uszuszusz 20.03.12, 12:42 Podnoście - przestaniemy z wami jeździć. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
grenlandzki-opos Re: Taksówkarze: Otwórzcie nasz zawód, podniesiem 20.03.12, 13:31 Zabrakło konkluzji, czy wiozący autorkę taksówkarz, dał Pani paragon? Odpowiedz Link Zgłoś
michaelus_maximus Re: Taksówkarze: Otwórzcie nasz zawód, podniesiem 20.03.12, 20:39 moim zdaniem otworzenie tego zawodu to glupi pomysl. trzeba byc wrecz glupim, zeby myslec, ze rynek zweryfikuje nieuczciwych taksowkarzy. niby jak? pojawi sie pelno naciagaczy, ktorzy beda jezdzili zwyklej pracy za ceny z sufitu (wysokie) i jak nie poprosisz o cennik, to jak pozneij unikniesz placenia powiedzmy 200 zl za krotki kurs? rynek tego nie zweryfikuje, nie zostana na nim tylko najlepsi taksowkarze, bo nie ma takiem mozliwosci. jak czesto spotykasz tego samego taksowkarza? przeciez nie nakleisz mu latki na samochodzie: "zly taksowkarz" zeby inni wiedzieli... do tego ci co teraz pracuja tylko z bycia taksowkarzem w ogole wypadna z zwodu, bo wepchnie sie pelno osob ktore beda pracowaly tylko po to, zeby dorobic do innej pensji. Odpowiedz Link Zgłoś
tty0 Re: Taksówkarze: Otwórzcie nasz zawód, podniesiem 20.03.12, 21:11 >i jak nie poprosisz o cennik, to jak pozneij unikniesz placenia powiedzmy 200 zl za krotki kurs? Jest bardzo prosty sposób na obejście tego problemu: poprosić o cennik. Odpowiedz Link Zgłoś
tmp0003 ale nikt nikogo nie zmusza do bycia taksowkarzem 20.03.12, 21:50 nie podoba sie wypie...c rowy kopac Odpowiedz Link Zgłoś
lateksowy_dzin Re: Taksówkarze: Otwórzcie nasz zawód, podniesiem 21.03.12, 10:25 Ale przecież ten problem został już rozwiązany - większość korporacji działa wg cennika. Deregulacja niczego tu nie zmieni. Śmieszne są te nadzieje, że po zmianach proponowanych przez Gowina, to panie, za pińć zeta sie taryfom bede wozić. Odpowiedz Link Zgłoś
radocha1 Re: Taksówkarze: Otwórzcie nasz zawód, podniesiem 20.03.12, 21:29 "trzeba byc wrecz glupim, zeby myslec, ze rynek zweryfikuje nieuczciwych taksowkarzy. niby jak?" Trzeba być wręcz głupim - by nie wiedzieć jak. Taksówkarze mogą się organizować w korporacje - i robią to. Zamawiam taksówkę tylko takiej firmy - do której mam zaufanie - i której ceny mi odpowiadają. I szefowi korporacji zależy - by nieuczciwych u niego nie było - bo natychmiast stracą klientów. Odpowiedz Link Zgłoś
polujacy_na_kaczki Re: Taksówkarze: Otwórzcie nasz zawód, podniesiem 20.03.12, 23:26 W taksówce musi być cennik (w "przewozie osób" nie). Taksówkarz nie może wozić za stawkę większą, niż ustalona przez Urząd Miejski ("przewóz osób" nie ma limitów). Taksówki są w Polsce bardzo drogie, dla tego ludzie chętnie korzystają z nielicencjonowanych "przewozów osób", które zwykle są znacznie tańsze. Ale można trafić na oszusta. A dla czego taksówki są drogie? Bo ich ilość w mieście jest ustalona. Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 kilkanaście złotych to drogo? 21.03.12, 09:15 Z taksówki korzystam kilka razy w roku, za każdy kurs płacę kilkanaście złotych, to raczej niedużo (w dużym polskim mieście). Jeśli się jedzie w dwie lub trzy osoby, to koszt wręcz jest porównywalny z komunikacją miejską, a jedziesz szybciej i od drzwi do drzwi. Ile oszczędzisz przy jeździe "przewozem osób" - "czy pińdzisiont"? To aż tak wielka różnica? Odpowiedz Link Zgłoś
lateksowy_dzin Re: kilkanaście złotych to drogo? 21.03.12, 10:08 Dokładnie, taksówki w Polsce są tanie. Kilkanaście złotych to nie jest dużo, tym bardziej, że ceny raczej się nie zmieniają --> są więc realnie coraz niższe. Odpowiedz Link Zgłoś
idepozapalki Re: kilkanaście złotych to drogo? 21.03.12, 10:24 Kilkanaście? Pojeździj po Wrocławiu. Korporacja: dzień dobry, poproszę taksówkę tam i tam. Odpowiedź: za 20 minut. Najczęściej przyjedzie zdezelowany grat, taksówkarz podaje cenę orientacyjną, wszystko wg wskazania taksometru. Drogo. Przewóz osób: dzień dobry, poproszę o auto tam i tam. gdzie Pan jedzie? Do X. To będzie Y PLN. Y PLN to zawsze przynajmniej 30% mniej niż najtańsza korporacja. Przyjeżdża nowsze auto, z młodym, miłym kierowcą. W środku GPS i specjalne urządzenie, które pokazuje czy auto jest "na kursie", czy nie - w razie kontroli policji. Wszystko legalnie, paragon itd. Cenę zawsze znam wcześniej, miłe pytanie jaką wolę trasę. Zero marudzenia, narzekania, ględzenia. Miło, czysto, schludnie. Dlaczego mam być skazywany na taksówki? Dlaczego taksówkarz ma zdawać egzamin ze znajomości miasta, skoro jest GPS? Dla mnie przewóz osób od dawna odznacza lepszą obsługę i niższe ceny. Odpowiedz Link Zgłoś
lateksowy_dzin Re: kilkanaście złotych to drogo? 21.03.12, 10:26 "wszystko wg wskazania taksometru." A to złoczyńcy! Kasują według taksometru, czyli jak ustawodawca przykazał. Dranie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Re: kilkanaście złotych to drogo? 21.03.12, 10:51 Tylko, że wg taksometru 1km to np. 800m, itd. - do tego zauważ, że jak już wsiądziesz to pan taksiarz ustawia taryfę, ale mimo to co chwila w te guziczki przyciska. Pytanie po co? Odpowiedz Link Zgłoś
lateksowy_dzin Re: kilkanaście złotych to drogo? 21.03.12, 10:56 Tak się składa, że taksometry muszą być legalizowane, a legalizacja musi być poświadczona stosownym dokumentem. Tak więc taksówkarz nie ma możliwości ustawienia 800 m = 1000 m. Nie wiem, jak będzie po zmianach. Odpowiedz Link Zgłoś
nessuno Re: kilkanaście złotych to drogo? 21.03.12, 13:35 lateksowy_dzin napisał: > Tak się składa, że taksometry muszą być legalizowane, a legalizacja musi być po > świadczona stosownym dokumentem. Tak więc taksówkarz nie ma możliwości ustawien > ia 800 m = 1000 m. > > Nie wiem, jak będzie po zmianach. Hehe,to bardzo malo wiesz. legalizacja legalizacją,zresztą nie dokonuje się jej codziennie. Na czas legalizacji bardzo łatwo ustawić taksometr na prawdziwe skazanie,czyli 1000 m= 1km.A już po tym wystarczy maly myk i już mamy 800m = 1km. W dawnych,starych taksometrach było to o wiele trudniejsze,dziś w elektronicznych jest to bajecznie proste. cierpy właśnie tego się boją,ze zdrowa konkurencja wykaże ich machloje. Odpowiedz Link Zgłoś
linka.a Re: kilkanaście złotych to drogo? 21.03.12, 13:46 To ciekawe, co piszesz. Wiesz, jak to zrobić? Tzn. zmienić ustawienia taksometru? Może podaj linka albo opis. Będę wdzięczna :) -------------------------- A wam jak się podoba autko na prąd: Opel Ampera? Odpowiedz Link Zgłoś
nessuno Re: kilkanaście złotych to drogo? 21.03.12, 18:55 linka.a napisała: > To ciekawe, co piszesz. Wiesz, jak to zrobić? Tzn. zmienić ustawienia taksometr > u? Może podaj linka albo opis. Będę wdzięczna :) > Wiem,ale na forum wolałbym się tą wiedzą nie dzielić;-) Zresztą, bardziej istotne byłoby,jak czemuś takiemu zapobiec,bo wizualnie niestety jest to niemożliwe aby poznać,czy taksometr zlicza właściwie ,czy też nie. Odpowiedz Link Zgłoś
lateksowy_dzin Re: kilkanaście złotych to drogo? 21.03.12, 10:57 Dodatkowo: dzisiaj przystawki do taksometrów umożliwiają wysyłanie do centrali informacji o tym, gdzie jedzie taksówkarz (żeby ustalić np. liczbę taryf w danej strefie, na które podzielone jest miasto). Można to robić wciskając przyciski. Kiedyś trzeba się było meldować przez radio. Odpowiedz Link Zgłoś
idepozapalki Re: kilkanaście złotych to drogo? 21.03.12, 11:19 Dobra, lateksowy_dzin, skończmy mówić o taksometrach, akurat ja wiem po co są takie guziczki. Mimo to, z mojego doświadczenia we Wrocławiu, przewóz osób jest o niebo lepszy i tańszy - no chyba, że jesteś w stanie to zanegować. Kurs nocny, spod Renomy na Sępolno. Dystans mierzony: 5,7 km. Niech będzie 6. Wg cennika korporacji powinno być = 6 PLN + 6*2,7 = 22,2 PLN. Niech będzie 23. Nigdy, ale to nigdy nie policzyli mi mniej niż 25-28 PLN. Wicar, to samo: wg cennika: 6 + 6*2,4 = 20,4. Bywało, że cena proponowana to 18. Taksówkami jeżdżę tylko służbowa, bo recepcja w mojej firmie nie zamawia przewozu osób (bez sensu). Więc tłukę się tymi wysłużonymi mercami, volksvagenami, wypraszam się o to, żeby kierowca miał terminal, znoszę często smród fajek, które skończył palić ledwo przed moim wejściem do pojazdu. Prywatnie dzwonię na wicar, czekam krótko, auta są lepsze, ceny mniejsze. Można? Można. Niech taksówkarze podniosą ceny jeszcze bardziej. Pójdą na bezrobocie, bo nic nie robi lepiej na rynek niż konkurencja. A, w wicar mają system oznaczania "na kursie". Dyspozytorka widzi gdzie są auta dzięki systemowi GPS. W razie kontroli policji (a raz taką miałem) kierowca pokazuje, że wiezie mnie legalnie. I popatrz, nie musi "klikać" na taksometrze! ;) Jednym słowem: czekam na koniec korporacji jakie znamy :) Odpowiedz Link Zgłoś
lateksowy_dzin Re: kilkanaście złotych to drogo? 21.03.12, 11:27 "Dobra, lateksowy_dzin, skończmy mówić o taksometrach, akurat ja wiem po co są takie guziczki." Najwyraźniej nie wiesz, skoro piszesz głupoty. Ocenę jakości i cen usług konkretnych przewoźników zostawiam Tobie. Mnie jest wszystko jedno, czym będziesz jeździł i czy taksiarze we Wrocławiu będą zarabiali mniej czy więcej. Tyle tylko, że jak ktoś pisze głupotę, to mi ciężko nie sprostować. Odpowiedz Link Zgłoś
kleopatriks Re: kilkanaście złotych to drogo? 22.03.12, 08:13 > Kurs nocny, spod Renomy na Sępolno. Dystans mierzony: 5,7 km. Niech będzie 6. W > g cennika korporacji powinno być = 6 PLN + 6*2,7 = 22,2 PLN. Niech będzie 23. N > igdy, ale to nigdy nie policzyli mi mniej niż 25-28 PLN. A wiesz, że za stanie na światłach (czy w korku) też się płaci? Nie wiem jak we Wrocławiu, ale w Krakowie stawka za "stanie" często wynosi 35 zł/h. Poza tym, kilometry zawsze zaokrąglane są w górę wg ustalonej jednostki (w tym przypadku mogło to być więcej niż 6 km). Odpowiedz Link Zgłoś
idepozapalki Re: kilkanaście złotych to drogo? 21.03.12, 11:06 czytaj ze zrozumieniem. Taksówkarz nie poda mi ceny przed zakończeniem kursu, przewóz osób tak. Jak taką cenę akceptuję - nigdy mi się nie zdarzyło, żeby było więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
lateksowy_dzin Re: kilkanaście złotych to drogo? 21.03.12, 11:13 Czytaj ze zrozumieniem. Taksówkarz nie poda ci ceny, bo musi korzystać z taksometru, a jego wskazania są niezależne od tego, co chce albo nie chce taksiarz. Może lepiej byłoby, gdyby było inaczej (tak, jak w przypadku przewozów), ale na razie jest tak i nie zanosi się na zmianę. Odpowiedz Link Zgłoś
archigen Re: kilkanaście złotych to drogo? 21.03.12, 12:07 No ale o co Ci chodzi lateksowy? O to, że biedne mamuty-taksówkarze giną bo mają za dużo futra? Klienta nie obchodzi co taksówkarz "musi" a czego nie. Klient chce jak najtaniej i jak najlepiej. Jeśli złotówy "muszą korzystać z taksometru"; a co gorsza "jego wskazania są niezależne od tego, co chce albo nie chce taksiarz" to niech sobie korzystają i wskazują co chcą nawet i 200zł za km. Tylko niech nie płaczą, że będą wozić powietrze. Jeśli taksiarze są nieprzystosowani do dzisiejszych czasów, nie zauważyli ze świat poszedł na przód: GPS, podejście do klienta, konkurencja cenowa, cena znana PRZED kursem, to niech selekcja naturalna zadziała. Albo niech zrzucą to futro to może jeszcze pożyją chwilę. A jak nie to ich będziemy oglądać w muzeum paleontologii obok trylobitów. PS. Bezsensowne jest, że tłumaczą się regulacjami, które sami na siebie nałożyli. I nie mówię tu nawet o taksometrze, ale o testach i taryfach. Taryfy też mają odgórnie narzucone??? To niech sobie je odgórnie obniżą! Albo podniosą i zarżną tym samym kurę która im znosi jajka. I jak to jest że przewozom osób się opłaca (legalnie), a taksiarzom nie? Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Re: kilkanaście złotych to drogo? 21.03.12, 12:29 Nic nie przeszkadza, aby i taksówki miały GPSy i podawały orientacyjną cenę przewozu. Jeśli dzwonię na korporację, to mi zawsze taką cenę podadzą. A to, czy auto nie śmierdzi fajkami i często właścicielem ;))) to jest niezależne od tego, jak się bryczka będzie nazywać taxi/przewóz osób. Jednak uważam, że puszczenie tego biznesu na żywioł nie ma sensu - właśnie wtedy pojawi się jeszcze więcej starszych, gorszych samochodów w obrocie, z jeszcze gorszą obsługą, za to może ździebko tańszych. Odpowiedz Link Zgłoś
idepozapalki Re: kilkanaście złotych to drogo? 21.03.12, 12:38 I rynek to zweryfikuje. Ludzie będą głosować portfelami. Po Wrocławiu w przewozie osób jeżdżą auta lepsze niż w korporacjach, a mimo to taniej. Może i ktoś zaryzykuje ze starymi rupciami, ale taki np Wicar go raczej do siebie nie weźmie. W ten sposób utrzyma markę i klientów. Problem z taksówkarzami polega na tym, że przyzwyczaili się, że im się "należy". Dawno przestali patrzeć na standard usług, a tymczasem świat idzie do przodu. Najpierw kolcem w oku są dla nich przewozy osób, ale jakoś dają radę. Teraz na dodatek rząd chce uwolnić zawód taksówkarza - słusznie, po cholerę przy tym egzamin czy coś takiego? Co szczególnego jest w tym zawodzie, że tego wymaga? Ewentualne regulacje mogą wprowadzać sobie miasta, ale jako taki zawód zostanie uwolniony - tylko względy ekonomiczne i konkurencyjność będą o tym decydować. Niestety, dla wielu złotów, a szczególnie tych spod dworców albo okupujących najbardziej intratne miejsca przy nocnych imprezowniach coś takiego jest nie do przejścia. Cóż, albo rynek ich wykończy albo zrobią to sami - nie zauważając tego, że świat wokół nich się zmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
archigen Re: kilkanaście złotych to drogo? 21.03.12, 12:42 No ale dlaczego teraz ma to wszystko pierdyknąć skoro przewozy osób istnieją od kilku lat? Przypomnę sklerotykom, że TO samo mówiono o przewozach osób - że niska jakość usług (jak może mnie taksówkarz źle obsłużyć??? rozumiem że mnie fryzjerka źle obstrzyże, ale jak ma mnie źle wieźć taksówkarz??), że będą bić, gwałcić i szabrować. Okazało się, że przewozy stały się hitem i jakoś nikt nie narzeka na jakość usług. A jak narzeka to już więcej nie zamawia z konkretnych przewozów tylko z innych. To właśnie taksiarze zawsze oszukiwali, a to "zapominając" przełączyć taryfy z droższej na tańszą, a to klucząc po całym mieście, a człowiek nie miał wyboru, bo cennik i standard w tych wszystkich korporacjach był zawsze taki sam. Odpowiedz Link Zgłoś
idepozapalki Re: kilkanaście złotych to drogo? 21.03.12, 12:49 Dokładnie. Do miast weszły przewozy osób - nagle pojawiły się lepsze auta, mniej palące, mniej obciążające środowisko (ilu taksiarzy z uporem maniaka jeździ ponad dwulitorywmi automatami??) Wszystkim ta zmiana wyszła na dobre, tylko nie biednym taksiarzom. Cóż, takie prawa rynku. Zmieniaj się albo zgiń. Ja za nimi płakał nie będę. Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Re: kilkanaście złotych to drogo? 21.03.12, 13:06 "(...) jak może mnie taksówkarz źle obsłużyć??? rozumiem że mnie fryzjerka źle obstrzyże, ale jak ma mnie źle wieźć taksówkarz??), że będą bić, gwałcić i szabrować. " Po pierwsze, to miał NIKT nie jeździć taxi oprócz bandziorów i oczywiście klienci mieli być najbardziej poszkodawni z tego powodu. Bo w końcu wszystkie regulacje to dla DOBRA KLIENTA przecież, a sama praca na taxi to generalnie dokładanie do interesu... Mnie wciąż nikt wystarczająco nie wyjasnił o co chodzi z tym przyciskaniem guziczków w trakcie jazdy :) Odpowiedz Link Zgłoś
lateksowy_dzin Re: kilkanaście złotych to drogo? 21.03.12, 13:35 Oczywiście, że klienta to nie obchodzi. Jeśli jednak chcesz się na jakiś temat wypowiadać, to dobrze byłoby, żebyś wiedział o czym mówisz. To, że ustawodawca wymaga stosowania taksometru nie wynika przecież z widzimisię taksiarza, tylko z widzimisię ustawodawcy. Regulacje obejmują nie tylko dostęp do zawodu, ale też jego wykonywanie. Także testy nie są wymysłem taksówkarzy. Porozmawiaj z taksiarzami spoza Warszawy to zobaczysz, że im ta cała deregulacja wisi, bo w ich przypadku niczego nie zmieni. W wielu miastach konkurencja między taksówkarzami jest już na tyle silna, że tak naprawdę nie ma z czego schodzić jeżeli chodzi o ceny. Co więcej, w całej tej dyskusji nie podnosi się jeszcze jednej kwestii - a mianowicie liczby licencji w danym mieście. Niezależnie od tego, czy będzie egzamin czy nie, liczbę licencji ustala gmina, która może to robić według własnego uznania. A więc może ustalić liczbę nowych licencji na poziomie 0. Co oznacza, że żadnego "otwarcia zawodu" nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
archigen Re: kilkanaście złotych to drogo? 21.03.12, 14:33 Nie wywracaj mistrzu kota wnętrznościami na wierzch. Napisałam Ci przecież, że nie o taksometr chodzi (taksometr chroni państwo przed oszustwem taksówkarza, nie chroni wcale klienta - to i państwo wprowadziło taksometr). Pytam się czemu skoro na zawołanie mogą podnieść stawki, to czemu na zawołanie nie mogą ich obniżyć? Wiem wiem.... nie opłaca się. Ale przewozom jakoś się opłaca. Odpowiedz Link Zgłoś
archigen Re: kilkanaście złotych to drogo? 21.03.12, 14:44 Aha. I skoro wiedza twa o taksometrze jest tak rozległa, proszę do edukuj mnie i innych tutaj na forum, dlaczego to tajemnicze urządzenie jest tak strasznie nieprzewidywalne, że NIGDY nie wiadomo jaką poda kwotę??? Na czym polega tenże zawiły algorytm, który w cudowny sposób oblicza kwotę której nawet sam taksówkarz nie zna do samego końca?? "taksówkarz nie poda ci ceny, bo musi korzystać z taksometru, a jego wskazania są niezależne od tego, co chce albo nie chce taksiarz" I drugie pytanie, trudniejsze. Jak poradziły sobie z tym problemem przewozy osobowe (których stawiam taksiarzom za wzór)? Odpowiedz Link Zgłoś
kleopatriks Re: kilkanaście złotych to drogo? 22.03.12, 08:30 archigen napisała: > Aha. I skoro wiedza twa o taksometrze jest tak rozległa, proszę do edukuj mnie > i innych tutaj na forum, dlaczego to tajemnicze urządzenie jest tak strasznie n > ieprzewidywalne, że NIGDY nie wiadomo jaką poda kwotę??? Ponieważ klient płaci również za stanie na światłach czy w korku. Stawka często wynosi kilkadziesiąt zł za godzinę. Może to być istotny składnik całej opłaty. Nie sposób z góry powiedzieć jak często taksówka będzie jechała, a jak często stała. > I drugie pytanie, trudniejsze. Jak poradziły sobie z tym problemem przewozy oso > bowe (których stawiam taksiarzom za wzór)? Przewozy osobowe są wyjęte spod prawa, w związku tym m.in. nie mają obowiązku stosowania taksometrów. Odpowiedz Link Zgłoś
kaelaera Re: kilkanaście złotych to drogo? 21.03.12, 23:52 idepozapalki napisał: > Kilkanaście? Pojeździj po Wrocławiu. Korporacja: > > Dlaczego mam być skazywany na taksówki? Dlaczego taksówkarz ma zdawać egzamin z > e znajomości miasta, skoro jest GPS? > > Dla mnie przewóz osób od dawna odznacza lepszą obsługę i niższe ceny. Ja też jeżdżę po Wrocławiu z jedną korporacją - zawsze są na czas, czysto, pachnąco, uprzejmie i w cenie, która jest dla mnie dostępna. A GPS - to nie wszystko.... Jak widać - nie jesteś skazywany na taksówki - wybrałeś przewóz osób - i OK. System, jak widać działa - jest przewóz osób, są korporacje. Komu to przeszkadza? Odpowiedz Link Zgłoś
inkwizytorstarszy Re: kilkanaście złotych to drogo? 21.03.12, 23:57 Wyrazy uznania za logiczny i prawdziwy komentarz. Nie cierpię cwanych "złotówkarzy"oszukujących ludzi. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
holtze Re: Taksówkarze: Otwórzcie nasz zawód, podniesiem 21.03.12, 09:32 wzorem calego swiata (nowy jork, londyn) nalezy pytac o cene z gory... i wysiadac od goscia ktory mowi nie wiem zobaczymy... michaelus_maximus napisał: > moim zdaniem otworzenie tego zawodu to glupi pomysl. trzeba byc wrecz gl > upim, zeby myslec, ze rynek zweryfikuje nieuczciwych taksowkarzy. niby jak? poj > awi sie pelno naciagaczy, ktorzy beda jezdzili zwyklej pracy za ceny z sufitu ( > wysokie) i jak nie poprosisz o cennik, to jak pozneij unikniesz placenia powied > zmy 200 zl za krotki kurs? rynek tego nie zweryfikuje, nie zostana na nim tylko > najlepsi taksowkarze, bo nie ma takiem mozliwosci. jak czesto spotykasz tego s > amego taksowkarza? przeciez nie nakleisz mu latki na samochodzie: "zly taksowka > rz" zeby inni wiedzieli... do tego ci co teraz pracuja tylko z bycia taksowkarz > em w ogole wypadna z zwodu, bo wepchnie sie pelno osob ktore beda pracowaly tyl > ko po to, zeby dorobic do innej pensji. Odpowiedz Link Zgłoś
taepodong Bzdury piszesz 21.03.12, 10:07 W Moskwie jako taksówkarze dorabia sobie wiele tysięcy osób i nie ma problemu. Machasz ręką, podjeżdża taki gość, a Ty się pytasz ile weźmie za kurs w takie czy inne miejsce. Jak Ci poda za wysoką cenę, to mówisz do widzenia. On jedzie dalej a Ty czekasz na następnego. Nigdy nie czekałem dłużej niż 20 min na taką taksówkę i nigdy mnie nie oszukano, a jeździłem wiele razy Odpowiedz Link Zgłoś
lateksowy_dzin Re: Bzdury piszesz 21.03.12, 10:09 Heh, jakie jeszcze moskiewskie rozwiązania proponujesz przenieść na nasz grunt? Odpowiedz Link Zgłoś
taepodong Re: Bzdury piszesz 21.03.12, 10:14 Czy myślisz, że wszystko co moskiewskie musi być złe? Już Ci mówię, co z Moskwy chciałbym przenieść do Warszawy. Usługi 24h na dobę. Jeśli bardzo późno kończę pracę, to w Moskwie mogę po pracy iść do dentysty, fryzjera czy naprawić samochód, nawet o 2 w środku nocy. Z Moskwy przeniósłbym też chętnie markowe sklepy, których u nas nie ma oraz metro, przy którym nasze to kolejka z wesołego miasteczka Odpowiedz Link Zgłoś
taepodong I jeszcze jedno 21.03.12, 10:19 Z Moskwy przeniósłbym świetne duże lotniska, z których mógłbym lecieć w dowolną część świata i z których samoloty na Południe Francji czy do Włoch latają kilka razy dziennie. Nasze Okęcie przy każdym z trzech Moskiewskich lotnisk jest jak zajezdnia tramwajowa na Służewcu w porównaniu do Dworca Centralnego Odpowiedz Link Zgłoś
lateksowy_dzin Re: Bzdury piszesz 21.03.12, 10:23 Przeciwnie, z pewnością wiele rzeczy jest ok, na przykład metro czy lotniska. Moim zdaniem usługi 24 h nie są jedną z nich. Odpowiedz Link Zgłoś
krak80 Re: Taksówkarze: Otwórzcie nasz zawód, podniesiem 20.03.12, 21:15 niewiedza,niewiedza,niewiedza.....kasa fiskalna w taksówce jako jedyna w kraju nie ma możliwości storna,więc nawet jak nie zapłacisz to on i tak musi paragon wydrukowac(tj zafiskalizować)a dopóki tego nie zrobi to nie ma jak zacząć następnego kursu..... Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Taksówkarze: Otwórzcie nasz zawód, podniesiemy ... 20.03.12, 13:38 "Na liście oczekujących jest ok. stu osób. " To akurat w Berlinie, a w W-wie od kilku lat leżą wolne licencje i nie ma na nie chętnych. A argumentów ku utrzymaniu licencji nie ma wiele, bo obecnie rynek sprawnie omija licencje. Jak ktoś się uprze, to naklei na swoje auto 'licencjonowany' (już takie auta widziałem) i będzie czuć się tym 'lepszym' - pewnie na część klientów to zadziała. Ja wiem, że część taksówkarzy chciałaby powrotu do dawnego systemu, gdzie mpt miało monopol, bo tylko mpt dostawało samochody, ale niestety te czasy już minęły. Swoją drogą: ok. 5 tysiecy i przychodu miesięcznie i z tego 2 tysiące netto świadczy o bardzo wysokich kosztach, nie rozumiem ich źródła. Jak biorę taxi, to za przejechanie kilku km kasują mnie od 20pln, więc auto musiałoby spalać tyle co wielka limuzyna, a takie to nie jeżdżą. Odpowiedz Link Zgłoś
lateksowy_dzin Re: Taksówkarze: Otwórzcie nasz zawód, podniesiem 20.03.12, 14:14 "> To akurat w Berlinie, a w W-wie od kilku lat leżą wolne licencje i nie ma na ni > e chętnych. A argumentów ku utrzymaniu licencji nie ma wiele, bo obecnie rynek > sprawnie omija licencje. > > Jak ktoś się uprze, to naklei na swoje auto 'licencjonowany' (już takie auta wi > działem) i będzie czuć się tym 'lepszym' - pewnie na część klientów to zadziała" Dlatego deregulacja nie będzie miała większego wpływu na ten rynek. Weź jeszcze pod uwagę korporacje - te mogą przyjmować kogo chcą i podejrzewam, że większość z tych, którzy mieliby się zatrudnić jako taksiarze po deregulacji utknie pod słupkiem i nawet na ZUS nie zarobią. "Swoją drogą: ok. 5 tysiecy i przychodu miesięcznie i z tego 2 tysiące netto świadczy o bardzo wysokich kosztach, nie rozumiem ich źródła. Jak biorę taxi, to za przejechanie kilku km kasują mnie od 20pln, więc auto musiałoby spalać tyle co wielka limuzyna, a takie to nie jeżdżą. " Niekoniecznie. Masz przecież jeszcze inne koszty, które trzeba ponieść w związku z utrzymaniem samochodu (ubezpieczenie, wymiana opon, klocków hamulcowych itd.). Lekko licząc 500 zł miesięcznie. Do tego dodaj sobie ZUS i inne składki - masz kolejne 1,1 tys. zł. Opłata za przynależność do korporacji - strzelam, 200 zł miesięcznie. Z paliwem może wyjść ze 3 tys. zł kosztów. Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Re: Taksówkarze: Otwórzcie nasz zawód, podniesiem 20.03.12, 16:40 " Dlatego deregulacja nie będzie miała większego wpływu na ten rynek." Skoro licencje nie służą to trzeba je znieść - niepotrzebna biurokracja i koniec i tu ma rację pan minister. "większość z tych, którzy mieliby się zatrudnić jako taksiarze po deregulacji utknie pod > słupkiem i nawet na ZUS nie zarobią. " Wiesz, z taksówkarzami to chyba trochę jak z rolnikami - im się nigdy nie opłaca. Pokaż mi miejsce na świecie gdzie taksówka to lukratywny zawód. Niech Polacy i tak się cieszą, że imigranci niechętnie do naszego kraju się sprowadzają, bo normalnie to co drugi imigrant na taryfie jeździ. Co do kosztów: 2 tys. netto to i tak niezłe pieniądze jak na taki zawód. Odpowiedz Link Zgłoś
lukilukk Re: Taksówkarze: Otwórzcie nasz zawód, podniesiem 20.03.12, 19:43 Tylko wolna amerykanka - podniesie zarobki tym najlepszym (bo będa mieli np. najlepszej klasy taksówki w jednolitych barwach, kulturę osobistą, punktualnośc, uczciwość czyli MARKĘ) O markę warto zadbać bo wielu jest klientów którzy zapłaca za jakość. - dopuści do zawodu tych najgorszych. Na takie usługi też jest klient, może nawet więcej klientów niż w lux klasie. Markety sprzedają chleb za złotówkę i ludzie kupują. Są też i chętni którzy zapłacą 10 pln za bochenek. Dajmy ludziom wybrać, wszyscy skorzystają. Odpowiedz Link Zgłoś
lateksowy_dzin Re: Taksówkarze: Otwórzcie nasz zawód, podniesiem 21.03.12, 10:07 "Skoro licencje nie służą to trzeba je znieść - niepotrzebna biurokracja i koniec i tu ma rację pan minister." Owszem, tylko nie mówmy, że to coś zmieni (w sensie, że usługi będą tańsze - może będą, ale w Warszawie, gdzie indziej są już bardzo tanie). > Wiesz, z taksówkarzami to chyba trochę jak z rolnikami - im się nigdy nie opłac > a. Pokaż mi miejsce na świecie gdzie taksówka to lukratywny zawód. Niech Polacy > i tak się cieszą, że imigranci niechętnie do naszego kraju się sprowadzają, bo > normalnie to co drugi imigrant na taryfie jeździ. Ba! Pokaż mi przedsiębiorcę, który nie narzeka i nie jojczy, że gdyby tylko mógł iść na etat, to ho ho ho ;) > Co do kosztów: 2 tys. netto to i tak niezłe pieniądze jak na taki zawód. No, 2k przy takim obrocie, jaki pojawia się w tekście (a więc pewnie w Krakowie). W mniejszych miastach taksiarz wyciąga 1,5k i się cieszy. Ale masz rację - wymagania dotyczące wykształcenia czy umiejętności są niewielkie, to i zarobek niewysoki. Odpowiedz Link Zgłoś
hetmanwiechu zderegulowac relikie katolicka 20.03.12, 13:59 kazdy powinien miec wolny dostep do ambony i do zbiernia dadkow w kosicolach. Odpowiedz Link Zgłoś
stivi47 Taksówkarze: Otwórzcie nasz zawód, podniesiemy ... 20.03.12, 14:00 Te polskie Taksowkarze zapewne zaduzo tej przemyslowej soli sie najedli tu unas in deutschland taksowki sa wszystkie na jeden kolor pomalowane sluchdnie czyste a w polsce te Auta to istne zlomowisko o ruznych kolorach jak na Basarze Tureckim lub Afganskim smiechu wart a ceny to sie juz niemowi niech polsce Taksowkarze przyjrza sie jak musza sie zachowywac Taksowkarze na postojach przy portach Lotniczych i tam maga sie duzo od Niemcow nauczyc choc co drugi taksowkarz w Niemczech to Auslender Odpowiedz Link Zgłoś
zomozadwa Re: Taksówkarze: Otwórzcie nasz zawód, podniesiem 20.03.12, 18:20 nu, dobra @stivi, a teraz bierz mopa i do roboty, bo kebabowy szef opi.erdoli cie za dłubanie w kompie. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
thor.g Re: Taksówkarze: Otwórzcie nasz zawód, podniesiem 21.03.12, 01:22 Haha. Coś w tym musi być, bo i po polsku i niemiecku pisze jak analfabeta ;DD Odpowiedz Link Zgłoś
ceziu75 Złotówy same będą wozić swoje spasione tyłki:) 20.03.12, 14:02 Popieram otwarcie tego zawodu nareszcie powieje wolną konkurencją. Może emerytowani Ubecy i ich współpracownicy naturalnie odejdą z tego zawodu, skończą się "mafie taksówkowe" . Odpowiedz Link Zgłoś
cul-de-sac Taksówkarze: Otwórzcie nasz zawód, podniesiemy ... 20.03.12, 15:57 to, ze za benzyne i naprawy sa oplaty, to prawdziwy skandal. To jasne, ze taksowkarze powinni miec zmniejszone skladki ZUS i podniesiony zasilek chorobowy do 150% dochodow (choroba kosztuje: leki, dieta specjalna, postojowe). No i rzad powinien doprowadzic do bitwy pasazerow o taksowke, a nie odwrotnie. Skandal!. Komuno wroc! Odpowiedz Link Zgłoś
condor-2 Taksówkarze: Otwórzcie nasz zawód, podniesiemy ... 20.03.12, 17:48 jak wam się nie podoba to zmieńcie zawód. Odpowiedz Link Zgłoś
rockville Taksówkarze: Otwórzcie nasz zawód, podniesiemy ... 20.03.12, 18:09 Taksowkarze sa bardzo podatni na propagande. Zima widzialem taksowkarzy z szronem na wlosach i soplami lodu zwisajacymi z nosa czekajacych na postoju godzinami w dwudziestostopniowym mrozie przy wylaczonym silniku . I silnika taki nie wlaczy , mimo grozby zapalenia pluc , bo nie chce emitowac CO2 ktore powoduje globalne ocieplanie ktore zabija polarne niedzwiadki. Mozgi faszerowane od ponad 12 lat sola techniczna i propaganda spowodowaly , ze taksowkarze calkowicie stracili zdolnosc do krytycznego myslenia a takze instynkt samozachowawczy. W 20-stopniowym mrozie ja to bym ta bryke trzymal na 5 000 rpm, a nie ryzykowal zapalenia pluc , aby ocalic polarne niedzwiadki !!! Odpowiedz Link Zgłoś
paul_kemp Bełkot aroganckich złotówiarzy 20.03.12, 18:55 Już wcześniej płakali, kiedy pojawili się przewoźnicy typu iCar i tym podobni. A jak jest? Można taniej pojechać, przewoźnik dba o jakość usługi itp. Konkurencja to podstawa stymulacji. Odpowiedz Link Zgłoś
redchilipeper Taksówkarze: Otwórzcie nasz zawód, podniesiemy ... 20.03.12, 19:13 Większość z nich to trepy i psy "na emeryturze", więc zusu i tak nie płacą. Odpowiedz Link Zgłoś
piggy1 Re: Taksówkarze: Otwórzcie nasz zawód, podniesiem 20.03.12, 21:18 redchilipeper napisał: > Większość z nich to trepy i psy "na emeryturze", więc zusu i tak nie płacą. Co do meritum. Jeżeli mają zarejestrowaną działalnośc gospodarczą, a ci z licencją muszą mieć, to płacą ZUS. Od kilku lat jest tak, że każdy emeryt, bez względu na rodzaj emerytury, jeżeli ma działalnośc albo kawałek etatu, to płaci wszystkie składki, nawet składkę rentową, mimo że emeryt nigdy o rentę nie będzie mógł juz wystąpić. Od składek zwalnia tylko umowa zlecenie (oprócz zdrowotnej składki) lub umowa o dzieło (nie ma żadnych składek). Odpowiedz Link Zgłoś
ruorurd Taksówkarze: Otwórzcie nasz zawód, podniesiemy ... 20.03.12, 19:41 A podnosicie ceny ile wlezie i tak ludzie was maja za zlodziei. To co taksowkarze robia przed lotniskami, hotelami ... te ustawki na kolizje, biedni taksowkarze, biedni sedziowie i prawnicy, biedni lekarze, oj wszyscy tacy biedni i tak malo zarabiaja. Odpowiedz Link Zgłoś
anasz Re: Taksówkarze: Otwórzcie nasz zawód, podniesiem 20.03.12, 20:20 jasne! wybierzemy tych co taniej. Odpowiedz Link Zgłoś
piggy1 Taksówkarze: Otwórzcie nasz zawód, podniesiemy ... 20.03.12, 21:07 Informacja w tekście o Londynie dotyczy tylko tzw. czarnych taxi, czyli licencjonowanych, z szybą oddzielającą pasażerów od kierowcy. Te taxi są drogie. Ale oprócz nich jeżdża tzw. mini cab - nie wymagają licencji, nie maja liczników. Cenę za kurs ustala się z kierowcą przez rozpoczęciem jazdy (jak bierze się samochód z postoju - maja wyznaczone miejsca, gdzie parkują) albo przy zamawianiu przez telefon. Czyli klient od razu wie ile zapłaci i albo to akceptuje albo nie. Te taxi też są legalne, chociaz nie wiem, jak fiskus rozlicza podatek, pewnie ryczałtem. Ceny u nich są średnio o 25 proc. niższe niż w tradycyjnych taxi. I mozna do nich wsiąść z psem albo z kotem, podczas gdy w czarnej taxi, podobnie jak w metrze albo w autobusie, przewóz zwierzaków jest niemozliwy. Odpowiedz Link Zgłoś
trustful Taksówkarze: Otwórzcie nasz zawód, podniesiemy ... 20.03.12, 21:10 Wy najpierw wyeliminujcie oszustów z waszych szeregów a potem stawiajcie warunki. Dlaczego taxi-oszustowi który orżnął klijenta nie konfiskuje się taksówki jako narzędzia przestępstwa?. Odpowiedz Link Zgłoś
krak80 Re: Taksówkarze: Otwórzcie nasz zawód, podniesiem 20.03.12, 21:52 Zobaczysz ile będzie artykułów o oszustwach po deregulacji.....chyba nie myślisz,że mniej?a nie ma konfiskaty pewnie z tego samego powodu z jakiego nie konfiskują komputerów za pisanie kłamstw...... Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Re: Taksówkarze: Otwórzcie nasz zawód, podniesiem 21.03.12, 01:02 Ale oszustwa są właśnie teraz, gdy obowiązuje regulacja. Odpowiedz Link Zgłoś
nessuno Oho,cierpy już bulgoczą 20.03.12, 21:18 "Otwórzcie nasz zawód, podniesiemy ceny" A podnoście sobie do woli,wasze prawo.Ale potem nie skamleć,że klientów niet. I wybić sobie ze łbów kolejne protesty i blokowanie miasta,a jak nie pasi,zmienić zawód. Odpowiedz Link Zgłoś
gupii 4-5k obrotu - na pewno... 20.03.12, 22:09 praca.wp.pl/title,Taksowkarz-zarabia-srednio-4-tys-zl,wid,12398163,wiadomosc-kariera-zarobki.html Śmiać mi się chce jak taksówkarze gwałtownie zbiednieli przez rok, no kryzys panie jak nic. Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Re: 4-5k obrotu - na pewno... 21.03.12, 09:20 No, koleś, bądź uczciwy - w artykule napisano, że zarobki w tym fachu są różne. Przy dwudziestu dniach w miesiącu i łącznych kursach dziennie za 200-250 zł tak to właśnie wychodzi. Ale to tylko obrót, a gdzie koszty ZUS (975 zł), paliwa i utrzymania wozu? Odpowiedz Link Zgłoś
gupii Re: 4-5k obrotu - na pewno... 21.03.12, 10:28 Cytuję: Jan, taksówkarz od 10 lat, mieszka w Gdańsku, przejeżdża około 4 tys. km miesięcznie. Twierdzi, że zarabia na rękę 4 tys. zł. (po odliczeniu 3 proc. podatku, który taksówkarze płacą od obrotu). Pracuje 8-10 godzin na dobę. - Czasami mam dosyć tego siedzenia za kierownicą i robienia kursów za 9 zł - przyznaje. –Wyjeżdżam minimum, tyle ile potrzeba na opłacenie rachunków i bieżących potrzeb. Ale znam taksówkarzy, którzy potrafią jeździć nawet i 20 godzin bez przerwy. Ja zarabiam miesięcznie ok. 4 tys. zł. Ile można zarobić najwięcej w tym fachu? Nawet drugie tyle, ale to przy specjalnej okazji, gdy trafiają się kursy za 100 zł. Czyli czytam: robię minimum, mam 4k na rękę. Odpowiedz Link Zgłoś
mohero_kato_faszysta A podnoście. Na wasze miejsce będą tysiące, którzy 20.03.12, 22:24 nie podniosą Odpowiedz Link Zgłoś
polujacy_na_kaczki Taksówkarze: Otwórzcie nasz zawód, podniesiemy ... 20.03.12, 23:23 "Godzinami stoi się na postoju"- jasne. Wrocław, niedzielne ciepłe, słoneczne popołudnie. Wysiadam zmęczony podróżą przy ruinach Dworca Głównego. Pytam taksiarzy z korporacji o cenę kursu do domu (czas jazdy w niedzielę w obie strony- ok. 30 minut). Jest niedziela, więc życzą sobie więcej niż zapłaciłem za TLK z Katowic. Pytam, czy mogą obniżyć ceny. Nie. W takim razie podchodzę do "prywaciarzy". Cena taka sama. Też nie ma mowy o zniżce. Tak źle im się stoi? Ja wolałbym zarobić o 10 zł mniej niż wcale. Dla czego jednak "złotówy" wolą nie zarabiać? Podejrzewam zmowę cenową. Wewnętrzny zakaz obniżania cen i stosowania zniżek. Chcesz jeździć z Głównego, to się podporządkuj. Odpowiedz Link Zgłoś
lateksowy_dzin Re: Taksówkarze: Otwórzcie nasz zawód, podniesiem 21.03.12, 10:28 Rany, teraz wyjdę na obrońcę taksiarzy :) Ale co tam. Nie mogą zejść z ceny, bo by nie zarobili. Przecież z tych 20 zł, które zapłacisz, tylko część trafia do kieszeni taksiarza. Masz jeszcze opłaty za paliwo, wymianę opon na zimowe, przegląd, ubezpieczenie samochodu, składkę na korporację, wreszcie zus, nfz i podatek. Nikt nie będzie pracował za darmo, nawet po deregulacji... Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Taksówkarze: Otwórzcie nasz zawód, podniesiem 21.03.12, 11:43 > Rany, teraz wyjdę na obrońcę taksiarzy :) Ale co tam. Nie mogą zejść z ceny, bo by nie > zarobili. Ale mogą odejść z korporacji i żyć na własny rachunek? Odpowiedz Link Zgłoś
lateksowy_dzin Re: Taksówkarze: Otwórzcie nasz zawód, podniesiem 21.03.12, 13:24 Co masz na myśli? Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Taksówkarze: Otwórzcie nasz zawód, podniesiem 21.03.12, 15:00 Pytam czy jest obowiązek przynależności do istniejącej korporacji. Odpowiedz Link Zgłoś
idepozapalki Re: Taksówkarze: Otwórzcie nasz zawód, podniesiem 21.03.12, 12:46 Po części masz rację, po części nie. Ci stojący pod dworcem kasują niemożebnie, sam kilka razy sprawdziłem. Cena czasem o 100% wyższa niż taksówki na telefon. To raz. A dwa - dobrze, że wspomniałeś o "zarobieniu na benzynę". Zwróciłeś kiedyś uwagę, czym często jeżdżą taksówkarze? Większość aut jest pod 2.0 l, wiele z nich to Merce z automatyczną skrzynią biegów. W tamtych silnikach automat w ruchu miejskim to spalanie rzędu 20 do 30% większe. Nic dziwnego, że nie wyrabiają na benzynę - gdzie tymczasem auto w wieku 5-8 lat jest w stanie obrócić na spalaniu o 50% mniejszym. Mój sąsiad też coraz bardziej płacze na koszty, bo benzyna droga - a jeździ Audi w automacie z silnikiem 3.0. Załóżmy, że ich auto pali jakieś 12l na 100km w miejskiej jeździe. To i tak mało, ale niech będzie. To daje 60 PLN kosztów zrobienia 100km. Jeśli średni kurs to 10 km (z jazdą z miejsca na miejsce, na pusto, itd) - to na kursie benzyna to 6PLN, tak? Pomijam fakt, że tankują na faktury. Jeśli za takie średnie 10 kursów biorą od klientów po 20PLN za kurs, to na 200 PLN obrotu 60PLN to koszt paliwa. Prawie 1/3. Obniżając koszt paliwa do auta palącego 8l na 100km redukują koszt do 40PLN na każde zarobione 200PLN. 10% mniej na dzień dobry! Robienie biznesu polega też na kontrolowaniu kosztów ;) A to naszym taksówkarzom zdecydowanie nie wychodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
lateksowy_dzin Re: Taksówkarze: Otwórzcie nasz zawód, podniesiem 21.03.12, 13:24 > Po części masz rację, po części nie. Ci stojący pod dworcem kasują niemożebnie, > sam kilka razy sprawdziłem. Cena czasem o 100% wyższa niż taksówki na telefon. No, ale przecież są taksówki na telefon, więc w czym problem? > To raz. A dwa - dobrze, że wspomniałeś o "zarobieniu na benzynę". Zwróciłeś kie > dyś uwagę, czym często jeżdżą taksówkarze? Większość aut jest pod 2.0 l, wiele > z nich to Merce z automatyczną skrzynią biegów. W tamtych silnikach automat w r > uchu miejskim to spalanie rzędu 20 do 30% większe. Nic dziwnego, że nie wyrabia > ją na benzynę - gdzie tymczasem auto w wieku 5-8 lat jest w stanie obrócić na s > palaniu o 50% mniejszym. Mój sąsiad też coraz bardziej płacze na koszty, bo ben > zyna droga - a jeździ Audi w automacie z silnikiem 3.0. Nie wiem, ilu taksówkarzy jeździ z automatem, a ilu bez. Jak już napisałem, paliwo nie jest jedynym z kosztów taksówkarza. Być może wymiana samochodu na lepszy przyniosłaby obniżkę zużycia paliwa, ale czy aż tak dużą, jakiej się spodziewasz? Tego nie wiem. W twoim przykładzie masz tylko korzyści, ale gdzie koszty zakupu nowszego samochodu? > o 6PLN, tak? Pomijam fakt, że tankują na faktury. Taksówkarze nie tankują na faktury, bo nie mogą odliczać Vat rozliczając się na zasadzie ryczałtu. > Robienie biznesu polega też na kontrolowaniu kosztów ;) A to naszym taksówkarzo > m zdecydowanie nie wychodzi. Może tak, może nie. Nie wiesz tego bazując jedynie na obserwacjach z zewnątrz. Odpowiedz Link Zgłoś
pendrek_wyrzutek Manipulowanie faktami 20.03.12, 23:32 "Tak naprawdę w Europie tylko w pięciu krajach obowiązują centralne ustalenia dla taksówkarzy" Bo rządy centralnedo takich spraw się nie wtrącają. Władze lokalne decydują. W Stanach ani Kongres ani prezydent ani Sąd Najwyższy do tego się nie mieszaja. Gminy/miasta same to regulują. Odpowiedz Link Zgłoś
kpt_kloss Nieprawda jest ze w Nowym Jorku taksowkarz musi 21.03.12, 02:21 placic ponad milion dolarow zeby dostac licencje uprawniajaca do wykonywania zawodu taksowkarza. Licencja taka kosztuje zaledwie kilkaset dolarow (bodajze wlacznie z kosztami kursu zawodowego). Ponad milion dolarow kosztuje natomiast tzw medalion, czyli odznaka jaka doczepia sie do maski kazdego samochodu w NY, ktory jest taksowka. Medalion taki jest swego rodzaju szyldem czy pieczecia miasta, ktory stwierdza ze ten wlasnie samochod jest w istocie autoryzowana przez miasto, profesjonalnie wyposazona i ubezpieczona taksowka. Oprocz medalionu na masce kazda taksowka w Nowym Jorku takze ma swoj napis TAXI na dachu. Sprzedaz medalionow przez miasto jest scisle regulowana (i dlatego wlasnie osiaga tak zawrotna sume ponad miliona dolarow) po to zeby nie istniala nadpodaz taksowek, przez co byloby zbyt duzo samochodow w miescie (bo i tak jest bardzo duzo). Gdyby kazdy taksowkarz w NY byl w stanie zaplacic milion zeby zostac taksowkarzem, kazdy z nich bylby milionerem. Tymczasem zwrocmy uwage na to ze w wiekszosci taksowkarzami w NY sa emigranccy golodupcy z Indii, Afryki, Haiti, Europy Wschodniej, itp. Trzeba odrozniac taksowkarzy od wlascicieli taksowek. Dziennikarzu sprawdz zanim cos napiszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
r1234_76 Re: Taksówkarze: Otwórzcie nasz zawód, podniesiem 21.03.12, 05:36 Problem z zawyżaniem cen był taki, że nie wszyscy uczciwie informowali o swoich cenach. Jeśli jeden podstawowy wymóg będzie zachowany, to nie wyobrażam sobie, że więcej konkurencji spowoduje zwiększenie cen... Odpowiedz Link Zgłoś
2marcus Głupie argumenty taksówkarzy 21.03.12, 07:36 Żadnych regulacji, brawo dla ministra Gowina! Nigdy nie należy pytać pracowników którzy podlegają deregulacji, bo będą wymyślać tysiące bzdurnych powodów by zablokować reformę. Tylko wolny rynek jest najlepszym regulatorem w każdym przypadku. To konsument decyduje u kogo zechce skorzystać z danej usługi. To konsument odsiewa ziarno od plew. Konsumentem jest każdy z nas przez 2/3 czasu, pracownikiem przez 1/3 a więc faktycznie każdy zyskuje na deregulacji. Odpowiedz Link Zgłoś
ado43 Nagroda Nobla dla taksiarza! 21.03.12, 07:39 Ten taksiarz powinien dostać Nagrodę Nobla z ekonomii za teorię, że więcej produktu na rynku powoduje podwyższenie jego ceny. Odpowiedz Link Zgłoś
tow.janwinnicki właśnie dlatego jeździ taryfą :D :D 21.03.12, 13:26 ado43 napisał: > Ten taksiarz powinien dostać Nagrodę Nobla z ekonomii za teorię, że więcej prod > uktu na rynku powoduje podwyższenie jego ceny. a nie ekonomistą z Centrum im. Adama Smitha :D Odpowiedz Link Zgłoś
nessuno Taksówkarze: Otwórzcie nasz zawód, podniesiemy ... 21.03.12, 07:57 "Z przewozu osób skorzystałem raz, z ciekawości. Byłem mile zaskoczony. Kierowca, który miał GPS, spytał mnie, czy chcę jechać najkrótszą, czy najszybszą drogą. Podał też koszt każdego z wariantów." Otóż to. Taki kierowca,korzystający z GPS-a w krótkim okresie czasu nauczy się na pamięć większości ulic,skrótów i dogodnych połączeń. Argumenty cierpów,ze konkurenci korzystają z tego urządzenia są więc zwyczajnie śmieszne,bo wielu taryfiarzy też z nich korzysta. Również profesjonalne służby używają tego wynalazku i nikt rabanu nie robi. Oby ta decyzja jak najszybciej weszła w życie, rzeczywistość szybko pokaże ,Jak "cienkie" są argumenty cierpów. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Taksówkarze: Otwórzcie nasz zawód, podniesiemy ... 21.03.12, 08:10 "Z drugiej strony wiele miast, zwłaszcza wielkich metropolii, wprowadza własne regulacje" A ile z tych regulacji to regulacje dotyczące kwestii merytorycznych -np. znajomość topografii miasta - a ile to kwestie czysto formalne, np. obowiązek umieszczenia oznakowania na samochodzie? "Skrajnym przypadkiem jest Nowy Jork. W październiku 2011 r. dwie licencje sprzedano za rekordowa sumę 1 mln dolarów każdą" Może i jest skrajnym przypadkiem, ale podobnie ta licencja jest skrajna. Otóż te licencje są drogie, ponieważ tylko one uprawniają do zgarnięcia pasażera prosto z ulicy. Odpowiedz Link Zgłoś