Dodaj do ulubionych

DO ADMINOW!!!! Skasowac watek o chinskich bazach!!

31.08.05, 22:40
To bzdurny tytul sugerujacy ze chodzi o bazy wojskowe podczas gdy meritum
tego artykulu jest po prostu wspolpraca gospodarcza czyli HANDEL!!!!
A wspolpraca wojskowa to np. sprzedawanie broni polskiej do Chin.....

Pozdrownienia z Shanghai
Obserwuj wątek
    • i_love_china Ale Polska jak zwykle TOTALNIE GLUPIA!!!! 31.08.05, 22:42
      W czasach gdy wszyscy wspolpracuja z Chinami jedna Polska tego nie robi.
      Kwach jezdzi sobie po Azji, odwiedza mocarstwa typu Brunei natomiast do Chin po
      drodze nie wstapi.
      Polacy przegapiacie OGROMNA SZANSE NA ROZWOJ!!!!
      No ale w tym katolandzie najwazniejsza kwestia jest to ze Chiny zwa sie ludowe
      a wiec to be.....
      • i_love_china Nie mam nic wspolnego z tym czubkiem.... 31.08.05, 22:44
        Zeby bylo jasne ja tez uwazam tego calego Ilasza czy jak mu tam za jakiegos
        czubka ale faktem jest ze Polska MUSI podjac wspolprace z Chinami.....
        • maaac Re: Nie mam nic wspolnego z tym czubkiem.... 01.09.05, 08:17
          czy to ze WSZYSCY współpracuja z jakimś krajem i robią na tym świetne interesy
          to oznacza ze naprawdę tak warto robić?
          Jak długo bedą się jeszcze niektóre kraje wstydzić za gospodarczą pomoc dla III
          Rzeszy, ZSRR, czy też Saddamowskiego Iraku? Chiny to co prawda nie to, ale czy
          aż tak wiele im brakuje?
          • kwak31 Re: Nie mam nic wspolnego z tym czubkiem.... 01.09.05, 09:10
            Tak, to oznacza, że warto to robić. Bo wszyscy na tym zarabiają i śmieją się z
            idiotów, którym się wydaje, że są tacy wspaniali, bo oni tego nie robią. Nie
            jest to kraj objęty embargiem ONZ czy UE, wręcz przeciwnie. Jeśli chcemy pouczać
            cały świat w kwestiach moralności, to musimy się najpierw zdecydowanie
            wzbogacić. Biednych wszyscy mają w dupie i nikt ich nie słucha - czemu biedny?
            Bo głupi.
            • maaac Re: Nie mam nic wspolnego z tym czubkiem.... 01.09.05, 11:39
              Ja tam już wolę być uczciwym biedakiem.
              Strasznie mnie bawi w takich momentach informacja o dziewięćdziesięcio kilku
              procentowym udziale Katolików/Chrześcijan w polskim społeczeństwie. Jak
              dochodzi do konkretnych spraw to procent ten gwałtownie maleje :)))))))))))))).
              • kwak31 Re: Nie mam nic wspolnego z tym czubkiem.... 01.09.05, 11:55
                Dobra, chcesz być biedny, to bądź - twój wybór. Ty jednak chcesz wybierać
                również za mnie i za innych. Nie obawiaj się, mimo handlu z Chinami na pewno
                znajdzie się jakiś sposób na pozostanie biednym.
                • maaac Re: Nie mam nic wspolnego z tym czubkiem.... 01.09.05, 13:08
                  No cóż jak dla ciebie pieniądze są ważniejsze niż honor...
                  To też Twój wybór i prosiłbym również o nie wybieranie za mnie i za innych.
                  Demokracja nam ukaże co dla ludzi jest ważniejsze - czy cenią ludzi honorowych
                  czy "przedsiębiorczych". Ja w każdym razie będe głosował na honorowych ;).
                  Nie obawiaj się, mimo braku handlu z Chinami znajdzie się inny sposób zeby
                  robiąc pieniądze się zeszmacić. ;)
                  • kwak31 Re: Nie mam nic wspolnego z tym czubkiem.... 01.09.05, 13:55
                    Patrzymy na to z innej perspektywy. Według mnie nie jest dyshonorem robić to, co
                    robią wszyscy, oczywiście pod warunkiem, że rzeczywiście wszyscy lub praktycznie
                    wszyscy. Jeśli wszyscy zaczną kraść, a mimo obiegowych opinii jeszcze bardzo do
                    tego daleko, to nie będzie to mogło być potępiane. Taka będzie norma. Być
                    normalnym nie jest niczym zdrożnym. Obecnie normą jest zarabianie na handlu z
                    Chinami i rozwijanie kontaktów z nimi. Unoszenie się honorem spowoduje tylko
                    tyle, że sami się wykluczymy z tego interesu.

                    Handlować z kimś nie znaczy popierać jego metod rządzenia i rozwiązywania
                    konfliktów. Musimy oddzielić kwestie Tybetu, praw człowieka i demokracji od
                    handlu. To są te kwestie, gdzie można się zeszmacić - patrz Google czy
                    Microsoft. Dawniej, kiedy ludzie nie byli tak strasznie cywilizowani jak są
                    teraz, kraje toczące ze sobą wojny bardzo dbały o ciągłość wzajemnych stosunków
                    handlowych. Czy to znaczy, że dopiero teraz wiemy, co to znaczy honor?

                    Stwierdzenie, że honor jest ważniejszy niż pieniądze jest bardzo celne, pod
                    jednym warunkiem: że ma się dużo pieniędzy. W przeciwnym wypadku jest odbierane
                    raczej jako śmieszne.
                    • maaac Re: Nie mam nic wspolnego z tym czubkiem.... 02.09.05, 09:52
                      Widzisz i to jest właśnie fundamentalna różnica światopoglądowa, która nas
                      dzieli.

                      Dla mnie złodziejstwo czy handel z kimś nazwijmy to "nieczystym" ZAWSZE bedzie
                      ujmą na honorze. Czasami człowiek może być naprawdę zmuszony okolicznościami
                      wyższego rzedu do jednego czy drugiego, ale zawsze powinien wiedzieć jak należy
                      taki czyn oceniać. Nie sądzę żeby nasza sytuacja była, aż tak krytyczna żeby
                      tylko handel z Chinami mógł ją poprawić.

                      Co do wojen. Dawne wojny były trochę inne. W tych czasach, w których mówisz
                      mimo walki handel pomiedzy państwami nie ustawał, wojna była głównie realizacją
                      zamierzeń królów, książąt, ogólnie panów feudalnych. Lud miał to wszystko
                      głęboko w d... Miasta zaś mogły bardzo prosto obronić się przed splądrowaniem i
                      rzezią wykupujac się haraczem lub ogłaszajac poddaństwo nowemu panu. Tak więc
                      na poziomie zwyklejszego ludu, nie "wielmożnych panów" zaangażowanych w
                      konflikt, handel mógł sobie dalej spokojnie przebiegać.

                      Współczesne wojny to co innego - bardzo często są skierowane na wyniszczenie
                      wszystkich ludzi przeciwnika - w takich warunkach wojna dotyczy bezpośrednio
                      KAŻDEGO obywatela zwaśnionych stron. Każdy moze być ofiarą, handel w takich
                      warunkach by był osobistym zagrożeniem każdego handlującego.

                      Zresztą same pojęcie honoru wtedy było bardziej podkreślane tylko w wewnatrz
                      poszczególnych warstw społecznych. Honor szlachty, mieszczaństwa i chłopstwa
                      zupełnie się nie pokrywał. Jedni o drugich raczej nie myśleli jako o ludziach
                      honorowych - w skali globalnej trudno więc porównywać tamte czasy do mniej
                      wiecej egalitarnych współczesnych.
    • kwak31 Re: DO ADMINOW!!!! Skasowac watek o chinskich baz 01.09.05, 09:12
      Czy byłbyś uprzejmy przetłumaczyć sygnaturkę? Graficznie wypada nieźle, a co znaczy?
      • i_love_china Tlumaczenie.... 01.09.05, 14:29
        Wszyscy jestesmy Chinczykami.
        Poswiecilbym swoje zycia dla Chin.
        • vice_versa i love common sense 02.09.05, 00:09
          i_love_china napisał:
          > Poswiecilbym swoje zycia dla Chin.

          Już całkiem niedługo będziesz mógł to swoje życie poświęcić. Chiny czeka
          wielkie trzęsienie ziemi. Poza tym to nie najmądrzej z Twojej strony pisać, że
          dla Chin zrezygnowałbyś z siebie. Po prostu puste słowa... Może po prostu
          pojedź tam i zastanów się jak pomóc tym ludziom, co?

          O katollandzie możesz pisać skoro Cię tak żółć zalewa, tylko inni będą wtedy
          pisać o żółtkach i Guanxi raniąc Twoje konfucjańskie uczucia...

          Twoje przywiązanie do "zwierzchności" która miałaby "usuwać wątki" jest jak
          rozumiem przejawem umiłowania cenzury jako elementu "chińskich praw człowieka".

          Na forum Gospodarka większość ludzi rozumie oczywiste fakty: Chiny tracą
          płynność wskutek wzrotu cen ropy, deprecjacji USD i związania juana z USD
          (również po "rewaluacji").

          Poza tym nadmiar miłości przesłania Ci ostrość widzenia, bo miłość jest ślepa,
          I_love_china, więc może więcej zrozumienia znajdziesz na jakimś forum
          romansowym.
        • nocnylot Re: Tlumaczenie.... 02.09.05, 01:19
          Niezle Ci pranie mozgu zrobili... Wspolczuje, choc zaskoczony nie jestem...
          nl
    • tk123 Re: DO ADMINOW!!!! Skasowac watek o chinskich baz 01.09.05, 23:18
      A czego się spodziewałeś po "Wybiórczej"? Manipulacja to ich specjalność.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka