Dodaj do ulubionych

APEL DO DONALDA TUSKA

17.03.05, 09:53
Brunatni młodzieńcy robią kariery. To nagroda za chamstwo, nietolerancję i
nacjonalizm.
Dokąd w Polsce prowadzi publiczne wykrzykiwanie – tak jak w Krakowie –
„pedały do gazu!” oraz „lesbijki do obozów pracy”, a także rzucanie w
przedstawicieli tych mniejszości pomidorami, jajkami oraz cięższymi jeszcze
dowodami miłości bliźniego?
Odpowiedź jest prosta: do błyskawicznego sukcesu, szacunku władz i cichej
miłości mediów.
Dowód na to twierdzenie ma 25 lat, broni właśnie na Uniwersytecie Wrocławskim
rozprawę magisterską o wizji Polski w myśli Dmowskiego i nazywa się Radosław
Parda. Od niedawna student Parda jest także przewodniczącym sejmiku
dolnośląskiego – reprezentuje swą osobą ludność trzymilionowego województwa.
Wcześniej pan przewodniczący osobiście prezentował w Warszawie wymienione na
wstępie zalety bojowe. Rzecz działa się w trakcie manify z okazji święta
kobiet. Profeministyczną demonstrację brutalnie zaatakowali wówczas aktywiści
Młodzieży Wszechpolskiej, której przewodniczący Parda jest ogólnopolskim
prezesem. Wśród wszechpolskich kolegów nosi pieszczotliwą ksywkę Murzyn – to
z uwagi na urodę południowego amanta filmowego.

Najpiękniejsze w samorządowym sukcesie Pardy jest jednak to, iż na funkcję
ojca województwa wybrany został głosami jedynej w swym rodzaju koalicji
samorządowej złożonej z Platformy Obywatelskiej, Samoobrony, LPR i – jak
wynika z sejmikowej arytmetyki – dwojga (ukrywających swą tożsamość) radnych
SLD. Dla działaczy PO i buntowników z SLD oddanie LPR funkcji
przewodniczącego sejmiku było ceną za „dmuchnięcie” dotychczasowego szefa
sejmiku, nijakiego Kurzawy. Kurzawa podpadł wszystkim po tym, jak przeszedł z
PSL do partii Borowskiego. Platformiarze i spółka liczyli, że LPR wysunie na
stanowisko przewodniczącego Artura Paprotę, uchodzącego za umiarkowanego
pragmatyka, działacza Młodzieży Wszechpolskiej z Legnicy. Paprota kandydować
jednak nie mógł, gdyż w międzyczasie został... wiceburmistrzem warszawskiej
gminy Żoliborz.
Wybór Pardy i Paproty przyjęty został ze stoickim spokojem przez media
lokalne i krajowe. Ot, młodzi, zdolni i sympatyczni. Niejakie zaniepokojenie
wykazują jedynie niemieckie służby dyplomatyczne, które po cichu sugerują, że
Parda nie powinien pojawiać sięna niektórych jublach i wręczać prestiżowych
nagród – zwłaszcza polsko-niemieckiej Nagrody Dolnego Śląska. Inni takich
obiekcji nie mają, mimo że Młodzież Wszechpolska nigdy nie odcięła się od
swej przedwojennej specjalności: budowania getta ławkowego dla Żydów.
Z kroniki kolejnych sukcesów młodych Wszechpolaków – obchody rocznicy
Konstytucji 3 maja na Górze Świętej Anny koło Opola. W tym roku – w
przeciwieństwie do lat ubiegłych – prawie stuosobowa grupa członków Młodzieży
Wszechpolskiej nie była obiektem policyjnej inwigilacji, ale oficjalnym
uczestnikiem uroczystości, a Prezes MW Jarosław Parda wygłosił utrzymane w
duchu endeckim przemówienie tuż po władzach wojewódzkich. Po powrocie do
Opola nastąpiła część szkoleniowo-formacyjna obejmująca wykłady zaproszonych
gości, w tym: historyka, byłego rektora Uniwersytetu Opolskiego – prof. dra
hab. Franciszka Marka, publicysty narodowego i autora m.in. „Tematów
niebezpiecznych” doktora Dariusza Ratajczaka (cytat z oficjalnej strony
internetowej).
„Tematy niebezpieczne” i „formacja duchowa” ze skazanym za kłamstwo
oświęcimskie pseudonaukowcem nie są jednak niczym niebezpiecznym, jeżeli
sojusz z wszechpolskimi młodzieżowcami może przydać się światłym działaczom
Platformy Obywatelskiej do celów tak wzniosłych, jak podział stołków i
stołeczków w lokalnym urzędzie marszałkowskim.

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka