Dodaj do ulubionych

Kiedy milczenie jest błotem

    • haen1950 Re: Kiedy milczenie jest błotem 07.09.05, 16:59
      Panie Adamie,
      Z całym szacunkiem, ale pamiętam jak sędziwy Małachowski kompletnie zgłupiał na
      starość. Czy chce Pan pójść w jego ślady?
      Z nowszych przykładów służę postacią pana posła Celińskiego.
    • aditer PO rulez! 07.09.05, 17:00
      Drogi Adamie,

      Piszesz:

      AM: Błoto przeznaczone dla Cimoszewicza spada dziś na jego oskarżycieli.
      - Nieprawda, moj kandydat Tusk na tym zyskał, po opłacało się i bylibyśmy
      głupcami, gdybyśmy tego nie wykorzystali

      AM: Bardzo chciałbym wiedzieć, co sądzą o tym liderzy partii politycznych i
      kandydaci na urząd prezydenta Rzeczypospolitej.
      - Nie dowiesz się! Z podobnego powodu nie preentujemy też naszego programu, bo
      do cholery jak inaczej przycągnąc do siebie np. wyborców Samoobrony?! A chyba
      warto, aby głos poszedł na PO niż SO, nawet za cenę nagięcia pewnych zasad?!
      Zresztą Cimoszewicz miał pecha... trudno!
    • takityp Re: Kiedy milczenie jest błotem 07.09.05, 17:03
      Podejrzewam że te zjadliwe komentarze piszą "nieazleżni" dziennikarze,
      tzn.niezależnie jeden od drugiego pieprzy co mu slina na język przyniesie.Nasze
      dziennikarstwo sięgnęło dna.
      Sorry nigdy nie dorównacie P.Adamowi,współczuję wam.
      PS. Nie jestem dziennikarzem,choć mam paru znajomych.To jednak nie "pampersi"
      jak wy.
    • antysalon Michnik politruk, czekista z gw = Cimoszko na hrad 07.09.05, 17:06
      Tak bardzo sie stara michnik i gw wypromowac maklera Cimoszewicza na uczciwego
      obywatela ze az strachy. Jaka konsekwencja!jaki upor! nie poradzilo sobie
      redaktorzy to na odsiecz idzie osobiscie i zapomina przy tym jak bardzo bliskie
      od wielu lat sa jemu jak i gw metody rodem a la czeka!panie adamie jakze
      przypomina mi pan literackich oczywiscie czekistow i politrukow!
    • henryk.log Nareszcie!, jedyny odważny głos wśród "mędiów"!! 07.09.05, 17:37
      "Panowie Wassermann, Miodowicz, Giertych i Macierewicz.."
      "ludzie z zasadami":-((((((((
      • gaspardo Co się stało z Michnikiem? 07.09.05, 19:05
        Obserwuję Adama Michnika od wielu lat i zaskakuje mnie nagła zmiana przyjaciół
        po obradach Okrągłego Stołu. Jestem w stanie pojąć, że Adam Michnik zna wielu
        członków SLD, nawet na stopie towarzyskiej. Ale kolejne podkładanie swojego
        autorytetu dla obrony kolejnego SLDowca, skłania mnie do wniosku, że Adam
        Michnik nie wyciągnął żadnych wniosków z afery Rywina. Nadal nie może
        zrozumieć, że ci mili towarzysko ludzie z SLD mogą mieć coś na sumieniu.
      • abba15 Re: Nareszcie!, jedyny odważny głos wśród "mędiów 07.09.05, 19:49
        Re: Nareszcie!, jedyny odważny głos wśród "mędiów

        "Mędów" chyba miało być?
        Mówienie jest bełkotem panie Michnik
        • henryk.log Re: Nareszcie!, jedyny odważny głos wśród "mędiów 08.09.05, 02:07
          abba15 napisał:

          > Re: Nareszcie!, jedyny odważny głos wśród "mędiów
          >
          > "Mędów" chyba miało być?
          > Mówienie jest bełkotem panie Michnik

          "mędiów" jest i miało być!!

          Media <-> mediów
          męda >-< mędów
    • tomklo A teraz błoto leci na Tuska 07.09.05, 18:09
      A teraz błoto leci na Tuska. Rozumiem, że Michnik chce, aby Tusk cenzurował
      "demokratyczną swobodę" Miodowicza. Panie Michnik, toż to filozofia poprzedniego
      systemu. Mieli rację ci, którzy powiedzieli, że "socjalistyczną zarazę" trzeba
      przeczekać aż skażone pokolenie "dożyje".
      • amrra Re: A teraz błoto leci na Tuska 07.09.05, 18:43
        tomklo napisał:
        > A teraz błoto leci na Tuska. Rozumiem, że Michnik chce, aby Tusk cenzurował
        > "demokratyczną swobodę" Miodowicza.

        nie żartuj jak rzecznik p.Miodowicza - Donald może go "ocenzurowac"

        > systemu. Mieli rację ci, którzy powiedzieli, że "socjalistyczną zarazę" trzeba
        > przeczekać aż skażone pokolenie "dożyje".

        nie ma sprawy AWSbis wszyscy zawyją ze szczęścia
        że powróciły te lata wzrostu i rozkwitu.A gdyby nie ta
        "socjalistyczna zaraza" to nie wiem co by sprzedawali ci Twoi wielbiciele
        dzikiego kapitalizmu, teraz zamaist PZU teraz będą mieli Orlen do prywatyzacji
        dawny lider kongresu Liberalno- dem . p.Tusk wsławiona formacja- prezydentem - sprywatyzują.... jak PZU??? i będzie pięknie zachodnim koncernom,
        nam szaraczkom chyba będzie mniej wesoło...
      • mlodygniewny1 "w1992 liderzy lustracji Jan Rokita i Donald Tusk 07.09.05, 18:50
        niezwykle aktywnie uczestniczyli w zdlawieniu jej jedynej proby.Jan Rokita
        skladal wnioski o odwolanie rzadu Jana Olszewskiego i niezwykle aktywnie
        uczestniczyl przez caly 4 czerwca(1992r),a Donald Tusk wrecz tajnie spiskowal
        z SLD,zeby obalic rzad Olszewskiego".Powiedział to rano Jacek Kurski(PiS)
        w radiu TokFM.
        Rewelacyjny wywiad nt.PO i "czlowieka z zasadami" Tuska.
        • abba15 Re: "w1992 liderzy lustracji Jan Rokita i Donald 07.09.05, 19:54
          mlodygniewny1 napisał:
          > niezwykle aktywnie uczestniczyli w zdlawieniu jej jedynej proby.Jan Rokita
          > skladal wnioski o odwolanie rzadu Jana Olszewskiego i niezwykle aktywnie
          > uczestniczyl przez caly 4 czerwca(1992r),a Donald Tusk wrecz tajnie spiskowal
          > z SLD,zeby obalic rzad Olszewskiego".Powiedział to rano Jacek Kurski(PiS)
          > w radiu TokFM.
          > Rewelacyjny wywiad nt.PO i "czlowieka z zasadami" Tuska.

          Dlatego należy głosować na PiS
      • abba15 Re: A teraz błoto leci na Tuska 07.09.05, 19:51
        tomklo napisał:
        > A teraz błoto leci na Tuska. Rozumiem, że Michnik chce, aby Tusk cenzurował
        >"demokratyczną swobodę" Miodowicza. Panie Michnik, toż to filozofia poprzednieg
        >systemu. Mieli rację ci, którzy powiedzieli, że "socjalistyczną zarazę" trzeba
        > przeczekać aż skażone pokolenie "dożyje".

        Czasami robi się resekcję
    • daisy2005 Re: Kiedy milczenie jest błotem 07.09.05, 18:27
      Zgadzam się . Dla mnie ta komisja też jest skandaliczna, ja wrecz wstydze sie
      za tych ludzi. POtrafia zgnoic człowieka i nie poczuwaja sie do zadnej
      odpowiedzialnosci. Swoja kleskę uważaja za wygraną. Do końca, do dna, ale musza
      dołozyc komuś, bo inaczej mieliby zmarnowany dzień. Przoduje w tym Giertych,
      Macierewicz, Miodowicz i Wassermann. Gdyby ich spytać, powiedzieliby, ze są
      katolikami, a nosza w sercu i na zewnatrz samą nienawiść. Oni po prostu zioną
      nienawiścią. Dziwią mnie media, one sie z takim zachowaniem utozsamiają, nikt
      nie powie, że oto mamy do czynienia z okropnym chamstwem.A tak na marginesie,
      ta tzw. komisja ma zamiar działać chyba do końca swiata!
    • timoszyk Re: Kiedy milczenie jest błotem 07.09.05, 18:40
      Pan MIchnik twierdzi, ze "jest pewien, iz Cimoszewicz jest czlwiekiem
      nieskazitelnie uczciwym"... itd, bo zna go juz 16 lat. Swoje dzieci znam od
      zawsze i nic mi nie wiadomo o jakimkolwiek niecnym ich postepku, ale skad mam
      wiedziec, czy ktoregos dnia nie polakomia sie na jakis ochlap. Zreszta juz sama
      wieloletnia przynaleznosc do aktywu PZPR rzuca na tego czlowieka przynajmniej
      pewien cien. Przeciez leninowskie idee w owym czasie mogly przemiawiac raczej
      do karierowiczow, a nie ideowcow. Albo do idiotow, ale chyba cimoszewicz jednak
      do nich nie nalezy. Jest mi bardzo przykro, ze pan Michnik, z jakichs sobie
      tylko znanych powodow tak bezwglednie broni tego czlowieka. Moglby powiedziec,
      ze przeciez mu jeszcze nic nie udowodniono, ale twierdzic z cala stanowczoscia,
      ze jest on niewinny nie ma on zadnych podstaw. To wrecz moze rodzic tylko
      podejrzenia co do zwiazkow tych panow. Czego naprawde bronia? O co walcza?
      • abba15 Re: Kiedy milczenie jest błotem 07.09.05, 19:58
        timoszyk napisał:
        > Pan MIchnik twierdzi, ze "jest pewien, iz Cimoszewicz jest czlwiekiem
        > nieskazitelnie uczciwym"... itd, bo zna go juz 16 lat. Swoje dzieci znam od
        > zawsze i nic mi nie wiadomo o jakimkolwiek niecnym ich postepku, ale skad mam
        >wiedziec, czy ktoregos dnia nie polakomia sie na jakis ochlap. Zreszta juz sama
        > wieloletnia przynaleznosc do aktywu PZPR rzuca na tego czlowieka przynajmniej
        > pewien cien. Przeciez leninowskie idee w owym czasie mogly przemiawiac raczej
        >do karierowiczow, a nie ideowcow. Albo do idiotow, ale chyba cimoszewicz jednak
        > do nich nie nalezy. Jest mi bardzo przykro, ze pan Michnik, z jakichs sobie
        > tylko znanych powodow tak bezwglednie broni tego czlowieka. Moglby powiedziec,
        ze przeciez mu jeszcze nic nie udowodniono, ale twierdzic z cala stanowczoscia,
        > ze jest on niewinny nie ma on zadnych podstaw. To wrecz moze rodzic tylko
        > podejrzenia co do zwiazkow tych panow. Czego naprawde bronia? O co walcza?


        A mi nie jest przykro,
        że Michnik broni Cimoszenki
        bo wart jest jeden drugiego,
        a obaj nie są warci centa złamanego.
    • tzo5 Re: Kiedy milczenie jest błotem 07.09.05, 19:01
      Kiedy przeczytałem ten artykuł byłem przekonany, że podpisał go Tomasz Nałęcz.
      Co się dzieje z Adamem MICHNIKIEM?
      • gaspardo Re: Kiedy milczenie jest błotem 07.09.05, 19:23
        Adamowi Michnikowi przekręciło się w głowie po Okrągłym Stole. Najpierw ten
        sfilmowany przez Kurskiego wspólny wypad z Urbanem na imieniny Kwaśniewskiego.
        Potem wielkie peany na rzecz Jaruzelskiego i Kiszczaka. Obrona Millera w aferze
        Rywina. Teraz gloryfikacja WC.
        Adam Michnik nie chce dostrzec żadnych wad u towarzyszy z SLD. Smutne. Który z
        obecnych polityków ma same zalety? Żenada.
        • abba15 Re: Kiedy milczenie jest błotem 07.09.05, 20:03
          gaspardo napisał:
          > Adamowi Michnikowi przekręciło się w głowie po Okrągłym Stole. Najpierw ten
          > sfilmowany przez Kurskiego wspólny wypad z Urbanem na imieniny Kwaśniewskiego.
          > Potem wielkie peany na rzecz Jaruzelskiego i Kiszczaka. Obrona Millera w aferze
          > Rywina. Teraz gloryfikacja WC.
          > Adam Michnik nie chce dostrzec żadnych wad u towarzyszy z SLD. Smutne. Który z
          > obecnych polityków ma same zalety? Żenada.

          Ja myślę, że jemu się kręciło zawsze, teraz jest tylko nasilenie choroby.
          • gaspardo Michnik nie zawsze był taki 07.09.05, 20:14
            Pamiętam, gdy pierwszy raz widziałem Michnika na żywo. Był wtedy opluwany przez
            propagandę komunistyczną. Tymczasem zrobił na mnie pozytywne wrażenie. Mówił
            sensownie i przekonywująco, bez zacietrzewienia tłumaczył swoją postawę
            sprzeciwu wobec rządów komunistów.
            Dlatego nadal przecieram oczy ze zdumienia, że tak pokochał swoich byłych
            oprawców, że głosi na ich cześć peany.
            Dziwi mnie też, że Gazeta Wyborcza dokonuje akrobatycznych wręcz sztuczek, aby
            poprzeć WC. W połowie sierpnia, gdy Tusk w sondażach był już pierwszy (sondaż
            Rzeczpospolitej), GW podała wyniki sprzed dwóch tygodni opatrzone
            komentarzem "gdyby wybory odbyły się na początku sierpnia w drugiej turze
            wygrałby WC z każdym kandydatem".
            Teraz komentarz Michnika w stylu Nałęcza. Stąd moje pytanie "Co się stało z
            Michnikiem?"
            • abba15 Re: Michnik nie zawsze był taki 07.09.05, 20:33
              gaspardo napisał:
              > Pamiętam, gdy pierwszy raz widziałem Michnika na żywo. Był wtedy opluwany
              przez propagandę komunistyczną. Tymczasem zrobił na mnie pozytywne wrażenie.
              Mówił sensownie i przekonywująco, bez zacietrzewienia tłumaczył swoją postawę
              > sprzeciwu wobec rządów komunistów. Dlatego nadal przecieram oczy ze zdumienia,
              że tak pokochał swoich byłych oprawców, że głosi na ich cześć peany.
              > Dziwi mnie też, że Gazeta Wyborcza dokonuje akrobatycznych wręcz sztuczek, aby
              > poprzeć WC. W połowie sierpnia, gdy Tusk w sondażach był już pierwszy (sondaż
              > Rzeczpospolitej), GW podała wyniki sprzed dwóch tygodni opatrzone
              > komentarzem "gdyby wybory odbyły się na początku sierpnia w drugiej turze
              > wygrałby WC z każdym kandydatem".
              > Teraz komentarz Michnika w stylu Nałęcza. Stąd moje pytanie "Co się stało z
              > Michnikiem?"


              Michnik zawsze był taki. Jeszcze przed okrągłym stołem odbyło się spotkanie
              Michnika i Kwaśniewskiego ze studentami Uniwersytetu Gdańskiego(?). Kiedy jeden
              ze studentów zapytał czemu z niedawnym prześladowcą jest w tak dobrej komitywie,
              odpowiedział(wykrzyczał) opryskliwie z pianą na ustach o nietolerancji,
              ciemnogrodzie, oszołomstwie tego studenta i jemu podobnych. Nie zapomnę tego,
              zawsze siedział w nim nietolerancyjny komuch, oszołom i antypolak.
              • gaspardo Re: Michnik nie zawsze był taki 07.09.05, 21:20
                Być może Michnik się zmienił się jeszcze przed Okrągłym Stołem. Ale wcześniej
                robił wrażenie rozsądnego, wyważonego człowieka. Może odniosłem takie wrażenie,
                bo był przedstawiany przez propagandę komunistyczną jako wcielenie diabła.
            • qc Re: Michnik nie zawsze był taki 07.09.05, 20:50
              Przyznasz ze jednak ludzie sa na roznych stopniach rozwoju.
              Zachowanie Michnika ktore opisujesz a ktorego nie mozesz pojac dokladnie o tym
              swiadczy.
              Moze w nastepnym zyciu bedziesz lepiej wyekwipowany ?
              • gaspardo Re: Michnik nie zawsze był taki 07.09.05, 21:18
                Starasz się mnie obrazić. Więc Ci coś poradzę. Zachowaj dla siebie odzywki o
                następnym wcieleniu. Pamiętaj, że nieelegancki atak na kogoś, podobnie jak
                Twojego idola WC, jest objawem braku argumentów. Ponieważ uważasz się za kogoś
                kto jest pewny swoich racji nie używaj żenujących argumentów, bo sobie
                wystawiasz nienajlepsze świadectwo.
                Ja uważam, że widzę więcej od innych przeciętnych ludzi, dlatego zadziwia mnie
                zaślepienie Michnika, który nie widzi tego co dla mnie jest oczywiste. Michnik
                miał w życiu kilka róznych okresów, w czasie których wyznawał różne poglądy. Z
                jednymi można się zgadzać, z innymi nie. Twoi idole też kiedyś szykanowali
                Michnika a teraz są jego przyjaciółmi. Czy to znaczy, że oni też są innym
                stopniu rozwoju?
                • qc Re: Michnik nie zawsze był taki 07.09.05, 21:41
                  Masz dar widzenia ponad srednia.
                  A jak z przetwarzaniem danych ?
                  Przyznasz poglady to wartosc zmienna?
                  Wazna jest postawa, fundamentalna przyzwoitosc.
                  Stabilnosci tychze, Michnikowi tylko pozazdroscic.
                  • gaspardo Re: Michnik nie zawsze był taki 07.09.05, 22:05
                    Masz dar agresywnej polemiki. Przyjmuję to spokojnie, bo agresją można kogoś
                    zniewolić, a nie przekonać.
                    Zapewniam Cię, że z przetwarzaniem danych też sobie świetnie radzę.
                    Michnik jest naiwny, bo wierzy, że jego znajomi (przyjaciele) z SLD są
                    kryształowi. Ja wyzbyłem się już dawno z takiego spojrzenia na świat polityki.
                    Polityka w Polsce jest brudna, w czym wielka zasługa SLD, które mnogością afer
                    w ostatnim czteroleciu nadaje się Guinessa. Dlatego cała formacja zasłużyła na
                    wieloletni odpoczynek od rządzenia.
      • abba15 Re: Kiedy milczenie jest błotem 07.09.05, 20:00
        tzo5 napisał:
        > Kiedy przeczytałem ten artykuł byłem przekonany, że podpisał go Tomasz Nałęcz.
        > Co się dzieje z Adamem MICHNIKIEM?

        Nie jest z nim dobrze,
        oj niedobrze, to dobrze!
    • janul1 Kiedy mowa jest klamstwem 07.09.05, 19:54
      Kolejny podly atak antypolski Michnika na najlepszą komisję śledczą w dziejach III RP. W swoim stylu dalej cimoszy oskarzając ludzi uczciwych, nikczemnosc tego czlowieka wydaje sie niewyczerpana.
      • gaspardo Re: Kiedy mowa jest klamstwem 07.09.05, 20:03
        Nie warto atakować Adama Michnika mocnymi słowami typu "antypolski". Tekst
        Michnika popierający WC budzi litość. Chyba, że Michnik zatęsknił do bycia w
        opozycji. Jestem przekonany, że większość ludzi negatywnie oceni wystąpienie
        Michnika.
        Po prostu Michnik, podobnie jak Kwaśniewski już uwierzyli, że WC wygrał wybory.
        Trudno im się pogodzić z faktem, że ich kandydat nie znalazł uznania
        społecznego. Dlatego próbują się włączyć w kampanię całym swoim autorytetem.
        Tymczasem większość społeczeństwa już skreśliła WC. Michnik popierając WC traci
        prestiż. Nie ma już co kopać Michnika. Sam popełnia publiczne harakiri.
        • abba15 Re: Kiedy mowa jest klamstwem 07.09.05, 20:12
          gaspardo napisał:
          > Nie warto atakować Adama Michnika mocnymi słowami typu "antypolski". Tekst
          > Michnika popierający WC budzi litość. Chyba, że Michnik zatęsknił do bycia w
          > opozycji. Jestem przekonany, że większość ludzi negatywnie oceni wystąpienie
          > Michnika. Po prostu Michnik, podobnie jak Kwaśniewski już uwierzyli, że WC
          wygrał wybory.
          > Trudno im się pogodzić z faktem, że ich kandydat nie znalazł uznania
          > społecznego. Dlatego próbują się włączyć w kampanię całym swoim autorytetem.
          >Tymczasem większość społeczeństwa już skreśliła WC. Michnik popierając WC traci
          > prestiż. Nie ma już co kopać Michnika. Sam popełnia publiczne harakiri.

          Komisja, która stanęła w obronie Polskiego Interesu Narodowego jest zwalczana
          przez wszelkiej maści pomiot antypolski.
          To Michnik atakuje, a nie Michnika atakują.
          • gaspardo Re: Kiedy mowa jest klamstwem 07.09.05, 20:22
            Ja tego nie neguję. Uważam jednak, że polskie społeczeństwo jest wystarczająco
            mądre, że wyśmieje wypowiedź Michnika ze względu na jej słaby poziom
            merytoryczny, a nie pochodzenie autora. Grozi to bowiem, że zejdziemy z
            ważniejszych problemów na poboczny lansowany m.in. przez GW, że Polacy są
            antysemitami. Dla mnie, jeżeli człowiek jest mądry to może być dowolnej nacji.
            Jeżeli jest chamem i szują, nie wystarczy mu nawet najlepszy rodowód.
        • qc Swiat staje na glowie 07.09.05, 20:27
          "Nie warto atakowac Michnika"
          nie warto takze czytac Mickiewicza, sluchac Szopena ?
          Jedyny polski autorytet moralny budzi "litosc".

          Znak to ze spoleczne lumpy uznaly ze koninktura dojrzala aby pokazac sie
          publicznie.
          Mowia ze ludzie sa rowni. Twoj przyklad mnie obraza.
          Co dopiero Michnik. On musi byc naprawde sfrustrowany.
          • gaspardo Re: Swiat staje na glowie 07.09.05, 20:34
            Chyba jestem zbyt tępy, bo nie zrozumiałem o co chodzi w Twojej wypowiedzi.
            Michnik pozytywnie zapisał się w historii swoją postawą w czasach PRL. Teraz
            gloryfikuje WC, który jak każdy kandydat nie jest jednak bez wad. To budzi mój
            sprzeciw.
            • qc Re: Swiat staje na glowie 07.09.05, 20:44
              To co napisal dzisiaj Michnik, bylo wydarzeniem dnia w naszym domu.
              Dalo nam to potwierdzenie podejrzenia ze przyzwoici ludzie zaczynaja byc
              naprawde sfrustrowani.
              • abba15 [...] 07.09.05, 20:51
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • gaspardo Re: Swiat staje na glowie 07.09.05, 21:31
                Michnik zabrał głos w obronie WC, z nadzieją, że jego słowa są w stanie zmienić
                rzeczywistość, czyli odmienić wynik wyborów. Odbieram to, albo jako naiwność
                albo jako sygnał do WC "jestem z Tobą mimo porażki".
                WC praktycznie już przegrał przez swoje błędy i nieudolną kampanię. Ludzie,
                którzy go popierają mogą się czuć sfrustrowani.
                • mysz_polna5 Re: Swiat staje na glowie 07.09.05, 22:38
                  gaspardo napisał:

                  > Michnik zabrał głos w obronie WC, z nadzieją, że jego słowa są w stanie
                  zmienić
                  >
                  > rzeczywistość, czyli odmienić wynik wyborów. Odbieram to, albo jako naiwność
                  > albo jako sygnał do WC "jestem z Tobą mimo porażki".
                  > WC praktycznie już przegrał przez swoje błędy i nieudolną kampanię. Ludzie,
                  > którzy go popierają mogą się czuć sfrustrowani.



                  jego glos moze jeszcze przyspieszyc rownanie w dol Cimoszewicza. Sadzac po
                  wypowiedziach chocby na tej liscie, Michnik stal sie druga cegla dla tonacego
                  Cimoszewicza. Pierwsza ~ jest bezkonkurencyjny Nalecz :)))))))))
                  • gaspardo Re: Swiat staje na glowie 07.09.05, 22:42
                    Jeszcze warto dodać, że WC dorzucił parę cegieł od siebie
    • iwokrus Re: Kiedy milczenie jest błotem 07.09.05, 20:55
      Dziękuję p. Adamie za ten ważny, madry jak zwykle wyważony głos. Cale
      szczeście,że jeszcze moge przeczytać komentarz opowiadający o tym co się
      aktualnie w naszej smutnej rzeczywistości wyprawia. Boje się ,że to już długo
      nie potrwa p. Adamie -większość braci dziennikarskiej stara się szczekać jednym
      słusznym głosem....dobry wujek Tusk uśmiecha się zacnie z plakatu i może
      nagrodzi, po główkach pogłaszcze najwierniejszych ? Kto wie ?Pozdrawiam,
      dziękuję raz jeszcze,wierna czytelniczka Pana książek- Iwona.
      • qc Re: Kiedy milczenie jest błotem 07.09.05, 21:02
        Ladnie napisane.
        Mam nadzieje ze swiat Michnika nie wali sie w gruzy po tym co przyszlo mu
        ostatnio doswiadczac na arenie zycia publicznego.
    • institoris1 troche polemiki z panem Michnikiem 07.09.05, 21:31
      pisze pan Michnik:

      "Każde wybory mają swoją specyfikę: znakiem szczególnym tych obecnych jest komisja sejmowa ds. Orlenu - najbardziej skandaliczna, wyniszczająca polską demokrację instytucja ostatnich lat."

      wypadaloby przynajmniej doprecyzowac o jakie wybory chodzi:)
      Roznie to bywa z tymi znakami szczegolnymi, dla Michnika znakiem szczegolnym jest komisja orlenowska, dla mnie szokujaca wrecz konstatacja, ze najwiekszy dziennik ukazujacy sie w Polsce, zamienil sie w tube propagandowa jednej z opcji politycznych, jawnie wspierajac jednego z kandydatow na prezydenta. Ja rozumiem ( i nie mam nawet nic przeciwko), ze poszczegolne media miewaja okreslone sympatie polityczne, ze nie kazdy twor medialny musi pretendowac do tytulu bezstronnego czy obiektywnego; jednakze unikac nalezy przesady panie Michnik- w demokracji tak juz jest, ze jedne z opcji politycznych wygrywaja z innymi, by podczas kolejnych wyborow ponownie stanac w szranki z nadziejami na zwyciestwo.
      W przypadku medium sprawa ma sie nieco inaczej- zbyt dalekie odejscie od obiektywizmu powoduje, ze medium traci nieowolalnie autorytet wsrod swoich czytelnikow.

      "Powołana do życia w wyniku publikacji "Gazety Wyborczej", przekształciła się w polowanie na przeciwników politycznych metodą cepa i błota; swoisty trybunał inkwizycyjny, który ściga heretyków i czarownice, bądź też trybunał bolszewicki, który z rewolucyjną dociekliwością demaskuje niecne poczynania dywersantów i sługusów międzynarodowej burżuazji."

      ten fragment akurat niczego nie wnosi, wiec ogranicze sie jedynie do wyrazenia zalu, iz GW, przyczyniajac sie swoja publikacja do powolania komisji, byc moze niedostatecznie czytelnie wytyczyla zakres oraz kierunki dzialania tejze.

      "Panowie Wassermann, Miodowicz, Giertych i Macierewicz przypominają mi - nic na to nie poradzę - oficerów śledczych i prokuratorów, z którymi miałem przyjemność obcować po wielekroć, przebywając w znanym pensjonacie pod adresem Rakowiecka 37 w Warszawie. Dlatego ich nazwiska nie powinny zostać zapomniane."

      O tym fragmencie napisane w watku zostalo juz wystarczajaco, pozwole sobie dla rownowagi, a takze w celu ochlody rozpalonej glowy na maly retusz powyzszego fragmentu:
      Panowie Michnik, Romanowski, a takze inne osoby zwiazane ze srodowiskiem GW, przypominaja mi- nic na to nie poradze- polityczne szumowiny z okresu upadku sarmackiej Polski, gotowe dla swoich interesow niszczyc wspolne Panstwo.

      "Dzięki ich wielomiesięcznej aktywności wyniszczającej - i tak słabo zakorzenione - reguły przyzwoitości w życiu publicznym stała się możliwa tak zwana sprawa Anny Jaruckiej, oskarżenie Włodzimierza Cimoszewicza przez osobę sfrustrowaną i zaburzoną, a nagłośnione i upowszechnione na skalę ogólnopolską przez wspomnianych członków komisji sejmowej i pozbawione umiaru media elektroniczne."

      tutaj dalszy ciag retuszu:
      dzieki ich wielomiesiecznej aktywnosci, skierowanej przeciwko Instytucji zaufania publicznego, jakim w przeciagu kilku lat stala sie IPN. Aktywnosc ta charakteryzuje sie nagminnym uzywaniem ordynarnych klamstw, przeinaczaniem faktow, poslugiwaniem sie niedopuszczalnymi uogolnieniemi, a bazuje na mikrej znajomosci kompleksowych zagadnien wsrod codziennego czytelnika, z jakimi mamy do czynienia w zwiazku z dzialanoscia IPN-u. Poprzez podwazanie autorytetu IPN-u, przyczyniaja sie te osoby do obnizania- i tak slabo zakorzenionego- zaufania obywateli do panstwowych instytucji, co rownowazne jest z podwazaniem autorytetu Panstwa. Dlatego ich nazwiska nie powinny zostac zapomniane.

      "Obserwowałem tę nagonkę z dystansu, choć od pierwszej chwili nie miałem wątpliwości, że oskarżenia formułowane wobec Cimoszewicza są brednią wyssaną z palca."

      Jakos watpliwosci nie chca wsrod wyborcow zaniknac, mozliwe iz po panskiej deklaracji tak sie stanie.

      " Znam Włodzimierza Cimoszewicza od 16 lat; ta znajomość układała się różnie: bywało konfliktowo, bywało przyjaźnie. Spieraliśmy się niejednokrotnie o kształt państwa i o idee polityczne. Nie zachwyca mnie, że w odpowiedzi na deklaracje Konstantego Miodowicza były szef rządu ujawnił, iż decydował o wycofaniu agenta służb specjalnych z najbliższego otoczenia Mariana Krzaklewskiego."

      Mnie to tez nie zachwyca, ale o jaka deklaracje Miodowicza tutaj w ogole chodzi?
      Czyzby Miodowicz deklarowal, ze w otoczeniu Mariana Krzaklewskiego nigdy nie bylo agenta sluzb specjalnych?

      " Nigdy jednak nie miałem wątpliwości, że Cimoszewicz jest człowiekiem nieskazitelnie uczciwym, że nie jest typem oszusta finansowego."

      Alez nieswiadome zlozenie falszywej deklaracji majatkowej nie jest rownoznaczne z oszustwem finansowym, o czym w ogole pan tutaj pisze. Rownie celnie moglby pan argumentowac, ze przykladowo: "nigdy nie mialem watpliwosci, ze Cimoszewicz nie bije swojej zony, ze nie jest typem damskiego boksera".

      "Dlatego z rosnącym zdumieniem spoglądałem na poczynania członków tej komisji, zwłaszcza Konstantego Miodowicza, który z zapałem dowodził, że czarne jest białe, czyli pani Anna Jarucka jest oskarżycielem wiarygodnym."

      Zdumiewajace, to kto w takim razie bardziej zasluguje na miano wiarygodnego swiadka, niz osoba blisko zwiazana z Cimoszewiczem, zatrudniona przez niego jako asystentka, pracujaca rowniez jako urzednik panstwowy sredniego szczebla?
      Mnie moze zdumiewac jedynie pana "zdumienie"

      "Z jeszcze większym zdumieniem śledziłem reakcje Donalda Tuska, "człowieka z zasadami", jak głoszą jego plakaty przedwyborcze, który milcząco aprobował poczynania Miodowicza, polityka i posła Platformy Obywatelskiej. Cóż to za zasady - zastanawiałem się - które pozwalają na aprobatę paskudztw tego typu?"

      Wiedze o niewiarygodnosci Jaruckiej posiadal pan od samego poczatku; skad na litosc mial ja miec Tusk? I wlasciwie skad pan ja mial?
      No i skoro od samego poczatku mial pan wiedze o niewiarygodnosci Jaruckiej, to dlaczego nie krzyczal pan glosno o tym? Dlaczego po ukazaniu sie w prasie wiadomosci, ze Jarucka zostanie przesluchana przed komisja jako swiadek, nie podzielil sie pan swoja wiedza ze spoleczenstwem?

      "Sprawa Anny Jaruckiej jest groźnym precedensem. Okazuje się, że za pomocą prymitywnie skrojonej prowokacji i przy pomocy polityków i dziennikarzy wyposażonych w zespół zasad bardzo szczególnego rodzaju można obrzucić błotem i pozbawić dobrego imienia każdego, także człowieka o uczciwości nigdy niekwestionowanej."

      Ma pan jakies konkretne informacje o tej prowokacji, czy przepisuje pan teraz z jednego z wystapien pana Nalecza? Jesli pan takie informacje posiada, to prosze je upublicznic, albo przestac pisac o prowokacji.

      "Dziś nikt już nie ma wątpliwości, że cała ta "operacja Anna Jarucka" była rezultatem mitomanii tej kobiety oraz głupoty lub złej woli (bądź też jednego zmieszanego z drugim) polityków z Platformy Obywatelskiej. Błoto przeznaczone dla Cimoszewicza spada dziś na jego oskarżycieli."

      Prowokacja, mitomania, glupota, zla wola, pan zdaje sie tracic wszelkie hamulce.
      Zdaniem panskim ilu mitomanow znajduje sie obecnie w otoczeniu Cimoszewicza?

      Bardzo chciałbym wiedzieć, co sądzą o tym liderzy partii politycznych i kandydaci na urząd prezydenta Rzeczypospolitej.

      Ja tam nie kandyduje, ale swoje zdanie pozwole sobie wyglosic:)
      Popada pan we frustracje.
      i.
      • gaspardo Brawo. Rzeczowa polemika - świetna analiza. 07.09.05, 21:35
    • kaczory11 Obiecuje Panu, Panie Michnik..... 07.09.05, 21:36
      Obiecuje Panu solennie, Panie Michnik, ze juz wiecej NIE splamie sobie rak
      kupowaniem i czytaniem papierowego wydania Panskiej gazety. A od roku 1989 za
      kazdym razem gdy przyjezdzalem do Polski pierwsza czynnoscia po przekroczeniu
      granicy bylo kupowanie "Gazety Wyborczej". Wasz portal internetowy odwiedzam
      obecnie jedynie z tego powodu, ze macie doskonala strone dyskusyjna.
      Dosyc = dosyc, Panie Michnik.
      • qc Zagadka 07.09.05, 21:52
        Jak 11 kaczorow przestanie czytywac GW, jak wzrosnie srednie IQ populacji
        czytajacych Gazete?
        • gaspardo Znowu faul qc 07.09.05, 21:58
          Czy w swoim zacietrzewieniu umiesz tylko obrażać?
          Masz szansę na oplucie również mnie.
          Gdy GW stała się tubą propagandową byłych komunistów też przestałem ją kupować.
          I przykra wiadomość dla qc. Średnia IQ wtedy spadła.
          • qc Re: Znowu faul qc 07.09.05, 22:12
            Nie czytujesz GW?
            Nawet wersji elektronicznej, tu i tam, tak ukradkiem ?
            OK to juz nastepny faul.
            Pokaz mi (przepraszam za wyrazenie) CZERWONA kartke.
            • gaspardo Re: Znowu faul qc 07.09.05, 22:35
              Teraz już lepiej, bo Twoja uwaga mnie rozbawiła. Umiejętność żartu świadczy o
              inteligencji.
              Ale ja napisałem, że nie kupuję GW, a nie że nie czytam. Błędem ludzi jest to,
              ze czytają tylko to co przyjemne i po ich myśli. Czasami nawet wchodzę na
              internetową stronę Trubuny, chociaż rzadko teksty te nie są tendencyjnie
              jednostronne, a wnioski toporne. Warto jest wiedzieć jak widzą świat inni. To
              poszerza horyzonty i wzmaga oporność na manipulację mediów.
              Poglądy rozpowszechniane w GW trafiają do dużej liczby czytelników (duży
              nakłąd) więc warto wiedzieć, co tam piszą. Ale linia programowa GW, dość bliska
              mi w przeszłości, rozminęła się z moją tak dalece, że uważam GW za taki lepszy
              szmatławiec. Mało jest obiektywnych komentarzy, a uwielbienie byłych komunistów
              zaskakuje.
              • kaczory11 Re: Znowu faul qc 07.09.05, 22:50
                Ja rowniez zagladam na strone "Trybuny", a to dlatego aby zgodnie ze stara
                rzymska zasada "znac jezyk wroga", w tym wypadku poznac ich sposob rozumowania.
                I dotyczy to rowniez "Trybuny Ludu-bis", czyli "Wybiorczej".
                Pozdrawiam - Kaczory11
      • alfredkujot Re: Obiecuje Panu, Panie Michnik..... 07.09.05, 22:00
        kaczory11 napisał:

        > Obiecuje Panu solennie, Panie Michnik, ze juz wiecej NIE splamie sobie rak
        > kupowaniem i czytaniem papierowego wydania Panskiej gazety. A od roku 1989 za
        > kazdym razem gdy przyjezdzalem do Polski pierwsza czynnoscia po przekroczeniu
        > granicy bylo kupowanie "Gazety Wyborczej". Wasz portal internetowy odwiedzam
        > obecnie jedynie z tego powodu, ze macie doskonala strone dyskusyjna.
        > Dosyc = dosyc, Panie Michnik.

        tez tak uwazam,ze to bankrut.
        Formula michnika, mazowieckiego, gieremka skonczyla sie. Dosc robienia wody z
        mozgu.
        gieremek nie zauwazyl , michnik nie zauwazyl, mazowiecki nie zauwazyl ze to
        koniec.Pokwikiwanie paradowskiej, zakowskiego, lizuta -epigona to
        kwiki ,agonalne podrygi.
        W miedzyczasie do zaobserwowania jest ze spoleczenstwo jakby zdemaskowalo
        prymitywne dosc psycho-socjologiczne sztuczki. Lacznie z "krwawiacymi"
        "ksiezniczkami". Dosc tej blazenady i "sukcesow"ekonomocznych "dworu"prezia-
        inaczej mafii. Dosc naigrywnia sie z Polakow .Dosc matactw .
        Michnik dla mnie to juz medialne zwloki i nie wiem dlaczego poswiecamy
        temu destruktorowi czas i uwage . Kradnie nasza energie. Naduzyl zaufania
        ten zdegenerowny cynik , a moze czlowiek powaznie chory jesli sie wezmie pod
        uwage problemy percepcyjne michnika. Dosc szmiry , klamstw, manipulacji.
        Pewnie potrzebna mu pomoc sprawnego specjalisty . On poprostu stracil kontakt
        z rzeczywistoscia tak jak stracil kwasek ksywa "prezio" z "dworem" "baronami "
        i "ksiezniczka " chwilowo i przechodnia i krwawiaca....

        • jendrek121 Re: Obiecuje Panu, Panie Michnik..... 07.09.05, 22:47
          A czy ktoś zauważył, że Wyborcza w ogóle się nie zastanawia nad faktem ochydnego
          wykorzystania 21 historycznych postulatór Sierpnia przez lewicę?
          Żadna prawica nie wykorzystała tego. I Michnikowi to nie przeszkadza.
          Nota bene Michnik przed komisją ds. Rywina wypadł fatalnie. Agrestywny
          wykształcony arogancki cham pełen buty z pianą zawsze gotowy by przewrócić
          stolik i wyjść jak nie przymierzając Cimoszewicz
          • kaczory11 Re: Obiecuje Panu, Panie Michnik..... 07.09.05, 22:59
            Juz Ci "Jendrku" wyjasniam ten problem.
            Po pierwsze - idealy Sierpnia '80 przywlaszczyli sobie obecni kumple Adasia
            Michnika. Wiec wszystko zgodnie z moralnoscia "supermoralnego"
            Naczelnego "Wybiorczej" jest OK. Guzik go obchodzi, ze ludzie Solidarnosci '80
            poczuli sie, jakby zostali opluci. Maluczcy dla Adasia Moralisty sie nie licza.
            Po drugie - ogloszenie "o przywlaszczeniu / kradziezy" Idealow ukazalo sie
            w "Wybiorczej", za ktore to ogloszenie gazeta ta zgarnela gruba forse. To tez
            jest obraz naszego "moralisty" Adasia. Forsa nie smierdzi....
            • jendrek121 Re: Obiecuje Panu, Panie Michnik..... 07.09.05, 23:05
              a słyszałeś o druku gazetki Samoobrony w drukarniach Agory? Plota nie plota
              dowiedziałem się tego nomen omen z niniejszego forum... :-)
              • kaczory11 Re: Obiecuje Panu, Panie Michnik..... 07.09.05, 23:10
                Tak, slyszalem o tym i to jakies dwa - trzy tygodnie temu. Ponoc pani Luczywo,
                czy inna Rapaczynska miala oswiadczyc, ze byla to "zwyczajna handlowa
                dzialalnosc wydawnictwa". Dostali od Leppera zlecenie i forse i robote
                wykonali. Dla naszego Adasia Moralisty forsa nie smierdzi, forsa to grunt.....
            • jendrek121 Re: Obiecuje Panu, Panie Michnik..... 08.09.05, 12:18
              kaczory11 napisał:
              > Maluczcy dla Adasia Moralisty sie nie licza.

              No właśnie. Brakuje Michnikowi spotkań z kimś innym niż tylko wierchuszka SLD.
              To już nie czasy KOR-u i już nie ten reformator socjalizmu co kiedyś. Z barykad
              na drugą stronę i jeszcze na salony - nihil novi sub sole
    • karul z ocena michnika 07.09.05, 22:47
      z grubsza sie mozna zgodzic, tylko czemu redaktor nie uderzy sie we wlasne
      piersi: to on i inni nieudacznicy prl-owscy postanowili restaurowac kapitalizm
      a z nim takie kreatury jak giertychy.

      otworzylo sie to szambo, zwane trzecia republika, wiec teraz nie narzekac ...
      • jendrek121 Re: z ocena michnika 07.09.05, 22:58
        jak to restaurować kapitalizm? Kapitalizm w Polsce jeszcze nie powstał więc co
        tu restaurować?
      • mysz_polna5 Re: z ocena michnika 07.09.05, 23:17
        karul napisał:

        > z grubsza sie mozna zgodzic, tylko czemu redaktor nie uderzy sie we wlasne
        > piersi: to on i inni nieudacznicy prl-owscy postanowili restaurowac
        kapitalizm
        > a z nim takie kreatury jak giertychy.



        Lub Kluczyki tfuj;) Kulczyki, co to perwszy milion na rozkrecenie interesu
        dostal od tatusia. Buhhahahahahaha

        • alfredkujot Re: z ocena michnika 07.09.05, 23:21
          mysz_polna5 napisała:

          > karul napisał:
          >
          > > z grubsza sie mozna zgodzic, tylko czemu redaktor nie uderzy sie we wlasn
          > e
          > > piersi: to on i inni nieudacznicy prl-owscy postanowili restaurowac
          > kapitalizm
          > > a z nim takie kreatury jak giertychy.
          >
          >
          >
          > Lub Kluczyki tfuj;) Kulczyki, co to perwszy milion na rozkrecenie interesu
          > dostal od tatusia. Buhhahahahahaha

          ktory zrobil ten milon w berlinie zach -ojciec-nikt nic nie wie o kulczykach,
          pieniadzach , firmie ?itp w bylym Berlinie zach.
          >
        • kaczory11 Re: z ocena michnika 07.09.05, 23:22
          I droga Myszko Polna tatus Kulczyka mieszkajac w Niemczech w latach 70-tych
          mial WYLACZNOSC w posrednictwie handlowym pomiedzy firmami polskimi a
          niemieckimi. Jak sadzisz, skad wziely sie zazyle stosunki / stosuneczki
          Kwasnego Prezia z Kulczykiem ??????
          • alfredkujot Re: z ocena michnika 07.09.05, 23:33
            kaczory11 napisał:

            > I droga Myszko Polna tatus Kulczyka mieszkajac w Niemczech w latach 70-tych
            > mial WYLACZNOSC w posrednictwie handlowym pomiedzy firmami polskimi a
            > niemieckimi. Jak sadzisz, skad wziely sie zazyle stosunki / stosuneczki
            > Kwasnego Prezia z Kulczykiem ??????

            Ja mysle ze to trzeba niuchac w stasi aktach-to sa zrodla w ktorych trzeba
            gmerac.
            BRD ? nic nie chce miec wspolnego z kulczykiem.Klopoty ma z wlasna przeszloscia
            albo kontaktami-"wspolpraca" z tzw ost blokiem.

        • kaczory11 I jeszcze jedno Myszko Polna 07.09.05, 23:33
          Pan Kulczyk bedac w Poznaniu zaledwie przedstawicielem Volkswagena na Polske
          dostal od obecnego "ponadstandardowo uczciwego" oszusta kandydata na prezydenta
          cimoszki, gdy ten byl premierem WYLACZNOSC na dostawe samochodow dla polskiej
          policji. Od tego momentu majatek Kulczyka pecznial w niewyobrazalnym tempie.
          Nie dziwi Cie to ? Mnie nie......
    • frank_drebin Co do blota dodam jeszcze ulubione zwroty i chwyty 07.09.05, 22:59
      polemiczne Nadredaktora kierowane przez niego i jego janczarow w kierunku
      kazdego, kto osmielil sie miec inne zdanie lub wybory zyciowe i polityczne niz
      te promowane przez GW:
      - oszalali z nienawisci,
      - zoologiczni antykomunisci,
      - na pewno pod koniec zycia byl chory psychicznie, jesli tak sadzil - pod
      adresem Herberta,
      - nowi jakobini,
      - faszysci,
      - itp., itd.
      To te, ktore akurat teraz pamietam. Ladne blotko w wykonaniu Nadredaktora i
      jego wychowankow. Czyz nie ?
      -
      • jendrek121 Re: Co do blota dodam jeszcze ulubione zwroty i c 07.09.05, 23:09
        i jeszcze - są katolikami a domagają się kar!
        -teraz będzie palenie czarownic
        -zapyziali nie nowocześni bez miłosierdzia
        - jak łatwo skrzywdzić człowieka! Lepiej po ewangelicku pozwolić kąkolowi rosnąć
        aż przyjdzie czas żniw. A ponieważ czas żniw nie przychodzi już 15 lat więc
        UB-ek się cieszy i inteligent się cieszy
      • alfredkujot Re: Co do blota dodam jeszcze ulubione zwroty i c 07.09.05, 23:16
        frank_drebin napisał:

        > polemiczne Nadredaktora kierowane przez niego i jego janczarow w kierunku
        > kazdego, kto osmielil sie miec inne zdanie lub wybory zyciowe i polityczne
        niz
        > te promowane przez GW:
        > - oszalali z nienawisci,
        > - zoologiczni antykomunisci,
        > - na pewno pod koniec zycia byl chory psychicznie, jesli tak sadzil - pod
        > adresem Herberta,
        > - nowi jakobini,
        > - faszysci,
        > - itp., itd.
        > To te, ktore akurat teraz pamietam. Ladne blotko w wykonaniu Nadredaktora i
        > jego wychowankow. Czyz nie ?

        No zobacz jeszcze jak sobie szmirus gebe wycieral JPII i Jasienica.
        W "felietonach" Makabra.Tak jak olejniczak postulatami solidarnosci.
        Ja tam jak spotkamna na swojej drodze raz jeszcze to dam w pysk, bez gadania.
        Kidys byl taki zwyczaj ze sie szmirusom dawalo w pysk, pewnie nalezy do tego
        "niekulturalnego"obyczaju powrocic.
        > -
    • silesius.monachijski Czarne jest biale (wg Michnika) 08.09.05, 00:15
      Wg Michnika postepne nagrywanie Rywina bylo OK; OK byla rowniez obrona prezia i
      preziowej przed slusznymi zarzutami o dzine koneksje i jeszcze
      dziwniejsze "fundacje". A teraz Michnik broni Cimoszke, choc jz nawet i Komisja
      Papierow Wartosciowych jest raczej pewna, ze "pomylki" tegoz kacyka
      napewno "nieumyslne" nie byly. I tak Michnik udowadnia, ze czarne jest biale.
      Jasno widac, jak bardzo stronniczy jest redaktorek naczelny: przed paroma
      dniami nieduznaczne ostrzezenie pod adresem Kaczynskiego, ze ma haka na niego,i
      ze Kaczynski powinien sie zamknac (tekst o gejaxh). A teraz bezpardonowy atak
      na osoby, ktorym z punktu widzenia prawa niczego zarzucic nie mozna. I obrona
      przyglupawego i nadymanego kacyka cimoszki (co to kiedys o "czystych rekach"
      przemowienia ukladal; ha, ha, ha), w dodatku przylapanego na klamstwie i
      oszustwie. Oj Michnik: kuracja ci nie pomogla. Stajesz sie coraz wieksza
      moralna szmata.
      Aha: i jeszcze jedno; napisales pajacu: "Panowie Wassermann, Miodowicz,
      Giertych i Macierewicz przypominają mi - nic na to nie poradzę - oficerów
      śledczych i prokuratorów, z którymi miałem przyjemność obcować po wielekroć,
      przebywając w znanym pensjonacie pod adresem Rakowiecka 37 w Warszawie. Dlatego
      ich nazwiska nie powinny zostać zapomniane."
      .
      Ty sobie lepiej przypomnij twojego brata stefana, zyjacego z polskiej emerytury
      w szwecji. to dopiero byl prawdziwy zbrodniarz, pospolity bandzior i lajdak.
      Nim i panem morelem sie zajmnij, drobny pijaczku spod budki z piwem
    • bedevil List otwarty do Pana Redaktora Michnika 08.09.05, 00:42
      Szanowny Panie Redaktorze Michnik,
      jestem z pokolenia 30-latków, dla których główną tragedią 13 XII 81 r. był brak
      Teleranka w telewizji.
      Płacz rodziny, przerażenie sąsiadów, czołgi na ulicach i pan w ciemnych
      okularach, który głosem robota czytał tekst z kartki - to wszystko dotarło do
      mnie później.

      Dopiero w 1988-1989 r. zacząłem dostrzegać i rozumieć tamte dni, poznawać
      ludzi, którzy brali w nich udział. Miałem wówczas wiarę w to, że Polskę można
      zmienić i złudzenie, że są ludzie - autorytety, którym można zaufać i ich
      naśladować.

      Wierzyłem w to, co pisano w Gazecie Wyborczej i wierzyłem w to, co mówił Pan -
      jej Redaktor Naczelny. Wierzyłem w atmosferę wyborów z 4 VI 1989 r.

      Dlaczego po tylu latach, teraz... chce Pan to wszystko zniszczyć?
      Dlaczego Gazeta Wyborcza z poważnego, opiniotwórczego dziennika przerodziła się
      w tubę propagandową Włodzimierza Cimoszewicza? Dlaczego kładziecie na szalę
      resztki Waszego honoru, przyzwoitości dziennikarskiej a Pan własny życiorys?

      Naprawdę wierzycie w "nieskazitelność" Włodzimierza Cimoszewicza, w jego
      ponadprzeciętne standardy uczciwości?

      Przecież wystarczy przeczytać jego zeznania przed Komisją i porównać z
      korespondencją z przewodniczącym Stefaniukiem by mieć pewność, że skłamał!

      Czy doktorowi prawa, Marszałkowi Sejmu, przyszłemu Prezydentowi RP wypada
      tłumaczyć się w tak idiotyczny sposób, że czterokrotnie pomylił się, bo nie
      wiedział jak i na jaki dzień należy wypełnić oświadczenie majątkowe posła?

      Czy przystoi dla celów kampanii wyborczej ujawniać tajemnice państwowe, o
      których dowiedział się pełniąc funkcję Premiera 10 lat temu?

      Czy wypada mu wykorzystywać własną pozycję i wynajmować kilkusetmetrową
      posiadłość z ogrodem za równowartość opłaty, którą płaci student za łóżko w
      akademiku?

      Niedawno czytałem Pana artykuł o Jasienicy i czytając cytowane przez Pana słowa
      myślałem o Panu:
      "Pisał Jasienica: Bezkarność na szczytach stanowiła zjawisko moralnie
      oburzające, lecz w pełni logiczne i zrozumiałe. Skazanie któregokolwiek z
      magnatów stworzyłoby precedens dla wszystkich fatalny. Krąg raz na zawsze
      uprzywilejowanych bronił się przed rozrachunkiem. Zażegnywał upiora
      odpowiedzialności. Skwapliwie odpuszczał grzechy popełnione przez swoich ludzi".

      Czy Włodzimierz Cimoszewicz nie znalazł się już w "kręgu raz na zawsze
      uprzywilejowanych"?

      Wątpliwości nad tym, czy należycie dochował standardów nie znalazłem w Pana
      artykule, padły natomiast słowa: "swoisty trybunał inkwizycyjny, który ściga
      heretyków i czarownice, bądź też trybunał bolszewicki", "sprawa Anny Jaruckiej,
      oskarżenie Włodzimierza Cimoszewicza przez osobę sfrustrowaną i zaburzoną".

      Czy tak samo ostro wypowiadałby się Pan na temat Komisji Kongresu Stanów
      Zjednoczonych badających sprawy Nixona i Clintona? Ich sprawy były jeszcze
      bardziej "błahe".
      Pierwszy został "pomówiony" o to, że wiedział o zakładaniu podsłuchu w
      siedzibie przeciwników politycznych, choć twierdził, że nie wiedział. A
      drugiego "pomówiła" pewnie "zaburzona" koleżanka jego stażystki.

      Dla Pana Włodzimierz Cimoszewicz - mimo wymienionych wyżej wątpliwości - jest
      wciąż człowiekiem o uczciwości nigdy niekwestionowanej, natomiast postać
      Donalda Tuska zastanawia Pana.
      Pyta Pan: "Cóż to za zasady, (...) które pozwalają na aprobatę paskudztw tego
      typu?"

      Doprawdy niezrozumiała to dla mnie wolta.
      Ale wiem jedno - czuję się człowiekiem oszukanym i wykpionym przez Pana. To, co
      czułem i w co wierzyłem w 1989 r. zostało podeptane.

      W artykule o jasienicy zastanawia sie Pan:
      "Chciałbym, żeby kiedyś ktoś mógł napisać, że byli w pokoleniu '68 ludzie,
      którzy dochowali wierności przesłaniu i testamentowi Jasienicy, którzy w
      chwilach trudnych potrafili wybrać przyzwoitość, a nie karierowiczostwo, którzy
      nie brali udziału w nagonkach na adwersarzy i nie szukali prawd objawionych w
      ubeckich papierach."

      Obawiam się, że niestety bardziej pasował będzie cytat z Wyspiańskiego:
      "Miałeś chamie złoty róg, ostał Ci się jeno sznur" :(
      • bedevil jeśli ktoś się zgadza z listem, proszę o podpis 08.09.05, 00:48
        Może wyślemy go do p. Michnika w postaci papierowej?
      • bedevil jeśli ktoś się nie zgadza, może wyrazić oburzenie 08.09.05, 00:49
        możemy dołączyć do listu jako "votum separatum" ;)
      • sl21 Re: List otwarty do Pana Redaktora Michnika 08.09.05, 06:52
        > Szanowny Panie Redaktorze Michnik,
        > jestem z pokolenia 30-latków, dla których główną tragedią 13 XII 81 r. był brak
        >
        > Teleranka w telewizji.
        > Płacz rodziny, przerażenie sąsiadów, czołgi na ulicach i pan w ciemnych
        > okularach, który głosem robota czytał tekst z kartki - to wszystko dotarło do
        > mnie później.

        Ja również jestem z tego pokolenia (rocznik 72), Mam również podobne wspomnienia
        z tamtego okresu, tz. brak Teleranka. Rozumem, że opowieści o tych strasznych
        rzeczach słyszał od innych (tak jak ja).

        > Dopiero w 1988-1989 r. zacząłem dostrzegać i rozumieć tamte dni, poznawać
        > ludzi, którzy brali w nich udział. Miałem wówczas wiarę w to, że Polskę można
        > zmienić i złudzenie, że są ludzie - autorytety, którym można zaufać i ich
        > naśladować.
        > Wierzyłem w to, co pisano w Gazecie Wyborczej i wierzyłem w to, co mówił Pan -
        > jej Redaktor Naczelny. Wierzyłem w atmosferę wyborów z 4 VI 1989 r.

        Trudno mi mówić, co wówczas czułem, miałem wówczas 16 lat. Z tego okresu
        pamiętam wakacje. Powiedziałem rodzicom, że wyjeżdżam w góry, a pojechalem nad
        morze ( zaznaczam, bez żadnych politycznych podtekstów, poprostu chcialem
        pojechać nad morze, a starzy nie chcieli mnie tam puścić). Z Gdańska pamiętam
        trzy zdarzenia:
        1) Zatrzymanie obok portu (podejrzenie o ucieczke do Szwecji)
        2) Gliiarzy z kałachami na przejsiach.
        3) Polskie flagi gdy jechałem podmiejskin, oraz goscia który śpiewł w pociągu
        "Nie ma wolności bez Solidarności"

        > Dlaczego po tylu latach, teraz... chce Pan to wszystko zniszczyć?
        > Dlaczego Gazeta Wyborcza z poważnego, opiniotwórczego dziennika przerodziła się
        >
        > w tubę propagandową Włodzimierza Cimoszewicza? Dlaczego kładziecie na szalę
        > resztki Waszego honoru, przyzwoitości dziennikarskiej a Pan własny życiorys?
        >

        Tu dochodzimy do meritum.
        Przedstawiłem moje odczucia z tamtego czasu, ponieważ przypuszczam, iż w tym
        czasie Pan odzczuwał podobnie.
        Czy Pan uważa, że może Pan oceniać Michnika z perspektywy tego co Pan widział.
        Czy potrafił by Pan zachować się jak On się zachwował, gdyby był by Pan na Jego
        miejscu (szykany, areszt, bicie).
        P.s.
        Michnik ujawnił aferę Rywina. Od wywiadu w Gazecie rozpoczęła się sprawa Orlenu.
        Wówczas Michnik był OK, lecz jak opisał co czuje i co myśli o tym co się dzieje
        obecnie, wówczas staje się nieobiektywny i na kagańcu komuny, tym samym kładzie
        na szalę własny życiory.

        Z poważaniem

        slivo
        • alfredkujot List otwarty do Pana Redaktora Michnika 08.09.05, 07:13

          Rzepa:


          Uczciwość na gwarancji


          W czasie okupacji we wsi, w której przybywała rodzina mojej Mamy pojawił się
          oddział partyzancki, aby wymierzyć karę chłopakowi, oskarżonemu o udział w
          napadzie na młynarza.

          Mój Dziadek obronił obwinionego przed chłostą, mówiąc, że ręczy za jego
          uczciwość własną głową. Gdy w jakiś czas później tego samego chłopaka złapano
          na gorącym uczynku rozboju, dowódca partyzantów powiedział Dziadkowi: niech pan
          lekkomyślnie nie ręczy głową za nikogo, bonastępnym razem weźmiemy to poważnie.

          Przypomniała mi się ta rodzinna opowieść, gdy przeczytałem we
          wczorajszej "Gazecie Wyborczej" gwarancje nieskazitelnej uczciwości dane
          Włodzimierzowi Cimoszewiczowi przez Adama Michnika. Takie gwarancje, w których
          niczym się nie ryzykuje, nie tylko głową, są niewiele warte. W każdym razie
          mniej niż żyrowanie weksla. Są to słowa rzucone na wiatr, a raczej przeciwko
          kierunkowi wiatru wyborczego bez żadnej odpowiedzialności. Gdyby Adam Michnik
          stwierdził, że gwarantuje za prawdomówność i uczciwość Cimoszewicza swoim
          majątkiem, a jeszcze i majątkiem Agory, deklarację można by traktować poważnie.
          A tak? Słowa, słowa, słowa. Gdyby okazało się, że coś jest jednak nie w
          porządku, wszyscy o nich zapomną, a pierwszym zapominalskim będzie sam żyrant.

          Jest kampania wyborcza i zalewa nas pustosłowie, deklaracje bez pokrycia,
          obietnice, których nikt nigdy nie wypełni. A może tak wprowadzić w polityce i w
          publicystyce zasadę odpowiedzialności finansowej za słowo? Kłamliwe albo
          lekkomyślne. Rzuciłeś w zapale - płać. Uzdrowiłoby to stosunki bardziej niż
          okładanie się nawzajem etyką i moralnością.

          Adam Michnik milczał bardzo długo. Przerwał milczenie dla obrony Cimoszewicza i
          stwierdzenia, że panowie Wassermann, Miodowicz, Giertych i Macierewicz
          przypominają mu śledczych i prokuratorów z PRL. Dlatego ich nazwiska nie
          powinny zostać zapomniane. Natomiast nazwisk śledczych i prokuratorów z
          Rakowieckiej nie możemy poznać, bo byłaby to odrażająca lustracja. Muszą być
          zapomniane. A może zresztą to też są ludzie uczciwi.
          Rybinski
          • rekontra sto tysięcy razy MIchnika 08.09.05, 07:17
            > Adam Michnik milczał bardzo długo. Przerwał milczenie dla obrony Cimoszewicza
            i
            > stwierdzenia, że panowie Wassermann, Miodowicz, Giertych i Macierewicz
            > przypominają mu śledczych i prokuratorów z PRL. Dlatego ich nazwiska nie
            > powinny zostać zapomniane. Natomiast nazwisk śledczych i prokuratorów z
            > Rakowieckiej nie możemy poznać, bo byłaby to odrażająca lustracja. Muszą być
            > zapomniane. A może zresztą to też są ludzie uczciwi.


            Wymazuje Pan z pamięci to, co wcześniej robili?


            Michnik: Nic nie wymazuję. Ale prawda jest też taka, żeśmy wspólnie z gen.
            Kiszczakiem demontowali dyktaturę.

            Jak jest zbrodnia, to musi być też kara.


            Michnik: A jak jest zasługa, to musi być też nagroda. A to jest wielka zasługa.

            Generałowie odkupili swe grzechy?


            Michnik: Sto tysięcy razy. Powiem więcej - przez ostatnie 11 lat wymieniałem
            nazwiska obu generałów z wielkim szacunkiem za ich lojalność wobec
            demokratycznej Polski.

            Co powie Pan swojemu synowi o roku 1956, o 1968?


            Michnik: Mój syn zasłużył na całą prawdę. Polskie biografie są skomplikowane.
            Ani biografia Jaruzelskiego, ani Kiszczaka nie jest prosta. Bo gdyby nie było
            1989 r., tobyśmy to wszystko inaczej oceniali. Ale był rok 1989, więc był
            moment próby, po której stronie opowiedzą się generałowie. Stanęli po stronie
            polskiej wolności i niepodległości.

            Żadnych rozliczeń nie powinno być? Żadnych sądów?


            Michnik: Z nimi nie. Z nimi zamykamy rachunek, wojna skończona.

            A z tymi, co w latach 50. wyrywali paznokcie?


            Michnik: Jeżeli ktoś rzeczywiście to robił i są na to dowody, należy go sądzić.
            Ale jeśli z mojego brata - który w owym czasie był pętakiem, miał 23 lata, był
            podporucznikiem i nikomu paznokci nie wyrywał - nagle robi się "polskiego
            Eichmanna", to ja pozwolę sobie powiedzieć, że to jest polityczna manipulacja.
            Tu nie chodzi o sprawiedliwość, lecz o bardzo bieżącą politykę. Jestem


            Czy gen. Kiszczak jest dla Pana człowiekiem honoru?


            Michnik: Tak. Jest człowiekiem honoru. Gen. Kiszczak dotrzymał wszystkich
            zobowiązań, jakie podjął przy Okrągłym Stole. To były najważniejsze dni w jego
            życiu. Szef bezpieki negocjował ze swoimi więźniami. Przyjął zobowiązania i
            dotrzymał słowa aż do bólu. Po 1989 r. nigdy nie zawiódł zaufania.

            Gen. Jaruzelski też?


            Michnik: Też.

            www.niniwa2.cad.pl/wywiad3.html

          • sl21 Re: List otwarty do Pana Redaktora Michnika 08.09.05, 07:28
            Prosze mi wybaczyć, lecz z twojego postu nic nie wynika.
            Czy to w jakikolwiek sposób odnosi się do mojego poprzedniego postu?
            Jesli tak to bardzo proszaę mi wskazać gdzie, wówczas śie do tego ustosunkuję.

            Z poważaniem

            slivo
          • jendrek121 Re: List otwarty do Pana Redaktora Michnika 08.09.05, 12:24
            no no Rybiński jak zawsze w dobrej formie - strzał w 10-tkę. Mój szacunek.
        • bedevil Re: List otwarty do Pana Redaktora Michnika 08.09.05, 08:10
          sl21 napisał:

          >Tu dochodzimy do meritum.
          >Przedstawiłem moje odczucia z tamtego czasu, ponieważ przypuszczam, iż w tym
          >czasie Pan odzczuwał podobnie.
          >Czy Pan uważa, że może Pan oceniać Michnika z perspektywy tego co Pan widział.
          >Czy potrafił by Pan zachować się jak On się zachwował, gdyby był by Pan naJego
          >miejscu (szykany, areszt, bicie).

          Odczuwałem troszeczkę inaczej. Choć 1981 r. był wówczs dla mnie mało zrozumiały,
          chcoć przerażający, to w 1989 r. żyłem już atmosferą pierwszych wolnych wyborów
          (wolnych do Senatu oczywiście).
          Ale ten przydługi wstęp miał jedynie pokazać, że pokolenie 1970 wyobrażenie o
          tamtych czasu buduje sobie juz po fakcie, próbuje zahaczyć się o jakiś autorytet
          i uwierzyć mu. Ktoś kto świadomie przeżył tamte czasy ma łatwiej, podobnie jak
          ja za kilkanaście lat inaczej będę oceniał wybory 2005 r.

          I tu wielka odpowiedzialność p. Michnika, by nie wywracać świadopoglądu
          dziesiątek tysięcy ludzi podobnych do mnie.
          Bo z tego już nie da się wycofać.
          O wydarzeniach tamtych dni musieliśmy uwierzyć na słowo, teraz możemy sami
          ocenić postawy poszczególnych ludzi.

          >Michnik ujawnił aferę Rywina. Od wywiadu w Gazecie rozpoczęła się sprawa Orlenu
          >Wówczas Michnik był OK, lecz jak opisał co czuje i co myśli o tym co się dzieje
          >obecnie, wówczas staje się nieobiektywny i na kagańcu komuny, tym samym kładzie
          >na szalę własny życiory.

          I to właśnie jest straszne! Jak relatywnie podchodzi do instytucji Komisji
          Sejmowej. Komisja ds. Rywina była OK, ale Komisja ds. Orlenu już nie.

          Choć również zastanawiało mnie, dlaczego wówczas (wbrew zdrowemu rozsądkowi) tak
          uparcie bronił Kwaśniewskiego, Millera?
          Ale teraz ta układanka łączy się w jedną całość.
          • sl21 Re: List otwarty do Pana Redaktora Michnika 08.09.05, 10:00
            > Odczuwałem troszeczkę inaczej. Choć 1981 r. był wówczs dla mnie mało
            > zrozumiały chcoć przerażający
            Przepraszam, jeśli Miałes w 1981 tyle lat co ja (9 lat)to trudno mi uwierzyć, że
            te zdarzenia były dla Ciebie przerażające. (Przepraszam jeśli SB zabrało Ci ojca
            lub mamę to Cię rozumię i przepraszam, przepraszam za tę wstawkę lecz dla
            dziecka w tym wieku jeśli ma mamę i tatę to reszta jest wporzadku, sorry).

            > w 1989 r. żyłem już atmosferą pierwszych wolnych wyborów
            > (wolnych do Senatu oczywiście).

            Przepraszam, że wklejam Twoje komentarze, ale w ten sposób lepiej mi się
            ustosunkować do twoich wypowiedzi.

            Podobna admosfera była u mnie w domu również. (Mówę o tym jak wróciłem z wakacji
            z nad morza). Wszyscy byli szczęśliwi i wierzyli, że będzie lepiej (I mieli
            rację ponieważ jest lepiej).


            > Ale ten przydługi wstęp miał jedynie pokazać, że pokolenie 1970 wyobrażenie o
            > tamtych czasu buduje sobie juz po fakcie, próbuje zahaczyć się o jakiś
            > autorytet
            > i uwierzyć mu. Ktoś kto świadomie przeżył tamte czasy ma łatwiej, podobnie jak
            > ja za kilkanaście lat inaczej będę oceniał wybory 2005 r.

            Rozumiem, że stwierdzasz, iż ja w tamtym czasie nie miałem żadnych idei.
            Trudno mi na to odpowiedzieć, powiem tylko gdy miałem 13-14 czytałem:
            Pana Tadeusza, Potop, Ogniem i Mieczem, Pan wołodyjowski więc myśle, że miałem
            pojęcie o patriotyzmie. ( Jeśli dobrze pamiętam jak czytałem Pana
            Wołodyjowskiego to płakałem, rozdział z pogrzebem Wołodyjowskiego).

            A jak bylem na wakacjach to nie myslałem o patriotyzmie, co na to poradzę
            ( Tylko ja się do tego przyznaję otwarcie, a ty tylko mówisz).
            Mówienie o patriotyzmie nic nie kosztuje.

            > I tu wielka odpowiedzialność p. Michnika, by nie wywracać świadopoglądu
            > dziesiątek tysięcy ludzi podobnych do mnie.
            > Bo z tego już nie da się wycofać.
            > O wydarzeniach tamtych dni musieliśmy uwierzyć na słowo, teraz możemy sami
            > ocenić postawy poszczególnych ludzi.

            Proszę przeczytaj Jego wszystkie artykuły. Zawsze mówi o wolności i tolerancji.

            > I to właśnie jest straszne! Jak relatywnie podchodzi do instytucji Komisji
            > Sejmowej. Komisja ds. Rywina była OK, ale Komisja ds. Orlenu już nie.

            Nie relatywnie tylko normalnie.

            slivo


          • bdbasdsbs dobry tekst i zwracam uwage na moj ponizej 08.09.05, 19:04
            jako dodatek jescze co nastepuje: to nie sprawa honoru albo realizowania pewnej
            linii. bywa, ze najwieksi wrogowie staja sie przyjaciolmi kiedy juz walka jest
            zakonczona. taka tez jest aktualna klasa polityczna polski, ktora powstawala po
            roku 89 - bojownicy wymieszani z katami. gdyby to nie byla polityka, to
            powiedzialbym, ze najlepiej by bylo gdyby wspolnie poszli na piwo.. ale to
            niestety polityka. oni musza po prostu "politycznie wymrzec". i wtedy przyjdzie
            czas na tych, ktorym to tego feralnego dnia zabraklo w telewizji teleranka.
            p.s. ja jestem z pokolenia, ktoremu tego dnia zabraklo duzo wiecej.
    • mathyy Re: Kiedy milczenie jest błotem 08.09.05, 05:54
      naprawde nie wiem dlaczego co poniektorzy komentatorzy uparli sie ze "gazeta"
      jest trybuna cimoszki, a sld ma na niego jakigos "haka". trzeba nie miec
      odrobiny dobrej woli by nie zauwazyc ze Adam Michik przeciwstawia sie brudnej
      grze politycznej, ktokolwiek nie byl by jej ofiara. byc przeciwnikiem
      cimoszewicza to jedno, a pochwalac metody tej poje..ej komisji to drugie....
    • andrzejzzielonejgory Re: Kiedy milczenie jest błotem 08.09.05, 08:36
      a jednak mi zal,ze... nie moge juz pana szanowac panie redaktorze
      jest pan nadal inteligentny i.....,ale przestal byc madry.a moze mi sie tylko
      wydawalo, ze byl pan madry?
    • deutschendorf Adam - jestem w "kropce" 08.09.05, 08:59
      Witam ,
      Zawsze Adam był dla mnie człowiekiem którego szanuję , który przyczynił się do
      tego , że ruszono te czerwone bryły . Dziś widzę , że wtedy naruszono dobro
      Adama i próbowano go naciągnąć na 17 mln $ . No chyba tak . To są moje
      podejrzenia . Czy ty Adamie nie byłeś dobryn kompanem tej lewej strony. Mam do
      Ciebie szacunek , ale ty dajesz dowody , ze jesteś za bardzo "Ego".Tak to
      wygląda.
      Pozdrawiam
    • aquarius12 Re: Kiedy milczenie jest błotem 08.09.05, 09:41
      Bardzo dziwna jest ta dyskusja. Po kilku krytykach Adasia pojawiają się teksty
      broniące go, pisane na wysokim poziomie dziennikarskim. Czy Adaś czasem nie
      polemizuje pod różnymi nickami? możę jego "najemnicy". :) A swoją drogą, tak
      był z niego porządny kiedyś facet. Ideał siegnął bruku. a feeeeeeee
    • sneer_rg Re: Kiedy milczenie jest błotem 08.09.05, 09:44
      Tak jak myślałem rze rządu AWS nikt nie zdoła przebić kiepskim rządzeniu,myliłem
      się.Zrobił to niesamowicie sprawnie Miller i jefo ferajna.Dotąd myślałem że w
      błazenadzie i w tzw. obrzucaniu błotem nikt nie pokona Michnika to do dzisiaj
      się myliłem,Michnik sam siebie przeszedł.Brawo mistrzunio,za to określenie
      Jaruckiej jako osoby zaburzonej i towarzysza Cimoszewicza jako kryształowo
      uczciwego nalezy się order od Kwasa.Michnik jesteś kimś komu tylko już można
      współczuć.Przestań pisać bo się człowieku całkiem kompromitujesz.
      • jendrek121 Re: Kiedy milczenie jest błotem 08.09.05, 12:31
        za AWS prócz afer były 4 reformy. O jej jakości można dyskutować. tak samo jak z
        Gołasiem w Krakowie: zadłużył miasto ale komunikacja i rozbuwowa dworca poszły.
        Natomiast rządy SDRP pamiętam jako szereg upadłości, rozkradanie za pomocą bonów
        prywatyzacyjnych NFI i niesamowitym rozkwicie mafii zasilonej byłymi UB-ekami.
        SLD obniżyło podatki najbogatszym i dobrało się do emerytów, samotnych matek
        (Fundusz Alimentacyjny)itd. A ile w końcu POl zbudował autostrad?
        No więc jakoś bilans wychodzi na korzyść prawicy od 15 lat. wystarczy tylko mieć
        średnią pamięć
    • gocha210 Re: Kiedy milczenie jest błotem 08.09.05, 10:49
      Nareszcie jakaś rozsądna reakcja. Nie dajmy się zwariować! Brawo, Panie Adamie!
      • saramago2 Re: Kiedy milczenie jest błotem 08.09.05, 11:48
        Tak pan Adam zznany jes z rozsądnych reakcji i nie daje sie zwarowac. Z bandziorow zrobil "ludzi honoru", obcalowuje zie publicznie z mordercami i katami narodu polskiego, przejrzal teczki a potem gardluje do dzis zeby nikt wiecej do nich nie mial dostepu, flekuje najlepszych ludzi III RP, ktorzy pokazali poklady korupcji i zgnilizny w naszej ojczyznie. Sam zamieszany w afere z Rywinem, ktora zglosil dopiero po pol roku jak mu sie zaczela ziemia palic pod nogami. O tak, pan Adam jest rozsądny, wzor cot moznaby powiedziec. Tak dalej cimoszyc panie Adamie, lewacka klaka to lubi.
    • tomekjeden Re: Kiedy milczenie jest błotem 08.09.05, 12:09
      Pan Michnik nadal reprezentuje "syndrom Kiszczaka". Nazwał on kiedyś tego
      bendytę "człowiekiem honoru". Potem się z tego, co prawda, wycofał, ale i tak
      wyszedł na cynicznego sobiepanka. Dzisiaj Pan Michnik nadal propaguje myślenie.
      które nie ma nic z dziennikarstwa obiektywnego. Ten jego wstrętny i obrzydliwy
      tekst świadczy o tym wyraźnie.

      1. "... oskarżenie Włodzimierza Cimoszewicza przez osobę sfrustrowaną i
      zaburzoną, a nagłośnione i upowszechnione na skalę ogólnopolską przez
      wspomnianych członków komisji sejmowej i pozbawione umiaru media elektroniczne."

      - Pozbawiony umiaru i uczciwości jest Pan Michnik. Przypisać zaburzenia może
      tylko lekarz specjalista. Żeby zostać lekarzem specjalistą pootrzeba
      wieloletniej podyplomowej praktyki i dalszych studiów. Tutaj Pan Michnik pisze
      jak skończony cham, nieczuły na podstawowe reguły prawa i przyzwoitości.

      2. "Obserwowałem tę nagonkę z dystansu, choć od pierwszej chwili nie miałem
      wątpliwości, że oskarżenia formułowane wobec Cimoszewicza są brednią wyssaną z
      palca. Znam Włodzimierza Cimoszewicza od 16 lat; ta znajomość układała się
      różnie: bywało konfliktowo, bywało przyjaźnie. Spieraliśmy się niejednokrotnie o
      kształt państwa i o idee polityczne. Nie zachwyca mnie, że w odpowiedzi na
      deklaracje Konstantego Miodowicza były szef rządu ujawnił, iż decydował o
      wycofaniu agenta służb specjalnych z najbliższego otoczenia Mariana
      Krzaklewskiego. Nigdy jednak nie miałem wątpliwości, że Cimoszewicz jest
      człowiekiem nieskazitelnie uczciwym, że nie jest typem oszusta finansowego."

      - Tutaj Pan Michnik pisze jak idiota. Jeżeli był w otoczeniu Pana Krzaklewskiego
      pracownik UOP, a tego nikt nie potwierdził, bo prawdopodobnie takiego pracownika
      nie było, to jego zadaniem była osłona kontrwywiadowcza "Solidarności". Jest to
      zresztą działanie normalne w dekokracjach zachodnich, i nia ma nad czym
      biadolić, gdyby taki agent był wtedy w "Solidarności".

      3. "Z jeszcze większym zdumieniem śledziłem reakcje Donalda Tuska, "człowieka z
      zasadami", jak głoszą jego plakaty przedwyborcze, który milcząco aprobował
      poczynania Miodowicza, polityka i posła Platformy Obywatelskiej. Cóż to za
      zasady - zastanawiałem się - które pozwalają na aprobatę paskudztw tego typu?"

      - O jakie poczynania Pana Miodowicza idzie Panu Michnikowi? Komisja miała
      obowiązek przesłuchać Panią Jarucką, a przed tym przesłuchaniem Pan Miodowicz
      dostarczył Komisji podpisane przez nią oświadczenie.

      4. "Sprawa Anny Jaruckiej jest groźnym precedensem. Okazuje się, że za pomocą
      prymitywnie skrojonej prowokacji i przy pomocy polityków i dziennikarzy
      wyposażonych w zespół zasad bardzo szczególnego rodzaju można obrzucić błotem i
      pozbawić dobrego imienia każdego, także człowieka o uczciwości nigdy
      niekwestionowanej."

      - Czy informacje prasowe o domniemanych machlojkach, również dotyczących
      "insider dealing", to jest obrzycanie błotem? Oczywiście, że nie jest. Tak media
      na Zachodzie zwyczajowo już, w imię swobód obywatelskich i rzetelności
      dziennikarskiej, podchodzą do kandydatów na prezydenta. A skąd Pan Michnik
      wysnuł sobie to, że Pan Cimoszewicz jest "człowiekiem o uczciwości nigdy
      niekwestionowanej". Żartowniś jakiś z Pana Adasia.

      5. "Dziś nikt już nie ma wątpliwości, że cała ta "operacja Anna Jarucka" była
      rezultatem mitomanii tej kobiety oraz głupoty lub złej woli (bądź też jednego
      zmieszanego z drugim) polityków z Platformy Obywatelskiej. Błoto przeznaczone
      dla Cimoszewicza spada dziś na jego oskarżycieli."

      - Jeszcze Pan Michnik nie zrozumiał, że od ferowania wyroków nie jest on, a
      niezależny sąd.

      6. Panowie Wassermann, Miodowicz, Giertych i Macierewicz przypominają mi - nic
      na to nie poradzę - oficerów śledczych i prokuratorów, z którymi miałem
      przyjemność obcować po wielekroć, przebywając w znanym pensjonacie pod adresem
      Rakowiecka 37 w Warszawie. Dlatego ich nazwiska nie powinny zostać zapomniane.

      - Pan Michnik niech nam więc przypomni nazwisko swojego brata mordercy z UB.
      Piszę to świadomie, gdyż stek bzdur, które w tym artykule zostały napisane jest
      przeciwstawny demokratycznemu myśleniu o państwie.
    • goldilock Re: Kiedy milczenie jest błotem 08.09.05, 15:01
      Hej, Michnik, Michnik to co was zostanie to smrod i bloto, nie gwiezdzisty
      dyjament.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka