Dodaj do ulubionych

Minister od science fiction

17.10.06, 04:27
a wg. mnie po to sie rozwija ta gałąź wiedzy (badania dna) by miedzy
innimi "odzyskiwać" utracone gatunki.

pzdr

tapety.tapety.glt.pl
Obserwuj wątek
    • neptus Re: Minister od science fiction 17.10.06, 06:41
      Marzy Ci się park jurajski? A moze ważniejsze jest zachowanie kompletnych genów
      tych gatunków, które pan minister obecnie niszczy? Kiedy ci idioci odejdą na
      smietnik historii, będzie dużo do odbudowywania.
    • tmkmk nie tego robic!!! 17.10.06, 08:14
      'odzyskiwanie' utraconych gatunkow jest zla rzacza, z wielu powodow, takze
      moralnych..

      w australli byla na ten temat dyskusja, chodzilo o wilka tasmanskiego,
      material genetyczny mieli (skory, wypchane egzemplarze),
      ale zdecydowano ze nie beda probowac, bo bylby to bardzo niedobry sygnal,
      znaczyloby to, ze my ludzie mozemy niszczyc inne gatunki a potem 'w prosty
      sposob' to naprawiac;

      tak swiat nie dziala: jak sie zrobilo cos zlego to trzeba poniesc konsekwencje,
      w tym przypadku, o turze i innych zniszczonych gatunkach mozemy tylko dowiedziec
      sie z ksiazek i rysunkow i jest nam szkoda ze ich nie ma i czujemy ze ich
      wybicie bylo zle i jest szansa (mala) ze czegos nas to nauczy..
      • grundol1 Re: nie tego robic!!! 17.10.06, 18:31
        Idiotyczny tok myślenia. Jeśli zrobię coś źle, to nie powinienem tego naprawiać?
        Bzdura. A gatunków nie odzyskuje się, bo na razie jeszcze to niemożliwe
    • kijwoko Minister od science fiction 17.10.06, 08:24
      A ja zadam chcialbym zadac troche ogolniejsze pytanie, mianowicie: czy ozywianie
      wymarlych (dla ustalenia uwagi np. w toku ewolucji) gatunkow jest zgodne z nauka
      kosciola? Chcialbym sie dowiedziec co na to biskup kielecki (bo zakladam ze
      inni, dysponujacy jakakolwiek wiedza o swiecie, maja sensowne zdanie w tej
      kwestii) oraz co na to "milujacy nauke" (ale zupelnie bez wzajemnosci i
      zrozumienia) maciej giertych i wynik jego ewolucji - romus?
      • tomiczek7 Re: Minister od science fiction 17.10.06, 13:34
        Akurat nauki kościelne warte są funta kłaków!!!
      • grundol1 Re: Minister od science fiction 17.10.06, 18:44
        Którego kościoła? Rzymskokatolickiego, czy toruńsko-moherowokatolickiego, bo to
        wielka różnica. Wegług pierwszego to oczywiście, a według drugiego to nic
        niewiadomo. Skoro ewolucji nie ma, jak stwierdził ostatnio Maciej Giertych, to
        może i wymierania gatunków nie było, więc w zasadzie to nie ma co odtwarzać?
    • tomiczek7 Re: Minister od science fiction 17.10.06, 13:33
      A czytać umiesz! Ze zrozumieniem, oczywiście!!!
    • tajemniczy_don_pedro Psychoza - byle dokopać komuś z rządu 17.10.06, 14:34
      Wyborcza cierpi na psychozę, szkoda, że udzieliło się i panu Wajrakowi.
      Co do meritum: owszem, DNA może być porwany. I właśnie po to korzystanie z
      wzorca DNA krowy, żeby zasugerować właściwy porządek turzych kawałków DNA. Nie
      byłoby więc to odtwarzanie krowy, tylko wykorzystanie pewnych generalnych
      informacji o ukłądzie genomu krowy, żeby poskładać z istniejących, TURZYCH
      kawałków DNA informację genetyczną tura. TURA, panie Wajrak. Psychozę leczyć,
      biologię molekularną studiować. Pozdrowienia, TdP.
      • drwal88 Re: Psychoza - byle dokopać komuś z rządu 17.10.06, 17:01
        full support, teksty Wajraka smierdza, eko-oszołom!
        • eptesicus widzę że masz mocne argumenty :-))))) 18.10.06, 12:52
        • petrucchio Re: Psychoza - byle dokopać komuś z rządu 20.10.06, 13:11
          drwal88 napisał:

          > full support, teksty Wajraka smierdza, eko-oszołom!

          Przyrąbałeś, kolego, jak prawdziwy drwal.
      • athaualpa Re: Psychoza - byle dokopać komuś z rządu 18.10.06, 09:16
        Szanowny Don Pedro,
        Niech będzie, że ma Pan rację, ale w artykule chodzi głównie o to, że nie mamy
        środków na eksperymenty science fiction i te które mamy lepiej wykorzystać na
        ratowanie tych gatunków, dychających jeszcze na naszej ziemi.
      • eptesicus kolego, nie wiemy jaki był cały genom tura 18.10.06, 11:22
        i nigdy nie będziemy wiedzieć, chyba że znajdziemy ten cały genom w jakimś
        materiale. Nawet pofragmentowany, ale nie z brakami. Nie chodzi tylko o to, że
        nie wiadomo w jakiej to było kolejności (to akurat do ustalenia, właśnie w
        oparciu o krowę), ale że BRAKUJE ODCINKÓW, części genomu nie mamy. Czy tak
        trudno to zrozumieć?

        Ochrona przyrody w Polsce - przy tak wspaniałych jej zasobach - ma ogromne
        bieżące potrzeby finansowe. Szkoda więc kasy na coś, co będzie nieudaną próbą
        odtworzenia wymarłego już gatunku, kiedy można uratować in situ setki innych
        tylko przez efektywną ochronę ich siedlisk.
    • halfliner Bierze się za niewykonalne, ponieważ jak to 17.10.06, 15:26
      pozdr
      • halfliner każdy pisuar do wykonalnych się nie nadaje. 17.10.06, 15:27
        pozdr
    • rak_1963 Minister od science fiction 17.10.06, 21:51
      A mi się wydaje, że z powodu takiego myślenia jakie prezentuje autor tego
      artykułu, polska nauka ma tak mizerne osiągnięcia. Oczywiście najlepiej z góry
      założyć, że i tak się nie uda.... Że na takie próby mogą sobie ewentualnie
      pozwolić inne bogate kraje ale nie my! Tak było w latach osiemdziesiątych z
      polskimi inwestycjami w światłowody. Ktoś doszedł do wniosku, że nam i tak się
      nie uda. A w latach 90-tych z niebieskim laserem. W obu przypadkach kiedyś
      byliśmy w czołówce...
      • radek_sim Re: Minister od science fiction 18.10.06, 10:12
        Zgadzam się z Tobą. Krótkowzroczne myślenie autora wskazuje, że może jest on
        humanistą, ale co do logicznego myślenia jest daleko w tyle. Czasami trzeba
        abstrakcyjnego myślenia, aby coś osiągnąć i czegoś dokonać. Krytykować każdy
        głupi potrafi.
      • eptesicus polska ochrona przyrody ma inne priorytety 18.10.06, 11:24
        nie można pozwolić na wymarcie kolejnych gatunków i na zanik cennych siedlisk
        przyrodniczych po to, żeby STWORZYĆ NOWĄ RASĘ KROWY. Tura nie będzie - trzeba
        być ignorantem w dziedzinie genetyki i "conservation biology" (widać na
        leśnictwie tego nie uczyli, Panie Ministrze) zeby w takie bzdury wierzyć
      • xaliemorph Re: Minister od science fiction 20.10.06, 00:22
        Masz rację, bo przecież czy biorąc pod uwagę opłacalność wszelkich inwestycji
        kiedykolwiek byśmy polecieli w kosmos? Ba, czy w ogóle byśmy wyszli poza erę
        rozpalania ognisk i polowania na zwierzynę? Przecież wymyślanie jakiegokolwiek
        przemysłu było nieopłacalne bo należało w to zainwestować!! I to jest durne,
        przejaskrawione myślenie komercyjne które zachodzi w ślepą uliczkę. Owszem,
        pewnie nigdy nie odtworzymy Tura, ale nie można skazywać różnych innych
        projektów z góry na niepowodzenie. A taka ciekawostka, również może odbuć swój ślad.
        • petrucchio Re: Minister od science fiction 20.10.06, 13:09
          xaliemorph napisał:

          > Masz rację, bo przecież czy biorąc pod uwagę opłacalność wszelkich inwestycji
          > kiedykolwiek byśmy polecieli w kosmos? Ba, czy w ogóle byśmy wyszli poza erę
          > rozpalania ognisk i polowania na zwierzynę? Przecież wymyślanie jakiegokolwiek
          > przemysłu było nieopłacalne bo należało w to zainwestować!! I to jest durne,
          > przejaskrawione myślenie komercyjne które zachodzi w ślepą uliczkę. Owszem,
          > pewnie nigdy nie odtworzymy Tura, ale nie można skazywać różnych innych
          > projektów z góry na niepowodzenie. A taka ciekawostka, również może odbuć swój
          > ślad.


          Nie rozumiem ostatniego zdania, ale co do reszty
    • marych Cały rząd jest jak koszmarne science fiction 18.10.06, 08:21
      sami ignoranci nie tylko w dziedzinie ochrony przyrody.
      bo chodzi tylko o kasę i władzę, reszta kompletnie się nie liczy.
    • zoran4 Minister od science fiction 18.10.06, 08:29
      I znowu "samoosmieszanie sie" pewnych politykow,a moze sprobojmy tez inne
      gatunki : zmiji "Australiopoland" albo zajaca "dlugo-dystansowego" a co dopiero
      z lisem "klusownikiem" co lowi wszelkie KACZKI i drob................
    • amdrzej11 Minister od science fiction 18.10.06, 09:51
      Jan Szyszko lepiej by sie zajal ochrona doliny Rospudy!
    • eptesicus Extinction means: forever! 18.10.06, 11:00
    • eptesicus szkoda marnować szczupłuch środków... 18.10.06, 11:18
      ...w czasie gdy ochrona przyrody i badania z nią związane mają tak duże realne
      potrzeby. Samo koszenie łąk i wypas zwierząt w rezerwatach łąkowych i stepowych
      (ta roślinność powstała w wyniku gospodarki człowieka i bez niej zginie!)
      wymaga dużych nakładów, bo rolnikom już się to nie opłaca robić tego na własne
      potrzeby (półnaturalne łąki i murawy są bardzo mało produktywne w porównaniu z
      monokulturami). Ogranicza się programy rolnośrodowiskowe, propagujące
      ekstensywne rolnictwo i zabezpieczające różnorodność biologiczną krajobrazu
      rolniczego (najlepiej zachowaną w Unii!). Polska nie jest w stanie (i Minister
      się tym NIE PRZEJMUJE!) wdrożyć sieci Natura 2000 (za co zapłacimy KARĘ do
      Brukseli), nie rozszerza Białowieskiego Parku Narodowego na pozostałe resztki
      lasów naturalnych Puszczy (jedyne w Europie!) z unikalnym zestawem reliktowych
      gatunków (jeszcze do uratowania mimo natężenia wyrębu w ostatnich latach),
      lekką ręką buduje się DROŻSZY i bardziej destrukcyjny dla przyrody wariant
      drogi przez Rospudę... Pan Minister Szyszko nic sobie z tego nie robi, nie
      slucha naukowcow, choc sam jest przyrodnikiem z wyksztalcenia i zawodu, odwraca
      kota ogonem, twierdzac ze dane organizacji pozarządowych nie są "oparte na
      danych naukowych". Mimo ze te organizacje (Klub Przyrodników, Polskie
      Towarzystwo Ochrony Przyrody "Salamandra", Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony
      Ptaków itp.)sa zwykle zakładane przez profesjonalnych przyrodnikow i maja w
      swoim personelu zatrudnionych więcej biologów (w tym z doktoratami) niż całe
      Ministerstwo Środowiska.
      Polskie obszary chronione nie mają często dobrze zbadanej flory i fauny, lub
      tylko stare i zdezaktualizowane dane. Żeby je zebrać potrzeba grubej kasy na
      badania TERENOWE. Czy wiecie że Polska przygotowywała swoją propozycję sieci
      Natura 2000 BEZ BADAŃ w terenie, a tylko w oparciu o materiały archiwalne?
      Czechy zatrudniły 200 specjalistów - zoologów, botaników itp. specjalnie do
      tego celu. Ci ludzie poszli w teren i zrobili szczegółową inwentaryzację.

      Potrzeby są ogromne, a Pan Prof. Szyszko chce LEKKĄ RĘKĄ wywalać kasę na
      odtworzenie wymarłego gatunku, czego już zrobić się nie da, bo wymieranie jest
      NA ZAWSZE, widać nie uważał w młodości na wykładach. Ten sam pan Szyszko
      zwalcza możliwość wprowadzenia organizmów transgenicznych do Polski, mówiąc że
      to kwestia światopoglądu, a przecież popchnęłoby to nasze rolnictwo do przodu,
      nadałoby mu konkurencyjność, pozwoliłoby też na zmniejszenie pestycydów i
      nawozów sztucznych. Dogmatyzm pomieszany z ignorancją - jeśli jest się wybitnym
      specjalistą od chrząszczy z rodziny biegaczowatych, nie oznacza to
      automatycznie że ma się szerszy ogląd sprawy. Może oznaczać ale nie musi.
      • eptesicus w tym czasie środki z UE na ochronę środowiska 18.10.06, 11:32
        są używane w Polsce na niszczenie przyrody - setki cennych przyrodniczo małych
        rzek są regulowane, prostowane, podmokłe łąki z ginącymi gatunkami roślin (np.
        storczyków) niszczone (tak jak tarliska ryb!), zaś przybrzeżne zadrzewienia -
        wycinane. Cierpi na tym branża turystyczna, wędkarstwo, retencja wody (zamiast
        retencjonujących ją mokradeł proponuje się... sztuczne zbiorniki pozbawione
        wartości przyrodniczej!), zwiększa się zagrożenie powodziowe (woda szybciej
        spływa do morza). Wszystko to w majestacie polskiego prawa i debile z
        Regionalnych Zarządów Gospodarki Wodnej (uczeni melioracji w czasach betonowej
        komuny) zniszczyli wiele pięknych zakątków. Na zachodzie rzeki się renaturyzuje
        nakładem grubych środków finansowych (np. Rodan), u nas jeszcze nie trzeba ich
        renaturyzować bo są naturalne. Ale renaturyzacja NIE JEST W STANIE ODTWORZYĆ
        WARUNKÓW WYJŚCIOWYCH, najwrażliwsze (i najcenniejsze z naukowego punktu
        widzenia) gatunki już nie wrócą. Trzeba chronić i badać to co jeszcze jest.

        A Pan Minister opowiada nam mrzonki o dawno wymarłym turze!
      • lubie_dziewczynki A to Polska właśnie! 18.10.06, 15:14
        według PiSu
      • tajemniczy_don_pedro A przeczytaj uważnie własny post: 20.10.06, 09:41
        "(...)różnorodność biologiczną krajobrazu
        rolniczego (najlepiej zachowaną w Unii!)."

        "resztki lasów naturalnych Puszczy (jedyne w Europie!) "

        No cóż, mamy "unikalne" i "jedyne", ale nie mamy "sieci Natura 2000", więc:

        "Polska nie jest w stanie (i Minister się tym NIE PRZEJMUJE!) wdrożyć sieci
        Natura 2000 (za co zapłacimy KARĘ do Brukseli)

        ROTFL!
    • toja3003 e tam tur, proponuję od razu sklonować 19.10.06, 17:30
      pare dinozaurów i zrobić z tego atrakcję turystyczną, widziałem w takim muzeum
      bardzo duże kości i nie były "porwane" - z tego materiału to już na pewno
      wypali.
    • eeeee1 Re: Minister od science fiction 19.10.06, 19:21
      popieram odtworzenie tura;
      po to rozwija sie genetyke, zeby pozniej z jej zdobyczy korzystac;
      genom czlowieka od genomu malpy rozni sie w bardzo niewielikim stopniu; roznice
      miedzy genomem krowy a tura sa zapewne jeszcze mniejsze; te 'porwane'fragmenty
      DNA wraz z krowim wzorcem moa wiec byc wsyatrczajace by odtworzyc wymarly
      gatunek albo stworzyc w oole jakis nowy; co w tym zlego?
      • eptesicus nie odtworzenie jest złe, ale finansowanie tego ze 19.10.06, 21:22
        środków na ochronę przyrody. Ma ona w Polsce zupełnie inne priorytety (vide mój
        post powyżej), zarówno w odniesieniu do działań ochronnych jak i badań z nią
        związanych. Takie stworzenie NOWEJ RASY KROWY z cechami tura jest interesujace
        naukowo, ale powinno byc finansowane ze srodkow na rozwoj nauki. Niech
        wnioskodawcy wystapia do KBN-u (pardon, Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa
        Wyższego) z wnioskiem o grant na taki projekt. Taki "tur" i tak do przyrody
        nie "wróci" choc samo opracowanie metody klonowania może w przyszłości
        przynieść korzyści, tak nauce jak i gospodarce. Ale komuś pomyliły się pule
        budżetowe na różne cele.

        > DNA wraz z krowim wzorcem moa wiec byc wsyatrczajace by odtworzyc wymarly
        > gatunek albo stworzyc w oole jakis nowy; co w tym zlego?
      • wari Re: Minister od science fiction 20.10.06, 20:51
        > genom czlowieka od genomu malpy rozni sie w bardzo niewielikim stopniu;
        roznice
        >
        > miedzy genomem krowy a tura sa zapewne jeszcze mniejsze

        Nie wiem skąd to przypuszczenie. Może jakieś naukowe przesłanki ?


        te 'porwane'fragmenty
        > DNA wraz z krowim wzorcem moa wiec byc wsyatrczajace by odtworzyc wymarly
        > gatunek albo stworzyc w oole jakis nowy; co w tym zlego?

        Wymarłego gatunku nie odtworzy się z tych kawałków i jakiegoś
        tajemniczego "krowiego wzorca". A co w tym złego ? Ano to, że zamiast ładowac
        miliardy w taki pseudonaukowy projekt lepiej przeznaczyć go na ochronę gatunków
        które jeszcze istnieją, a których za kilka lat nie będzie.
    • scept89 biologia molekularna sie klania 19.10.06, 21:57
      Genom krowy to > 3.1 miliardow par zasad.
      www.ensembl.org/Bos_taurus/index.html
      w 30 chromosomach. DNA rozklada sie w kosciach nawet muzealnych i takie np.
      mumie egipskie maja wiekszosc DNA w 100-kilkuset bp fragmentach.

      Entuzjastow skladania tura prosimy o skromne wyliczenie ilez to np 500
      nukleotydowych kawalkow potrzeba aby 100% genom tura zlozyc (dodam ze kawalki
      winny na siebie zachodzic).
      • tajemniczy_don_pedro Re: biologia molekularna sie klania 20.10.06, 09:43
        Gdyby było łatwe, to by sobie chłop w szopie poskładał i gospodarstwo
        agroturystyczne uatrakcyjnił. Właśnie dlatego używa się genomu krowy jako
        podpowiedzi, co z powodów ideologicznych tudzież nieuctwa "Gazeta" raczyła
        przyrównać do odtwarzania krowy.
        • scept89 Re: biologia molekularna sie klania 20.10.06, 14:42
          tajemniczy_don_pedro napisał:

          > Gdyby było łatwe, to by sobie chłop w szopie poskładał i gospodarstwo
          > agroturystyczne uatrakcyjnił.

          Tu nie chodzi o to czy jest to trudne tylko w jakim stopniu jest to trudne. Nie
          widzisz roznicy pomiedzy ambitnym programem bo ja wiem super-szybowca a
          budowaniem kosmodromu w Klewkach z planem osiagnieca Marsa?

          O ile mi wiadomo w PLu nie udalo sie zsekwencjonowac w calosci nawet jednej
          jedynej bakterii (srednio kilka milionow par zasad). Odtworzenie tura tak na 90%
          wiaze sie ze zsekwencjonowaniem jego genomu (kawalki same sie nie poskladaja ->
          musisz wiedziec co skladasz) bagatela > 3000 milionow par zasad. Cena
          sekwencjonowania DNA spada ale i tak mowimy o wydatkach idacych w dziesiatki
          jesli nie setki milionow dolarow (maszynki kosztuja po 0.5 mln $).

          Kiedy juz bedziesz mial ta sekwencje na komputerze to bedziesz musial ja
          poskladac z materialnych nukleotydow. Do tej pory synthetic biology udatnie
          poskladalo wirusy < 0.5 mln par zasad o ile sie nie myle. Nikt calych
          chromosomow de novo nie zlozyl.

          Dalej nie rozumiesz ze budujemy prom kosmiczny made in Klewki?
          • tajemniczy_don_pedro Re: biologia molekularna sie klania 20.10.06, 14:48
            > Dalej nie rozumiesz ze budujemy prom kosmiczny made in Klewki?

            A o SpaceShipOne słyszałeś? Tyż lata, i latając dodaje ducha romantykom
            porywającym się na rzekomo niemożliwe. :)
            • scept89 Re: biologia molekularna sie klania 20.10.06, 15:24
              tajemniczy_don_pedro napisał:

              > > Dalej nie rozumiesz ze budujemy prom kosmiczny made in Klewki?
              >
              > A o SpaceShipOne słyszałeś? Tyż lata, i latając dodaje ducha romantykom
              > porywającym się na rzekomo niemożliwe. :)

              1) to bylo przedswiewziecie prywatne a nie za pieniadze podatnikow -> mozesz
              sobie w garazu konstruowac maszyny wojenne z wojen Gwiezdnyc jesli masz taka
              fantazje

              2) zejdz z analogii -> policz pieniadze, skale projektu i to co sie pod naszymi
              strzechami obecnie robi.

              3) jesli kiedykolwiek padlo w twojej obecnosci 'grant naukowy' to zastanow sie
              czy ktokolwiek z uznanych agencji przyznajacych granty (np NIH w US) grant
              przyznalby osobnikoom co niczego nawet w 1% tak skomplikowanego jeszcze nie zrobili.

              QED
      • diopsyd1 Re: biologia molekularna sie klania 20.10.06, 15:22
        No wiesz, trzeba sobie stawiac jakies wyzwania. Inna sprawa, ze w wykonaniu
        jakiejs tam fundacji czy innego towarzystwa to brzmi smiesznie. Ale mysle, ze
        pomalu pomalu do tego dojdziemy, o ile jakis palant nie uzna, ze genetyka to
        domena czarow i zakaze badan.

        Nie za pare lat, moze nawet nie w tym wieku, ale mysle, ze jakiegos stwora turo-
        dodo- epiorniso- czy mamutopodobnego wyprodukuja. Japonczycy, Chinczycy albo
        Amerykanie oczywiscie...
    • marzag Genetycy? Jacy genetycy? 20.10.06, 10:01
      Tura?!! "bo nasi genetycy sroce spod ogona nie wypadli" ...
      Sa Genetycy i genetycy. Polecam histore
      tarpana (konika polskiego), żubronia, kozo-owcy , miniaturowych świń,
      "gigantycznych królików",transgenicznych karpi to wszystko nasi "genetycy"
      Widocznie ci sami kolesie znow doszli do wniosku ,ze pora natluc troche kasy i
      zamieszac we łbie szacownej publiczności
      Dla nieuświadomionych - Jurassic Park to film science fiction. A wykrzyżować
      wstecznie to mozna coś co bedzie wygladalo jak tur. Tyle ,ze pewnie jak polskie
      "tarpany" za cholerę nie da sie "zdziczyc". No chyba, ze zamiast udać sie do
      lasu zostanie w szacownym towarzystwie "genetyków"

      Projektodawcom zdrowych nóżek życzę

      dr kanal
      • gagapapa Re: Genetycy? Jacy genetycy? 20.10.06, 19:32
        to co ty gadasz to było dawno i w inny sposób, to było jakieś krzyżowanie
        normalne zwierząt, które tam jakieś cechy odpowiednie posiadają, w przypadku
        koników polskich wykorzystywano potomków tarpana o najlepiej zachowanych cechach
    • petrucchio Można jeszcze spróbować 20.10.06, 12:46
      odzyskać inne utracone gatunki, np. syrenę warszawską, smoka wawelskiego i Homo
      pumilus, czyli krasnala (niektóre potrzebne geny można wyizolować z DNA rodziny
      panującej). Motywacja "odtworzenia tura" jest, jak się zdaje, całkowicie
      pozanaukowa, a ściślej mówiąc propagandowa: chodzi o idylliczno-romantyczną aurę
      "staropolskiej puszczy". Z pokrewnych powodów nazistom podobał się "tur" braci
      Hecków.
    • freelancer1 pierwszy egzemplarz będzie miał na imię Irasiad... 20.10.06, 21:49
      j.w.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka