten temat w ND , czy w Rzepie, zbalansuje Ci się :-DD .. nie wiem po co tu wchodzisz, sorry , jeśli Cię to tyle kosztuje... Odpowiedz Link Zgłoś
kirdan1 Re: Oczywiście GW zatroskana o los "artysty"... 21.07.11, 11:10 A tak se wchodzę... żeby podyskutować. Kosztów brak - wręcz odwrotnie, wyłapywanie kłamstewek i manipulacji sprawia mi radość (oczywiście perwersyjną, jak każdemu oszołomowi/faszyście/żydożercy z prawicy :-D) No ale dość na dziś, idę na lunch. Odpowiedz Link Zgłoś
odowk zgadzam się 21.07.11, 09:46 kirdan1 napisał: > Można. Jesteś znakomitym przykładem, że można. Ale przynajmniej nie silisz się > na obiektywizm. > Natomiast "GW" raz ustawia się w roli arbitra elegantiarum - trzeba być fajnym, > tolerancyjnym , nie ranić uczuć, nie opresjonować, bądźmy dla siebie mili itd. > - a innym razem jakoś nie przeszkadzają jej "dowcipy" i zachowania, które z ty > m ideałem mają mało wspólnego (flagi w kupie, Pan Motyl na procesji itd). Jakoś > dziwnym trafem "GW" pewnym zachowaniom w pewnych kontekstach wybacza więcej... > A teraz zadanie domowe - jakie to konteksty? :-) Zgadzam się. Ja sobie nie życzę, żeby księża pchali się do polityki i oceniali, jaki seks ludziom warto uprawiać. Ale rozumiem też tych, którzy idą z kościelną procesją i nie życzą sobie wygłupów "motyla" na procesji. Ja nie wnoszę do sądu, kiedy jakiś księżulo zachowuje się paskudnie - obraża ludzi z ambony, jest homofobiczny, ksenofobiczny, sieje nienawiść polityczną itp. A tu ksiądz poczuł się obrażony i wnosi do prokuratury sprawę motylka z procesji. Motylek nie poszedł do spowiedzi? Albo nie uzyskał rozgrzeszenia i nie ma stanu łaski uświęcającej? Dlatego trzeba go udupić? Nie usprawiedliwiam ani nie popieram tu tego faceta-motyla. Postąpił niefajnie, ale rozumiem w pewnym stopniu jego determinację. Ale też nie popieram obrażonego księdza, który wnosi sprawę do prokuratury. Uważam, że przeciętny ksiądz powinien umiec zachować pokorę, bo rzeczywiście to KRK notorycznie łamie zasadę rozdziału Kościoła od Państwa, zawłaszcza sobie dużą część przestrzeni publicznej a pokory i zrozumienia dla inaczej myślących nie ma za grosz i nie ponosi za to żadnych konsekwencji. Trzeba umieć oddać Bogu co boskie, a cesarzowi co cesarskie. Księża katoliccy tego jednak często w swojej pysze nie umieją. Odpowiedz Link Zgłoś
lechu733 Re: Oczywiście GW zatroskana o los "artysty"... 21.07.11, 10:14 Bo kali jest wiecznie żywy. Ciekawe po ilu sekundach dziennikarze GW zadzwoniliby na policję gdyby między nimi zaczął pląsać facet przebrany za rabina. Stawiam na 3 sekundy Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Oczywiście GW zatroskana o los "artysty"... 21.07.11, 10:20 A ja stawiam że nie zadzwoniliby. Odpowiedz Link Zgłoś
aardvaark Re: Oczywiście GW zatroskana o los "artysty"... 21.07.11, 18:12 > A ja stawiam że nie zadzwoniliby. I przegrywasz tak obstawiając. Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Oczywiście GW zatroskana o los "artysty"... 21.07.11, 21:30 Wątpię. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Oczywiście GW zatroskana o los "artysty"... 21.07.11, 08:37 Róznica jest taka, że prokurator z urzędu nie zajmowałby się zakłóceniem uroczystości pogrzebowej ateisty, czy wykładu pani Środy. Urażeni mogliby wystąpić na drogę cywilną. Generalnie, im kto mądrzejszy, tym mniej zawraca sobie takimi pierdołami głowę. Odpowiedz Link Zgłoś
dlugikrzysiek82 Re: Oczywiście GW zatroskana o los "artysty"... 21.07.11, 09:06 Wreszcie, ktoś normalny sie wypowiedział.Brawo!; Jeżeli coś mi się nie podoba to w tym nie uczestnicze; Gazeta jest jednak bardzo antyklerykalna, a zarazem obłudna, jak mają interes wiedzą jak się się Episkopatowi podlizać a chwilę później potrafią opluć; Odpowiedz Link Zgłoś
flipvert Re: Oczywiście GW zatroskana o los "artysty"... 21.07.11, 09:13 Pogrzeb Geremka odbywal sie na cmentarzu a nie w ogolnie dostepnej,otwartej przestrzeni publicznej(jak procesje bozego ciala).Procesja nie jest pogrzebem- to dwie calkowicie rozne kategorie wydarzen. Wyklad prof.Srody rowniez raczej nie odbedzie sie w parku czy na ulicy w centrum miasta(w przeciwienstwie do procesji). Panu Artyscie wlasnie o to chodzilo.O zawlaszczenie przestrzeni publicznej przez kk. Nie uwazam,ze bylo to jakies szczegolnie znaczace wydarzenie artystyczne,ale zawsze bawi mnie to,ze jesli chcesz zglosic zaginiecie czlowieka,to policja Cie zlewa totalnie przez nawet i kilka dni,ale wystarczy krzywo spojrzec na procesje i akt oskarzenia gotowy w 24h. Odpowiedz Link Zgłoś
flat-ower Re: Oczywiście GW zatroskana o los "artysty"... 21.07.11, 09:47 Jakie wykroczenie? Gdzie jest to wykroczenie? Zbeszczescil Kosciol? Bog jest wszedzie , OK, ale czy KK rowniez? Dla mnie wykroczeniem jest organizowanie tych sredniowiecznych procesji. Czy takim klecha pod baldachimem, prowadzonym przez dwoch facetow, ze wzrokiem blednym i utkwionym w szkielku monostrancji nie straszy sie dzieci? Chyba bardziej niz motylem! Odpowiedz Link Zgłoś
kirdan1 Re: Oczywiście GW zatroskana o los "artysty"... 21.07.11, 11:16 Kodeks Wykroczeń - to by było to. Art. 52. § 1. Kto: 1) przeszkadza lub usiłuje przeszkodzić w organizowaniu lub w przebiegu nie zakazanego zgromadzenia, - podlega karze aresztu do 14 dni, karze ograniczenia wolności albo karze grzywny. Podkreślam jeszcze raz - akcja Pana Motyla to dla mnie dno, ale ksiądz zbyt pochopnie angażuje prokuraturę w takie duperelne sprawy. Niemniej, skoro zaczęli już działać, to pewnie oprą się na zarzucie właśnie z KW. Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Oczywiście GW zatroskana o los "artysty"... 21.07.11, 11:27 A co to jest przeszkadzanie w przebiegu? Strój motyla to przeszkadzanie? Odpowiedz Link Zgłoś
kirdan1 Re: Oczywiście GW zatroskana o los "artysty"... 21.07.11, 11:41 Nie ma sensu tu cytować orzecznictwa... Nie byliśmy na miejscu i nie znamy szczegółów. To czy do przeszkadzania doszło czy nie ustali prokuratura - przesłuchując świadków ew. wykorzystując inny materiał dowodowy (może ktoś go kręcił komórką np). Nic więcej nie mam tu do dodania. Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_maly Re: Oczywiście GW zatroskana o los "artysty"... 21.07.11, 11:53 > Nie byliśmy na miejscu i nie znamy szczegółów. Gdy twierdziłeś, że było wykroczenie, to nieobecność Ci nie przeszkadzała. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem123 Re: Oczywiście GW zatroskana o los "artysty"... 21.07.11, 18:31 Zaraz! On użył trybu warunkowego. Nie przesądza, że Motyl popełnił to wykroczenie. Mówi, że prokuratura będzie osądzać ten performance pod kątem tego artykułu. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
jurek.1954 Re: Oczywiście GW zatroskana o los "artysty"... 21.07.11, 10:17 A niby jak i kiedy ma protestować Pan Motyl przeciwko KrK, jego pazerności, żądzy władzy itp. Zawłaszczanie Polski przez Watykan przybrało taki rozmiar, że czuję, że tracimy niepodległość. Dla mnie forma, czas i miejsce protestu wspaniałe i akuratne. Tylko tak można zwrócić uwagę opinii publicznej na poważny problem zawłaszczania Polski przez KrK. Swoją drogą sprawa była lokalna i mało kto by o niej wiedział (ja także), ale "mądry" proboszcz poczuł się urażony i nadał sprawie, przez idiotyczne doniesienie do prokuratury, wymiar ogólnopolski. Posty w większości świadczą, że to Pan Motyl spotkał się ze zrozumieniem i poparciem. Ja cieszę się z takich postaw jak Pan Motyl. Pana postawa jest o tyle szkodliwa, że pod szyldem walki o maniery, poprawność i kulturę zachowań, walczy pan z prawem ludzi do wolności i toleruje wzrastającą dominację Kościoła w Polsce. Według mnie jest to bardziej szkodliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
rockville Motyl a chrześcijańska godność 21.07.11, 08:01 Motyl zrobil wielka radosc rezimowym propagandzistom z Gazety Wyborczej i dal nastepna okazje do szydzenia z " Katoli ". Ciekaw jestem , czy ten motyl mial by odwage wejsc do minaretu ? Moze pojedzie do Niemiec czy Holndii i sprobuje ? Z llektury GW wiemy, jezeli by glupkoeal w synagodze, zostal by nazwany antysemita, a dla wiekszego efektu rowniez rasista i homofobem . Nie wiem, ile ludzi kupuje ta gazete, kto by placil za czytanie tych hipokrytow ?--------------------Ksiega Ezechiela: 25 ; 17 Sciezka sprawiedliwych wiedzie przez nieprawosc samolubnych i tyranie zlych ludzi. Blogoslawiony ten, co w imie milosierdzia i dbrej woli prowadzi slabych dolina ciemnosci , bo on jest strozem brata swego i znalazca zagubionych dziatek. I dokonam srogiej pomsty w zapalczywym gniewie, na tych , ktorzy chca zatruc i zniszczyc moich braci ; i poznasz , ze Ja jestem Pan, gdy wywre na tobie swoja zemste".-------------------------------------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
1onewolf Re: Motyl a chrześcijańska godność 21.07.11, 08:12 może i faktycznie motyl nie odważyłby się wlecieć do meczetu, ale to dowodzi tylko, że katolicy nawet nie mają jaj, żeby wziąć sprawy w swoje ręce. widocznie nadają się tylko do molestowania dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: Motyl a chrześcijańska godność 21.07.11, 08:33 Hm, Gazeta też piałaby z zachwytu, gdyby artysta przebrany za motyla zakłócił uroczystości religijne żydów? Myślę, że ci żydzi by się nie patyczkowali, tylko by go sprali po pysku. Ps. A do czego nadają się rabini? "Rabin Yehudah Kolko z Brooklyn, Nowy York, został w piątek 8 grudnia br. oskarżony o molestowanie chłopca w ortodoksyjnej szkole Yehiva." www.bibula.com/?p=790 Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Motyl a chrześcijańska godność 21.07.11, 09:45 A to uroczystości religijne żydów odbywają się na ulicach? Odpowiedz Link Zgłoś
dean08 Re: Motyl a chrześcijańska godność 21.07.11, 13:42 Marsz Żywych to wprawdzie bardziej świecka instytucja (ale religijne akcenty jak najbardziej ma) ale ciekaw byłbym reakcji na maleńki happening performersów ubranych stroje motylków (a może w pasiaki i mundury SS) i radośnie podskakujących pomiedzy uczestnikami tegoż marszu. Proste pytanie: czy szanujemy cudze uczucia i poglądy czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Motyl a chrześcijańska godność 21.07.11, 14:05 Można byłoby zrobić procesję z klocków lego, coś na kształt tego co Libera zrobił z obozem koncentracyjnym. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Motyl a chrześcijańska godność 21.07.11, 08:41 Prawda, czarni prowadzą ich doliną ciemności, tylko nie w imię miłosierdzia i dobra, a mamony. Z tych co sie wyrwą w dolinę oświecenia, pożytku nie mają. Odpowiedz Link Zgłoś
flat-ower Re: Motyl a chrześcijańska godność 21.07.11, 09:52 Motyl nie wchodzil czlowieku do zadnej swiatyni a ulica nie jest kosciolem o ile wiem !! Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkaniec_wszechswiatow Ulica to przestrzeń publiczna a nie kościół czy mi 21.07.11, 10:33 naret - czy tego nie rozróżniasz ??? Odpowiedz Link Zgłoś
jurek.1954 Re: Motyl a chrześcijańska godność 21.07.11, 10:34 Fest cytat o "mściwym Bogu", to właśnie chrześcjańska metoda na bliźniego. Biblia zawiera tak dużo różnych, często sprzecznych w treści cytatów, że można było dobrać lepszy. Ten akurat oddaje duch walki, pomsty i mściwości. Brakuje mi jeszcze piekła i męk przez wieczność dla Pana Motyla. A gdzie miłosierdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
flipvert Re: Motyl a chrześcijańska godność 21.07.11, 12:11 Niezbyt trafne te Twoje argumenty. Muzulmanie poki co nie roszcza sobie pretensji do kontrolowania wszystkich dziedzin zycia Polakow a KK jak najbardziej.Ile razy w roku procesje muzulmanow blokuja miasta?Jak czesto imamowie wzywaja do glosowania na konkretnych politykow?Ile skarg na obraze uczuc religijnych zlozyli muzulmanie w Polsce?Przywolanie Niemiec i Holandii jest zupelnie bez sensu.Temu Motylowi chodzi o zawlaszczenie przestrzenie publicznej przez KK w POLSCE. Podobnie z judaizmem. A juz ten Twoj cytat(za duzo sie filmow synek naogladales)to w ogole jest wspanialy!To wlasnie ten milosierny, kochajacy bog katolikow.Swoja droga dziwne,ze katolicy nigdy nie zwracaja na rozdwojenie jazni ich bostwa.W Starym Testamencie okrutny,krwiozerczy zlosliwiec a w Nowym juz kochajacy dziadunio. Pranie mozgu jak widac czyni cuda. Odpowiedz Link Zgłoś
bombencja50 Re: Motyl a chrześcijańska godność 21.07.11, 12:26 rockville napisał: >ciekaw jestem, czy ten motyl miał by odwagę wejść do minaretu? Pytanie bez sensu. Przecież pan Motyl nie wszedł do kościoła, to "kościół" wyszedł na ulice, które są wspólne, są własnością również niekatolików. O ile Bóg jest wszędzie, o tyle kościół już nie.To budynek kultu religijnego, a nie ulica. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczka_dziwaczka_czyli_dziwna obrzydliwa prowokacja Gazety Wyborczej - dowód 21.07.11, 08:06 "ks. proboszcz Ireneusz Kulesza zamieścił oświadczenie. Napisał, że incydent - prawdopodobnie zaplanowany - "zaburzył przebieg procesji Bożego Ciała. Zaś reakcja wiernych oraz kapłanów każe sądzić, że doszło do obrazy uczuć religijnych"." - pisze żydowska Gazeta Wyborcza. Podpis pod zdjęciami ulicznego socjopaty w gaciach wyjaśnia chyba wszystko: Fot. Marcin Wojciechowski / Agencja Gazeta Incydent polegający na zakłóceniu obrzędów religijnych, polegających na odbywaniu dorocznej procesji, przez niestosownie ubranego mężczyznę, był prowokacją żydowskiej Gazety Wyborczej, która objęła patronat nad wybrykami Pawła Hajncela i zaczęła lansować go. O prowokacji Gazety Wyborczej świadczy fakt, że na miejscu prowokacji czekał reporter Gazety Wyborczej Marcin Wojciechowski z profesjonalnym sprzętem fotograficznym gotowy do wykonania odpowiednich ujęć przedstawiających rozebranego Pawła Hajncela na tle katolickiej procesji. Reporter żydowskiej Gazety Wyborczej Marcin Wojciechowski nie znalazł się na tej katolickiej procesji przypadkiem. Odwrotnie - Marcin Wojciechowski wyposażony w profesjonalny sprzęt fotograficzny czekał gotowy, aby w odpowiednim momencie zrobić zdjęcia pokazujące łysego frustrata z gaciach z przypiętymi skrzydełkami, który "wspinał się na palce, kucał, podskakiwał, pląsał między ludźmi" i idącymi w katolickiej procesji ludźmi w tle. Działanie reportera żydowskiej Gazety Wyborczej Marcina Wojciechowskiego nie mogło być jednak samowolną inicjatywą, ponieważ żydowska Gazeta Wyborcza nie płaci swoim reporterom za to, żeby łazili fotografować katolickie uroczystości. Działanie reportera żydowskiej Gazety Wyborczej Marcina Wojciechowskiego było zaplanowane i zlecone przez redakcję Gazety Wyborczej. Skąd to wiem? Taka jest typowa struktura organizacyjna zarządzania każdej redakcji. Żydowska Gazeta Wyborcza płaci swoim reporterom za to, żeby łazili fotografować zadymy i incydenty podczas katolickich uroczystości, a takie zadymy i incydenty trzeba przecież zorganizować, sprowokować, zainscenizować, przeprowadzić i ostatecznie opisać w artykule. Oczywiście prowokacja żydowskiej Gazety Wyborczej jest prowokacją dziennikarską mającą stworzyć news, jednak żydowska Gazeta Wyborcza postąpiła wyjątkowo ohydnie w tym przypadku. Żydowska Gazeta Wyborcza instrumentalnie wykorzystała zaburzenia psychiczne Pawła Hajncela przejawiające się w jego skłonności do wyjątkowo durnowatych wybryków. Obrzydliwe jest instrumentalne potraktowanie przez żydowską Gazetę Wyborczą człowieka chorego psychicznie w celu stworzenia antykatolickiego newsu. Chociaż wymieniam nazwiska tylko Pawła Hajncela i reportera żydowskiej Gazety Wyborczej Marcina Wojciechowskiego, to są oni tylko pionkami w antykatolickiej propagandzie żydowskiej Gazety Wyborczej. Etatowy pionek żydowskiej Gazety Wyborczej Marcin Wojciechowski robił tylko i wyłącznie to, co zleciła mu redakcja żydowskiej Gazety Wyborczej. Uliczne wygłupy socjopaty Pawła Hajncela nie są jego prywatną działalnością artystyczną, ale antykatolickim występem zorganizowanym, sponsorowanym medialnie i reklamowanym przez redakcję żydowskiej Gazety Wyborczej. Odpowiedz Link Zgłoś
leon000 Re: obrzydliwa prowokacja Gazety Wyborczej - dowó 21.07.11, 08:17 Z tego co słyszałem psychiatra przyjmuje bez skierowania. Polecam gorąco Odpowiedz Link Zgłoś
nerwus0 @Kaczka dziwaczka 21.07.11, 11:05 Nie dalej jak wczoraj pisałem ci: Przestań pieprzyć! Odpowiedz Link Zgłoś
kaczka_dziwaczka_czyli_dziwna [...] 21.07.11, 09:00 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik PRL 21.07.11, 09:31 udowodniłaś tylko że PRL ciągle trwa a jedynie zmieniła kolor z czerwonego na czarny Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 o, cenzura już zadziałała... 21.07.11, 10:51 Czyżby określenie "żydowska Gazeta Wyborcza" kogoś obraziło? Dlaczegóż to? Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: o, cenzura już zadziałała... 21.07.11, 10:52 A dlaczego użyto słowa "żydowska"? Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Re: o, cenzura już zadziałała... 21.07.11, 10:55 Zapytaj "kaczki" - to on pisał. A propos, gdzie się podziały moje i Twoje posty? Też je wcięło, bo pisałem, że tolerancja obowiązuje wszystkich? Odpowiedz Link Zgłoś
kaczka_dziwaczka_czyli_dziwna antykatolicki striptizer lansowny w pewnej gazecie 21.07.11, 13:44 znów musiałam się ocenzurować, może teraz cenzura Gazety Wyborczej zlituje się nade mną? MÓJ SKASOWANY KOMENTARZ W OCENZUROWANEJ PRZEZE MNIE WERSJI: Art. 195. § 1. Kto złośliwie przeszkadza publicznemu wykonywaniu aktu religijnego kościoła lub innego związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji prawnej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. § 2. Tej samej karze podlega, kto złośliwie przeszkadza pogrzebowi, uroczystościom lub obrzędom żałobnym. Art. 196. Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. W czasie ulicznej procesji lub przejścia konduktu pogrzebowego teren ulicy znajduje się pod ochroną prawną w związku z wykonywaniem obrzędów religijnych, a w tym czasie ulica jest miejscem przeznaczonym do publicznego wykonywania obrzędów religijnych. Znieważenie miejsca przeznaczonego do publicznego wykonywania obrzędów religijnych może mieć różną formę. W omawianym przypadku znieważenie miało formę zaaranżowanego występu striptizera występującego bez spodni zakrywających jego nogi mającego jednocześnie wyeksponowane slipki, co widać na wszystkich zdjęciach dołączonych do PEWNEGO ARTYKUŁU artykułu w PEWNEJ GAZECIE. Cel znieważenia został osiągnięty w ten sposób, że striptizer specjalnie czekał na odpowiedni moment, kiedy procesja będzie przechodziła obok miejsca, w którym się zaczaił. Należy zauważyć, że PRZESTĘPCZY wybryk striptizera był dokładnie zaplanowany w czasie i skorelowany z obrzędem religijnym, który striptizer chciał zakłócić swoim prowokacyjnym występem, podczas którego zachowywał się wyzywająco i eksponował slipki wykonując rodzaj spontanicznego tańca - podskakując, kucając i pląsając. Na pewno nastąpiło znieważenie miejsca przeznaczonego do publicznego wykonywania obrzędów religijnych polegających na dorocznej procesji, i znieważenie to polegało na wykonywaniu różnych czynności przez Pawła H. ubranego w majtki i nieubranego w spodnie, który "wspinał się na palce, kucał, podskakiwał, pląsał między ludźmi" - co szczegółowo zostało opisane przez PEWNĄ GAZETĘ - przy czym wszystkie nietypowe zachowania Pawła H. zostały tak zaplanowane, aby nastąpić w trakcie odbywającej się procesji, przy czym znamienne jest, że wszystkie rekwizyty zostały przez Pawła H. wcześniej przygotowane a PEWNA GAZETA objęła patronat medialny nad jego wybrykami. Należy też zauważyć, że do podobnych incydentów praktycznie nie dochodzi, i że procesje przebiegają bez podobnych zakłóceń, co wynika bezpośrednio z faktu, że nie ma sponsorów medialnych i organizatorów takich wybryków jak wybryk Pawła H., który został sponsorowany medialnie przez PEWNĄ GAZETĘ zapewniającą mu odpowiednią reklamę i rozgłos w celu zyskania sympatii antykatolickich środowisk, które pozytywnie i z entuzjazmem odnoszą się do zakłócania katolickich obrzędów religijnych. Cytaty poniżej: *** Motyl a chrześcijańska godność sakral 21.07.11, 07:07 Uwolnić Pana Motyla obraza uczuć religijnych,art.196 kodeksu karnego /do 2 lat/ dotyczy obiektu lub miejsca kultu religijnego ksiądz na ulicy nie jest miejscem kultu religijnego *** Motyl a chrześcijańska godność au-ua 21.07.11, 07:15 Brawo za pomysły, Panie Pawle za wolność myślenia, oceniania i czynu ! Wszyscy narkomani religijni mają wyprane mózgi, chodzą na sznurku psychicznych teorii religijnych. Wymyślili niebo i piekło aby ich myślowo uzależnić. Jakie to musi być przykre Niech żyje wolność myślenia! Precz z religią ! *** Motyl a chrześcijańska godność jijiji 21.07.11, 07:43 Brawo Motyl! Najwyższy czas spuścić nieco powietrza z tego nadętego pseudochrześcijańskiego balonu! Przestrzeń publiczna w takim samym stopniu należy do Motyla, jak do ludzi uczestniczących w absurdalnych rytuałach. Odpowiedz Link Zgłoś
nerwus0 Re: antykatolicki striptizer lansowny w pewnej ga 21.07.11, 13:46 Rzeczywiście, masz Alzheimera. Mimo to powtórzę delikatnie: Przestań pieprzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem123 Re: antykatolicki striptizer lansowny w pewnej ga 21.07.11, 18:17 Dobre! Performer znieważył ulicę, co obraziło uczucia religijne proboszcza. Przecież to jest news na pierwszą stronę dla wszystkich gazet. Odpowiedz Link Zgłoś
apas13 Re: obrzydliwa prowokacja Gazety Wyborczej - dowó 21.07.11, 12:02 Dobrze, już dobrze, nie unoś się w swym demaskowaniu spisków, bo ci doktor dawkę leków każe zwiększyć... Widzsz, dziecko drogie, dziwnym zwyczajem dziennikarzy, zwłaszcza gazet codziennych, jest bycie tam, gdzie się dzieje cokoliwek. Pracowałem w kilku takich gazetach, nie tylko w Polsce i zapewniam, że te kilka - kilkanaście kolumn newsowych TRZEBA codziennie czymś wypełnić i wszelkiego rodzaju eventy, od meczów piłkarskich, poprzez zjazd Świadków Jehowy, wybory Miss Mokrego Podkoszulka i wreszcie procesje religijne są ZAWSZE obstawiane przez pismaków i fotoreporterów, o ile tylko wydawca dzienny uzna, że nie ma nic ważniejszego, na co należałoby rzucić swe siły. Zatem obecność fotoreportera nie dziwi, nawet jeśli pan artysta dał dziennikarzom wcześniej tzw. cynk. Zapewniam, że taki sam cynk, dotyczący choćby trasy przemarszu procesji, przekazał wcześniej dziennikarzom bezpośrednio lub za pomocą odpowiednich organów porządkowych, organizator tego porywającego eventu. Skup się zatem na programie leczenia, bo tropienie spisków ci nie wychodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem123 Re: obrzydliwa prowokacja Gazety Wyborczej - dowó 21.07.11, 18:10 To może ja jeszcze dopowiem. Gdyby, nie reakcja proboszcza - zawiadomienie do prokuratury, to artykułu nie byłoby . Takie zdarzenie, że facet przebrany za motyla biega wokół procesji to nic ciekawego. Wcześniej był misiem i nikogo to nie obchodziło. Natomiast, gdy proboszcz zrobił hecę na ambonie, poczuł urażone uczucia, zwołał wiernych, by na koniec zażądać od prokuratury wszczęcia śledztwa, to zrobił się news. I jak widać news klikalny, czyli dochodowy. Może ten proboszcz też jest w spisku z GW? Odpowiedz Link Zgłoś
nerwus0 Re: obrzydliwa prowokacja Gazety Wyborczej - dowó 21.07.11, 18:22 Proboszcz liczył na kasę z odszkodowania za urazę. Proboszc, już dostałeś na kolędę, chyba starczy? Odpowiedz Link Zgłoś
shoshke Re: obrzydliwa prowokacja Gazety Wyborczej - dowó 29.07.11, 16:34 Jednak jesteś oszołomem. Wielkim oszołomem. I do tego trollem. Proponuję udać się do dobrego psychiatry. Odpowiedz Link Zgłoś
saint_just Arogancka katolska hołota 21.07.11, 08:21 zapracowuje sobie cierpliwie na solidnego kopa w dupę któregoś dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa norma 21.07.11, 08:22 To norma, nic wyjątkowego: facet walczy o swoją wolność, jednocześnie niszcząc cudzą wolność. Mógł sobie zrobić swą pogańską procesję na sąsiedniej ulicy albo w parę minut po procesji religijnej, to mu wolno, ale nie: on musi kaleczyć innych, wchodząc na chama pośród nich. Ps. A gdyby tak przebrać się za Stalina. Ten to dopiero umiał uwalniać przestrzeń publiczną. Odpowiedz Link Zgłoś
saint_just Re: norma 21.07.11, 08:27 ajakzupa napisał: > To norma, nic wyjątkowego: facet walczy o swoją wolność, jednocześnie niszcząc > cudzą wolność. > > Mógł sobie zrobić swą pogańską procesję na sąsiedniej ulicy albo w parę minut p > o procesji religijnej, to mu wolno, ale nie: on musi kaleczyć innych, wchodząc > na chama pośród nich. > > Ps. A gdyby tak przebrać się za Stalina. Ten to dopiero umiał uwalniać przestr > zeń publiczną. ___________________________________ W jaki sposób "kaleczy" ?????? Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: norma 21.07.11, 08:36 Racjonalne pytanie: ludzie z procesji nie mają uczuć, psychiki, więc jak cudem można ich kaleczyć, przebierając się za motyla? A poza tym ci z procesji to zatwardziali troglodyci, jaskiniowcy bez żadnej wrażliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
saint_just Re: norma 21.07.11, 08:55 ajakzupa napisał: > Racjonalne pytanie: ludzie z procesji nie mają uczuć, psychiki, więc jak cudem > można ich kaleczyć, przebierając się za motyla? A poza tym ci z procesji to zat > wardziali troglodyci, jaskiniowcy bez żadnej wrażliwości. _________________________________________________________ OK . Moje uczucia antyreligijne są naruszane i kaleczone obecnością rozmodlonej tłuszczy na ulicach, na które ja m.in. płacę podatki. Domagam się natychmiastowego usunięcia tej dziczy !!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: norma 21.07.11, 09:04 Ok. Oni mają wolność i mogą sobie chodzić po ulicy z procesją i mają prawo żądać, aby w tym czasie usunięto dzicz, czyli ciebie. Ty masz swą wolność i nie chcesz, aby oni łazili z procesją po ulicy i masz prawo żądać, aby usunięto dzicz, czyli ich. Wolność to wolność. Twoja wolność jest taką samą wolnością, jak ich. Są dwa rozwiązania problemu: 1) bijecie się, silniejszy narzuca rozwiązanie korzystne dla siebie - najlepiej wybić słabszych do nogi, ostateczne rozwiązanie. 2) znajdujecie kompromis. Odpowiedz Link Zgłoś
saint_just Re: norma 21.07.11, 09:21 ajakzupa napisał: > Ok. Oni mają wolność i mogą sobie chodzić po ulicy z procesją i mają prawo żąda > ć, aby w tym czasie usunięto dzicz, czyli ciebie. > > Ty masz swą wolność i nie chcesz, aby oni łazili z procesją po ulicy i masz pra > wo żądać, aby usunięto dzicz, czyli ich. > > Wolność to wolność. Twoja wolność jest taką samą wolnością, jak ich. > > Są dwa rozwiązania problemu: > > 1) bijecie się, silniejszy narzuca rozwiązanie korzystne dla siebie - najlepiej > wybić słabszych do nogi, ostateczne rozwiązanie. > > 2) znajdujecie kompromis. _____________________________________________________ Dla ciemnoty nie ma kompromisu : gdy rozum śpi budzą się demony :-D Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: norma 21.07.11, 09:26 To, co ty myślisz o nich, oni myślą o tobie. Wcześniej czy później znów spotkacie się, celując do siebie z karabinów. Może wreszcie uda wam się rozwiązać problem różnorodności poglądów: zostanie tylko jeden pogląd, pogląd silniejszego. Oni to robili z wami, nie udało im się. Wy z nimi to robiliście, nie udało się. Ale w końcu komuś się uda, jak np. w Korei Północnej. Tam jest właściwy wzór, do którego dążycie. Odpowiedz Link Zgłoś
saint_just Re: norma 21.07.11, 10:11 ajakzupa napisał: > To, co ty myślisz o nich, oni myślą o tobie. > > Wcześniej czy później znów spotkacie się, celując do siebie z karabinów. Może w > reszcie uda wam się rozwiązać problem różnorodności poglądów: zostanie tylko je > den pogląd, pogląd silniejszego. > > Oni to robili z wami, nie udało im się. Wy z nimi to robiliście, nie udało się. > Ale w końcu komuś się uda, jak np. w Korei Północnej. Tam jest właściwy wzór, > do którego dążycie. ________________________________________________________ To prawda. Robespierre "przeczyścił" kiedyś atmosferę i we Francji już nie istnieją tego typu jaskiniowe dylematy. Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: norma 21.07.11, 11:39 To rozwiązanie Robespierre' a warto więc zastosować w Polsce. Ulicami będą sobie swobodnie maszerować ludzie-motyle, podczas gdy ludzi o innych poglądach nie będzie, bo zostaną pozbawieni głów, w których mogłyby się im te inne poglądy zagnieździć. Zawsze opowiadamy się za radykalnymi rozwiązaniami, Hitler and Stalin. Ps. I my też, my też, Mao, Castro, Savonarola i tysiące pomniejszych rzeźników. Odpowiedz Link Zgłoś
saint_just Re: norma 21.07.11, 12:38 ajakzupa napisał: > To rozwiązanie Robespierre' a warto więc zastosować w Polsce. Ulicami będą sobi > e swobodnie maszerować ludzie-motyle, podczas gdy ludzi o innych poglądach nie > będzie, bo zostaną pozbawieni głów, w których mogłyby się im te inne poglądy za > gnieździć. Zawsze opowiadamy się za radykalnymi rozwiązaniami, Hitler and Stali > n. > > Ps. I my też, my też, Mao, Castro, Savonarola i tysiące pomniejszych rzeźników. >______________________________________________ Jesteś demagogiem. Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: norma 21.07.11, 12:51 O, już nie widzisz mnie w Tworkach? Szkoda, tak bardzo sobie cenisz swą wolność, że inaczej myślących niż ty gotów byłbyś posadzić w Tworkach? Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: norma 21.07.11, 09:33 Niby dlaczego manifestacje katolickie mają prawo żądać, aby usunięto na czas ich obrzędów z ulic dzicz ? Inne manifestacje takich praw nie mają. Jeżeli zgłoszona zostanie kontr- , to obie mają prawo. Skoro jak piszesz wolność demonstracji jest taka sama dla wszystkich, to nie widzę powodu, aby usuwać z ulic dzicz. Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: norma 21.07.11, 11:47 Nie masz prawa do zorganizowania manifestacji i usunięcia w tym czasie ludzi z ulicy? To dziwne. Poskarż się więc do Trybunału Konstytucyjnego, Rzecznika Praw Obywatelskich, na polityków, bo to politycy (a więc Tusk, Kaczyński, Wałęsa, Miller itp.) ustalają, co komu wolno. Czemu Kwaśniewski komunista i nie-katolik faworyzował katolików kosztem nie-katolików? Jego oskarżaj. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: norma 21.07.11, 12:34 Nie jestem pewna, ale chyba nie mam. Z ulicy na pewno, bo na ulicach ludzi nie ma. Mogę żądać, aby wszystkie knajpy na drodze mojej manifestacji zamknęły na ten czas działalność, aby nikt nie miał prawa siedzieć z kawą w ogródku, aby żaden przechodzeń nie mógł być w tym czasie na chodniku ? Naprawdę ? Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: norma 21.07.11, 12:53 W takim razie, dlaczego policja, prokuratura itp. rok w rok w każdym polskim mieście łamie prawo, nie zakazując procesji? Odpowiedz Link Zgłoś
jurek.1954 Re: norma 21.07.11, 10:54 Problem w tym, że ludzie Kościoła nie uznają żadnych kompromisów. Ma być ich i koniec. To właśnie dlatego był ten protest Pana Motyla. Forma, czas i miejsce drażliwa. Inne miejsce (sąsiednia ulica, po procesji) byłaby zupełnie bez sensu. Ten protest miał być w założeniu celowy i kontrowersyjny. Zwracasz uwagę innym, a moim zdaniem zacznij zmieniać swój Kościół na otwarty, tolerancyjny i służący ludziom, a nie sprawujący nad nimi władzę. Ja wychowany w wierze katolickiej mam dość takiego Kościoła. Wstałem z kolan. Chcę poczuć się wolny i mieć swoją godność. Tego w tym Kościele po prostu nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: norma 21.07.11, 11:53 Mój kościół? Powiem ci, jaki jest mój kościół: to las, w którym nie ma ani jednego człowieka (oprócz mnie), są tylko rośliny i zwierzęta, one i ja równi wobec śmierci, co nie zostawi po nas ani śladu i nigdzie już nas nie będzie, bo życia po śmierci nie ma. Nie interesuje mnie kościół taki czy siaki, nie interesuje mnie człowiek-motyl taki czy siaki. Interesuje mnie problem wolności: czemu człowiek-motyl chce wolności dla siebie i dlatego protestuje przeciwko wolności innych? Przecież nie protestowano, gdy człowiek-motyl przebrał się za niedźwiedzia i szedł za procesją, ale wtedy zaczęto protestować, gdy wszedł między nich, aby ich ranić. Odpowiedz Link Zgłoś
strega69 Re: norma 21.07.11, 22:45 No widzisz? Jak się wysilisz, to i do właściwych wniosków czasem możesz dojść. Tylko trzeba chcieć :) Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: norma 22.07.11, 09:27 A co? Do kieszeni mojej chcesz mi zaglądać? Kapuś jesteś? Właśnie dałem Rydzykowi trzy czwarte swojej emerytury, bo mi wolno, bom wolny moher. Odpowiedz Link Zgłoś
wtes2 Re: norma 21.07.11, 08:34 Motylem to bym się nie przejmował, być może dorośnie. Ciekawsze jest co do powiedzenia ma prokurator: "Wiele zależy od motywacji mężczyzny przebranego za motyla. Ważne jest nie tylko to, co zrobił, ale dlaczego? Czy miał zamiar zakłócić procesję? Czy działał złośliwie? - mówi prokurator Mazurczyk." Ten prokurator ocenia przestępstwo nie po skutkach ale po motywacji. Czyli: - owszem, zgwałciłem tę panią, ale to dla jej dobra, bo jestem taki przystojny...- i przestępstwa nie ma. Wobec tego oświadczam, panie Mazurczyk, jest pan osłem, ale nie ma tu przestępstwa, chodzi mi o to aby już więcej ludzie z pana nie kpili. To dla pana dobra, motywy mam szlachetne. Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: norma 21.07.11, 08:40 Twoje przywołanie zgwałconej kobiety jest mało wyraziste, ja podam nieco inne przykłady działań ze szlachetnych pobudek: Hitler, Mao, Stalin. Albo ci, którzy są moimi duchowymi spadkobiercami: KPP. Odpowiedz Link Zgłoś
wtes2 Re: norma 21.07.11, 08:45 Ale czuje prawdziwy problem ? Bo motyl to pajac, ale czego uczą się ci prawnicy ? I ten dziennikarz ! Jego to w ogóle nie zdziwiło ! Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: norma 21.07.11, 08:59 Nie wiem, być może motywacja ma tu znaczenie. Najlepiej by było, gdyby motyl dostał od razu w ryj. Muzułmanin, żyd, ja - bez patyczkowania się w mordę, poprawić kopem w zad i kropka. Ci chrześcijanie i tak potraktowali go po chrześcijańsku. Mnie interesuje co innego: każde wystąpienie przeciw katolikom Gazeta pochwali, każde wystąpienie przeciwko innym wyznawcom - potępi. I to mnie ciekawi, dlaczego tak jest... Odpowiedz Link Zgłoś
wtes2 Całkowita zgoda co do motyla, ale 21.07.11, 09:13 prokurator nie może badać motywacji, bada zdarzenie, jego skutki i okoliczności, ale nie motywację. Jeżeli ktoś ukradł bułkę bo nie jadł przez 3 dni to to są okoliczności które mogą zmienić kwalifikację czynu, ale są one obiektywne. Motywację bierzemy pod uwagę tylko przy typowaniu sprawcy - "ten uczynił komu to przyniosło korzyść". Jeżeli polskie uczelnie kształcą takich prawników to grozi nam wielkie niebezpieczeństwo, każdemu z nas prokurator może odmówić wszczęcia sprawy biorąc pod uwagę nie prawo, ale motywację osoby która nas skrzywdziła. Odpowiedz Link Zgłoś
saint_just Re: Całkowita zgoda co do motyla, ale 21.07.11, 09:25 wtes2 napisał: > prokurator nie może badać motywacji, bada zdarzenie, jego skutki i okoliczności > , ale nie motywację. Jeżeli ktoś ukradł bułkę bo nie jadł przez 3 dni to to są > okoliczności które mogą zmienić kwalifikację czynu, ale są one obiektywne. Moty > wację bierzemy pod uwagę tylko przy typowaniu sprawcy - "ten uczynił komu to pr > zyniosło korzyść". Jeżeli polskie uczelnie kształcą takich prawników to grozi n > am wielkie niebezpieczeństwo, każdemu z nas prokurator może odmówić wszczęcia s > prawy biorąc pod uwagę nie prawo, ale motywację osoby która nas skrzywdziła. _______________________________________________________ Masz jakieś urządzenie do pomiaru stopnia skrzywdzenia urażonego katola???? Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: Całkowita zgoda co do motyla, ale 21.07.11, 11:36 Najważniejsze, że jest urządzenie do pomiaru stopnia skrzywdzenia urażonego antykatola. Odpowiedz Link Zgłoś
nerwus0 Re: Całkowita zgoda co do motyla, ale 21.07.11, 11:55 ajakzupa napisał: > Najważniejsze, że jest urządzenie do pomiaru stopnia skrzywdzenia urażonego an > tykatola. Jakie łaskawco? Podaj firmę, która jestw posiadaniu takowego. Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: Całkowita zgoda co do motyla, ale 21.07.11, 12:04 Ależ, jest, jest. Weź swą lewą rękę do prawej ręki i zmierz puls, jego przyśpieszony rytm wskaże stopień twego urażenia. Natomiast nie wiem, jaka firma cię wyprodukowała i guzik mnie to obchodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
strega69 Re: Całkowita zgoda co do motyla, ale 21.07.11, 20:23 Od dawna jesteś na prochach? A może tylko ciemniak na smyczy cwanego kleru? Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: Całkowita zgoda co do motyla, ale 21.07.11, 21:23 Na prochach od czasu, gdy Tusk je wąchał. Ale to już za mną. Teraz jestem na smyczy Rydzyka, pozwala mi za te wpisy wąchać swoje brudne skarpetki. To dla mnie duża nagroda i specjalne wyróżnienie, bo ubóstwiam perwersję. Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: Całkowita zgoda co do motyla, ale 21.07.11, 09:30 A jeśli zabija w afekcie, to jaką miał korzyść, a przecież afekt jako motywacja ma znaczenie w osądzaniu sprawy. Poza tym podajesz przykład prokuratora, a przecież to nie on sądzi. Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: Całkowita zgoda co do motyla, ale 21.07.11, 09:43 wtes2 napisał: > prokurator nie może badać motywacji, bada zdarzenie, jego skutki i okoliczności > , ale nie motywację. Jeżeli ktoś ukradł bułkę bo nie jadł przez 3 dni to to są > okoliczności które mogą zmienić kwalifikację czynu, ale są one obiektywne. Moty > wację bierzemy pod uwagę tylko przy typowaniu sprawcy - "ten uczynił komu to pr > zyniosło korzyść". Jeżeli polskie uczelnie kształcą takich prawników to grozi n > am wielkie niebezpieczeństwo, każdemu z nas prokurator może odmówić wszczęcia s > prawy biorąc pod uwagę nie prawo, ale motywację osoby która nas skrzywdziła. czyli jak potrącisz pijaka na ulicy powinieneś być ścigany za próbę zabójstwa? Odpowiedz Link Zgłoś
nerwus0 Re: Całkowita zgoda co do motyla, ale 21.07.11, 10:09 wtes2 napisał: > prokurator nie może badać motywacji, bada zdarzenie, jego skutki i okoliczności > , ale nie motywację. Jeżeli ktoś ukradł bułkę bo nie jadł przez 3 dni to to są > okoliczności które mogą zmienić kwalifikację czynu, ale są one obiektywne. Moty > wację bierzemy pod uwagę tylko przy typowaniu sprawcy - "ten uczynił komu to pr > zyniosło korzyść". Jeżeli polskie uczelnie kształcą takich prawników to grozi n > am wielkie niebezpieczeństwo, każdemu z nas prokurator może odmówić wszczęcia s > prawy biorąc pod uwagę nie prawo, ale motywację osoby która nas skrzywdziła. Masz rację. Dałem mu w gębe, bo od urodzenia ma krzywy nos a ja chciałem mu go wyprostowć bo biedaka nie stać na operację plastyczną. Prokurator stwierdzi, że dostałeś w pysk, bo to dla twojego dobra (darmowe prostowanie nosa) i po sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: norma 21.07.11, 09:44 > Mnie interesuje co innego: każde wystąpienie przeciw katolikom Gazeta pochwali, > każde wystąpienie przeciwko innym wyznawcom - potępi. I to mnie ciekawi, dlacz > ego tak jest... może dlatego, że inni nie wyciągają tak ochoczo ręki po moje pieniądze jak robi to właśnie Kościół Katolicki Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: norma 21.07.11, 11:42 Jesteś wierzący? Jeśli tak, to dajesz im prawo do wyciągania forsy z twojej kieszeni. Jeśli nie wierzysz, to w jaki sposób ci wyciągają? Na siłę? Idź na policję. Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: norma 21.07.11, 15:03 ajakzupa napisał: > Jesteś wierzący? Jeśli tak, to dajesz im prawo do wyciągania forsy z twojej kie > szeni. Jeśli nie wierzysz, to w jaki sposób ci wyciągają? Na siłę? Idź na polic > ję. Ty kpisz a ja utrzymuję ich naukę w szkołach, ich uczelnie, ich emerytury, ich nieruchomości, a nawet dofinansowuję ich kraj który nigdy nie był przyjazny mojemu krajowi Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: norma 21.07.11, 15:30 A więc jesteś niewierzący. W takim razie to oni utrzymują ciebie, bo jest ich więcej i dlatego gros podatku jest z ich kieszeni. Tusk (z PO) płaci podatek, przypuszczam, że znacznie większy od twojego, a Tusk przecież wierzy, osobiście i z własnej woli wziął ślub kościelny i dobrowolnie poszedł do biskupa Dziwisza, biskup był mocno zdziwiony, że to premier z PO przyszedł do niego, a nie na odwrót. Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: norma 21.07.11, 16:56 To, że nie ty utrzymujesz wiernych, w tym Tuska, ale oni ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
nerwus0 Re: norma 21.07.11, 17:00 ajakzupa napisał: > To, że nie ty utrzymujesz wiernych, w tym Tuska, ale oni ciebie. Jakbyś czytał uważnie, tobyś wiedział, że nie mieszkam w tym porąbanym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: norma 21.07.11, 17:03 To nie sprawa czytania, ale pamiętania. Jeśli więc nie płacisz tu podatku, to po co pisałeś, jeśli mnie pamięć nie myli, że utrzymujesz kler? A może to nie ty pisałeś, nie będę sprawdzać. A kraj jest porąbany i dlatego go lubię. Odpowiedz Link Zgłoś
nerwus0 Re: norma 21.07.11, 17:06 Wiesz co? Najprościej będzie jak zamkniesz barek i wyłączysz PC-ta. Z minuty na minutę wypisujesz coraz większe bzdury. Dobrze radzę. Przestań się ośmieszać. Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: norma 21.07.11, 17:52 O, jakiś troskliwy! Chrześcijanin? Nie. A zatem - samarytanin troskliwy o bliźniego... Ośmieszam się na swój rachunek, tak samo jak i barek za moją forsę. Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: norma 22.07.11, 18:06 ajakzupa napisał: > O, jakiś troskliwy! Chrześcijanin? Nie. A zatem - samarytanin troskliwy o bliźn > iego... Ośmieszam się na swój rachunek, tak samo jak i barek za moją forsę. no właśnie, ale na Twój Kościół chętnie wydajesz też moje pieniądze i skoro nie masz z tego powodu żadnych wyrzutów sumienia to nie dziw się że czasem wpadnie Ci jakiś "motyl" do Twojej "zupy" P.S. w przeciwieństwie do Premiera nie żyję z pieniędzy publicznych Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: norma 22.07.11, 20:26 jamnniku, nawet na budę nie zda się twój wpis: nie mam chrztu, więc jaki jest mój kościół? Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: norma 23.07.11, 11:11 ajakzupa napisał: > jamnniku, nawet na budę nie zda się twój wpis: nie mam chrztu, więc jaki jest m > ój kościół? nie wiem jaki, ale wiem który.... ten który nas doi bezlitośnie a mimo to Ty go popierasz Odpowiedz Link Zgłoś
strega69 Re: norma 21.07.11, 23:11 ...ubezpieczenia też nie płacą a wszystko im się należy i to poza kolejnością... Odpowiedz Link Zgłoś
strega69 Re: norma 22.07.11, 20:02 jamnnik napisał: ... > Ty kpisz > a ja utrzymuję ich naukę w szkołach, ich uczelnie, ich emerytury, ich nieruchom > ości, a nawet dofinansowuję ich kraj który nigdy nie był przyjazny mojemu krajo > wi ...ubezpieczenia też nie płacą a wszystko im się należy i to poza kolejnością. A o podatku dochodowym już nie wspomnę. Odpowiedz Link Zgłoś
saint_just Re: norma 21.07.11, 09:01 ajakzupa napisał: > Twoje przywołanie zgwałconej kobiety jest mało wyraziste, ja podam nieco inne p > rzykłady działań ze szlachetnych pobudek: Hitler, Mao, Stalin. Albo ci, którzy > są moimi duchowymi spadkobiercami: KPP. _____________________________________ Dlaczego Ty robisz wszystko,żeby Cię traktować jak spluwaczkę?????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: norma 21.07.11, 09:07 Bo lepiej mi być spluwaczką, niż kimś takim, jak Gazeta, która stosuje moralność Kalego, i lepiej mi być spluwaczką, niż kimś takim, jak ty. Bo - czuję większą więź z szympansami, niż z ludźmi. Odpowiedz Link Zgłoś
saint_just Re: norma 21.07.11, 09:23 ajakzupa napisał: > Bo lepiej mi być spluwaczką, niż kimś takim, jak Gazeta, która stosuje moralnoś > ć Kalego, i lepiej mi być spluwaczką, niż kimś takim, jak ty. Bo - czuję większ > ą więź z szympansami, niż z ludźmi. _______________________________________ Myślę,że raczej z Tworkami. Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: norma 21.07.11, 11:57 Mogą być Tworki, zwłaszcza wtedy, gdy ty mnie tam wsadzisz. Ty - wolnomyśliciel, liberał, który swoją wolność ceni najwyżej, podczas gdy wolność innych ma w d... I - wystarczy zamienić słowa, jakich używasz np. "dzicz" na inne, np. podludzie. Tak już robiono i nawet wiesz, kto tak robił i z jakim skutkiem, ale i to ci wisi. Dlatego wolę być w Tworkach, niż w świecie, jaki ty chcesz urządzić. Odpowiedz Link Zgłoś
nerwus0 Re: norma 21.07.11, 10:13 ajakzupa napisał: > Bo lepiej mi być spluwaczką, niż kimś takim, jak Gazeta, która stosuje moralnoś > ć Kalego, i lepiej mi być spluwaczką, niż kimś takim, jak ty. Bo - czuję większ > ą więź z szympansami, niż z ludźmi. To widać. Wreszcie wiem, że to ty jesteś brakującym ogniwem w teorii Darwina. Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: norma 21.07.11, 11:59 Cóż, lepiej jednak być owym brakującym ogniwem, niż zwieńczeniem ewolucji, jakim to zwieńczeniem jesteś ty. Ja przynajmniej nie wyceluję do ciebie z łuku, karabinu, nie zrzucę na ciebie bomby atomowej. Odpowiedz Link Zgłoś
nerwus0 Re: norma 21.07.11, 12:14 Nie przechwalaj się. Akurat ty dałbyś mi po gębie, gdybyś mnie znał. Więc nie sil się na dyrdymały. Cały blichtr tego kościła, którego tak bronisz jakoś zmatowiał. Dzięki takim sługom Kościoła jakich ma. Oczywiście nie każdy urzędnik Kościoła jest taki. Znam księży oddanych wierze. Takich cenię. Tu, na zachodzie, budynek kościoła jest niczym więcej, jak salą koncertową. Na potrzeby różnych sekt, z których każda głosi, że ma jedyny sposób na zbawienie. Czarni ciągle myślą, że są kilka wieków do tyłu. Ze mają dalej ciemnotę feudalną w parafii. Nie zauważyli, w swoim zadufaniu, że to już nie te czasy i nie ci ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: norma 21.07.11, 12:28 Aleś bystry! Sam o wiele wcześniej wyżej napisałem, że dałbym w ryj każdemu, kto by chciał mi zabrać moją wolność. Mam prawo się bronić. Natomiast nigdzie nie napisałem, że tobie chcę zabrać twoją wolność. A ty nie zauważyłeś, że czarni mnie nie obchodzą i że ich nie bronię. Natomiast obchodzi mnie to, dlaczego ci, którzy pragną wolności dla siebie (jak ów człowiek-motyl), zarazem chcą zabrać wolność innym. Taka jest treść mojego pierwszego wpisu. Odpowiedz Link Zgłoś
