Dodaj do ulubionych

Ferenc Gyurcsany - węgierski Blair z czerwoną p...

25.04.06, 20:09
"Polski pociąg" na bocznicy historii:)
Obserwuj wątek
    • antytotalitarysta nick3 - autodemaskacja 25.04.06, 22:18
      Wylazł z niego stary komuch.
      • nick3 Pudło:) 26.04.06, 01:08
        Taki ze mnie komuch jak z ciebie - antytotalitarysta!:)

        (Dziś najbardziej totalitarną formacją w polityce jest tzw. "antykomunizm":) W
        Polsce - PiS)

        A ja cieszę się ze zwycięstwa lewicy (dziadek z Wehrmachtu czy dziadek
        stalinista mało mnie obchodzą:)

        Choćby dlatego, że jest ona obecnie w Europie Wschodniej główną siłą...
        antytotalitarną!

        "Antykomunizm" jest symetrycznym wykorzystaniem przez prawicę starego dobrego
        totalitarnego motywu "wroga ludu" do celów zdobycia niekontrolowanej
        demokratycznymi ograniczeniami - władzy.

        Z tym "komuchem" wobec mnie to jawne pudło. Za peerelu byłem zdecydowanym
        antykomunistą:)

        Dziś te same cechy co tamta władza przejawia nie lewica, lecz - prawica.

        Dlatego z nią walczę.
    • tristesse11 Gyurcsany - węgierski seksista ? 26.04.06, 07:19
      Nie wiem,czy "seksista" to właściwe słowo. Chodzi o to,że parę lat temu
      lewicowy premier Węgier powiedział publicznie,iż mężczyzna ma prawo wymienić
      sobie starą żonę na nową. Nie pamiętam już dokładnie słów,jakich użył
      Gyurcsany,ale sens tej wypowiedzi był taki: przyrównał żonę do rzeczy,np. do
      samochodu,który,gdy się zużyje albo znudzi,można wymienić na nowy,lepszy model.
      Wypowiedź węgierskiego polityka oburzyła polskich dziennikarzy (m.in. Sławomira
      Sierakowskiego i B. Wildsteina),komentujących ją w radiu TOK FM.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka