dark_priest
02.04.05, 23:25
Transmisje bezpośrednie z Watykanu skończyły się. Spektakl balansujący
na granicy farsy, żałosny w wykonaniu, według wielu osiągnął finał. Czy jednak
na pewno? Czy śmierć papieża to koniec, czy dopiero początek parady hipokryzji
i pobożności na pokaz?
O zmarłym nie powiem nic. Zastanawiam się natomiast, co będzie następne po
wielkim show, które zafundowały nam polskie media. Wszakże niedługo będzie
konieczna relacja z konklawe... Czyżby powtarzał się motyw-zamknięte
pomieszczenie i serwowanie wciąż tych samych, niepotwierdzonych plotek?
Których autorzy balansują zresztą, zgodnie z Konstytucją Apostolską "Universi
Dominici Gregis", na granicy herezji? Czy też może któraś ze stacji okaże się
na tyle bezczelna, żeby przemycać sprzęt podsłuchowy i mikrokamery
do Kaplicy Sykstyńskiej? I czy znowu polska telewizja stanie się
telewizją wyznaniową?
Show must go on...