onioni 17.10.06, 04:27 a wg. mnie po to sie rozwija ta gałąź wiedzy (badania dna) by miedzy innimi "odzyskiwać" utracone gatunki. pzdr tapety.tapety.glt.pl Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
neptus Re: Minister od science fiction 17.10.06, 06:41 Marzy Ci się park jurajski? A moze ważniejsze jest zachowanie kompletnych genów tych gatunków, które pan minister obecnie niszczy? Kiedy ci idioci odejdą na smietnik historii, będzie dużo do odbudowywania. Odpowiedz Link Zgłoś
tmkmk nie tego robic!!! 17.10.06, 08:14 'odzyskiwanie' utraconych gatunkow jest zla rzacza, z wielu powodow, takze moralnych.. w australli byla na ten temat dyskusja, chodzilo o wilka tasmanskiego, material genetyczny mieli (skory, wypchane egzemplarze), ale zdecydowano ze nie beda probowac, bo bylby to bardzo niedobry sygnal, znaczyloby to, ze my ludzie mozemy niszczyc inne gatunki a potem 'w prosty sposob' to naprawiac; tak swiat nie dziala: jak sie zrobilo cos zlego to trzeba poniesc konsekwencje, w tym przypadku, o turze i innych zniszczonych gatunkach mozemy tylko dowiedziec sie z ksiazek i rysunkow i jest nam szkoda ze ich nie ma i czujemy ze ich wybicie bylo zle i jest szansa (mala) ze czegos nas to nauczy.. Odpowiedz Link Zgłoś
grundol1 Re: nie tego robic!!! 17.10.06, 18:31 Idiotyczny tok myślenia. Jeśli zrobię coś źle, to nie powinienem tego naprawiać? Bzdura. A gatunków nie odzyskuje się, bo na razie jeszcze to niemożliwe Odpowiedz Link Zgłoś
kijwoko Minister od science fiction 17.10.06, 08:24 A ja zadam chcialbym zadac troche ogolniejsze pytanie, mianowicie: czy ozywianie wymarlych (dla ustalenia uwagi np. w toku ewolucji) gatunkow jest zgodne z nauka kosciola? Chcialbym sie dowiedziec co na to biskup kielecki (bo zakladam ze inni, dysponujacy jakakolwiek wiedza o swiecie, maja sensowne zdanie w tej kwestii) oraz co na to "milujacy nauke" (ale zupelnie bez wzajemnosci i zrozumienia) maciej giertych i wynik jego ewolucji - romus? Odpowiedz Link Zgłoś
tomiczek7 Re: Minister od science fiction 17.10.06, 13:34 Akurat nauki kościelne warte są funta kłaków!!! Odpowiedz Link Zgłoś
grundol1 Re: Minister od science fiction 17.10.06, 18:44 Którego kościoła? Rzymskokatolickiego, czy toruńsko-moherowokatolickiego, bo to wielka różnica. Wegług pierwszego to oczywiście, a według drugiego to nic niewiadomo. Skoro ewolucji nie ma, jak stwierdził ostatnio Maciej Giertych, to może i wymierania gatunków nie było, więc w zasadzie to nie ma co odtwarzać? Odpowiedz Link Zgłoś
tomiczek7 Re: Minister od science fiction 17.10.06, 13:33 A czytać umiesz! Ze zrozumieniem, oczywiście!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tajemniczy_don_pedro Psychoza - byle dokopać komuś z rządu 17.10.06, 14:34 Wyborcza cierpi na psychozę, szkoda, że udzieliło się i panu Wajrakowi. Co do meritum: owszem, DNA może być porwany. I właśnie po to korzystanie z wzorca DNA krowy, żeby zasugerować właściwy porządek turzych kawałków DNA. Nie byłoby więc to odtwarzanie krowy, tylko wykorzystanie pewnych generalnych informacji o ukłądzie genomu krowy, żeby poskładać z istniejących, TURZYCH kawałków DNA informację genetyczną tura. TURA, panie Wajrak. Psychozę leczyć, biologię molekularną studiować. Pozdrowienia, TdP. Odpowiedz Link Zgłoś
drwal88 Re: Psychoza - byle dokopać komuś z rządu 17.10.06, 17:01 full support, teksty Wajraka smierdza, eko-oszołom! Odpowiedz Link Zgłoś
petrucchio Re: Psychoza - byle dokopać komuś z rządu 20.10.06, 13:11 drwal88 napisał: > full support, teksty Wajraka smierdza, eko-oszołom! Przyrąbałeś, kolego, jak prawdziwy drwal. Odpowiedz Link Zgłoś
athaualpa Re: Psychoza - byle dokopać komuś z rządu 18.10.06, 09:16 Szanowny Don Pedro, Niech będzie, że ma Pan rację, ale w artykule chodzi głównie o to, że nie mamy środków na eksperymenty science fiction i te które mamy lepiej wykorzystać na ratowanie tych gatunków, dychających jeszcze na naszej ziemi. Odpowiedz Link Zgłoś
eptesicus kolego, nie wiemy jaki był cały genom tura 18.10.06, 11:22 i nigdy nie będziemy wiedzieć, chyba że znajdziemy ten cały genom w jakimś materiale. Nawet pofragmentowany, ale nie z brakami. Nie chodzi tylko o to, że nie wiadomo w jakiej to było kolejności (to akurat do ustalenia, właśnie w oparciu o krowę), ale że BRAKUJE ODCINKÓW, części genomu nie mamy. Czy tak trudno to zrozumieć? Ochrona przyrody w Polsce - przy tak wspaniałych jej zasobach - ma ogromne bieżące potrzeby finansowe. Szkoda więc kasy na coś, co będzie nieudaną próbą odtworzenia wymarłego już gatunku, kiedy można uratować in situ setki innych tylko przez efektywną ochronę ich siedlisk. Odpowiedz Link Zgłoś
rak_1963 Minister od science fiction 17.10.06, 21:51 A mi się wydaje, że z powodu takiego myślenia jakie prezentuje autor tego artykułu, polska nauka ma tak mizerne osiągnięcia. Oczywiście najlepiej z góry założyć, że i tak się nie uda.... Że na takie próby mogą sobie ewentualnie pozwolić inne bogate kraje ale nie my! Tak było w latach osiemdziesiątych z polskimi inwestycjami w światłowody. Ktoś doszedł do wniosku, że nam i tak się nie uda. A w latach 90-tych z niebieskim laserem. W obu przypadkach kiedyś byliśmy w czołówce... Odpowiedz Link Zgłoś
radek_sim Re: Minister od science fiction 18.10.06, 10:12 Zgadzam się z Tobą. Krótkowzroczne myślenie autora wskazuje, że może jest on humanistą, ale co do logicznego myślenia jest daleko w tyle. Czasami trzeba abstrakcyjnego myślenia, aby coś osiągnąć i czegoś dokonać. Krytykować każdy głupi potrafi. Odpowiedz Link Zgłoś
eptesicus polska ochrona przyrody ma inne priorytety 18.10.06, 11:24 nie można pozwolić na wymarcie kolejnych gatunków i na zanik cennych siedlisk przyrodniczych po to, żeby STWORZYĆ NOWĄ RASĘ KROWY. Tura nie będzie - trzeba być ignorantem w dziedzinie genetyki i "conservation biology" (widać na leśnictwie tego nie uczyli, Panie Ministrze) zeby w takie bzdury wierzyć Odpowiedz Link Zgłoś
xaliemorph Re: Minister od science fiction 20.10.06, 00:22 Masz rację, bo przecież czy biorąc pod uwagę opłacalność wszelkich inwestycji kiedykolwiek byśmy polecieli w kosmos? Ba, czy w ogóle byśmy wyszli poza erę rozpalania ognisk i polowania na zwierzynę? Przecież wymyślanie jakiegokolwiek przemysłu było nieopłacalne bo należało w to zainwestować!! I to jest durne, przejaskrawione myślenie komercyjne które zachodzi w ślepą uliczkę. Owszem, pewnie nigdy nie odtworzymy Tura, ale nie można skazywać różnych innych projektów z góry na niepowodzenie. A taka ciekawostka, również może odbuć swój ślad. Odpowiedz Link Zgłoś
petrucchio Re: Minister od science fiction 20.10.06, 13:09 xaliemorph napisał: > Masz rację, bo przecież czy biorąc pod uwagę opłacalność wszelkich inwestycji > kiedykolwiek byśmy polecieli w kosmos? Ba, czy w ogóle byśmy wyszli poza erę > rozpalania ognisk i polowania na zwierzynę? Przecież wymyślanie jakiegokolwiek > przemysłu było nieopłacalne bo należało w to zainwestować!! I to jest durne, > przejaskrawione myślenie komercyjne które zachodzi w ślepą uliczkę. Owszem, > pewnie nigdy nie odtworzymy Tura, ale nie można skazywać różnych innych > projektów z góry na niepowodzenie. A taka ciekawostka, również może odbuć swój > ślad. Nie rozumiem ostatniego zdania, ale co do reszty Odpowiedz Link Zgłoś
marych Cały rząd jest jak koszmarne science fiction 18.10.06, 08:21 sami ignoranci nie tylko w dziedzinie ochrony przyrody. bo chodzi tylko o kasę i władzę, reszta kompletnie się nie liczy. Odpowiedz Link Zgłoś
zoran4 Minister od science fiction 18.10.06, 08:29 I znowu "samoosmieszanie sie" pewnych politykow,a moze sprobojmy tez inne gatunki : zmiji "Australiopoland" albo zajaca "dlugo-dystansowego" a co dopiero z lisem "klusownikiem" co lowi wszelkie KACZKI i drob................ Odpowiedz Link Zgłoś
amdrzej11 Minister od science fiction 18.10.06, 09:51 Jan Szyszko lepiej by sie zajal ochrona doliny Rospudy! Odpowiedz Link Zgłoś
eptesicus szkoda marnować szczupłuch środków... 18.10.06, 11:18 ...w czasie gdy ochrona przyrody i badania z nią związane mają tak duże realne potrzeby. Samo koszenie łąk i wypas zwierząt w rezerwatach łąkowych i stepowych (ta roślinność powstała w wyniku gospodarki człowieka i bez niej zginie!) wymaga dużych nakładów, bo rolnikom już się to nie opłaca robić tego na własne potrzeby (półnaturalne łąki i murawy są bardzo mało produktywne w porównaniu z monokulturami). Ogranicza się programy rolnośrodowiskowe, propagujące ekstensywne rolnictwo i zabezpieczające różnorodność biologiczną krajobrazu rolniczego (najlepiej zachowaną w Unii!). Polska nie jest w stanie (i Minister się tym NIE PRZEJMUJE!) wdrożyć sieci Natura 2000 (za co zapłacimy KARĘ do Brukseli), nie rozszerza Białowieskiego Parku Narodowego na pozostałe resztki lasów naturalnych Puszczy (jedyne w Europie!) z unikalnym zestawem reliktowych gatunków (jeszcze do uratowania mimo natężenia wyrębu w ostatnich latach), lekką ręką buduje się DROŻSZY i bardziej destrukcyjny dla przyrody wariant drogi przez Rospudę... Pan Minister Szyszko nic sobie z tego nie robi, nie slucha naukowcow, choc sam jest przyrodnikiem z wyksztalcenia i zawodu, odwraca kota ogonem, twierdzac ze dane organizacji pozarządowych nie są "oparte na danych naukowych". Mimo ze te organizacje (Klub Przyrodników, Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody "Salamandra", Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków itp.)sa zwykle zakładane przez profesjonalnych przyrodnikow i maja w swoim personelu zatrudnionych więcej biologów (w tym z doktoratami) niż całe Ministerstwo Środowiska. Polskie obszary chronione nie mają często dobrze zbadanej flory i fauny, lub tylko stare i zdezaktualizowane dane. Żeby je zebrać potrzeba grubej kasy na badania TERENOWE. Czy wiecie że Polska przygotowywała swoją propozycję sieci Natura 2000 BEZ BADAŃ w terenie, a tylko w oparciu o materiały archiwalne? Czechy zatrudniły 200 specjalistów - zoologów, botaników itp. specjalnie do tego celu. Ci ludzie poszli w teren i zrobili szczegółową inwentaryzację. Potrzeby są ogromne, a Pan Prof. Szyszko chce LEKKĄ RĘKĄ wywalać kasę na odtworzenie wymarłego gatunku, czego już zrobić się nie da, bo wymieranie jest NA ZAWSZE, widać nie uważał w młodości na wykładach. Ten sam pan Szyszko zwalcza możliwość wprowadzenia organizmów transgenicznych do Polski, mówiąc że to kwestia światopoglądu, a przecież popchnęłoby to nasze rolnictwo do przodu, nadałoby mu konkurencyjność, pozwoliłoby też na zmniejszenie pestycydów i nawozów sztucznych. Dogmatyzm pomieszany z ignorancją - jeśli jest się wybitnym specjalistą od chrząszczy z rodziny biegaczowatych, nie oznacza to automatycznie że ma się szerszy ogląd sprawy. Może oznaczać ale nie musi. Odpowiedz Link Zgłoś
eptesicus w tym czasie środki z UE na ochronę środowiska 18.10.06, 11:32 są używane w Polsce na niszczenie przyrody - setki cennych przyrodniczo małych rzek są regulowane, prostowane, podmokłe łąki z ginącymi gatunkami roślin (np. storczyków) niszczone (tak jak tarliska ryb!), zaś przybrzeżne zadrzewienia - wycinane. Cierpi na tym branża turystyczna, wędkarstwo, retencja wody (zamiast retencjonujących ją mokradeł proponuje się... sztuczne zbiorniki pozbawione wartości przyrodniczej!), zwiększa się zagrożenie powodziowe (woda szybciej spływa do morza). Wszystko to w majestacie polskiego prawa i debile z Regionalnych Zarządów Gospodarki Wodnej (uczeni melioracji w czasach betonowej komuny) zniszczyli wiele pięknych zakątków. Na zachodzie rzeki się renaturyzuje nakładem grubych środków finansowych (np. Rodan), u nas jeszcze nie trzeba ich renaturyzować bo są naturalne. Ale renaturyzacja NIE JEST W STANIE ODTWORZYĆ WARUNKÓW WYJŚCIOWYCH, najwrażliwsze (i najcenniejsze z naukowego punktu widzenia) gatunki już nie wrócą. Trzeba chronić i badać to co jeszcze jest. A Pan Minister opowiada nam mrzonki o dawno wymarłym turze! Odpowiedz Link Zgłoś
tajemniczy_don_pedro A przeczytaj uważnie własny post: 20.10.06, 09:41 "(...)różnorodność biologiczną krajobrazu rolniczego (najlepiej zachowaną w Unii!)." "resztki lasów naturalnych Puszczy (jedyne w Europie!) " No cóż, mamy "unikalne" i "jedyne", ale nie mamy "sieci Natura 2000", więc: "Polska nie jest w stanie (i Minister się tym NIE PRZEJMUJE!) wdrożyć sieci Natura 2000 (za co zapłacimy KARĘ do Brukseli) ROTFL! Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 e tam tur, proponuję od razu sklonować 19.10.06, 17:30 pare dinozaurów i zrobić z tego atrakcję turystyczną, widziałem w takim muzeum bardzo duże kości i nie były "porwane" - z tego materiału to już na pewno wypali. Odpowiedz Link Zgłoś
eeeee1 Re: Minister od science fiction 19.10.06, 19:21 popieram odtworzenie tura; po to rozwija sie genetyke, zeby pozniej z jej zdobyczy korzystac; genom czlowieka od genomu malpy rozni sie w bardzo niewielikim stopniu; roznice miedzy genomem krowy a tura sa zapewne jeszcze mniejsze; te 'porwane'fragmenty DNA wraz z krowim wzorcem moa wiec byc wsyatrczajace by odtworzyc wymarly gatunek albo stworzyc w oole jakis nowy; co w tym zlego? Odpowiedz Link Zgłoś
eptesicus nie odtworzenie jest złe, ale finansowanie tego ze 19.10.06, 21:22 środków na ochronę przyrody. Ma ona w Polsce zupełnie inne priorytety (vide mój post powyżej), zarówno w odniesieniu do działań ochronnych jak i badań z nią związanych. Takie stworzenie NOWEJ RASY KROWY z cechami tura jest interesujace naukowo, ale powinno byc finansowane ze srodkow na rozwoj nauki. Niech wnioskodawcy wystapia do KBN-u (pardon, Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego) z wnioskiem o grant na taki projekt. Taki "tur" i tak do przyrody nie "wróci" choc samo opracowanie metody klonowania może w przyszłości przynieść korzyści, tak nauce jak i gospodarce. Ale komuś pomyliły się pule budżetowe na różne cele. > DNA wraz z krowim wzorcem moa wiec byc wsyatrczajace by odtworzyc wymarly > gatunek albo stworzyc w oole jakis nowy; co w tym zlego? Odpowiedz Link Zgłoś
wari Re: Minister od science fiction 20.10.06, 20:51 > genom czlowieka od genomu malpy rozni sie w bardzo niewielikim stopniu; roznice > > miedzy genomem krowy a tura sa zapewne jeszcze mniejsze Nie wiem skąd to przypuszczenie. Może jakieś naukowe przesłanki ? te 'porwane'fragmenty > DNA wraz z krowim wzorcem moa wiec byc wsyatrczajace by odtworzyc wymarly > gatunek albo stworzyc w oole jakis nowy; co w tym zlego? Wymarłego gatunku nie odtworzy się z tych kawałków i jakiegoś tajemniczego "krowiego wzorca". A co w tym złego ? Ano to, że zamiast ładowac miliardy w taki pseudonaukowy projekt lepiej przeznaczyć go na ochronę gatunków które jeszcze istnieją, a których za kilka lat nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
scept89 biologia molekularna sie klania 19.10.06, 21:57 Genom krowy to > 3.1 miliardow par zasad. www.ensembl.org/Bos_taurus/index.html w 30 chromosomach. DNA rozklada sie w kosciach nawet muzealnych i takie np. mumie egipskie maja wiekszosc DNA w 100-kilkuset bp fragmentach. Entuzjastow skladania tura prosimy o skromne wyliczenie ilez to np 500 nukleotydowych kawalkow potrzeba aby 100% genom tura zlozyc (dodam ze kawalki winny na siebie zachodzic). Odpowiedz Link Zgłoś
tajemniczy_don_pedro Re: biologia molekularna sie klania 20.10.06, 09:43 Gdyby było łatwe, to by sobie chłop w szopie poskładał i gospodarstwo agroturystyczne uatrakcyjnił. Właśnie dlatego używa się genomu krowy jako podpowiedzi, co z powodów ideologicznych tudzież nieuctwa "Gazeta" raczyła przyrównać do odtwarzania krowy. Odpowiedz Link Zgłoś
scept89 Re: biologia molekularna sie klania 20.10.06, 14:42 tajemniczy_don_pedro napisał: > Gdyby było łatwe, to by sobie chłop w szopie poskładał i gospodarstwo > agroturystyczne uatrakcyjnił. Tu nie chodzi o to czy jest to trudne tylko w jakim stopniu jest to trudne. Nie widzisz roznicy pomiedzy ambitnym programem bo ja wiem super-szybowca a budowaniem kosmodromu w Klewkach z planem osiagnieca Marsa? O ile mi wiadomo w PLu nie udalo sie zsekwencjonowac w calosci nawet jednej jedynej bakterii (srednio kilka milionow par zasad). Odtworzenie tura tak na 90% wiaze sie ze zsekwencjonowaniem jego genomu (kawalki same sie nie poskladaja -> musisz wiedziec co skladasz) bagatela > 3000 milionow par zasad. Cena sekwencjonowania DNA spada ale i tak mowimy o wydatkach idacych w dziesiatki jesli nie setki milionow dolarow (maszynki kosztuja po 0.5 mln $). Kiedy juz bedziesz mial ta sekwencje na komputerze to bedziesz musial ja poskladac z materialnych nukleotydow. Do tej pory synthetic biology udatnie poskladalo wirusy < 0.5 mln par zasad o ile sie nie myle. Nikt calych chromosomow de novo nie zlozyl. Dalej nie rozumiesz ze budujemy prom kosmiczny made in Klewki? Odpowiedz Link Zgłoś
tajemniczy_don_pedro Re: biologia molekularna sie klania 20.10.06, 14:48 > Dalej nie rozumiesz ze budujemy prom kosmiczny made in Klewki? A o SpaceShipOne słyszałeś? Tyż lata, i latając dodaje ducha romantykom porywającym się na rzekomo niemożliwe. :) Odpowiedz Link Zgłoś
scept89 Re: biologia molekularna sie klania 20.10.06, 15:24 tajemniczy_don_pedro napisał: > > Dalej nie rozumiesz ze budujemy prom kosmiczny made in Klewki? > > A o SpaceShipOne słyszałeś? Tyż lata, i latając dodaje ducha romantykom > porywającym się na rzekomo niemożliwe. :) 1) to bylo przedswiewziecie prywatne a nie za pieniadze podatnikow -> mozesz sobie w garazu konstruowac maszyny wojenne z wojen Gwiezdnyc jesli masz taka fantazje 2) zejdz z analogii -> policz pieniadze, skale projektu i to co sie pod naszymi strzechami obecnie robi. 3) jesli kiedykolwiek padlo w twojej obecnosci 'grant naukowy' to zastanow sie czy ktokolwiek z uznanych agencji przyznajacych granty (np NIH w US) grant przyznalby osobnikoom co niczego nawet w 1% tak skomplikowanego jeszcze nie zrobili. QED Odpowiedz Link Zgłoś
diopsyd1 Re: biologia molekularna sie klania 20.10.06, 15:22 No wiesz, trzeba sobie stawiac jakies wyzwania. Inna sprawa, ze w wykonaniu jakiejs tam fundacji czy innego towarzystwa to brzmi smiesznie. Ale mysle, ze pomalu pomalu do tego dojdziemy, o ile jakis palant nie uzna, ze genetyka to domena czarow i zakaze badan. Nie za pare lat, moze nawet nie w tym wieku, ale mysle, ze jakiegos stwora turo- dodo- epiorniso- czy mamutopodobnego wyprodukuja. Japonczycy, Chinczycy albo Amerykanie oczywiscie... Odpowiedz Link Zgłoś
marzag Genetycy? Jacy genetycy? 20.10.06, 10:01 Tura?!! "bo nasi genetycy sroce spod ogona nie wypadli" ... Sa Genetycy i genetycy. Polecam histore tarpana (konika polskiego), żubronia, kozo-owcy , miniaturowych świń, "gigantycznych królików",transgenicznych karpi to wszystko nasi "genetycy" Widocznie ci sami kolesie znow doszli do wniosku ,ze pora natluc troche kasy i zamieszac we łbie szacownej publiczności Dla nieuświadomionych - Jurassic Park to film science fiction. A wykrzyżować wstecznie to mozna coś co bedzie wygladalo jak tur. Tyle ,ze pewnie jak polskie "tarpany" za cholerę nie da sie "zdziczyc". No chyba, ze zamiast udać sie do lasu zostanie w szacownym towarzystwie "genetyków" Projektodawcom zdrowych nóżek życzę dr kanal Odpowiedz Link Zgłoś
gagapapa Re: Genetycy? Jacy genetycy? 20.10.06, 19:32 to co ty gadasz to było dawno i w inny sposób, to było jakieś krzyżowanie normalne zwierząt, które tam jakieś cechy odpowiednie posiadają, w przypadku koników polskich wykorzystywano potomków tarpana o najlepiej zachowanych cechach Odpowiedz Link Zgłoś
petrucchio Można jeszcze spróbować 20.10.06, 12:46 odzyskać inne utracone gatunki, np. syrenę warszawską, smoka wawelskiego i Homo pumilus, czyli krasnala (niektóre potrzebne geny można wyizolować z DNA rodziny panującej). Motywacja "odtworzenia tura" jest, jak się zdaje, całkowicie pozanaukowa, a ściślej mówiąc propagandowa: chodzi o idylliczno-romantyczną aurę "staropolskiej puszczy". Z pokrewnych powodów nazistom podobał się "tur" braci Hecków. Odpowiedz Link Zgłoś
freelancer1 pierwszy egzemplarz będzie miał na imię Irasiad... 20.10.06, 21:49 j.w. Odpowiedz Link Zgłoś