eeeee1
26.08.06, 07:27
pomysl kuratora jest zupelnie bez sensu i raczej Pan kurator nie myslal zbyt
dlugo nad nim gdy juz na niego wpadl dzialajac metodą giertycha: chlapnąć cos
a ludzie niech sie martwia;
chodzenie do szkoly ponadgimnazjalnej NIE JEST OBOWIAZKOWE; nie kazdy musi
sie uczyc, a system szkolnictwo jest zaopatrzony w mechanizmy ktore dzialaja
przeciwko absencji na lekcjach: sa nimi sprawdziany; jesli uczen opusci tyle
lekcji, ze uniemozliwi mu to zrozumienie i opanowanie materialu tym samym nie
zaliczy sprawdzianow, roku albo, w konsekwencji, egzaminu maturalnego; nie ma
sensu przymuszac uczniow do obecnosci na lekcjach, skoro system takich
uczniow automatycznie w czasie egzaminow/sprawdzianow eliminuje sam;
natomiast dzialnosc MENu jest paranoidalna i sprzeczna ze zdrowym rozsadkiem;
z jednej strony MEN chce karac za nieobecnosc, a z drugiej strony zalicza
mature uczniom, ktorzy ją oblali; to moze w ogole wprowadzic ocenianie
wylacznie za obecnosc, bo chyba do tego to wszystko zmierza;