issmohlum Re: norma 21.07.11, 14:14 drogi ajakzupa, z tego co piszesz wynika, ze utozsamiasz kosciol katolicki z wolnoscia, natomiast jakakolwiek krytyke kosciola katolickiego - w tym opisanie owego incydentu - ze zwalczaniem wolnosci i morlanoscia kalego, jak to okresliles. jest w tej logice pewna sprzecznosc, ktora zaklada, ze sa rozne rodzaje 'wolnosci' i tylko pewne z nich nie moga byc naruszane. pragne ci zatem przypomniec, ze autor protestu, mial na mysli wszechobecnosc kosciola w praktycznie kazdym aspekcie zycia publicznego oraz nieliczenie sie kosciola katolickiego z wolnoscia innych nie-katolickich osob. spacerujac w pewnym miescie na odcinku kilometra, moze dwoch, mijam katolickie symbole religijne ustawione w miejscach publicznych przynajmniej kilka razy; odwiedzajac urzedy i miejsca publiczne bardzo czesto widze katolickie symbole religijne; biorac udzial w niektorych uroczystosciach publicznych a takze prywatnych jestem wystwaiony na symbolike i dogmaty wiary katolickiej; ba, nawet moje prywatne zycie jest caly czas pod presja wiary katolickiej - zycie intymne, slub koscielny, chrzest dzieci, obchodzenie swiat religijnych itp. nikt nie pyta mnie 'czy chce', ale zaklada sie 'ze musze', a na pytanie 'dlaczego musze' slysze, ze taka jest 'tradycja i kultura' natomiast na pytanie 'czy musze podarzac za tradycja, ktora uwazam za zla i z ktora sie nie zgadzam' odpowiedzi juz nie dostaje. ja nie wymagam od nikogo nie-wierzenia, nie-obchodzenia swiat katolickich i przestrzagania moich zasad i mojej filozofii zycia, poniewaz zakladam, ze kazdy powinien miec wolnosc wyboru, a moja wolnosc nie moze byc narzucana innym. takie argumnety sa dla niektorych osob wierzacych walka z kosciolem... dlatego dziwia mnie i irytuja opinie zakladajace, ze to kosciol jest ofiara i jednoczesnie symbolem wolnosci, a 'liberani ludzie chcacy wolnego spoleczenstwa walcza z wolnoscia'. pozdrawiam ps nigdy nie spotaklem sie z sytuacja, w ktorej obrzedy religine innych religii odbywaly sie w miejscach do tego nie przeznaczonych, czyli poza swiatyniami, w miejscach publicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: norma 21.07.11, 15:02 Najdroższy issmohlum, to, jak interpretujesz moje słowa, jest twoją wolnością i guzik mi do niej. Natomiast na pewno nie utożsamiam nigdzie kościoła z wolnością, natomiast piszę o tym, że jedni (ci z procesji) mają taką samą wolność, jak i ten nie-z-procesji. Nie ma zatem różnych rodzajów wolności, ale jest jedna wolność. Nawet chyba napisałem, że wolność to wolność. Nie interesuje mnie, co kościół robi w sensie wiary, wierzeń itp., natomiast interesuje mnie, czy kościół łamie Konstytucję. Jeśli łamie, to policja, prokuratura itp., powinny się tym zająć. W przypadku owej procesji - o ile mi wiadomo - nie została złamana Konstytucja. Gazeta by na pewno o tym napisała, że bez pozwolenia katolicy wyszli na ulicę, aby świętować przez godzinę. Ba, policja chroniła tę procesję, więc chyba była legalna. Natomiast człowiek-motyl zakłócał legalną procesję, naruszał cudzą wolność i dlatego policja go spisała. Resztę oceni sąd. Piszesz o wszechobecności kościoła, hm, cóż, tak chyba jest, chyba twoje zmysły mówią ci prawdę. Moje zmysły mówią mi co innego, raz do roku przez godzinę w Boże Ciało wierni wychodzą na ulicę i wtedy policja ich ochrania, reguluje ruch. Wtedy idę do lasu, aby nie zakłócać ich praktyk. Przez 365 dni przestrzeń publiczna jest potem wolna. A, czasem słyszę dzwon, gdy się w niedzielę obudzę zbyt wcześnie, niekiedy widzę ludzi idących w pogrzebie i śpiewających religijne pieśni. Idą skrajem ulicy, chyba mają takie prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
issmohlum Re: norma 21.07.11, 16:36 ajakzupa cieszy mnie, jezeli naprawde uwazasz, ze zarowno ci z procesji jak i ten nie z procesji powinni miec taka sama wolnosc do manifestowania swoich wierzen i przekonan, ale czy rzeczywiscie tak jest w praktyce? (pytanie retoryczne) po raz kolejny chce ci przypomiec, ze moje zmysly po przeczytania artykulu mowia mi, ze idea akcji pana motyla nie byl protest przeciwko tej konkretnej procesji, ale protest przeciwko dzialaniu i polityce kosciola w polsce, ktory wolnosc jednostki ogranicza i kontroluje. jezeli twoje zmysly mowia ci, ze jedeynie w boze cialo, podczas pogrzebow i dzialania dzwonow koscielnych ingerencja kosciala w zyciu publicznym jest widoczna, to albo za czesto przebywasz w lesie poddajac swoje zmysly dzialaniu roslinnemu, albo po prostu nie chcesz widziec jak sie sprawy maja :-) a tak przy okazji, to ciekawi mnie, czy kosciol nawet stara sie o pozwolenie na zorganizowanie procesji w boze cialo, a jezeli tak, to co sie dzieje, kiedy w ramach ogolnej wolnosci wczesniej ktos dostanie pozwolonie na zoorganizowanie innej procesji w tym samym dniu i tym samym miejscu, o ile jest to w ogole mozliwe? (kolejne pytanie retoryczne) idac dalej twoim tokiem rozumowania, powiedz mi czy np piknik rodzinny, rodziny laickiej, ktora nigdy nie slyszala o bozym ciele (w koncu mamy wolnosc wyboru i nie musimy przsywajac zagadnien religijnych juz w wieku przedszkolnym) na lace przy jednej ze stacji (ktore przez 365 dni w roku zajmuja przestrzen publiczna, po, jak zakladam, wczesniejszym uzyskaniu akredytacji i pozwolenia na zabudowe przestrzeni publicznej) tez bylby ingerowaniem w wolnosc ludzi wierzacych? mysle, ze w ramach wolnosci, tej jednej, rodzina taka powinna byc publicznie potepiona i przykldanie ukarana. ludzie bardzo rzadko szczerze wypowiadaja sie na temat praktyk koscielnych, poniewaz moze to miec bardzo zly, a czasami nawet katastrofalny wplyw na ich zycie w spolecznosci i w rodzinie, ktora to zaklada, ze kosciol i jego praktyki sa koniecznoscia koniecznie konieczna. amen. z podobnych powodow dzialania prawne i urzedowe wobec kosciola zawsze byly zachowawcze (w imie wolnosci, ma sie rozumiec) i przestan prosze mantrowac o problemie lamania konstytucji przez kosciol :-) ja tez uwazam, ze jezeli czegos sie nie lubi, to sie po prostu w tym nie uczestniczy, ale w przypadku kosciola nie do konca bylo i wciaz jest to mozliwe. niedawno ludzie zaczeli krytykowac nie-etyczne i ingerencyjne zachowania kosciola, ale jak czytam jest to akatkowanie wolnosci innych (tj kosciola), ktorzy maja prawo (i obowiazek) z butami wchodzic w moje zycie (przykladow, nie tylko procesji, i ci od groma) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: norma 21.07.11, 16:54 Po przeczytaniu artykułu... hm. Ja to widzę inaczej: nie przeciwko działaniu kościoła jako takiego, a przeciw konkretnym ludziom w konkretnej przestrzeni. To oni zostali urażeni (część z nich), nie zaś kościół. Tak, poddaję się działaniu roślin, zwłaszcza w lesie, jakże inaczej oddziałują na zmysły, niż oddziaływanie większości ludzi. A dziś deszcz, deszcz, właściwie ulewa non stop, do lasu nie można wyjść... Moje widzenie spraw jest takie: politycy wszystkich partii robią wszystko, aby się przypodobać klerowi, nawet naruszają Konstytucję, przoduje w tym Niesiołowski (dawniej ZCHN, dziś PO), który ma ogromną władzę. Jednak z Niesiołowskiego mającego ogromną władzę i naruszającego Konstytucję Gazeta nie wyśmiewa się, podczas gdy ochoczo czyni to w odniesieniu do ludzi z procesji, którzy wszak nie naruszyli Konstytucji i nie mają władzy. Ale moje widzenie nie może być takie, jak twoje, nie byłbym sobą, a ty - sobą. Piknik taki nie ingerowałby w cudzą wolność, raz widziałem ludzi pijących piwo obok fontanny, opodal szła procesja, nikt do nikogo nie miał pretensji. Co innego, gdyby ci z pikniku weszli w obręb procesji, aby przeciw niej zaprotestować. Odpowiedz Link Zgłoś
issmohlum Re: norma 21.07.11, 17:24 uwazasz zatem, ze pan motyl nie lubi lodzkich procesji, a kosciol jako-jaki jest dla niego w porzadku? :-D oczywiscie, ze uczestnicy procesji, czyt. kosciol czul sie urazony i nie ma w tym nic dziwnego, ale jednoczesnie uczestnikow procesji, czyt kosciola absolutnie nie interesuje jakie jest moje zdanie na temat procesji, czyt dzialania kosciala, poniewaz ja mam sie podporzadkowac i koniec. chodzi o symbolike. gazeta podala przyklad pokazujacy, ze normalni ludzie maja juz dosyc roli jaka kosciol odgrywa w zyciu publicznym. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: norma 21.07.11, 18:01 Kto, jacy konkretni ludzie dążą do tego, abyś się im podporządkował i koniec? Czemu nie idziesz na policję? Zgoda, ogrywa ten kościół dużą rolę, ale czy to jest zakazane? Gdzie? Mnie interesuje prawo, legalność bądź nielegalność czegoś, a nie to, czego mają dość ludzie normalni. Ja mam dość tego, że są polowania na zwierzęta. Protestowałem (nielegalnie, bo na terenie polowania), myśliwi nazwali mnie wariatem i debilem, chcieli pobić, ale - na swoje szczęście - miałem w ręku drut ze stali, to bym im dał w ryj tym drutem, więc się wycofali. Nienormalni są chyba izolowani, więc każdy na ulicy jest normalny. Czy ci z procesji są nienormalni, bo nie mają dość kościoła? Odpowiedz Link Zgłoś
issmohlum Re: norma 21.07.11, 19:21 ajazkupa, mam ci podac adresy, nazwiska i telefony? :-) nie wiesz, ze prawo nie jest czarno-biale, inaczej zawod prawnika nie bylby potrzebny? nie slyszales nigdy o tzw presji spolecznej bedacej rezultatem opinotworczej pozycje kleru? czy to jest zakazane? nie, to nie jest zakazane, pod warunkiem, ze moje dzieci nie beda szykanowane z powodu braku chrztu i niechodzenia na religie, a ja nie bede musial tlumaczyc pani w urzedzie, ze nie jestem komunista, poniewaz nie chodze do kosciola. kolejny raz wytluszcze, ze miejsca kosciola jest w kosciele a nie w sypialni, na ulicy, w kinie, w szkole, w sejmie, w szpitalu i na poczcie, a pan motyl nie ingerowalby w wolnosc tych, ktorzy walcza o jego wolnosc, gdyby owi piewcy wolnosci walczyli o jego wolnosc za jego przyzwoleniem. kapiszi? caly czas mowisz o przestrzeganiu prawa i konstytucji, i jezeli polowanie, o ktorym wpsominasz jest legalne to dlaczego ingerujesz? dlaczego zabraniasz wolnosci mysliwym? odnosze wrazenie, ze twoje wypowiedzi zaczynaja tracic spojnosc. chyba za duzo roslin, radze uwazac, chociaz w malych ilosciach sa bardzo zdrowe :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: norma 21.07.11, 21:34 O tym, gdzie jest miejsce kościoła, powiedz wierzącym, nie mnie. Powiedz starowince, która kona i żebrze o jakiś cień nadziei, że jednak jest życie po śmierci i że to nieprawda, iż wszystko na nic. Powiedz to im. Oni sobie wierzą i oni chcą księdza w sypialni. Mają do tego prawo. Ja mam siłę, aby żyć ze świadomością, że z powodu śmierci życie to bezsens i absurd, ale porozmawiaj z innymi, którzy nie patrzą na swe życie i życie w ogóle w kategoriach ponurego absurdu. Ależ, powiedziałem, że moje protestowanie przeciwko polowaniu było nielegalne. I powtórzę, łamałem prawo, ingerując w ich wolność, mogli spokojnie podać mnie do prokuratora i bym beknął, jak nic. Dlaczego protestowałem, bo byłem w afekcie, przypadkowo zobaczyłem rzeź zwierząt i gotów byłem do rzezi, ale ludzi. Spójność? Spójność, już ty się nie martw o spójność moich wypowiedzi. Jestem relatywistą, więc siłą rzeczy nic u mnie jest spójne, a wszystko zależne od kontekstu. Odpowiedz Link Zgłoś
apas13 Re: norma 21.07.11, 12:09 Doprawdy? A jakiż to imperatyw zmusił uczestników procesji do wyjścia w przestrzeń publiczną? Nie mogli sobie chodzić wokół kościoła? Muszą zaraz ze swoimi prywatnymi poglądami w ruch uliczny się pchać i kaleczyć?! Tradycja może... Ale ktoś ją kiedyś zapoczątkował. Może Jezus himself? Coś o procesjach Bożego Ciała w Nowym Testamencie stoi? Nie pamiętam, a czytałem... Może zatem pierwsi chrześcijanie raz do roku ruch rydwanów w Rzymie blokowali, by nieodzowne do zbawienia duszy marsze odbyć? Też nie? No to albo pierwsi chrześcijanie duszy nie zbawili, nie dopełniwszy tego jakżesz istotnego obrzędu, albo to maszerowanie jednak do zbawienia duszy potrzebne nie jest... A na marginesie. Mnie się do chałupy, jak jeszcze w Polsce mieszkałem, też raz do roku facet w kiecce dobijał i jakieś gusla chciał odprawić, mimo, ze corocznie informowałem go, że sobie nie życzę. Powinienem do prokuratury donieść? Zwłaszcza, że miał moje dane osobowe, których mu nie udzieliłem... Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: norma 21.07.11, 13:00 To ich pytaj, czemu mnie pytasz? No, chyba że retorycznie. To co innego. Nie interesują mnie problemy, o których piszesz. Nie są to moje sprawy. Natomiast interesuje mnie problem wolności: czemu jedni chcą wolności dla siebie, zarazem odmawiając tejże wolności dla innych? Ty masz prawo co roku zorganizować dowolną procesję, jeśli sobie tego życzysz, oni mają prawo zorganizować swoją procesję. Przestrzeni nikomu nie zabraknie. Na tym tym polega wolność, że to, co wolno tobie, wolno i innemu, i to, co wolno innemu, wolno i tobie. Jeśli zaś im nie wolno zakłócać wolności człowieka-motyla (gdy będzie miał swą motylową procesję), to i człowiekowi-motylowi nie wolno zakłócać ich wolności, gdy mają swoją procesję. Tylko tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
apas13 Re: norma 21.07.11, 13:15 Teoretycznie masz rację - teoretycznie, czyli jeśli wyrwiemy tę kwestię z praktycznego kontekstu. Ale przecież wiesz, że motylowi nie chodziło o zademonstrowanie idei motylstwa jako takiego, przy czym bezmyślnie i niepotrzebnie zajął przestrzeń, którą akurat w tym czasie katolicy takze zajęli by zademonstrować ideę wspólnego łażenia? Motylowi mogło chodzić o to, że skoro ci sami, co łażą, wieszają też znaki swych wierzeń tam, gdzie motyle mogą sobie tego nie życzyć (i wiele motyli rzeczywiście sobie nie życzy a do tego prawo gwarantuje motylom, że nic tam wisieć nie będzie), że skoro łażący usiłuja prawnie narzucić swoje przekonania tym, którzy mają inne - to taki motyl podczas łazęgi doskonale pokaże im, jakie to uczucie, gdy ktoś nieproszony wpieprza się w to, co dla nas ważne. Bo skoro głosy rozsądku i zapisy prawa łażących nie przekonują i spowszedniały, motyl może odnieść skutek. IMHO - podziałało. Jesteś w stanie oderwać się na tyle od teorii współdzielenia przestrzeni publicznej by zrozumieć praktykę akcji i kontrakcji? Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: norma 21.07.11, 13:26 Byłbym w stanie, gdyby nie to, że Konstytucja daje im wolność, w tym i wolność procesji. Oni nie łamią Konstytucji i nie nazrzucają człowiekowi-motylowi swych przekonań. Gdy był przebrany za niedźwiedzia i nie właził między nich, nie protestowali. Natomiast Konstytucję łamie Tusk, który rządzi Polską: np. w Sejmie i w Senacie wiszą znaki religijne i Tusk na to się zgadza. Co ciekawe, Gazeta nie protestuje przeciwko temu, że Tusk łamie Konstytucję, ba, popiera Tuska tak mocno, jakby była organem prasowym rządu. Natomiast Gazecie nie podoba się, że jacyś ludzie nie łamią Konstytucji, idąc w procesji. Ci ludzie - w przeciwieństwie do Tuska - nie rządzą Polską. Ta sprawa bardzo mnie ciekawi, dlaczego Gazeta ma taką dwoistą postawę w tej samej sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
nerwus0 Re: norma 21.07.11, 13:50 Konstytucja zapewnia wolność wypowiedzi, nie zapewnia jednak wolności po wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: norma 21.07.11, 15:09 To ja zapewne mam inną Konstytucję, niż ty: "Wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii według własnego wyboru oraz uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi, publicznie lub prywatnie, swojej religii przez uprawianie kultu, modlitwę, uczestniczenie w obrzędach, praktykowanie i nauczanie. Wolność religii obejmuje także posiadanie świątyń i innych miejsc kultu w zależności od potrzeb ludzi wierzących oraz prawo osób do korzystania z pomocy religijnej tam, gdzie się znajdują." art. 53, p. 2 Odpowiedz Link Zgłoś
issmohlum Re: norma 21.07.11, 14:28 'Oni nie łamią Konstytucji i nie nazrzucają człowiekowi-motylowi swych przekonań.' i tu sie bardzo, bardzo mylisz, albo nie chcesz przyjac do wiadmosci jak ogromny wplyw na zycie zwylkych ludzi, ktorzy bardzo czesto wyboru raczej nie maja, ma kosciol. gw opisuje incydent, w ktorym widac, ze coraz wieksza liczba osob w polsce ma juz dosyc hegemonii kosciola, i bardzo dobrze, ze to robi. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: norma 21.07.11, 15:20 Tak, widzę, że się mylę: ucapili człowieka-motyla, najpierw łamali kołem, a potem zmusili, aby wierzył w to, w co oni wierzą, robił, co robią. Tak, ludzie - a zwłaszcza zwykli - w Polsce raczej nie mają wyboru. Muszą robić wszystko to, co proboszcz im nakaże. Co na to Tusk (z PO)? Jak dba o swobody obywateli? Dlaczego pozwala na to, że jedni obywatele zmuszają innych obywateli dookreślonych poglądów, praktyk itp. Dlaczego godzi się na hegemonię kościoła? Ba, czemu sam wziął ślub kościelny w wiele lat po ślubie cywilnym? Coś tu rzeczywiście nie gra. Kto podpisał Konstytucję (jeśli jest tam jakiś podpis)? Kwaśniewski-komunista. Czemu Kwaśniewski-komunista dał wolności religijne? Czemu pozwolił na to, aby wierni mogli uzewnętrzniać swe wierzenia indywidualnie i publicznie? Chyba Kwaśniewskiego-komunistę też łamali kołem albo jego samego coś połamało, raczej pokręciło... Odpowiedz Link Zgłoś
jurek.1954 Re: norma 21.07.11, 15:32 Uparcie nie widzisz to co widzą inni. Po 1989 roku Kościół w Polsce bez ceregieli zawłaszcza nasz kraj. Ludzie nie wierzący są spychani na margines. Coraz większa część dobra współnego jest zaganiana przez Kościół. A ile przy tym obłudy, hipokryzji. Nie wal tak tą Konstytucją, bo tam jest zapisany rodział Kościoła od Państwa i ten punkt naszego prawa w ogóle nie jest przestrzegany. W desperacji ludzie protestują i słusznie. Może forma, czas i miejsce takiego protestu są kontrowersyjne, ale taki jest cel tego protestu. Nie mówię, że cel uświęca środki, ale co, miał gość strzelać do procesji z kałasznikowa ? U ciebie argument to Stalin, meczet, Żyd. Właśnie ten dobór argumentów irytuje. Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: norma 21.07.11, 15:47 Uparcie nie widzisz tego, co widzę ja. Po 1989 roku politycy (w tym komuniści w pierwszej kolejności) bez ceregieli i ceremonii sami z własnej woli dawali Kościołowi wszystko. Kto ich do tego przymuszał? Glemp? Wojtyła? Jak? Czemu i dziś rządząca partia PO i PSL łamie Konstytucję (znaki religijne w Sejmie, Senacie)? Kto Tuska do tego zmusił? Jak? Obłudę kleru pochwalam, lubię zwłaszcza to, jak księża wydają pieniądze na seks. Trzeba się rozmnażać. I nie ja jestem strażnikiem sumień ludzi, co innego ty, ty sobie pilnuj cudzej moralności. Mam różne argumenty. Np. żałuję, że Mieszko I wybrał chrześcijaństwo, a nie islam. Legalnie mógłbym mieć kilka żon, co mnie rajcuje... Odpowiedz Link Zgłoś
nerwus0 Re: norma 21.07.11, 15:51 Troszkę dziwią mnie twoje wypowiedzi "ajakzupa". To czasem wygląda, jak rozmowa ze ślepym o kolorach. Ludzie mają prawo mieć inne zdanie a ty, z uporem amoniaka, stawiasz na pierwszym miejscu swoje racje. Nie dziw się, że często ci ubliżają. Ty sam, też nie jesteś bez winy. Rozejrzyj się dookoła. Jeżeli wielu twierdzi, że coś tu nie gra, to trzeba popatrzeć, czy aby tak nie jest. Zamknięcie komuś dzióbka nie jest metodą. Nikt nie ma nic przeciw twojej wierze. Dlaczego, więc masz zawsze coć przeciw tym, którym pewne działania się nie podobają. Tym bardziej, że mają rację. To tak jakby "kto nie ze mną, ten przeciw mnie". Uszanuj czyjeś zdanie, czy się tobie podoba czy nie. Nie na zasadzie odwalić. Właśnie na tym polega wolność. My, jako Polacy, przez setki lat nauczeni byliśmy zamordyzmu. Chyba nikt inny, jak Polacy wiedzą czym jest ogłupianie. A jeżeli ktoś ma dosyć takiej sytuacji. Wolno mu protestowć. Fakt, trochę Motylek przegiął, co nie znaczy , że kogoś uraził. Na stadionie w Warszawie też się jeden podpalił. I nic o tym nie wiedzieliśmy. Zwróć uwagę, że teraz masz już informację o takim czy innym proteście. Może nie najbardziej mądrze wykonananym. Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: norma 21.07.11, 16:39 Niby dlaczego na pierwszym miejscu miałbym stawiać cudze racje? Bronię swoich. To moje prawo, moja wolność. Dlatego tak ślepo się bronię, bo chodzi o moją wolność. Moja wiara, którą utożsamiasz z katolicką (twoja sprawa), jest jedna: wierzę w siebie, w to, że po mojej śmierci nic ze mnie nie zostanie i że nie mam duszy. Jeśli tak wierzą chrześcijanie, to i ja jeden z nich. Nie wiem, dlaczego miałbym pochwalać to, co mi się nie podoba? Czy ty chwalisz to, co ci się nie podoba? Nie podoba mi się to, że jeden człowiek niszczy wolność drugiego człowieka, a nie podoba dlatego, że tak samo, jak i ty, mam za sobą doświadczenie reżimu komunistycznego, więc na punkcie wolności mam bzika. Oni (ci z procesji) mieli prawo iść ulicą, Konstytucja im na to pozwala. On (człowiek-motyl) miał prawo protestować, tego nie kwestionuję. Nie podoba mi się to, że naruszył wolność innych, nie musiał włazić między nich. Gdy szedł za nimi jako niedźwiedź, nie mieli do niego pretensji, bo nie naruszał ich wolności. Boję się, po prostu, boję się, że znów będą nastawać na moją wolność, podczas gdy ja nie nastaję na ich i twoje swobody. Odpowiedz Link Zgłoś
nerwus0 Re: norma 21.07.11, 16:45 A czy ktoś ci broni? Miej sobie i myśl sobie co ci żywnie podoba. Tylko pozwól innym mieć swoje zdanie. Nie bądź alfą i omegą, bo do tego jeszcze nie dorosłeś. Wrzeszczysz nie bardzo wiadomo o co? Czasem warto spojrzeć na zdanie innych, a nie z oślim uporem bronić swoich racji. Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: norma 21.07.11, 17:00 Ja dziękuję! A gdzież komuś zabraniam mieć swoje zdanie? Czy mówię, żebyś zmieniał zdanie? Czy chcę cię zamknąć w Tworkach, obciąć ci głowę, jak mnie niektórzy... Jeśli mnie przekonasz, to z chęcią zmienię swe zdanie. Próbuj, jeśli raczysz... Jestem ciekaw, jakie masz argumenty. Odpowiedz Link Zgłoś
nerwus0 Re: norma 21.07.11, 17:10 Jak wytrzeźwiejesz, to poczytaj jakie brednie wypisywałeś. Aż mi wionie z ekranu czystą. Nie da się wąchać. Ciao. Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: norma 21.07.11, 18:03 Ot, ważne i najważniejsze, że ty wypisujesz kongenialne mądrości i że nie wionie od ciebie. Ps. Nie czystą, a nieczystą, bo bimber. Ciało! Odpowiedz Link Zgłoś
issmohlum Re: norma 21.07.11, 17:10 ajakzaupa zapewne tak by zrobili, ale zyjemy, w troche innych, trudnych dla kosciola czasach, gdzie kolo, stos i inne atrybuty wiary oraz wolnosci juz sie nie sprawdzaja ;-) wszyscy politycy potrzebuja wyborcow, a polski polityk, ktory otwarcie przyznaje, ze jest niewierzacy i chce zeby wladze panstwowe byly swieckie i religijnie niezaangazowane, popelnia poltyczne samobojstwo, poniewaz w najblizsza niedziele wolnosc gloszacy oznajmia wolno-myslicielom, kto chce w polsce zniszczyc wolnosc poprzez walke z piewca wolnosci, tj, kosciolem. dlatego tusk robi pokazowe msze przedwyborcze, kaczynski wierzy w torunskie nawrocenie, a kwasniewski nie wkalda kija w mrowisko, a w urzedach wisza krzyze - a to wszystko w panstwie nie-wyznaniowym. czlowieku, zejdz na ziemie, albo wroc z lasu :-) takie mamy spoleczenstwo, ktore bedac pod wplywem kosciala przez wieki, az tak szybko sie nie zmieni. zobacz jak w praktyce wyglada wybor pomiedzy wyslaniem, a nie wyslaniem dziecka na religie, ochrzczeniem albo nie ochrzczeniem dziecka, slubem koscielnym a nie-koscielnym, itp itd i jakie sa reakcje piewcow wolnosci. na szczescie to zaczyna sie zmieniac, powoli, ale zawsze. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nerwus0 Re: norma 21.07.11, 17:14 Nie tłumacz temu pijakowi. Będzie dalej truł. Znany jest z tego. Nie przestanie aż uśnie. Myślałem, że może dzisiaj jest trzeźwy. Był. Na początku. Myliłem się. Szkoda klawiatury na takigo. Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: norma 21.07.11, 18:16 O, mol kurde! Znów winne społeczeństwo (trzeba by je wymienić), a nie politycy, którzy łżą, łżą w żywe oczy i dlatego ich wybierasz, głosujesz na nich. Nie mają kręgosłupa, etyki, gną się przed byle biskupem, lgną do koryta i dla koryta okłamują wszystkich, zapierają się siebie, swoich przekonań. Ot, klasa polityczna, ot, elita narodu, emanacja! Łamią Konstytucję, jak Niesiołowski i co? Nic, ateistyczna Gazeta popiera kogo? Niesiołowskiego: fanatyka religijnego o potężnej władzy, a kpi z ludzi niemających władzy i nienaruszających prawa. Ot! Nie pouczaj mnie, bo ani moje dzieci, ani moje wnuki nie mają chrztu, nie chodzą na religię i nikomu z nas nigdy nikt nie ubliżył z tego powodu, nie mam ślubu kościelnego i nie będę mieć pogrzebu. Nikt nie pisnął na mój temat z tego powodu złego słowa, bo nie jestem tchórzem jak Tusk, tylko otwarcie żyję wedle swoich zasad. Dlatego jestem piewcą wolności i katolików, i ateistów. Polska to wreszcie wolny kraj i każdy sobie może żyć, jak chce (zgodnie z prawem). Trzeba tylko chcieć korzystać z tej wolności, a nie ciągle komuś ją zabierać. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
nerwus0 Re: norma 21.07.11, 18:46 Tak, tak jesteś za a nawet przeciw. Wlej sobie jeszcze jednego. Brakuje nam clownów na tym forum. Ile widzisz palców? Pytasz, w którym rzędzie? Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: norma 21.07.11, 21:38 Klaun? Czemu nie. Wolę jednak, byś mówił do mnie: brakujące ogniwo ewolucji. To mi się bardzo spodobało, jestem dumny z takiego określenia, bo z ludźmi niewiele chcę mieć wspólnego. Zabijają, zwłaszcza ludzi, choć nie muszą. Zwierzęta tak nie czynią... Odpowiedz Link Zgłoś
issmohlum Re: norma 21.07.11, 19:31 drogi ajakzupa z jedenj strony atakujesz politykow za uleganie klerowi, a z drugiej atakujesz czlowieka, ktorego to mierzi i ktore przeciw temu protestuje? twoje wypowiedzi zaczynaja brzmiec jak 'plusy dodatnie i ujemne' w nastepnym poscie zaczniesz chwalic tych dobrych z kregoslupem? :-D alez ja cie nie pouczam, gdziezbym smial! ale jezeli jestes piewca wolnosci to daj droge wolna motylowi i jego wolnym skrzydlom, a moze razem z wolna procesja zrobia cos wolnego :-DDDDD pozdrawiam i udanego konca tygodnia Odpowiedz Link Zgłoś
nerwus0 Re: norma 21.07.11, 20:09 Issmohlum , chyba jesteś nowy na forum. Informuję Cię zatem, że ten ajkmutam, dorobił się już nowego nicka. Zmieniają mu z na d, co go jeszcze bardziej wkurza i zaczyna pisać niemożebne brednie, ku uciesze forumowiczów. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: norma 22.07.11, 09:04 nerwus napisał: "informuję cię zatem", bo jesteś chyba nowy na forum... Nerwus, nadajesz się do mojej formacji Czeka, właśnie zdałeś pierwszy egzamin. Z komunistycznym pozdrowieniem, Dzierżyński. Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: norma 21.07.11, 21:50 Właśnie, trafna uwaga o tym moim atakowaniu. Czemu on nie atakuje polityków, ale ludzi postępujących legalnie? To politycy stanowią prawa. Ludzie zaś mogą z nich korzystać. I korzystają. Dużo wcześniej napisałem, że człowiek-motyl niech sobie protestuje do woli, ale nie zabierając wolności innym. On nie chce, aby wolni ludzie raz do roku wyszli na ulicę ze swoją procesją, na co pozwala im Konstytucja. Jeśli uda mu się protest, to tę wolność tym ludziom zabierze. Raz w roku legalnie wychodzą na ulicę. On ma tę ulicę wolną od ich procesji przez 364 dni, jednego dnia nie popuści? Warto zabierać innym tak maleńką wolność? W imię czego? Wszystko zginie. Ziemia przestanie istnieć, nikt nie będzie wiedzieć, że kiedykolwiek byli jacyś ludzie, więc nie można schować kłów, nie można znaleźć kompromisu? Ale ludzie się nie pogodzą, choć mają tysiąc przykładów, do czego prowadzi brak kompromisu: Białoruś, Kuba... itd. Odpowiedz Link Zgłoś
nerwus0 Re: norma 21.07.11, 22:55 Szkoda czasu na dysputy z pijakiem. Przebudziłeś się? Za chwilę będziesz tak samo bredził jak przed trzema godzinami. Wlej sobie setkę. Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: norma 22.07.11, 09:08 Wybacz, nerwus0, wczoraj istotnie za dużo wypiłem: bimber, denaturat, borygo, woda kolońska. Masz całkowitą słuszność: facet-motyl powinien mieć dla siebie całą przestrzeń publiczną przez 365 dni w roku, natomiast inni ani na sekundę. To się nazywa wolność. Łączę pozdrowienia dla ciebie i - tak jak sugerujesz - wleję w siebie, ale nie setkę, a od razu musztardówkę denaturatu, nawet nie jest oddestylowany. Czujesz przez ekran ten specyficzny zapach? Odpowiedz Link Zgłoś
ojciec-nasz co śpiewał Motyl ? 21.07.11, 08:25 Tekst linka-co śpiewał Motyl ? .....Motylem jestem.............. piękna motylowa piosenka Odpowiedz Link Zgłoś
olewus.1 Najwększą obrazą wiary, są łobuzy w sutannach... 21.07.11, 09:09 Pedofile, donosiciele,złodzieje, oszuści....Wszyscy oni , nosząc sutanne i krzyż na piersi, plują Panu Bogu w twarz.... Odpowiedz Link Zgłoś
fedorczyk4 Niestety 21.07.11, 09:16 jeden motyl lata nie czyni. A taki słodki:-) Odpowiedz Link Zgłoś
sakral art.196 i katolicka godność 21.07.11, 09:06 Czesi sobie radzą bez paragrafu w kodeksie karnym o uczuciach religijnych. usunięcie art.196 kodeksu karnego nie spowoduje upadku wielkości i majestatu Kościoła. a może jednak zachować paragraf.... muszą powiedzieć hierarchowie czy potrzebują ścigania z urzędu uczuć przez dobrego pana prokuratora. Odpowiedz Link Zgłoś
drmuras Motylem byłem ale utyłem... 21.07.11, 09:35 Bardzo mnie rozbawiał ta sytuacje ha , ha . Mam nadzieję że na pogrzebie Jaruzelskiego pojawią się podobne , a może anioły ze zdjęciami jego ofiar ? To spuszcza trochę z tego nadętego patosu i etosu Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Motylem byłem ale utyłem... 21.07.11, 10:22 Nadzieja matka głupich, ale możesz pomóc. Sam wystąp w roli anioła. Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk "Policjant zapytał, czy to moje skrzydła" :-) 21.07.11, 09:07 Jak myslacy czlowiek w 21 wieku moze tracic czas (niekiedy i cale zycie) “studiujac” bezpodmiotowa, kompletnie oderwana od rzeczywistosci pseudo-nauke pretensjonalnie nazwana “teologią”, ktora wyrosla z religijnego folkloru o duchach, ciezarnych dziewicach, zmartwychwstancach, wodochodziarzach, rogatych i skrzydlatych facetach(?), piekle, gadąjących wężach i (mojej jedynej ulubionej przypowiesci biblijnej) o zamianie wody w wino. “Teologia” jest eufemizmem, ktory wydaje sie brzmiec wzniosle, prawie szacownie ale dla kazdej nawet srednio wyksztalconej osoby termin ten zawiera w sobie tyle “naukowosci” ile mozna jej znalezc w astrologii, alchemii, numerologii czy scjentologii. Nie jest to dziedzina, od ktorej - tak jak w medycynie, naukach scislych czy nawet humanistycznych - mozna sie spodziewac wielu istotnych dla rozwoju naszej cywilizacji rozwiazan i odkryc. Czy nasi duszpasterze licza na to, ze Komitet Noblowski przyzna “Teologicznego Oscara” za komparatywna analize skrzydel aniola i motyla? Panowie w sutannach (i w turbanach) nie ujawniajcie waszego “zawodu” zwlaszcza w kregu ludzi swiatlych, korzystajacych z dobrodziejstw wspolczesnej rewolucji naukowo-technicznej i informacyjnej. Oszczedzicie sobie wiele wstydu i niepotrzebnych pytan, na ktore nie bedziecie w stanie odpowiedziec. Nawet przecietny 5-klasista z dostepem do internetu z latwoscia moze obnazyc wasz obskurantyzm i dyletantyzm (o ile wy go nie obnazycie wczesniej). "Wyjasnianie" wszystkich niezrozumialych zjawisk "tajemnica" albo "niezbadana wola" antropomorficznego boga (czy bogow) rezydujacego “na wysokosci” jest przejawem kompromitujacego was infantylizmu. Przywoluje pamiecia nieformalna rozmowe z ksiadzem (po cywilu) sprzed paru lat, ktory przyznal mi sie, ze akceptuje teorie ewolucji kwestionujaca 6-dniowa “teorie” stworzenie swiata i wiele innych aspektow biblijnej narracji. Bronil on utylitaryzmu religii. Kazde wyznanie ze swoimi obrzadkami i uproszczonym jezykiem i kodem moralnym -w jego pojeciu- utrzymuje spojnosc spoleczna szczegolnie wsrod ludzi prostych, ubogich i slabo wyksztalconych. Religia godzi ich z rzeczywistoscia bez wzgledu na to jaka ona jest sprzyjajac tym samym utrzymaniu porzadku publicznego.Dla niego Biblia to nie pozbawiona urokow metafora literacka, ktora towarzyszyla mu od urodzenia, do ktorej jest przywiazany raczej na poziomie emocjonalnym niz intelektualnym. Oczywiscie -podobnie jak slynna pani Agnes Gonxha Bojaxhiu - i on czasami ma watpliwosci w istnienie jakiegokolwiek boga ale wyswieconemu ksiedzu trudno jest sie do tego przyznac przed samym soba i zwlaszcza przed innymi. Ujela mnie odwaga i szczerosc tego czlowieka. “Kto ma ksiedza w rodzie tego bieda nie ubodzie”– ludowe przyslowie. Skoro o pragmatyzmie mowa. Czy nalezy sie temu dziwic, ze ci mezczyzni zainwestowali caly swoj potencjal intelektualny w religijny przemysl uslugowy? Badz co badz jest to "kariera zawodowa", ktora oferuje bezplatny dach nad glowa, opierunek, samochod, pomoc domowa calodobowo zaspakajaca ich wszelkie potrzeby, nieograniczony dostep do dzieci no i najwazniejsze stosunkowo monotonna ale nieskomplikowana i nie wymagajace szczegolnych, konkretnych kwalifikacji zawodowych zajecie. Przyjrzyjmy sie blizej na jakich zasadach komercyjnych operuje przemysl religijny. Tajemnica jego sukcesu jest idealny, wymarzony przez kazdego produkt: NIESMIERTELNOSC. Nie wiadomo kto wpadl na ten genialny pomysl na robienie pieniedzy i sprawowania nieograniczonej wladzy nad ludzmi. Ta przyslowiowa "zlotodajna zyla", ktora religijni “dilerzy” sprzedaja na slowo nie dajac nam ani pokwitowania ani gwarancji, ta JEDNORAZOWA oferta "handlowa" oparta na sprzedazy biletow do nieba (oczywiscie w JEDNA STRONE) cieszy sie nieslabnaca popularnoscia mimo niemoznosci zweryfikowania jej ze szczesliwymi klientami. (Innym towarem jest tzw. “rozgrzeszenie” rowniez cieszace sie duzym wzieciem ale KK musi konkurowac w tej dziedzinie z ziemskimi organami scigania i sadownictwem.) Na prozno mozemy szukac listow dziekczynnych od “szczesliwych klientow” na witrynach i forach internetowych reklamujacych rozne korporacje religijne. A szkoda bowiem ta powszechnie stosowana w swiecie biznesu praktyka podniosloby ich reputacje nie mowiac juz o potwierdzeniu jakosci i wiarygodnosci udzielanych uslug. System taki upraszcza relacje miedzy petentem i uslugodawca na korzysc tego ostatniego gdyz z zasady wyklucza mozliwosc skladania reklamacji, zazalen I PRAWA DO REFUNDACJI. Po prostu genialne! Praca przecietnego przedsiebiorcy religijnego sprowadza sie do nudnego i rutynowego klepania, nie zmienionych od prawie 2000 lat (1500 lat w przypadku Islamu) tekstow bedacych w istocie plagiatem innych przed-chrzescijanskich mitologii. Jedyna trudnosc polega na dobraniu mniej lub bardzie pasujacych fragmentow z tzw. swietego pisma w zaleznosci od wymagan klienta a dokladniej tego co klient (a wlasciwie jego najblizsi) chcialby uslyszec. Zazwyczaj doswiadczony przedsiebiorca religijny znajdzie cytat uzasadniajacy kazda okolicznosc: od modlow do “wszechwiedzacego i wszechmocnego boga” o sprzyjajace warunki meteorologiczne do modlow w intencji ofiar katastrofy lotniczej spowodowanej przez te same warunki pogodowe, o ktore sie poprzednio modlil. Nasz klient-nasz pan. Najwazniejsi potentaci tego biznesu podzielili swiat na sfery komercjalnych wplywow. Ich glowne “biura podrozy” (w JEDNA STRONE) znajduja sie w Teharanie/Mecce, Watykanie i Jerozolime. Do dzis jestesmy swiadkami walki o zmonopolizowanie swiatowego rynku religijnego: W Irlandii Pln., na Balkanach, na Bliskim Wschodzie, Afganistanie , Kaszmirze...gdzie zainteresowane strony w jednym reku trzymaja swoje jedynie sluszne i podyktowane przez (oczywiscie) tego prawdziwego boga “swieta ksiege” a w drugiej kalasznikowa lub bombe (czasami jadrowa). No coz my, ktorzy nie doznalismy blogoslawienstwa religijnej schizofrenii -w imie tzw. politycznej poprawnosci-musimy sie temu przygladac z powaga i szacunkiem. A juz ci, ktorzy nie potrafia powstrzymac sie od smiechu musza byc przygotowani na podzielenie losu autora slynnych dunskich karykatur, ktory do dzisiaj korzysta z 24-godzinnej ochrony policyjnej. Pragne tym tekstem wniesc cos konstruktywnego do szerokiej dyskusji nad rola religii we wspolczesnej Polsce. Nikomu niczego nie narzucam. Bede bronil do upadlego prawa religijnych entuzjastow do swobodnego zrzeszania sie w kolkach zainteresowan, w ktorych w swoim gronie, bez ograniczen bede oni mogli uprawiac swoje zgodne z prawem rytualy. W panstwie demokratycznym zasluguja oni na te same prawa i obowiazki jak pozostale apolityczne organizacje bezdochodowe jak np: zwiazek milosnikow UFO, hodowcy krolikow ozdobnych, towarzystwo milosnikow gry w warcaby. Nadszedl czas i potrzeba podniesienia swiadomosci spolecznej o wadze i roli nauki i oswiaty we wspolczesnym swiecie. Mowmy o tym odwaznie, bez ogrodek jak ma to miejsce na Zachodzie w celu CALKOWITEJ sekularyzacji zycia politycznego w Polsce. Budujmy Polske w imie humanizmu i ogolnoludzkich zasad moralnych bez zadnych przymiotnikow (socjalistycznych, katolickich). Pragne, aby zwlaszcza mlodzi Polacy zyli w poczuciu wiary we wlasne sily, bez poczucia winy, strachu, kompleksow czy wstydu. Wazne jest aby byli oni zdolni do samodzielnego myslenia i podejmowania odwaznych, racjonalanych, prawych decyzji godnych wyzwan 21 w. Odpowiedz Link Zgłoś
saint_just Re: "Policjant zapytał, czy to moje skrzydła" :-) 21.07.11, 10:15 tow_rydzyk napisała: > Jak myslacy czlowiek w 21 wieku moze tracic czas (niekiedy i cale zycie) “ > ;studiujac” bezpodmiotowa, kompletnie oderwana od rzeczywistosci pseudo-n > auke pretensjonalnie nazwana “teologią”, ktora wyrosla z religijneg > o folkloru o duchach, ciezarnych dziewicach, zmartwychwstancach, wodochodziarza > ch, rogatych i skrzydlatych facetach(?), piekle, gadąjących wężach i (mojej jed > ynej ulubionej przypowiesci biblijnej) o zamianie wody w wino. “Teologia& > #8221; jest eufemizmem, ktory wydaje sie brzmiec wzniosle, prawie szacownie ale > dla kazdej nawet sr ________________________________________ Tow Rydzyk dzisiaj szokująco zwięzły, jak na swoje zwykłe standardy :-DD Odpowiedz Link Zgłoś
paw73 Motyl nie był nagi, gdzie tzw.obraza moralności? 21.07.11, 09:16 PRZYKŁAD NA TO ŻE POLSKA TO KRAJ WYZNANIOWY, WYKONUJĄCE WSZYSTKIE POLECENIA I ZACHCIANKI KLERU KATOLICKIEGO! Senator Piesiewicz, za to odzianie się w kolorową sukienkę , teraz dodatkowo winien być oskarżony za strój,poza narkotykami. PO= PiS obydwie partie są rasistowskie, ale kobiety sprowadzaj do funkcji inkubatora! PO I PiS ZA CAŁKOWITYM ZAKAZEM IN VITRO! PO I PiS PRZECIW KARCIE PRAW PODSTAWOWYCH! PO I PiS PRZECIW USTAWIE O ZWIĄZKACH PARTNERSKICH! PO I PiS ZA CAŁKOWITYM ZAKAZEM BADAŃ PRENATALNYCH ! PO I PiS ZA OGRANICZENIEM ZAKAZEM SPRZEDAŻY ŚRODKÓW ANTYKONCEPCYJNYCH! PO I PiS ZA CAŁKOWITYM ZAKAZEM ABORCJI( posłowi PO i PiS-u-każą rodzić dzieci 12latkom z gwałtów lub czynów kazirodczych). Rządząca PO, przekręt na przekręcie przekrętem pogania , ale fajnie jest bo PO rządzi krajem. Nawet jak ksiądz z dziecko zgwałci , a popiera PO nie jest, tak jak myślicie drodzy rodacy. Bachor sam się podkładał , biednemu duchownemu, mimo że ma 10 lat, powiedzą w mediach przyjaznych PO i profesorowie kochający Tuska. Odpowiedz Link Zgłoś
aramco1 Re: Motyl a chrześcijańska godność 21.07.11, 09:22 sakral napisał: > > obraza uczuć religijnych,art.196 kodeksu karnego /do 2 lat/ > dotyczy obiektu lub miejsca kultu religijnego > ksiądz na ulicy nie jest miejscem kultu religijnego i tym powinno się dyskusje zakończyć. Prawa nie złamano. Chociaż ksiądz składający skargę może sobie wyobraża, że on właśnie jest obiektem kultu, albo że jak przechodzi ulicą to ją automatycznie czyni miejscem kultu i nie wolno się wtedy na niej znaleźć tym, co robią cokolwiek innego niż się modlą pod księdza dyktando. Ale to naprawdę nie jest tak, że jak ulicą idzie ksiądz to od razu ta ulica należy, choćby tymczasowo, do KK. Ulicą może sobie chodzić także obywatel z przyczepionymi skrzydełkami. W murach kościołów mogą ustalać, że kobiety topless nie mogą wejść, we włoskich kościołach niemile widziane są turystki w skąpych topach i szortach - to jest ok, ale ulica nie jest, powtarzam nie jest, miejscem kultu! Odpowiedz Link Zgłoś
odowk Re: Motyl a chrześcijańska godność 21.07.11, 10:27 aramco1 napisała: że jak ulicą idzie ksiądz to od razu ta ulica nal > eży, choćby tymczasowo, do KK. Ulicą może sobie chodzić także obywatel z przycz > epionymi skrzydełkami. W murach kościołów mogą ustalać, że kobiety topless nie > mogą wejść, we włoskich kościołach niemile widziane są turystki w skąpych topac > h i szortach - to jest ok, ale ulica nie jest, powtarzam nie jest, miejscem kul > tu! Topless nie mogą wejść nie tylko do kościołów, ale - o zgrozo - do świeckich urzędów! Może wreszcie zmodernizują prawo i kobiety z gołymi cyckami będą miały wstęp do Urzędu Miasta przynajmniej czasowo. Na przykład w poniedziałki między 12.00 a 16.00. Dowartościują się trochę. Chodnik jest dla wszystkich. Wiele razy organizuje się różne uroczystości świeckie i religijne, artystyczne i spontaniczne, w których nie powinny przeszkadzać osoby trzecie. Idzie chodznikiem orkiestra górnicza na Barbórkę - nikt nie powinien im włazić pod nogi. Podobnie jeśli odbywa się przedstawienie teatru ulicznego, Bractwa Kurkowego czy zebranie kombatantów. I podobnie jest z procesją kościelną. Byłem na ostatniej warszawskiej Paradzie Równości. Za paradą szło parę starszych osób z portretem JP2 i zmawiało różaniec. Wiadomo było, że są homofobami, a więc nie było to sympatyczne. Jednak nikt ich nie wywalił ani tym bardziej nie wytoczył przeciw nim procesu. Takie incydenty się zdarzają. Sprawa w sądzie: urażony księżulo kontra "motyl" wydaje mi się groteskowa, choć przyznam, że "motyl" trochę przegiął, zakłócając procesję. Odpowiedz Link Zgłoś
wisarionowicz Motyl a chrześcijańska godność 21.07.11, 09:22 Polska jest w duzej mierze panstwem wyznaniowym, wiec nie dziwi mnie postawa tzw czynnikow koscielnych. Kiedys o sposobie myslenia, o tym, co robimy decydowaly czynniki partyjne, a dzis religijne. Roznica polega na tym, ze wtedy zamykano za poglady, a dzis jeszcze sie nie zamyka, choc nie do konca. Odpowiedz Link Zgłoś
costa3500 Można powiedzieć,że; 21.07.11, 09:25 Znamy już opinię prokuratora jeżeli to kolega po fachu niejakiego Zera,to nawet z motyla jest gotów zrobić przestępcę, zaangażowanego w korupcję lub pedofilię . Odpowiedz Link Zgłoś
nerwus0 Motyl a chrześcijańska godność 21.07.11, 09:27 Wielkie mecyje. Facet zrobił wygłup i "halo" na całą Polskę. Jeden taki, ćwierć Napolen, robi większe cuda i cisza. Odpowiedz Link Zgłoś
bopin Re: Motyl a chrześcijańska godność 21.07.11, 12:39 nerwus0 napisał: > Wielkie mecyje. > Facet zrobił wygłup i "halo" na całą Polskę. > Jeden taki, ćwierć Napolen, robi większe cuda i cisza. On nie "zrobi":, on systematycznie, przy każdej okazji urządza te wygłupy. Odpowiedz Link Zgłoś
eqonix Wolność kocham i szanuję .... 21.07.11, 09:29 Chodnik to nie miejsce kultu! Gdyby pan Motyl się tak zachowywał w kościele, na cmentarzu, w kaplicy itp to powinien zostać ukarany ale pan Motyl robił swój happening na ulicy, na chodniku, na swoim osiedlu. Pytanie należy postawić takie czy skoro idzie procesja to wszyscy myślący inaczej mają się chować i schodzić jej z drogi ?? Pan Motyl płaci podatki, jest członkiem spółdzielni itd. Ma takie samo prawo przebywać na chodniku jak inni. Ubrany jak mu się podoba bo nikt nie zabrania chodzenia w rajtuzach i doczepianiu sobie skrzydeł. Członkowie kościoła mają zapewnioną "ochronę" podczas przebywania w kościele. Jest to miejsce kultu, prawem chronione lecz gdy wychodzą na ulicę muszą sie liczyć z tym, że spotkają "innych" ludzi i muszą się do tego dostosować!!! Niestety w tym kraju prawo wyznaczają przedstawiciele watykanu i w sposób wręcz bezczelny narzucają je "innym". PS. Zagadka: Gdybym wziął dywanik, wyszedł na skwerek i modlił się do Allaha i gdyby na to naszła procesja to kto obrażał by kogo uczucia religijne ? Odpowiedz Link Zgłoś
l_zaraza_l Motyl a niechrześcijańska godność 21.07.11, 09:33 Ludzie niewierzący także mają uczucia i godność. Moje urażają jakieś smętne procesje z okazji świątków zielonego ciała i fakt, że publiczna oświata i TV za moje pieniądze ogłupiają dzieciaki już od najwcześniejszego etapu ich życia. Rani moje uczucia nieustający szantaż stosowany przez religijnych fanatyków. Religie są złe. To one powodują najwięcej wojen i prześladowań. Na przykładzie afery o Motyla widać, z jaką ciemnotą i nietolerancją mamy do czynienia i takie postawy należy tępić. Odpowiedz Link Zgłoś
bopin Re: Motyl a niechrześcijańska godność 21.07.11, 12:42 l_zaraza_l napisała: > Ludzie niewierzący także mają uczucia i godność. Moje urażają jakieś smętne pro > cesje z okazji świątków zielonego ciała i fakt, że publiczna oświata i TV za mo > je pieniądze ogłupiają dzieciaki Był taki jeden, co zrobił z tym porządek, Stalin się nazywał czy jakoś tak. Kolega? Odpowiedz Link Zgłoś
wysoki_dostojnik Re: Motyl a niechrześcijańska godność 21.07.11, 15:40 bopin napisał: > Był taki jeden, co zrobił z tym porządek, Stalin się nazywał czy jakoś tak. Kol > ega? Jahwe zrobił porządek z Amalekitami. Koledzy? W czym kult Stalina miałby być lepszy od kultu Jezuska? Odpowiedz Link Zgłoś
bopin Re: Motyl a niechrześcijańska godność 21.07.11, 20:37 wysoki_dostojnik napisał: > W czym kult Stalina miałby być lepszy od kultu Jezuska? Choćby w tym, że jeszcze żyjesz Odpowiedz Link Zgłoś
mela_1 Motyl a chrześcijańska godność 21.07.11, 09:36 Ksiądz jest zwykłym donosicielem (stukaczem, kablem - jak kto woli). Doniósł na obywatela, który był u siebie - na ulicy. Bo ulica nie jest miejscem kultu. Nawet dla księdza Kuleszy. To jakiś ponury żart, że ten klecha śmie z ambony, po nazwisku, stygmatyzować ludzi. Jest więc "dupownym", a nie duchownym. Dlatego "Motyl" ma pełne prawo pozwać tego "dupownego" za naruszenie dóbr osobistych. I właśnie dzięki takim "dupownym", dzięki Rydzykopodobnym i PiSowi polskie kościoły pustoszeją na potęgę! I jakiż to piękny proces:))) Odpowiedz Link Zgłoś
saint_just Re: Motyl a chrześcijańska godność 21.07.11, 10:09 mela_1 napisała: > Ksiądz jest zwykłym donosicielem (stukaczem, kablem - jak kto woli). Doniósł > na obywatela, który był u siebie - na ulicy. Bo ulica nie jest miejscem kultu. > Nawet dla księdza Kuleszy. To jakiś ponury żart, że ten klecha śmie z ambony, > po nazwisku, stygmatyzować ludzi. Jest więc "dupownym", a nie duchownym. Dlateg > o "Motyl" ma pełne prawo pozwać tego "dupownego" za naruszenie dóbr osobistych. > I właśnie dzięki takim "dupownym", dzięki Rydzykopodobnym i PiSowi polskie koś > cioły pustoszeją na potęgę! I jakiż to piękny proces:))) ____________________________________________________________ Wszystko prawda. :-D Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś