Dodaj do ulubionych

Wagary na świadectwach

26.08.06, 07:27
pomysl kuratora jest zupelnie bez sensu i raczej Pan kurator nie myslal zbyt
dlugo nad nim gdy juz na niego wpadl dzialajac metodą giertycha: chlapnąć cos
a ludzie niech sie martwia;

chodzenie do szkoly ponadgimnazjalnej NIE JEST OBOWIAZKOWE; nie kazdy musi
sie uczyc, a system szkolnictwo jest zaopatrzony w mechanizmy ktore dzialaja
przeciwko absencji na lekcjach: sa nimi sprawdziany; jesli uczen opusci tyle
lekcji, ze uniemozliwi mu to zrozumienie i opanowanie materialu tym samym nie
zaliczy sprawdzianow, roku albo, w konsekwencji, egzaminu maturalnego; nie ma
sensu przymuszac uczniow do obecnosci na lekcjach, skoro system takich
uczniow automatycznie w czasie egzaminow/sprawdzianow eliminuje sam;

natomiast dzialnosc MENu jest paranoidalna i sprzeczna ze zdrowym rozsadkiem;
z jednej strony MEN chce karac za nieobecnosc, a z drugiej strony zalicza
mature uczniom, ktorzy ją oblali; to moze w ogole wprowadzic ocenianie
wylacznie za obecnosc, bo chyba do tego to wszystko zmierza;

Obserwuj wątek
    • gale Wagary na świadectwach 26.08.06, 07:32
      Szykanowanie przez wymaganie wiedzy? Bez sensu. Śmiało pedagodzy, wymyślcie
      jakiś skuteczniejszy sposób dyscyplinowania uczniów. Bo cel jest zacny lecz
      środki umiarkowanie rozsądne.
      • van_monster Re: Wagary na świadectwach 26.08.06, 07:54
        gale

        z łaski swojej, nie obrażaj pedagogów, to nie my to wymyślamy

        jeno debile z ministerstwa

        • kazek100 Re: Wagary na świadectwach 26.08.06, 09:33
          moje zdanie o ministrze Orzechowskim jest jak najgorsze.

          Natomiast w wypowiedziami powyższych uczniów się nie zgadzam i śmiem twierdzić,
          że stoi za nimi zwykłe lenistwo.

          Otóż po pierwsze - myli się autor pierwszego postu - nauka w Polsce jest
          obowiązkowa do 18 roku życia, z czego wynika, że w szkole ponadgimnazjalnej
          też. Też bym wolał, gdyby taki "prawie dorosły" sam potrafił zrozumieć, że
          nauka jest dla niego, ale wielu z Was to jeszcze naprawdę dzieci. Potem taki
          delikwewnt jest strasznie oburzony, gdy na maturze osiąga kiepskie wyniki, wini
          szkołę, ale w trakcie uczęszcania do niej - marnuje czas swój i pedagogów.

          I druga, bardzo poważna sprawa. Wagary takich cwaniaków bardzo mocno
          dezorganizują tok lekcji (bo potem delikwent jest nieprzygotowany, nie w
          temacie, trzeba powtarzać dla niego pewen partie materiału), na czym cierpi
          cały tok pracy (i reszta klasy).

          Jeszcze rqaz zaznaczam - Orzechowski (i Giertych) to dla mnie anty-autorytety.
          Ten pomysł - też nie wiem, co nim myśleć. Ale bardzo proszę uczniów, którzy tu
          się wypowiadają, o trzymanie poziomu i niewypisywanie infantylnych bzdur, za
          którymi stoi tylko lenistwo i wygodnictwo.
          • bujacznik Re: Wagary na świadectwach 26.08.06, 11:09
            Zgadzam się, ale jak widać poglądy polityczne zakładają klapki na oczy

            Może zamiast bezsensownego owczego powtarzania "nie", część spojrzałaby na sprawę trochę obiektywnie


            Pomysł nie jest aż taki zły co innego 30 h nieusprawiedliwionych na karteczce z wywiadówki, a co innego na świadectwie ukończenia gimnazjum. Z realizacją drugiego pomysłu (odpytywanie) może być już trudniej.
          • randybvain Re: Wagary na świadectwach 26.08.06, 12:10
            Też bym wolał, gdyby taki "prawie dorosły" sam potrafił zrozumieć, że
            > nauka jest dla niego

            Gdyby ta nauka byla rzeczywiscie dla niego...
            Jako korepetytor ciagle slyszalem pytania typu: a po co mam sie tego uczyc,
            skoro nie zamierzam tego studiowac i po odejsciu ze szkoly zapomne?
            • kazek100 Re: Wagary na świadectwach 26.08.06, 16:02
              no, ale to jest zupełnie inny problem wychowawczy.
              że nie potafimy przekonać młodzieży, że nabywanie mądrości jest dobre samo w
              sobie, nawet jeśli nie wiąże się ściśle ze studiami. Że po prostu rozwija nasz
              intelekt.
              Ja staram sie takich argumentów używać. Ale to faktycznie trudne.
              W każdym razie przy uczniach zawsze się upieram, że to jednak "dla niego". Co
              sobie prywatnie myślę o niektórych fragmentach podstawy programowej, to inna
              rzecz...
          • oktawianc Re: Wagary na świadectwach 26.08.06, 13:35
            A skąd wziąłeś ten obowiązek nauczania do 18 roku życia?
            • oktawianc Re: Wagary na świadectwach 26.08.06, 13:39
              Już wiem skąd, wracam honor.
            • koloratura1 Re: Wagary na świadectwach 26.08.06, 15:31
              oktawianc napisał:

              > A skąd wziąłeś ten obowiązek nauczania do 18 roku życia?

              Z ustawy uchwalonej przez Parlament Rzeczpospolitej kilka lat temu.

              Twój - jak widzę - problem bierze się stąd, że wcześniej przez wiele lat
              obowiązkowe było ukończenie szkoły podstawowej.
              >
              >
          • drwal88 Re: Wagary na świadectwach 26.08.06, 14:41
            Nie do konca zgodze sie z twoja niezgoda :) Moim zdaniem trzeba zaufac czasem
            uczniom, ktorzy wiedza co bedzie dla nich lepsze - siedzenie w lawkach na
            nudnych lekcjach pod koniec roku klasy maturalnej czy tez pozostanie w domu i
            intensywna nauka do egzaminu.
            Ja nie chodzilem do szkoly caly kwiecien i przeznaczylem ten czas na nauke do
            matury ze skutkiem bardzo pozytywnym - dostalem sie na wymarzone prawo w
            Poznaniu. Po owocach ich poznacie - niech sprawdziany wiedzy pozostana jedynymi
            wyznacznikami wartosci ucznia.

            Pozdrawiam.
            • kazek100 Re: Wagary na świadectwach 26.08.06, 16:06
              No to ja się z kolei z Tobą zgadzam :-))
              zresztą moje przygotowanie do matury były bardzo podobne to Twoich :-)) (teraz
              wychodzę na niekonsekwentnego :-))

              Ale zgadzam się pod okreslonym warunkiem - że ten czas, jak w Twoim przypadku,
              nie jest zmarnowany. natomiast obawiam się, że tego rodzaju dojrzałościa
              wykazuje się może 10% młodzieży.
              No i pamiętaj, że w klasie maturalnej to byłeś już człowiekiem dorosłym.

              Ja się nawet zgadzam i z tym - że i tak weryfikują wszystko sprawdziany. Ale
              notoryczne nieobecności niektórych cwaniaków dezorganizują całość pracy, i to
              jest na szkodę innych uczniów (dotyczy to młodszych klas liceów).
    • kasia1937 Re: Wagary na świadectwach 26.08.06, 08:02
      W 100% zagadzam się z przedmówcą.Nikogo do nauki nie należy
      zmuszać jak nie ma ku temu chęci,niech idzie do pracy i np roznosi ulotki / w
      szkole podstawowej nauczył się czytać /.
      Nowe pomysły na edukacje coraz bardziej fantastyczne/ chora wyobraźnia/
      • donkowalski Re: Wagary na świadectwach 26.08.06, 11:40
        droga kasiu,
        polecam post kazka, jako ze sie z nim generalnie zgadzam w tej sprawie.
        moja dodatkowa uwaga jest nastepujaca: idac twoim tokiem myslenia nalezaloby
        nie tylko dac uczniom wolna reke ale rowniez nauczycielom - toc to tez wolni
        ludzie niech przyjda do pracy jak chca i kiedy chca. zawsze moga zostawic
        zadania na tablicy. rowniez urzednicy, kolejarze, kierowcy autobusow-niech
        wszyscy przychodza do pracy tak jak chca i kiedy chca przedsiebiorstwa, urzedy
        i instytucje panstwowe powinny gwarantowac nam obywatelom (czyli tez sobie!)
        te "wolnosci". niech kazdy wojskowy, policjant czy strazak sam wyznaczy sobie
        stopien i zakres obowiazdow, wysokosc zarobkow i czas pracy, a kazdy podatnik
        niech placi za ten pakiet "co laska". i co? slabo?
        demokracja kasiu ma gwarantowac "PODSTAWOWE wolnosci" a nie "robta co chceta".
        panstwo musi na ludzi nakladac ograniczenia i obowiazki oraz wychowywac mlodych
        ludzi w takiej swiadomosci od najmlodszych lat. panstwo musi wpajac etos pracy,
        szacunek dla wiedzy, karnosc i poczucie obowiazku aby organizm panstwowy i
        spoleczenstwo dzialalo sprawnie i moglo skutecznie konkurowac na scenie
        miedzynarodowej z innymi panstwami (jak wiesz nie jestesmy na tej planecie
        sami). obecnie potrzebne jest do tego duzo, duzo wiecej niz umiejetnosc
        czytania... trzeba przynajmniej czytac ze zrozumieniem. rowniez miedzy
        wierszami.
        tylko nie mow mi, ze jestes za utrwalaniem podzialow kastowych w naszym
        spoleczenstwie, bo to z demokracja ma juz niewiele wspolnego, a z wolnoscia juz
        zupelnie...
        • randybvain Re: Wagary na świadectwach 26.08.06, 12:12
          To jest glebszy problem. Czy pozwolic ludziom na decydowanie o swoim zyciu, czy
          tez narzucic im odgorna dyscypline. To drugie bylo przerabiane w systemach
          totalitarnych, dawalo efekty, ale te systemy sie rozpadaly.
          • koloratura1 Re: Wagary na świadectwach 26.08.06, 15:46
            randybvain napisał:

            > To jest glebszy problem. Czy pozwolic ludziom na decydowanie o swoim zyciu, czy
            >
            > tez narzucic im odgorna dyscypline. To drugie bylo przerabiane w systemach
            > totalitarnych, dawalo efekty, ale te systemy sie rozpadaly.

            Co do ustrojów totalitarnych z ich "dyscypliną" - pełna zgoda.

            Ale - znasz ty jakiekolwiek państwo, w którym każdy robiłby co - i kiedy - by
            chciał bez jakiejkolwiek "odgórnej dyscypliny"? Czy taka wolnoś absolutna jest
            wogóle możliwa i czy aby natychmiast nie zaczęłaby kolidować z wolnością innych?
            • randybvain Re: Wagary na świadectwach 27.08.06, 15:30
              Nie znam.
    • adamp_314 Wagary na świadectwach 26.08.06, 08:05
      Zgadzam się z eeeee1, że pomysł obowiązkowego odpytywania wagarowiczów jest bez
      sensu. Marnuje się w ten sposób czas tym, którzy chcą się czegoś nauczyć. Dużo
      lepszym pomysłem jest umieszczenie informacji o nieobecnościach na świadectwie a
      jeszcze lepszym - wprowadzenie odpłatności: pełnej za powtarzanie klasy i
      częściowej za oceny "dopuszczające".
      Logiczne chyba jest, że jeśli ktoś marnuje czyjeś pieniądze to powinien je
      zwrócić a nie otrzymać okazję do zmarnowania następnych.
      Za wagary można na przykład odebrać prawo do poprawiania ocen.
      • kazek100 Re: Wagary na świadectwach 26.08.06, 09:37
        z ta wypowiedzią zgadzam się absolutnie!

        zwłaszca w kwestii odpłatności. Jest to mocno żenujące, że dla delikwenta
        organizuje się lekcje za pieniąze podatnika, a on to marnuje.

        Ilekroć uczyłem sie gdzies prywatnie (np. języków), to przychodzili wszyscy,
        żaden katar nie był straszny. Bo czuli, że to ich pieniądze.
      • nieprawdopodobne to nie do konca tak 26.08.06, 13:31
        > jeszcze lepszym - wprowadzenie odpłatności: pełnej za powtarzanie klasy i
        > częściowej za oceny "dopuszczające".

        To nie jest możliwe.
        W takim przypadku należałoby ujednolicić systemy ocenania we wszystkich
        szkołach. Wiadomo, że dopuszczający w szkole zawodowej nie jest równy
        dopuszczającemu w dobrym liceum ogólnokształcącym. Zreztą tak samo jest z
        ocenami z zachowania.
        • adamp_314 Re: to nie do konca tak 26.08.06, 15:09
          Myślę, że ujednolicenie systemu ocen nie było by potrzebne. Czego innego wymaga
          się od ucznia w lepszej szkole a czego innego w gorszej. Uczniowie (w pewnym
          zgrubnym przybliżeniu) mogli wybrać do jakiej szkoły idą. Natomiast warto jest
          umarzać takie opłaty uczniom, którzy wyraźnie się starają (na przykład nie mają
          nieobecności poza zwolnieniami lekarskimi).
        • kazek100 Re: to nie do konca tak 26.08.06, 16:09
          a to prawda. Też się obwaiam, że prawnie by to było nie do przeprowadzenia.

          ale tak zasadniczo to idea by mi się podobała. Po prostu chyba nie da się jej w
          rzeczywistości dopracować.
    • maria6311 Karać rodziców 26.08.06, 08:35
      Prosta sprawa, karać rodziców. Wypisują zwolnienia lekką ręką, zwalniają na
      zyczenie dzieciaka.Kary powinny byc dotkliwe. Bardzo by pilnowali swoich pociech.
      • oktawianc Re: Karać rodziców 26.08.06, 13:38
        Jakoś nie bardzo was rozumiem. Co to kogo obchodzi na ilu lekcjach ktoś był, a
        na ilu nie? Liczy się to czy zna materiał. Niech sobie nawet przychodzi na same
        klasówki. Liczy się wiedza, a nie frekwencja.
    • phodopus Re: Wagary na świadectwach 26.08.06, 08:43
      Pomysł odpytywania jest bez sensu, bo odniesie odwrotny skutek. Uczeń wiedziąc,
      że na 100% będzie pytany, na następną lekcję też nie przyjdzie. Potem na
      kolejną, bo jeszcze bardziej będzie się bał i tak dalej :)
      Poza tym jak traktować przypadki losowe, gdy uczeń nie mógł być na lekcji, a
      rodzice będą w stanie to usprawiedliwić przy najbliższej okazji kontaktu z
      wychowawcą. Nauczyciel oczywiście nie da wiary usprawiedliwieniu w dzienniczku
      bo przecież sam uczeń mógł je sobie wypisać i go przepyta...
      Taka perpektywa zmusi ucznia do ucieczki z kolejnej lekcji :)
    • gosia.iza Re: Wagary na świadectwach 26.08.06, 08:48
      Zgadzam się, że pomysł z odpytywaniem za wagary jest bez sensu, uczeń pewnie za
      odpowiedź i tak dostałby ocenę ndst.
      Jeśli chodzi o szkoły ponadgimnazajalne wg mnie najlepszym rozwiązaniem byłoby
      po prostu za opuszczenie jakiejś liczby godzin niedopuszczenie do egzaminu
      maturalnego.
      Natomiast w gimnazjum, gdzie wagary bardzo często się zdarzają,
      odpowiedzialność powinni ponosić rodzice. Jeżeli szkoła nałożyłaby na nich
      choćby niewielką karę finansową, to spora czść uczniów trochę by się
      zastanowiła, gdyby następnym razem poszła z lekcji.
      • 0808jerzy Re: Wagary na świadectwach 26.08.06, 09:04
        W wielu wiejskich szkołach frekfencja jest na godzinach poprzedzających
        wydawanie bezpłatnych posiłkow. Czy ich rodziców tez chcecie karać finansowo za
        wagary? O sytuacji dzieci wiejskich a szczegolnie z wsi popegierowskich to
        szkoda pisac.....bo z perpektywy MEN szkoła jak szkoła, dzieci jak dzieci...
        • ch-wilenska Re: Wagary na świadectwach 26.08.06, 09:23
          Hm, od pewnego czasu niepokoi mnie własny pomysł - powiadamianie SMS-em o
          zachowaniu w szkole. Darmowa bramka internetowa w szkole, ewentualnie
          ograniczona dla puli nrów rodziców...
          Szkoły ponadpodstawowe niby nie są obowiązkowe, ale umożliwienie nauczania i
          wykorzystanie miejsca jest jakąś wartością. Kaucja rozliczana miesięcznie?
          Pracami społecznymi?
    • mmaly Wagary na świadectwach 26.08.06, 09:22
      Pan Kurator powinien mieć na uwadze, że niektórzy nauczyciele na lekcjach uczą i
      nie mają czasu na odpytywanie.
      • senseeko Zminiejszyć ilość uczniów w klasie !!! 26.08.06, 10:19
        mmaly napisał:

        > Pan Kurator powinien mieć na uwadze, że niektórzy nauczyciele na lekcjach
        uczą
        > i
        > nie mają czasu na odpytywanie.

        Dokładnie! Poza tym czemu mam tracić czas i odpytywać głąba jeśli akurat on ma
        już ocenę (nie ważne jaką)?
        Po trzecie niektórzy spryciarze mogliby w ten sposob przymuszać nauczyciela aby
        ich zapytał nawet wtedy gdy nie ma na to czasu ani ochoty.
        Co to za sztuka przygotować się przed lekcją i dać się zapytać?
        Sama bym tak zrobiła - opuścić lekcję a potem odpowiedzieć, zarobić w ten
        sposób kilka piatek i mieć swięty spokój do konca roku, bo mając powiedzmy pięc
        ocen bardzo dobrych nie musze się bać nawet przypadkowego wyrwania do
        odpowiedzi, a nauczyciel też nie bedzie tracił czasu na dodatkowe dopytki, bo
        ma przecież jeszcze 29 innych osób do odpytania.
        Jesli coś miałoby się zmienić to przede wszystkim klasy musiałyby byc mniej
        liczne. Jakby klasa była powiedzmy 15 osobowa to i odpytałoby się kazdego kilka
        razy i inaczej materiał się podaje tak małej grupie i praca wychowawcza inaczej
        wygląda.
        A przy czesto ponad 30 osobowych klasach... szkoda gadać
    • rs_gazeta_forum Re: Wagary na świadectwach 26.08.06, 09:28
      eeeee1 napisała:
      > chodzenie do szkoly ponadgimnazjalnej NIE JEST OBOWIAZKOWE

      Nieprawda. Uczniowie mają obowiązek szkolny do ukończenia 18 roku życia.
      Oczywiście mogą go realizować w różnych szkołach, ale w efekcie tego i jeszcze
      paru innych przepisów trudno ucznia ze szkoły usunąć, w dodatku natychmiast
      pójdzie do innej szkoły.
    • amona13 Wagary na świadectwach 26.08.06, 09:28
      niestety to efekt tego , że nauczyciele i pedagodzy nie maja wpływu na wybór
      władz nas reprezentujacych ( od kuratorium do ministerstwa) i potem tacy
      pseudopedagodzy mówia co im się żywnie podoba - sama jestem pedagogiem
    • doris_skategirl Wagary na świadectwach 26.08.06, 09:32
      Błogosławieni, którzy na wagary zwiewają, albowiem oni świeżego powietrza
      wdychają. Jak podstawą drzew są konary, tak podstawą szkół BYłY, Są i BęDą WAGARY!!!
    • kapustka3 Wagary na świadectwach 26.08.06, 09:52
      mam lepszy pomysł , może takiemu wagarowiczowi po prostu obciąć jaja - no nie
      towarzyszu Ziobro i drogi Jarku ????
    • megxx A przyczyna? 26.08.06, 09:53
      Czy ministerstwo zastanowiło się, co jest przyczyną wagarów?Karać rodziców?
      Zwłaszcza tych biednych? A może tych, którzy za chlebem wyjechali?
      dajcie ludziom normalnie zarobic, by 8 godz.pracy dawało sznse na zycie, a nie
      na egzystencję. Potem można oczekiwać, że rodzina będzie normalniejsza.
      A co zrobić z rodzinami dysfunkcyjnymi-ich ilość rośnie galopująco w naszym
      kraju.
      A wagary są często wołaniem dziecka o zauważenie!
    • finish1 Wagary na świadectwach 26.08.06, 09:54
      Głupi ten "minister", oj głupi!
      • l4mi Re: Wagary na świadectwach 26.08.06, 10:24
        Zastanowmy sie nad przyczyna wagarow... Nieprzygotowanie to najczestrzy z nich.
        Pamietam czasy ogolniaka i doktora O. uczacego nas historii. Mial swietny
        system nauczania iodpytywania przez co przychodzilo sie na jego lekcje z
        przyjemnoscia a frekwencja zawsze byla bliska 100 % (pomijajac faktycznie
        choruych uczniow). Dlaczego? Dzielil material na dzialy. Zwykle 3-4 lekcje. Po
        ich zakonczeniu kazdy byl odpytywany. Nie byles przytgotowany - mowiles o tym
        wprost. Nie dostawalo sie oceny ndst lecz nalezalo zglosic sie na kolejnych
        zajeciach by zaliczyc dzial. Prace klasowe - podawal nam ich temat 2 tygodnie
        przed terminem. Temat byl tak skonstruowany by wykazac sie wiedza z calego
        materialu. Ucieczek z lekcji nie bylo.
        Kontakt z rodzicem? W szkole gimnazjalnej tak. Ale bardziej wychowawca niech
        szuka z rodzicem przyczyn absencji niz narzekac na ucznia ze ucieka, ze sie nie
        uczy itp.
        No i my, rodzice... W pogoni za pieniedzmi i kariera zapominamy o naszych
        pociechach, przestajemy z nimi rozmawiac i kontrolowac postepy w nauce. Czasem
        zupelnie odwrotnie jestesmy nadgorliwi i dziecko w okresie nastoletniego buntu
        chce w ten sposob pokazac swoja niezaleznosc, doroslosc.
        Oplaty - to chore !!! Konstytucja zapewnia nam teoretycznie darmowy dostep do
        oswiaty, a w rzeczywistosci jesli nie zaplacisz "DOBROWOLNEJ" skaldki na
        komitet rodzicielski albo nie wydadza ci swiadectwa albo obniza ocene ze
        sprawowania.

        Proponuje ministerstwu nad zastanowieniem sie czy system nauczania jest dobry a
        pedagogom by byli bardziej otwarci na uczniow. Rozmowa z uczniem (dyskretna)
        przynosi wieksze rezultaty niz wieczne wstawianie ocen niedostatecznych.

        Wagary byly i beda tak jak instytucja szkolnictwa. To nie gory rzadzace lecz
        pedagodzy powinni zastanowic sie czy terror jedynkowy ktory niejednokrotnie
        wprowadzaja nie jest najwieksza przyczyna absencji mlodzierzy. Zacheccie
        uczniow do waszych zajec. To naprawde pomaga.
        • zberten Re: Wagary na świadectwach 26.08.06, 11:45
          od 2 klasy liceum wagarowalem dosc czesto, a jedynym powodem bylo poczucie
          marnowanego czasu na lekcjach - z jednej strony pierdoly zupelnie nieprzydatne w
          zyciu, w dodatku mozliwe do nauczenia na sprawdzian w 2 godziny, a z drugiej
          kompletna niekompetencja nauczycieli na przyklad od informatyki; brak
          odpowiedzniego prowadzenia lekcji, brak autorytetu nauczyciela oraz brak
          umiejetnosci podejscia do ucznia tez mialy swoj wplyw - najgorsze jest
          dopasowywanie poziomu do uczniow srednich, wina zbyt licznych klas
          byly oczywiscie przedmioty, z ktorych nigdy nie wagarowalem, nieliczne wyjatki,
          ktore cenili wszyscy w szkole
          pozdrawiam
    • joemama Wagary na świadectwach 26.08.06, 10:19
      Ciężko tu cokolwiek komentować, bo działanie prawicowych oszołomów od lat jest
      to samo i opiera się na zasadzie - "jeśli chcemy, by człowiek zachowywał się w
      sposób przez nas pożądany, jedynym środkiem do osiągnięcia celu jest maksymalna
      represja ". Jednym słowem - jak komuś zdrowo dopieprzymy, to będzie chodził jak
      w zegarku. Powodzenia, sfrustrowani pajace !
    • heliamphora Re: Wagary na świadectwach 26.08.06, 10:21
      Uczniowie, również ci ze świetnymi ocenami, często wagarują z tych lekcji, na
      których nauczyciel zachowuje się wobec uczniów karygodnie: obraża, szykanuje,
      stosuje maltretowanie psychiczne. Znam to z własnego doświadczenia i doskonale
      rozumiem. Szkoda, że tą sprawą _szanowny_ minister się nie zajmie.
    • sumienie.lk A kto powiedział, że wszyscy muszą być wykształce 26.08.06, 10:28
      ni? Jeśli ktoś koniecznie chce być analfabetą to nie powinno mu się tego
      zabraniać - do prostych prac fizycznych ludzie też są potrzebni.
    • plmlp Obowiązek szkolny trwa do 18 r. życia,że przpomnę 26.08.06, 10:39
      Gimnazjum JEST OBOWIĄZKOWE. Potem matoły płaczą ze pracy nie ma dla nich a państwo niech się martwi. Część z nich w czasie wagarów poza tym popełnia przestepstwa, wiem to z doświadczenia. Należy ZMUSZAĆ do chodzenia do szkoły, jeśli rodzice są niewydolni, bo koszty za głąba płacą potem wszyscy, także Ty.
    • nurnii no i Religa na maturze... 26.08.06, 10:41
      video.google.pl/videoplay?docid=5987350178983655829&q=genre%3Acomedy
    • bronimir Widocznie Minister dużo wagarował. 26.08.06, 10:50
      Uczeń musi mieć motywację do nauki. Jeśli przynależność do "kiboli", czy
      Młodziży Wszechpolskiej zapewnia karierę, to nie będzie chodził do szkoły,
      ukończenie której nie zapewnia NIC. Szkoła powinna też uczyć zawodu, a nie tylko
      religii i patryjotyzmu.
    • obywatel_kejn Wagary na świadectwach 26.08.06, 11:35
      Może zamiast kolejnych kar i obostrzeń szkolnego prawa, przyciągnąć uwage uczniów czymś ciekawym. Może zacząć ukierunkowywać uczniów.
      Na przykład: Jasiu jest dobry z matmy to postarajmy się żeby dostał sie na najlepszy kierunek na Politechnice. Mała Ania świetnie rysuje, niech pani z plastyki przygotuje ją na ASP. Tomka zawsze wszyscy słuchają, ale nie wysyłajmy go przypadkiem na Marketing i Zarządzanie, bo się chłopak zmarnuje. Zainteresujmy go czymś innym. Może takie podejście było by lepsze, zamiast wszystkich traktować jak szara masa.
    • ryszard1809 Re: Wagary na świadectwach 26.08.06, 11:44
      No własnie - masz rację! Jedynym sposobem jest konsekwentne wyganie wiedzy od
      ucznia. A jeżeli sie nie stara, opuszcza lekcje, wagaruje dłuższy czas to NIE
      POWINIEN UZYSKAC PROMOCJI! Tylko tyle. Przepytywanie ucznia jest pomysłem z
      bardzo dawnej epoki - pan kurator chyba nie wie,z ilu przedmiotów uczniowie
      maja po 1 godzinie w tygodniu. Przepytanie 5 nieobecnych uczniow na ostatniej
      lekcji jest po prostu niemożliwe i nauczyciel tylko by pytał (ale z czego by
      pytał, skoro tylko by pytał?)Zmuszano pzrez ostatnie kilkanascie lat
      nauczycieli do promowanie wszystkich uczniów niezaleznie od poziomu ich wiedzy
      i to sa efekty - po co chodzic do szkoły jak i tak przejde do następnej klasy.
      Pewnym rozwiązanie wydawało się będą egzaminy zewnetrzne ale już dobrzy ludzie
      zadbali aby egzamin gimnazjalny nie był jedym kryterium do przyjęcia ucznia do
      liceum, namnożyli miejsc w liceach profilowanych (które nie dają ani zawodu ani
      matury) i po co sie uczyć? No i matura - "ukarany" za obijanie się w szkole
      maturzysta objęty zostaje amnestią (naczelny pedagog IV Rzeczpospolitej uważa,
      że ocena jest karą!). Teraz kombinuje sie jakby tu obniżyć poziom matury (jeden
      arkusz)aby więcej zdało. Bdzie dokładnie odwrotnie!! I bardzo dobrze - wtedy
      wszyscy zobaczą jak "mądrzy inaczej" są ludzie u steru oświaty (czy to jeszcze
      jest oświata??)R.
      • jan.stuch Re: Wagary na świadectwach 26.08.06, 12:03
        Świetnie to ująłeś! Teraz spijamy "miodzik" powstały dzięki decyzjom
        poprzednich rządów. W Polsce jest dziwna tendencja do usuwania pewnych
        przepisów, zasad, a potem (po pewnym czasie) do ich przywracania, bo okazywały
        się dobre. Vide: godziny opuszczone na świadectwie. Tak samo zaczyna nam
        wychodzić bokiem odgórny nakaz przepuszczania wszystkich jak leci. Przez to
        rosną nam takie - za przeproszeniem - matołki. Ale to chyba celowy zabieg, bo
        takimi łatwiej podobno rządzić ...
    • tzetze1 To jakas bzdura! 26.08.06, 12:03
      Przeciez to by sparalizowalo kazda lekcje!

      Ale z drugiej strony argument o tym ze sa sprawdziany ktore weryfikuja - coz,
      to nie studia, dzieciaki jeszcze nie sa takie odpowiedzialne. Choc sam tak
      robilem w klasie maturalnej - nie chodzilem na polowe zajec bo z calym
      szacunkiem dla systemu szkolnictwa efektywniej uczylem sie w tym czasie w domu
    • matkajoanna PO i SLD nareszcie razem !!!!! 26.08.06, 12:05
      Proszę o wpisy i komentarze , co sądzicie o nowej koalicji, która zawiązała się
      w sejmie podczas głosowania nad ordynacją wyborczą. Mam na myśli wspólne
      głosowanie PO i SLD. Czy to dobrze dla Polski, że taka koalicja powstaje czy
      nie ? Tusk-Olejniczak czy tak będzie wyglądał przyszły rząd ? Czy ministrem
      edukacji narodowej będzie Senyszyn a kultury Rokita ? Proszę o poważne
      komentarze !
      • jan.stuch Re: PO i SLD nareszcie razem !!!!! 26.08.06, 12:09
        Poważny komentarz jest taki - pomyliłaś temat.
    • randybvain Co jest najistotniejsze w polskiej edukacji? 26.08.06, 12:07
      Aby dzieciak byl na lekcji. Kogo obchodzi, co wie? Wazne, by w rubryczce
      frekwencja sie zgadzala.
      • megxx Re: Co jest najistotniejsze w polskiej edukacji? 26.08.06, 12:58
        A może wprowadzić egzaminy po każdej klasie? zewnetrzne-zatrudni się młodych nauczycieli do sprawdzania, bezrobocie zmaleje-pozostaje jedno pytanie-kto za to zapłaci...bo w tym kraju już na nic nas nie stać.
        Wszak w maturalnej klasie frekwencja wzrasta...
        A gimnazja-do likwidacji-to strata czasu-nic specjalnego nie uczą....a ich zamysł, by oddzielić dorastająca młodzież od podstawówki, z przyblizyć do szkoły średniej został zagubiony po drodze...
        (mój syn-rocznik eksperymentalny- ani w podstawówce, ani w gimnazjum, ani w liceum nie trafił na zrealizowanie materiału z historiii do końca-ma średnie wykształcenie, a nikt poza domem nie uczył go o II wojnie światowej-może z takich rzeczy rozliczymy nauczycieli? i ministra?)
        Chwilami miałam wrażenie, że w domu zostałby nauczony więcej niż w szkole.(I byłoby na pewno taniej)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka