macek76 04.04.05, 11:29 Jako jedyni nie popłynęli na fali ogólnonarodowej histerii po śmierci wiadomo kogo. Szacunek Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
u-boot_88 "Kwestia smaku" 04.04.05, 11:52 To już jest kwestia obyczajów. Skoro np. prezydent Bush ruszył sie i powiedzial pare zdań, to tym bardziej o. dyrektor mógł ruszyć swoją katabasowską d... i coś powiedzieć. W końcu zmarł jego szef. Odpowiedz Link Zgłoś
jurek1113 Re: "Kwestia smaku" 04.04.05, 11:54 A na Kwasniewskiego kochajacy naszego umilowanego Ojca Sw. rzucili sie, ze za slabo sie wzruszyl i ze byl zdawkowy. Odpowiedz Link Zgłoś
macek76 Re: "Kwestia smaku" 04.04.05, 12:01 ale Ojciec Dyrektor i JP II raczej za sobą nie przepadali. Poza tym skoro szefa już nie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
u-boot_88 Re: "Kwestia smaku" 04.04.05, 12:04 Powtarzam, to kwestia kultury osobistej. A Rydzol niech lepiej powie, gdzie kasa na "ratowanie Stoczni Gdańskiej". Odpowiedz Link Zgłoś
stan.borys Re: "Kwestia smaku" 04.04.05, 13:35 u-boot_88 napisał: > Powtarzam, to kwestia kultury osobistej. A Rydzol niech lepiej powie, gdzie > kasa na "ratowanie Stoczni Gdańskiej". Fakt. Ale też już mam dosyć tego festiwalu. Odpowiedz Link Zgłoś