Dodaj do ulubionych

Banki dyskryminują klientów ze względu na wiek

19.09.05, 07:03
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • krysia.tuchalowa znaczacy nick 19.09.05, 07:36
      Widac, ze nie bez powodu porownuje sie stan umyslu niektorych do buta.
    • pablos6 Re: Przepraszam,zapomniałem dopisać!!!!!!!!!!!!!! 19.09.05, 07:38
      Nie rozumiem o czym mówisz? Kobiet nie dopuszcza kościół katolicki, ale masz
      jeszcze wiele innych kościołów do wyboru, natomiast z artykułu wynika że raczej
      ŻADEN bank nie da karty kredytowej osobom starszym.
      • ayran Re: Przepraszam,zapomniałem dopisać!!!!!!!!!!!!!! 19.09.05, 10:14
        Z artykułu nie wynika, że "raczej żaden", tylko ze istnieją takie banki, które
        nie chcą udzielać kredytu osobom w starszym wieku.
        • mlody_junak zadna dyskryminacja! 19.09.05, 10:25
          a czy dyskryminacja klienta to tez inna przyczyna jego niezdolnosci kredytowej,
          np brak pracy?
          NIE
          zatem co sie czepiacie? jak gosc zemrze, to kto bankowi odda pieniadze?

          a dla zacietych dobra rada: trzymajcie pieniadze w skarpetkach!:)
          • ayran Re: zadna dyskryminacja! 19.09.05, 10:31
            mlody_junak napisał:

            > zatem co sie czepiacie? jak gosc zemrze, to kto bankowi odda pieniadze?

            W zasadzie bank mógłby zmodyfikować warunki kredytu dla osoby o wiekszym ryzyku
            niespłacenia kredytu (jaką z pewnością jest 70-latek), ale pewnie wtedy
            oprocentowanie musiałoby być wyższe niż dopuszczają tzw. przepisy
            antylichwiarskie.

            >
            > a dla zacietych dobra rada: trzymajcie pieniadze w skarpetkach!:)
          • anna-dark Re: zadna dyskryminacja! 19.09.05, 11:59
            Z takimi pracownikami i usługami to niech banki spadają.

            mlody_junak napisał:

            > a czy dyskryminacja klienta to tez inna przyczyna jego niezdolnosci
            kredytowej,
            >
            > np brak pracy?
            > NIE
            > zatem co sie czepiacie? jak gosc zemrze, to kto bankowi odda pieniadze?
            >
            > a dla zacietych dobra rada: trzymajcie pieniadze w skarpetkach!:)
          • podpisany Re: Mlody-junak - NIE TAK SZYBKO ......! 19.09.05, 17:20
            Dziecino, czy ty wogole sie zastanowiles co wypociles na forum??????

            1. Brak pracy - jest powodem nieprzyznania kredytu - nic dodac niz ujac.

            2. Wiek, BZDURRA, szczegolnie dla wieloletniego klienta, prof.Uniwersytetu,
            z "duzymi" oszcazednosciami.
            W normalnym banku, daje sie pozyczke tej "starszej" osobie, i zmusza sie te
            osobe wziecia UBEZPIECZENIA na zycie (bank ma take agencje). Kredyt jest wtedy
            troche drozszy, ale NIKT NIE PONOSI RYZYKA.

            3. Nie bede krytykowal, ale ING, jest bankiem o nie najlepszej renomie w
            Europie. Od paru lat maja duzo klopotow, stracili sporo klientow.

            A wszystko jest wina Polskich wladz bankowych - pozwalaja na dyskryminacje i
            maja wszystko w d....e!
    • wami41 HELLO BANKI, jestesmy w III swiecie? 19.09.05, 07:44
      Hello Banki jestescie w III swiecie? Nie ulega watpliwosci ze wasi decydenci
      posiadaja wyobraznie kacycka z trzeciego swiata. Powodzenia
      • konrad.ludwik02 Re: Szkoda, że naczalstwa banków nie podają, ... 19.09.05, 08:00
        ... jaki jest stosunkowy udział ludzi wiekowych w "nietrafnych" kredytach;
        sądzę, że znacznie niższy, aniżeli w grupie młodych arywistów! Podobnie jest w
        ubezpieczeniach samochodowych: to ci młodzi, "piękni dwudziestoletni" wywołują
        najwięcej wypadków i dokonują większość wyłudzeń nienależnych świadczeń. Stąd
        to nieustające podnoszenie ołat OC i AC, z tym że tu przynajmniej nie ma
        jakiejś dyskryminacji starszych.
    • znak Re: Banki dyskryminują klientów ze względu na wie 19.09.05, 08:12
      Kozaczek3! Używasz tylko jęzka, czy rozumu czasem też ?
      Która z religii świata ma kobiety kapłanów (oprócz dwóch-trzech współczesnych
      wyjątków)? Chciałem zaproponować, abyś się zastanowił, dlaczego tak jest, ale
      obawiam się, że to proces dla Ciebie niedosyępny.

      Kiedyś słyszałem taki dowcip: Kiedyś, w wymianie poglądów z Polakiem,
      Anmerykanin punktował wady ekonomiczne systemu PRL-u. Polak zaś na to: A u Was
      Murzynów biją !

      Jesteś dokładnie jednym z takich "polaczków" :)
    • maruda.r Amatorszczyzna 19.09.05, 08:21

      W BPH, Kredyt Banku, Pekao, Multibanku i BZ WBK osoby powyżej 65. lub 68. roku
      życia kredytu nie dostaną i już.

      *********************************

      Wymienione banki to doły ligi bankowej. Nie ma więc się czemu dziwić.

      Z artykułu J.Jedlickiego wywnioskowałem, ze akurat na kredycie to mu specjalnie
      nie zależało, tylko na karcie kredytowej (wypukłej), pomocnej przy niektórych
      płatnościach. W sumie, mając oszczędności, mógłby równie dobrze posługiwac się
      debetową. Żenująca jest amatorszczyzna polskiej bankowości, nie potrafiących
      załatwić najprostszych spraw.

      • slawi_3000 Re: Amatorszczyzna 19.09.05, 08:32
        Masz rację, Marudo, amatorszczyzna do kwadratu w ING. Jeśli myślisz, że debetowa karta cię przed nią uchroni, to się mylisz.Miałem tam pokaźne konto. Ze względu na liczne podróże za granicę potrzebowałem dostępu do niego. Dostałem kartę debetową z miesięcznym! limitem 1500,- (bądź, co bądź nowych polskich złotych). Za to mogłem spędzić 1 - 2 doby w dobrym hotelu. Gdy mimo uprzejmego wyjaśnienia, że chodzi tu przecież o moje pieniądze i limit jest w związku z tym idiotyczny, bank ING odpowiedział, że nie, bo nie. Więc zlikwidowałem konto i kartę do niego. I to był dopiero początek przygód z serii życie po życiu, czyli co bank może zrobić z zamkniętym kontem (dodam, że w 3 miesiące od zamknięcia).
        • o90 Re: Amatorszczyzna 19.09.05, 11:05
          rozwin temat co bank moze zrobic z zamknietym kontem to ciekawe
        • maruda.r Re: Amatorszczyzna 19.09.05, 11:25
          slawi_3000 napisał:

          Więc zlikwidowałem konto i kartę do
          > niego. I to był dopiero początek przygód z serii życie po życiu, czyli co bank
          > może zrobić z zamkniętym kontem (dodam, że w 3 miesiące od zamknięcia).

          *******************************

          Wiem coś o tym. PEKAO SA przysyłało mi obciążenia za prowadzenie rachunku przez
          dwa lata po jego likwidacji. Dopiero bezpośrednia i jadowita skarga do centrali
          odniosła skutek.

          Innym przykładem jest BPH, gdzie trzymałem niewielkie kwoty, jednak skutecznie
          zżerane przez tzw. obsługę (nie dokonywałem absolutnie żadnych transakcji). To
          tak, jakbyś mi pożyczył 100 zł, a ja następnego dnia oddam Ci 90 zł i powiem:
          sorry, ale poszło na koszty obsługi.


          Inne złe przykłady to wymieniony PEKAO SA i BZ WBK. Przelew wystawiony przez
          kontrahenta przed trzecią sesją sesja eliksiru trafia do mnie w drugiej sesji
          poniedziałkowej, choc powinien trafić w sesji sobotniej. Oba banki bezpodstawnie
          przetrzymują moje pieniądze przez weekend. Czysta kradzież.


          A od czasu, kiedy mając cztery karty nie zdołałem uiścić rachunku na stacji
          benzynowej i tylko dzięki temu, że jestem stałym jej klientem, mogłem bez
          większych przykrości zapłacić później gotówką - straciłem nieodwołalnie zaufanie
          do płatności bezgotówkowych. Miałbym się z pyszna, gdyby coś takiego się
          przytrafiło w trakcie podróży gdzieś w Polsce.


      • jakte Re: Amatorszczyzna 19.09.05, 08:38
        Banki zapominają, że społeczeństwo się starzeje i jak "odstrzelą" starszych
        klientów to być może za parę lat obudzą się z ręką w przysłowiowym nocniku.
        Może ktoś napisze czy jest w Polsce bank, niestosujący dyskryminacji seniorów.
    • steku Re: Banki dyskryminują klientów ze względu na wie 19.09.05, 08:24
      tylko biseksualni nikogo nie dyskryminuja. nie liczac zwierzakow oczywiscie
    • nikos.kazantzakis Re: Banki dyskryminują klientów ze względu na wie 19.09.05, 08:32
      Przecież można wziąć kartę kredytową z innego banku. Po co się upierać, że musi
      to być akurat ten? Banki nie mają obowiązku udzielania kredytu każdemu
      klientowi. To żadna dyskryminacja - w oparciu prawo bankowe funkcjonują
      wewnętrzne przepisy i procedury bankowe. Założę się, że p. Jedlicki też nie
      każdemu swojemu znajomemu pożyczyłby pieniądze. Jeśli ktoś jest niezadowolony z
      obsługi bankowej zawsze może zmienić bank. Banków-ci u nas dostatek. Po co
      podnosić raban? Wystarczy zmienić bank.
      • panpaniscus Re: Banki dyskryminują klientów ze względu na wie 19.09.05, 08:50
        Polecam nauke czytania ze zrozumieniem - artykul jasno przedstawia, ze ING to
        nie jedyny bank o takich fanaberiach. Prof. Jedlicki nie "upieral sie", on po
        rpostu przytaczal przyklad dyskryminacji ze wzgledu na wiek, ktora go dotknela.
        Twoj argument to jakby mowic: "Po co sie upierac zeby w tej fabryce uczciwie
        traktowai pracownikow. Kazdy moze pojsc pracowac do innej". Dyskryminacja jest
        dyskryminacja, czy stosuje ja jedna instytucja, czy wszystkie.
      • iothe Re: Banki dyskryminują klientów ze względu na wie 19.09.05, 08:52
        nikos.kazantzakis napisał:

        > Po co podnosić raban? Wystarczy zmienić bank.

        Konstytucja RP zakazuje dyskryminacji, więc jeśli regulamin bankowy ją łamie,
        trzeba zmienić regulamin. Bo co, jeśli wszystkie banki wprowadzą dyskryminacje
        ze względu na wiek albo z innego względu? Umrzeć czy się wyprowadzić? W końcu
        banki są dla ludzi, czy ludzie dla banków?

        A pan profesor jest od 15 lat klientem ING i dziwię się, że zarabiając na jego
        koncie i lokatach potraktowali go jak potencjalnego oszusta.

        "Pełnoletni uczeń ma prawo sam usprawiedliwić swoją nieobecność na lekcjach. A
        jeśli statut szkoły tego zakazuje, trzeba zmienić statut - twierdzi Biuro
        Rzecznika Prawa Obywatelskich" - to inna sprawa, ale też dotyczy naruszenia
        praw obywatelskich aktem wewnętrznym instytucji.
    • nikame Banki dyskryminują klientów ze względu na wiek 19.09.05, 08:54
      proponuje solidarnie bojkotowac wszytkie banki, ich karty i kredyty-to tylko
      sluzy wpedzaniu nasw dlugi.i nie wiem, czemu pansje musimy brac na konto-
      uwazam, ze to n9ekonstytucyjne rozwiazanie
      • wielka_zyrafa Re: Banki dyskryminują klientów ze względu na wie 19.09.05, 09:42
        > i nie wiem, czemu pansje musimy brac na konto-
        > uwazam, ze to n9ekonstytucyjne rozwiazanie

        Nie musisz, KP pozwala tylko za zgoda pracownika, normalnie pracodawca powinien wypacac do reki.
    • ajkaj nie tylko ze względu na wiek 19.09.05, 09:24
      Wziąć kredyt hipoteczny w PKO BP S.A.?

      Po przeczytaniu artykułu p. prof. J. Jedlickiego „Przepraszam, że jeszcze żyję”,
      w którym Autor opisał doświadczenia związane z pozyskaniem karty kredytowej w
      ING Bank Śląski, chciałabym przedstawić swoje przeżycia wynikające z procedury
      zaciągnięcia kredytu hipotecznego w najpopularniejszym polskim banku PKO BP S.A.
      Moje odczucia są znacznie „bogatsze” bo liczne upokorzenia dotyczą wielu
      kwestii, nie tylko wieku.
      Z ofertą banku PKO BP SA spotykałam się na każdym kroku, bo jesteśmy z mężem
      jego klientami od wielu lat i często przebywamy w placówce. Ponadto oferty
      bankowe wdzięcznie zapraszają do tej formy kredytowania na stronach internetowych.
      Wniosek o kredyt złożyłam w lipcu, by skorzystać z proponowanych przez „mój”
      bank promocji. W małym punkcie (filii oddziału) zapytałam o zasady kredytowania
      i oczekiwania banku. Wszystko wskazywało na to, że kredyt mogę otrzymać. Wniosek
      został przyjęty.
      Wzięłam zatem na początku sierpnia udział w przetargu i ten przetarg (na lokal
      mieszkalny) wygrałam.
      Z ofert bankowych wynika jasno, że wycena kupowanej nieruchomości jest w gestii
      banku, zatem klient nie ponosi jej kosztów, wysokość prowizji jest negocjowana i
      wynosi od 1.2% - 3.5 %. W ofercie promocyjnej jest jeszcze nieodpłatne
      przewalutowanie kredytu. Być może, tego nie sprawdzałam.
      Te informacje są ogólnie dostępne i stwarzają wrażenie dużej łatwości uzyskania
      pożyczki hipotecznej. Jak się okazało, do czasu, kiedy to bankowi urzędnicy
      „wezmą się do roboty”.
      Tuż po wygraniu przetargu zadzwoniono do mnie z oddziału banku. Jakaś „szefowa”
      poinformowała mnie sucho, że ma złą wiadomość, bo nie spełniamy warunków
      wystarczających do uzyskania kredytu, ale szczegóły przedstawi podwładna.
      Wysłuchałam więc długiego monologu podwładnej, że nie mamy szans na kredyt w
      wysokości ok. 30 tys., bo mąż ma kredyt odnawialny w wysokości 9 tys. (w tym
      czasie spłacony, saldo dodatnie), ja mam kartę kredytową (1 tys. zł., w tym
      czasie całkowicie spłaconą), że mamy liczne zlecenia stałe (są to domowe opłaty,
      raty, które za kilka miesięcy się kończą, itp.).
      Ani słowa o tym, że systematycznie na nasze konta wpływają nasze świadczenia
      emerytalne ponad 2 tys. miesięcznie, że rachunek męża jest bardzo „aktywny”,
      wpływają nań dochody z prowadzonej działalności gospodarczej, że są jeszcze inne
      dochody jak spłata dłużniczki, która wyrokiem sądu, regularnie wpłaca na konto
      bankowe tego, nie innego banku, określone kwoty.
      Na moje uwagi, że np. zlecenia stałe świadczą o naszej systematyczności w
      spłacaniu zobowiązań, że w końcu jest to kredyt hipoteczny i do momentu spłaty
      zakupione mieszkanie jest własnością banku, usłyszałam, że bank nie jest
      zainteresowany nieruchomościami, tylko ściągalnością kredytu.
      Na żądanie banku, ale głównie dlatego, by nie stracić wpłaconego wadium i
      zmieścić się w terminie wykupu, zlikwidowaliśmy kartę kredytową, przyznaną mi
      przez tenże bank jako „wyróżniającej” się klientce, mąż zrezygnował z możliwości
      korzystania z kredytu odnawialnego (ten bank ustalił taką wysokość, a 9 tys. to
      niemal 1/3 ceny nabywanego mieszkania...). Usunięto też wszystkie zlecenia stałe
      i teraz musimy każdy rachunek regulować innym sposobem. Bo przecież czynsz,
      abonament, inne, musimy płacić zawsze.
      Jeszcze nie koniec zmagań z bankiem. Zażądano od męża książki dochodów
      i wydatków z prowadzonej działalności. Są tam dochody, ale i wydatki, bo
      pawilon, którego używa do prowadzenia działalności gospodarczej został
      zniszczony przez powódź i jest dość mocno remontowany, wyposażany, itp.
      Zwróciliśmy uwagę bankowej panience, która obojętnym głosem wydała wyrok
      o braku dochodów, że poniesione wydatki dotyczą dóbr trwałych, których nie
      kupuje się każdego miesiąca, ale nic to nie dało.
      Niech się nikt nie łudzi, że wykazane w dokumentach inne zabezpieczenia ( w
      naszym przypadku 2 mieszkania własnościowe, 2 samochody, pawilon usługowy, inne
      dobra) mają jakieś znaczenie dla banku. Jak powiedziała bankowa panienka, to
      banku nie interesuje.
      Ostatecznie jednak po likwidacji kart, kredytu odnawialnego i zleceń uznano, że
      spełniamy wymogi i kredyt jest realny. Podpisaliśmy (do oddziału banku jeździć
      należało wiele razy, a to zaledwie, bagatela, 25 km w jedną stronę) dokumenty,
      mieliśmy czekać na wycenę bankowego rzeczoznawcy.
      Jakoś dość trudno mu było dojechać, dzwonił zawsze w ostatniej chwili, przed
      końcem dnia, a klucze do lokalu były w urzędzie do czasu wpłaty gotówki, trudno
      było wykombinować termin, wreszcie dojechał wycenił i? Zauważył, że lokum, które
      chcemy kupić jest, być może, w kamienicy zabytkowej. Rzeczywiście, kamienica jak
      wiele w naszej miejscowości, jest w ewidencji wojewódzkiego konserwatora zabytków.
      No i teraz zaczęła się prawdziwa gehenna. Wycena bankowego rzeczoznawcy okazała
      się nieważna! Kolejne telefony i kolejne rozmowy, czas po przetargu pędzi,
      wadium zagrożone. Bankowa panienka podała listę rzeczoznawców, których wycena
      się liczy, ale wynajęcie takiego fachowca jest w gestii zaciągającego kredyt. Do
      tego koszty wyceny.
      Trudno tu opisać sposoby wynajdywania ludzi z listy, sezon urlopowy, większość
      nieobecna, inni mocno zajęci. Wreszcie udało nam się przekonać człowieka, który
      zostawił inne prace, rozumiejąc nasz problem i w trybie błyskawicznym dokonał
      tej wyceny.
      Nie mogłam jednak pojąć na jakiej zasadzie ja muszę ponieść koszt, skoro bank na
      każdym folderze reklamowym podaje, że jest ona gratis. Nikt mi nie udzielił
      rozsądnej odpowiedzi, poza tym, że taki tryb odnosi się do obiektów zabytkowych.
      Usiłowałam i usiłuję dotąd dowiedzieć się jak jest podstawa prawna tego żądania,
      gdzie jest ten przepis, ale nic z tego. Muszę przyjąć, że jest i już, tak mówi
      bank. „Podtrzymuje swoją decyzję” bez pojęcia o tym, czym jest decyzja w
      kodeksie postępowania administracyjnego, o tym, że adresatowi decyzji
      przysługuje odwołanie z obowiązkiem podania terminu, instancji, itp.
      Ponosząc dodatkowe wydatki, zwróciłam się z prośbą o obniżenie mi do minimum
      kwoty wymaganej prowizji, żeby zmniejszyć mi koszt kredytu. Niestety, dostałam
      średnią, jak wszyscy, 2%.
      No i jeszcze ten wiek..., żeby p. prof. J. Jodłowski poczuł się lepiej to
      napiszę, że nasze lata to 53 i 56. Wnioskowaliśmy spłatę na okres 30 lat, taki
      dokument wpłynął do banku i w czasie tej „szamotaniny” nikt o wieku i okresie
      spłat nie wspominał. Na koniec usłyszeliśmy, że można, ale na 10 lat! Zapytałam
      dlaczego bank wyznacza mi czas życia, ani słowa rozsądnej wypowiedzi. Starzy i
      już. Ostatecznie dostaliśmy kredyt na lat 15, więc wiemy ile mamy żyć. W końcu o
      5 lat nam je wydłużono... .
      W przeddzień wyznaczonej przez bank daty podpisania umowy usłyszeliśmy,
      że trzeba jeszcze dostarczyć wypis z ksiąg wieczystych. Znowu jazda 25 km do
      sądu i proszenie (na kolanach) o szybkie wystawienie dokumentu. Udało się
      wybłagać uzyskanie papieru na następny dzień. Pojechaliśmy, łącząc odbiór wypisu
      z podpisaniem umowy. Bank był „wyrozumiały”, pozwolił. Wtedy też dowiedzieliśmy
      się o kolejnych, wcale małych kosztach wpisów, itp., a zdziwiona panienka
      zapytała: „jak to, to państwo nie wiedzieliście, że to kosztuje”?
      Obawiam się, że moje doświadczenia nie trafią na łamy „Gazety”, bo nikt z moich
      znajomych nie zdołał wysłuchać do końca „opowieści” o kredycie hipotecznym
      w największym polskim banku. Kto by to zatem czytał?
      Napisałam skargę, korzystając z internetowego formularza. Odpowiedź? Tak:
      „podtrzymuję decyzję”. Jakiś „ktoś” zacytował panienkę z mojego oddziału w
      uzasadnieniu. Napisałam do szefa banku p. A. Podsiadły, żeby wiedział... . Na
      razie cisza.





      • piotr.lewandowicz Re: nie tylko ze względu na wiek 19.09.05, 10:05
        Przepraszam, ale chyba sama pani jest sobie trochę winna. Brać udział w
        przetargu nie mając promesy kredytowej? I, z całym szacunkiem, dziwi się pani,
        że bank nie chce dać kredytu na 30 lat. Czy w wieku 80 lat będzie pani w stanie
        generować sobie zyski, które pozwolą na spłatę kredytu? Dla mnie nie jest
        niczym dziwnym, że temu panu odmówiono kredytu kierując się jego wiekiem.

        Dlaczego nie bulwersuje was to, że firmy ubezpieczeniowe podwyższają swoją
        składkę dla ludzi starszych, o zwiększonym ryzyku choroby (jeżeli nie chcemy
        mówić o śmierci), albo dla ludzi młodszych palących, uprawiających sporty
        ekstremalne? To też jest dyskryminacja, a nie wynik logicznego myślenia?
        • ajkaj Re: nie tylko ze względu na wiek 19.09.05, 10:28
          piotr.lewandowicz napisał:

          > Przepraszam, ale chyba sama pani jest sobie trochę winna. Brać udział w
          > przetargu nie mając promesy kredytowej?

          PRZED PRZETARGIEM złożyłam wniosek,miałam zapewnienie banku, po co mi promesa,
          jeśli nie wygrałabym przetargu?

          I, z całym szacunkiem, dziwi się pani,
          > że bank nie chce dać kredytu na 30 lat. Czy w wieku 80 lat będzie pani w
          stanie generować sobie zyski, które pozwolą na spłatę kredytu?

          -Kredyt na 30 lat, to niskie raty, oboje z mężem już mamy stałe świadczenia,
          więć to nie ten problem.

          TO JEST PROSZĘ PANA KREDYT HIPOTECZNY MIESZKANIE JEST WLASNOŚCIĄ BANKU DO KONCA.
          PAN NA PEWNO JEST BANKOWCEM, bo to dziwne poglądy jak na cywila. Po co kredyt
          hipoteczny? Rozumiem zabezpieczenia wiekowe dla zwykłego kredytu. Ponadto teraz
          kredyty się ubezpiecza! Nie zdziwiłoby mnie takie życzenie banku, okreslone na
          wstępie w wymaganiach, przekraczasz lat..., ubezpiecz. Człowiek przekroczył
          zaledwie 50lat i koniec praw. A Bank swobodnie robi co chce z moimi dochodami i
          nic w zamian? 24 grosze odsetek za kilka tysięcy na koncie?

          > Dlaczego nie bulwersuje was to, że firmy ubezpieczeniowe podwyższają swoją
          > składkę dla ludzi starszych, o zwiększonym ryzyku choroby (jeżeli nie chcemy
          > mówić o śmierci), albo dla ludzi młodszych palących, uprawiających sporty
          > ekstremalne? To też jest dyskryminacja, a nie wynik logicznego myślenia?

          To zupełnie inna sprawa, tu nie ma "zastawu" w postaci hipoteki.
          • jorn Re: nie tylko ze względu na wiek 19.09.05, 11:03
            53 i 56 lat i już na emeryturze (dość wysokiej)? Towarzysze ze służb? Nie dziwi
            mnie rozgoryczenie, wcześniej wystarczył telefon do WUSW i wszyscy stawali na
            baczność, a teraz żadnego szacunku dla funkcjonariuszy...
            • ajkaj Re: nie tylko ze względu na wiek 19.09.05, 11:13
              jorn napisał:

              > 53 i 56 lat i już na emeryturze (dość wysokiej)? Towarzysze ze służb? Nie dziwi
              >
              > mnie rozgoryczenie, wcześniej wystarczył telefon do WUSW i wszyscy stawali na
              > baczność, a teraz żadnego szacunku dla funkcjonariuszy...

              Panie, problem nie w tym kto za co ma emeryturę,rentę czy inne świadczenie.
              Trochę obce są mi skróty podane przez pana,a nawet się nimi brzydzę, ale nie mam
              zamiaru sie legitymować kim jestem i dlaczego mam stały dochód. Tu nie jest
              miejsce na obrażanie ludzi i grzebanie w życiorysach, tu jest konkretny problem.
              Widać Pan dobrze wie, że można jakimś telefonem coś załatwić, mnie takie sposoby
              są nieznane. A swoją drogą, ci którzy na telefon załatwiali z racji swojej
              przynależności robią tak nadal i są o dziwo szybko i sprawnie obsługiwani
              • jorn Re: nie tylko ze względu na wiek 19.09.05, 11:27
                Konkretny problem tkwi w tym, że:
                1. wybrała pani najgorszy bank z istniejących w naszym kraju;
                2. jak już ktoś napisał, złożenie wniosku nie jest równoznaczne z otrzymaniem
                kredytu, jak się nie ma własnych środków, to się nie przystępuje do przetargu
                bez promesy;
                3. bank nie jest instytucją charytatywną i ma prawo się zabezpieczyć przed
                ryzykiem, aczkolwiek zgadzam się, że czasami robi to w głupi sposób (jak np. w
                sytuacji opisanej w artykule);
                4. lewicowe rządy (także te, które same siebie nazywały prawicowymi) dorobiły
                się takiego deficytu, że banki mają u nas za dobrze (więcej o tym napisałem w
                innym wpisie w tym wątku).

                A co do telefonu - tak, jeśli nie chce mi się szukać informacji w internecie,
                to załatwiam wszystkie sprawy bankowe na telefon, ale nie ze względu na moje
                miejsce zatrudnienia, czy przynależność do jakiejś grupy społecznej, bo wszyscy
                ich klienci mają taką możliwość - ten bank nie nazywa się PKO BP.
                • ajkaj Re: nie tylko ... o rety! 19.09.05, 11:48
                  Pan raczy zauważyć, że to jest kredyt hipoteczny, żeby go otrzymać, trzeba
                  posiadać to coś, promesa wcześniej jest tu niemożliwa, problem nie jest
                  rowzwiązany, jednak bank nie powinien przyjąć wniosku, jeśli coś nie tak, nie
                  powinien obiecywać. Niech Pan nie chwali tego banku, bo to jest uogólnianie. Być
                  może jest tak, a nawet jestem o tym przekonana, że w innych oddziałach jest
                  inaczej, lepiej. Ja już miałam problemy z tym oddziałem w innej sprawie i widzę
                  jego niewydolność (kadrową). Gdyby dyskusje internetowe nie były ujadaniam i
                  nagonką na siebie, można byłoby coś wykrzesać, umówić się, że..., czegoś się
                  nauczyć, coś zmienić. Pisanie, że u mnie jest super, wyzwala tylko
                  nieporozumienie i pytanie innych natury: czego ta baba chce. Jest jeszcze inny
                  problem. Kto nie brał kredytu, ten nie uwierzy, ja też nie wierzyłam bez
                  doświadczenia. Napisano mi, że ze względu na wiek...mam na tyle lat. A to jest
                  chamstwo, inaczej nie umiem tego nazwać, zwłaszcza, że mam co zastawić na te
                  marne 30 tys. Ubezpieczenie też zapłaciłam a także weksle wykupiłam, do tego
                  kupiony lokal. Czy to nie draństwo? Żeby mieszkać, trzeba remontu, wzrosnie
                  wartośc tego mieszkania, które jest bankowe. Jak to się nazywa? Czy bank dołozy
                  do tego remontu i zwiększenia wartości? nie, to nie jego problem. Czy jesli nie
                  wyremontuję, nie zostanę ukarana? Zostanę, bo doprowadzam do niszczenia mienia.
                  Ile tu jest pytań? Ile problemów? Co z tego pisania, jak na stronę właża
                  "wyżywacze", politykierzy, dokopywacze. Dlaczego nie skupiamy sie na problemie i
                  sposobach jego rozwiązyania? Bo to polska właśnie, to ic, że ja nie mam krowy,
                  ale żeby jemu zdechła...
                  • piotr.lewandowicz Re: nie tylko ... o rety! 19.09.05, 15:59
                    To ze mam zupełnie odmienne poglądy nie oznacza od razu, że jestem bankowcem.
                    Sam mam kredyt hipoteczny wzięty na lata i musiałem się poddac ostrej
                    procedurze. Nie powiem w jakim banku, bo to chyba nieistotne.

                    Sama pani napisała, że ma pani 53 lata i chce brać kredyt na lat 30. Naprawdę
                    chamstwem jest prosta uwaga, że w wieku 80 lat mogą państwo nie być w stanie
                    spłacać kredytu? Czy uważa pani, że gdyby bank nie miał podstaw ku temu, żeby
                    sądzić, że mogą państwo stać się w pewnym momencie niewypłacalnymi, tak po
                    prostu, zwyczajnie, na złość odmówiłby udzielenia kredytu? Musieli mieć
                    naprawdę solidne podstawy, bo z odsetek od kredytu przecież żyją.
    • wielka_zyrafa pozegnalem siez ING/Slaskim natychmiast 19.09.05, 09:37
      Ciągle im cos nie pasowalo, do limitu zadluzenia kazali przyniesc pol kilo papierow a dostalem 1/8 z tego, co na podstawie samej historii konta u nich dal mi mBank.
      Karte tez chcialem, ale nie dali, pomimo 8 letniej historii konta i regularnych wplywow, bo ... jestem za mlody (27 lat).
      W koncu czare goryczy przelalo wystawienie przez nich zaswiadczenia o wplywach za ostatnie 3 lata (na potrzeby procesu sadowego) w ktorym nie bylo 3/4 transakcji.
      Wystawili prawidlowe dopiero gdy zagrozilem kierownictwu sprawa karna o poswiadczenie nieprawdy.
      Banku nie polecam, za to fundusz emerytalny jest jednym z najlepszych.
    • franzmaurer I znowu się zacznie... 19.09.05, 09:37
      I znowu się zacznie walka o sprawiedliwość społeczną, kurna...

      Primo: no a tak szczerze, ilu z Was pożycza kasę człowiekowi z wiekiem do
      trumny? Za tydzień klepnie w kalendarz i co? Tu akurat rozumiem mafię bankową
      która stoi na straży własnego i swoich klientów interesu...
      Oczami wyobraźni widzę babcie którym palogłowy wnuczek zabiera jej "srebrną
      VISE ING"...

      Secundo: Dlaczego człowiek po 50 latach aktywnego życia nie ma pieniędzy tylko
      musi się posiłkować kartą??
      Tak, wiem, wiem... PRL był...
      Co nie zmienia sytuacji - gdyby bandyckie pseudorządy od Mazowieckiego po Belke
      nie łupiły tego narodu tylko po to żeby wypłacać wyłudzone renty, wysokie
      ubeckie emeryturki i zasiłki cwaniaczkom - uczciwi ludzie coś by mieli.

      Jakby tego było mało Pan Jedlicki który teraz posiada jakiś tam majątek, kiedy
      odejdzie z tego świata zostawi swoim dzieciom spadek. Tyle że "szczęśliwi"
      spadkobiercy będą musieli temu bandyckiemu państwu zapłacić podatek od zgonu
      Pana Jedlickiego zwany na zmyły spadkowym.
      Bandyci rządzący tym krajem łupią nawet tych którym życie i tak już dało w kość
      odbierając kogoś najbliższego... i tylko po to, żeby wsadzić zagrabiąną kasę do
      wora a potem dofinansować jakąś spółkę górniczą...

      Ludzie, może wreszcie zaczniecie myśleć że niemożliwość wydania karty
      kredytowej staruszkowi to jest SKUTEK tego bandyckiego systemu który wszystko
      wszystkim zabiera...
      • 10robo10 Re: I znowu się zacznie... 19.09.05, 09:57
        Czy ten Pietraszkiwicz to ten sam który przewodził Socjalistycznemu ZSP na
        Uniwersytecie Wrocławskim na początku lat 80.?
      • jago Citi nie wydal mi karty mimo regularnych, wysokich 19.09.05, 10:01
        wplywow w euro bo ... nie mam umowy zarejestrowanej w Pl (pracuje za granica).
        Jestem ich klientem od lat. Jak nie masz karty kredytowej nie mozesz
        finkcjonowac w 'normalnym' swiecie w 'normalny' sposob (chocby transkacje on-
        line). To w-ko jest chore!!!!
      • r1234_76 Re: I znowu się zacznie... 19.09.05, 11:47
        > Secundo: Dlaczego człowiek po 50 latach aktywnego życia nie ma pieniędzy tylko
        > musi się posiłkować kartą??

        choćby po to, by kupić kilka książek na Amazon.com...
      • anna-dark Niech oficjalnie mówią do kiedy kredyt (wiek) !!! 19.09.05, 12:08
        Niech oficjalnie banki mówią do kiedy kredyt jest możliwy (wiek maksymalny) !!!
        Będą miały gorszy PR, mniej klientów, ale kredyty bezpieczniejsze - prawda???

        franzmaurer napisał:

        > I znowu się zacznie walka o sprawiedliwość społeczną, kurna...
        >
        > Primo: no a tak szczerze, ilu z Was pożycza kasę człowiekowi z wiekiem do
        > trumny? Za tydzień klepnie w kalendarz i co? Tu akurat rozumiem mafię bankową
        > która stoi na straży własnego i swoich klientów interesu...
        > Oczami wyobraźni widzę babcie którym palogłowy wnuczek zabiera jej "srebrną
        > VISE ING"...
        >
        > Secundo: Dlaczego człowiek po 50 latach aktywnego życia nie ma pieniędzy
        tylko
        > musi się posiłkować kartą??
        > Tak, wiem, wiem... PRL był...
        > Co nie zmienia sytuacji - gdyby bandyckie pseudorządy od Mazowieckiego po
        Belke
        >
        > nie łupiły tego narodu tylko po to żeby wypłacać wyłudzone renty, wysokie
        > ubeckie emeryturki i zasiłki cwaniaczkom - uczciwi ludzie coś by mieli.
        >
        > Jakby tego było mało Pan Jedlicki który teraz posiada jakiś tam majątek,
        kiedy
        > odejdzie z tego świata zostawi swoim dzieciom spadek. Tyle że "szczęśliwi"
        > spadkobiercy będą musieli temu bandyckiemu państwu zapłacić podatek od zgonu
        > Pana Jedlickiego zwany na zmyły spadkowym.
        > Bandyci rządzący tym krajem łupią nawet tych którym życie i tak już dało w
        kość
        >
        > odbierając kogoś najbliższego... i tylko po to, żeby wsadzić zagrabiąną kasę
        do
        >
        > wora a potem dofinansować jakąś spółkę górniczą...
        >
        > Ludzie, może wreszcie zaczniecie myśleć że niemożliwość wydania karty
        > kredytowej staruszkowi to jest SKUTEK tego bandyckiego systemu który wszystko
        > wszystkim zabiera...
    • alabama8 gdybym miała w metryce 80 lat, to kto z was ... 19.09.05, 09:59
      byłby chętny udzielić mi kredytu na powiedźmy 10 lat? Las rąk? A zróbmy tak,
      wszyscy oburzeni zakładają w banku lokaty z których finansowane są później
      kredyty dla staruszków, a w umowie macie napisane że to wy ponosicie ryzyko
      braku spłaty takiego kredytu przez osobę starszą. Zapominacie że bank to nie
      caritas i obraca waszymi pieniędzmi, kasą z WASZYCH wypłat ciułanych na
      rachuneczkach bieżących, tu nie może funkcjonować zasada - wszystkim po równo.
      Jakże łatwo się oburzać.
      • piotr.lewandowicz Re: gdybym miała w metryce 80 lat, to kto z was . 19.09.05, 10:06
        popieram, właśnie miałem to napisać
      • 2berber Zabierać a nie dawać emerytom to teraz trendy :-(. 19.09.05, 10:13
        Tusk i Rokita a i Kaczyńscy choć nie liberałowie uważają
        że lepiej zabrać już teraz niż cokolwiek dać obojętnie kiedy.
        Realia są takie że banki kupiły sobie POPiS, wiedzą co bedzie
        ta zgraja polityków realizowała stąd ogranicza ryzyko handlu
        ze starymi ludżmi. Dziwie się tylko młodym że mają złudzenia
        co do wieczności swojej dzisiejszej sytuacji :-(.
      • omatko O Matko! Ja udzieliłbym! 19.09.05, 12:32
        To nie jest takie straszne. Wystarczy dobre zabezpieczenie.
        Ale bez notariusza w układ nie wchodzę.
    • panda24 banki 19.09.05, 10:18
      Taka sama procedure stosuje Citibank-Handlowy. A nic nic nowego poprostu zmowa
      bankow.
      • jago Urzad Ochrony Konkurencji i Konsumenta co na to??? 19.09.05, 10:28
        Banki - to wspolczesni lichwiarze. Panstwo (UOKiK, UNB, etc) powinno chronic
        obywateli-podatnikow przed wyzyskiem. Czerwoni Khmerzy Gospodarki Rynkowej
        opanowali media i sprzedajnie sprzedaja 'bankowy'(czyt. lichwiarski) sposob
        widzenia swiata
        • ajkaj co to jest Urzad Ochrony Konkurencji i Konsumenta 19.09.05, 10:58
          Ktoś już poznał skutki działania tej instytucji? Oni nawet nie raczą odpisać na
          skargę. Są po to by chronić? Chyba raczej by pilnować klienta, aby ten nie wziął
          kija i nie wtargnął tam gdzie trzeba... . To żałosne ciało, na pewno wygodne
          posadki i dobre uposażenia. Z naszych podatków, bo skąd.
    • 12x1 nie wiem jak to jest 19.09.05, 10:25
      jestem wczesniej urodzona hihi lepiej brzmi
      mialam karte kredytowa ,bank sam mi zaproponowal
      nowa karte....bym mogla rowniez brac na kredyt za granica
      hehe z moja emerytur moge chyba tylko pojechac do Powsina
      ale potem okazalo sie ze chodzilo im tylko o 15 zl zysku za nowa
      a duzego kredytu i tak mi nie dali
      bo hę ...za stara.....a jestem od 20 lat w tym samym banku
      a ciagna coraz wiecej....procentow
      • camelot Re: nie wiem jak to jest 19.09.05, 10:51
        Mój ojciec ma 82 lata, osoba samotna, dobry stan zdrowia i dość wyskoką
        emeryturę. Chciał sobie ulżyć na stare lata w życiu codziennym i kupić na
        nieoprocentowany kredyt w łódzkim Carrefourze zmywarkę do naczyń za 999.00
        złotych. Złożył w punkcie kredytowym dokumenty i po 15 minutach dowiedział się,
        że bank obsługujący ten hipermarket odmówił przyznania kredytu. Poczuł się
        jakby już jutro miał umrzeć. Najgorsze było jednak to, że w trakcie rozmowy z
        przedstawicielem banku o powodach odmowy przyznania w sumie tak małego kredytu
        nie otrzymał żadnej odpowiedzi jedynie suche stwierdzenie, że jest to tajemnica
        bankowa. Paradoksem tego zdarzenia jest fakt, że parę miesięcy wcześniej
        otrzymał z tego banku kredyt na zakup innego towaru w tym samym hipermarkecie i
        spłacił go sumiennie i terminowo a nawet spłacił go przed terminem. Mój ojciec
        zdenerwował się dość mocno i kupił tę zmywarkę za gotówkę (za swoją emeryturę
        mógł kupić nawet 2 sztuki). I ma ten bank jak całą polska bankowość głęboko w
        poważaniu. I jest to bardzo przykre dla niego gdyż przez długie lata pracował w
        tej branży będąc nawet dyrektorem jednego z banków w aktualnie mieście
        powiatowym.
    • brunosch Ryzyko 19.09.05, 10:45
      jest chyba zawsze, nawet 25 latek może umrzeć w tydzień po otrzymaniu karty
      kredytowej i co wtedy?
      • o90 SPADEK I ANKS DO ZWLOK 19.09.05, 11:12
        jest jeszcze cos takiego jak masa spadkowa. SPADEK
        bank dajac karte widzial dochody. dochody byly czyli spadek tez jest
        a jak nie ma to zwloki na mudlo i czesci zamienne i dochod z tego do banku
        po klopocie
        taki aneks do zwlok

        no problem, biznes is biznes
    • adamdark01 Banki a emerycii emerytki,no i kredyty bankowe 19.09.05, 10:58
      Wiec problemy bankowe wynikaja nie dlatego,ze nie mozna bo Bank sie boi,ze
      przegra pieniedzy,bo przeciez po 65 lub 67 to juz przed grobem,a tu nagle 80 i
      zyje,i chce karte kredytowa,no,co wy na to? jak mu nie wstyd?
      O,panowie magnaci,za daleko zaszliscie i woda sodowa wam do glowy uderzyla,no i
      dlatego zapomnieliscie jednej rzeczy,myslec i nie obrazac,bo jest bardzo
      rozsadne wyjscie,jak wkrajach prawdziwej kultory i postepu gospodarczo-
      finansowo.
      Niestety,jestescie jeszcze mlodzi,chociaz nie we wszystkim,ale nie toleruje wam.
      Pensionerom,starszym ludziom,wydaje sie karty kredytowe wedlug stanu majatkowego
      jednoczesnie slabym wydaje sie karty zograniczeniem odpowiednim, bez ryzyka.
      Czy to takie trudne?Nie ponizac! Nie obrazac!nie odmawiac!ZALATWIAC PO
      LUDZKU !
      Czy to takie trudne?
      • ajkaj Re: Banki a emerycii... - to trudne 19.09.05, 11:06
        Dla pracowników bankowych wszystko jest trudne. Tu nie kwalifikacje i kultura
        bycia decydują o zatrudnieniu, ale koneksje, układy, służalczość mamonie bankowej.
        Człowiek, klient, jest złem koniecznym, nawet jak przynosi pieniądze do banku,
        czeka w kolejkach, bo pani z zamkniętego okienka poszła parzyć herbatę. Są banki
        z dwoma okienkami, w których zawsze jedno jest nieczynne. Zawsze są kolejki.
        Miejscowść uzdrowiskowa, mnóstwo klientów, o kulach, na wózkach, ale pokornie
        czekają, bo renta doszła, trzeba parę groszy na wyjeździe pobrać, tylko, że ta
        panienka parzy i parzy tę herbatę. Czy oprócz kija jest inny sposób na taką
        panienkę, na taki bank? Najbardziej "przyjazny" - PKO BP, żeby było jasne.
      • jorn Trzeba było głosować na lewicę? 19.09.05, 11:15
        Banki wolą kupować obligacje, niż przyznawać kredyty, bo ryzyko mniejsze. A jak
        państwo ma taki deficyt, to banki mogą sobie przebierać w klientach, bo
        chętnych na kredyt jest więcej, niż pieniędzy, które banki skłonne byłyby
        pożyczyć.
        • ajkaj Re: Trzeba było 19.09.05, 11:21
          Jaki obeznany w sprawach bankowych, a udaje, że jest przeciw, a nawet za...
          Takich podpuszczaczy jest wielu, mieszać i rozmywać problem.
          A przecież banki mają naszą kasę, z tego zyją i nie mają prawa nami poniewierać.
          Warto dyskutować o tym jak się nie dać, jak postepować. Autor komentowanego
          artykułu zwraca się do różnych organów o interewncję, może sa inne sposoby.
          Banki natręnie się reklamują, wychwalają, wejdź pan na stronę każdego, tam jest
          kącik: "napisali o nas". Jakie wspanaiałe rzeczy o nich "piszą". Proszę, niech
          Pan spowoduje, że inne teksty też tam się znajdą. Obrażać internautów, popisywać
          się,kpić, po co? Tyle pan potrafi?
    • adamdark01 Bank i karty kredytowe dla starszych 19.09.05, 11:21
      I jeszcze jedno,
      na zachodzie i w skandynawii istnieje forma ubezpieczeniowa,
      Bank prowadzi oddzielne konto gwarancyjne danego klienta,kazdego miesiaca bank
      potraca klijentowi z wplywu do konta pierwszego 2% miesiecznie,suma zbiera
      bankowy % miesieczny,nie mniej jak 6% rocznie,jest to jakby gwarancja roznych
      drobnych niedociagniec ze strony klijenta,ale bank musi byc uczciwy 100%.
      po kilku latach klijent podziekuje bankowi za takie postepowanie,bo moze
      tez korzystac z drobnych pozyczek,nie przekraczajacych sumy osczednosci.
    • donia6 Jest dyskryminacja 19.09.05, 11:35
      Mój ojciec zasmiast na 15 lat dostał na 13 lat kredyt. A ma teraz 57 lat.
      Brońcie Boże żeby wiek przekraczał 70 lat.
      Tak jakby młodemu nigdy nic się nie stało lub mogło się stać.
      Żenada.
    • makabi Bank Śłąski 19.09.05, 16:19
      Bank Ślaski wykorzytuje klientów na różne sposoby. Wystarczy wysłąć do klienta
      Banku Sląśkiego -pieniądze w piątek ostatnim ELIXIRem. Bank je przyjmie w
      piątek, ale klient zobaczy te pieniąze dopiero w poniedziałęk. przez trzy dni
      Bank czerpie korzysci z nieswoich pienięzy
    • krysiaa Rzeczniku Praw Ob. spójrz na banki 19.09.05, 17:17
      Kilka problemów widzę:
      po pierwsze, dlaczego banki mogą upokarzać ludzi. Jeśli ktoś nie widział człowieka po takich "bankowych rekolekcjach", niech się wstrzyma od wygłaszania opinii, bo to wszystko hucpa. Każdy z was przejdzie tę samą drogę, nawet ci najbardzie rzutcy, młodzi piękni i bogaci staną kiedyś przed przedstawicielem którejś z tych, chyba już kafkowskich instytucji, z fatalną, skandalicznie nieodpowiednią datą urodzenia. I co wtedy? Jak można we współczesnej kulturze zgadzać się na instytucje składające się z samych zer? czasami nieśmiało opatrzonych inną cyferką. Jak można w "kulturze życia" nie protestować przeciwko dekretowaniu dat społecznej śmierci?!!! Po to jest cywilizowane prawo, aby wszelkie okoliczności uwzględniać i znaleźć rozwiązania nie naruszające statusu człowieka. Żadne spłeczeństwo nie jest w stanie poradzić sobie z przemijaniem, ale nie znam przypadków tak jawnego lekceważenia starszych ludzi. Mało, że pożyczyłabym pieniądze nie patrząc na wiek, to biorę kredyty na siebie dla rodziców- aktywnych zawodowo siedemdziesięciolatków, bo im banki odmawiają prawa do pomysłów na życie, do kreacji siebie. Oczywiście, oni spłacają te kredyty, ale oficjalnie- ja. Czuję się okropnie widząc bezradność wszystkich starszych osób- profesorów, lekarzy i domowych gospodyń, stojących przed obliczem Banku. Zresztą ja również dowiedziałam się, ile życia mi zostało- zaypywana listami i TELEFONAMI z propozycjami kredytowymi przespacerowałam się do filii Wielkiego Banku, gdzie wydzwaniający Pan Bankowiec wyjaśnił mi, na jaki okres czasu udzieli mi kredytu mieszkaniowego (gdybym o taki wystąpiła), potem już tylko mam chyba czekać na koniec. Zatem - może dosyć już apokaliptycznej wersji żywotów bankowych klientów. Proszę rzecznika o interwencję, bo ta dyskryminacja jest szczególnie obrzydliwa.
      Po drugie, wkurzająca jest "dyktatura" rzutkich młodzianów i panienek, ogólnie niedouczonych i pozbawionych kindersztuby, albo tak zastraszonych i na swój sposób deprawowanych bankową aksjologią. Naprawdę miałam do czynienia z taką ilością ich pomyłek, że czuję się wręcz zażenowana. Szczególnie kuriozalną była sytuacja w banku, który uważa, że tak powinno być w "każdym banku", gdzie panienka zadzwoniła następnego dnia po złożeniu przeze mnie reklamacji, że ona jej nie wyśle, bo szef będzie krzyczał, bo nie ma numerów kart, kont i nie wiadomo, jak ja doszłam do rozwiązania "tego przypadku". Po 2 miesiącach bank przysłał nowe wyciągi z kont- realizując to co sugerowałam, nie zająknąwszy się nawet jednym słowem "przepraszam". Może któraś z partii, tyle obiecujących w przedwyborczych programach, zajęłaby się problemem "Banki a istoty ludzkie". Pozdrawiam Forumowiczów.
      • 44a11 na takie dzialanie bankow jest rada- oto sposob 19.09.05, 18:52
        ludzie starsi powinni zrobic jakas akcje, np. przez TV albo prase i ustalic
        ktore banki ich szykanuja a nastepnie poprosic miliony emerytow o zamkniecie
        swoich kont ROR, lokat, funduszy i iinych form depozytu w tych bankach, a
        przeniesc je do takiego, ktory sie zoobowiaze na pismie przez nastepne np. 25
        lat nic nie zmieniac w traktowaniu starych ludzi, sam mam 44 lata ale szanuje
        starych ludzi ito im radze. Zobaczycie jacy sie zaraz zrobia uprzejmi jak
        pomysla ile straca. Mlodzi nie maja kapitalu, maja dlugi, starsi maja kapital i
        moga bankom dobrze dopiec. Na Zachodzie starsi ludzie maja taki kapital, domy,
        spadki, wyplaty rent na zycie ,itd., ze banki i specjalne fundusze wymyslaja
        grzecznie dla nich strategie inwestowania. Nigdy by im do glowy nie przyszlo tak
        traktowac ludzi, to tylko chyba w tej Polsce mozliwe ale jest na to rada ,
        podalem ja wczesniej.
    • kozaczek3 A Kościół rzymskokatolicki ze wzlędu na płeć!!!! 19.09.05, 20:37
      A widział kto babe w ornacie w Kościele rzymskokatolickim???
      Amen.
    • kozaczek3 Ciekawi mnie w którym punkcie złamałem regulamin! 19.09.05, 21:52
      Może ktoś mi to wytłumaczy???
      Bo pisząc do gazety o wytłumaczenie mi gdzie i kiedy złamałem regulamin, nigdy nie otrzymałem odpowiedzi.
      Moja wypowiedź jak wyżej została usunięta.
      Panie Michnik niech żyje cenzura z którą pan kiedyś walczył.
      Widać pan przegrał i teraz wielbi tę cenzurę.
      I po co było kruszyć kopie, może po to, aby uzyskać jakiś koncern medialny.
      A hołota i prawda pod most i do ścieków.
      Amen.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka