Dodaj do ulubionych

Jesteśmy przygotowani

28.10.11, 17:14
Nareszcie doczekaliśy się w Gazecie Wyborczej gołych panienek na głównej stronie. Niestety tylko w elektroncznej wersji....Czekamy na dalszy ruch. Brak opisów o szczegółach pracy tych pań będzie świństwem wobec oddanych czytelników
Obserwuj wątek
    • dunajec1 Jesteśmy przygotowani 28.10.11, 17:19
      I co na to kosciol katolicki? Co z obraza "uczuc religijnych?"Pierdola sie pod figura? czy krzyz tez tam bedzie w tych pokojach?
      No tak ,przeciez jedna od Jezusa tez byla ladacznica, tak ze rzeczywiscie bedzie cicho o tym.
      • nowotka1 Re: Jesteśmy przygotowani 28.10.11, 17:31
        Przecież to najlepsi klienci. Nawet dostają zniżki wzamian za rozgrzeszenia.
        • i_ona_wie_kto oczywista oczywistość 30.10.11, 00:48
          przecież każde dziecko wie, że ten śmieszny kraj to jeden wielki burdel a politycy to ku... alfonsi i złodzieje więc było to wiadome, że tak kurde powiem, a priori.
          • mariuszdd Nazwali alfonsa w ku...dołku menadżerem ? 30.10.11, 09:11
            :)
            To przypomina PiS niedobre ,PO dobre i mamy prawidłowe wybory.
            A teraz gazeta podejmuje nowy temat :)
        • kapi50 Re: Jesteśmy przygotowani 30.10.11, 09:35
          Mylisz się, owszem dostają zniżki ale takie jak każdy stały klient. Agencja też musi kierować się rachunkiem ekonomicznym i nie może pozwolić sobie na udzielanie zniżek za coś takiego jak rozgrzeszenie.
      • pierogi_z_jagodami Re: Jesteśmy przygotowani 30.10.11, 08:55
        dunajec1 napisał:

        > I co na to kosciol katolicki? Co z obraza "uczuc religijnych?"Pierdola sie pod
        > figura? czy krzyz tez tam bedzie w tych pokojach?
        > No tak ,przeciez jedna od Jezusa tez byla ladacznica, tak ze rzeczywiscie bedzi
        > e cicho o tym.

        Pierogi czytały wywiad z panią "dziwką" ... ponoć zawsze przed świętami katolickimi, kiedy bogobojne panie domu schizują na punkcie przygotowań świątecznych, ruch w interesie jest wyjątkowo wysoki. Nerwy, kochani, nerwy w strzępach, i zamiast się pomodlić, panowie śmigają do panienek.
    • ubiquitousghost88 Co, w Polsce kur.ew zabrakło, że musi importować? 28.10.11, 17:30
      Głupiego EURO 2012 nie potrafimy obsłużyć?
      Znaczy do Londynu to nie tylko na zmywak, ale i na ślizgawkę?
    • drmuras Zamoczyć po ludzku 28.10.11, 17:30
      Przepraszam za ten kolokwializm w tytule, ale kochać nie mogę w tym wypadku użyć bo odnosi się do czegoś wiecej niż wyplucia z siebie nasienia. Mam pytanie czy GW planuje jakiś przewodnik dla turystów z tego powodu?
    • jahodowy Jesteśmy przygotowani 28.10.11, 17:44
      jak to jest w Polsce czy burdele płacą podatki czy tak jak KK nie?
      • awojtas39 Re: Jesteśmy przygotowani 28.10.11, 19:52
        Min.Finansów powinno wprowadzić dla agencji podatek od świadczonych usług
        w formie zryczałtowanej lub nakazać prowadzenie kas fiskalnych.
        • eryn_7 Burdele - org. przestępcze - nie przedsiębiorstwa 29.10.11, 17:59
          "W agencji, gdzie pracuje Karolina (...)"
          Będąc prostytutką, Karolina nie pracuje - GW propaguje język lobby sutenerskiego.

          Gdzieś od wiosny dzwonią i piszą maile dziewczyny z Rosji, Ukrainy, Białorusi i Litwy z pytaniem czy mogą w czerwcu przyjechać do pracy. (...)
          Prostytucja to nie praca, a GW nie powinna bezmyślnie powtarzać propagandy szerzonej przez właścicieli burdeli, czyli w myśl polskiego prawa kryminalistów. GW się kompromituje propagując przestępczość. A te maile od dziewczyn, też można między bajki włożyć, bo nie jest to typowy sposób werbowania do zorganizowanej prostytucji. Właściciel burdelu (bo przecież nie prostytutka) prędzej ma kontakty z sutenerem zajmującym się handlem ludźmi niż z "chętnymi do pracy".
          "I tak najwięcej zarobi szef. (...)"
          Rzekome "zarobki" "szefa" to dochody czerpane z prostytucji innych osób - "szef" ma do nich prawo jak złodziej do przedmiotu kradzieży. Jeśli GW ma wiedzę na temet personaliów owego "szefa" to powinna ją przekazać prokuraturze. Nie da się w sposób wiarygodny być jednocześnie orędownikiem praw kobiet i propagować interesów handlarzy niewolnicami. GW się dyskredytuje.

          "Bardziej realnie niż kibice na problem prostytucji w czasie Euro 2012 patrzą organizatorzy.

          - Spodziewamy się, że przyjedzie do Gdańska 180 tys. kibiców i większość to będą mężczyźni. Mamy świadomość, że popyt na usługi towarzyskie wzrośnie - mówi Michał Brandt z Biura Prezydenta ds. Sportu i Euro 2012 w Gdańsku."

          A ten baran: Michał Brandt, jak długo będzie jeszcze reprezentował prezydenta Gdańska? Może ktoś sprawdzi dlaczego będąc na stanowisku państwowym, zamiast przestrzegać i zachęcać do przestrzegania prawa, reprezentuje interesy grup przestępczych używając sutenerskich eufemizmów w rodzaju: "popyt na usługi towarzyskie"?

          Prostytucja w Polsce nie jest karana, ale czerpanie z niej korzyści już tak. Ten obłudny przepis sprawia, że bezkarnie mogą zajmować się nimi dobrze zorganizowane gangi, które wykorzystują prostytutki pracujące w myśl polskiego prawa nielegalnie.

          Po pierwsze to nie prawda, że czerpanie korzyści z prostytucji jest karalne. Karalne jest czerpanie korzyści z prostytucji innych osób, czyli sutenerstwo, stręczycielstwo: prostytucja zorganizowana.
          Po drugie gangi zajmują się prowadzeniem prostytucji zorganizowanej również również tam, gdzie jest ona legalna: w Holandii, w Niemczech.
          Przepis karzący za organizowanie prostytucji nie jest obłudny - to świetny, doskonale przemyślany przepis, którego mogą Polsce pozazdrościć inne kraje. Obłudne jest wmawianie opinii publicznej na forum codziennej gazety, że zorganizowana prostytucja to niewinna działalność gospodarcza.
          Nie widzę powodów, by osoby zajmujące się prostytucją potrzebowały pośredników w postaci właścicieli burdeli, sutenerów, stręczycieli i tym podobnych szumowin kryminalnych.
          Ponieważ do współżycia seksualnego potrzebna jest każdorazowo zgoda, którą można również bezwarunkowo cofnąć, gdy akt współżycia już się rozpoczął, to nie kwalifikuje się ono jako obowiązek służbowy ani jako przedmiot obrotu handlowego.
          • ubiquitousghost88 Objaśnij mi różnicę między bokserem zawodowym... 29.10.11, 18:13
            ...i prostytutką zawodową.
            Oboje muszą poznać tajniki swego zawodu i oboje, przy jego wykonywaniu posługują się własnym ciałem, czyż nie tak?
            • eryn_7 Re: Objaśnij mi różnicę między bokserem zawodowym 29.10.11, 18:31
              W działaniach prostytutki nie ma żadnych "tajników", czego najlepszym dowodem jest fakt, że średni wiek, w którym zostaje się prostytutką na świecie, to 13 lat - w oczywisty sposób nie posiadając wtedy żadnych wyuczonych kwalifikacji. Świadczy to również o tym, że prostytutor nie kupuje usługi, lecz ciało niewolnika, czyli każda zorganizowana prostytucja to handel niewolnikami - w cywilizowanym świecie rzecz być powinna karalna?
              Sport jest najbardziej piękny w swoim amatorskim wydaniu i tylko w takim charakterze sportowcy uczestniczą w liczących się zawodach jak olimpiady i mistrzostwa świata. Do uprawiania z sukcesem sportu trzeba mieć, niewątpliwie wyuczone kwalifikacje, a by uprawiać sport zawodowo pełnoletniość i zdolność do zawierania umów. Nie jestem ekspertem od umów na przedstawienia z meczami bokserskimi, ale nie wątpię, sportowcy mają pełne prawa określać warunki w jakich walczą, a organizatorzy i widzowie są zobowiązani do przestrzegania istniejącego prawa.
              • ubiquitousghost88 Bardzo powierzchowna ta Twoja analiza... 29.10.11, 19:47
                ...Ja nie pochwalam prostytucji.
                Ale ona ma nie jedną a tysiące form, tak jak tysiące form przyjmuje zniewolenie i poniżenie człowieka.
                Czyżby zorganizowanym kryminałem zalatywała wyłącznie sfera stosunków damsko-męskich?
                A w sporcie, tym "amatorskim", wszystko O.K.?
                A masy zezwierzęconych kiboli to nie bękart kryminalistów, którzy tam się kręcą?
                A co z polityką krajową i międzynarodową?
                A w gospodarce nikt lodów nie kręci?
                A z ambon Wszyscy Święci do nas przemawiają?
                Jest czystą hipokryzją uważać, że w zdegenerowanym do cna społeczeństwie prostytutki i ich alfonsy reprezentują najgorszą formę jego degeneracji...
                • eryn_7 A Twój pesymizm jeszcze bardziej powierzchowny... 29.10.11, 21:49
                  Ja nie mówię, że prostytucja jest najgorszą formą degeneracji, a nawet wcale nie twierdzę, że prostytuowanie się jednoznacznie oznacza degenerację. Natomiast bycie alfonsem, to niewątpliwie forma głębokiego zdegenerowania, co odzwierciedla polskie prawo karne, którego wszyscy mamy obowiązek przestrzegać.
                  Natomiast uważam, że Urząd Prezydenta Gdańska powinien poważnie rozważyć, czy osoba, jak Michał Brandt, która godzi się na użycie swego nazwiskia w tekscie noszącym wszelkie cechy płatnej reklamy grup przestępczych nadaje się do reprezentowania tegoż urzędu w jakiemkolwiek zakresie. Dziennikarze dopuszczają się w powyższym artykule rozpowszechniania nieprawdziwych, a w korzystnym świetle przedstawiających świat przestępczy informacji na temat przepisów polskiego prawa karnego, bo jak inaczej nazwać pominięcie słowa "cudzy" w opisie przepisu zakazującego czerpanie korzyści z cudzej prostytucji? Pominięcie nawet pojedynczego słowa może zasadniczo zmienić treść wypowiedzi, co łatwo zauważyć na podstawie następujących zdań:
                  "Dziennikarze Marek Górlikowski i Aleksandra Kozłowska rozumieją, że odpowiedzialność za słowo jest podstawą etyki zawodu dziennikarza." - versus :
                  "Dziennikarze Marek Górlikowski i Aleksandra Kozłowska nie rozumieją, że odpowiedzialność za słowo jest podstawą etyki zawodu dziennikarza.", albo:
                  "GW jest sprzedajną tubą sutenerską" versus "GW nie jest sprzedajną tubą sutenerską", albo:
                  "Michał Brandt jest skorumpowanym głupcem, którego działalność publiczna szkaluje dobre imię Urzędu Prezydenta Gdańska" versus: "Michał Brandt nie jest skorumpowanym głupcem, którego działalność publiczna szkaluje dobre imię Urzędu Prezydenta Gdańska".
                  • ubiquitousghost88 Mój pesymizm? Pójdź do Urzędu i przyjrzyj się im.. 29.10.11, 22:03
                    • eryn_7 Zamiast malkontencić pesymistycznie, to... 29.10.11, 22:31
                      jeśli jesteś Gdańszczeninem, napisz do Urzędu Prezydenta, że jako podatnik nie życzysz sobie być reprezentowanym w Urzędzie przez Michała Brandta.
                      • ubiquitousghost88 A w Ameryce coś takiego pali? 30.10.11, 16:55
                        eryn_7 napisała:

                        > jeśli jesteś Gdańszczeninem, napisz do Urzędu Prezydenta, że jako podatnik nie
                        > życzysz sobie być reprezentowanym w Urzędzie przez Michała Brandta.
                        • eryn_7 Re: A w Ameryce coś takiego pali? 30.10.11, 18:11
                          Niestety, w Ameryce, na fali neokonserwatywnej chciwości, od lat 1980-tych powrócono do modelu XIX-stowiecznego (z czasów, gdy kobiety nie były uznawane za osoby prawne) i postawiono na prostytucję zorganizowaną (regulowaną). Mitygować w tej sprawie zaczęli się dopiero jakieś 5 lat temu, ale też niemrawo, bo obrosłe w piórka przez ostatnie 30 lat mafie bronią się dobrze, mając na prawników i głośny PR (owe "związki zawodowe" i inne prostytutek, czyli de fakto, sutenerów występują nawet na międzynarodowych konferencjach w sprawie sytuacji kobiet trąbiąc o prawach "pracowniczych" "sex workers'").
                          Społeczeństwo toleruję tę sytuację dzięki prostemu zabiegowi: przemycane z zagranicy (z Azji, Afryki, Europy Środkowej i Wschodniej) prostytutki to rodzaj podludzi, ich pech i nieszczęścia nigdy nas bezpośrednio nie dotykają i wolimy wierzyć, że zasłużyły na to, dzieje się to na ich życzenie, bo tak naprawdę za wszelką cenę chcą dostać się do naszego "raju". Jeśli trafiają się wśród nich nasze, to jakieś nieudaczne, żyjące w biedzie i uzależnieniu degeneraty, lub dzieci degeneratów, dla których Ameryka nie miała nigdy i nie ma nadal wielkiej sympatii. (trudno o gorszą obelgę w Ameryce, niż być nazwanym "looser")
                          A przy tym pochlebia nam to poniekąd, że nam, ubermenschen upozowanym na starorzymskich zdobywców świata podają na stół co lepsze kąski z różnych stron i w końcu obyczaj wykorzystywania niewolników w gospodarce zarzuciliśmy tylko jakieś marne 150 lat temu, to dlaczego podział na panów i niewolników miałby nas mocno gorszyć? Natomiast właściciele burdeli to dobrzy, płacący godziwe podatki obywatele, mocno wrośnięci w nasze społeczności lokalne, których dobrze znamy i szanujemy, liczac się z ich zdaniem w kwestiach politycznych i społecznych.
                          Obawiam się, że ten rodzaj "dowartościowania" ma miejsce również w Polsce. Skoro stać nas na importowane prostytutki, to znak żeśmy awansowali na pozycje, których tak zazdrościmy zachodowi. A zachód, który dotąd opowiada "polskie dowcipy", nie rezygnując z własnego zepsucia chętnie wytknie nam w mediach, że jesteśmy źródłem okrucieństwa i mizerii związanych ze zorganizowaną prostytucją. Nie zdziwiły by mnie nawet artykuły na temat Euro 2012, gdzie zachodni dziennikarze robią dogłębny reportaż, wyciągajac na światło dzienne fakty na temat działań przestępczych, których nijak nie może odnaleźć polska policja.
                          • ubiquitousghost88 A w Ameryce coś takiego pali? - You are confused! 30.10.11, 21:48
                            Nie zrozumiałaś mego pytania, choć, w sposób niebezpośredni odpowiedziałaś jednak, iż pisanie w Ameryce "do Urzędu Prezydenta, że jako podatnik nie życzysz sobie być reprezentowanym w Urzędzie przez Michała Brandta" ma taki sam efekt, jak u nas....
                            Mało tego, wyjaśniłaś Polakom, że mają to co chcieli: są nareszcie zamerykanizowani!
                            Pozdrawiam!
                            • eryn_7 Re: A w Ameryce coś takiego pali? - You are confu 31.10.11, 03:36
                              Tu się jednak mylisz. W Ameryce jest jednak demokracja, co rozumieją i politycy, wyborcy i opozycja. Taki wyskok, by urzędnik magistratu występował w reklamie domów publicznych nie uszedł by mu tu na sucho. I media i opozycja i polityczni oponenci nie zostawili by na nim suchej nitki. I jest wielce prawdopodobne, że również zwykli obywatele i rozmaite związki i stowarzyszenia pisałyby protesty. Facet byłby na swoim stanowisku skończony, a polityczni kumple odcięliby się od niego jak od trędowatego.
                              Różne niepiękne rzeczy mogą dziać się w amerykańskiej polityce, ale wiele wysiłku się wkłada, by nie wyszły one na jaw lub by przedstawić je w jak najkorzystniejszym świetle, bo z opinią publiczną trzeba się jednak liczyć. Jest ona może niezbyt mądra i wyszukana, można nią manipulować, ale ma władzę kończenia karier polityków.
                              To, że urzednik ma czelność tak otwarcie wiązać się z interesami świata przestępczego świadczy o niedojrzałości demokracji w Polse, słabości opozycji i opinii publicznej. A z punktu widzenia zachodu, to niewątpliwie wystawianie się na pośmiewisko. Dlatego ciągle trwają "polish jokes", bo poziom naiwności, tak u polityków jak i polskiej opinii wystawia nas jako "chłopców do bicia". Nikt się na zachodzie otwarcie nie przyznaje do cynizmu, choćbyś go krajał w paski.
                              • ubiquitousghost88 Cyniczne postępowanie obchodzi się doskonale bez.. 31.10.11, 09:33
                                ...przyznawania się do cynizmu. Co więcej, na tym właśnie cynizm polega.
                                Nie powiesz mi, że cynizm jest pojęciem geograficznym.
                                Dziękuję za dyskusję i nie przerywam jej.


                                eryn_7 napisała:

                                > Tu się jednak mylisz. W Ameryce jest jednak demokracja, co rozumieją i politycy
                                > , wyborcy i opozycja. Taki wyskok, by urzędnik magistratu występował w reklamie
                                > domów publicznych nie uszedł by mu tu na sucho. I media i opozycja i polityczn
                                > i oponenci nie zostawili by na nim suchej nitki. I jest wielce prawdopodobne, ż
                                > e również zwykli obywatele i rozmaite związki i stowarzyszenia pisałyby protest
                                > y. Facet byłby na swoim stanowisku skończony, a polityczni kumple odcięliby się
                                > od niego jak od trędowatego.
                                > Różne niepiękne rzeczy mogą dziać się w amerykańskiej polityce, ale wiele wysił
                                > ku się wkłada, by nie wyszły one na jaw lub by przedstawić je w jak najkorzystn
                                > iejszym świetle, bo z opinią publiczną trzeba się jednak liczyć. Jest ona może
                                > niezbyt mądra i wyszukana, można nią manipulować, ale ma władzę kończenia karie
                                > r polityków.
                                > To, że urzednik ma czelność tak otwarcie wiązać się z interesami świata przestę
                                > pczego świadczy o niedojrzałości demokracji w Polse, słabości opozycji i opinii
                                > publicznej. A z punktu widzenia zachodu, to niewątpliwie wystawianie się na po
                                > śmiewisko. Dlatego ciągle trwają "polish jokes", bo poziom naiwności, tak u pol
                                > ityków jak i polskiej opinii wystawia nas jako "chłopców do bicia". Nikt się na
                                > zachodzie otwarcie nie przyznaje do cynizmu, choćbyś go krajał w paski.
                                • eryn_7 Re: Cyniczne postępowanie obchodzi się doskonale 01.11.11, 06:21
                                  No, można również epatować cynizmem. W reżimach totalitarnych "z zacięciem satyrycznym" taki otwarty cynizm może pełnić socjotechniczną funkcję obezwładniania oporu w społeczeństwie. (np. "Rząd się zawsze wyżywi" niegdyś rzecznika rządu, a obecnie redaktora prywatnej gazety Jerzego Urbana). W demokracjach taka postawa jednak zwykle nie popłaca.
                                  Przykro obserwować, jak rzecznik magistratu dużego i pięknego miasta promuje interesy półświatka w kontekście takiej imprezy jak Euro. Nie popieram.
                                  • ubiquitousghost88 Witam!... 02.11.11, 11:53
                                    ...Nic pisaniem nie wskórasz.
                                    W takich „Urzędach”, Brandtowie drzwi otwierają, wydają papierki, przyjmują papierki, do kibla ich wyrzucają, wodę spuszczają i drzwi zamykają. Michały się wszystkie nazywają.
                                    Jedyne, co jest w tym piękne, to to, że Ty i ja ich nie popieramy.
                                    Spróbuj napisać do „Urzędu” amerykańskiego, że Regan, czy Bushowie byli cynikami...
                                    Demokratyczne, republikańskie, równie jak totalitarne ryby od głowy się psują, a nie od ogona, jakim jest mały sługa mafijny w dzisiejszej mizernej dziurze, jaką stał się Gdańsk...


                                    eryn_7 napisała:

                                    > No, można również epatować cynizmem. W reżimach totalitarnych "z zacięciem saty
                                    > rycznym" taki otwarty cynizm może pełnić socjotechniczną funkcję obezwładniania
                                    > oporu w społeczeństwie. (np. "Rząd się zawsze wyżywi" niegdyś rzecznika rząd
                                    > u, a obecnie redaktora prywatnej gazety Jerzego Urbana). W demokracjach taka po
                                    > stawa jednak zwykle nie popłaca.
                                    > Przykro obserwować, jak rzecznik magistratu dużego i pięknego miasta promuje in
                                    > teresy półświatka w kontekście takiej imprezy jak Euro. Nie popieram.
          • anarcho-emeryt Re: Burdele - org. przestępcze - nie przedsiębior 29.10.11, 23:42
            Praca, praca i to nie najlzejsza i najbezpieczniejsza.
            Natomiast na pewno nie jest praca twoje "pier.....nie" na forum.
            • eryn_7 Re: Burdele - org. przestępcze - nie przedsiębior 29.10.11, 23:54
              Kieszonkowiec i żebrak też nie mają lekko, ani bezpiecznie, a muszą się sporo natrudzić, by "zarobić".
              Według obecnie obowiązującego prawa polskiego prostytucja nie jest pracą. Prawo, za zgodą ogółu można oczywiście zmienić. Np. w prawie rzymskim pater familias miał władzę nad życiem nie tylko niewolników, ale i większości członków rodziny, a sprzedaż ludzi była prawnie sankcjonowana. Dura lex, sed lex.
              Niech jednak sutenerzy nie próbują zmienić prawa tylnimi drzwiami, urabiając opinię publiczną płatną dezinfomacją.
              • kapitan_marchewa Re: Burdele - org. przestępcze - nie przedsiębior 30.10.11, 03:51
                @eryn_7
                Same niegłupie i rozsądne wypowiedzi i ta hmm "nie prawda"..
                To aż "nie możliwe".
                • eryn_7 Re: Burdele - org. przestępcze - nie przedsiębior 30.10.11, 03:57
                  No racja - błąd ortograficzny, ale nie obiecuję poprawy, bo piszę szybko, z zawodu nie jestem "typist" (to było chyba po polsku maszynistką) i nie mam czasu na robienie "spell check". Nie widzę też, by wysoka poprawność językowa była normą na forach...
                  • eryn_7 Re: Burdele - org. przestępcze - nie przedsiębior 30.10.11, 04:05
                    maszynistką - bo od maszyny do pisania, bo maszynistą to od lokomotywy... :D
          • computerro Re: Burdele - org. przestępcze - nie przedsiębior 30.10.11, 08:42
            @eryn_7

            Uważam podobnie. Też dostrzegam manipulację, kiedy prostytucję nazywa się pracą.

            Prostytucja to nie praca. To degeneracja.

            Kolejnym słowem, któremu "zmienia się" znaczenie jest sponsor. Od jakiegoś czasu sponsor to klient prostytutki...

            Ja tak będziemy zamieniać słowa to niedługo nie będzie jak się dogadać po polsku
            • flipvert Re: Burdele - org. przestępcze - nie przedsiębior 30.10.11, 17:26
              Praca to w fizyce sila x przesuniecie a w wypadku prostytucji ma miejsce jedno i drugie.Czyli jednak praca:)
          • angelic.a Re: Burdele - org. przestępcze - nie przedsiębior 30.10.11, 08:56
            precyzyjny, spójny a jednocześnie ciekawy komentarz do wybranych fragmentów artykułu...oby takich więcej..dzięki
          • pierogi_z_jagodami Re: eryn_7 30.10.11, 09:05
            Tak, Eryn_7, po stokroć TAK.
            To po prostu powinno się zalegalizować, nazwać pracą i chronić prawa pracownicze tych kobiet!
    • topi1 Jesteśmy przygotowani 28.10.11, 18:06
      rozumiem ze burdelmama/tata w zamian za nazwanie "jeden z menedżerów agencji towarzyskiej" nazwala autorzyne z GazWybu "jednym z dziennikarzy"...
    • prawdziwygagatek PiStrolowanie to dopiero superhipermegaprostytucja 28.10.11, 18:38
      lol..
    • stach22 Jesteśmy przygotowani 28.10.11, 19:28
      i nie lepiej było zalegalizować i opodatkować....
    • realizmforte Jesteśmy przygotowani 28.10.11, 19:52
      w tym kraju burdele, skrobanki, narkotyki i kościół nie płacą podatków.Są tylko z nazwy, bo tak na prawdę ich nie ma.
    • ubiquitousghost88 Pójdźcie o dziatki, pójdźcie wszystkie razem... 28.10.11, 21:04
      ...na mecz piłkarski w Polsce wyzwolonej,
      gdzie kibol z kur.wą chleją pod obrazem
      przesławnej niegdyś siwuchy czerwonej...
      • art.usa Re: Pójdźcie do lekarza; ale kiedy? 29.10.11, 02:33
        Spadło mi się z drzewa.
        Mam kopyta chyba połamane.
        Cierpię jak psy sąsiada bez wody,
        chyba mi przyjdzie umrzeć.
        Lekarze dopiero we wtorek.
        Módl się za mnie.
        Artur.

        ubiquitousghost88 napisał:

        > ...na mecz piłkarski w Polsce wyzwolonej,
        > gdzie kibol z kur.wą chleją pod obrazem
        > przesławnej niegdyś siwuchy czerwonej...
        • art.usa Re: Pójdźcie do lekarza; ale kiedy? 29.10.11, 02:37
          art.usa napisał:

          > Spadło mi się z drzewa.
          > Mam kopyta chyba połamane.
          > Cierpię jak psy sąsiada bez wody,
          > chyba mi przyjdzie umrzeć.
          > Lekarze dopiero we wtorek.
          > Módl się za mnie.
          > Artur.
          >
          > ubiquitousghost88 napisał:
          >
          > > ...na mecz piłkarski w Polsce wyzwolonej,
          > > gdzie kibol z kur.wą chleją pod obrazem
          > > przesławnej niegdyś siwuchy czerwonej...

          A wiesz podglądałem z drzewa sąsiadkę,
          no i wiesz.

          Chyba mój koniec,
          przyjdzie umrzeć.
          żegnam.
          • ubiquitousghost88 No pomodliłem się. A niech Cię cholera! 29.10.11, 18:02
            ...A lekarz Ci powie we wtorek, że jest Wszystkich Świętych i możesz się jebać!
            Lepiej weź i doczołgaj się do sąsiadki, miłość to ból!


            art.usa napisał:

            > art.usa napisał:

            > A wiesz podglądałem z drzewa sąsiadkę,
            > no i wiesz.
            >
            > Chyba mój koniec,
            > przyjdzie umrzeć.
            > żegnam.
            >
            • art.usa Re: No pomodliłem się. A niech Cię cholera! 30.10.11, 00:51
              ubiquitousghost88 napisał:

              > ...A lekarz Ci powie we wtorek, że jest Wszystkich Świętych i możesz się jebać!
              > Lepiej weź i doczołgaj się do sąsiadki, miłość to ból!

              Wariatko.
              Wiem że mnie kochasz.
              Ale z tą zazdrością?
              To chyba nie potrzebne, albo?
              Ok nie to nie to,
              wlazłem na drzewo, wedla nauki że tak powiem.
              Bo ona czasami wywiesza pościel z łóżka.
              Chciałem zrobić zdjęcie tylko dla nauki, ciemniaku.
              A że mi się spadło?
              A temu, bo się trzymać nie mogłem jak robiłem zdjęcie.
              Chyba logiczne.

              Latem było łatwiej,
              sikałem pod oknem kuchni,
              i musiała wietrzyć u góry, a bo myślała że się staruch posikał.
              Nie stawiaj takich pytań proszę.
              A ja ja.


              > art.usa napisał:
              >
              > > art.usa napisał:
              >
              > > A wiesz podglądałem z drzewa sąsiadkę,
              > > no i wiesz.
              > >
              > > Chyba mój koniec,
              > > przyjdzie umrzeć.
              > > żegnam.
              > >
              • ubiquitousghost88 Next time trzymaj się pędzla, jak pstrykasz! 30.10.11, 16:53
                art.usa napisał:



                > Ok nie to nie to,
                > wlazłem na drzewo, wedla nauki że tak powiem.
                > Bo ona czasami wywiesza pościel z łóżka.
                > Chciałem zrobić zdjęcie tylko dla nauki, ciemniaku.
                > A że mi się spadło?
                > A temu, bo się trzymać nie mogłem jak robiłem zdjęcie.
                > Chyba logiczne.

    • do100jnik powinny cipki zasznurować a nie dawać Niemcom 28.10.11, 23:41
      • odchudzacz One daja kazdemu, byle placil... 29.10.11, 23:39
      • joe_brody Re: powinny cipki zasznurować a nie dawać Niemcom 30.10.11, 00:39
        Jak to jeszcze za komuny mawiano: dlaczego Wanda nie chciała Niemca? Bo był z DeDeeRu...
      • art.usa Re: powinny cipki zasznurować a nie dawać Niemcom? 30.10.11, 13:04

        Aleś mądry.
        Chyba na Czechach mają zarobić?
        To poszły by dziewczyny z torbami

        Kto jest napaleniec i ma kasę,
        jak nie Niemiec.
    • japolak Jesteśmy przygotowani 29.10.11, 02:56
      Prostytucja to jeden z najstarszych zawodów świata - obok celników i kapłanów. Oceny, który bardziej wstydliwy różne bywają.
      Ja przyjmuję istnienie prostytucji do wiadomości, choć uważam iż poniża obie strony. Sam nie korzystałem z płatnej miłości. To JA miałbym płacić, jeśli mnie trudniej orgazm udawać?
      Można próbować jak w czasie olimpiad w Moskwie i Pekinie wywozić prostytutki na prowincję - ale to problemu nie likwiduje.
      Nie wiem - czy to z lenistwa albo skłonności do impotencji z usług prostytutek korzystają kibice, księża, bankowcy. W Holandii także osoby niepełnosprawne, na zniżkową receptę. Czasem pryszczaci chłopcy, chcący się dowiedzieć, jak to jest z kobietą.
      • eryn_7 Re: Jesteśmy przygotowani 29.10.11, 17:16
        "Prostytucja to jeden z najstarszych zawodów świata" - To bzdurne, a stosunkowo nowe powiedzonko w żaden sposób nie odpowiada rzeczywistosci. Prostytucja w świecie starożytnym była formą niewolnictwa, a nie zawodem. Prostytutki były kupowane i sprzedawane na targach niewolników i jak niewolnicy traktowane - ich życie i zdrowie nie miały wartości, poza ceną zapłaconą przez właściciela, który miał prawo w pełni tym życiem i zdrowiem dysponować. Pracownikom natomiast, przysługują prawa, które uniemożliwiają traktowanie prostytucji jako zawodu.
        • odchudzacz Re: Jesteśmy przygotowani 30.10.11, 00:06
          No wlasnie. Teraz prostytutkami zostaja kobiety, ktorym nie chce sie normalnie pracowac, wstawac rano, itd. Latwiej dac d... kilka razy i miec tyle, co NORMALNA KOBIETA za 8 godz. pracy dziennie...
        • wizebia a ciebie, erynie siódmy... 30.10.11, 09:05
          ...kto zniewolił, że trujesz tu ludziom doopę? ;)
      • poborowy102 Re: Jesteśmy przygotowani 30.10.11, 06:52
        > rony. Sam nie korzystałem z płatnej miłości.

        hehe, to nie ma nic wspólnego z miłością, skoro w burdelach nawet całowanie jest zabronione, to jest zwyczajne wypróżnianie się.
        Aczkolwiek znam takie małżeństwo - była prostytutka i były jej klient...
    • tow_rydzyk Wiecej mszy koscielnych przeciwwaga prostytucji 29.10.11, 06:51
      KK zapowiedzial zwiekszona ilosc mszy koscielnych podczas Euro 2012.

      Polska jest magnesem turystyki religijnej dla kibicow z calej katolickiej Europy.
      Beda oni mieli mozliwosc upraszania boga o poparcie dla ich druzyn pilkarskich.
      Zobaczymy kogo ten bog wyslucha....
    • rockville Jesteśmy przygotowani 29.10.11, 14:55
      Zapotrzebowanie na prostytutki podczas Euro znacznie prewyzszy istniejaca podaz. Pelna mobilizacja cichodajek oraz wyposazenie cichodajek w kasy fiskalne moze zapobiec kompromitacji. Rowniez na wyzszych uczelniach nalezy rozpoczac kursy wyjasniajace studentkom , ze po polonistyce cichodajka latwo zarabia 3000 zlotych tygodniowo , co jest lepsze niz praca w kasie supermarketu za 1500 miesiecznie.
      • eryn_7 Re: Jesteśmy przygotowani 29.10.11, 17:19
        Prostytucja nie jest pracą.
        • jahodowy Re: Jesteśmy przygotowani 29.10.11, 17:22
          nie jest? nie czerpie się z niej dochodów?
          • eryn_7 Re: Jesteśmy przygotowani 29.10.11, 18:03
            Złodziej też, czerpie dochody ze swojego zajęcia, ale nazywanie złodziejstwa zawodem, to najwyżej kąśliwa ironia.
            • welcometopoland w y t w a r z a n i e jest pracą i usługi mądralo 30.10.11, 01:28
              --eryn7

              laska z odlotów robiąc lodzika dokonuje takiej samej usługi jak masażystka ze SPA czy fryzjerka myjąca ci łeb więc zamknij dziub BO TO JEST PRACA i nie porównuj tego do złodzieja który zabiera a nie daje.

              w wielu krajach dziwki mają związki zawodowe i płaca podatki WIEC TO JEST PRACA a to jak jest w Polszcze nie zmienia faktu.
              • eryn_7 Złodziejstwo to nie praca? :D 30.10.11, 02:44
                No jak to: przecież złodziej musi spędzić czas obserwując nieruchomość, do której chce się włamać. Ma przy tym wydatki, czyli nakłady kapitałowe - musi zakupić lornetkę (albo ją ukraść wcześniej). W tej sytuacji jest to przedsiębiorca. Chyba, że jest członkiem większej grupy przestępczej i jako pracownik otrzymuje swoją dolę - zapłatę za pracę. Potem musi wspiąć się po rynnie na upatrzony balkon - praca ciężka i ryzykowna. Wybić szybę - znów trudne i niebezpieczne zadanie służbowe. W końcu musi wiedzieć co brać - decyzja fachowa, wymagające specjalistycznych kwalifikacji i rozeznania płynącego z doświadczenia - wszystko cechy wymagającej pracy!

                Jaka tam masażystka lub fryzjerka! Nie ma zgody na to by akt seksualny mógł być wymagany w ramach obowiązków służbowych lub umowy o świadczenie usługi! Może Ci się to nie podobać, ale takie jest prawo i nie chcemy go zmieniać.

                Te zagraniczne "związki zawodowe" rzekomo prostytutek, tak reprezentują prostytutki jak rządowe - komunistyczne związki zawodowe w czasach PRL-u klasę pracującą. I w jednym i w drugim przypadku reprezentują tak na prawdę "pracodawcę" - państwowego albo mafijnego. Ich cel jest wyłącznie propagandowy - by namieszać w głowach tym, których nie stać na jasne zobrazowanie sobie sytuacji albo dać samousprawiedliwienie tym, którzy wchodzą w układy z ciemną siłą.

                A co do podatków to i w Polsce trzeba płacić podatki od darowizn - prostytutki żyją z darowizn (jak i żebracy) więc mogą płacić podatek od tego dochodu.
                • poborowy102 Re: Złodziejstwo to nie praca? :D 30.10.11, 07:05
                  to nie są darowizny, bo jest cennik - na ulotkach, w internecie, w informacji telefonicznej, w informacji u barmana, ochroniarza i samej prostytutki. Zadzwoń do burdelu, otrzymasz odpowiedź "300 za godzinę", bynajmniej żadnego ściemniania o tym, ze co łaska albo o prezentach nie bedzie. O prezentach to piszą tylko samodzielne cichodajki w internecie, ale też tylko niektóre i tylko dlatego, że mają opory psychiczne podać oficjalny cennik..
        • ubiquitousghost88 Nie pomyliłaś czasem kur.estwa z prostytucją? 29.10.11, 17:45
          eryn_7 napisała:

          > Prostytucja nie jest pracą.
    • regza Jesteśmy przygotowani 29.10.11, 23:14
      Zaraz ktos rzuci we mnie butem, bo bedzie nie na temat...
      Zwracam uwage panu redaktorowi, ze EURO 2008 odbywalo sie nie w Niemczech ale w Austrii i Szwajcarii.
      • regza Re: Jesteśmy przygotowani 29.10.11, 23:19
        Do szanownej pani redaktor żalu nie mam bo ma prawo nie znać się na piłce ...
        Pozdrawiam
        Regza

    • odchudzacz Opodatkowac te smierdzace koorwy i bedzie zysk! 29.10.11, 23:38
    • anarcho-emeryt Jesteśmy przygotowani 29.10.11, 23:39
      Wodka i dziwki!!! Welcome in Poland!!!
      A poza tym co jescze mamy do zaoferowania? Aaaaaaa zapomnialem ...kult JP2.
    • gtpress Jesteśmy przygotowani 29.10.11, 23:43
      bezinwestyyjny wzrost dochodu, niekoniecznie narodowego.....
    • gepfarcik UWAGA:!Jesteśmy przygotowani bardzo, zaglosuj! 29.10.11, 23:52
      www.fjallraven.com/outdoor-life/polar/competition/entries/entry/?uid=750
    • natalia.gazecka Jesteśmy przygotowani 29.10.11, 23:53
      Proszę mi wytłumaczyć bo nie rozumiem.. "W Polsce prostytucja nie jest zakazana ale czerpanie z niej korzyści już tak" .. Prostytucja to seks za pieniądze, pieniądze są korzyściami a więc w jaki sposób prostytucja jest legalna? Prostytucja bez korzyści pieniężnych to nie prostytucja, a ciężko żeby sam seks był zakazany. Oświećcie mnie bo z tego przepisu wynika że wszystkie kobiety na świecie to prostytutki.
      • eryn_7 Re: Jesteśmy przygotowani 30.10.11, 00:03
        Kodeks Karny, Art. 204.

        § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, nakłania inną osobę do uprawiania prostytucji lub jej to ułatwia, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

        § 2. Karze określonej w § 1 podlega, kto czerpie korzyści majątkowe z uprawiania prostytucji przez inną osobę.

        § 3. Jeżeli osoba określona w § 1 lub 2 jest małoletnim, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.


        Jak wynika z powyższego kary dotyczą tylko osób czerpiących korzyści majątkowe z uprawiania prostytucji przez inną osobę.(Sutenerów) To nie zmienia faktu, że prostytucja nie jest legalną, rozpoznawana w świetle prawa transakcją. Ani prostytutor, ani prostytutka nie mają prawa dochodzić swoich zawiedzionych oczekiwań przed sądem.
        • odchudzacz Re: Jesteśmy przygotowani 30.10.11, 00:09
          No wlasnie, trzba byc glabem, zeby tego nie rozumiec.
          • natalia.gazecka Re: Jesteśmy przygotowani 30.10.11, 00:17
            eryn_7 - dziękuje za rzeczową odpowiedź

            odchudzacz napisała:

            > No wlasnie, trzba byc glabem, zeby tego nie rozumiec.

            Rozumiem to, nie wiedziałam o tym - łapiesz różnicę? Zresztą chodzi o to jak to jest napisane w artykule - przyznasz że niejednoznacznie.
            A tak przy okazji po to się podpisuję imieniem i nazwiskiem żebyś wiedział że obraziłeś konkretną osobę... Dość mam tego chamstwa na forach i tego poczucia anonimowości i bezkarności. Ale co tam, nie przejmuj się gadaniem takiego GLABA (chyba chodziło o głąba tak?) jak ja..
            • odchudzacz Re: Jesteśmy przygotowani 30.10.11, 01:04
              natalia.gazecka napisała:
              > odchudzacz napisała:
              > > No wlasnie, trzba byc glabem, zeby tego nie rozumiec.
              > Rozumiem to, nie wiedziałam o tym - łapiesz różnicę?

              W takim razie przepraszam. :)
    • zenon444 tuskopalikot.pl 30.10.11, 00:42
      Tak, to kraj tuskopalikot.pl
    • split-fire Kurewki... 30.10.11, 00:54
      zawsze mnie ten temat fascynował :D
    • m33h0w No to już wiemy dla kogo całe te Euro organizują:) 30.10.11, 01:48
    • kynos1 Re: Jesteśmy przygotowani 30.10.11, 01:59
      Może jakieś śledztwo z ukrytymi kamerami?
      Dziennikarze śledczy i inni Cyngle - tyle wyzwań przed wami.

      Może nawet Michnik wręczy wam kwiaty?
      • mniklasp Re: Jesteśmy przygotowani 30.10.11, 02:41
        czy dziwki w Polsce maja rejestratory utargow. pan Brandt jest dobrej mysli tylko niech uwaza ile forsy mu sie wysliznie. ja uwazam ze ratusz kazdego miasta mistrzostw powinien zatrudnic hostesy ktore beda kierowac ruchem do burdelow i wywiesic na bilbordach , najlepiej na stadionach cennik uslug: 150 jurkow za jedna dziwke , i tak dwie 350 a grupowy powyzej trzech powiedzny 500 jurkow , pilkarze gratis- placi miasto, z murzyneczka powiedzymy 90 jurkow,to nie jest dyskriminacja to jest moj pomysl na cennik. Moga tez byc super atrakcje jak np seks na plebani, dziweczki beda za zakonnice , ksiadz bedzie za kasjera, panie Brand warto sie zastanowic
    • kloakier Jesteśmy przygotowani 30.10.11, 03:08
      To chyba jedyna branża od zawsze przygotowana na takie / i większe imprezy /....
      Przypomina mi to stary dowcip. Rzecz ma się na spotkaniu sprawozdawczym rady nadzorczej pewnej firmy.Wstaje prezes i zagaja mniej więcej tak: Panowie, możemy być dumni.Zdystansowaliśmy najbardziej uprzemysłowione kraje świata pod względem produkcji szkiełek do lamp naftowych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka