Dodaj do ulubionych

Oczami bezpieki

09.02.05, 09:50
zgadza się, prawda wyzwala a teczki są jej częścią - otworzyć!
Obserwuj wątek
    • leszek.sopot niebezpieczenstwo falszowania historii 13.02.05, 10:32
      slusznie Aleksander Hall wytyka bledy w opracowaniu historyka z IPN, ktory
      najwidoczniej dal sie zniewolic esbeckim materialom i tylko na ich podstawie
      snul domysly na temat najnowszej historii. Jesli tak robi jeden z bardziej
      znanych historykow IPN, to az strach pomyslec o tym, jaka wiedze wyniosa zwykli
      ludzie gdyby te materialy znalazly sie wprost w internecie. Byc moze esbeckie
      widzenie swiata odcisnelo sie woczas swoim pietnem na przyszlych pokoleniach.
      Jest w tych materialach trucizna, ktora moze otumanic wielu ludzi, ktorzy beda
      z tej wiedzy korzystac. Dobrze, ze Olek swoja recenzje napisal.
      • u3manek Re: niebezpieczenstwo falszowania historii 14.02.05, 00:37
        leszek.sopot napisał:

        > slusznie Aleksander Hall wytyka bledy w opracowaniu historyka z IPN, ktory
        > najwidoczniej dal sie zniewolic esbeckim materialom i tylko na ich podstawie
        > snul domysly na temat najnowszej historii. Jesli tak robi jeden z bardziej
        > znanych historykow IPN, to az strach pomyslec o tym, jaka wiedze wyniosa
        zwykli
        >
        > ludzie gdyby te materialy znalazly sie wprost w internecie. Byc moze esbeckie
        > widzenie swiata odcisnelo sie woczas swoim pietnem na przyszlych pokoleniach.
        > Jest w tych materialach trucizna, ktora moze otumanic wielu ludzi, ktorzy
        beda
        > z tej wiedzy korzystac. Dobrze, ze Olek swoja recenzje napisal.


        Leszku z Sopotu! A czy Ty przeczytałeś książkę Cenckiewicza, czy tylko
        popisujesz się pod "słuszną" recenzją Halla przez sympatię dla "Olka"? I skąd u
        Ciebie ta głęboka wiedza o truciznie, która może otumanić wielu ( w domyśle:
        prostych i nieprzygotowanych na prawdę) ludzi? Prawda jest trująca, a kłamstwo -
        nie?
        • leszek.sopot Re: niebezpieczenstwo falszowania historii 14.02.05, 10:38
          u3manek napisał:

          > leszek.sopot napisał:
          >
          > > slusznie Aleksander Hall wytyka bledy w opracowaniu historyka z IPN, ktory
          > > najwidoczniej dal sie zniewolic esbeckim materialom i tylko na ich
          podstawie snul domysly na temat najnowszej historii. Jesli tak robi jeden z
          bardziej znanych historykow IPN, to az strach pomyslec o tym, jaka wiedze
          wyniosa zwykli ludzie gdyby te materialy znalazly sie wprost w internecie. Byc
          moze esbeckie widzenie swiata odcisnelo sie woczas swoim pietnem na przyszlych
          pokoleniach.
          > > Jest w tych materialach trucizna, ktora moze otumanic wielu ludzi, ktorzy
          beda z tej wiedzy korzystac. Dobrze, ze Olek swoja recenzje napisal.
          >
          >
          > Leszku z Sopotu! A czy Ty przeczytałeś książkę Cenckiewicza, czy tylko
          > popisujesz się pod "słuszną" recenzją Halla przez sympatię dla "Olka"? I skąd
          u Ciebie ta głęboka wiedza o truciznie, która może otumanić wielu ( w domyśle:
          > prostych i nieprzygotowanych na prawdę) ludzi? Prawda jest trująca, a kamstwo
          > - nie?


          Ksiazki jeszcze nie przeczytalem. Bardziej na pewno ufam wiedzy i pamieci Olka
          Halla niz mlodego historyka z IPN, ktory przynajmniej w tych miejscach, ktore
          pokazal Hall napisal glupstwa chyba przez lenistwo umyslowe bo latwo bylo
          sprawdzic jak bylo na prawde.
          Przed taka interpretacja historii tylko na podstawie esbeckich materialow, jak
          to zrobil Cenckiewicz, ostrzegali wczesniej profesorowie Friszke i Paczkowski.
          Jest to takze zgodne z moja intuicja.
          Moge sie tylko dziwic tobie, ze ty wolisz ufac esbeckim papierom, a nie relacji
          i pamieci jednego z bohaterow i naocznych swiadkow tamtych wydarzen.
          • u3manek POczekam aż przeczytasz 17.02.05, 01:57
            Widzę, że należysz do tego rodzaju recenzentów, którzy braki w lekturze
            nadrabiają tupetem, "intuicją" i wiarą w osąd "autorytetów". Gdybyś przeczytał,
            byc może zauważyłbyś, że praca Cenckiewicza nie opiera się jedynie na "ubeckich
            papierach", ale na relacjach kilkudziesięciu uczestników tamtych zdarzeń. Atak
            Halla jest emocjonalny, irracjonalny, choć zrozumiały.
            Ponieważ jednak nie czytałeś - i tym się różnimy, nie widzę powodu aby
            dyskutować o twoich intuicjach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka