maruda.r
27.12.05, 20:16
Ost też to wiedział i zupełnie nie rozumiał robotników, którzy myśleli w
kategoriach wspólnoty, a nie konfliktu.
******************************************
Ost pomija dość ważną rzecz - przechodzi do prządku dziennego nad sposobem
rozpędzenia gospodarki. To własnie wówczas była przesłanka do myślenia
wspólnotowego. Nie było jeszcze czego dzielić. Żeby zacząc targi, trzeba było
najpierw coś wypracować, a zamknieta fabryka niewieli przynosi do podziału.