Dodaj do ulubionych

Londyn bliżej Moskwy

12.09.11, 21:57
Londyn baaaaardzo blisko Moskwy. Angole zawsze były chamy i także teraz, gdy lew łysy, a garderoba wyprzedana,
Obserwuj wątek
    • mieetek Londyn bliżej Moskwy 12.09.11, 23:51
      Fajna była też rozmowa Ławrowa z Milibandem. Ten ostatni musiał wysłuchać całą serię f-word.
      www.telegraph.co.uk/news/politics/2667840/David-Miliband-subjected-to-F-word-tirade-from-Russian-foreign-minister.html
      • porque Re: Londyn bliżej Moskwy 13.09.11, 03:37
        Najzabawniejsze jak wschodinoeuropejsko-azjatycka dzicz po wyjsciu z wychodka zabiera sie za dysputy o europejskich salonach:) A cztery litery juz podtarl tow. czerwonylech...
      • makar4 Re: Londyn bliżej Moskwy 13.09.11, 08:52
        To stara sprawa.
        Ławrow i Miliband to po prostu niebo i ziemia.
        Pod każdym względem (wykształcenie, doświadczenie, waga polityczna .....) ten drugi nie dorasta pierwszemu.
        Dlatego, jak przegiął w naciskaniu, to niedyplomatycznie został postawiony na miejsce.
    • kacap_z_moskwy Londyn bliżej Moskwy 13.09.11, 11:12
      Rosyjscy biznesmeni, co uwarzali ze BP musi przestrzegac umow. Wekselberg, Fridman i Blawatnik, obywatel USA. Wszystcy maja za druga Ojczyzne... wiadomo co. Nie wiem gdzie wiec propagandowca znalazl "rosyjskich biznesmenow".
      Litwinenko, jak i Lugowoj pracowali razem u faceta o nazwisku Berezowskij. Tak sie juz stalo. I jeden i drugi pochodza ze skandalnej konferencji prasowej, gdzie kilku pracownikow FSB mowilo ze miali "zamordowac Berezowskogo". To bylo jeszcze za Elcina. Wiec ja bym nie byl na mejscu propagandowca takim jednoznacznym. Dodam ze Litwinenko nie byl zadnym znaczacym czlowiekem z FSB. Pracowal w odziale co sie zajmowal gospodarka. Zadnych rewelacji znac nie mogl a priori.
      Brytyjczycy od dawna chcieli zlagodzic stosunki z Rosja. Bo nie sa polskimi propagandowcami i rozumieja ze Swiat nie jest czarnobialy. A i biznes waznejszy :)
    • art.usa Londyn niema przyjaciół, jest tylko dupowłaz Jankesów 13.09.11, 11:28
      Sarkozy w Londynie tak się podlizywał,
      aż Merkel była zazdrosna.
      I guzik z tego wyszło,
      Franca w Anglii się nie lubi.
      Niemca i tak nie, bo jest dla nich kapusto jadem.
      Hiszpanów też nie, przyczółek na ziemi Hiszpańskiej trzymają w swych łapach.
      (Popijałem z Hiszpanem, płakał ze złości na Anglosasów)
      Próbują polepszyć stosunki z Rosją,
      ale Rosjanie ich nie lubią,
      wolą ba, pomimo okropnej wojny kochają Niemców.
      Czort wie czemu.
    • nazikomunista_back Londyn bliżej Moskwy 13.09.11, 14:13
      Londyn coraz szerzej otwiera się na Moskwę.
      Nie ma wyjścia, w przeciwnym razie trzaśnie zwieracz.
    • bodzio151 Londyn bliżej Moskwy 13.09.11, 21:34
      jak mawial klasyk kasa misiu kasa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka