dzieciatko_o_dyrektora 26.01.06, 07:27 Niema to jak wierny abstynent seksualny z prezerwatywa (na wszelki wypadek) . Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
starucha_izergiel Re: Poselski ping-pong o realizacji ustawy aborcy 26.01.06, 07:43 Taaak. Już widzę jak wszystkie Polki ściągają majtki by sprawdzać śluz, a w tym czasie Polacy zakładają kajdany na przyrodzenie. No kurde - nie może być rozwiązłości w IV RP! Odpowiedz Link Zgłoś
emeryt-z-kraju [...] 26.01.06, 08:05 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
tomaszrogalski Re: Poselski ping-pong o realizacji ustawy aborcy 26.01.06, 07:54 a o bezrobociu dalej cisza... No cóż, żyjemy w kaczolandzie, gdzie ideologia ważniejsza jest od gospodarki... Czyżby Ojciec Tadeusz R. tak kazał? Odpowiedz Link Zgłoś
hulaj_dusza Re: Poselski ping-pong o realizacji ustawy aborcy 26.01.06, 08:01 dzieciatko_o_dyrektora napisała: > Niema to jak wierny abstynent seksualny z prezerwatywa (na wszelki wypadek) . Poseł Czesław Hoc (PiS): - Prezerwatywę trzeba traktować w kategoriach etyczno-moralnych... ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
arturius_c Re: Poselski ping-pong o realizacji ustawy aborcy 26.01.06, 13:46 Cytuję Ziębę: "naturalne metody planowania rodziny (...) "są ekologiczne, tanie i ogólnodostępne".". Ten człowiek chyba nie wie co to znaczy ekologiczny. To smutne że tacy idioci są zatrudniani jako eksperci w komisjach sejmowych. Odpowiedz Link Zgłoś
emeryt-z-kraju Re: No Panie I Panowie, mający zamiast głowy 26.01.06, 08:36 srom lub prącie. Czy moja propozycja Wam nie odpowiada? Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Radio Zet to ciemnogród 26.01.06, 08:50 ale faktycznie jak usłyszałem ostatnio w RadiuZet, że sposobem na AIDS jest abstynencja seksualna lub współżycie tylko z jednym partnerem... 10 lat temu to jak ktoś tak twierdził był wyzywany od ciemnogrodu. Odpowiedz Link Zgłoś
free.mind Prezerwatywy chronią przed AIDS 26.01.06, 10:38 aron2004 napisał: > ale faktycznie jak usłyszałem ostatnio w RadiuZet, że sposobem na AIDS jest > abstynencja seksualna lub współżycie tylko z jednym partnerem... 10 lat temu to > > jak ktoś tak twierdził był wyzywany od ciemnogrodu. Nie ma stuprocentowego sposobu na uchronienie się przed AIDS. Nawet całkowita abstynencja seksualna nie gwarantuje, że nie zostniemy zarażeni virusem HIV np. podczas przetaczania krwi w szpitalu. Współżycie z jednym partnerem? Zawsze pozostaje margines niepewności, że nasz partner nie współżyje tylko z jednym partnerem. Środkiem o dużym stopniu skuteczności są również prawidłowo stosowane prezerwatywy, przez których ścianki, wbrew kłamstwom rozpowszechnianym przez kościół katolicki, nie przechodzi wirus HIV. - Dołącz do normalnych Odpowiedz Link Zgłoś
arturius_c Re: Prezerwatywy chronią przed AIDS 26.01.06, 13:51 Zgadzam się z free.mind w 100%. Dodam jeszcze, że fakt iż w naszym kraju jest dość niska liczba osób będących nosicielami wirusa bierze się głównie z tego, że (jeszcze bodajże za poprzedniegoustroju) przeprowadzono intensywną kampanię informującą o zagrożeniu, w której to podawana prezerwatywę jako jeden z najlepszych środków zapobiegawczych. Dla porównania spójrzmy na Afrykę, gdzie prezerwatyw się nie stosuje (ułamki procenta) - całkiem możliwe, że gdyby nie gumka, na którą plują środowiska ultraprawicowe i Kościół, to u nas mogłoby być podobnie... Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Prezerwatywy chronią przed AIDS 26.01.06, 14:03 free.mind napisał: > Środkiem o dużym stopniu skuteczności są również prawidłowo stosowane > prezerwatywy, przez których ścianki, wbrew kłamstwom rozpowszechnianym przez > kościół katolicki, nie przechodzi wirus HIV. Czyli rozumiem, że odważyłbyś się na uprawianie seksu z kobietą o której wiedziałbyś że jest zarażona AIDS przez prezerwatywę? Odpowiedz Link Zgłoś
pasqale Re: Prezerwatywy chronią przed AIDS 26.01.06, 17:08 aron2004 napisał: > Czyli rozumiem, że odważyłbyś się na uprawianie seksu z kobietą o której > wiedziałbyś że jest zarażona AIDS przez prezerwatywę? proponuje pojsc do biblioteki i poczytac troche: -mezczyznie znacznie trudnej jest sie zakazic niz kobiecie(jak 200:1 bez prezerwatywy) -kobiety zakazone wirusem HIV moga zajsc w ciaze i urodzic ZDROWE dziecko( i rodza,takze w Polsce) -obrazasz wszystkich zakazonych wirusem ale jestes zbyt zadufany w sobie(grzech!!) aby to zauwazyc Odpowiedz Link Zgłoś
republika-jednojajowa My, bez polityki, nie potrafimy nawet się przeżegn 26.01.06, 09:32 Dopóki do intymnej, indywidualnej, prywatnej sprawy, jaką powinna (!) być aborcja będą się mieszać typki spod budki z piwem - nieważne, czy wybrane na posłów w wyborach powszechnych i nazywanych nie wiadomo czemu "politykami z immunitetem", czy obszczymurki zrzeszone w niezliczonych janczarskich przybudówkach mizoginicznego Kościoła rzym-kat. - dopóty ta indywidualna tragedia zwana "piekłem polskich kobiet" będzie promieniować i na nich dostarczając im sado- masochistycznych przyjemności. A ja się pytam - kto ma prawo podłączać się do czyjegoś cierpienia i czerpać z tego przyjemności oraz korzyści, ba - stanowić prawo służące jedynie potęgowaniu cierpienia, negatywnych skutków zdrowotnych oraz wspomnianej traumy psychicznej kobiet? Chyba tylko zboczeni osobnicy o wyraźnych skłonnościach sado-maso... Jakżeż oni "cierpieli" na nadbrzeżu Władysławowa, daj im Boże tego "cierpienia" na co dzień tam cumującym "Langenortem"! Jakżeż oni cierpieli i cierpią nadal we wszystkich kadencjach sejmu i senatu, w Konferencji Episkopatu i w kilkunastu tysiącach parafii, plebanii, sanktuariów, bazylik i klasztorów na terenie kraju! Nie były to i nie są bynajmniej cierpienia spowodowane krzywdą już narodzonych, którym ci sami zmanipulowani z ambon posłowie oraz wyłonione przez nich władze rządowe zabrały wszystko, włącznie z perspektywami na konstytucyjnie zawarowane świetlane życie osobiste, zawodowe, rodzinne...Ale jak dla sado- maso przystoi "czynią" oni w sejmie wedle prawideł odczuwania poczucia szczęścia swego - im większe cierpienia "zaprzęgu" wynikające z dolegliwości bata stanowionych ustaw tym większa przyjemność dla stanowiących je i wywijających nim stangretów... To ani chybi z tych właśnie przesłanek narodziła się ustawa a-aborcyjna - osobistą tragedię aborcji dodatkowo skryminalizowała stawiając pachołków świeckiego "jaśnie pana" na straży interesów plebana (cierpienie, koszty nielegalnych skrobanek, konspira, strach przed parafialnymi kapusiami). Plebana, który pomimo wieki trwającego zaprzęgania struktur świeckiego państwa do strzeżenia kościelnych przyziemnych interesów i modyfikowania pod tym kątem praw stanowionych ponosi na niwie moralnego i doktrynalnego formowania kilkudziesięciu pokoleń Polaków nieprzerwane pasmo spektakularnych porażek a politura tzw. "chrześcijaństwa" jest jak w żadnym innym odłamie religijnym współczesnego świata cienka, przezroczysta, spękana i dramatycznie się złuszczająca pod wpływem zmiennych "warunków" zarówno bytu jak i kształtującej byt świadomości...Przy tej politurze prezerwatywa zdaje się być w proporcji do niej monstrualnie grubą oponą 150-tonowej wywrotki firmy Catterpilar... Haniebna ustawa podniosła cenę czarnorynkowych usług podziemia aborcyjnego (kolejne cierpienie finansowe płacących, bezpośrednio przełożone na przyjemności płynące dla lekarzy), dodatkowo wpędziła rzesze katoliczek oraz pozbawionych doktrynalnie wytresowanego strachu i poczucia religijnej winy ateistek w głęboką, dodatkową frustrację i poczucie "winy wynikającej ze złamania świeckiego prawa". Ustawa dołożyła do tego bigosu zagrożenie zakażeniami szpitalnymi na Ukrainie i Białorusi lub u babek pod lasem, katechetów szpitalnych sprowadziła do roli opiekunów całej armii kapusiów w białych kitlach, proboszczów na parafiach zamieniła w węszące aborcje charty ciskające się na długiej, kościelnej smyczy. Lekarzy przyprawiła o etyczno- moralną dychotomię i takowy relatywizm postaw polegający na tym, że prywatnie robią to, czego odmawiają w szpitalach ze względu na wyznawane "wartości". Te "wartości" są łatwe do zdefiniowania i policzenia - przecież 2000 czy 3000 zł wzięte prywatnie za 30 minut roboty nijak się mają do wartości realnej standardowej, 8 godzinnej roboczodniówki spędzonej przy stole aborcyjnym w szpitalu, nieprawdaż!?... A może "korzyści", jakie ciągną z tej ustawy wąskie interesowne grupki przeważają nad przywołanymi tu postanowieniami Kodeksu Karnego i samej Konstytucji? Może oprócz sadomasochistycznej przyjemności ze swojego i cudzego cierpienia jakiej doznaje w swojej świątobliwej zbiorowości rzym-kat. Duchowieństwo - spiritus movens tej haniebnej ustawy - dochodzi tu jeszcze czynnik władzy i przyjemności jej sprawowania? Czy w takim razie można się spodziewać, że ci zboczeni furmani, powożący polskim zaprzęgiem, gdzie nie oszczędza się polskich "ciężarnych zaprzężonych" będą oszczędzać zaprzęgowi bata podatków, ciężaru kolejnych idiotycznych ustaw, etyczno-moralnych kolein życia, politycznego błota po osie i politycznych bezdroży po których, jak pokazują afery życia codziennego - porusza się nasz cyrkowy wóz Made in Katoland, Odpowiedz Link Zgłoś
kropek_oxford Policz sobie w dzisiejszej prasie oferty tzw. 26.01.06, 09:44 "wywolywania miesiaczki", a bedziesz wiedzial jak sie to podziemie aborcyjne rozroslo. I o ile ZDROZALO - ubogim babom pozostaje kwaszenie noworodkow wraz z kapusta:))) Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Policz sobie w dzisiejszej prasie oferty tzw. 26.01.06, 09:53 oj kropku kropku. Jak się podziemie aborcyjne rozrosło, to powinno stanieć, gdyż jest większa konkurencja na rynku. Zrresztą - w Polsce każdy ma dowód osobisty, może sobie pojechać do Czech i to dziecko tam zabić. Dlaczego NFZ ma płacić za usuwanie prawidłowych ciąż, skoro 1. można dziecko urodzić i zostawić w szpitalu bez konsekwencji. Niestety różne Urbany straszą kobiety że jak zostawi dziecko w szpitalu to ją zamkną na dożywocie i wiele w to wierzy 2. można sobie pojechać do Czech i zabić tam dziecko bez problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
free.mind Nie rozmawiamy o zabijaniu dzieci 26.01.06, 10:14 aron2004 napisał > ...może sobie pojechać do Czech i to dziecko tam zabić Coś Ci się pomyliło, piszesz nie na temat. Dyskusja jest o aborcji, usuwaniu ciąży, a nie o zabijaniu dzieci. Poza tym kłamiesz, sugerując, że w Czechach prawo pozwala na zabijanie dzieci. - Dołącz do normalnych Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Nie rozmawiamy o zabijaniu dzieci 26.01.06, 14:03 free.mind napisał: > Coś Ci się pomyliło, piszesz nie na temat. Dyskusja jest o aborcji, usuwaniu > ciąży, a nie o zabijaniu dzieci. w każdym razie ja sobie nie życzę, żeby za moje pieniądze usuwano czyjąś zdrową ciążę. > Poza tym kłamiesz, sugerując, że w Czechach prawo pozwala na zabijanie dzieci. Pozwala - do 10 tygodnia. Odpowiedz Link Zgłoś
pasqale Re: Policz sobie w dzisiejszej prasie oferty tzw. 26.01.06, 17:24 >Jak się podziemie aborcyjne rozrosło, to powinno stanieć, > gdyż jest większa konkurencja na rynku. podstawowe prawo ekonomii: jesli popyt jest wiekszy niz podaz to uslugi drozeja > 1. można dziecko urodzić i zostawić w szpitalu bez konsekwencji. taaa? pierwsze slysze zeby urodzenie dziecka nie mialo konsekwencji? pan profesor fizjologii? ciaza to nie jest cos co kobieta przechodzi miedzy fryzjerem a manicurzystka, to 9 miesieczne obciazenie organizmu, prowadzace do nieodwracalnych zmian w org.kobiety. nie zrozum mnie zle ale zygota/plod/ to pasozyt ktory "kradnie" wszystko od zywiciela. Dlatego tak wazne sa witaminy, wapn, kwas foliowy w tym "blogoslawionym" stanie,juz widze ktora biedna matka dba o siebie.. >Urbany straszą kobiety że jak zostawi dziecko w szpitalu to ją zamkną na > dożywocie i wiele w to wierzy podaj konkretny numer i gdzie cos takiego napisano. nie zamkna w wiezieniu-zlinczuja ja sasiedzi-mysla, mowa, uczynkiem i zaniedbaniem. w tym kraju kobieta oddajaca dziecko do adopcji to w najlepszym przypadku wyrodna matka Odpowiedz Link Zgłoś
republika-jednojajowa To dziwne, jak trudno wywołać echo ... 26.01.06, 10:04 To dziwne, jak trudno wywołać echo w najbardziej pustych głowach. Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: To dziwne, jak trudno wywołać echo ... 26.01.06, 10:47 > To dziwne, jak trudno wywołać echo w najbardziej pustych głowach. W próżni dźwięk się nie rozchodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
republika-jednojajowa Re: Tekst Twój tyleż co przydługi tyleż głupi. 26.01.06, 10:14 Nietolerancja i zabobon zawsze były własnością głupich między pospólstwem i nigdy jak mniemam, z gruntu wykożenione nie będą, bo równie wieczne są, jak sama głupota. Odpowiedz Link Zgłoś
sekwana2005 nie ma zwolenników aborcji... 26.01.06, 14:01 śmiem twierdzić, iż nie ma zwolenników aborcji, i nie pomoże tu przywoływanie lenina, Stalina, Hitlera są tylko przypadki, gdy w wyniku braku edukacji seksualnej, gwałtu, chwilowego zauroczenia, odmowy udostępnienia śrosków antykoncepcyjnych - dochodzi do ciąży. Nie chcianej, w momencie gdzie trudno stworzyć "wzorcową rodzinę chrześcijańską" - albo jakąkolwiek inną. ja też jestem wrogiem aborcji, ale kiedyś podjęliśmy taką decyzję - tak dawno, iż nie było obecnych ustaw, wiec nie można nas ścigać. Mam dwoje dzieci, więc dwa razy więcej niż panowie Kaczyńscy - czasem niedojadałem, niedosypiałem - ale studiują, mają wiedze i umiejętności powyżej średniej... Tamto zdarzenie bolało i fizycznie i psychicznie - ale dalej uważam, iż dobrze zrobiliśmy. Mając roczne dziecko, bardzo skromna jedną pensję, nieogrzewany pokoik 20 m.kw. uznalismy, iz lepiej będzie za rok, dwa - i tak się stało mozna zrobić podział na leninowsko-stalinowskich zwolenników aborcji - ale wtedy na drugim biegunie są niemowlęta na śmietnikach, w beczkach po kapuście i zamrażarkach... Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: nie ma zwolenników aborcji... 26.01.06, 14:09 sekwana2005 napisał: i tak się stało > mozna zrobić podział na leninowsko-stalinowskich zwolenników aborcji - ale > wtedy na drugim biegunie są niemowlęta na śmietnikach, w beczkach po kapuście i zamrażarkach... DZiecko można zostawić po urodzeniu w szpitalu. Odpowiedz Link Zgłoś
adamplaszczyca Re: nie ma zwolenników aborcji... 26.01.06, 15:52 > DZiecko można zostawić po urodzeniu w szpitalu. I co dalej? Przejąłeś się losem płodu, a to, co nastąpi po narodzinach, już jest nieistotne? ,,Bóg dał dziecko, bóg da na dziecko''? (autentyczny cytat z tzw. nauk przedmałżeńskich). Odpowiedz Link Zgłoś
marbor1 Re: nie ma zwolenników aborcji... 26.01.06, 18:35 "Dziecko można zostawić po urodzeniu w szpitalu." Taaa , a nie lepiej było nauczyć tych kobiet "ekologicznego" zapobiegania ciąży. Jak by to było tak proste, toby te kobiety nie wyrzucały noworodków w krzaki, z balkonów lub kisiły w kapuście.. Stary berecik, ale nie moherowy. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: nie ma zwolenników aborcji... 26.01.06, 20:05 sekwana2005 napisał: > > > > wtedy na drugim biegunie są niemowlęta na śmietnikach, w beczkach po kapu > ście > i zamrażarkach... W ostatnich latach (po zaostrzeniu ustawy aborcyjnej) notuje się mniej przypadków dzieciobójstwa - wbrew lewackiej propagandzie. Odpowiedz Link Zgłoś
kostka.s Decyzja o losach ciazy Naturalnym Prawem kobiety 26.01.06, 20:41 tyle ze u nas do wladzy doszli debile opetani koscielna propaganda. Odpowiedz Link Zgłoś