Dodaj do ulubionych

Molestowane w domu. Po co mi to mówisz?

07.03.06, 00:03
Troche wątpie, że ta pani ma zanizone poczucie własnej wartości, skoro
opowiada o (dla mnie strasznych) rzeczach w gazecie. Musi sie czuc w jakis
sposob wyjatkowa i wyrozniona, skoro to robi. Znam kilka osob molestowanych w
dziecinstwie. Nie potrafia wydusic slowa z siebie na ten temat, na inne
tematy tez niewiele. Boja sie czegos przez caly czas. Boja sie kontaktu z
drugim czlowiekeiem, a co dopiero opowiadania o przykrej i wymuszonej
intymnosci w mediach. I co to za pytanie dziennikarza, czy ja to oczyszcza.
Czy Pan przemyslal wlasne pytania?
Obserwuj wątek
    • sunsetrix Re: Molestowane w domu. Po co mi to mówisz? 07.03.06, 00:16

      oczyszczenie jak najbardziej. nie należy dzwigac tego ciężaru do końca życia.
      czytałam wyznanie Ewy W. - wstrzasające. Pani psycholog mowi istotne rzeczy -
      mnie daje do myślenia.
    • maruda.r Re: Molestowane w domu. Po co mi to mówisz? 07.03.06, 02:49
      hominka.w napisała:

      Znam kilka osob molestowanych w
      > dziecinstwie. Nie potrafia wydusic slowa z siebie na ten temat, na inne
      > tematy tez niewiele. Boja sie czegos przez caly czas.

      *****************************************

      Dlatego ktos to musi zrobic za nich.

      • sp2aib Re: Molestowane w domu. Po co mi to mówisz? 07.03.06, 07:52
        Zastanawiam się, czy zjawisko molestowania występujące z pewnością także w
        innych kulturach poza chrześcijańską, w której sprawy seksu generalnie, a
        szczególnie w pierwszym okresie życia stanowią tabu, wywołuje także takie
        głębokie i długotrwałe urazy w psychice molestowanych?
        • anoux Re: Molestowane w domu. Po co mi to mówisz? 12.03.06, 17:06
          Kazirodztwo jest zjawiskiem, które istnieje w każdej kulturze, w dzikich kulturach również. Istnieje od zawsze. Warto poczytać Loyd deMausse, niestety głónie po angielsku. Dopiero ostatnie dziesięciolecia przyniosły drobne zmiany, głównie dziei temu, że feministki zaczęły podnosić te kwestie, na początku ruchu feministycznego. Zaczyna się coraz częściej ujawniać nadużycia seksualne, są terapie dla ofiar. Jeden epizod wykorzystania seksualnego burzy całe życie. Pracuję z ofiarami kazirodztwa. Sama tez jestem dotknięta nadużyciami. Kazirodztwo istnieje, według mnie, w ogromnej WIĘKSZOŚCI polskich domów. Niewiele osób zdaje sobie sprawę jak wiele zachowań stanowi nadużycie. Pornografia, seksualizowanie wielu tematów, pruderia, wchłanianie synów przez matki, obnażanie się (oczywiście przez wiele kobiet rónież) i wiele, wiele innych zachowań staje się przyczyną zaburzeń w rozwoju dziecka. Polecam lekturę Anny Salter, Pokonywanie traumy i Judith Lewis Herman, Przemoc, uraz psychiczny i powrót do równowagi. I oczywiście książki Alice Miller.
    • grazynkajohn Re: Molestowane w domu. Po co mi to mówisz? 07.03.06, 08:55
      Nie wie nikt ,kto nie doznał takich rzeczy ,jak czuje się osoba tak
      skrzywdzona.Myślę,że tej dziennikarce było potrzebn takie publiczne
      opowiedzenie swojej historii.Sądzę,że dopiero opowiedzenie swoich przeżyć z
      dzieciństwa,tak naprawde przyniosło jej spokój i ukojenie,bo przecież teraz już
      nie jest sama z tymi wspomieniami,wyrzuciła je z siebie.Jej najbliższe
      otoczenie wreszcie rozumie dlaczego w pewnych sytuzcjach zachowuje się wg nich
      dziwnie.Przecież dopiero po publicznym ujawnieniu całej sprawy poprawiły się
      jej stosunki z matką.A to,że zdecydowała się wreszcie po latach ujawnić gehenę
      swojego dzieciństwa wcale nie znaczy,że nie ma poczucia swojej niskiej
      wartości.Czym ma być wg ciebie ma czuć się wyróżniona,chyba nie tym,że jej
      własny dziadek zapragnął jej trzynastoletniego ciała,to jest wykształcona
      kobieta,wychowana w normalnej,kulturalnej rodzinie,miała prawidłowy obraz
      stosunków między rodzicami,a dziećmi.Wiedziała,że to nie jest naturalne,że jej
      własny dziadek wyciąga swoje śliskie łapy do niej.Poprzez swoją "spowiedż"czuje
      się oczyszczona i ja to rozumiem.
    • piekielnica1 Re: Molestowane w domu. Po co mi to mówisz? 07.03.06, 13:35
      hominka.w napisała:

      > Troche wątpie, że ta pani ma zanizone poczucie własnej wartości, skoro
      > opowiada o (dla mnie strasznych) rzeczach w gazecie. Musi sie czuc w jakis
      > sposob wyjatkowa i wyrozniona, skoro to robi. Znam kilka osob molestowanych w
      > dziecinstwie. Nie potrafia wydusic slowa z siebie na ten temat, na inne
      > tematy tez niewiele. Boja sie czegos przez caly czas. Boja sie kontaktu z
      > drugim czlowiekeiem, a co dopiero opowiadania o przykrej i wymuszonej
      > intymnosci w mediach. I co to za pytanie dziennikarza, czy ja to oczyszcza.
      > Czy Pan przemyslal wlasne pytania?


      Czas skączyć z dulszczyzną i w imię spokoju zdegenerowanego członka rodziny
      milczeć
      0dpowiedzialność powinien ponosić oprawca, a nie ofiara
      a oprawcami bywają również ci, którzy nie reagują, choć podejrzewają, że coś
      się dzieje
    • timoszyk Re: Molestowane w domu. Po co mi to mówisz? 07.03.06, 16:11
      Ile lat miala nasza Krolowa Jadwiga, kiedy wydawano ja zamaz?

      Wac
      • piekielnica1 Re: Dobrze sformuowane 07.03.06, 18:09
        Wydano!
        Pytano ją o zdanie?
        Co to dziecko czuło podczas nocy poślubnej?
        Czy w związku z tym dzisiaj też tak należy postępować?
        • timoszyk Re: Dobrze sformuowane 07.03.06, 18:35
          Nie mieszajmy dwoch spraw. Seks bez zgody zainteresowanej jest zawsze zly.
          Nazywanie jednak trzynastolatki "dzieckiem" nie zawsze jest uzasadnione,
          chcoiaz politycznie nakazane. W bardzo licznych kulturach, takze i naszej przez
          setki lat dziewczeta wydawano bardzo wczesnie i chyba trudno przypuszczac, by
          ich rodzice skazywali je swiadomie na tortury. Natura nie znosi rozrzutnosci.
          Jesli dziewczyna jest seksulanie dojrzala, to jest dojrzala.
          Wiec moze inne, bardziej wspolczesne pytanie. W jakim to wieku wspolczesne
          dziewczeta rozpoczynaja zycie seksualne? Na ten temat robi sie duzo badan i
          chyba odpowiedz nie bedzie az tak trudno znalezc. To wczesne rozpoczynanie
          zycia seksualnego jest przy tym dosc akceptowane i nikogo nie gorszy, a jak
          kogos gorszy, to znaczy nalezy do Ciemnogrodu.
          I jeszcze problem trzeci. Wedlug politycznej poprawnosci ojciec biologiczny
          wlasciwie nie rozni sie od ojczyma. Naeet istnieje tendencja eliminowania slowa
          ojczym z jezyka. Wtedy tez rodzice ojczyma staja sie automatycznie "dziadkami".
          Nie bardzo wiem na podstawie jakich to badan czyni sie takie zalozenie. W
          kazdym razie usprawnia ono bardzo procedure dawania rozwodow, bo przeciez
          pierwszy lepszy facet sypiajacy aktualnie z mamusia moze byc tak samo dobrym
          "ojcem" jak i ten bilogiczny. Niestety ijczym duzo czesciej, niz biologiczny
          ojciec spoglada na swa pasierbice jako na kobiete wlasnie i trudno mu sie
          dziwic. A i jak "dziadek" jeszcze nie stary, to takze moze ja wolec od "babci".
          Z jednej wiec strony litujemy sie bardzo nad mlodymi dzieczetami, a z drugiej
          strony dosc latwo godzimy sie na stwarzanie niezdrowych sytuacji.
          W tle sa tabuny psychologow gotowych (nie za darmo!) pomoc wszystkim cierpiacym.

          Wac
          • piekielnica1 Re: Dobrze sformuowane 07.03.06, 20:20
            Rozumiem, sam masz ochotę na trzynastolatki, więc nie widzisz problemu, a nawt
            go bagatelizujesz,
            Pedofilia jest ścigana prawem
          • grazynkajohn Re: Dobrze sformuowane 07.03.06, 21:38
            Trzynastoletnia dziewczyna jest dzieckiem, czy ci się to podoba czy
            nie.Uprawianie seksu z nieletnią jest karalne.I żadne wywody osoby ze
            skłonnościam pedofilskimi tego nie zmienią.Tylko pedofil będzie sterał się
            przekonać innych,że trzynastoletnią dziewczynkę można potraktować jak osobę
            dorosłą. Moja mama ma liczne rodzeństwo,jej mama,a moja babcia, mieszkała na
            wsi.Wakacje(znaczną ich część)spędzaliśmy u niej.Wiele razy bywało tak,że
            zjeżdżała się cała rodzina.Z konieczności babcia do spania znosiła ze strychu
            sienniki na których spały wszystkie dzieci.Były tylko dwie dziewczynki,ja i
            moja młodsza siostra,a reszta to kuzynowie.Różnica wiekowa była duża,my byłyśmy
            najmłodsze(14 lat ukończyłam,gdy babcia zmarła)najstarszy kuzyn sypiający z
            nami był ode mnie starszy o 11 lat.Sypialiśmy wszyscy w pokoju gościnnym na
            tych siennikach, rozłożonych na podłodze,niekiedy przychodził do nas na noc
            któryś z wujków.Nie mam z tego okresu jakichś traumatycznych przeżyć.Nikt też
            nie robił problemu z tego,że czasami nam dziewczynkom zdarzało się przychodzić
            w samych koszulkach nocnych do kuchni.Wiem,że żadnemu z moich wujków do głowy
            nie przyszłoby nasz niekompletny strój potraktować jak zachętę do seksu.Takie
            myśli mogą się narodzić tylko w chorym,albo zboczonnym umyśle.To,że niekiedy
            bardzo młode dziewczęta rozpoczynają życie seksualne nie zmienia faktu,że można
            usprawiedliwić dziadka.Powiem więcej ,nawet jeżeli taka młodziutka dziewczynka
            zgodzi się na seks,to i tak powinien być ukarany ten kto z nią ten seks
            uprawiał.
          • delfina77 Re: Dobrze sformuowane 11.03.06, 08:48
            Szkoda, że gdy miałeś 13 lat jakiś stary dziad lub baba nie włożyła ci ręki do
            majtek albo gdzie indziej. Może nie gadałbyś o tym, jakiem się jest dojrzałym w
            tym wieku. Nawet jeśli niektórzy są już dojrzali w sensie fizycznym (przeważnie
            w ciepłych krajach, nie w Polsce), to będą uprawiać seks z kimś atrakcyjnym
            fizycznie i w zbliżonym do nich wieku, nie ze starym dziadem. Zastanów się nad
            sobą
      • hellaa Re: Molestowane w domu. Po co mi to mówisz? 08.03.06, 11:22
        Kilkanaście, ale... Jagiełło czekał przez kilka lat na skonsumowanie tego
        małżeństwa, czekał, az Jadwiga sama o tym zdecyduje. Ożenił się więc z młodszą
        nastolatką ale seks uprawiał dopiero po kilku latach z w pełni rozwiniętą
        kobietą.
        Mało tego: w średniowieczu często zaślubiano nawet pieciolatkę z
        sześciolatkiem - ale konsumpcja małżeństwa następowała znacznie później.
    • jam24 Re: Molestowane w domu. Po co mi to mówisz? 09.03.06, 08:23
      Moja droga odrazu widać że piszesz o uczuciach kturych nie znasz.Piszesz że
      znasz kilka osób molestowanych w dzieciństwie . Z kąd o tym wiesz ? byłaś tego
      świadkiem ? bo piszesz że te osoby same nie są w stanie wydusić słowa na ten
      temat. Guzik prawda te osoby ciągle próbują o tym powiedzieć tylko nie wiedzą
      jak..
      • hominka.w Re: Molestowane w domu. Po co mi to mówisz? 09.03.06, 16:45
        I tu sie mylisz...
    • staszic44 niebieska linia i fundacja Dzieci Niczyje 09.03.06, 17:30
      cz mieliście kontakt z tymi organizacjami? jakie macie opinie. Może polecacie
      jakieś inne?
      • jan.u Re: niebieska linia i fundacja Dzieci Niczyje 11.03.06, 10:02
        Mam nie najlepsze doświadczenia z Niebieską Linią (szukałem pomocy). Dostałem
        informacje dot. procedur prawnych (które znam). Uzyskałem możliwość konsultacji
        psychologicznej dla bezpośredniego świadka przemocy, jednak nie ma u nich
        możliwości terapii, ani nawet konsultacji dla całej rodziny (w tym sprawcy
        przemocy), a tego w naszym przypadku potrzebowaliśmy.
        Polecam placówki Towarzystwa "Powrót z U". Trafiłem do ich poradni w Warszawie
        ul. Wronia 35/37 tel. 022 620 64 35
        Miałem kontakt z Fundacją Dzieci Niczyje, choć nie korzystałem z ich pomocy.
        Wielokrotnie uczestniczyłem w szkoleniach i mam poczucie, że są w stanie pomóc.
    • miszaf1 Re: Molestowane w domu. Po co mi to mówisz? 10.03.06, 21:07
      jest dziennikarka czyli osoba ze swiadomoscia jakie tragedie zdarzaja sie w
      domach ludzi ktorzy nas otaczaja jak i naszych. odwaznie powiedziala cos co
      mowia ludzie anonimowo, watpie jednak ze stalo sie tak dlatego ze potrzebuje
      afirmacji. bardzo wazne jest ze pokazala twarz byc moze dlatego tak bardzo ta
      wypowiedz wstrzasa ludzmi z odrobina empatii a to co ta pani dostala i dostanie
      od rzeczywistosci po publikacji to jej intymna sprawa my dostalismy jej
      kilkunastoletni swiat
    • zranionaa Re: Molestowane w domu. Po co mi to mówisz? 11.03.06, 15:35
      To nie wygląda na przesade ,chyba ten kto to napisał nie wie co ta mała 13
      letnia dziewczynka przeżyła. Na tamten czas a kozłem ofiarnym to Ona była bo Ją
      skrzywdziła osoba która była bardzo bliska dla Niej.czytając to przypomniały mi
      sie Moje wspomnienia bardzo podobne i wiem co czułam na tamten czas, strach,
      wstyd,poniżenie,i do dziś dnia mam uraz. Przytulam was zranione dzieciaki jest
      nas wiecej ale nie potrafimy i nie mamy gdzie o tym mówić ZRANIONA
      • anoux kazirodztwo 11.03.06, 16:12
        dlaczego nikt tego nie nazywa po imieniu? Ech.. Też jestem dorosłą ofiarą nadużyć seksualnych w dzieciństwie. Jest nas strasznie dużo. kazirodztwo istnieje w ogromnej ilości domów w pl, tych "porządnych", inteligenckich, wśród wykształconych ludzi.
        • niktosia2 Re: kazirodztwo 11.03.06, 16:24
          Hej,
          też jestem ofiarą. Tyle że to była moja matka.
          Szkoda, że nie mówi sie głośno o tym, że molestują też kobiety, matki. Rzadko,
          ale jednak!
    • caro151 Molestowane w domu. Po co mi to mówisz? 06.01.07, 12:50
      Dziękuję za zwierzenia. Jesem starsza od autorki i mimo dokładnego zasłonięcia
      przeżyć powracają ciągle. Marzę o tym aby komuś o tym powiedzieć w
      bespośrednieej rozmowie. Marzę o tym aby wysłuchała mnie Edyta Górniak.
      Mam ponadto pytanie. Czy moje przeżycia mogły mieć wpływ na wychowanie syna?.
      Czy moje przeżycia mogły spowodować,że byłam nadopiekuńcza w stosunku do niego
      i teraz on cierpi? Czy poprawia sie nasze relacje jeśli mu o tym powiem?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka