Dodaj do ulubionych

Instytut ds. bluźnierstw

17.10.11, 12:24
Gazeto, przestań zwalczać Palikota.

Inaczej znajdziesz się po stronie przeciwnej społecznemu pragnieniu wolności.
Obserwuj wątek
    • pssz Instytut ds. bluźnierstw 17.10.11, 13:14
      Ciekawe, czy ten instytut będzie nadawać tytuły naukowe?
    • lionold Jak to było z poselska przysięgą Palikota onegdaj? 17.10.11, 13:15
      Otóż powiedział był ten "wichrzyciel" na koniec przysięgi naówczas, cytuję: Tak mi dopomóż Bóg. Nie jest to więc to samo co tak mi dopomóż krzyż ( a przecież wielu też jest przysięgajacych na Boga i święty krzyż). Są jakby nie było trzy religie monoteistyczne i wszystkie one POWOŁUJĄ w miarę swoich wszelakich potrzeb na Boga a inni na bogów. Jakoz zatem jest z tym ogiem? Czy rzeczywiście chodzi więc o Boga w tzw. przestrzeni publicznej czy tylko o zagrożone profity płynące ze zręcznego posługiwania się nim wobec bliźnich? Przez kogo to wszyscy wiemy więc ten element rozważań można spokojnie pominąć.
      • zylam1 Re: Jak to było z poselska przysięgą Palikota one 17.10.11, 13:27
        Może jednak nie każdemu Bóg sie kojarzy z krzyżem? I generalnie nie wiem dla kogo znaczenie ma to co robił Palikot? Ważne że jako jedyny występuje przeciw czarnej mafi i służbom obcych monarchii w polskim sejmie.
        • lionold Re: Dokładnie to właśnie 17.10.11, 13:46
          miałem na myśli.
    • zylam1 Instytut ds. bluźnierstw 17.10.11, 13:24
      Łódź, Bydgoszcz i Szczecin to małe ośrodki :) Wiadomo to nie stolyca!
    • joseph.007 Instytut ds. bluźnierstw 17.10.11, 13:35
      Co mnie zaskoczyło, to to że u góry listy są szpitale z małych miejscowości. W pierwszej dziesiątce nie ma ani jednego ze stolicy. Wygrywa szpital z Zamościa, za nim są placówki z Bydgoszczy, Olsztyna, Białej Podlaskiej, Łodzi , Gryfic, Świdnicy, Opola i Szczecina.

      Faktycznie - Łódź, Szczecin, Olsztyn, Bydgoszcz...; same małe miejscowości, przysiółki wręcz mozna by rzec :DDDDD
    • tow_rydzyk KK: PRL-u wróć ! 17.10.11, 13:44
      Czy mozna powaznie traktowac w 21 w. niby doroslych ludzi “studiujacych” bezpodmiotowa, kompletnie oderwana od rzeczywistosci pseudo-nauke pretensjonalnie nazwana “teologią”, ktora wyrosla z religijnego folkloru o duchach, ciezarnych dziewicach, zmartwychwstancach, wodochodziarzach, rogatych i skrzydlatych facetach(?), piekle, gadąjących wężach i (mojej jedynej ulubionej przypowiesci biblijnej) o zamianie wody w wino. “Teologia” jest eufemizmem, ktory wydaje sie brzmiec wzniosle, prawie szacownie ale dla kazdej nawet srednio wyksztalconej osoby termin ten zawiera w sobie tyle “naukowosci” ile mozna jej znalezc w astrologii, alchemii, numerologii czy scjentologii. Nie jest to dziedzina, od ktorej mozna sie spodziewac wielu istotnych dla rozwoju naszej cywilizacji rozwiazan i odkryc. Czy rzeczywiscie nasi duszpasterze z "tytulami naukowymi" licza na to, ze Komitet Noblowski wyrozni ich za "osiagniecia" w tej dziedzinie"? Panowie w sutannach (i w turbanach) nie ujawniajcie waszego “zawodu” zwlaszcza w kregu ludzi swiatlych, korzystajacych z dobrodziejstw wspolczesnej rewolucji naukowo-technicznej i informacyjnej. Oszczedzicie sobie wiele wstydu i niepotrzebnych pytan, na ktore nie bedziecie w stanie odpowiedziec. Nawet przecietny 5-klasista z dostepem do internetu z latwoscia moze obnazyc wasz obskurantyzm i dyletantyzm (o ile wy go nie obnazycie wczesniej). "Wyjasnianie" wszystkich niezrozumialych zjawisk "tajemnica" albo "niezbadana wola" antropomorficznego boga rezydujacego “na wysokosci” jest przejawem kompromitujacego was infantylizmu. Przywoluje pamiecia nieformalna rozmowe z ksiadzem sprzed paru lat, ktory przyznal mi sie, ze akceptuje teorie ewolucji kwestionujaca 6-dniowa “teorie” stworzenie swiata i wiele innych aspektow biblijnej narracji. Bronil on utylitaryzmu religii. Kazde wyznanie ze swoimi obrzadkami i uproszczonym jezykiem i kodem moralnym -w jego pojeciu- utrzymuje spojnosc spoleczna szczegolnie wsrod ludzi prostych, ubogich i slabo wyksztalconych. Religia godzi ich z rzeczywistoscia bez wzgledu na to jaka ona jest sprzyjajac tym samym utrzymaniu publicznego porzadku. Dla niego Biblia to nie pozbawiona urokow metafora literacka, ktora towarzyszyla mu od urodzenia, do ktorej jest przywiazany raczej na poziomie emocjonalnym niz intelektualnym. Oczywiscie -podobnie jak slynna pani Agnes Gonxha Bojaxhiu - i on czasami ma watpliwosci w istnienie jakiegokolwiek boga ale wyswieconemu ksiedzu trudno jest sie do tego przyznac przed samym soba i zwlaszcza przed innymi. Ujela mnie odwaga i szczerosc tego czlowieka.
      “Kto ma ksiedza w rodzie tego bieda nie ubodzie”. Skoro o pragmatyzmie mowa. Czy nalezy sie temu dziwic, ze ci mezczyzni zainwestowali caly swoj potencjal intelektualny w religijny przemysl uslugowy? Badz co badz jest to "kariera zawodowa", ktora oferuje latwe, nie opodatkowane dochody, bezplatny dach nad glowa, opierunek, samochod, pomoc domowa (oczywiscie zenska) calodobowo zaspakajaca ich wszelkie potrzeby, nieograniczony dostep do dzieci no i najwazniejsze stosunkowo monotonna ale nieskomplikowana i nie wymagajace szczegolnych, konkretnych kwalifikacji zawodowych zajecie. Przyjrzyjmy sie blizej na jakich zasadach komercyjnych operuje przemysl religijny. Tajemnica jego sukcesu jest idealny, wymarzony przez kazdego produkt: NIESMIERTELNOSC. Nie wiadomo kto wpadl na ten genialny pomysl na robienie pieniedzy i sprawowania nieograniczonej wladzy nad ludzmi. Ta przyslowiowa "zlotodajna zyla", ktora religijni “dilerzy” sprzedaja na slowo nie dajac nam ani pokwitowania ani gwarancji, ta JEDNORAZOWA oferta "handlowa" oparta na sprzedazy biletow do nieba (oczywiscie w JEDNA STRONE) cieszy sie nieslabnaca popularnoscia mimo niemoznosci zweryfikowania jej ze szczesliwymi klientami. (Innym towarem jest tzw. “rozgrzeszenie” rowniez cieszace sie duzym wzieciem ale KK musi konkurowac w tej dziedzinie z ziemskimi organami scigania i sadownictwem.) Na prozno mozemy szukac listow dziekczynnych od “szczesliwych klientow” na witrynach i forach internetowych reklamujacych rozne korporacje religijne. A szkoda bowiem ta powszechnie stosowana w swiecie biznesu praktyka podniosloby ich reputacje nie mowiac juz o potwierdzeniu jakosci i wiarygodnosci udzielanych uslug. System taki upraszcza relacje miedzy petentem i uslugodawca na korzysc tego ostatniego gdyz z zasady wyklucza mozliwosc skladania reklamacji, zazalen I PRAWA DO REFUNDACJI. Po prostu genialne! Praca przecietnego przedsiebiorcy religijnego sprowadza sie do nudnego i rutynowego klepania, nie zmienionych od prawie 2000 lat (1500 lat w przypadku Islamu) tekstow bedacych w istocie plagiatem innych przed-chrzescijanskich mitologii. Jedyna trudnosc polega na dobraniu mniej lub bardzie pasujacych fragmentow z tzw. swietego pisma w zaleznosci od wymagan klienta a dokladniej tego co klient (a wlasciwie jego najblizsi) chcialby uslyszec. Zazwyczaj doswiadczony przedsiebiorca religijny znajdzie cytat uzasadniajacy kazda okolicznosc: od modlow do “wszechwiedzacego i wszechmocnego boga” o sprzyjajace warunki meteorologiczne do modlow w intencji ofiar katastrofy lotniczej spowodowanej przez te same warunki pogodowe, o ktore sie poprzednio modlil. Nasz klient-nasz pan. Potentaci tego biznesu podzielili swiat na sfery komercjalnych wplywow. Ich glowne “biura podrozy” (w JEDNA STRONE) znajduja sie w Teharanie/Mecce, Watykanie i Jerozolime. Do dzis jestesmy swiadkami walki o zmonopolizowanie swiatowego rynku religijnego: W Irlandii Pln., na Balkanach, na Bliskim Wschodzie, Afganistanie , Kaszmirze, gdzie zainteresowane strony w jednym reku trzymaja swoje jedynie sluszne i podyktowane przez tego "prawdziwego" boga “swieta ksiege” a w drugiej kalasznikowa lub bombe (czasami jadrowa). No coz my, ktorzy nie doznalismy blogoslawienstwa religijnej schizofrenii -w imie tzw. politycznej poprawnosci-musimy sie temu przygladac z powaga i szacunkiem. A juz ci, ktorzy nie potrafia powstrzymac sie od smiechu musza byc przygotowani na podzielenie losu autora slynnych dunskich karykatur, ktory do dzisiaj korzysta z 24-godzinnej ochrony policyjnej.
      Od wyborow moje czesto wysmiewane teksty przestaly byc wołaniem na puszczy. Nie jestem sam na tym forum. Krytykujac religijna oblude bede jednak bronil prawa religijnych entuzjastow do dobrowolnego zrzeszania sie w kolkach zainteresowan, w ktorych w swoim gronie, bez ograniczen beda oni mogli uprawiac swoje zgodne z prawem rytualy. W panstwie demokratycznym zasluguja oni na te same prawa i obowiazki jak pozostale apolityczne organizacje bezdochodowe jak np: zwiazek milosnikow UFO, hodowcy krolikow ozdobnych, towarzystwo milosników gry w warcaby stupolowe. Wyniki wyborow potwierdzaja, ze nadszedl czas i potrzeba podniesienia swiadomosci spolecznej o wadze i roli nauki i oswiaty we wspolczesnym swiecie. Mowmy o tym odwaznie, bez ogrodek jak ma to miejsce na Zachodzie w celu CALKOWITEJ sekularyzacji zycia politycznego w Polsce. Budujmy Polske w imie humanizmu i ogólnoludzkich zasad moralnych bez zadnych przymiotnikow. Pragne, aby zwlaszcza mlodzi Polacy zyli w poczuciu wiary we wlasne sily, bez poczucia winy, strachu, kompleksów czy wstydu. Wazne jest aby byli oni zdolni do samodzielnego, krytycznego myslenia i podejmowania odwaznych, racjonalanych, prawych decyzji godnych wyzwan 21 w. Cywilizacyjna izolacja PRL-u doskonale przysluzyla sie koscielnej indoktrynacji...ale te czasy nie wroca...

    • wels5 Instytut ds. bluźnierstw 17.10.11, 13:58
      PIS-owi marzy się nowa święta inkwizycja?
      • joseph.007 Dlaczego? 17.10.11, 14:07
        Istnieją wszak rozliczne instytuty tudzież fundacje, które zajmują sie monitorowaniem czy wręcz ściganiem "mowy nienawiści" przeciwko np. gejom, kobietom, Żydom, Murzynom, zwolennikom jakiejś opcji politycznej... Dlaczego nie miałby istnieć podobny instytut dla radykalnych katolików? Według mnie, dopóki instytucje takie działają sobie na własny koszt i na własną rękę, bez przysysania się do państwowego cycka z pieniędzmi, to niech sobie działają na zdrowie.
    • ukrai-niec Instytut ds. bluźnierstw 17.10.11, 14:01
      A które miejsce w rankingu szpitali zajął szpital, w którym toczy się akcja serialu "Na dobre i złe". Bardzo sympatyczne warunki: duże sale jednoosobowe, obsługa fachowa, jedzenie niezłe. Nie zauważyłem krzyża na ścianie, ale to się da naprawić.
      Co do Instytutu d/s bluźnierstw, to każda grupa wyznaniowa powinna mieć swój Instytut. Przecież Instytut Katolicki im. Jana Pawła II, nie będzie zajmował się obroną Żydów przed bluźnierstwami katolików!!!
    • pogodny100 Instytut ds. bluźnierstw 17.10.11, 15:03
      Moze tez dom poprawczy dla niedorozwinietych bylych poslow.
    • wiedzacy_ziemianin Instytut ds. obrazy Rozumu - szukamy założyciela ! 17.10.11, 15:06

      b/k
    • panbuchman Instytut ds. bluźnierstw 17.10.11, 15:24
      Łódź małą miejscowością!?
    • maura4 Instytut ds. bluźnierstw 17.10.11, 15:44
      Ale to już było i chce wrócić jeszcze. Adwokacik poszedł na łatwiznę. Wszystko ma gotowe. Wszystkie akty, dekrety i co tam jeszcze wydane przez papieży. Podręcznik inkwizytora. Sposoby, metody zwalczania heretyków. Tylko strząsnąć kurz i do dzieła.
    • saint_just Krzyż w sejmie to realna władza watykanu. 17.10.11, 18:11
      I tylko władza - kościelny establishment i konserwatywna prawica mają religię ,sam krzyż i jego symbolikę najgłębiej ze wszystkich stron konfliktu w d.u.p.i.e , bo używają go wyłącznie jako narzędzie ideologicznej dominacji i wymuszania feudalnej, mafijnej uległości jako grupa interesu i pozakonstucyjny, ponadprawny ośrodek władzy w teoretycznie świeckim i suwerennym państwie, demoralizując obywateli i niszcząc ich szacunek do państwa prawa i używając go jako fasady, ustawicznie ośmieszanej na ich oczach , gdzie decyzje zapadają nie w jego, państwa, konstytucyjnych organach, lecz w episkopacie - komitecie cetralnym mułłów państwa religijnego........to się musi skończyć i skończy - miejscem krzyża jest i będzie kościół.
      I to jest dzisiaj prawdziwy sens "walki o krzyż" w sali sejmowej, nie zaś , jak chciałby ją propandowo - i z pełną premedytacją - spozycjonować kościół jako "zamach na cywilizację europejską" ,"akt satanizmu", czy "lewactwa" itd . - KrK sam w to nie wierzy,bo dobrze wie,że nikt nie kwestionuje obecności religii , kościołów w życiu demokratycznego społeczeństwa . Lecz nie warunkach w warunkach symbolicznej i faktycznej dominacji, kryptonimowanej obecnością swoich insygniów w publicznej, neutralnej przestrzeni.
      Z czego KrK dobrowolnie nie zrezygnuje i stąd jego agresja i wyjątkowa napastliwość - chodzi przecież o realną władzę. W kwestiach teologiczno - religijnych jest już dużomniej ofensywny i aktywny.Nawet wobec heretyków...:-D
      Za walką o krzyż w przestrzeni świeckiej ze strony Kościoła katolickiego nigdy nie stała żadna duchowa , czy religijna treść - stanowiły i stanowią one wyłacznie tło i element PR- owo - propagandowej manipulacji i walki o władzę, dlatego dziś Kościół przegra tę walkę , bo jest bankrutem, utracił wiarygodność i zdolnośc manipulowania lękiem coraz bardziej wykształconych ludzi i uzywania krzyża nie jako znaku miłosierdzia , łaski i duchowości lecz - przeciwnie - jako maczugi do wyrąbywania obszaru władzy, lęku, przemocy , splendoru, próżności i buty. Kościól zapomniał ,że już nie żyje w XI , lecz w XXI wieku, dlatego skazany jest na klęskę i zapomnienie, bo dawno się wyrodził ,wypiął na swoje credo i człowieka.
      • trajkotek weź oddech i pomyśl 17.10.11, 22:00
        czy naprawdę wierzysz w to, że poslowie (na czele z nowymi nabytkami Biedroniem & co) nie mogą się zebrać i przegłosować, choćby jutro, bo im biskupi nie pozwalają? A kto jest marszałkiem sejmu, kto ma większość? Biskupi? Watykan?


        _____________________
        stop teoriom spiskowym!!!
    • pyskata666 Instytut ds. bluźnierstw 17.10.11, 19:41
      Powolanie Instytutu bedzie pierwszym krokiem na drodze do takich tytanow demokracji, wolnosci i swobody wyznania jak Iran, Arabia Saudyjska, czy Pakistan. Tam maja nawet przepisy prawne przewidujace drakonskie kary za bluznierstwa. Allleluja i do przodu. Na pewno kiedys dorownamy do szeregu.
    • trajkotek och,och to wszystko pan sam przeczytał? 17.10.11, 21:53
      tyle gazet, tyle artykułów pan czyta ... no i wszystko potem pamięta, nie miesza się nic panu i wogóle - musi być pan bardzo mądry, pewnie już w dzieciństwie nauczyciele zauważali , że daleko pan zajdzie ...
      a tę analizę wyników wyboczych pan już czytał?
      a o uśmiechniętym i bystrym PO-laku też?
    • minstrel515 Nuda. 17.10.11, 22:51
      Nic się nie dzieje. Jadę polować na aligatory.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka