Dodaj do ulubionych

Samobójstwo liberałów

27.12.05, 20:16

Ost też to wiedział i zupełnie nie rozumiał robotników, którzy myśleli w
kategoriach wspólnoty, a nie konfliktu.

******************************************

Ost pomija dość ważną rzecz - przechodzi do prządku dziennego nad sposobem
rozpędzenia gospodarki. To własnie wówczas była przesłanka do myślenia
wspólnotowego. Nie było jeszcze czego dzielić. Żeby zacząc targi, trzeba było
najpierw coś wypracować, a zamknieta fabryka niewieli przynosi do podziału.



Obserwuj wątek
    • zygfryd.okrutny Re: Samobójstwo liberałów 27.12.05, 20:49
      trudno podejrzewac, ze pewne osoby, szkolone na potrzeby cia w stanach, a byly przeciez czolowymi postaciami "rewolucji", nie wiedzialo do czego przewrot prowadzi. Zrobili na tym dobry interes, bo wiedza to wladza. Moze paru idealistow typu Gwiazda, czy Kuron, naprawde do koncu wierzyli, ze powstaje cos nowego, jedynego w historii Europy, mieszanka komunizmu z neoliberalizem, taki mieszania wody i ognia. Ludziom madrym, jak Michnik, bylo od poczatku wiadomo, ze Polska wroci do upadlenia motlochu, na poziomie postfeudalizmu, gdzie zostana tylko odwrocone stosunki do wartosci panstwowej, czyli wartosci w komunizmie wpsolne, jak majtek narodowy, ochrona socjalna, bezplatne szkolnictwo, opieka zdrowotna, miejsca pracy, zostana przekazane w posiadanie waskiej grupy, przygotowanej w uza do przejecia wladzy i srodkow publicznych, bedacych wlasnoscia panstwowa. Co do etosu reolucji, to przeciez wywolal go niedouczony motloch, bo zdrozala kaszanka w bufecie stoczni, nie znajacy historii, nie znajacy nigdy kapitalistycznej nedzy, stad tez i pojecie motlochu, zachod=bogactwo, kapitalizm=lepszy socjalizm i takie rozne bajki. Motloch dzsiaj jest tam gdzie jest, rewolucja okrzyknieta komunistycznym spiskiem, zlodzieje czakaja na zapukanie prokuratora do drzwi.
      • tadluzny Re: CIA 27.12.05, 21:03
        "pewne osoby, szkolone na potrzeby cia w stanach, a byly przeciez czolowymi
        postaciami "rewolucji"...

        Ktore to osoby i moze jakies dowody prosze?
        • zygfryd.okrutny Re: CIA 27.12.05, 21:17
          no chyba nie mylisz, ze ta polska rewolucja powstala sama z siebie, te kierujace i wpomagajace finasowo sily, to te same, ktore finasuja przewroty na ukrainie, bialorusi, gruzji, schemat ten sam, te same czolowie postacie, ktore przy pmocy gorbaczowa, pijanego jelzyna doprowadzily do swiatowej katastrofy, bo taka byl niewatpliwie upadek komunizmu, jedynego, w miare sprawiedliwego systemu spolecznego. oczywisci nie nalezy mylic komunizmu z tym co robil motloch w Polsce czy ZSRR, historycznie klasa chlposka, czy robotnicza nie powinna byc podstawa tego systemu. Do tego trzeba inteligencji i altruizmu, co ma wisiec nie utonie, w koncu motloch chyci za kosy i poucina glowy kapitalistom.
          • cogito.ergo.zum jestes chory ziggy 28.12.05, 00:35
            jeszcze jeden nawiedzony ze Slaska?
            Komunizm stworzyl wiecej ofiar niz hitlerowskie Niemcy. Komunizm jest gangrena
            niszczaca wolne kraje.
            Nie bylo, nie ma i nie bedzie komunistycznego kraju, w ktorym by byl dobrobyt.
            NIEMOZLIWE!!!!
            Ten amerykanski krypto-komuch zaluje wylanego mleka. Zal, ze komuna nie
            utrzymala sie w Polsce. Ten edukowany idiota nie widzi prostych faktow. To
            konserwatywna polityka, konserwatywnych politykow w Wielkiej Brytanii,
            Australii, Nowej Zelandii doprowadzila do poprawy warunkow zycia w tych krajach.
            Po latach ekscesow zwiazkow zawodowych, przyszlo otrzezwienie.
            W Polsce przez 40 lat nienormalne bylo normalne. Komuchy popieraly niedouczonych
            kmiotkow, robotnikow (zwlaszcza gornikow i hutnikow) kosztem inteligencji, ludzi
            wyksztalconych, potencjalnych tworcow. Przez lata inteligencja byla chlopcem do
            bicia, przez lata inteligencja obawiala sie zapisu cenzorskiego, wyrzucenia z
            pracy z zakazem pracy, przez lata inteligencja byla dyskryminowana poprzez
            glodowe pensje. To byl skandal, kiedy lekarz zarabial mniej niz hydraulik.
            A TERAZ JEST NORMALNIE!!! Tak, jak na calym swiecie. Dlaczego gornik pracujacy
            pod ziemia ma miec lepiej niz lekarz, pielegniarka, strazak, policjant,
            nauczyciel, inzynier, kierowca autobusu?
            To jest fetysz miesni. Swiat sie zmienil, nie ma zapotrzebowania na prace
            fizyczna, nisko wykwalifikowana. Teraz sa maszyny!!! Ludzie, to jest 21 wiek. I
            polscy gornicy, hutnicy o rolnicy musza to zrozumiec i SIE ZMIENIC. Swiat dla
            nich sie nie zatrzyma.
            Najwiekszym zlodziejstwem PPR/PZPR byla nacjonalizacja, odebranie majatkow
            ziemskich, fabryk, sklepow, aptek prawowitym wlascicielom. Jeszcze wiekszym
            zlodziejstwem jest prywatyzowanie tego majatku, kiedy to nomenklatura sie
            uwlaszczyla na cudzym, kiedy to czesc akcji dano pracownikom zakladu, a nie
            ogolowi spoleczenstwa. Dlaczego ktos pracujacy w zakladzie wybudowanym przez
            caly narod ma dostac jego czesc? Nie wystarczy, ze nadal moze tam pracowac?
            Dlaczego telekomunikacja rozdaje narodowy majatek swoim pracownikom, a nie np.
            ogolowi uzytkownikow?
            Caly ten tekst to jest kupa dyrdymal. jesli Michnik ma takich sponsorow, to czas
            przyjrzec sie blizej Michnikowi i jemu podobnym.
            Czas skonczyc z komuna w 3 i 4 RP. Bo Kaczory sa tak samo porabani jak reszta.
            Ten David zaluje, ze Polska nie sprobowala raz jeszcze czerwonego przewrotu. Kto
            na rewolucji w Rosji zyskal, wiadomo.
            Czemu nie ma komunizmu w pewnym kraju na Bliskim Wschodzie, mimo, ze wiekszosc
            ojcow komunizmu maja wspolne korzenie? Ano, oni sa za cwani zeby to miec we
            wlasnym kraju.
            Ja tam wole byc biedny w kapitalizmie, niz bogatym w komunizmie.
            A jesli juz rewolucja w Polsce - to odbierzcie majatki uwlaszczonej
            nomenklaturze, zrewidujcie umowy kupna.
            Rzady motlochu pod wodzem Lepperem, Rydzykiem, Giertychem to najszybsza droga do
            nastepnego rozbioru Polski.
            • zygfryd.okrutny Re: jestes chory ziggy 28.12.05, 01:15
              orzumie, rozumie, jestes mlody, ambitny, jest normalnie. Tylko to normalnie to przestarzala forma systemowa, ten polski kapitalizm, byl znany na poczatku XIX wieku, jako postfeudalizm, ludzie jedni na smietnkach, robili po 18 godzin na dobe, nie bylo opieki zdrowotnej, szkolnictwa. jak spojrzysz na ta twoja normalnosc, to wyglada to tak jak wtedy, oczywiscie wtedy tez byla magnateria, dla lepszego zrozumienia tego zagadnienia obejrzyj sobie Ziemie Obiecana Zeromskiego, wypisz, wymaluj wspoczesna Polska. No moze jedza dzsiaj troch lepsze furmanki po Lodzi czy Warszawie. Jak sam widzisz Ppolska przyjela stara, zuzyta, forma systemowa, odrzucona jako przezytek cywilizacjyny, ktory spelnil swoje zadanie na zachodzie.

              Satre formy cywilizacyjne przyjmuja tylko rasy, czy narody, niedostosowane do postepu ewolucji swiatowej, tak jak np. malpy przyjely odrzucona przez czlowieka, bezuzyteczna mu forme i same wykluczyly sie z procesu ewolucji.
              Stare formy musza ulec zniszceniu, w poklady wegla i wapnia, narody nie umiejace przyjac nowych,bardziej nowoczesnych skazane sa na zaglade. Kapitalizm sie wali konczy sie jego epoka, maszyny nie beda kupowc maszyn, a ludzie wyrzucac dobrch rzeczy, bo z nudow mozna kupic nowe. Koncerny zarabiaja miliardy, ale nie daja pracy ludziom, akcjonariusze kupuja i przesuwaja na gieldzie bezwartosciowe papiery z jednej kieszeni do drugiej, cos kupuja cos sprzedaja, lataja od banku do banku z walizkami bezwartosciowych pieniedzy. Kapitalizm nie jest juz kapitalizmem, wszystcy sa juz kapitalistami, w wiekszoci maja domy, auta, ziemie, a wiec co z tym chalmem w ogole robic, kapitalizowac, dla kapitalizowania? ogrodzic sie murem od bandy glodomorow? Po czasie brania jest czas dawania. Czas swiatowego komunizmu, ktory na nowo potasuje karty i majatki, wlasnosc, jak walsnosc prywatna? ziemia nalezy do wsyzstkich ludzi co tu mieszkaja, zarobiles, narzarles sie i spadaj do raju, daj sie najesc innym glodnym, a jak nie to dostaniesz w czapke. kapito? to jest wlasnie komunizm, nowa forma systemowa, ktora nalezy dokladnie przetestowac, bez bankow, bez pieniedzy, bez podatko i spekulantow. I to sie stanie, czy sie to komus podoba czy ne. Unia jest forma wyzszego altruizmu, formy dawania biednym i forma podstawowa przyszlego komunizmu.
              • cogito.ergo.zum nic nie rozumiesz, zatrzymales sie na etapie 28.12.05, 02:17
                wczesnego komunizmu, ktory mial zwalczac wczesny kapitalizm. Ale kapitalizm sie
                zmienil, a komunizm nie. Stad problemy.
                Jestem mlodym duchem, ale moglbym juz isc na kapitalistyczna emeryture, ktora
                tutaj pozwala na to w wieku 58 lat. Jak na kapitalizm calkiem dobrze.
                Ambitny, troche. Trzezwo mysle, sprobowalem i jednego i drugiego, wiec w
                odroznieniu od wielu forumowiczow, wiec co mowie (z praktyki).
                Ziemie Obiecana widzialem wiele lat temu, ksiazke czytalem, ale takiego
                kapitalizmu w Polsce nie ma.
                Kapitalisci zarabiaja i DAJA ludziom prace, wiekszosc ludzi zatrudnionych jest w
                prywatnych firmach. Inaczej w PRL-bis, gdzie zbyt duzo nalezy do "panstwa". To
                jest chora sytuacja. Rzad nie jest od prowadzenia fabryki gwozdzi czy kopalni wegla.
                Akcje sa dowodem na wlasnosc. Daje ci to co roku pewien dochod, o ile firma
                prosperuje. Mozesz na wolnym rynku zmienic obiekt posiadania, o ile nie jestes
                zadowolony z dochodu lub boisz sie ryzyka. Przymusu nie ma.
                Dlaczego nieroby maja miec tyle samo co czlowiek uczciwie pracujacy? Dlaczego
                obszczymurki, etatowi pijacy maja miec takie samo prawo jak ja pracujacy 36
                godzin tygodniowo (w tym pieprzonym kapitalizmie)?
                Uprzejmie donosze ze zgnilego kapitalizmu, tutaj jest znakomicie. jak dobrze, ze
                nawet miejscowe obszczymurki dostaja zasilki. Bogate, kapitalistyczne
                spoleczenstwo jest w stanie utrzymac bande darmozjadow w imie ludzkiej
                solidarnosci. A w katolickiej Polsce istnieje prymitywny, wczesny kapitalizm z
                wyboru. Nikt go Polakom nie narzucal. Lud pracujacy miast i wsi woli go w tej
                formie. Ten prymitywny kapitalizm zostal w Polsce zainstalowany przez
                prymitywnych Polakow, drobnych zlodziei, ktorzy musza sie nachapac, tak jak
                nachapali sie ludowi komisarze od 1945 r.
                KOmunizm umarl. I dobrze. jak na razie, wstretni kapitalisci pomagaja
                komunstycznej Kubie czy Korei, nie na odwrot.
                • malpa-z-paryza Re: nic nie rozumiesz, zatrzymales sie na etapie 28.12.05, 10:41
                  cogito.ergo.zum napisał:
                  Lud pracujacy miast i wsi woli go w tej
                  > formie. ....

                  no nie wiem czy tak woli, stad taki wielki sukses leppera i Pis.
                  • cogito.ergo.zum podoba mi sie Twoj nik ;-{) 28.12.05, 10:46
                    bylem w Paryzu w maju. ladny. przypomina mi stary dowcip:


                    panie Kowalski, co to, zona w Paryzu byla?

                    A skad, jakas swinia ja tego nauczyla.
                • zygfryd.okrutny Re: nic nie rozumiesz, zatrzymales sie na etapie 28.12.05, 17:45
                  trudno mi sie bawic tu w netowego psychologa, jednak musze stwierdzic, ze jak kazdy przecietny czlowiek nie jestes zdolny, do budowania jakichkolwiek wizji, znalazles sobie bozka, ktore bedziesz chwalil do smierci, bo prawdopodobnie nie masz pojecia, o rozwoju i ciaglej ewolucjii wszystkich procesow na tym swiecie. Trudno ci tez jesz rozroznic system polityczny od systemu gospodarczego, dlatego polemika jest naprawde nadzwyczajnie trudna. Na pewne procesy trzeba patrzec globalnie, przyszlosciowo,odrozniac trendy, nie tylko brzeg swojego talerza. Nie twierdze, ze komunizmu, ktry byl zamierzeniem motlochu w ZSRR i jej azjatykich krajach satelitarynch, jest ta forma, ktora ma zastapic obecne formy, bo zedeformaowana forma komunizmu przez plebs, nie moze przeciez sluzyc ludziom wybitnie inteligentnym, pionierom cywilizacyjnym calych epok. Komunizm jest najwyzasza forma organizacji spolecznej, okreslony formula , kazdemu wg.potrzeb i zapewniajacy najwyzszy poziom wartosci duchowych, czy intelektualnych, gdy czysty materializm odgrywa w nim raczej posrednia role. Jezel chcesz iec chocby przyblizone wyobrazenie o funcjonowaniu takiego systemu wyzszego rzdu,przyjrzyj sie zalozeniom i praktycznej pracy Unii Europejskiej. Cyz wyobrazasz sobie ze Unia Europejska nie dziala juz na zasadzie kazdemu wg.potrzeb, w szczegolnosci do biedych krajow Europy Wschodniej? gdy rozdajac altruisrycznie pieniadze do moltlochu europejskiego na wschodzie, nie zapewnia sobie komfortu spokojnego pielegnowania wlasnej kultury europejskej? Pomysl no troszeczek, to naprawde nicc nie kosztuje.
                  Praktycznie patrzac, utrzymanie systemu quasi-komunistycznego od 1945 na Wschodzie Europy, zapewnilo swiatu 60 lat pokoju, gdy motlochowi dano cywilizacyjna szanse na demokracje, uszczesliwoiono zascianek, wyzszymi wartosciami ludzkosci, plebs po 16 latach stoi na granicy z wszystkimi naokolo /Polska/. Katasstrofa byl upadek zalazkow komuimu w ZSRR, ktory zapewnial pokj na swiecie i rownowage polaryzacji systemow, gdy go nie ma , w linii prostej swiat dazy do nieuniknionej zaglady wojna atomowa. Dlatego bedzie komunizm albo zniknie cale zycie na tej planecie.
              • cogito.ergo.zum madry uczy sie cudzych bledach, glupi na wlasnych 28.12.05, 02:25
                kapitalizm w obecnej formie nie jest idealny, ale jest znacznie lepszy niz
                komunizm w jakiejkolwiek formie. Zatem, niech w Polsce powstana drugie Niemcy, z
                ich kapitalizmem i dobrobytem, a potem ten system poprawimy?
                Glupi walesa wolal o druga japonie, co swiadczy o zupelnej ignorancji.
                Japonczycy tyraja jak bure osly, Niemcy maja wysoki standard i opieke spoleczna.
                Inna mentalnosc, inny system.
                Po co wymyslac kolo? Po co wywalac otwarte drzwi? Przykladow sporo dookola.
                jedyny warunek, uczciwosc, pracowitosc, solidarnosc spoleczna, ktorej w Polsce
                nie ma.
                • no.logo Tylko najpierw trzeba tym mądrym być 28.12.05, 12:51
                  Bo mądry człowiek nie widzi tylko i wyłącznie dwóch, przeciwstawnych systemów - komunizmu i kapitalizmu. Cały Twój wywód jest bez sensu, bo nie dostrzegasz, że choćby taki liberalizm (ekonomiczny) ma wieeeele twarzy, podobnie jest z socjalizmem, który współcześnie nie ma nic wspólnego z komunizmem.
                  • cogito.ergo.zum socjalizm=komunizm (w praktyce) 28.12.05, 13:36
                    to ta sama zmora.
                    Dobry komunista, to zimny komunista.
      • sendivigius Re: Samobójstwo liberałów 28.12.05, 00:29
        Ten amerykanin co napisal ksiazke popelnia szkolny blad politologow, ale to
        typowe dla amerykanow. Nie zdaje sobie sprawy mianowicie ze odkad istnieje
        cywilizacja to swiat dzieli sia na metropolie i prowincje. Polityka i zycie
        polityczne w metropolii jest czyms innym niz zycie polityczne na prowincji.

        Rzad amerykanski zalezy od wyborcow amerykanskich i musi ich sluchac (w miare),
        rzad polski zalezy od wiatrow w unii europejskiej, na polskich wyborcow moze
        gwizdac rowno bo potrzebni oni mu sa tylko jako mieso wyborcze, taka zaslona
        dymna do udawania legitymacji wladzy. Celem rzadow w metropolii jest
        powieksznie wplywow, w tym celu musi metropolia miec wydajna i sprawna
        gospodarke oraz wojsko. Dlatego mimo wszystko gospodarka radziecka bylo o niebo
        lepsza niz kubanska, bo musiala odpowiadac na wszystkie potencjalne potrzeby
        metropolii a gospodarka kubanska mogla byc przywatnym poletkiem Fidela. Teraz
        tez rzady w prowincjach jak Polska musza dbac tylko o dobry wyglad przed
        metropolia a to najczesciej sprowadza sie do tego ze nie ma zamieszek na
        ulicach i rewolucji. I to juz wystarczy. Dlatego rzad polski tyle wysilku
        wklada w wytargowanie jakis pieniedzy (smiesznie malych w porownaniu ze skala
        panstwa) z UE a lekcewazy codzienne problemy zyciowe i gospodarcze zwyczajnych
        obywateli. Najlepiej o tym swiadczy ze tyle dziedzin zycia spolecznego i
        gospodarczego od 89 roku jest prawie nietknietych, korupcja puszczona jest na
        zywiol, a ministrowie co i rusz wydaja rozporzadzenia ni w gruche ni w
        pietruche, bo najczesciej nawet nie chce im sie przeczytac pieczatki aby
        dowiedziec sie od czego sa ministrami. Temperature zycia politycznego
        podgrzewaja jedynie zagadnienia ktore maja wplyw na ustawienie lokalnych elit w
        kolejce do metropolitalnej laski i nielaski. Tak wlasnie zycie na prowincji
        realizuje sie wokol prowincjonalnych celow i ambicji. Jesli przywodca
        metropolii ma ambicje zaistniec w historii, to polityk na prowincji ma cel
        jedynie dobrze sie urzadzic. Ten pierwszy odpowiada przed swoim narodem ten
        drugi tylko przed tym aby w metropolii nie podpasc. Takie sily decyduja o
        codziennym dzialaniu politykow i tez powoduja kryteria doboru ludzi do
        dzialalnosci politycznej. Ostatecznym rezultatem jest to ze polityka i politycy
        panstwa prowincjonalnego sa zawsze skundleni. Gdy zas sie pojawia w panstwie
        prowincjonalnym przywodca ktory ma na celu dobro narodu to jego glownym
        przeciwnikiem wcale nie jest obecny rezim w stolicy ale metropolia, a ona ma
        roznorodne mozliwosci nacisku od zwyklej propagandy poprzez przekupstwo i
        przemoc. A co jest tak naprawde dobrem to zawsze jest dylemat ptaszka w klatce
        jak w bajce Krasickiego.

        Z tych powodow prawdopodobne jest twierdzenie ze w Magdalence nie bylo zadych
        tajnych porozumien bo nie byly one potrzebne. Prowincja nie moze budowac
        ustroju wedlug zyczen wlasnych obywateli ale wedlug zyczen metropolii, te zas
        byly widoczne jak na talezu, ale tez prawda jest ze jedynie dla nielicznych,
        tych co mieli dostep do zagranicznych wyjazdow, osrodkow i tamtejszych kregow
        wladzy, na czele z redaktorem naczelnym GW ale i takze mlodym aparatczykowskim
        narybkiem jak byly juz prezydent. Nic wiec w Polsce nie powstanie co by
        wykraczalo poza standard III-swiatowy, czyli bogate elity na morzu nedzy.
        Najwazniejszym bowiem celem prowincjonalnego zycia politycznego jest
        uniemozliwienie powstania podmiotowosci narodu. Narod musi sie bac i czuc brak
        wiary we wlasne sily. Kiedys „ruskie wejda” – dzis „wyploszymy inwestorow
        zagranicznych”.

        Bardziej precyzyjnie powiedziec ze nic nie powstanie gdy nie zmieni sie
        mechanizm polityczny. Przy systemie tzw. demokracji bedzie ciagle to samo, tak
        jak w Kenii. Tam tradycje demokracji sa dluzsze niz ostatnie 16 lat w Polsce a
        bieda jaka byla taka jest, mimo rzeki pomocy zagranicznej. A elity kenijskie
        maja sie dobrze.
        • cynik9 Re: Samobójstwo liberałów 28.12.05, 02:18
          sendivigius napisał:

          > Nic wiec w Polsce nie powstanie co by
          > wykraczalo poza standard III-swiatowy, czyli bogate elity na morzu nedzy.
          > Najwazniejszym bowiem celem prowincjonalnego zycia politycznego jest
          > uniemozliwienie powstania podmiotowosci narodu. Narod musi sie bac i czuc brak
          > wiary we wlasne sily. Kiedys „ruskie wejda” – dzis „wyploszymy inwestorow
          > zagranicznych”.
          >
          > Bardziej precyzyjnie powiedziec ze nic nie powstanie gdy nie zmieni sie
          > mechanizm polityczny. Przy systemie tzw. demokracji bedzie ciagle to samo, tak
          > jak w Kenii. Tam tradycje demokracji sa dluzsze niz ostatnie 16 lat w Polsce a
          > bieda jaka byla taka jest, mimo rzeki pomocy zagranicznej. A elity kenijskie
          > maja sie dobrze.

          Wow, gratuluje, swietnie ujete. Troche inna droga dochodze do tego samego
          punktu: czy demokracja w wydaniu jakie znamy jest rzeczywiscie najlepszym
          rozwiazaniem? W koncu chodzi o szeroko pojeta wolnosc jednostki jako
          najwyzszego dobra, nie o to by demokratycznie wybrana wiekszosc mogla ograniczac
          te wolnosc mniejszosci. Elementem ograniczajacym wolnosc jest panstwo, a to w
          warunkach "demokracji" bezustannie sie rozrasta, poniewaz rosnacej wiekszosci
          udaje sie wmowic moze zyc na koszt kogos innego. Zatem zmiane "mechanizmu
          politycznego" zaczac by nalezalo od przewania tego blednego kola.

    • cynik9 3 droga 28.12.05, 00:54
      Nie wiem czy ktos w Polsce, znajac z autopsji realia komunizmu, bral powaznie
      mozliwosc "trzeciej drogi" i testowania kolejnego hybrydu ustrojowego.
      Mozliwosci eksperymentowania byly moze w 1980-1, ale nie po przejsciach stanu
      wojennego. Co wiecej, impuls do budowania nowego na antynomiach wlasnie co
      upadlego realnego socjalizmu byl co do celow zrozumialy i oczywisty. Gorzej bylo
      z realizacja bo nikt nie mial konceptu na w miare sensowna, stopniowa
      transformacje wlasnosci panstwowej w prywatna. Skonczylo sie wiec masowym
      uwlaszczeniem nomenklatury i paniczna prywatyzacja wszystkiego za niewiele.
    • janek-007 Wszyscy juz od dawna wiedzieli i wiedza... 28.12.05, 03:03
      Wszyscy juz od dawna wiedzieli i wiedza ze tak zwana 'solidarnosc' to dziwka
      kupiona za pieniadze neoliberalow. Ale jak zwykle prawda ta jeszcze nie dociera
      do zakutych lbow niby to polskiej 'inteligencji'. Z 'solidarnoscia' i prawda o
      niej to tak samo jak z mezem i zona ktora puszcza mu sie na boki ze wszystkimi
      ktorzy cos tam daja. Wszyscy o puszczalskiej zonie wiedza i mowia ale maz jak
      zwykle dowiaduje sie na koncu. Tak samo jest z 'solidarnoscia' ale moze i
      prawda o niej, 'solidarnosci' starej dziwce, dotrze w koncu do swiadomosci
      Polakow.
    • czepiecw Re: Samobójstwo liberałów 28.12.05, 05:34
      Ludzie!!! Krytykanow jak zwykle wielu,wieku takze poszukiwaczy
      tzw "trzeciej drogi" Popatrzcie na Jugoslawie tam wlasnie byla ta TRZECIA
      DROGA i co z tego wyszlo??? Wszyscy chyba wiemy. Problem istnieje w tym ze
      ludzie chca aby im bylo SDOBRZE im szybciej tym lepiej ,a najlepiej to od razu
      i wszystkim!!! Niestety taka bajka jest niemozliwa do zrealizowania.Kraje
      rozwinietego kapitalizmu budowaly swoj dobrobyt przez dziesiatki lat,i nikt
      tego wam nie powie ,ale Ci wszyscy "odrzuceni" to po prostu kompost na ktorym
      wyrosnie rozwiniety kapitalizm( tylko kiedy??!!) Metoda na sukces jednostkowy
      jest szeroko rozumiana wlasna inicjatywa ,a jaka to kazdy musi sobie sam
      odpowiedziec.I jeszcze jedno (n akoniec) praca na tzw "payroll"(najemna) w
      98% jest wystarczaja na pokrycie podstawowych potrzeb jednostki ,jesli
      panstwo bogate to i potrzeby inne niz w naszej RP! Pamietajcie o tym! Sukcesem
      USA jest business wlasnie,a "BUSINESSEM AMERYKI JEST B U S I N E S S.
      pozdrawiam milo rodakow
      ...
    • toja3003 to gdzie jest ten "sprawiedliwy system" panie Ost? 28.12.05, 14:40
      tylko proszę o konkrety praktyczne - utopistom już dziękujemy.
    • karul o tak, mialo 28.12.05, 16:36
      byc nowe spoleczenstwo, miala byc ktoras tam juz japonia. a jest ponura,
      operetkowa "rzeczpospolita" gdzie cala para idzie w gwizdek a obluda az kipi.

      pamietacie te demagogie o godnosci robotniczej ktorej tak strasznie braklo w
      prl? no i finansowany przez cia i watykan "zwiazek" doprowadzil do restauracji
      juz nawet nie kapitalizmu ale feudalizmu, gdzie krajem jak folwarkiem wladaja
      funkcjonariusze czarnego kultu i ich przydupniki. i teraz dopiero "zwiazkowcy"
      az zygaja ta godnoscia!

      a dobrze wam tak, matoly, ktorzy dostawaliscie rozwolnienia na widok walesy.
      pozostali zas moga wyemigrowac.
    • leszek.sopot Uwiedzeni przez dziwkę 28.12.05, 16:47
      Miała piękne oczy, soczyste usta i długie nogi. Nazywała się mamona. Gdy w roku
      1980 nikt (poza cingciarzami i marynarzami) nie mógł marzyć o "towarach
      luksusowych" to na konsupcyjnej pustyni swobodnie mógł rozwijać się i kwitnąć
      idealizm. Gdy na scenę wkroczyła długonoga dziwka pociągnęła za sobą tłum
      wczorajszych rewolucjonistów, walczących ramię w ramię chłopów, inteligentów i
      robotników. O cóż oni wówczas walczyli - czy o to, aby pierwszy mieć
      przyjemność obcowania z długonogą laską czy też o coś innego? Pewnie, że
      każdemu męskiemu osobnikowi nie jest obca chuć i dosyć miał uganiania się z
      karkami po cukier, z talonami za trampkami dla syna i stania w "społecznych
      kolejkach" za pralką. Stan wojenny wszystkim obrzydził wszelkie myślenie o
      reformowaniu gospodarki socjalistycznej, chyba każdy wyrzeźbił w swoim umyśle
      jakiś obraz bajecznego kapitalizmu "z ludzką twarzą". Miał to być raj a ludzie
      dobrzy i potrafiący pracować mieli być sprawiedliwie wynagradzania i awansowani
      za swój codzienny trud.
      Marzęnia zderzyły się z rzeczywistością. Ni8ezwykle łatwo idealiści dali się
      uwieść "łatwym pieniądzom". Jeszcze w stanie wojennym, gdy władza rozluźniła
      przepisy paszportowe i gospodarcze, zaczęto na dużą skalę handlować, zakładać
      firmy i firemki. Działóać wówczas można było niezwykle efektywnie. Państwowe
      firmy płaciły prywatnym ogromne pieniądze za jakiekolwiek usługi - np. mycie
      okien, gdyż mogły w rozliczeniach z prywatnym/spółdzielczym biznesem stosować
      inne stawki. Oczywiście aby je zastosowały należało odpowiedniej osobie odpalić
      odpowiedni procent (od 10 do 20 proc.). Biznes szybko się rozwijał. Niektórzy
      byli opozycjoniści (m.in. ci, którzy później założyli KLD) stosując
      negocjacje "reka rękę myje" dorobili się bardzo, ale to bardzo sporych
      pieniędzy i stać ich było aby sobie kupić lub wybudować domki i domy.
      Niepostrzeżenie zamienili etos na mamonę. I z tą mamoną weszli w rok 1989 chcąc
      dalej uprawiać kapitalizm w taki sam sposób jak za komuny, czyli "ręka rękę
      myje".
      Po drugiej strony barykady zachodziło podobne zjawisko. Co sprytniejsi
      partyjniacy zdradzali swoje partyjne doły i wykorzystując swoją
      pozycję "menadżerów" uwłaszczali siebie i swoich kolesi.
      Po obu stronach barykady do mamony mogli dojść tylko nieliczni. O wiele większą
      liczbę ludzi diabelsko urodziwa dziwka uwiodła. Działanie jej uroku było
      podobne do rozprzestrzeniania się zarazy. Jeden uwiedzony zarażał dziesiątki
      następnych. Liczba konfitur była jednak ograniczona i nie każdy "zarażony" mógł
      ze smakiem zawartość słoika zjeść. Większość musiała się zadowolić resztakami
      bądź tylko samym widokiem pustego słoja. Klęską dla etosu "S" było to, że
      ci "zarażeni" znaleźli się w najważniejszych miejscach po obu stronach
      barykady - wówczas już zaczęli się posługiwać nie tylko metodą "ręka rękę
      myje", ale także całą ideologią neoliberalizmu (była to jednak głównie maska,
      pod którą dalej kwitły sposoby uprawiania biznesu znane z lat PRL).
      Polskich promotorów kapitalizmu w latach 80. nie uwidła stateczna dama
      kierująca się w życiu wysokimi standardami moralnymi i etycznymi, ale dziwka,
      która pokazywałą w jak łatwy sposób, wykorzystując wszystkie absurdalne
      komunistyczne przepisy, można dojść do dużych pieniędzy i zaszczytów.
    • aisug Re: Samobójstwo liberałów 28.12.05, 18:19
      Relacja z wałbrzyskiego strajku, w której Górny pisze m.in. o alkoholu w
      kopalni i nie zawsze przedstawia robotników życzliwie, jest dla Osta koronnym
      dowodem zdrady. Nie chodzi tu o klasyczną spiskową teorię poczęcia III RP
      wyznawaną przez część polskiej prawicy. Przeciwnie: w trakcie tajnych rozmów w
      Magdalence nie doszło do podziału władzy i wpływów między część opozycji i
      część dawnych działaczy PZPR. Nie było tajnego paktu - bo nie był
      potrzebny. "Gazeta" też nie okłamywała górników.
      ====================================================
      druga Solidarnośc zdradziła robotników i wszystkich uczciwych ludzi. Bardzo
      sprytnie stworzono okragły stól pod dyktando Michnika układającego sie pod
      Moskwą, podzielono wpływy, stworzono tajny pakt itd.Dzięki temu mamy czworokat
      przestępcow i stan taki, jaki kazdy widzi. Jedyna nadzieja w Kaczorach, ze w
      końcu oczyszczą to bagno choć i Herkules d...a kiedy gnoju kupa.
    • indris Nie było tajnego paktu ? 28.12.05, 19:15
      A gen. Jaruzelski prezydentem został przypadkiem ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka