Dodaj do ulubionych

Prokuratura: Lepperowi nikt nie pomógł w samobó...

30.08.11, 16:28
Czasem się zastanawiam czy działanie polityków PiS w sprawie Lepera to już jest szczyt cynizmu czy tą partię stać na więcej??

Jak taki Ziobro czy Mularczyk patrzy w lustro ?? Mają wogóle jakieś lustra w domu??

chłop już nie żyje i niech prokuratura wyjaśni tą sprawę ale politycy powinni się trzymać od tego z daleka obojętnia z jakiej są partii
Obserwuj wątek
    • hanishl prok. Michalski powiedział, że detektywa Krzysztof 30.08.11, 16:37
      Krzysztofa Rutkowskiego poproszono o dostarczenie taśmy z nagraniem Leppera

      Co ma qrwa " detektyw " Rutkowski do całej machiny prawnej za która ja Podatnik płacę ?
      • creks Korowód śmierci ---------------------------------- 30.08.11, 17:15
        Po 2007 roku mamy zatem do czynienia ze złowrogą sekwencją zdarzeń. Można ją dostrzec w sprawie zabójstwa Krzysztofa Olewnika,
        gdzie doszło do likwidowania niewygodnych świadków, aktów zastraszania, niszczenia dowodów oraz wielu innych zdarzeń wskazujących
        na poczucie bezkarności mocodawców tej zbrodni.

        W kwietniu 2008 roku „samobójstwo” popełnił Sławomir Kościuk – jeden ze skazanych za zabójstwo Olewnika.

        19 stycznia 2009 roku w swoim domku letniskowym w Owczygłowach koło Obornik powiesiła się funkcjonariuszka ABW ppłk Barbara P.

        13 kwietnia 2009 roku zaginął chorąży Służby Wywiadu Wojskowego Stefan Zielonka, służący w wojskowych służbach od 30 lat.
        Zielonka dysponował wiedzą o tajnikach łączności w NATO oraz miał dostęp do najściślejszych danych, m.in. wiadomości nadawanych z placówek zagranicznych
        do centrali.

        Kilka miesięcy później, 23 grudnia 2009 roku w niezwykle zagadkowych okolicznościach samobójstwo przez powieszenie popełnił Grzegorz Michniewicz -
        Dyrektor Generalny Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, członek Rady Nadzorczej PKN Orlen.

        12 czerwca 2011 roku samobójstwo przez powieszenie popełnił oficer Służby Kontrwywiadu Wojskowego, służący w Centrum Wsparcia Teleinformatycznego
        i Dowodzenia Marynarki Wojennej w Wejherowie.

        5 sierpnia br. w siedzibie Samoobrony w Warszawie znaleziono zwłoki byłego wicepremiera Andrzeja Leppera.


        Mord – przemilczana codzienność?


        Wszystkie wskazane powyżej zdarzenia łączą dwie zasadnicze cechy. Po pierwsze, dotyczą osób, które z racji swojej pracy zawodowej lub zajmowanego stanowiska posiadały unikalną, tajną wiedzę. W każdym przypadku były to informacje dotyczące bezpieczeństwa państwa lub spraw związanych z działalnością ośrodków władzy i najwyższych rangą decydentów. Depozyt takiej wiedzy stanowił o wyjątkowej pozycji zmarłych osób, ale niósł również realne zagrożenia dla ich osobistego bezpieczeństwa

        Drugim wspólnym wyróżnikiem są niejasne okoliczności, w jakich miało dojść do samobójstw, brak istotnych ustaleń oraz charakterystyczne działania organów śledczych. W każdej ze spraw niemal natychmiast przyjęto wersję o śmierci samobójczej, choć późniejsze informacje ujawniały błędy lub zaniechania prokuratury i służb.

        Można oczywiście zakładać, że spektakularne samobójstwa dokonywane przez najwyższych urzędników państwowych i oficerów służb specjalnych stanowią zaledwie
        ciąg przypadkowych incydentów, nie mających związku z sytuacją, w jakiej znalazła się Polska po roku 2007. [A.Ś]
        • zbig1113 Re: Korowód śmierci ----------------------------- 30.08.11, 17:34
          Żeby coś nazwać sekwencją lub ciągiem zdarzeń, należy wykazać powiązania między nimi. Na razie żadnego nie pokazałeś, więc i o sekwencji nie może być mowy.
          • czar-par Re: Korowód śmierci - Lepper o klewkach 30.08.11, 19:40
            za dużo mówił o działaniach służb w przemycie "szmaragdów" - narkotyków..

            Proponuję wrzucić Maria Wiernikowska gala.onet.pl/0,1243187,1,wywiady.html
            BR: Czyli Afgańczycy tam byli?

            MW: Jacyś faceci w turbanach... Byli Afgańczycy. Najprościej mówiąc, potwierdza to zresztą właściciel tego gospodarstwa i również innych rzeczy - o tym piszę w książce jak wiele rzeczy posiada. Byli po prostu, dlatego, że byli jego klientami czy partnerami. Firma Inter Commerce, która ....... , stała się głównym tematem moich dociekań po prostu sprowadzała z Afganistanu szmaragdy.

            BR: W tej książce i to chyba rzecz wyjątkowa na polskich półkach księgarskich, ja szczerze mówiąc takiej książki nie widziałem jeszcze, jest mnóstwo zaczernień. Nie wiem czy będzie widać, ale wygląda to mniej więcej w ten sposób. Widzą Państwo dwie strony i kilka, może nawet kilkanaście zaczernień. Zaczernione są nazwiska.

            i www.samoobrona.org.pl/pages/09.%20Polemiki/index.php?document=847.html
            • czar-par Re: Korowód śmierci - Lepper o klewkach 30.08.11, 19:50
              ("Magazyn 24 godziny" z dnia 4.07.2005 r.)

              Bogdan Rymanowski: - Gdzie leżą Klewki, to już wie każde dziecko, ale co naprawdę się wydarzyło w Klewkach, na to pytanie próbuje odpowiedzieć Maria Wiernikowska w książce "Zwariowałam". W książce o korupcji, układach, podejrzanych biznesmanach i kontaktach z przestępcami dyskretnej ingerencji służb specjalnych. Na przedostatniej stronie tej książki można przeczytać taki oto akapit: " ... Za to Bogdan Gasiński siedzi, już nie pamiętam za co. Na proces Leppera dowożą go z aresztu. Potwierdza wszystko, co mówił na początku. Napisał mi kartkę z więzienia : "Pani Mario, pani jedna zna prawdę". A w studiu Maria Wiernikowska, autorka książki "Zwariowałam". Dobry Wieczór.

              Maria Wiernikowska - Dobry Wieczór

              Bogdan Rymanowski: - No właśnie, skoro Pani jedna zna prawdę to, jaka jest prawda o Klewkach?

              Maria Wiernikowska - Ja już od tej pory dostałam następny list z więzienia od Bogdana Gasińskiego tym razem napisany płynną, bezbłędną francuszczyzną. Został muzułmaninem, gotów jest mi wyznać następne prawdy. Muszę go odwiedzić, powie mi wszystko w następne "Zwariowałam 2", bo już zaczynam pisać.

              Bogdan Rymanowski: - No to dobrze to, kim jest Bogdan Gasiński? Dla wielu osób to jest wariat. Dla innych mitoman. Dla jeszcze innych, Pani też to sugeruje w książce, prawdopodobnie osoba, która mogłaby być wykorzystana przez służby specjalne, ale gdybyśmy mogli w kilku zdaniach powiedzieć o Gasińskim , to co byśmy powiedzieli?

              Maria Wiernikowska: - Ja myślę, że Gasiński jest świetnym dziennikarzem. On po prostu powtarza to, co zasłyszał, to, co mu inni powiedzieli i ma niespożytą wolę zaistnienia.

              Bogdan Rymanowski: Czyli co? Czyta gazety, ogląda telewizję, szuka po internecie?

              Maria Wiernikowska - Tak

              Bogdan Rymanowski: I co? Potem powtarza? Łączy fikcję z faktami?

              Maria Wiernikowska: Powtarza. Łączy. Kojarzy. Jest zawsze na czasie, jest najszybszy. Wie, co jest na pierwszej stronie danego dnia w gazecie. Jest po prostu... Ma łeb jak stodoła.

              Bogdan Rymanowski: Ja pamiętam, kiedy jego nazwisko się pojawiło, kiedy pojawił się w ogóle u nas na scenie politycznej cztery lata temu. To większość dziennikarzy, przyznaję, tak naprawdę mówiła mniej więcej w ten sposób " e tam, nie warto się zajmować wariatem". Pani jednak się nim zajęła, czy warto było?

              MW: Zależy jak na to spojrzeć. Dwa czy trzy lata bezrobocia z tego powodu. Ale tak naprawdę...

              BR: Mówi Pani o reportażu, który nie poszedł w telewizji publicznej

              MW: Nie przeszedł w telewizji, do tej pory leży gdzieś na półce, to jest współczesny młot...

              BR: Ale jakie tam prawdy objawione są, że nie można go puścić?

              MW: Żadne, tam tak naprawdę nie ma prawd prócz takich furtek, oprócz takich ścieżek, tropów, którymi ja zaczęłam iść. Potem już jeździłam bez kamery i dowiadywałam się co raz więcej. Potem reportaż zaczął mnie ścigać, bo moi bohaterowie zaczęli za mną chodzić.

              BR: A może on, dlatego leży na półce, bo jest po prostu kiepski?

              MW: To jest absolutnie niewykluczone no, ale Pan przeczytał książkę i jak?

              BR: Przeczytałem i nie sądzę, aby to był bełkot. Chociaż o ile pamiętam jeden z recenzentów tak ją określił

              MW: A to już w gazecie

              BR: Już w gazecie?

              MW: W jednej z gazet, tak

              BR: Ale nie będziemy wymieniać nazwy tej gazety. Myślę, że osoby, które przeczytają książkę będą wiedzieć. Klewki po tym słynnym wystąpieniu Leppera stały się synonimem czegoś kompletnie bzdurnego, niewiarygodnego, absurdalnego. Ja mam wrażenie, że od czterech lat chcemy powiedzieć, że ktoś jest niespełna rozumu to chyba był w Klewkach. Czy nie krzywdzimy Klewek w ten sposób?

              MW: Oj zdecydowanie tak. Tak naprawdę pojechałam tam jak się wkurzyłam i zobaczyłam jak źle o tych Klewkach mówią. Oczywiście pojechałam szukać czegoś śmiesznego. Miało być do śmiechu. Miałam skompromitować, takie zresztą było założenie i niemalże zamówienie telewizji - skompromitować Leppera i jego świadka.

              BR: Ale nie udało się skompromitować do końca?

              MW: Już niech on sam na to pracuje. Wolałabym nie sięgać tak daleko w politykę. Ja po prostu jestem reporterem, ja chodzę i rozmawiam z ludźmi. Z oborowymi, którzy mi pokazywali lądowisko helikoptera. Tam na środku PGR-u, tak między kałużą a drutami, żeby się helikopter nie zaplątał.

              BR: Czyli Afgańczycy tam byli?

              MW: Jacyś faceci w turbanach... Byli Afgańczycy. Najprościej mówiąc, potwierdza to zresztą właściciel tego gospodarstwa i również innych rzeczy - o tym piszę w książce jak wiele rzeczy posiada. Byli po prostu, dlatego, że byli jego klientami czy partnerami. Firma Inter Commerce, która ....... , stała się głównym tematem moich dociekań po prostu sprowadzała z Afganistanu szmaragdy.

              BR: W tej książce i to chyba rzecz wyjątkowa na polskich półkach księgarskich, ja szczerze mówiąc takiej książki nie widziałem jeszcze, jest mnóstwo zaczernień. Nie wiem czy będzie widać, ale wygląda to mniej więcej w ten sposób. Widzą Państwo dwie strony i kilka, może nawet kilkanaście zaczernień. Zaczernione są nazwiska.

              MW: Tak

              BR: Są tylko podane imiona

              MW: Czasem nawet imiona trzeba było zakreślić na wszelki wypadek

              BR: No właśnie, po co ten zabieg? Dla bezpieczeństwa? Bała się Pani przegranego procesu?

              MW: No tak, tak, tak. Ja nie mam czasu, nie mogę iść do pierdla jak mi powiedział jeden z moich rozmówców. Prawnie mi poradzili....

              BR: A co tam jest w środku? Czy można powiedzieć , no właśnie. Czy to są dowody, czy to są poszlaki, czy to są bezpodstawne oskarżenia?

              MW: To są pomówienia i pytania. Ja tylko pytam

              BR: A może kwestia zaczernień to jest kwestia, no takiej trochę... Takiego tchórzostwa z Pani strony? Bo jeżeli ktoś coś komuś udowodni. Chce komuś coś udowodnić to powinien z otwartą przyłbicą występować. Nie sądzi Pani? Jak pisać już , to jedziemy równo z nazwiskami. Dlaczego tego Pani nie zrobiła?

              MW: No, bo ja nie mogłam wydać książki w podziemiu nie mogłam wsadzić do więzienia wydawcy.

              BR: Czyli jednak dla bezpieczeństwa?

              MW: Dla bezpieczeństwa. A tak naprawdę... To fajnie wygląda, a to i tak każdy wie, o jakie nazwisko chodzi.

              BR: Pani Mario, no właśnie. Ta książka ma dwóch bohaterów. Jeden, mówiliśmy już o nim to Bogdan Gasiński. Drugi bohater występuje tylko pod własnym imieniem, ale rozszyfrowuje go każdy. Puentą tej książki, jest taki oto fragment "(..) Firma Inter Commerce znikła, przynajmniej z internetu. Rudolf S. strasznie spadł na liście 100 najbogatszych Polaków: jest 82 ze 160 milionami złotych. Nie stawił się do sądu na proces Leppera oskarżonego o pomawianie polityków, że niby brali od S. łapówki. Warszawka szemrze, że zniknął. Oficjalnie stracił głosi leczy się w Szwajcarii, a nieoficjalnie- bardzo lubi Kubę (...) ". To fragment z książki Marii Wiernikowskiej. Jaką rolę w temacie Klewki odgrywa ten biznesmen Rudolf S.? Chociaż Andrzej Lepper mówi o nim wprost, Rudolf Skowroński.

              MW: Po pierwsze jest właścicielem Klewek, jest właścicielem Mikołajek, a może nawet był. Dlatego, że już słyszałam, że swojemu koledze pod opiekę ... nie wiem pozbył się tego. Wie Pan co? Jeden kolega, dobry kolega, z dobrego tygodnika politycznego powiedział mi przeczytawszy książkę:

              "-A wiesz, że Skowroński... O! nie było nazwiska... Że go porwali?
              - Nie wiem, a skąd wiesz?
              - Od policji
              - No i co? Nie piszesz jeszcze o tym?
              - nie, prosili mnie, żebym nie pisał"

              I tak naprawdę dla mnie jest to książka o dziennikarstwie dzisiejszym. Tak się złożyło, że problem wypłynął zupełnie jakby poza mną i całkiem świeżo o tym, na czym polega dziennikarstwo śledcze. Ja tak troszkę chciałam dać prztyczka w nos kolegom, którzy nadstawiają ucha różnym panom, którzy mają interes w tym żeby prasa jak najszybciej czymś napisała. Ja myślę ,że naszą robotą jest nie napisać jak najszybciej kto nam coś napluł w ucho, tylko po prostu sprawdzić.

              BR: Czyli w tej sprawie, my dziennikarze, mówi o Pani, bo Pani napisała książkę, popełniliśmy błąd?

              MW: W tej, czyli pyta Pan o Kl
              • czar-par Re: Korowód śmierci - Lepper o klewkach 30.08.11, 19:52
                4 lipca br. na antenie TVN 24 został przeprowadzony wywiad w "Magazynie 24 godziny" przez red. Bogdana Rymanowskiego ze znaną dziennikarką, autorką książki pt. "Zwariowałam" Marią Wiernikowską.

                W magazynie tym, który transmitowany był na żywo, pani Wiernikowska opowiadając o swojej książce i zrealizowanym reportażu o Klewkach, powiedziała m.in.: "Miałam skompromitować, takie zresztą było założenie i niemalże zamówienie telewizji - skompromitować Leppera i jego świadka".

                Można wybaczyć sterowanym, mediom komercyjnym, ale nie można wybaczyć prezesom telewizji publicznej uprawiania prywaty i partyjniactwa za abonamentowe pieniądze. Nie można też wybaczyć osobom publicznym, piastującym poważne stanowiska w państwie, które w celu ośmieszenia innych, a tym samym pokazania się z "lepszej strony" używają pewnych sformułowań, nie mając większego o nich pojęcia. Taką osobą jest m. in. Wicemarszałek Sejmu RP Donald Tusk, którego skwitował redaktor Piotr Najsztub: "(...) Jakiś czas temu usłyszałem w radiu Donalda Tuska, który chcąc powiedzieć o czymś, że jest absurdalne i niemożliwe, użył porównania "To tak jak z talibami w Klewkach". Zadzwoniłem wtedy do niego i powiedziałem, żeby nie szarżował z tymi Klewkami, a po szczegóły niech zadzwoni do Marii Wiernikowskiej".

                W 2001 r., kiedy Bogdan Gasiński przekazał informacje o Klewkach i talibach, a dokładniej mówiąc o Rudolfie Skowrońskim i układach korupcyjnych panujących wśród elit rządzących, zrobiono z niego wariata. Kiedy po kilku latach, te same prawdy wyjawiła Maria Wiernikowska - laureatka m.in. nagrody Polskiego PEN Clubu im. Ksawerego Pruszyńskiego z 1994 r., w 1996 roku "Kryształowych Zwierciadeł" za szeroko rozumianą odwagę, pierwszej nagrody im. Dariusza Fikusa za "sukces w mediach w 1997 roku" - to chyba nikt już z niej nie zrobi wariata.

                Jak widać musiało upłynąć dużo czasu, żeby pan redaktor Najsztub i inni dziennikarze przekonali się, że talibowie i Klewki to niekoniecznie temat do żartów.

                Handel szmaragdami z wysłannikami gen. Masuda, około 170 sztuk krów zakopanych bez badań, stanowiących bombę ekologiczną, bezczynność prawna Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Ministra Środowiska i Ministra Zdrowia to sprawy dla ABW i Trybunału Stanu...

                A swoją drogą ciekawe, ile jeszcze takich spraw jak Klewki, zostało odłożonych na półki archiwalne z adnotacją "nie do emisji" ?

                Niżej tekst wywiadu z 4 lipca 2005 r.

                (-) Krzysztof Sikora
        • dansker Re: Korowód śmierci ----------------------------- 30.08.11, 20:31
          Kiedyś L. Wałęsa obiecał Polakom, że będziemy mieli w Polsce drugą Japonię. I teraz widać jak bardzo miał rację, tyle że w Japonii popełnia się samobójstwo rozcinając sobie brzuch.
          Ale tak na poważnie to ja w tę serię samobójstw nie wierzę. Dodam tylko, że zapomniałeś o samobójstwie Blidy...
      • zbig1113 Re: prok. Michalski powiedział, że detektywa Krzy 30.08.11, 17:29
        Dokładnie tyle co każdy, kto może dysponować materiałami, które mogą być pomocne w śledztwie.
        Każdy może zostać poproszony przez tą machinę prawną za którą Ty, podatnik, płacisz o ujawnienie owych materiałów.
    • rodzaj_konta A to tytuł z TVN :)))))))))))))))))) 30.08.11, 16:51
      "Bez informacji o "osobach trzecich", ale żadna wersja nie jest wykluczona"
    • art.usa Prokuratura: Ciekawe kiedy Jarka poniesie. 30.08.11, 17:01
      Nosił wilk razy kilka,
      aż ponieśli wilka.
      • darek638 Re: Prokuratura nic nie wyjaśni 30.08.11, 17:18
        W takim tempie, że ciało badają po weekendzie(a zmarł w piątek) gdyby coś
        dostał to chyba po 60 paru godzinach może już wyparować ?
        Od 5 sierpnia minęło 25 dni prokuratura nie ma bilingów. Nawet gdyby ktoś szedł
        ze Szczecina do Warszawy po te bilingi to by już dawno doszedł.
        Seriami wieszają się w celach(monitorowanych!!) skazani za tę samą sprawę
        świadomi, że grozi im niebezpieczeństwo bo piszą to do rodziny w listach i.... niestety
        nie wiadomo jak to się stało nie ma śladów, że ktoś trzeci itd.itp.
        • zbig1113 Re: Prokuratura nic nie wyjaśni 30.08.11, 17:36
          Taa...facet umarł, a metabolizm idzie pełną parą.....
          • quant34 Re: Prokuratura nic nie wyjaśni 30.08.11, 19:47
            zbig1113 napisał:

            > Taa...facet umarł, a metabolizm idzie pełną parą.....

            To może jednak doczytaj, bo jakkolwiek nie można tego nazwać "metabolizmem", to w ciele zmarłego zachodzi cała gama procesów biologicznych i chemicznych. Z kryminalistycznego punktu widzenia, bardzo istotne znaczenie ma przykładowo autoliza - rozpad komórek spowodowany działaniem wewnątrzkomórkowych enzymów litycznych, który to rozpad bardzo szybko prowadzi do gigantycznego wzrostu potasu w całym organizmie. Jeżeli zatem kogoś otruto związkiem potasu, to już po kilku do kilkunastu godzin od śmierci, nie da się tego stwierdzić. To oczywiście tylko przykład, stężenie pośmiertne, wysychanie i tworzenie plam opadowych to procesy zauważalne gołym okiem, ale oprócz nich po śmierci zachodzi cała masa bardziej subtelnych zmian enzymatycznych, rozpadowych, reakcji utleniania i tak dalej. Tytułem ciekawostki powiem Ci, że istnieją trucizny, a nawet środki psychoaktywne, których obecności w ciele zmarłego nie da się oznaczyć już po upływie dwóch godzin od śmierci. Dlatego właśnie metodyka pracy prokuratora określa szereg czynności o charakterze zabezpieczenia dowodów, do których należy niezwłoczne pobranie próbek krwi i tkanek do analizy kryminalistycznej. Nawet jeżeli autopsja jest planowana na później, to próbki te należy pobrać natychmiast po znalezieniu zwłok. Ale jak to w Polsce bywa, przepisy sobie, a praktyka sobie.
        • kobra1956 Re: Prokuratura nic nie wyjaśni 30.08.11, 21:58
          A co Ty byś chciał od razu bilingi???Półtora roku temu była tragedia w Smoleńsku i do tej pory nie ma bilingu rozmowy braci bliźniaków na kilka chwil przed tragedią....W Polsce wszystko musi odczekać swoje...Trzeba wszystko ustawić dla dobra???Tylko kogo???
    • ksantypasokrates Prokuratura: Lepperowi nikt nie pomógł w samobó... 30.08.11, 17:08
      Co zadziwna zbiezność : wystąpienie prokuratury przed komisją poselską w Sejmie w sparwie śmierci Leppera i wystąpienie posła Kalisza w Sejmie w sprawie sprawozdania ad. smierci B. Blidy !!!!
      I to w tym samym czasie !!!!

      Coś tutaj pacnie ustawką !!!

      Tylko czyją ????
    • jagger2009 Prokuratura: Lepperowi nikt nie pomógł w samobó... 30.08.11, 17:53
      probujac w jakims stopniu zrozumiec samobojstwa na podstawie przeprowadzonych badan generalnie mozna stwierdzic ze: mezczyzni bardzo rzadko zostawiaja "list" a jako sposob wybieraja wlasnie powieszenie, skok z wysokosci lub pod pociag a gdy maja dosep do broni palnej to zastrzelenie, kobiety tabletki + alkohol i w wiekszosci zostawiaja jakaz note, wiec Andrzej postanowil odejsc i dajcie mu spokoj
    • henryk_49 Prokuratura: Lepperowi nikt nie pomógł w samobó... 30.08.11, 18:03
      Jednak czegoś z posiedzenia tej komisji się dowiadujemy, mianowicie że " samozabójstwa" najlepiej jest dokonać pod koniec dnia w piątek, bo nasza "niezależna" prokuratura od piątku do poniedziałku nie pracuje.
      Wejść przez okno może było i tr
      • henryk_49 Re: Prokuratura: Lepperowi nikt nie pomógł w samo 30.08.11, 18:11
        henryk_49 napisał:

        > Jednak czegoś z posiedzenia tej komisji się dowiadujemy, mianowicie że " samoza
        > bójstwa" najlepiej jest dokonać pod koniec dnia w piątek, bo nasza "niezależna"
        > prokuratura od piątku do poniedziałku nie pracuje.
        > Wejść przez okno może było i trudno, ale wyjść jest już
        łatwiej.
    • antropoid Prokuratura: Lepperowi nikt nie pomógł w samobó... 30.08.11, 18:50
      "Prokuratura: Lepperowi nikt nie pomógł w samobójstwie"

      No ja bym nie był tego taki pewien i prokuratorom radził zabrać się za niejakiego Zero, który sam się przyznał, że wie, iż to nie było samobójstwo...
      • antropoid Re: Prokuratura: Lepperowi nikt nie pomógł w samo 30.08.11, 18:51
        O i Heniu też coś o tym wie...
    • myslacyszaryczlowiek1 Sekuła też popełnił samobójstwo 30.08.11, 21:18
      i to dwoma strzałami. Od tej pory metody uśmiercania na samobójstwo się udoskonaliły.
    • kobra1956 Prokuratura: Lepperowi nikt nie pomógł w samobó... 30.08.11, 21:45
      Jasne ,że nikt mu nie pomógł a samobójstwie tylko go zabił....
    • madziapl1 Prokuratura: Lepperowi nikt nie pomógł w samobó... 30.08.11, 21:54
      Co sie curwa w tej watykanskiej Polsce DZIEJE ! Lepper samobojca, Blida tez , swiadkowie koronni w wiezieniach wieszaja sie sami jak koty. Ja czekam az Ziobro i Jaroslaw popelnia samobnojstwo. Wtedy na100 % uwierze ze te wszystkie to byly SAMOBOJSTWA !!!!!!!
    • vinogradoff 32% Polakow nie uwierzy w rewelacje Prokuratury. 30.08.11, 22:37
      Niewazne jaka jest prawda a wazene jest tylko to co ludziska w swej masie i wyniku manipulacji przy wykorzystaniu nowoczesnych technik manipulatorskich uznaja za prawde. Juz mamy tego przyklad w przypadku katastrofy smolenskiej gdzie wielu nadal wierzy w zamach w wykonaniu Putin & Partner z Polszy Co KG i zadna, absolutnie zadna sila nie zachwieje nawet ta silna wiara.
    • madziapl1 Prokuratura: Lepperowi nikt nie pomógł w samobó... 31.08.11, 00:55
      Oczywiscie --oczywiscie ze Lepperowi nikt nie pomagal, to jest pewne na 100 %. Bo niby dlaczego mu mieli pomagac ???? ONI POPROSTU GO POWIESILI !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka