Dodaj do ulubionych

Język polski? Wolę miłość od milosci

29.12.11, 07:32
"bak" czy "bonk"....? Oto jest pytanie....
Obserwuj wątek
    • amelie2 Język polski? Wolę miłość od milosci 29.12.11, 07:39
      Brawo profesorze! Całe szczęście, że w tym kraju oszołomów trafiają się jeszcze ludzie normalni. Język polski i ortografia bardzo szybko pozwalają zorientować się z kim mamy do czynienia, z jakiego środowiska pochodzi rozmówca. Gdy Kwaśniewska saszetkę nazwała piterkiem, to mi wiele wyjaśniło. Dlatego podania o przyjęcie do pracy i życiorys przyjmowałem tylko w rękopisie. Później rozmowa, niby o niczym, mówiły mi o kandydacie więcej niż wszystkie dyplomy, które przedstawiał.
      Dziś wszystko się niszczy, dlaczego nie próbować niszczyć języka polskiego ku chwale nieuków i prymitywów.

      • 1stanczyk I tak i nie: nie jest tak, ze forma jest zupelnie 29.12.11, 10:19
        bez znaczenia ale to, co jest typowe w naszym półświatku szczególnie tym uniwersyteckim to zastępowanie wszelkiej treści pusta formą.

        Stąd zresztą po części światowa pozycja naszych "prestiżowych" uniwersytetów (najlepsze są w rankingu szanghajskim chyba w ostatniej piatej setce).

        Z przelewania z pustego w próżne, nawet jeśli to jest w doskonalej formie, nic konkretnego cenionego poza takim czy innym towarzystwem wzajemnej adoracji nie wynika.

        "w tym kraju oszołomów trafiają się jeszcze ludzie normalni."

        Wszystko zależy co nazywa się "normalnością": niezachwiane przekonanie o niezmiennych, ponadczasowych instytucjonalnych prerogatywach organizacji, którą się chwilowo kieruje jest niegodne inteligentnego człowieka, podobnie zresztą jak niezachwiane przekonanie co do niemożliwości zmian ortografii.

        Przykład Markowskiego "Ide do sadu" świadczy tylko o braku znajomości języków obcych: w wielu językach takie czy inne znaczenie wyrazów jednakowo brzmiących wynika z kontekstu.

        Przyznaje, zrozumienie ze słuchu treści wyrazów a czasem nawet konstrukcji zdania w takim przypadku, szczególnie dla nas, których rodzimym językiem jest nasz o bardzo ograniczonej ilości wyrazów jednakowo brzmiących,wymaga więcej, niż to naszym rodzimym języku, wysiłku.

        Ale z drugiej strony ten "wysiłek" jest chyba jednak, często brakującym w naszym kraju elementarnym ćwiczeniem szarych komórek.

        Re: Język polski? Wolę miłość od milosci
    • jaremma I polski dalej bedzie sie kojarzyl z przrcbkwgchv? 29.12.11, 07:57
      Czyli z jezykiem skladajacym sie tylko z samoglosek. Nic by sie nie stalo jakby zamiast 'cz' wprowadzono 'ċ' a zamiast 'sz' wprowadzono 's' z kropka. Przynajmniej by to bardziej po ludzku wygladalo. No i przeciez mamy juz litery z kropka, wiec tradycja polska zostalaby tylko wzmocniona.
    • zdzisiek66 Profesor sam sobie zaprzecza 29.12.11, 09:56
      Nie można zrezygnować z ęąść, bo są obecne w wymowie. A z ó też nie można zrezygnować, chociaż od wieków nie ma w wymowie żadnej różnicy pomiędzy ó i u :)
      Widzę, że logika nie ma zastosowania w językoznawstwie. Może to i dobrze, bo osobiście trudno byłoby mi czytać np. "Krula bulu".
    • balladynazburzy Na szczéscie to nie analfabeci tworzà jézyk... 29.12.11, 10:02
      CO ZA KRETYNSKI POMYSL.
      Kazdy jézyk jest lustrem procesôw odbywajàcych sié w sposôb naturalny, zachodzàcych niezaleznie od "ustaw", ktôre powinny je tylko potwierdzac - i nie wyobrazam sobie, ze ludzie w Polsce môwià dzis bez "Ò", "Ę", "Ł" czy "Ń"). A co do pisania... to nie wàtpié, jak wyglàdajà sms-y od tzw. "niepismiennych": tu gdzie mieszkam obecnie, we Francji, rôwniez dostajé czasem sms-y w stylu kompletnego analfabetyzmu ("ke se pase...?", "tu va komen...?" (!!)), ale jakos zadnemu zurnaliscie nie przychodzi do glowy uderzac do profesorôw uniwersytetu z "niepokojàcymi" kwestiami o mozliwosc zatwierdzenia maszkaronôw jak "ke se pase...?" jako "poprawnych" - bo prawda jest taka, ze nie sà one dowodem na nic innego, jak na brak kompletny wyksztalcenia i chlopkowe niedbalstwo.
      @Jaremaa: "Przynajmniej by to bardziej po ludzku wygladalo. No i przeciez mamy juz litery z kropka, wiec tradycja polska zostalaby tylko wzmocniona".
      ...no to radzé zapisac sié na jakis otwarty uniwersytecki kurs, i dowiedziec sié, skàd wziély sié w jézyku pewne "tradycje".
      (uwaga: piszé bez polskich znakôw tylko dlatego, ze nie mam ich na komputerze, wyposazonym tylko w znaki francuskie; jakos nikt nie pyta, czy nalezy je wyrzucic...).
      • 1stanczyk "nie mam ich na komputerze" 29.12.11, 10:30
        To jest mniej tyle samo warte "tłumaczenie" co tych mających, a nie używających naszych licznych "ogonków"
        Na tym "edytorze" (GW) wystarczy zainstalowana nasza wkładka do nawigatora by korygowała błędy ortograficzne i uzupełniała nasze brakujące "ogonki".

        Trzeba tylko, jak w każdym innym przypadku, chcieć

        Re: Na szczéscie to nie analfabeci tworzà jé
      • linn_linn Re: Na szczéscie to nie analfabeci tworzà jé 29.12.11, 10:50
        Ja tez nie mam polskich znakow, ale nie widze powodu wstawiania liter z obcych alfabetow.
      • jaremma polskie uniwerki sa gowno warte, wiec i ten kurs 29.12.11, 12:43
        gowniany. Jakie tradycje? To moze wrocimy do sredniowiecza, gdy pisalo sie ffitaa (=chwyta) itp. W koncu sredniowiecze to taka przepelniona tradycja epoka. To, ze po polsku pisze sie
        czapa, szczaw, Krzysztof to wynika tylko i wylacznie z braku pomyslunku i niczeo innego. Jak ktos chce na siel uczyc sie ortografii to prosze bardzo. Piszmy
        Kŕysztof, ŕekaż oraz żaba i żaloba
        Idoci beda dalej mogli spedzac czas na wkowaniu zasad ortograficznych kiedy ŕ a kiedy ż, profesor bedzie sie mogl wymadrzac, ale choc bedzie to juz lepiej wygladalo estetycznie.
    • zuomot Język polski? Wolę miłość od milosci 29.12.11, 11:20
      www.youtube.com/watch?v=T2iISWltdzc - cały komentarz.
    • kot789 Język polski? Wolę miłość od milosci 29.12.11, 23:02
      Eh, niby profesor, a nie wie skad sie wzial zwyczaj pisania bez polskich znakow. Wzial sie mianowicie z Ameryki, matematyki oraz wielosci i niekompatybilnosci standardow kodowania znakow. Otoz pierwszy powszechny standard - ASCII - zawiera 128 znakow: male i wielkie litery alfabetu angielskiego, pozostale symbole widoczne na amerykanskiej klawiaturze (nawiasy, przecinki, kropki itd. itp.) oraz zestaw specjalnych znakow nierukowanych potrzebnych tylko informatykom. Do zapisu tego standardu potrzebne jest 7 bitow. Standardow do zapisu znakow z uwzglednieniem alfabetow narodowych jest cale multum. Na przyklad ISO 8859-1, ISO 8859-2, ... ISO 8859-16 :D. Do zapisu standardow ISO 8859 potrzeba 8 bitow, czyli o jeden bit wiecej niz ASCII. Potrzeba zatem wiecej pamieci do zapisania tej samej informacji. Dla dzisiejszych komputerow to nie problem, ale w latach siedemdziesiatych (oraz w przypadku wspolczesnych systemow wbudowanych - np. mikrofalowek, wyswietlaczy w tramwajach itd. itp.) wygospodarowanie tej pamieci bylo po prostu drogie. Wspolczesnie standard UTF, umozliwiajacy zakodowanie wlasciwie dowolnego symbolu, w tym obydwu zestawow znakow chinskich, japonskich, serduszek i trupich czach, powoli zastepuje wczesniejsze standardy. Zastepuje, co nie oznacza, ze juz zastapil.

      Standardow jest multum, zatem co sie dzieje, gdy tekst zapisany z uzyciem jednego zestawu znakow probujemy odkodowac przy pomocy innego zestawu znakow? Wtedy najczesciej pojawiaja sie tzw. krzaki, czyli np. ■ ▲ □. Nasz mozg znacznie sprawniej radzi sobie z odczytaniem komunikatu, gdy widzi np. swider, niz gdy widzi ■wider. Ta cecha mozgu, w polaczeniu z faktem, ze litery alfabetu angielskiego w wiekszosci standardow kodowane sa tak samo (czyt. pomimo uzycia do zapisu i odczytu wiadomosci roznych standardow, na ekranie i tak sie pojawia oczekiwany znak) sprawila, ze w Polsce w latach 80. i na poczatku 90. wyksztalcil sie zwyczaj pisania w Internecie bez polskich znakow. Byl to najszybszy, najwygodniejszy i najsprawniejszy sposob pisania wiadomosci, ktore bylyby poprawnie wyswietlane przez mozliwie duza ilosc sprzetow i oprogramowania.

      Wiekszona ilosc pamieci potrzebna do zakodowania literek z ogonkami jest tez powodem, dla ktorego pojedynczy SMS bez polskich znakow moze miec max. 160 znakow, a z polskimi znakami tylko 70.
    • jszania Re: Język polski? Wolę miłość od milosci. A JA NIE 30.12.11, 14:58
      w tym kraju to nawet w pobocznych sprawach trudno przepchnac pozyteczne zmiany. i zawsze sie znajda jakies ideologiczne uzasadnienia, ze sie nie da. woli miłość od milosci - wzruszajace, a na dodatek co za erudyta.

      jak juz ktos tu wspomnial - po co komu ó?
      jak wspomnial ktos inny - zwyczaj nieuzywania polskich krzakow zostal wprowadzony przez komputerowcow. przypomne, ze jeszcze w pozniejszym okresie, kiedy MS wprowadzil mozliwosc stosowania polskich znakow w nazwach zbiorow na dysku mogla sie zrobic totalna kaszana szczegolnie kiedy ktos puscil sobie defragmentacje zbiorow.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka