Kontrola to nie szykany

04.07.12, 18:57
Drogie panie redaktor, chętnie zwrócę paniom koszty moich studiów, tylko bym prosił o przedstawienie dowodów wpłaty na ten cel wystawionych przez pp Wielowieyską i Nowakowską.
Również idąc za myśleniem pań proponowałbym pani Wielowieyskiej zwrot kosztów studiów na wydziale teatrologii, gdyż zdecydowanie nie pracuje w swoim zawodzie.
    • mao-3 Kontrola to nie szykany 04.07.12, 19:42
      panie kolego Pani Wielowyejska nie ma czego zwracać, ponieważ niczego się na tych studiach nie nauczyła, również myśleć. więc zero zysku, a papierek to może ze dwa złote kosztował.
      • pogodny_pesymista Re: Kontrola to nie szykany 04.07.12, 20:07
        Ojej... to pewnie dlatego musi dorabiać sobie artykułami sponsorowanymi.
        Kiedyś w GW był fajny program TV na tydzień. Przestaje to być dla mnie argumentem, kiedy zaczyna się Gazeta zbliżać do poziomu brukowca. Bardzo bym chciał dowiedzieć się w których to krajach piszą na podstawie ChPL?? Poza tym, argument o ochronie publicznych pieniędzy jest idiotyczny. Mnie jest NFZ do niczego nie potrzebny, wydaje mi się natomiast, że bez nas te "publiczne pieniądze" nie mają racji bytu. A idąc dalej, żeby je ochronić wystarczyłoby wprowadzić system informatyczny, chociażby taki jak na Śląsku.
        Tylko co wtedy z armią kontrolerów?? Przecież ten burdel wprowadzony przez Kopacz i Arłukowicza jest jedynym uzasadnieniem dla ich istnienia.
        Dno pani Wielowieyska...
        • 123jna Re: Kontrola to nie szykany 05.07.12, 20:34
          pogodny_pesymista - czy Ty dobrze rozumiesz znaczenie slowa "brukowiec"? Chyba cos pomyliles nazwy gazety, pewnie pisujesz do Rzepy i tych wszystkich dziennikow w trzech postaciach.
      • 123jna Re: Kontrola to nie szykany 05.07.12, 20:33
        ma-3 nasi lekarze takze niewiele sie na studiach nauczyli. Moralnosc i etyka zawodowa zerowe. Trudno ich zwac lekarzami, lepiej pasuje tu slowo - KONOWAL. Poza tym, ciemnota nie potrafiaca korzystac z ostatnich zdobyczy cywilizacyjnych - komputera.
    • palee Kontrola to nie szykany 04.07.12, 23:51
      Po pierwsze drogie Panie jak Pani doktor Pawlińska kończyła studia to Panie sikały do tetry,więc argument o finansowaniu jej studiów jest nadużyciem.
      Po drugie nie wiem za jaką granicą Panie były i zdobyły doświadczenie ze stosowaniem leków zgodnie z resjestracją lub poza nią.Może do waszych zaćmionych niechęcią do lekarzy umysłów dotrze absurd takiego rozwiązania jeżeli Wam się to zobrazuje na przykładzie-Amoksycylina stosowana w zapaleniu ucha-preparat Duomox na 100% bo producent nie zarejestrował wskazań.Preparat Ospamox-lek ten sam,producent inny-refundacja,bo producent zarejestrował lek w zapaleniu ucha.Idąc Waszym tokiem rozumowania skuteczność leku zależy od rejestracji producenta a nie od substancji chemicznej,którą lek zawiera.
      Następna kwestia"Lekarzy wkurza też, że różni chorzy inaczej płacą za leki, a oni muszą tego pilnować. Przewlekle chory może je kupić taniej, bo przyjmuje więcej leków niż ktoś chorujący od czasu do czasu. Nikt nie zakwestionuje tego, że państwo powinno takim chorym pomagać bardziej, bo cukrzyk czy astmatyk wydaje na leki znacznie więcej niż ktoś, kto złapie grypę."
      Proszę sobie wyobrazić,że ten sam cukrzyk jeżeli przyjmuje insulinę w 2 dawkach ma paski do glukometru z inną odpłatnością niż w 3 wsztyknięciach.Przecież to ta sama choroba przewlekła.
      Proszę mi podać,gdzie jest postulat by nie karać za braki w dokumentacji.
      Co się tyczy kar za literówki p.Hamankiewicz nie może podać przykładów ponieważ Pań wypociny powstały 4.07.2012 a przepisy o karach w kwocie 200 zł są zapisane od 1 lipca 2012 roku.Jest więc rzeczą oczywistą dla osoby logicznie myślącej,że jeszcze nie było kontroli według nowych przepisów i takich kar nie nałożono.
      Informatyzacja jest niezbędna do poprawnego wystawiania recept w/g nowych zasad ale w żaden sposób nie spowoduje zwiększenia ilości czasu na pacjenta,jeżeli będzie trzeba przeszukiwać charakterystyki produktów leczniczych i poszukiwać preparatu danej substancji chemicznej zarejestrowanego dla danej jednostki chorobowej.
      Drogie Panie wasze argumenty są banalnie proste do obalenia dla osoby,która wie o co chodzi w nowych umowach.Życzę Paniom,żebyście znalazły w sobie tyle uczciwości,żeby przynajmniej spróbować zgłębić temat a nie produkować paszkwile na zamówienie.
      Zapewne na teatrologii nikt nie wspominał o rzetelności dziennikarskiej.A od tego bym Paniom proponował zacząć.
      • 123jna Re: Kontrola to nie szykany 05.07.12, 20:42
        paeele drogi Panie, nic z Panskiego dlugiego wywodu nie zrozumialam. W Szwecji lekarz wypisuje lek a w aptece i tak wybieraja dla mnie najtanszy zamiennik. Siostra moja otrzymuje w kraju lek przeciko wysokiemu cholesterowi o nazwie ZOCORD, w Szwecji apteka jej ten lek zamieni na najtanszy albo musi zaplaci horrendalna sumie minimum 1500 kr. Moja biedna siostra, emerytka, oplaca ten lek (nie wiem z jakich pieniedzy ale pewnie w Polsce jest tanszy) i nie chce sluchac moich argumentow bo lekarz polecil jej najlepszy a "chlamu" kupowac nie bedzie. Ten lekarz, niecnota, wykorzystuje moja biednia siostre, pewnie ma jakies dochody lewe od producenta. Warto by sie tym zainteresowac. Z autopsji wiem, ze polscy lekarze (nie wszyscy oczywiscie) sa skorumpowani, olewaja pacjentow i gwizdza na to, ze zmuszaja tych ludzi do wielogodzinnych oczekiwac, zamiast wypisac recepte na 3 m-ce (jak w Szwecji) musza ci polscy chorzy biegac do lekarza co chwila. Nic dziwnego, ze sa tu straszne, niepotrzebne kolejki. Dlaczego tego lekarze nie zmienia - pewnie maja jakis zarobek na tym balaganie.
        • palee Re: Kontrola to nie szykany 05.07.12, 21:04
          Szanowna Pani.Jaśniej nie potafię się wyrazić.Być może mój wywód nie jest zbyt zrozumiały dla przeciętnego Kowalskiego.Teoretycznie w Polsce apteka też ma obowiązek wydać tańszy zamiennik leku,ale nie zawsze to robi.Aby uniknąć posądzeń o współpracę z określoną firmą farmaceutyczną piszę nazwy międzynarodowe leków.
    • reszka2 Re: Kontrola to nie szykany 05.07.12, 07:58
      Teatrolodzy do teatrów.
      A nie mądrzyć się w tematach o których nie mają pojecia.
      • reszka2 Re: Kontrola to nie szykany 05.07.12, 08:19
        A socjolodzy - no własnie - gdzie pracują socjolodzy po studiach? Chyba byle gdzie, bo to grupa najbardziej zagrożona bezrobociem ze wszystkich grup absolwentów.
        No więc niech bedzie - socjolodzy z powrotem na socjologię. Albo do teatrów. Też są równie przydatni jak i teatrolodzy.
    • house_md Kontrola to nie szykany 05.07.12, 09:52
      Do red. Wielowyejskiej/Niekumającej dołączyła A. Nowakowska. Nie wie o czym pisze ale wierszówka poleci i paru wqrfionych czytelników wyleje pomyje na lekarzy
      A prawdą jest , że to (nie)rząd wydał polskiego pacjenta na pastwę koncernów farmaceutycznych. Lekarze wypisując recepty refundowane mają kierowac się wskazaniami zarejestrowanymi w tzw. Charakterystyce Produktu Leczniczego. O tym jakie wskazania się znajdą w dokumentach przekazywanych do Urzędu Rejestracji Leków decydują........... no właśnie koncerny farmaceutyczne. Nie towarzystwa naukowe , lekarze, a właśnie koncerny. Przykład-progesteron dopochwowy ma wg ChPL nie działać po 20 tyg ciąży a jednocześnie wg Polskiego Tow Ginekologicznego ma rekomendację do stosowania po 20 tyg ciąży celem zmniejszenia ryzyka porodu przedwczesnego. No to po 20 tyg ciąży ginekolog powinien wypisywać ten lek za 30 zł za opakowanie a nie za 12zł - bo jak kontroler NFZ go przyłapie na wypisywaniu leków na refundację poza wskazaniem to tenże ginekolog zapłaci zwrot refundacji z odsetkami i karę.
      Dorn chciał wsadzać w kamasze , żurnalistki chcą zwrotu kosztów studiów. Proponuje zatrzymywac KAŻDEGO kto wyemigrował do UK, IRE , gdziekolwiek , i nieopatrznie odwiedził rodzinę w kraju. Będzie mógł opuścic Polskę dopiero po uiszczeniu zwrotu wykształcenia. Najlepiej od przedszkola. Ilość idiotyzmów zawarta w artykule świadczy tylko o tym, że teatrolog ( wielowiejska ) powinien recenzować sztuki teatralne a nie pisać o czyms na czym się nie zna. W zasadzie biorąc pod uwagę ten stek bzdur i fakt, że nie pracuje w wyuczonym zawodzie - powinna zwrócić koszt swoich studiów. Wychodzi taniej niż za medycynę.
      • pogodny_pesymista Re: Kontrola to nie szykany 05.07.12, 14:08
        Przy felietonie nie ma uwagi, że "zawiera lokowanie produktu". Co niby ma znaczyć ten wielki Rutinoscorbin na pierwszym zdjęciu??
      • goral27 Ale po co ta powaga? 06.07.12, 00:03
        Z kim polemizujecie? Z Wielowieyską?

        Po co?

        Jeszcze se Dominika pomyśli, że ktoś traktuje ją poważnie.
        • goral27 Re: Ale po co ta powaga? 06.07.12, 00:05
          wyczyny pani Dominiki z ostatnich tygodni (?):
          - jazda po nauczycielach
          - jazda po lekarzach
          - oburzenie na Tomka Lisa, że zatrudnia u siebie ludzi o innych poglądach niż ona

          Come on guys... Seriously...
    • 123jna Kontrola to nie szykany 05.07.12, 20:30
      Nie rozumiem, jak prywatni lekarze nie wstydza sie zyc bez komputerow w pracy. W Skandynawii nie mogliby pracowac, bez uzycia komputera lekarz, ani zaden inny pracownik, nie moze tu zaistniec. I to prywatni, dobrze oplacani (przeplacani sadze po roszczeniach)
      lekarze. To jest czysty skandal i ohydna, roszczeniowa postawa lekarzy, ktorzy nie chca sie doksztalcac, unowoczesniac, dbac o ulatwienie zycia pacjentowi, sobie takze. Kamien lupani w sluzbie zdrowia. Zamiast rozrabiac powinni sie wziac porzadnie za robote, bo przysiegi lekarskiej i tak nie przestrzegaja. Czynia pacjentom szkode a nie pomagaja. I to okolo 4 % lekarzy, proponuje ich "olac", na nic innego nie zasluguja leniuszki.
      • pogodny_pesymista Re: Kontrola to nie szykany 05.07.12, 21:00
        Pewnie powinni jeszcze szukać, gdzie pacjenci kupią tańszą kawę, masło... Nic nie rozumiesz albo prowokujesz. Jeśli nic nie rozumiesz, to spróbuję Ci wyjaśnić. Pewne jest, że w prawie każdym prywatnym gabinecie lekarze korzystają z komputerów. Opisują badania, konsultacje, wpisują wizyty i tyle. Brak jest sieci, która umożliwiałaby sprawdzenie choć ubezpieczenia pacjenta, nie mówiąc już o tym, na co gdzie się leczy, ani jakie leki miał ostatnio przepisane. I temu nie są winni lekarze, że tego nie ma. Winne jest państwo.
        Jeśli natomiast prowokujesz ;D, to nie Ty jedna.
    • rzepiec43 Kontrola to nie szykany 05.07.12, 22:02
      Czytając Pani artykuł troche się wkurzyłem .Niestety jestem lekarzem w POZ-ecie i wypisuje dość dużo recept i mam komputer i internet .No to policzmy 30 osób około po 3-4 recepty na 2-3 leki liczmy, że mam niestety brzydkie pismo i oczywiście ok 2 błędów w nazwisku numerze chorej kasy , dacie ,i oczywiście w nazwie leku i dawce bo jak to możliwe żeby lekarz nie wiedział tak podstawowych rzeczy .......itp.....no i liczmy 20%--10% błędów bo oczywiście aptekarz nie może poprawić takich błędów .
      Podsumowuje swój wywód : 270 leków wypisanych dziennie z tego liczmy 10% z błędami to 27 i razy 30 dni to 810 leków na MIESIĄC I ........i co dalej .............
      Refundacja jest różna od 0,5 zł do 150 oczywiście w POZ-ecie a nie mówiąc o onkologi czy neurologi no to średio 10 zete to wychodzi 8100 zlotych kary na miesiąc .
      Oczywiście powie Pani że nie będą aż tak rygorystycznie sprawdzać recept.......ale żyjąc w PR-lu nieco nauczyłem realiów i że pani napisze że to PRYSZCZ.
      DLA MNIE NIE .
      PS. Nie licze na łaskawość NFZ-tu
      NIE Pozdrawia
    • postawa11 Tak bardzo się cieszę, 05.07.12, 22:31
      .. że sprzedaż Gazety Wyborczej spada na łeb, na szyję.
      biznes.interia.pl/media/news/srednia-sprzedaz-gazety-wyborczej-w-maju-spadla-o-185,1818971
      Ludzie poznali się na tym zakłamanym medium ze sprzedajną oranżerią dziennikarską, posługującą się kłamstwem i manipulacją.
    • goral27 Kiedyś działało, teraz przestało! 06.07.12, 00:00
      Kiedyś się dało, teraz się nie da.

      Wot, czary!

      Ale ja nie wątpię, że nasze dzielne chłopaki zawzięcie zwalczają problemy, które stworzyli.
    • nineave Kontrola to nie szykany 14.07.12, 20:24
      Możliwość wypisywania leków ( refundowanych) tylko zgodnie ze wskazaniami rejestracyjnymi rozczarowałaby przede wszystkim pacjentów, a nie lekarzy. Panie piszą tak, jakby lekarze to dla własnej przyjemności wypisywali "zgodnie ze swoją wiedzą i przekonaniami" a nie dla pożytku pacjenta. I wypisują wszyscy oburzeni jacy to ci lekarze niedouczeni i bezczelni że chcą poza wskazaniami rejestracyjnymi leki stosować, ale strasznie by się zdziwili gdyby się okazało, że oni i połowa ich rodziny bierze jakieś leki, które im pomagają, właśnie poza wskazaniami rejestracyjnymi! Dotyczy to głównie dzieci, ale i dorosłych z takimi schorzeniami, w których żadnej firmie nie opłaca się robić badań udowadniających skuteczność preparatu.
      To nie chodzi tylko o to, że nie chce się lekarzom zapamiętać w jakiej chorobie lek jest refundowany a w jakiej nie. Specjaliści mają do opanowania kilka chorób i leków, gorzej maja lekarze rodzinni, dlatego posiłkują się zaświadczeniami od specjalistów, ale to nie jest największy problem. Problem w tym, w jaki sposób występowanie tej a nie innej choroby u pacjenta trzeba przed NFZ udowodnić, jakimi badaniami ją potwierdzić. NFZ szuka oszczędności, uzasadnione są więc podejrzenia lekarzy że będzie kwestionował takie rozpoznania gdzie tylko się da i rozstrzygał ewentualne wątpliwości na niekorzyść lekarza. Środki jakie NFZ przeznacza na porady specjalistyczne czyli wartość punktu są takie, że tych wszystkich badań właściwie nie sposób wykonać nie będąc na minusie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja