Dodaj do ulubionych

Dwie historie Giertycha

16.06.06, 07:19
Ręce opadają! Czekam na kolejne genialne pomysły Giertycha typu: angielskiego
będziemy uczyć dzieci po polsku, bo Polacy nie gęsi itd., matematykę podzieli
się na chrześcijańską i tą od innowierców/ może od razu zakazać posługiwania
się cyframi arabskimi?/. Warto również przejrzeć listę lektur: wywalić
Brzechwę i Tuwima/ wiadomo, jakiego są pochodzenia/, Lechonia/ nie dość, że
pochodzenie marne, to jeszcze gej/, Dąbrowską/ mówią, że lesbijka/,
Iwaszkiewicza /tfu, biseksualista/. Jeżeli ktoś uważa, że przesadzam, to
niech sobie poczyta wypowiedzi giertychowych WESZpolaków. Te
dotyczące "lustracji" pisarzy zaczerpnęłam jak najbardziej z ich "główek".
Wieje grozą i trzeba bić na alarm!
Obserwuj wątek
    • besserwisser Re: Dwie historie Giertycha 16.06.06, 08:10
      nie trzeba się cofać aż do lokacji na prawie niemieckim...
      jak sobie Giertych wyobraża np. lekcje o II Wojnie Światowej?
      część w ramach historii Polski,część w ramach historii powszechnej?!
      no ale wymagać od Giertycha namysłu nad swoimi pomysłami to naiwność...
    • tales1 Pacewicz panicznie boi się polskiego patriotyzmu?! 16.06.06, 08:12
      Ciekawe dlaczego, nie?
      • malpa-z-paryza Re: Pacewicz panicznie boi się polskiego patrioty 16.06.06, 08:36
        tales1 napisał:

        > Ciekawe dlaczego, nie?
        bo bedziemy mieli samych homofobow w kraju, zaklapleksionych obywateli ale za to dumnych i
        patriotycznych slepo wiezacych to co mowi wodz!
        • tales1 Re: Pacewicz panicznie boi się polskiego patrioty 16.06.06, 09:07
          Mniemam, że właśnie twój nick (małpa z Paryża) świadczy, że jesteś obsesyjnym
          homofobem z kompleksami kosmopolitycznymi
          • siostro_kaczke Re: Pacewicz panicznie boi się polskiego patrioty 16.06.06, 09:33
            Co za logika. Tales1, podążając twoim tokiem myślenia sądzę, że masz w domu
            sedes z bakelitu i zajmujesz się stosunkami odcinków, a może w tałesie ganiasz i
            jesteś przedstawicielem żydokomuny i cyklistów.
            • eutrapelia W szkole powinna być tylko historia KPP 16.06.06, 17:28

              Reszta jest zbędna lub nawet szkodliwa.
      • besserwisser patriotyzm to wymysł rewolucji francuskiej 16.06.06, 09:30
        patriotyzm to wymysł rewolucji francuskiej,
        związany z wprowadzeniem masowej służby wojskowej,
        najemnicy w niewielkich liczebnie armiach XVII i XVIII służyli za żołd
        i (przede wszystkim) obietnicę grabieży,
        rekrutów trzeba było jakoś zmotywować...
      • 6_wilku Boi się i wcale jemu (im) się nie dziwie. 16.06.06, 10:50
        Oprócz tego że martwi ich jakakolwiek forma patriotyzmu, "nieumniejszania" roli
        Polski, to dodatkowo na osobnych lekcjach historii Polski będzie sie można zająć
        na poważnie (będzie w końcu na to czas) KOMUNĄ - i dziejami wielu orłów i
        "bohaterów", "autorytetów moralnych" salonu w tamtym okresie. A nie ma nic
        gorszego, niż wiedzący za dużo naród..

        ...podoba mi się przerażenie w GW, że po raz pierwszy w MEN jest gość który chce
        pogonić lewactwo ze szkół.
        • jorge.martinez Re: Boi się i wcale jemu (im) się nie dziwie. 16.06.06, 11:03
          > ...podoba mi się przerażenie w GW, że po raz pierwszy w MEN jest gość który chc
          > e
          > pogonić lewactwo ze szkół.

          Gdy do władzy dojdzie lewica, to w ramach symetrii pogoni ze szkół czarnych. Co
          na dobre wyjdzie czarnym, kośiołowi, Kościołowy (czyli wiernym), uczniom i samej
          szkole.
          Wprowadzą wychowanie seksualne (które już nie będzie nosiło zawoalowanej nazwy
          wychowania do życia w rodzinie), na którym dziedzi od najmłodszych lat będą
          uczyć się co to jest pochwa, penis i do czego służą.
          Wpowadzą koedukacyjne toalety.
          Rozszerzą katalog praw ucznia.
          Wprowadzą przedmiot: Literatura mniejszości seksualnych i etnicznych...

          Itp, itd.
          • 6_wilku Re: 17.06.06, 04:25
            Nie byłbym takim pesymistą. Wystarczy że rzeczywiście da się wiekszy wpływ
            rodzicom na szkołe, a oni kierowani zdrowym rozsądkiem pogonią lewactwo ze
            szkół. Gdyby tak jeszcze (w końcu) przeszedł czek (bon) oświatowy...

            Jeśli zmiany będą rzeczywiście głębokie, to wiele spraw nie będzie dało się, ot
            tak cofnąc.

            A te ciągłe ataki na vice świadczą po prostu o tym, że w tym "chlewie"
            rzeczywiście coś zaczeło się dziać, i nie jest to zwykła pokazówka..

            Kto wie, może miejsce lewizny w Polsce zajmie PO - a oni w kwestiach wychowania
            i edukacji nie są na szczęście zbyt postępowi (nie to zebym ich lubił i miał
            zamiar ich chwalic..)

            ps.
            Jakoś wczesniej obywało sie w szkołach bez "wychowania" seksualnego i ludzie
            wiedzieli co do czego służy - czy to ma coś wspólnego z edukacją? - czy raczej..
            no właśnie z czym?

    • jorge.martinez Re: Dwie historie Giertycha 16.06.06, 10:42
      Nie ma co się podniecać. PiS nie pozwoli na takie idiotyzmy, no chyba że poczuje
      się zagrożony przez LPR (czego sondaże raczej nie pokazują), to wtedy przejmie
      hasła Giertycha i będzie zabawnie.

      Zapowiedzi G. należy rozpatrywać li tylko z punktu widzenia wyborczego, bowiem
      nie mają one żadnej metytorycznej podbudowy. Wierzę że polski system oświatowy,
      mimo wielu wad i niedociągnięć, obroni się przed pomysłami kapitana tonącej
      jednostki o nazwie Liga Polskich Rodzin.
    • zombie_realistki A ja się zgadzam z Giertychem 16.06.06, 11:20
      Chodzę do gimnazjum i wiem jak wyglądają lekcje WOS-u. Uczymy się na pamięć
      definicji monarchii, obywatelstwa- pojęć, które dobrze znamy. Poza tym
      nauczyciel WOS-u usiłuje narzucić nam swoje poglądy polityczne. A na lekcjach
      historii nie nadążamy z materiałem, często jest pomijana historia Polski.
      Dodatkowa lekcja powinna załatwić te problemy ;) Historia Polski i świata
      przedstawiana równolegle będzie pokazywać historię Polski na tle świata i nie
      będzie to chaotyczne.
      • jorge.martinez Re: A ja się zgadzam z Giertychem 16.06.06, 11:28
        zombie_realistki napisała:

        > Chodzę do gimnazjum i wiem jak wyglądają lekcje WOS-u. Uczymy się na pamięć
        > definicji monarchii, obywatelstwa- pojęć, które dobrze znamy. Poza tym
        > nauczyciel WOS-u usiłuje narzucić nam swoje poglądy polityczne.

        To nie wina systemu lecz nauczyciela.

        na lekcjach
        > historii nie nadążamy z materiałem, często jest pomijana historia Polski.
        > Dodatkowa lekcja powinna załatwić te problemy ;) Historia Polski i świata
        > przedstawiana równolegle będzie pokazywać historię Polski na tle świata i nie
        > będzie to chaotyczne.

        Więcej godzin "normalnej historii" powinno załatwić sprawę.

        Wierzysz w równoległe i spójne przekazywanie wiedzy z historii powszechnej i
        historii Polski? Ja sobie wyobrażam, że oba materiały będą prowadzone przez
        innych nauczycieli w innym wymiarze godzin, a okresy historyczne które będą
        przerabiane na obu zajęciach będą różne.
    • belaqua Oj Pacewitz, Pacewitz... 16.06.06, 12:02
      Taki podział (na historię narodową i powszechną) funkcjonuje w systemach
      oświatowych większości państw europejskich, a w Polsce tylko na wyższych
      uczelniach. Ale wiadomo - każdy pomysł Giertycha należy obrzydzić, zohydzić, bo
      to nie "swój", ale Polak...:))))
      • pjpb Re: Oj Pacewitz, Pacewitz... 16.06.06, 14:41
        nie jestem pewien czy bezkrytyczne nasladowanie rozwiazan edukacyjnych jest
        najlepszym rozwiazaniem. podonie jak wielu przedmowcow, nie bardzo jestem sobie
        w stanie wyobrazic oddzielnie prowadzone lekcje historii polski i powszechnej.
        badz co badz, w historii polskiej krotkie byly okresy izolacji - a historia
        pomijajaca przyczyny zjawisk, przeplywy idei jest najlagodniej mowiac zubozona.
        sadze wiec, ze jesli rzeczywiscie chce sie polepszyc jakosc wiedzy o historii
        polski, tworzenia potworka oddzielnych lekcji historii polski i powszechnej nie
        jest dobrym wyjsciem. raczej nalezaloby podjac wysilek, aby poprawic sposob
        wykorzystania czasu - polozyc wiecej nacisku na prace pozalekcyjna i laczenia
        faktow raczej niz powszechny w polskich szkolach [i najwygodniejszy dla
        nauczycieli] obyczaj zakuj-zdaj-zapomnij. natomiast to jest rozwiazanie
        systemowe - a przeciez prosciej jest latac niz szyc od nowa. pomysl pana
        giertycha jest rowniez koszmarny dzieki checiom rezygnacji z wiedzy o
        spoleczenstwie. jak rozumiem, przedmiot ten byl zalozony jako przygotowawczy do
        swiadomego uczestnictwa w spoleczenstwie obywatelskim - i jako platforma
        dyskusji roznych aspektow wspolczesnej demokracji. likwidacja takiego przedmiotu
        w spoleczenstwie posttotalitarnym jest pomyslem koszmarnym.
      • koham.mihnika Re: Oj Pacewitz, Pacewitz... 17.06.06, 02:29
        Panie Rafale, po pierwsze gratulacje za "Polactwo".
        Ja sam pobierajc nauki w warszawskim liceum na poczatku lat 60siatych mialem
        osobno historie Polski i osobno powszechna. W osmej klasie mielismy historie
        starozytna.

        Giertych jest zwalczany jako buc, jako menda-polityk. A ze lepiej jest miec
        "argumenty", wiec jego przeciwnicy szukaja jakiejkolwiek przyczyny.

        Jestem Polakiem, ale Giertycha bronic nie bede.
        W sumie jest szkodliwy dla POlakow. Czy jest szkodliwy dla "innych" nie ma
        znaczenia. Niech sie sami martwia, maja takie dobre glowy.
        belaqua napisał:

        > Taki podział (na historię narodową i powszechną) funkcjonuje w systemach
        > oświatowych większości państw europejskich, a w Polsce tylko na wyższych
        > uczelniach. Ale wiadomo - każdy pomysł Giertycha należy obrzydzić, zohydzić, bo
        > to nie "swój", ale Polak...:))))
    • belaqua Jak tu nie lubić Giertycha 16.06.06, 12:16
      Głupia sprawa; wyraźnie czuję, że coraz bardziej lubię Romana Giertycha. Mimo
      jego wątpliwych decyzji kadrowych w rodzaju nominacji dla Rafała Wiecheckiego i
      jego żony. Mimo oczywistych głupot, wygadywanych przez jego najbliższego
      współpracownika, Wojciecha Wierzejskiego. Mimo niespecjalnie mądrego pomysłu, by
      naukę patriotyzmu uczynić osobnym szkolnym przedmiotem.


      Lubię Romana Giertycha tym bardziej, im bardziej jego przeciwnicy okazują się
      krzykliwymi, agresywnymi rozrabiaczami, którzy nie potrafią uczciwie
      wyartykułować, o co im właściwie chodzi.

      Usiłuję zracjonalizować swoje odczucia. Sympatia dla Giertycha jest zapewne
      odruchową reakcją mojego organizmu na fakt, iż zwalcza go Związek Nauczycielstwa
      Polskiego. ZNP jest organizacją, która szkodzi polskiej oświacie bardziej, niż
      ktokolwiek inny. Po pierwsze, jak każdy związek zawodowy, broni swych członków
      przed weryfikacją ich przydatności do wykonywanej pracy. Wywalczone przez ZNP
      przywileje dla "nauczycieli mianowanych" sprawiają, że może w polskich szkołach
      pracować cała masa ludzi, którzy zostali nauczycielami tylko dlatego, że byli za
      głupi na cokolwiek innego. ZNP wspiera w oświacie biurokrację, chroni
      paranoiczne układy rozmywające odpowiedzialność i uniemożliwiające podejmowanie
      decyzji. Nie może inaczej, bo jest organizacją stowarzyszoną z SLD, a wcześniej,
      gdy SLD miało formułę koalicji, było jednym z głównych jego podmiotów. Jeśli
      tacy ludzie, podwładni Wiatra i Łybackiej, kreują się na obrońców polskiej
      szkoły przed "ideologizacją", to trudno w takiej sytuacji nie polubić Giertycha.

      Trudno go nie polubić, widząc antygiertychowskie manifestacje, prowadzone przez
      grupkę młodocianych świrów, nawiedzonych na punkcie zwalczania religii.
      Rozumiem, że pani Senyszyn ze swoim bacikiem z sex-shopu może mieć swoich
      wielbicieli, ale niech się oni nazwą uczciwie jej fanklubem czy "dziećmi Urbana"
      czy Stowarzyszeniem Młodych Wrogów Boga i Ojczyzny. Ukrywanie się za szyldem
      eksponującym bycie uczniami jest podobnym nadużyciem, jak gdyby partia "Nowa
      Lewica" nazywała się "Inicjatywą Studencką", choć miałaby do tego podobne prawo.

      Ale przede wszystkim trudno mi nie lubić Giertycha, gdy widzę, że stał się
      obiektem nagonki nie z żadnego innego powodu, tylko po prostu dlatego, że
      reprezentuje tradycję endecką. Moim skromnym zdaniem reprezentuje ją źle,
      napisałem kiedyś, że gdyby Dmowski mógł wstać z grobu, to by wyrwaną z trumny
      dechą spuścił jemu i innym działaczom LPR manto. Ale dla tzw. ogółu nie ma to
      znaczenia.

      Otóż powiedzieć trzeba wprost: wara od tradycji endeckiej. Endecja w swej
      historii zrobiła wiele rzeczy wspaniałych, wśród których były jej zasługi dla
      odzyskania przez Polskę niepodległości i wniosła wiele wartości w nasze życie
      duchowe. Oczywiście, jak każdy medal i ten ma drugą stronę. ONR i RNR były
      organizacjami, w których idea narodowa wyrodziła się w polską odmianę faszyzmu,
      getto ławkowe i fizyczne napaści na Żydów - to były rzeczy haniebne. Ale winy
      endecji są niczym wobec tego, z przeproszeniem, gnoju, jaki ma na sumieniu
      polska lewica. ONR-wcy bywali bandytami, ale nigdy nie byli zdrajcami swojej
      ojczyzny, podczas gdy członkowie KPP czy KomPartii Zachodniej Ukrainy (nawet
      nazwą podkreślającej swą wrogość wobec państwa polskiego) byli nimi co do
      jednego z zasady. Narodowcy ginęli z rąk hitlerowców i komunistów, ale niewielu
      z nich poszło na kolaborację ze stalinizmem, gdy postępowi intelektualiści, w
      typie Miłosza, Słonimskiego, Dąbrowskiej czy Tuwima płaszczyli się przed
      Stalinem na wyścigi i wypisywali peany przed tronem zbrodniarza.

      To, że uświniona kolaboracją polska "postępowa inteligencja" dla
      usprawiedliwienia swych podłości stworzyła potem mit strasznego, endeckiego
      ciemnogrodu, od którego jakoby wszystko inne było lepsze, to w jakiś sposób
      psychologicznie zrozumiałe. To, że ten mit wciąż w Polsce pokutuje i że słowa
      endek mogą używać jako epitetu jednym głosem potomkowie KPP-owców i gó..arze
      obnoszący portrety Che Guevary to rzecz obrzydliwa i budząca najgłębszy sprzeciw.

      Rafał A. Ziemkiewicz
      • timoszyk Re: Jak tu nie lubić Giertycha 16.06.06, 15:06
        belaqua napisał:

        > Głupia sprawa; wyraźnie czuję, że coraz bardziej lubię Romana Giertycha. Mimo
        > jego wątpliwych decyzji kadrowych w rodzaju nominacji dla Rafała Wiecheckiego
        i
        > jego żony. Mimo oczywistych głupot, wygadywanych przez jego najbliższego
        > współpracownika, Wojciecha Wierzejskiego. Mimo niespecjalnie mądrego pomysłu,
        b
        > y
        > naukę patriotyzmu uczynić osobnym szkolnym przedmiotem.
        >
        >
        > Lubię Romana Giertycha tym bardziej, im bardziej jego przeciwnicy okazują się
        > krzykliwymi, agresywnymi rozrabiaczami, którzy nie potrafią uczciwie
        > wyartykułować, o co im właściwie chodzi.

        Mysle, ze wielu sie pod tym podpisze. Merytoryczna krytyka kazdej wladzy jest
        nie tylko usprawiedliwiona, ale i konieczna. Jednak artykuly takie jak ten
        wkladaja w usta Giertycha to, czego on nigdy nie powiedzial. W salonach nazywa
        sie to "nadinterpretacja".
        Coz bowiem zlego moze wynikac z oddzielnego nauczania historii polskiej i
        wlasnej? O ile mnie pamiec nie myli, tak wlasnie uczono historii za moich
        szkolnych czasow i nie pamietam, by komukolwiek to przeszkadzalo. Bowiem z
        natury rzeczy trzeba swojemu krajowi poswiecic nieco wiecej czasu, niz innym.
        U prezciwnikow Giertycha widze jakas ogolna niechce do historii. Wcale sie nie
        dziwie, bo nie wszyscy sposrod nich maja tak zupelnie czyste sumienie i
        woleliby, by o niektorych sprawach nie wspominano. Nazywaja taka
        postawe "patrzeniem w przyszlosc". Ponoc zapominanie o przeszlosci ma nawet
        pomoc w walce z bezrobociem, bo konczy z narodowymi podzialami.

        Wac


        >
        • pjpb Re: Jak tu nie lubić Giertycha 16.06.06, 15:43
          wizja przeszlosci jest jedna z broni ksztaltujacych terazniejszosc. gdy sasiedzi
          sie zbroja na potege [lub juz sa uzbrojeni dzieki stereotypom typu 'polskiego
          antysemityzmu' 'polakow-zlodziei' itp] nie jest rozsadne nastawianie drugiego
          policzka. jest to jednak tylko jedna z broni - i nieustanne odwolywanie sie do
          przeszlosci z zapominaniem o terazniejszosci i przyszlosci [co intensywnie robia
          srodowiska lpropodobne] dzieki introspekcyjnosci owocuja opoznieniami
          cywilizacyjnymi.sadze wiec, ze o ile nalezy prostowac bledy historyczne w
          mediach swiatowych, o tyle w polskiej edukacji powazniejszym problemem jest
          edukacja obywatelska i techniczna
      • kochanek_dorna Re: Jak tu nie lubić Giertycha 16.06.06, 15:11
        Panie Ziemkiewicz. Pieprzysz Pan jak potluczony. Patriotyzm powstanczy sie
        skonczyl. Ochotnicy wygineli podczas II Wojny Swiatowej.

        Zacytuje tutaj za mistrzem Sienkiewiczem:

        "Koncz wasc, wstydu oszczedz!!!!!
        • timoszyk Re: Jak tu nie lubić Giertycha 16.06.06, 17:47
          kochanek_dorna napisał:

          > Panie Ziemkiewicz. Pieprzysz Pan jak potluczony. Patriotyzm powstanczy sie
          > skonczyl. Ochotnicy wygineli podczas II Wojny Swiatowej.
          >
          > Zacytuje tutaj za mistrzem Sienkiewiczem:
          >
          > "Koncz wasc, wstydu oszczedz!!!!!

          Mi osobiscie tego typu rekacje pochlebiaja, bo to znaczy, ze adwersarz nie ma
          absolutnie nic do powiedzenia o pozostaja mu tylko obelgi.

          Wac
        • jorge.martinez Re: Jak tu nie lubić Giertycha 16.06.06, 21:44
          Sienkiewicz nie był żadnym mistrzem. To między innymi dzięki jego książkom
          mantalność Polaków od dziesięcioleci ma postać romantycznego samooszukiwania
          się, że jesteśmy silni, piękni a nasze dzieło odbiło się piętnem w świecie.

          Mniej romantyzmu, wiecej pozytywizmu...
      • rmstemero Re: Jak tu nie lubić Giertycha 17.06.06, 02:52
        Przyjemnie sie czyta to co Pan pisze. Tak zadko mozna spotkac na tym forum
        narodowo-konserwatywny w swej wymowie tekst, doskonaly jezykowo i przede
        wszystkim stworzony przez autora majacego pojecie o psychologii percepcji i
        socjotechnice.
        Byc moze jednak jest Pan talentem naturalnym.
        Polemika z tym co Pan pisze jest w istocie trudna lecz bynajmniej nie niemozliwa.
        W jednym punkcie jednak nie mam zamiaru z Panem polemizowac i przyznaje Panu
        racje: Giertych, jako czlowiek nie pozbawiony wiedzy i wyobrazni zasluzyl sobie
        na lepszych przeciwnikow.

        A tak na marginesie panie Rafale: jak by Pan sprobowal zdefiniowac przyzwoitosc?
    • sanhedryn jedna historia UBecka 16.06.06, 16:26
      jaka jest historia UBekistanu?
      czy pisał ją Maleszka ten wasz koleżka?
    • sanhedryn Dwie historie Giertycha i jedna UBecka 16.06.06, 18:10
      Roman rządzi!
      W światku nie jest to postać popularna, ale nam coraz częściej odpowiadają
      działania ministra edukacji Romana Giertycha. Do szkół wejdzie przedmiot
      wychowanie patriotyczne. Wszystkie szkolne uroczystości mają rozpoczynać się od
      hymnu państwowego. Także ostatni z pomysłów: lustracja kuratorów i dyrektorów
      szkół (poparta przez Solidarność), która wywołała niezrozumiałą furię
      Żakowskich, Olejnik itp. Wszystkim, którzy dostają takiej piany na wieść o
      lustracji tych stanowisk, chcieliśmy zadać pytanie: czy naprawdę jest dla was
      tak istotne zapewnianie pracy podobnym ludziom na akurat tych stanowiskach? Czy
      nie ma to po prostu niczego wspólnego z logiką, a stało się kwestią religii?
    • travel_wawa Histroia Polski w/g Giertycha: 16.06.06, 18:22
      Bohaterski patriota, wzór Prawdziwego Polaka Eligiusz Niewiadomski likwiduje
      uzurpatora do stanowiska Prezydenta Najjasniejszej Rzeczypospolitej.

      Tak o tym haniebnym mordzie politycznym, wydarzeniu, które splugawiło dobre imie
      Polski w trzy lata po odzyskaniu niepodległości mówi ENDECJA czyli polscy faszyści.
      • annamarta8 Re: Histroia Polski w/g Giertycha: 16.06.06, 22:00
        - znowu widze, ze histeria opanowala wiekszosc piszacych o historii.
        Ja uczylam sie historii Polski i historii powszechnej. Musze przyznac, ze nie
        wydaje mi sie, aby mozna bylo kogokolwiek historii nauczyc nie stosujac tego
        podzialu. Zreszta jest to klasyczna metoda uczenia historii. Ta sama metoda
        obowiazywala przed wojna. R. Giertych ma racje w tym przypadku.
        Musze dodac, ze historia jako nauka jest bezstronna - ladunek emocjonalny nadaja
        interpretatorzy faktow historycznych, ktorzy takze nazywaja siebie historykami.
    • koham.mihnika Re: Dwie historie Giertycha 17.06.06, 02:13
      uczac wylacznie historii Polski, latwiej bedzie uwypuklic role kosciola
      katolickiego, roznych swietych zapakowanych w beczke czy pozbawionych glowy.
      Latwiej bedzie pokazac nasz wklad do kultury europejskiej w czasie "nawracania"
      Prusow i Jadzwingow. Cel jest prosty - wykazac, ze Polacy sa wybrancami i reszta
      ma sie nam klaniac nisko.
      Panie minister Giertych - prosze zaczac od nauczania historii starozytnej z
      uwypukleniem demokracji w Grecjii oraz organizacji panstwa i prawa w Rzymie.
    • illiterate Re: Dwie historie Giertycha 17.06.06, 02:26
      Ja tez, podobnie jak Rafal Ziemkiewicz, coraz bardziej lubie Giertycha.
      Udalo mu sie paroma prostymi posunieciami wzbudzic duza energie sprzeciwu w
      gnusnej mlodzierzy szkolnej. Protesty, strajki, demonstracje - dzieciaki tylko
      na to czekaja, na pretekst, zeby byc przeciw. Na wlasnej piersi wychowa cale
      pokolenie, ktoremu bedzie sie kojarzyl ultraobciachowo. W ten sposob bedziemy
      mogli miec gwarancje, ze nie bedzie powtorki z historii - przyszli wyborcy beda
      glosowac madrzej, niz obecni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka