Dodaj do ulubionych

Temat kontorwersyjny, ostrzegam na wstępie

02.04.05, 23:25
Transmisje bezpośrednie z Watykanu skończyły się. Spektakl balansujący
na granicy farsy, żałosny w wykonaniu, według wielu osiągnął finał. Czy jednak
na pewno? Czy śmierć papieża to koniec, czy dopiero początek parady hipokryzji
i pobożności na pokaz?

O zmarłym nie powiem nic. Zastanawiam się natomiast, co będzie następne po
wielkim show, które zafundowały nam polskie media. Wszakże niedługo będzie
konieczna relacja z konklawe... Czyżby powtarzał się motyw-zamknięte
pomieszczenie i serwowanie wciąż tych samych, niepotwierdzonych plotek?
Których autorzy balansują zresztą, zgodnie z Konstytucją Apostolską "Universi
Dominici Gregis", na granicy herezji? Czy też może któraś ze stacji okaże się
na tyle bezczelna, żeby przemycać sprzęt podsłuchowy i mikrokamery
do Kaplicy Sykstyńskiej? I czy znowu polska telewizja stanie się
telewizją wyznaniową?

Show must go on...
Obserwuj wątek
    • angelika_20 Re: Temat kontorwersyjny, ostrzegam na wstępie 02.04.05, 23:26
      To jest showbiznes...
      Ale nakręcany przez widzów.
      Niestety.
    • detinka Re: Temat kontorwersyjny, ostrzegam na wstępie 02.04.05, 23:38
      taki jest świat ..... ale skupmy się na oddaniu czci Jemu , który jest naszym
      sercom tak bliski !!!!!!
      • makaronix Re: Temat kontorwersyjny, ostrzegam na wstępie 03.04.05, 00:30
        Zobaczycie ile teraz będzie piosenek dla papierza ile filmów Ci co sa od robie
        nia kasy przed niczym ani nikim nie czują respektu
    • pl.adex relikwie swiete. 03.04.05, 00:54
      Kiedy zaczna produkowac z niego relikwie swiete,jakas kosc wlozyc do zlotego
      oltarzyka i obwozic po calej Polsce,to dopiero bedzie uciecha dla pan w
      moherowych berecikach w tych nudnych polskich miescinach i w swietym Krakowie
      kolejki do ucalowania tej kosci,to dopiero bedzie show nie moge sie tego
      doczekac.
      • heraldek [...] 03.04.05, 01:29
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • kropekuk Najpierw powinien zostac beatifikowany,szczesliwie 03.04.05, 02:59
        zalezy to od papieza, nie zas od moherowych beretow...
        Inna sprawa, ze trudno cie nazwac osoba taktowna, a twa wiedza o kosciele jest
        bardzo mizerna
    • przewoz_pw Re: Temat kontorwersyjny, ostrzegam na wstępie 03.04.05, 01:06
      niestety masz rację.
      Narazie zastanawiam się, jak będzie wyglądał pogrzeb Papieża, jak go pokażą
      media - również, bo to jedynyu sposób na zobaczenie tych uroczystości. Może
      nie "jak będzie wyglądał pogrzeb" - bo to relacja na żywo, bez zbędnych
      komentarzy, ale jak będzie wyglądało to w TV przed i po pogrzebie...
    • heraldek Taka cene sie placi za medialnosc... 03.04.05, 01:32
      ...Religie wykorzystuja media do agitacji
      a potem media wchodza w ich zycie prywatne
      i niszcza je....
      • kobusowaty Re: Taka cene sie placi za medialnosc... 05.04.05, 22:11
        heraldek napisał:

        > ...Religie wykorzystuja media do agitacji
        > a potem media wchodza w ich zycie prywatne
        > i niszcza je....

        Całe szczęście,że jest jeszcze telewizja satelitarna.
        Tam trzeba długo się naklikać, aby trafić na wiadomości,a w nich na dwa,trzy zdania o uroczystościach.
    • anyanxious Re: Temat kontorwersyjny, ostrzegam na wstępie 03.04.05, 02:04
      "O zmarłym nie powiem nic."
      ...a szkoda... (mozna wiedziec dlaczego nic?)
      • echtom Re: Temat kontorwersyjny, ostrzegam na wstępie 03.04.05, 09:11
        Zgodnie z zasadą "De mortibus - aut nihil, aut bene".
        • echtom Re: Temat kontorwersyjny, ostrzegam na wstępie 03.04.05, 22:16
          Ech, zanika znajomość łaciny w narodzie. Nikt nie zwrócił uwagi na błędy. Miało
          oczywiście być: "De mortuis - aut bene, aut nihil".
          • aamg Re: Temat kontorwersyjny, ostrzegam na wstępie 04.04.05, 14:52
            signum temporis...
            • legato11 Re: Temat kontorwersyjny, ostrzegam na wstępie 05.04.05, 23:14
              ...pecunia non olet...
          • edziunia Re: Temat kontorwersyjny, ostrzegam na wstępie 04.04.05, 23:05
            tak jest. Aż dziw, że Ty droga echtom sobie o tym przypomniałaś. Cieszy mnie to.
    • antal Re: Temat kontorwersyjny, ostrzegam na wstępie 03.04.05, 02:41
      dark_priest napisał:

      > Transmisje bezpośrednie z Watykanu skończyły się. Spektakl balansujący
      > na granicy farsy, żałosny w wykonaniu, według wielu osiągnął finał. Czy jednak
      > na pewno? Czy śmierć papieża to koniec, czy dopiero początek parady hipokryzji
      > i pobożności na pokaz?
      >
      > O zmarłym nie powiem nic. Zastanawiam się natomiast, co będzie następne po
      > wielkim show, które zafundowały nam polskie media. Wszakże niedługo będzie
      > konieczna relacja z konklawe... Czyżby powtarzał się motyw-zamknięte
      > pomieszczenie i serwowanie wciąż tych samych, niepotwierdzonych plotek?
      > Których autorzy balansują zresztą, zgodnie z Konstytucją Apostolską "Universi
      > Dominici Gregis", na granicy herezji? Czy też może któraś ze stacji okaże się
      > na tyle bezczelna, żeby przemycać sprzęt podsłuchowy i mikrokamery
      > do Kaplicy Sykstyńskiej? I czy znowu polska telewizja stanie się
      > telewizją wyznaniową?
      >
      > Show must go on...


      To zależy od nas wszystkich. Nic nie dzieje się bez naszego udziału, czy choćby
      przyzwolenia. Media też tworzą ludzie, nie maszyny. Tych ludzi tworzących media
      ktoś kiedyś wychowywał. Tak samo my to możemy zrobić (wcale nie jest to takie
      trudne, trzeba tylko chcieć ich wychować).

      Jak będzie? Po prostu nie umiem Ci odpowiedzieć, nie wiem, nie jestem Duchem
      Świętym, nawet nie jestem katolikiem (nie wyznaję żadnej religii, co wcale nie
      znaczy, że jestem ateistą). Tego nie wie nikt. Pożyjemy, zobaczymy
      • kropekuk Masz 100% racje: media to ZWIERCIADLANE ODBICIE 03.04.05, 03:03
        ich "ogladaczy" - ludzie maja takie media, jakich sami sobie zycza(bo z nich
        media zyja - ogladalnosc jako wabik na reklamodawcow). Mozna wychowac -
        wystarczy, gdy ogladalnosc gwaltownie spadnie.
        • dark_priest Re: Masz 100% racje: media to ZWIERCIADLANE ODBIC 03.04.05, 13:02
          kropekuk napisał:
          > Mozna wychowac -wystarczy, gdy ogladalnosc gwaltownie spadnie.
          Włąśnie, NAJPIERW musi spaść!! A z tego, co widzę, wcale nie wynika, że spadnie.
          Telewizja jest pełna powtarzanych bez końca historii o życiu byłego (już)papieża,
          a ludzie siedzą zagapieni w ekran i to oglądają. U wszystkich moich znajomych
          tak się dzieje, nawet w domach tych, którzy "na codzień" nie czują sie
          katolikami. Czyżby działało prawo tłumu?
          • jonnek [...] 03.04.05, 16:23
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • kropekuk By byc szczerym - pelno papieza takze w BBC, ale 03.04.05, 17:23
              w newsach i specjalnych wydaniach news. Sa tez dobrze zrobione i uczciwe (a
              nawet pelne sympatii)migawki biograficzne, ale dobrze i mocno "umocowane" w
              historii Polski. Nie chce, by to nieladnie zabrzmialo, ale wyglada na to, ze
              Polska jeszcze nie miala na Wyspach takiej dobrej publicity, jak z powodu
              smierci Jana Pawla II: ten kraj wyraznie przesunal sie w swiadomosci
              brytyjskiej (bo media publiczne i ja oddaja i ksztaltuja) do Europy, starej,
              choc ciezko doswiadczanej, Europy... Jakby...pelne rownouprawnienie;)
              • karmin-cynober Re: By byc szczerym - pelno papieza takze w BBC, 03.04.05, 19:29
                W Niemczech to samo. A od kilku lat pojawila sie propaganda, ze to DDR jako
                pierwszy kraj w 1989 zakonczyl komunizm. Od wczoraj zmienili kierunek. Historia
                Polski ostatnich 25 lat.
        • olo1033 Re: Masz 100% racje: media to ZWIERCIADLANE ODBIC 05.04.05, 18:07
          DO''KROPEKUKA""-człowieku jesteś powżnie chory lecz się arabie z arabi ....
          • kobusowaty Re: Masz 100% racje: media to ZWIERCIADLANE ODBIC 05.04.05, 22:18
            olo1033 napisał:

            > DO''KROPEKUKA""-człowieku jesteś powżnie chory lecz się arabie z arabi ...

            Heh, jakbym słyszał swoją żonę:)
            • kropekuk Wlasnie...On chyba z tych, co wszystko inaczej... 05.04.05, 23:32

          • kropekuk Biedny czlowieku - ZNOW nie zrozumiales...Coz, nie 05.04.05, 23:31
            jestem sie w stanie znizyc az do twego poziomu. Wybacz.
    • jonnek do admina 04.04.05, 13:41
      Uprzejmie proszę o wyjaśnienie, jakie prawo lub punkt regulaminu złamałem, że
      wycięto mój post?
      • zbyszko Re: do admina 04.04.05, 13:47
        a co?? pewnie napisałeś coś na rymskiego papę i sie dziwujesz? ciesz sie ze cie
        prpkurator nie ściga.. choc kto wie..
        • jonnek Re: do admina 04.04.05, 14:02
          Cały dowcip polega na tym, że NIC nie napisałem o papieżu - dziwiłem się
          jedynie rozmiarom histerii po jego śmierci. Okazuje się , że nie wolno już
          wyrażać takich wątpliwości - ciekawe, czy to zarzadzenie samego Pana Michnika?


          zbyszko napisał:

          > a co?? pewnie napisałeś coś na rymskiego papę i sie dziwujesz? ciesz sie ze
          cie
          > prpkurator nie ściga.. choc kto wie..
          • aurita Nie rozumiem..... 04.04.05, 14:13
            W telewizorze kazdy ma taki przycisk "on-off" trzeba nan nacisnac: nikt kto nie
            chce nie bedzie musial ogladac papieza.
            Ze tez nawet w takich dniach nie umiemy byc tolerancyjni i sie nie klocic.
            jonnek: dla wielu ludzi to byl wielki czlowiek: dla niektorych ich przewodca
            religijny, dla inny dobry czlowiek, dla innych sasiad (jak mowili Rzymianie).
            Trudno to wytlumaczyc komus kto nie rozumie. Poczytaj moze o nim i jego misji:
            moze to Ci przyblizy sylwetke Jana Pawla II?
            • misae Re: Nie rozumiem..... 04.04.05, 14:17
              brawo aurita, pozdrawiam
            • jonnek Re: Nie rozumiem..... 04.04.05, 14:35
              Widzę, że nie rozumiesz. Problem polega na tym, że nie tylko ty. Dużej grupie
              ludzi (nie wiem, czy większości)w tym kraju się wydaje, że jak oni coś
              przeżywaja, to wszyscy muszą - a jak ktoś nie przeżywa, to jakiś odszczepieniec
              i wróg.
              Co do przycisku, to jest on od kilku dni ustawiony na off i zaczyna mnie to
              drażnić. Może trudno ci zrozumieć, ale po to mam telewizor, żeby od czasu do
              czasu obejrzeć jakiś program, który mnie interesuje. A papież mnie nie
              interesuje - zarówno żywy jak i martwy.
              Piszesz: "Ze tez nawet w takich dniach nie umiemy byc tolerancyjni" -
              całkowicie się z tobą zgadzam. Tylko będąc typową przedstawicielką
              naszego "tolerancyjnego" narodu nie możesz zrozumieć, że tolerancja powinna
              działać w dwie strony - nie powinienem czuć się zmuszany do rozpamiętywania i
              roztkliwiania się przez kilka dni nad kimś, kto jest mi co najmniej obojętny.
              Jak ty byś się czuła, gdyby twojej sąsiadce umarł, powiedzmy, ojciec, a potem
              ona przez cały tydzień żądała, żeby w waszej klatce nikt nie oglądał telewizji,
              bo to rani jej uczucia? Podejrzewam, że po krótkim czasie jej przejaskrawione
              uczucia zaczęłyby cię drażnić.
              A ty na końcu radzisz mi, żebym poczytał o papieżu i jego misji. Świadczy to
              tylko o twoim prostactwie. Kto ci dał prawo ingerowania w moje lektury? Może
              wolę poczytać o Lutrze, który nazwał papiestwo antychrystem. Właśnie przez
              ludzi takich jak ty mam problemy, by mieć szacunek do tych wszystkich
              papieskich żałobników i ich uczuć.
              • misae Re: Nie rozumiem..... 04.04.05, 15:10
                nikt cie nie zmusza do zalu przciez!!! Wszedzie nie tylko w Polsce mowia o
                Papiezu, bo Wielkim czlowiekiem byl. Jesli bardzo ci to przeszkadza to wylacz
                telewizor, albo zmien kanal na jakis TV Shopping, wlacz DVD, posluchaj muzyki,
                idz do teatru, na spacer, na silownie...Jaki ty jestes dziwny :-O to ze nie
                potrafisz sie "wylaczyc" to juz nie jest moj ani nikogo problem!!!!!
                • wisteria Re: Nie rozumiem..... 06.04.05, 16:39
                  Pozwole sobie zabrac glos. Mysle ze kazdy ma prawo wypowiedziec swoje zdanie na
                  temat, bo to jest prawo dyskusjii wogole. Zatem pragne zauwazyc ze tolerancja
                  to ulica dwukierunkowa. Wiec prosze wezmy pod uwage nie nie wszyscy pzezywaja
                  tak samo, i kazdy moze sie poczuc urazony z innego powodu. Ja osobiscie mam
                  wrazenie ze poniewaz odnosze sie z dystansem do smierci Papieza, nie jest za
                  dobrze widziane, a wrecz, mowiac delikatnie taka postawa nie jest za bardzo
                  rozumiana. Ja nie pojechalabym na pogrzeb do Rzymu, chocby z naturalnego leku
                  przed tlumem i zbiorowym przezywaniem, co nie oznacza ze nie szanuje pamieci o
                  czlowieku. Dlatego rozumiem osoby, ktore przezywaja frustracje z powodu
                  niekonczacych sie audycjii na temat papieski w prasie i telewizjii. I
                  niepotrzebne sa takie uwagi jak "poczytaj sobie", albo "jak nie wiesz to sie
                  nie odzywaj". To jest wlasnie brak szacunku do drugiego czlowieka. Tak mi sie
                  wydaje.
              • bengi2 Re: Nie rozumiem..... 06.04.05, 00:19
                ...Cuchnie mi tu urbanem...,jesteś bezczelny w swych wypowiedziach i chcesz by twoje poglądy wszyscy szanowali ,a sam nie szanujesz innych!!!Jesteś dupkiem,tylko tak cię nazwałem( bo jest żałoba,którą i ja szanuje).
                W innym wypadku bym cię niezle z.....Jest mi przykro ,że takich palantów musi nosić Nasza ziemia.
                Problem masz ty kolego i żal mi ciebie tak naprawdę.Nie gniewaj się że trochę się uniosłem....choć zasługujesz na baty.
                Bądz w pokoju....
              • takajestprawda Re: Nie rozumiem..... 06.04.05, 05:10
                A co ty rozumiesz?
                Jeśli nie interwsuje cię Papież to po co zabierasz głos w tym temacie.
                Demokracja ma to do siebie, że decyduje większość. Jeśli więc większośc jest
                tym zainteresowana to musisz to zaakceptować.
                Jeśli chcesz oglądać inne, interesujące cię programy to polecam Discovery,
                Planette, a może Polonię1.
                • olek13 Re: Nie rozumiem..... 06.04.05, 07:45
                  Czy szacunek dla innych polega na konieczności przyłączania się do ich żalu?
                  Bo w moim rozumieniu szacunek dla człowieka - to uznanie jego prawa do bycia takim, jakim jest. Jeśli ktoś pogrąża się w żałobie - to z szacunku dla niego nie bedę mu w tym przeszkadzał. Zaś jeśli zaś ja nie cierpię, to oczekuję, że inni z szacunku dla mnie, nie będą tego ode mnie wymagali...
                  BTW - demokracja: czy jeśli "wolą większości" będzie urwanie głowy jonnkowi, to należy mu ją urwać??!!
              • tupot jonnek nie jest bez racji 06.04.05, 13:14
                każdy powinien mieć prawo do przeżywania tego, na co ma ochotę i wtedy, kiedy
                to, a nie co innego czuje. zmuszanie kogokolwiek do udziału w zbiorowej
                histerii i żałobie nie jest tym, o czym mówił i pisał papież. uczestniczę w
                spektaklu żałoby chcąc nie chcąc i absolutnie nikt nie przyznaje mi prawa do
                irytacji, znudzenia i krytyki wszystkich tych leżących krzyżem współobywateli,
                którzy do tej pory rzadko dawali się poznać jako współczujący, miłosierni,
                dobrzy i kochający. wyznawanie innych poglądów jest w tym kraju tak czy siak
                średnio przyjemne, ale w tych dniach lepiej siedzieć z gębą na kłódkę i unikać
                współobywateli, a zwłaszcza wymiany z nimi poglądów na forum. teraz istnieje
                tylko jeden pogląd, absolutnie niewymienialny.
        • kobusowaty Re: do admina 05.04.05, 22:22
          zbyszko napisał:

          > a co?? pewnie napisałeś coś na rymskiego papę i sie dziwujesz? ciesz sie ze cie
          > prpkurator nie ściga.. choc kto wie.

          Z tym Gazeta poczeka zapewne "na po wyborach", kiedy władzę przejmą całkowicie fioletowi.
    • kachax Re: Temat kontorwersyjny, ostrzegam na wstępie 04.04.05, 14:47
      Szczerze mówiąc też mnie to męczy.
      Może i Papież miał życzenie być blisko mediów, i pokazać prawdę o swoim życiu,
      ale szczerzę wątpię by życzył sobie aby media:
      - zaglądały mu niemal do buzi, głowy i pod ubranie celem stwierdzenia czy
      zdrowy i sprawny
      - spekulowania na temat tego czy żyje, czy umarł i wyskakiwania z fałszywymi
      komunikatami celem bicia popularności
      - robienia sobie medialnej szopki z reakcji wiernych na temat jego śmierci.

      Umieranie zasługuje na spokój i ciszę, bardzo żałuję że mu to odebrano.

      Cóż za perfidia na ekranie, w kółko pokazywać histeryzujących ludzi,
      zaszokowanych bądź co bądź bardzo przewidywalnym faktem.
      Nie cierpię mediów w takim wydaniu, to był niesmaczny spektakl obliczony na
      wiciskanie łez.

      Dodam tylko: jestem chrześcijanką, wierzę głęboko w Boga, uważam że świat
      stracił:
      Wielkiego Człowieka
      przyjaciela ludzi,
      Największego Polaka jaki się w naszym narodzie trafił.

      Bardzo mi tego żal, bo teraz nikt już za nas nie będzie bronić naszego honoru i
      jeśli sami nie wzniesiemy sie ponad naszą małość, świat pozna dokładniej
      oblicze przeciętnego Polaka. Nie łatwo nam będzie wzbudzać szacunek, bo nie
      wielu ludzi u nas zna znaczenie tego słowa.
      • misae Re: Czy wasze zycie ogranicza sie do mediow??? 04.04.05, 15:10
    • marmaja kontrowersji ciąg dalszy..... 04.04.05, 14:49
      Mam zdanie podobne do twojego.
      Myślę równięż, że juz dawno w historii Polski nie mieliśmy tak spektakularnej
      okazji, żeby zaznaczyć własną obecność i przede wszystkim wyższość (często źle
      pojmowaną). Owszem nalezy mieć prawo do okazania własnych emocji, uczuc, żalu
      po stracie, ale dlaczego przy okazji zabierane jest prawo wolnego wyboru.
      Dlaczego traktuje się m.in. mnie jak kogoś pozbawionego rozumu, któremy nalezy
      z góry narzucić sposób zachowania i myślenia? Ja równiez przeżywam śmierć
      Papieża, ale uważam i wręcz czuję, że zaczyna się mnie traktować jak owcę
      (ciele, rybę co nie ma głosu itp, która musi podążać za stadem (osób modlących
      się wszędzie i o każdej porze), poganiana przez owczarka (media), bo inaczej
      zje ją wilk.
      Nie jestem owcą a przynajmniej do piątku nie byłam.
      W piątek zobaczyłam: "wyścig szczurów" o to , kto pierwszy poda wiadomość dnia.
      Znaleźli się również tacy "profesjonaliści", którzy w gorączce oczekiwań
      serwowali nam falstarty. Gdzie podział się stonowany, przypisywany mediom TV
      ton, dystans i wywarzanie emocji? Nie było, bo okazja jest WIELKA.
      Cały ten szum przypomina mi pewną niedzielę, kiedy nie było teleranka. Szkoda,
      że media TV zapomniały o tych, których opłakiwany Papież tak umiłował - o
      DZIECIACH. Nie każdy ma kablówkę a transmisja ze mszy świetej czy relacja z
      Watykanu nie zastąpi maluchowi ukochanej bajeczki.
      Myślę, że niedługo zaczniemy jako naród być po prostu śmieszni w oczach swiata.
      Przesada zabija powagę.
      • misae Re: kontrowersji ciąg dalszy..... 04.04.05, 15:13
        to wlacz mu DVD, a po drugie to niedobrze rozpieszczec dzieciaka, jak raz nie
        obejrzy bajki to nic mu sie nie stanie, od tego sie nie umiera!
        • kobusowaty Re: kontrowersji ciąg dalszy..... 05.04.05, 22:31
          misae napisała:

          > to wlacz mu DVD, a po drugie to niedobrze rozpieszczec dzieciaka, jak raz nie
          > obejrzy bajki to nic mu sie nie stanie, od tego sie nie umiera!

          A Ty idz do kościoła i tam przeżywaj, od tego też się nie umiera!
          W dodatku jest to miejsce przeznaczone dla wierzących. Albo zafunduj sobie tv trwam i puls plus RM.
      • yuliaa Re: kontrowersji ciąg dalszy..... 04.04.05, 15:22
        Dzięki za rozsądek, tez szanuję tego człowieka i jego dzieło, ale robienie
        takiego spektaklu jest porażająco żenujące. Boję się tych oszołomów , którzy
        będą chcieli nami teraz zawładnąć uzurpując sobie prawo do nawracania
        przemocą , choćby tylko słowną.
      • bydlaq Re: kontrowersji ciąg dalszy..... 04.04.05, 15:24
        Nie widziałem histerii. A oglądałem wiele programów relacji na żywo itp.
        Widziałem ludzi skupionych, zamyślonych, czuwających modlących się.

        Cieszyłem się z każdej nowej informacji. Zwłaszcza tej, że papież żyje jest
        przytomny.
        • zbychuk Re: kontrowersji ciąg dalszy..... 06.04.05, 05:25
          Brawo! I na dodatek bylem i jestem zachwycony jak taktownie zrobione sa
          wszystkie programy
    • dejs1 Re: Temat kontorwersyjny, ostrzegam na wstępie 04.04.05, 15:14
      mówisz pobożność na pokaz... coś w tym jest... znam osobiście człowieka, który
      co niedzielę i święto biega do kościoła a po mszy idzie na piwo i znęca się nad
      rodziną... znam osobę, która ukończyła teologię ale w życiu jej nie stosuje.
      Każdy dokonuje wyborów... ja wierzę w to co nasz papież przekażywał, wierzę i
      modlę się ale nie potrafi moje serce i umysł zrozumieć całej tej machiny jaką
      jest Kościół.. i chyba nawet już nie chcę zrozumieć.... odszedł człowiek, który
      był dla mnie największym autorytetem... mam nadzieję że bedzie on nim też dla
      moich dzieci. A ludzie są tylko ludźmi... nadal będa wojny, aborcje, rozwody i
      cierpienia dzieci... bo ludzkość w swej ślepocie za daleko zabrnęła by wyrzec
      się bogactwa i dobrobytu...
    • jonnek Re: Temat kontorwersyjny, ostrzegam na wstępie 04.04.05, 15:43
      Ktoś tu powyżej zarzucał mi, że moje życie ogranicza się do mediów. Otóż
      niestety, nie. Właśnie zauważyłem, że sąsiad przywiesił na moim płocie flagę
      papieską. Idę zdjać ... chyba będzie małą religijna wojenka.
      Niech żyje polska tolerancja!
      • misae Re: Temat kontorwersyjny, ostrzegam na wstępie 04.04.05, 15:46
        A to sie nazywa nieposzanowaniem wlasnosci, nie myl pojec! I zamiast zdejmowac
        i rzucac sie idz do sasiada i powiedz zeby zdjal.
        • jonnek Re: Temat kontorwersyjny, ostrzegam na wstępie 04.04.05, 15:54
          Już zdjałem.
          Jakie nieposzanowanie własności? Nie zrobił mojej własności żadnej krzywdy - po
          prostu wtknął flagę pomiędzy sztachety. Jakby mi wetknął kij to nawet bym nie
          zauważył. To się nazywa fanatyzm i prymitywizm. Tak się składa, że mój płot
          jest bardziej wyeksponowany niż jego - więc jego nieutulony żal musi być
          frontem do głównej ulicy.
          I tak wygląda cała ta polska religijność.
          • misae Re: Temat kontorwersyjny, ostrzegam na wstępie 04.04.05, 16:02
            Twoja interpretacja jest galopujaca, szkoda mi takich ludzi.
            • jonnek Re: Temat kontorwersyjny, ostrzegam na wstępie 04.04.05, 16:19
              Miło mi że ci mnie szkoda. Zawsze to jakiś cieplejsze uczucie na tym smutnym i
              zimnym świecie.
              A sąsiad właśnie się zgłosił po swoją flagę - musiał mnie obserwować. Wcięty
              tak, że nawet nie patrzył na mnie. Chyba śmierć papieża nie posłuży rozkwitowi
              naszych dobrosąsiedzkich stosunków...
              • amerykanin09 Re: Temat kontorwersyjny, ostrzegam na wstępie 04.04.05, 16:21
                Typowy polski pieniacz z pana.
                • misae Re: Temat kontorwersyjny, ostrzegam na wstępie 04.04.05, 16:34
                  Boze, jak dobrze ze nie mam takich problemow...
                  • misae Re: Temat kontorwersyjny, ostrzegam na wstępie 04.04.05, 16:37
                    "A sąsiad właśnie się zgłosił po swoją flagę - musiał mnie obserwować. Wcięty
                    tak, że nawet nie patrzył na mnie"

                    typowe :o((((((((( Pewnie obserwowal cie przez okno z lewej strony przez
                    firanke i odliczal stoperem jak szybko usuniesz flage ehhhh :o(((
                    • amerykanin09 Re: Temat kontorwersyjny, ostrzegam na wstępie 04.04.05, 16:42
                      Jonnek bedzie mial przynajmniej nad czym rozmyslac przez kilka nastepnych
                      miesiecy, a dokladniej ja zemscic sie na sasiedzie za taka zniewage.
                      A gdyby naprawde cenil swoj honor to nakazalby jeszcze w swoim testamencie
                      mscic sie swoim dzieciom na wrazym sasiedzie
                      • jonnek Re: Temat kontorwersyjny, ostrzegam na wstępie 04.04.05, 16:55
                        Myli się Pan całkowicie. Nie jestem mściwy ani pamiętliwy, a z tym sąsiadem
                        miałem dotad bardzo porawne stosunki. Dlatego właśnie dałem go jako dobry
                        przykład polskiej bezmyślności - gdyby to był facet, z którym drę koty a on
                        robi mi na złość, to w ogóle byłoby nie na temat. On to zrobił z czystej
                        naiwności, do głowy mu nie przyszło, że wyrażanie swojego żalu na moim płocie
                        może być trochę nie w porządku.
                        Obawiam się teraz, że dalej tego nie rozumie, a moja reakca na jego akcję
                        przyjęta została jako akt wrogi i to raczej on będzie się mścił.
                        • amerykanin09 Re: Temat kontorwersyjny, ostrzegam na wstępie 04.04.05, 16:58
                          Dobrze przyznaje sie do pomylki.
                          Powodzenia w walce z sasiadem:)
                          (w szczegolnosci jesli nie jest to twoja winna)
                        • wisteria Re: Temat kontorwersyjny, ostrzegam na wstępie 06.04.05, 16:55
                          Mozliwe ze gdyby zapytal czy moze, byloby to przyjete w sposob naturalny, i
                          wojenki by sie uniknelo. Tak przynajmniej mogloby sie wydawac.
                • jonnek Re: Temat kontorwersyjny, ostrzegam na wstępie 04.04.05, 16:43
                  amerykanin09 napisał:

                  > Typowy polski pieniacz z pana.

                  Przyjmuję to jako komplement. Tylko prosze mi powiedzieć, jak zareagowłby Pana
                  amerykanski sąsiad, gdyby mu Pan - bez zapytania o pozwolenie - wkopał na
                  trawniku polską flagę? pewnie przyszedłby z podziękowaniem?
                  • amerykanin09 Re: Temat kontorwersyjny, ostrzegam na wstępie 04.04.05, 16:51
                    Sam jestem ciekaw jak by zareagowal.
                    Moim drugim sasiadem jest staruszka Polskiego pochodzenia. Ona by sie
                    prawdopodobnie ucieszyla:).
                    A tak na powaznie czy warto robic wojne z sasiadem o flage?
                    Szczegolnie w dzisiejszej sytauacji?
                    • jonnek Re: Temat kontorwersyjny, ostrzegam na wstępie 04.04.05, 17:02
                      No to inaczej: a gdyby to Panu sąsiad umieścił przed domem flagę, powiedzmy
                      izraelską? Tu nie chodzi tylko o nieposzanowanie własności, jak napisała
                      powyżej koleżanka internautka. Tu chodzi o to, że jest to dla mnie symbol
                      całkowicie obcy, tymczasem pozwalając, by powiewał nad moim kawałkiem ziemi
                      snkcjonowałbym go.
                      Nie mam nic przeciwko temu, żeby powiewał nad działką sąsiada. Niech sobie
                      nawet sprawi maszt i tam go powiesi. Ale po prostu nie mogę pozwolić, żeby był
                      umieszczony nad moim kawałkiem świata.
                      • zbychuk Re: Temat kontorwersyjny, ostrzegam na wstępie 06.04.05, 05:31
                        A dokladniej mowiac nie jest to dla Pana symbol obcy, tylko wrogi - a to nie to
                        samo. Jakby ktos na moim podworku powiesil flage powiedzmy francuska albo
                        belgijska, to bym sie zdziwil i pewnie zapytal sasiada 'dlaczego'. Jakby mi
                        powiedzial, ze mu na tym zalezy, to bym powiedzial - ok, no problem.
                        Tak jak Pan zareagowalbym gdyby mi ktos na przyklad probowal powiesic swastyke
                        (albo sierp i mlot).
                        A co do ostatniego akapitu, to gratuluje tolerancyjnosci (to *bylo*
                        sarkastyczne!) - co za szlachetnosc - pozwala Pan swojemu sasiadowi wieszac na
                        jego terenie co chce! Ho ho!
                    • aurita Re: Temat kontorwersyjny, ostrzegam na wstępie 04.04.05, 17:03
                      szczegolnie jak sie komus robi wyklady o tolerancji i prostactwie?
                      Brak telewizji tak na niego dziala, przykre:(
                      • jonnek Re: Temat kontorwersyjny, ostrzegam na wstępie 04.04.05, 17:11
                        aurita napisała:

                        > szczegolnie jak sie komus robi wyklady o tolerancji i prostactwie?
                        > Brak telewizji tak na niego dziala, przykre

                        Widzisz, z sąsiadem nie rozmawiałem, zakładajac - być może błędnie - że nie
                        zrozumie. Z tobą rozmawiałem i dalej nic nie rozumiesz. Ty jesteś taki mój
                        sąsiad, który nie tylko mi przywiesza flagę, ale jak mu mówię, że jej nie chcę
                        to radzi: "przeczytaj pan książkę o papieżu to pan zachce." Jeżeli nie nazwać
                        tego prostactwem, to już nie wiem jak. Może sama wymyśl jakieś mniej obrażające
                        cię określenie.
                        • misae Re: Temat kontorwersyjny, ostrzegam na wstępie 04.04.05, 17:16
                          to jest nieposzanowanie cudzej wlasnosci, gdyby odroznial swoje od Twojego, to
                          by tej flagi nie powiesil, czy nie wbil pomiedzy sztachety. Ale tymi
                          kategoriami sasiad nie mysli. To tak jak z prywatnym miejscem parkingowym, jak
                          wolne to mozna postawic samochod, czy nie?
                        • misae Re: Temat kontorwersyjny, ostrzegam na wstępie 04.04.05, 17:18
                          > "przeczytaj pan książkę o papieżu to pan zachce."

                          Odpowiedz: "Jak przeczytam to dam panu znac"
                        • monhen Re: Temat kontorwersyjny, ostrzegam na wstępie 05.04.05, 15:48
                          dobra robota jonnek!
    • amerykanin09 Telewizja w USA 04.04.05, 15:50
      Pomimio ze jest tu tylko 64 miliony katolikow Fox i CNN poswiecily 99% czasu w
      sobote i niedziele na nadawanie wiadomosci o papiezu.
      Jedna z ciekawszych rzeczy byl rownoczesny wywiad z imanem, pastorem
      protestanckim, rabinem i ksiedzem.
      • misae Re: Telewizja w USA 04.04.05, 15:53
        widzialam, podobalo mi sie bardzo :o)
        • amerykanin09 Re: Telewizja w USA 04.04.05, 16:13
          No, i oczywiscie, dzieki temu Amerykanie mogli przez te dwa dni wiecej
          dowiedziec sie o Polsce z telewizji, niz przez 5 ostatnich lat.
          • marmaja Re: Telewizja w USA 04.04.05, 16:21
            A czego dokładnie dowiedzieli się o Polsce?
            Z TV w USA czy w Polsce?
            • amerykanin09 Re: Telewizja w USA 04.04.05, 16:28
              Dowiedzieli sie na przyklad ze Polska lezy w Europie:)
              Troche o histori Polski w XX wieku

              > Z TV w USA czy w Polsce?
              ?
              Pisalem o Fox i CNN
              • marmaja Re: Telewizja w USA 04.04.05, 16:56
                Super....

                Szkoda, ze nie mieli okazji pooglądac w oryginale naszej rodzimej TV, bo może
                ich pytania (np. dlaczego przy wolności wyboru w każdej sferze życia na
                wszystkich 5 kanałach TVN jest nadawane to samo) spowodowałyby odrobinę
                otrzeźwienia i zejście na Ziemię. Czy rzeczywiście nadawanie na jednym z
                kanałów filmów rodzinnych czy o tematyce neutralnej, ale pozwlajacej na chwile
                refleksji bądz zadumy nad zyciem doczesnym i stosunkami międzyludzkimi jest
                naprawdę takim ciosem w odczucia katolików? Czy zwielokrotnienie tych samych
                wiadomości powoduje, że ból jest mniejszy, bo podzielony na kanały? Czy gdyby
                tylko jeden program nadawał stale specjalne wiadomości to nie odczuwalibyśmy
                tego co teraz?

                Może z powodu rezygnacji z nadawania bloków reklamowych TV nie stać już na inne
                programy dla "ludzi zyjących dalej".
                • marmaja Re: Telewizja w USA 04.04.05, 17:03
                  uzupełnienie: 3 kanałów TVP oraz 3 Polsatu w sumie 11 kanałów. Wystarczyłby
                  jeden dla każdej stacji...
                • amerykanin09 Re: Telewizja w USA 04.04.05, 17:23
                  Niestety nie mam dostepu do polskich kanalow, dlatego nie wiem jak to wygladalo
                  w Polsce.
                  Jak juz wczesnij napisalem dwie najwieksze stacjie poswiecily 99% swego czasu w
                  niedziele tematowi papierza i kosciola. Musze przyznac ze ja osobiscie
                  spedzilem kilka godzin wczoraj ogladajac nadawane przez nich programy.
                  I moim zdaniem byly one calkiem interesujace i ksztalcace. Ciekawa byla, moim
                  zdaniem, wypowiedz jakiegos Zyda ze papiez byl jednym z 36 „sprawiedliwych”
                  Ale oprocz tego inne kanaly kontynuowaly normalne programy. Trzeba jednak wziac
                  pod uwage ze katolicy w USA stanowia tylko ok 25% spoleczenstwa.
                  Moze troche przesadzili w Polsce ale czy kilka dni bez innych wiadomosci nie
                  jest chyba az taka duza tragedia.
                  Poza tym decyzjie w sprawie tematyki w telewizji podjeli chyba raczej
                  specjalisci od marketingu a nie religijni dewoci.
                  • zeet Jaka tragedia? Kilka dni bez wiadomości to radość. 04.04.05, 21:40
                    A jak komuś brakuje filmów do jest przecież DVD i video i można w tej
                    dziedzinie odrobić zaległości. Reasumując kilka dni a nawet dłużej bez
                    wiadomości i oglądania mord polskich polityków to ulga.
                  • xjkw Re: Telewizja w USA 04.04.05, 21:49
                    > Niestety nie mam dostepu do polskich kanalow, dlatego nie wiem jak to wygladalo
                    > w Polsce.

                    Mam wrazenie, ze przypomina to troche to co dzialo sie w USA 11 wrzesnia 2001.
                    Na wszystkich kanalach to samo. Nawet na Shopping Network.

                    Czy polskie kanaly prywatne tez przestaly nadawac reklamy?
                  • kobusowaty Re: Telewizja w USA 05.04.05, 22:43
                    amerykanin napisał:
                    Poza tym decyzjie w sprawie tematyki w telewizji podjeli chyba raczej
                    > specjalisci od marketingu a nie religijni dewoci.

                    Czasami odnoszę wrażenie oglądając naszą tv, że to jedno i to samo.
                    • zbychuk Re: Telewizja w USA 06.04.05, 05:37
                      Nie zapominaj, ze (poza TVP) wszystkie stacje sa prywatne i maja prawo nadawac
                      co chca (o ile nie narusza to prawa). I uwierz mi, ze w takich instytucjach
                      specjalisci od marketingu kieruja sie wylacznie tym co ludzie chca ogladac, bo
                      od tego zaleza ich zarobki. Wiec zaakceptuj, ze w tym czasie istotna wiekszosc
                      ludzi *chciala* ogladac programy o Papiezu i Ty jestes w mniejszosci. W takiej
                      mniejszosci, ze puntu widzenia marketingu nie oplacalo sie dla Ciebie i Tobie
                      podobnych zmienianie programu.
          • 2560a Re: Telewizja w USA 05.04.05, 16:39
            Przyznam sie , ze jestem zaskoczony tym jak wiele czasu poswieca telewizja a
            szcegolnie CNN papiezowi. Tym bardziej mnie to dziwi, ze CNN jest stacja
            calkowicie zydowska ,przynajmniej prowadzacy, od L. Kinga poczynajac, przyznaja
            sie do jednego , wspolnego wyznania. Nawet wybaczam CNN udowadnianie jak
            wielkim milosnikiem Zydow byl JP2, nawet wybaczam przekrecanie historii i
            faktow raczej z braku zrozumienia niz uczynienia czegos zlego.Prawda jest , ze
            wielu ludzi w Stanach i Kanadzie ma mozliwosc po raz pierwszy dowiedziec sie
            czegos o papiezu. To nie zart. Po raz pierwszy , bo to nam Polakom wydaje sie
            wszyscy wiedza wszystko o JP2.W spoleczenstwach gdzie glowna religia jest
            szoping JP2 nie jest osoba znaczaca ani interesujaca. Co innego jakis ksiadz
            ktory molestowal , o to jest interesujace. Ale modlacy sie papiez...Mieszkam w
            okolicy gdzie emigrantow prawie nie ma , wiec kazdy obcy jest tutaj bardziej
            widoczny. W ostatnich dniach wielu miejscowych dzielilo sie ze
            mna "rewelacjami" o polskim papiezu!.
            Wracajac do TV, jedynym polskim oknem na swiat jest dla mnie TVPolonia i musze
            to wyznac publicznie, ze kiedy ogloszono smierc JP2, to co serwowano mi w tym
            programie bylo ponizej wszelkiego poziomo. Jakichs dwoch kretynow, jeden w
            Warszawie drugi w Watykanie ,przescigalo sie w komentarzach typu aaaayyyyaaa ,
            albo eeeeyyyyyyaaaa. Papiez umieral kilka dni, nie bylo czasu na przygotowanie
            sie? Albo inteligentne pytanie do goscia w studiu" Co bylo wazniejsze: wybor
            Karola Wojtyly czy smierc Karola Wojtyly"?
      • marmaja Re: Telewizja w USA 04.04.05, 16:09
        Wiadomości przekazywane były rzeczowo i bez zbędnego zadęcia czy szlochów. Z
        poszanowaniem chwili i człowieka. W naszej telewizji niestety nie ma
        obiektywizmu. Zbyt duzo tutaj "bliskich przyjaciół" papieża i przepychanki
        miast - gdzie więcej osób opłakuje i czyja strata jest większa - zapatrzonego w
        siebie Krakowa czy wszystko wiedzącej Warszawy.
        • forgotten_realms Plusy ostatnich dni 04.04.05, 16:24
          Od kilku dni nie ma w mediach robactwa - politycznego robactwa. Żaden Janik,
          Rokita, Kaczyński, etc. nie zaszczekał. Przez kilka dni nic nie słychać o tym
          kto jest be", a kto jest "cacy". Innymi słowy nie ma naszej kochanej polityki,
          nie ma kolejnego plenum sejmowego z renatką b i gwiazdą big brothera
          sebastiankiem f.
          No i znikneło marketingowo - reklamowe gó... Przez kilka dni nie jesteśmy
          uświadamiani o naszych niezaspokojonych (rzekomo) potrzebach.
          Niestety już wkrótce polityczne gnidy i informacyjne ekstrementy ponownie będą
          na topie, a ludożerka krzyknie "dajcie nam chleba i igrzysk".
          • kobusowaty Re: Plusy ostatnich dni 05.04.05, 22:52
            forgotten_realms napisał:

            > Od kilku dni nie ma w mediach robactwa - politycznego robactwa. Żaden Janik,
            > Rokita, Kaczyński, etc. nie zaszczekał. Przez kilka dni nic nie słychać o tym
            > kto jest be", a kto jest "cacy". Innymi słowy nie ma naszej kochanej polityki,
            > nie ma kolejnego plenum sejmowego z renatką b i gwiazdą big brothera
            > sebastiankiem f.
            > No i znikneło marketingowo - reklamowe gó... Przez kilka dni nie jesteśmy

            > uświadamiani o naszych niezaspokojonych (rzekomo) potrzebach.
            > Niestety już wkrótce polityczne gnidy i informacyjne ekstrementy ponownie będą
            > na topie, a ludożerka krzyknie "dajcie nam chleba i igrzysk".

            Nie narzekaj.Są przecież programy dla ciebie,np. Plebania, Ziarno, Anioł Pański jest z tobą co południe, słowo na niedzielę,poniedziałek, wtorek itd, msze co niedziela, wywiady lub relacjje z życia KK niemal w każdych wiadomościach.
    • jonnek Re: Temat kontorwersyjny, ostrzegam na wstępie 05.04.05, 17:41
      amerykanin09 napisał:

      > Niestety nie mam dostepu do polskich kanalow, dlatego nie wiem jak to
      > wygladalo w Polsce.
      > Jak juz wczesnij napisalem dwie najwieksze stacjie poswiecily 99% swego czasu
      > w niedziele tematowi papierza i kosciola.

      Już wyjaśniam, bo niektórzy mogliby pomyśleć, że mam coś przeciwko mediom
      podającym wiadomość o śmierci papieża, pogrzebie itd. Ale w Polsce wyglądało to
      tak, że już w piątek wieczorem wszystkie stacje przerwały nadawanie programu i
      zaczęły puszczać informacje o tym, że papież jest umierający. Tak puszczali już
      do końca dnia (co było w nocy nie wiem, bo spałem). Jak wiemy, papież jednak
      nie umarł tej nocy. Więc ciągnęli tak następnego dnia od rana. W końcu umarł i
      wtedy zaczęły iść wszelkie możliwe ujęcia papieża, msze, rozmowy o nim itp. I
      tak jest do tej chwili. Na wszystkich stacjach przez 24h/dobę. Teraz nikt nie
      odważy się tego przedrwać aż do piątku, do pogrzebu.


      > Musze przyznac ze ja osobiscie
      > spedzilem kilka godzin wczoraj ogladajac nadawane przez nich programy.
      > I moim zdaniem byly one calkiem interesujace i ksztalcace.

      Ktoś tu już komentował, że na Polonii pokazywali głupstwa, ale tak było na
      wszystkich programach. To nie jest tak, że idą jakieś sensowne informacje,
      biografia papieża, jego dokonania czy jakaś dyskusja o nich. Jedna ze scenek
      jakie oglądałem to prowadzący program facet, wzdychający ciężko, a obok niego
      jakiś inny, popłakujący i bełkocący zupełne nonsensy w rodzaju, że papież tak
      naprawdę nie umarł. Nawet mnie to zainteresowało, ale sprawdziłem, że jednak
      chyba umarł naprawdę.

      > Ale oprocz tego inne kanaly kontynuowaly normalne programy. Trzeba jednak
      > wziać pod uwage ze katolicy w USA stanowia tylko ok 25% spoleczenstwa.
      > Moze troche przesadzili w Polsce ale czy kilka dni bez innych wiadomosci nie
      > jest chyba az taka duza tragedia.

      To co ty opisujesz, to jest normalne zainteresowanie mediów newsem, w końcu
      media z tego żyją. Ja też uważałbym za zupełnie normalne, gdyby każda stacja w
      Polsce przeznaczyła jeden program na pokazywanie informacji o papieżu - choćby
      przez tydzień. A gdyby pokazali jego przemówienia z różnych okazji czy zaczęli
      na antenie czytać jego encykliki, to może sam z ciekawości bym coś obejrzał.
      Ale tu w kółko płacz, msze , czuwania, świece... Zero treści.

      > Poza tym decyzjie w sprawie tematyki w telewizji podjeli chyba raczej
      > specjalisci od marketingu a nie religijni dewoci.

      No właśnie i to jest przerażające, że zapotrzebowanie jest tylko na gesty i
      przeżycia. Po co się brukać myśleniem.
      A co do tej fachowości, to myślę, że się jednak w dużej mierze mylisz. To co
      się dzieje to nie tyle wyczucie rynku, ile czucie atmosfery i strach, że się
      będzie tą czarną owcą, co pokaże coś innego albo za prędko skończy żałobę. W
      tym kraju jest teraz taka psychoza, że każdy kto nie płacze publicznie nad
      papieżem uznawany jest za niepolaka i zaprzańca. Co zresztą widać na tym forum.
      Pozdrawiam
    • poszukujaca Re: Temat kontorwersyjny, ostrzegam na wstępie 05.04.05, 17:57
      Zastanówmy się przez moment, jak te wszystkie dni wyglądałyby bez szczegółowych
      relacji? Każdy z nas chciał wiedzieć na bieżąco co się dzieje z Ojcem Świętym,
      jakie ma szanse na wyzdrowienie itp. Prawdą jest, że bez publiczności media nie
      znaczyłyby nic, druga strona medalu to jednak fakt, iż są one nam potrzebne. Z
      reguły sama używam określenia "chieny" w stosunku do dziennikarzy. Tym razem
      jednak jestem im wdzięczna, że dali z siebie tak dużo, abym miała informacje na
      bieżąco. Nie zaprzeczam, były stacje, które wkurzały mnie tak bardzo, że
      przełączałam szybko kanały, ale przez te kilka dni widziałam też twarze
      dziennikarzy, którzy relacjonowali wydarzenia łykając przy tym łzy. To kolejny
      fenomen Ojca Świętego, telewizja z "ludzką twarzą". Z pewnością nie zabrakło w
      tym wszystkim pozorowanych postaw, potrzeby szukania sensacji, gdzie tylko się
      da i znamion "spektaklu" jak to nazwałeś. Pobożność na pokaz była i będzie, bo
      żyjemy w kraju, w którym "nie wypada nie wierzyć, nie praktykować itp." Sądząc
      jednak po reakcji ludzi na śmierć Jana Pawła II, wielu dopiero teraz ten fakt
      oraz sposób, w jaki Papież umierał, zmusiły do zastanowienia nad własnym
      życiem. Sama zaobserwowałam parę dziwnych zjawisk wokół siebie. Czy te zmiany
      będą trwałe? Tego nikt nie wie, ale faktem jest to, że jakaś inna melodia w
      sercach ludzkich zagrała:)
      Co do wyznaniowości telewizji, to nie sądzę, aby trzeba było się tego
      obawiać. Ojcieć Święty był szanowany jako nieprzeciętna osobowość zarówno przez
      wierzących, jak i resztę. Po prostu Człowiek... Tego chyba nie chcesz tutaj
      zakwestionować?
      • jonnek Re: Temat kontorwersyjny, ostrzegam na wstępie 05.04.05, 18:12
        poszukujaca napisała:

        > Ojcieć Święty był szanowany jako nieprzeciętna osobowość zarówno przez
        > wierzących, jak i resztę. Po prostu Człowiek... Tego chyba nie chcesz tutaj
        > zakwestionować?

        No właśnie, znów mały szantażyk. A jeśli chcę to co? - Zaraz mi post wytną.
        Nie wiem też czy robisz to świadomie, ale powtarzasz słowa Piłata o
        Jezusie: "Oto człowiek". Czyżby dla ciebie papież był osobą równą Jezusowi?
        Zadam ci pewne pytanie, które nurtuje mnie od kilku dni, od kiedy słyszę, że
        umarł największy autorytet naszych czasów, ostatnia osoba ciesząca się
        zaufaniem itepe.
        Gdyby te 27 lat temu nie wybrali kardynała Wojtyły na papieża (co przecież było
        całkiem możliwe), to czy byłby dzisiaj największym autorytetem choćby dla
        Polaków? Czy byłby tylko jednym z hierarchów, jak Macharski czy Życinski, może
        trochę bardziej sympatycznym od innych?
        Czy te tłumy pchałyby się tak do Krakowa jak pchały się do Watykanu?
        Czy Wałęsa i inni "ładowaliby sobie baterie" przez krótkie rozmowy z kard.
        Wojtyłą?
        Śmiem wątpić - dlatego wątpię też w szczerość tego powszechnego wybuchu żalu,
        jaki dziś obserwujemy.
        • edka05 Re: Temat kontorwersyjny, ostrzegam na wstępie 05.04.05, 18:40
          Twoje gdybanie mija się z celem, bo właśnie będąc Papieżem JP II zrobił
          najwięcej, bo więcej mógł, niż gdyby był kardynałem . Żył w innym świecie, mógł
          spojrzeć na komunistyczną Polskę z dystansu, bez bezpieki na głowie. Na Papieża
          sam siebie nie wybrał, z jakiegoś powodu Go wybrali i przez te wszystkie lata
          udowodnił, że mieli rację.
          • misae Re: Temat kontorwersyjny, ostrzegam na wstępie 05.04.05, 18:46
            bo jonnek, jest slepy, gluchy, nie rusza szarych komorek bo po co i do tego
            jest z siebie bardzo dumny, ot co

            mozna byloby podyskutowac na jakis konkretny zarzut, a tak gdy widze pytanie:
            co papiez wlasciwie zrobil dla ludzkosci, to tylko zalamuje rece

            pa pa
            • edka05 Re: Temat kontorwersyjny, ostrzegam na wstępie 05.04.05, 18:54
              no tak... bardzo dumny, a na około sami, cytuję "utuleni w żalu prostacy"
              • misae Re: Temat kontorwersyjny, ostrzegam na wstępie 05.04.05, 18:58
                edka, szkoda gadac
              • kobusowaty Re: Temat kontorwersyjny, ostrzegam na wstępie 05.04.05, 23:02
                edka05 napisała:

                a na około sami, cytuję "utuleni w żalu prostacy"

                Właśnie.
              • jonnek Re: Temat kontorwersyjny 06.04.05, 00:44
                edka05 napisała:

                > no tak... bardzo dumny, a na około sami, cytuję "utuleni w żalu prostacy"

                Nie, nie cytujesz. I zdaje się, że w ogóle nie jesteś w stanie zrozumieć tego
                co piszę. Co zresztą tylko potwierdza moją tezę, a także tę którą powyżej
                przytoczyłaś.
          • jonnek Re: Temat kontorwersyjny 06.04.05, 00:36
            edka05 napisała:

            > Twoje gdybanie mija się z celem, bo właśnie będąc Papieżem JP II zrobił
            > najwięcej, bo więcej mógł, niż gdyby był kardynałem .

            Widzę, że muszę jak chłop krowie na roli: Czy w tej chwili "cała Polska"
            opłakuje jakiegoś abstrakcyjnego papieża? Nie, wszyscy się wzruszają papieżem-
            Polakiem, JP2, Karolem Wojtyłą. Zresztą ich żal byłby pozbawiony treści, gdyby
            po prostu chodziło o to, że tron papieski został opróżniony, a nie o
            konkretnego człowieka.
            Moje pytanie dotyczyło nie tego, co ten człowiek zrobił jako papież - o tym
            można by tez dyskutować - ale czy byłby kimś innym, gdyby papieżem nie został
            wybrany. Moim zdaniem nie i nie jest to spekulacja. Byłby tym samym ciepłym,
            sympatycznym człowiekiem, bedąc po prostu arcybiskupem Krakowa. Ale wtedy jego
            śmierć obeszła by tylko garstkę ludzi, dostałby kilka nekrologów na drugiej
            stronie "Wyborczej", może nawet całą stronę. Nikt nie obwieszłby w całej Polsce
            domów flagami papieskimiani narodowymi.
            Czym się więc różni kardynał Wojtyła od Jana Pwła II? Dlaczego za tym drugim
            płaczą takie tłumy? Jak wykazałem powyżej, wcale nie chodzi o człowieka, tylko
            o jego urząd, o to, że w Watykanie i na świecie docenili Polaka a to nadyma
            naszą dumę narodową.
            Innymi słowy cały ten hałas jest nie nad zmarłym w Watykanie człowiekiem, ale
            nad naszymi narodowymi kompleksami, a ten płacz jest płaczem żalu nad tym,
            ktonas będzie teraz reprezentował na świecie. Zwłaszcza jak Małysz przestał
            wygrywać.

            > Żył w innym świecie, mógł spojrzeć na komunistyczną Polskę z dystansu, bez
            > bezpieki na głowie. Na Papieża sam siebie nie wybrał, z jakiegoś powodu Go
            > wybrali i przez te wszystkie lata udowodnił, że mieli rację.

            Wybrali go bo taki był układ sił na konklawe, a ztym, że wybrali dobrze też się
            zgadzam i nie o tym mówię. W ogóle, jeśli tego nie zauważyłaś, nigdzie nie
            mówię nic o papieżu, tylko o reakcji tłumów i ich kulawych przewodników.



            • monhen Re: Temat kontorwersyjny 06.04.05, 02:22
              brawo jonnek. z ust mi wyjales. oplakujemy wlasne kompleksy a mamy nad czym
              plakac. znow rozmywa sie nasza iluzja "narodu wybranego" a to boli
              • wisteria Re: Temat kontorwersyjny 06.04.05, 17:23
                Dziekuje za pomoc w poukladaniu sobie w glowie. Tego wlasnie mi brakowalo.
                To co obserwuje maluje mi sie jako zal nad utrata czegos co Polacy, ci
                romantyczni, upatrywali w Papiezu. Jaki tek kraj jest wazny dla swiata, i jaki
                niedoceniony. A teraz niech zobaczy (swiat) co stracil.
            • zbychuk Re: Temat kontorwersyjny 06.04.05, 05:54
              No to sie zglasza kolejna 'krowa' ( raczej byk, bo plec nie ta :))
              Popelniasz blad logiczny - nie daje sie oddzielic czlowieka od jego miejsca w
              swiecie. Jesli tak rozumujesz, to dlaczego zakladasz, ze Karol Wojtyla bylby
              kardynalem, czy biskupem. Na to miejsce tez Go wybrano. Wiec moze, co by bylo
              jakby p. Karol Wojtyla nie zostal w ogole nigdzie wybrany i bylby gdzies tam
              ksiedzem ( to byl juz Jego wybor). Pewnie nikt by nie zauwazyl Jego smierci -
              tutaj masz racje, ale to by nie zmniejszylo Jego wielkosci (jako czlowieka),
              tylko ludzie nie mieliby szansy Go poznac.
              • olek13 Re: Temat kontorwersyjny 06.04.05, 08:12
                > Popelniasz blad logiczny - nie daje sie oddzielic czlowieka od jego miejsca w
                > swiecie.
                Może niektórzy tak uważają. Ale ja nie jestem moim zawodem, moim stanowiskiem
                pracy, moja rolą społeczną i rodzinną itp.
                Chcesz - to identyfikuj się ze swymi rolami. Ja zaś wiem, że mogę sobie przyjąć
                dowolną rolę, jaką zechcę. Jestem twórcą swojej roli, a nie na odwrót.
                Zaś uznanie człowieka w oczach innych - to też tylko przejaw ROLI osoby
                sławnej i uznanej. Czy naprawdę człowiek uwielbiany przez tłumy jest kimś
                lepszym od innych?
                • meerkat1 CUIUS RELIGIO-EIUS MEDIO!;-))))))))) n/t 06.04.05, 08:39
            • echtom Re: Temat kontorwersyjny 06.04.05, 10:33
              Cieszę się, że zwróciłeś uwagę na analogię odbioru Jana Pawła II i Małysza w
              naszym kraju. Obaj są traktowani jako eksportowe dobro narodowe i pozwalają
              biernym, niesamodzielnym ludziom zapomnieć o beznadziejnej dla nich
              rzeczywistości. Jak inaczej zrozumieć te lamenty: "I co my teraz bez niego
              zrobimy?" Jak to co? Przecież życie będzie toczyć się dalej, przyjdą kolejni
              papieże i w życiu 99 % społeczeństwa nie zmieni się nic, a jeśli tak, nie
              będzie miało żadnego związku z tym, kto aktualnie zasiada na stolicy Piotrowej.
              Rozumiem i podzielam dumę z osiągnięć wielkiego rodaka, ale podczepianie się
              pod czyjeś sukcesy i traktowanie ich jako substytutu własnych (których brak)
              jest żałosne.
        • poszukujaca Re: Temat kontorwersyjny, ostrzegam na wstępie 06.04.05, 15:21
          Chętnie odpowiem na Twoje pytanie. Przede wszystkim nie szantażyk, ale pytanie
          wynikające z faktu, iż nie określiłeś swego stanowiska w tym względzie. Jest
          ono natomiast punktem wyjściowym w Twoim toku rozumowania. Masz prawo do
          własnego zdania i dla Ciebie Ojciec Święty nie musi być autorytetem, nie można
          jednak nie zauważyć, że dla wielu był i będzie. Moje rozważania na ten temat
          miały więc na celu stwierdzenie jedynie faktu, że nikt, chociażby nie wiem jak
          się starał, nie jest w stanie go zakwestionować, bo nie ma takiej możliwości.
          Samo określenie "Człowiek" przez duże "C" jest często używane w stosunku do
          osób, które są tak postrzegane w swoim środowisku i z tego powodu otaczane
          szczególnym szacunkiem. Nie ma więc nic wspólnego ze słowami Piłata, które
          szczerze mówiąc nigdy nie utrwaliły się w mojej głowie z prostej przyczyny, nie
          jestem osobą praktykującą.
          Nie wiem "co by było gdyby" i tego chyba nie wie nikt. Wiem jednak, że sam
          fakt wyboru na papieża nie daje gwarancji na "wielkość, autorytet" itp.
          Świadczy o tym chociażby to, że poprzednicy Jana Pawła II odchodzili, można
          powiedzieć "nieco ciszej". Czyżby ich papiestwo samo w sobie znaczyło mniej?
          Może jednak liczy się treść jaką dany papież wypełni swój pontyfikat?
          Jeszcze jedno zdanie na temat reakcji "tłumów i ich kulawych przewodników".
          "Innymi słowy cały ten hałas jest nie nad zmarłym w Watykanie człowiekiem,
          ale nad naszymi narodowymi kompleksami, a ten płacz jest płaczem żalu nad tym,
          ktonas będzie teraz reprezentował na świecie. Zwłaszcza jak Małysz przestał
          wygrywać".
          Nie wiem co się dzieje w środku każdego człowieka opłakującego Papieża i tak
          samo jak Ciebie, drażni mnie buta narodowa charakterystyczna dla wielu
          wypowiedzi, prześciganie się w tym, kto pierwszy poda sensacyjną informację
          (mam tutaj na myśli media). Jednakże generalizowanie i ocenianie wszystkich
          jedną miarą jest z pewnością krzywdzące. Czuj sobie co chcesz, ale nie odbieraj
          innym prawa do żalu i łez.
          A tak z ciekawości... Dlaczego Ciebie ten fakt tak bardzo poruszył?
          Czyżbyś uważał, że pozostałeś jedynym na tej ziemi szczerze i bez obłudy
          postępującym człowiekiem?
          • jonnek Re: Temat kontorwersyjny 06.04.05, 16:15
            poszukujaca napisała:

            > Chętnie odpowiem na Twoje pytanie. Przede wszystkim nie szantażyk, ale
            > pytanie wynikające z faktu, iż nie określiłeś swego stanowiska w tym
            względzie.

            Moje stanowisko jest dość obojętne - tzn. widzę to, że papież miał sympatyczną
            osobowość, ale na mnie to nie działa bo równoważy się z innymi aspektami jego
            działania, które odbieram negatywnie. Tak więc całościowo plasuje się gdzies w
            sferze neutralnej, choć ze wskazaniem na minus.

            > Samo określenie "Człowiek" przez duże "C" jest często używane w stosunku do
            > osób, które są tak postrzegane w swoim środowisku i z tego powodu otaczane
            > szczególnym szacunkiem. Nie ma więc nic wspólnego ze słowami Piłata, które
            > szczerze mówiąc nigdy nie utrwaliły się w mojej głowie z prostej przyczyny,
            nie jestem osobą praktykującą.

            OK, przyjmuję wyjaśnienie, ale w telewizji widziałem jakiegoś głąba który
            tłumaczył, że papież ucieleśniał Chrystusa, a znajomi podrzucają mi inne
            kwiatki, więc jestem nieco uprzedzony.

            > poprzednicy Jana Pawła II odchodzili, można
            > powiedzieć "nieco ciszej". Czyżby ich papiestwo samo w sobie znaczyło mniej?
            > Może jednak liczy się treść jaką dany papież wypełni swój pontyfikat?

            No nie, tutaj mnie trochę rozśmieszasz. Ja również nie jestem specjalista od
            papieży, ale choćby ci, którzy przeprowadzili Sobór Watykański II wnieśli o
            niebo większy wkład w kościół rzymskokatolicki niż JP2. Ale oni nie byli
            polakami, więc ich śmierć nie obeszła w Polsce psa z kulawą nogą. No, moze
            kilku specjalistów i hierarchów.
            Ten papież po prostu lubił duzo jeździć i się uśmiechać, pozwalał wkładać na
            siebie dziwne stroje - jak to zresztą przypomina teraz telewizja - i opowiadał
            publicznie kiepskie dowcipy. I za to go kochaja tłumy - przede wszystkim
            Polaków.

            > A tak z ciekawości... Dlaczego Ciebie ten fakt tak bardzo poruszył?
            > Czyżbyś uważał, że pozostałeś jedynym na tej ziemi szczerze i bez obłudy
            > postępującym człowiekiem?

            Bron Boże - po prostu denerwuje mnie, że nie mogę spokojnie pooglądać
            telewizji. Poza tym chyba czuję się osamotniony w tym zgiełku i chcę bronić
            mojego prawa do nieodczuwania tak jak "wszyscy".
            Zresztą chyba nie tylko ja tak czuję. Własnie rozmawiałem ze znajomym, który
            podpadł w pracy szefostwu bo nie wykazał się wystarczającym przejęciem i nie
            poszedł razem z innymi na mszę za papieża (a jest ateistą). Po rozmowie ze mną
            poczuł się raźniej, że jest nas choć dwóch przeciw 38 milionom.
            • edes Re: Temat kontorwersyjny 06.04.05, 17:14
              Trzech - jest nas conajmniej trzech.
            • poszukujaca Re: Temat kontorwersyjny 07.04.05, 12:33

              > OK, przyjmuję wyjaśnienie, ale w telewizji widziałem jakiegoś głąba który
              > tłumaczył, że papież ucieleśniał Chrystusa, a znajomi podrzucają mi inne
              > kwiatki, więc jestem nieco uprzedzony.

              Patrząc na to wszystko bez emocji, okiem obserwatora, to nie ma w tym nic
              dziwnego. Postępowanie Papieża i pewne sytuacje z tym związane są analogiczne.
              Jeżeli ktoś chce w to wierzyć to chyba nie ma w tym nic złego?
              >
              > > poprzednicy Jana Pawła II odchodzili, można
              > > powiedzieć "nieco ciszej". Czyżby ich papiestwo samo w sobie znaczyło mni
              > ej?
              > > Może jednak liczy się treść jaką dany papież wypełni swój pontyfikat?
              >
              > No nie, tutaj mnie trochę rozśmieszasz. Ja również nie jestem specjalista od
              > papieży, ale choćby ci, którzy przeprowadzili Sobór Watykański II wnieśli o
              > niebo większy wkład w kościół rzymskokatolicki niż JP2. Ale oni nie byli
              > polakami, więc ich śmierć nie obeszła w Polsce psa z kulawą nogą. No, moze
              > kilku specjalistów i hierarchów.
              Z pewnością masz rację jeżeli chodzi o reakcję Polaków. Z drugiej strony
              jednak zastanawiam się, czy lepsze byłoby to, gdyby śmierć Jana Pawła II
              obeszła niewielu? Coś się w ludziach ruszyło. Być może nie jest to trwałe, bo
              przecież życie będzie toczyło się dalej, myślę jednak, że pomijając "pokazowe
              manifestacje" wydarzyło się coś pięknego.
              Nie ignoruję osiagnięć poprzedników Papieża, ale musisz przyznać, że jednak
              ich odejście nie spowodowało takiego poruszenia na całym świecie. To miałam na
              myśli pisząc "nieco ciszej".

              > Ten papież po prostu lubił duzo jeździć i się uśmiechać, pozwalał wkładać na
              > siebie dziwne stroje - jak to zresztą przypomina teraz telewizja - i
              opowiadał
              > publicznie kiepskie dowcipy. I za to go kochaja tłumy - przede wszystkim
              > Polaków.
              Pewnie lubił, do pewnego momentu mogło tak być. Zastanawiam się jednak, czy
              ktokolwiek lubi podróżować słaniając się na nogach, bo tak przecież wyglądały
              ostatnie pielgrzymki Papieża, podczas których uśmiechał się coraz rzadziej.
              Rodzaj poczucia humoru to natomiast rzecz osobistych upodobań każdego z nas. Ja
              np. nie lubię Jasia Fasoli, wydaje mi się wręcz żałosny. Są jednak tacy, którzy
              oglądając go pękają ze śmiechu.

              >
              > Bron Boże - po prostu denerwuje mnie, że nie mogę spokojnie pooglądać
              > telewizji. Poza tym chyba czuję się osamotniony w tym zgiełku i chcę bronić
              > mojego prawa do nieodczuwania tak jak "wszyscy".
              Zresztą chyba nie tylko ja tak czuję. Własnie rozmawiałem ze znajomym, który
              > podpadł w pracy szefostwu bo nie wykazał się wystarczającym przejęciem i nie
              > poszedł razem z innymi na mszę za papieża (a jest ateistą). Po rozmowie ze
              mną
              > poczuł się raźniej, że jest nas choć dwóch przeciw 38 milionom.

              Masz prawo inaczej to odczuwać, czy ktoś wymagał od Ciebie czegoś innego?
              Chyba rozumiem Twoje poczucie osamotnienia. Też czasami mam ochotę pooglądać w
              spokoju telewizję i często kończy się na tym, że przeskakuję z programu na
              program i zastanawiam się, czy tylko ja nie mogę w całej tej ofercie znaleźć
              niczego dla siebie. Obrzydły mi już zapowiedzi typu: "tylko jeden człowiek...",
              obrzydły geby i spory polityków, programy reality show, ci sami aktorzy grający
              we wszystkich serialach itp. To na co się skarżysz mam codziennie. Teraz,
              dzięki temu, że program jest nieco bardziej wyważony, bo pewnych rzeczy nie
              wypada emitować, nie muszę oglądać czyjegoś mózgu na ścianie, wijących się
              wokół rur panieniek, wygłupiajacych się w różnych programach tzw. "osób
              publicznych" chcących w ten sposób zdobyć jak najwiecej popularności.
              Jak więc widzisz problem jest nieco szerszy i nie dotyczy tylko ostatnich
              wydarzeń. Rozumiem rozgoryczenie Twojego kolegi. Nie znam jednak szczegółów,
              nie piszesz bowiem jak jego szefostwo zareagowało na decyzję, którą podjął.
    • mat25 Przesyt 06.04.05, 09:02
      Szczerze mówiąc jestem już zmęczony tym ciągłym szumem medialnym we wszystkich
      polskich stacjach telewizyjnych. Rozumiem, że śmierć papieża to Polaków bardzo
      ważne wydarzenie, ale nasze media ogłosiły stan wyjątkowy. Wczoraj nawet w
      informacjach sportowych nie usłyszałem niczego innego oprócz tego, że papież
      był wielkim sportowcem. Dobrze, że chociaż w prognozie pogody nie było twarzy
      papieża zamiast obrazków ze słoneczkiem. To żerowanie stacji telewizyjnych na
      śmierci papieża staje się już trochę żenujące. Od soboty minęło już trochę dni
      i możnaby było przecież nadawać jakieś specjalne wydanie wiadomości co godzinę.
      Natomiast wciskanie papieża wszędzie i do wszystkiego, granie na ludzkich
      uczuciach, wzmacnianie z premedytacją atmosfery żałoby i narodowej histerii to
      chwyty poniżej pasa.
      • kowalskijohn Re: Przesyt 06.04.05, 10:30
        Całkowicie się zgadzam z w/w opinią. Parę godzin można wytrzymać, bo papież
        zasługuje na nasz szacunek i oddanie mu czci po śmierci, ale zmuszanie ludzi do
        oglądania tego widowiska przez cały tydzień jest pomysłem fatalnym. Żałobę
        powinno nosić się w sercu i duchu, a nie na pokaz licytować się kto bardziej go
        kochał, w jakim mieście więcej ludzi cierpi i katować takimi obrazkami każdego
        wierzącego lub nie.

        Ciekawe ile osób które opwiadają teraz jak to cenią nauki papieża będą według
        nich postępować za rok czy dwa? Czy ludzie w Polsce wyrzekną się zła,
        kradzieży, łąpówek i wyzysku tak nagle jak za dotknięciem różdżczki? Czy lekarze
        oddadzą wszystkie podarki jakie dostali i pokajają się przed ołtarzem, czy
        fałszywi renciści prznają się do kradzieży i zwrócą zagrabione pieniądze, czy
        skłóceni politycy przebaczą sobie winy i żale, czy zaczną szanować prawo i nie
        będą się ponad nie wywyższać, czy policjanci oddadzą wszystkie pieniądze z
        łapówek-drogówek, czy urządnicy będą pracować rzetelnie i szybko bez wymuszania
        od petentów podarków i załączników do załatwianych spraw, czy ludzie przestaną
        używać środków antykoncepcyjnych bo przecież papież tego zabrania, czy
        właściciele sklepów, firm, spółek zaczną szanować swych pracowników i godziwie
        ich wynagradzać za pracę?
      • marmaja Re: Przesyt 06.04.05, 13:35
        Zastanawia mnie jeszcze jedna sprawa:
        dzień pogrzebu jest w Polsce dniem wolnym od pracy, po to aby nasze
        społeczeństwo mogło przebyć z Ojcem Swiętym jego ostatnią podróż.
        Normalnie do pogrzebu przygotowujemy się - m.in.:
        - ubiorem zaznaczamy szczególność tego wydarzenia,
        - przyjmujemy sposób zachowania, który oddaje powagę chwili i szacunek dla
        zmarłego
        - skupiamy się wyłącznie na tym wydarzeniu (obecność na cmentarzu)

        Czy oglądanie uroczystości pogrzebowych:

        - w wygodnym, domowym fotelu lub na sofie/wersalce/kanapie (czy jak tam kto
        sobie nazywa)
        - z kawą/herbatą na stoliku (przeciętny Polak raczej nie odmówi sobie)
        - w raczej swobodnej pozycji siedzącej lub półleżącej (trudno podejrzewać, że
        większość uczestników/oglądaczy zachowa sztywną wyprostowaną postawę)
        - oraz w stroju tzw. codziennym

        jest rzeczywiście adekwatne do powstałego narodowego zamieszania?

        Kościoły nie posiadają telebimów, a zebranie się w kościele w celu wysłuchania
        pogrzebu z radia chyba nie jest tym rozwiązaniem, o które tak "demokratyczna
        większość" walczyła i dla którego kanały TV już grzeją kable.

        Nie wszyscy pomieszczą się również na krakowskich Błoniach.....
    • skr00898 Re: Temat kontorwersyjny, ostrzegam na wstępie 06.04.05, 09:09
      Niestety mozna sie tylko zgodzic z Panska/Pani opinia. Ale osobiscie nie
      krytykuje mediow bo one funduja nam to co my sami chcemy ogladac.
      Szkoda rowniez ze musi Pan/Pani ostrzegac nas ze temat jest kontrowersyjny.
      Czyz jestesmy juz tak nadwrazliwi, ze nie mozna waryzic slowa krytyki?
    • d_cja Re: Temat kontorwersyjny, ostrzegam na wstępie 06.04.05, 11:20
      Pokój jego duszy!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka