talug Re: Premier: PO i SLD kulturowo sobie bliskie 24.07.06, 15:15 Uważam, że PO, SLD,PDi Psl też powinnisię złączyły do najbliższych wyborów, inaczej nie pokonacie Kaczyńskich prawa z sprawiedliwością!.KOchani nie ma innej drogi do zwycięstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
rebjot Re: Premier: PO i SLD kulturowo sobie bliskie 24.07.06, 15:16 Drobna prowokacja premiera Jarka a panowie z opozycji już na wyścigi wszystkiemu zaprzeczają. czyli robią dokładnie to czego (prawdopodobnie) chaciał premier Bo to dyshonor dla nich takie zestawienie. Gdyby się trochę zastanowili doszliby do słusznego wniosku, że powinien ich połączyć zwykły pragmatyzm polityczny Nie muszą się kochać ani być pokrewni "kulturowo" A tak będziemy mieć koalicję PiS,LPR, Samoobrona, która zmianiając ordynację jeszcze zwiększyła swe szanse a z drugiej strony polityczne rozdrobnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
yanuss Re: Premier: PO i SLD kulturowo sobie bliskie 24.07.06, 15:31 Jak mozna przez caly dzien trzymac te informacje na najlepszym miejscu na stronie ? Gdyby to byla informacja o sojuszu SLD i PO (zreszta i tak razem dzialaja) to jeszcze bym to zrozumial. Geba towarzysza Kalisza jest najlepsza karykatura SLD, na dole duze aspiracje i apetyt, na gorze juz mniej miejsca na myslenie. Ten facet mnie zawsze dziwil, wciaz mowi "nogom lewom" ,gdzie on konczyl studia. Niektorzy mowia, ze z Giertychem, tez ma podobne zwyczaje jezykowe, tyle, ze rzadziej. Odpowiedz Link Zgłoś
grzbert Re: Premier: PO i SLD kulturowo sobie bliskie 24.07.06, 15:33 Słowa taschendiktatora żywcem przypominają artykuł p.t. Garsoniera obywatela Popiełuszki. Odpowiedz Link Zgłoś
gekon1979 PiS bardzo chce zeby PO weszlo w koalicje z SLD 24.07.06, 15:41 a dlatego, ze chce przeslonic tym wlasna hanbe a hanba ta, jest hmmm stosunek z Samoobrona Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok na razie to pis ukrywa gejowstwo swojego premierka 24.07.06, 15:47 A po slubie z pielegniarka przykreci się narodowi sruby! Odbierze się trzy miliony mieszkań oraz wprowadzi się akcyzę na wodę! A Europie wyda się wojne! Musimy byc wielcy, ba najwielcy! Odpowiedz Link Zgłoś
hermenegilda007 Re: Premier: PO i SLD kulturowo sobie bliskie 24.07.06, 15:53 panowie opozycjoniści , powtarzacie scenariusz z lat 30 -tych XX wieku w III Rzeszy ; dajecie wolną rękę faszystom , a oni sa pragmatyczni i skrzętnie z tego skorzystają . Do zobaczenia w obozach koncentracyjnych , niebawem..... Odpowiedz Link Zgłoś
marekmarek44 Nie ma i nie będzie porozumienia między: PO i SLD 24.07.06, 16:02 A zarzekała się żaba wody,a PO SLD Odpowiedz Link Zgłoś
grzbert Re: Nie ma i nie będzie porozumienia między: PO i 24.07.06, 16:07 Zesrała się bieda i ryczy. Czy nie widzisz różnicy między urojeniami taschendiktatora a realnym sojuszem leberkaczystowskim ??????? Odpowiedz Link Zgłoś
dc99 Re: Premier: PO i SLD kulturowo sobie bliskie 24.07.06, 16:03 > panowie opozycjoniści , powtarzacie scenariusz z lat 30 -tych XX wieku w III > Rzeszy ; dajecie wolną rękę faszystom , a oni sa pragmatyczni i skrzętnie z > tego skorzystają . Do zobaczenia w obozach koncentracyjnych , niebawem..... Jak na razie jedynymi którzy chcieli zakładać w Polsce obozy koncentracyjne byli ultraliberałowie z gazetki pewnego sekretarza wojewódzkiego PZPR. Poczytaj sobie ich zeszłoroczne orgazmy na temat "chińskiego kapitalizmu". Odpowiedz Link Zgłoś
taus Przecież było oczywiste, że to bujda i pobożne 24.07.06, 16:18 życzenia kaczorka, poza tym SLD ma już własną koalicję tj. SLD-SdPL-PD, po co im jeszcze PO ??? Odpowiedz Link Zgłoś
freet Re: Premier: PO i SLD kulturowo sobie bliskie 24.07.06, 16:19 ...strzał w 10. kto ze zwykłych śmiertelników za KOMUNY dostaje się do filmu /1962-O dwóch takich co ukradli księżyc/? Czyżby życzliwe czerwone legitymacje partyjne. Teraz pchają swoją Partię(połączoną z Samoobroną i LPR) się do samorządów. Jaki byłby finał...horror... W W-wie Kaczka już pokazał jak prezydentuje na korzyść miasta... "Na fundusz nagród dla pracowników Lech Kaczyński przeznaczył w 2004 roku 35 mln złotych. Najwyższą nagrodę otrzymała min. Aurelia Ostrowska (43 tys. zł) odpowiedzialna za zdrowie mieszkańców Warszawy. Warto dodać, że zadłużenie stołecznych szpitali w tym samym okresie wyniosło 170 mlz zł." Odpowiedz Link Zgłoś
maaax pieprzenie- zaprzeczaja oficjalnie, a w samo 24.07.06, 16:36 rzadach (np. Gdansk) wspolpracuja b. scisle. Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek2784 Re: To oczywiste PO i SLD kulturowo sobie bliskie 24.07.06, 16:38 To to sama grupa libertynska. Odpowiedz Link Zgłoś
brynk to prawda ze się kumają ,,,, 24.07.06, 16:48 Naleze dosrodowiska wtajemniczonych i wiem ze to prawda.Oczywiscie zaprzeczają,bo jak w takiej sytuacji inaczej postepować.Odbylo się spotkanie 'najwyższych"/oczywiscie tajne/. Odpowiedz Link Zgłoś
grzbert Re: to prawda ze się kumają ,,,, 24.07.06, 16:52 brynk napisał: > Naleze dosrodowiska wtajemniczonych i wiem ze to prawda.Oczywiscie > zaprzeczają,bo jak w takiej sytuacji inaczej postepować.Odbylo się > spotkanie 'najwyższych"/oczywiscie tajne/. Swięte słowa Ojca Dyrektora, oczywiście tajne Odpowiedz Link Zgłoś
jaslawek Re: Premier: PO i SLD kulturowo sobie bliskie 24.07.06, 16:57 Rzeczywiście są sobie bliscy.Współpracują na wielu płaszczyznach...mają bardzo podobne punkty widzenia polityki wewnętrznej i zagranicznej Rzeczypospolitej... - SĄ SIEBIE WARCI!!! jajak Odpowiedz Link Zgłoś
kraxxus Re: Premier: PO i SLD kulturowo sobie bliskie 24.07.06, 17:08 To jest taka zgrywka: 1. zmieniamy ordynacje na premiujaca "uklady partyjne" 2. tworzymy uklad partyjny z faszolami i kryminalistami 3. oglaszamy, ze to jest uklasd dla dobra Ojczyzny 4. wyprzedzajaco sugerujemy uklad lze-liberalow z komuchami 5. oglaszamy, ze jest to uklad dla zdobycia wladzy jedynie 6. w wyniku: jesli nie bedzie kontr-ukladu to wygrywamy wybory 7. jesli bedzie to wolamy: zdrada a nie mowilismy, to przedawczyki Kontr propozycja: Oglosic partyjny uklad OTWARTY na wszystkie kandydatury spoza PiSOLPR, z podzialem glosow wewnatrz na dokladnie takich zasadach jak w starej ordynacji. W ten sposob powstaja dwie listy: rzadowa i opozycyjna podzial po wyborczy w rzadowej jest niejasny, w opozycyjnej jest jasny. Wybory do samorzadow zamieniaja sie w plebiscyt za i przeciw rzadowi. Nikt nie zyskuje (najwiecej traci idea samorzadu) Odpowiedz Link Zgłoś
rudy102_t_34_85 Re: Premier: PO i SLD kulturowo sobie bliskie 24.07.06, 17:02 "Kulturowo" to może nie,ale w sensie zapatrywań na państwo,gospodarke,politykę jak najbardziej.Liderzy dementują informacje ew. koalicjii ale myśle że po 2-3 latach rządów układu PiS-LPR-Samoobrona zmienią jeszcze zdanie i wreszcie wydukają to co od dawna jest oczywiste.Byłaby to "wisienka na szczycie tortu" jeśli chodzi o porządkowanie naszej sceny politycznej w/g racjonalnych kryteriów takich samych jak w rozwinietych demokracjach zachodu. Odpowiedz Link Zgłoś
qc Brak kultury przyciaga najlepiej 24.07.06, 17:04 czego dowodem dwa czerstwe komrady. Z dwoch Jedrus Lepiej lepiej maskuje nadmiar braku kultury. Odpowiedz Link Zgłoś
eat.putsy PIS obawia sie takiej koalicji 24.07.06, 17:14 Kaczynski prowokuje azeby PO i SLD zaprzeczaly, potem bedzie mozna im wypominac. W Polsce w tej chwili wszystko jest mozliwe. Porozumienie PO i SLD zmieniloby byc moze caly polityczny kr4ajobraz. Niemieckie przyklady pokazuja, ze kazda taka koalicja jest nie tylko mozliwa ale moze funkcjonowac. Odpowiedz Link Zgłoś
michalparadowski Re: Premier: PO i SLD kulturowo sobie bliskie 24.07.06, 17:17 Panowie z PO, na którą głosowałem! Dobrałbym do wyborczej kompani, jako serum na tego podwójnego d'Honta - PSL,Partię p.Borowskiego, UW i SD. Przecież Wy, plus ww.zbiór, to ludzie NORMALNI! Proszę o rozwagę i zrozumienie, że p.p.Olejniczak czy Napieralski, to nie p.Miller i p.Jakubowska. A p.Borowski, chyba jasno ocenił, swoich niesławnych poprzedników, no i poniósł srogie skutki tej oceny, co dobrze o nim świadczy! Powyższa propozycja, to jedyne lekarstwo na przekręty sejmowe PIS-u et consortes!Z p.Marszałkiem Markiem Przerwa-Jurkiem inaczej nie wygracie! Autor: Chciałby dożyć normalności Odpowiedz Link Zgłoś
michalparadowski Re: Premier: PO i SLD kulturowo sobie bliskie 24.07.06, 17:21 Ofiarowuję Panom z PO, całkowicie za darmo, świetne hasło wyborcze: STOP WARIATOM - GŁOSUJ NA NORMALNYCH! Odpowiedz Link Zgłoś
qc Re: Premier: PO i SLD kulturowo sobie bliskie 24.07.06, 17:39 Zadne haslo nie przebije najnowszej broni masowego razenia: "lustracja majatkowa". Cizba na ulicy juz sie slini na mysl co spotka bogatszego sasiada. Odpowiedz Link Zgłoś
gentoo1 Re: Premier: PO i SLD kulturowo sobie bliskie 24.07.06, 23:21 No......można było sobie kupić Tormięs na przykład....bo takie prawo ustanowił genialny premier..gruba kreska....... Odpowiedz Link Zgłoś
gentoo1 Re: Premier: PO i SLD kulturowo sobie bliskie 24.07.06, 22:55 I skąd ten lud głupi wie że oni są normalni.inaczej Tępy ciemnogród nie chce słuchać co dla niego dobre....... Kasa wyrzucona w błoto.. Rydzyk do Norymbergii..przed trybunał..albo parę rakiet średniego zasięgu.... Zagraża bezpieczeństwu.. Odpowiedz Link Zgłoś
michalparadowski Re: Premier: PO i SLD kulturowo sobie bliskie 24.07.06, 17:25 Zupełnie zapomniałem, że od ww.darowizny, powinienem zapłacić podatek VAT. Proszę więc o wycenę hasełka w postaci netto, to VAT zapłacę! Odpowiedz Link Zgłoś
co.ty.powiesz Skoro tak jednogłośnie i gwałtownie zaprzeczają... 24.07.06, 18:02 ... to znaczy, że musi być coś na rzeczy. I pewnie Kalisz i Tusk mają rację mówiąc, że nie mają zamiaru prowadzić rozmów na temat przyszłej koalicji. A czy obie Kaczki zamierzają rozpocząć rozmowy koalicyjne? Nie, bo to przecież jedna rodzina. Podobnie jest z PO i SLD... Odpowiedz Link Zgłoś
wet3 Re: co.ty.powiesz 24.07.06, 19:35 co.ty.powiesz napisała: > ... to znaczy, że musi być coś na rzeczy. > I pewnie Kalisz i Tusk mają rację mówiąc, że nie mają zamiaru prowadzić rozmów > na temat przyszłej koalicji. A czy obie Kaczki zamierzają rozpocząć rozmowy > koalicyjne? Nie, bo to przecież jedna rodzina. Podobnie jest z PO i SLD... SLD i PO to sa "dziecka" nieboszczki PZPR. Pierwsza z prawego loza, a druga wprawdzie z nieprawego loza - ale tez ukochana coruchna! Odpowiedz Link Zgłoś
abba15 "Salonowy" zdrajca Ks. Michał Czajkowski 24.07.06, 18:08 "Salonowy" zdrajca Ks. Michał Czajkowski był donosicielem Służby Bezpieczeństwa. Musiał to przyznać nawet "salon" po tym, jak w zeszłym tygodniu światło dzienne ujrzał raport miesięcznika "Więź". I pomyśleć, że jeszcze niedawno za księdzem-donosicielem murem stał cały antylustracyjny "salon": od Michnika, bp. Pieronka, abp. Życińskiego, do środowisk "Gazety Wyborczej" i "Tygodnika Powszechnego". Ks. Czajkowski - wmawiano społeczeństwu - był wzorem moralnym do naśladowania. Autorytety nie spodziewały się, że ten mit kiedykolwiek pęknie. Wszak jeszcze w maju, gdy "Życie Warszawy" opublikowało materiały z teczki księdza, on sam zarzekał się, że nie był żadnym TW: - Nie dałem się złamać. Nigdy nie byłem tajnym współpracownikiem, nie znam pseudonimu "Jankowski". Nie brałem żadnych pieniędzy. Krzyczał z oburzenia "salon", w tym abp Józef Życiński, główny szermierz drużyny antylustracyjnej. - Wierzę w niewinność księdza Czajkowskiego - deklarował Jan Turnau (którego ks. Czajkowski był spowiednikiem) w "Gazecie Wyborczej" już po tym, jak na jaw wyszły hańbiące dokumenty. Halina Bortnowska z "Tygodnika Powszechnego" z oburzeniem podkreślała: - Dla mnie wszystko to jest głęboko niewiarygodne. I nie przyjmuję tego do wiadomości. Jednak wszystkich przebił bp Tadeusz Pieronek, który w antylustracyjnej filipice nie uznał za naganne faktu, że ks. Czajkowski jeszcze dwa miesiące temu wolał kłamać niż przyznać się do winy: - Nawet w sądzie człowiek nie ma obowiązku przyznać się do popełnionego przestępstwa. To jest normalny odruch obronny i tego mu nie wolno odmawiać. Dość szczególne to słowa u duchownego, którego zadaniem jest przekazywanie wiernym ducha prawdy płynącej z Dziesięciorga Przykazań. Jak widać jednak - jaki duchowny, takie podejście do prawdy i dobra... Teraz, gdy agenturalność ks. Czajkowskiego stała się jednoznaczna nawet dla "salonu" - czy jego reprezentanci nie powinni przeprosić ludzi za manipulowanie ich opiniami? Gdyby byli ludźmi honoru - zrobiliby to. Ale nie są, gdyż zamiast honoru pierwsze miejsce zajmuje u nich wyrachowanie i sabotowanie reform w Polsce. Wcześniejsza obrona Czajkowskiego brała się z potrzeby obrony swego, stąd, że "salon" miał nadzieję, że dokumenty nie okażą się jednoznaczne, że znów będzie można ogłosić spisek zaślepionych nienawiścią lustratorów przeciwko mafijnemu dobrodziejstwu III Rzeczypospolitej. Tak się nie stało, co wykazał ostatecznie zeszłotygodniowy raport miesięcznika "Więź" oraz materiały Instytutu Pamięci Narodowej. Swój został poświęcony na ołtarzu dalszego szkodzenia sprawom polskim, tak jak trener Paweł Janas został po mundialowej kompromitacji oddany na ścięcie przez prezesa PZPN - Michała Listkiewicza dla zachowania przez niego stanowiska. Sprawa ks. Czajkowskiego oznacza, że nie ma w Polsce żadnej dzikiej lustracji. Jest natomiast dzika antylustracja, a więc bezpardonowa walka z oczyszczaniem państwa prowadzona od lat przez grupy zaniepokojone utratą stanu posiadania i otwarciem teczek. Stąd inwigilacje prawicy w okresie rządu Hanny Suchockiej czy działania WSI przeciwko obecnemu ministrowi ON Radosławowi Sikorskiemu. Uciekł przy tym dziwnym trafem fakt, że działania operacyjne były prowadzone od maja 1992 r., a więc w czasie, gdy Sikorski kierował resortem obrony w rządzie Jana Olszewskiego. A to oznacza, że ów rząd był traktowany przez służby jako wrogi dla tamtego, aferalno-agenturalnego państwa. Pogrobowcy układu "okrągłego stołu" boją się. Świadczy o tym histeryczna reakcja na zapowiedź powołania Antoniego Macierewicza (minister spraw wewnętrznych w rządzie Jana Olszewskiego) na koordynatora tworzenia nowych służb powstałych po likwidacji WSI. Szef Platformy Obywatelskiej Donald Tusk powiedział, że nominacja ta oznaczałaby wzmocnienie ładunku nieufności i obsesji. Ponadto niedopuszczalne jest, że tak kluczowe dla bezpieczeństwa państwa resorty nadzorują ludzie, których temperament, charakter i kwalifikacje, delikatnie mówiąc - nie wystarczają. (...) Pan Antoni Macierewicz znany jest właśnie z takich wręcz chorobliwych emocji i podejrzliwości wobec całego świata. Wojciech Wierzejski wiceprezes Ligi Polskich Rodzin (koalicjant PiS!) i kandydat na prezydenta Warszawy stwierdził, że mamy do czynienia ze zgarnianiem z całej sceny politycznej wszystkich pospolitych awanturników. Profesor Jadwiga Staniszkis, która raz jest "za", a innym razem "przeciw", również zareagowała z oburzeniem: - Powołanie (...) jest złym pomysłem, bo doprowadzi do jeszcze większego skłócenia z Platformą Obywatelską, byłby to bardzo silny sygnał jednak walki, a tutaj jest potrzeba współpracy - mówiła 13 lipca w programie TVP1 Kwadrans po ósmej. - To jest sygnał sięgania do zaplecza premiera Olszewskiego (...). Wymienianie tego nazwiska to jest część tej, moim zdaniem, niepotrzebnej strategii pokazywania np. Platformie, Tuskowi, że sięgamy do tych ludzi, których wyście bardzo brutalnie zaatakowali poniżej pasa. Casus Macierewicza pokazuje, jaki jest strach przed opcją jednoznacznie niepodległościową. Z identycznego powodu z badań sondażowych wychodzi, że Jarosław Kaczyński jako premier nie da sobie w niczym rady, a Lech Kaczyński jest prezydentem najgorszym z możliwych, gorszym od Kwaśniewskiego i Wałęsy. Za nagonką propagandową stoi dziś głównie PO. Dlatego więc - wbrew sugestiom pani profesor Staniszkis - odstawienie na bok ludzi Platformy jest warunkiem brzegowym powodzenia działań nowego premiera, by wyprowadzić nasz kraj z grajdołka ułudy zmian systemowych. Piotr Jakucki piotr.jakucki@naszapolska.pl Odpowiedz Link Zgłoś
zenutek Re: "Salonowy" zdrajca Ks. Michał Czajkowski 25.07.06, 01:25 abba15 napisał: > "Salonowy" zdrajca > Ks. Michał Czajkowski był donosicielem Służby Bezpieczeństwa. Musiał to przyznać (...) Zastanawia mnie jedno, czy przeczytałeś swoje dywagacje przed umieszczeniem tego na forum... podejrzewam, że nie.... ale, co tam....W swej zatwardziałej propagandzie (chociaż zarzucasz to innym z taką lekkością), nie zrozumiałeś chyba treści wypowiedzi. Oznaka typowa dla pewnej grupy ideologicznej polityków.... Sedno tego elaboratu odnosi się do jednej, prostej zasady: wszyscy są źli (którzy krytykują) nie bacząc na to, że jest ich coraz więcej, ale tylko jeden polityk jest dobry ("samo dobro") dla wszystkich Polaków.... Tak więc, wypraszam sobie, abyś w moim imieniu mówił co dla mnie i mojej rodziny jest dobre, a co złe. Sama o tym zadecyduję, w najbliższych wyborach. Zapomniałeś o jednym: od siedemnastu lat mamy demokrację, każdy ma prawo mówić tylko w swoim imieniu i tylko za siebie. No chyba, że niektórzy jeszcze nie dorośli do demokracji i cały czas trwają w systemie jedynej słusznej partii, chociaż mogła zmienić się jej nazwa... Tak na koniec, dobra rada: mów tylko za siebie!!!! Jak chcesz ośmieszać się, to rób to na swoje konto.... a od Polski demokratycznej....WARA. Odpowiedz Link Zgłoś
gentoo1 Re: fajne są naklejki WHY DUCK na allegro :) 24.07.06, 23:09 Jeszcze cie niwycięli prymitywku ? Odpowiedz Link Zgłoś