Dodaj do ulubionych

armia turecka i kurdowie

18.07.06, 18:24
Dziwi mnie, że Wieka Ameryka ostrzega Turcję przed wkroczeniem na teren
irackiego Kurdystanu celem akcji odwetowych za śmierć kilkunastu żołnieży
tureckich (nie mówiąc o cywilach, którzy zginęli w atakach przeprowadzonych od
lat przez Kurdów na terenie Turcji). Jak to się ma do poparcia Wielkiej w
kwestii działań odwetowych Izraela za uprowadzenie dwóch żołnierzy na terenie
Libanu?
Obserwuj wątek
    • herr7 kwestia kurdyjska 18.07.06, 19:29
      Kurdowie są chyba jedynymi prawdziwymi sojusznikami Amerykanów w Iraku. Ponadto
      mogą się przydać w wojnie z Iranem, gdzie też żyje spora mniejszość kurdyjska (i
      azerska). Problem jednak jest w Turcji, dla których kwestia kurdyjska wywołuje
      podobne emocje jak holokaust Ormian. Jeżeli doszłoby do zawieruchy w Kurdystanie
      to Zachód będzie mógł zapomnieć o transporcie kaspijskiej i arabskiej ropy przez
      ten kraj. Turcja ma więc silne argumenty w swoim ręku i potrafi z nich
      korzystać. Turcja to nie jest piesek Ameryki, a jeżeli już szczeka to nie za
      darmo, jak Polska.
      • dzianiax Re: kwestia kurdyjska 18.07.06, 19:51
        No tak teraz to rozumiem. Jednak dalej ma to się nijak do polityki Wielkiej
        Ameryki wobec terroryzmu.
        Widać jedne priorytety są ważniejsze niż inne, a najwyższy z nich to ropa.
        eh czarny Mosul

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka