Dodaj do ulubionych

Wywiad z maszyną

18.10.06, 12:04
Wystarczy takiej maszynie postawic nierozstrzygalne pytania np:
-czy kula jest skonczona
-pewien Kretenczyk powiedzial, ze wszyscy Kretenczycy klamia. Czy mowil on
prawde czy klamal?
itd.
Maszyna nigdy nie powie, ze "nie wie". Najwyzej poprosi o inne pytanie ;)
Obserwuj wątek
    • asteroida2 Re: Wywiad z maszyną 18.10.06, 13:13
      Ta maszyna powiedziała że nie wie...
      • zglosczeresniaka rozmowa policji z chuliganami jest ciekawsza 18.10.06, 19:42
        Wsiadają policjanci do autobusu. Wchodzą chuligani i mówią: "Psy wysiadać, bo my
        nie lubimy jeździć z psami". I policjanci wysiadają.
        miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3687889.html
        • helmut.berlin ja wole maszyne od Kaczorow 18.10.06, 22:53
          • nikodem0 Maszyna na prezydenta !(?) 18.10.06, 23:27
            • helmut.berlin Maszyny proste? 18.10.06, 23:32
              • zdrajcy.na.pal ile takich maszyn pisze na forum ? 19.10.06, 05:35
                ja co chwilę rozpoznaje dyskutanta co jest maszyną , szczegolnie na forum kraj
                ktore ostatnio odwiedzam

                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=28
                Głównie pozoruja przeciwników koalicji.
      • amenominokanoushi Mój Wywiad z maszyną 18.10.06, 21:11
        KOM: Jak się dziś czujesz?
        Ja: Dziękuję, w porzadku.
        KOM: Czy lubisz poezję?
        Ja: A Ty co lubisz?
        KOM: Ja lubie wszystko?
        Ja: A lubisz mongolskie filmy?
        KOM: A co to takiego?
        Ja: Filmy wyprodukowane w Mongolii!
        KOM: A Ty lubisz takie filmy?
        Ja: Odpowiedz na pytanie!
        KOM: Wiesz coś o moim kraju?
        Ja: A skąd jesteś!
        KOM: Z Anglii(uproszczone tłumaczenie)
        Ja: Bardzo lubię Anglię. Byłem w Londynie w zeszłą Wielkanoc i wybieram się
        ponownie na Boze Narodzenie.
        KOM: Ciekawe!
        Ja: A czy Ty wiesz coś o moim kraju? Jestem z Polski!
        KOM: A skąd jesteś?
        Ja: Z Polski!
        KOM: Niestety nic nie wiem!
        Ja: W porządku. Muszę przyznać, że była to bardzo dziwna rozmowa! Żegnam!
        KOM: Znasz jakieś dowcipy?
        ...........

        Muszę stwierdzić,że nie zrobiło to na mnie jakiegoś wrażenia. Może spróbuję
        jeszcze raz i JAB pokaże coś lepszego!
    • szpr Re: Wywiad z maszyną 18.10.06, 13:49
      Wystarczy zapytac o typowo ludzkie sprawy - co dzisiaj robiles, co jadles na
      kolacje wczoraj albo o ktorej dzisiaj wstales i czy sie dobrze spalo. Wyklada
      sie od razu bo kluczy unikajac odpowiedzi i obracajac kota ogonem.
      • asteroida2 Re: Wywiad z maszyną 18.10.06, 18:47
        Bo zaimplementowanie szablonowych odpowiedzi na te pytania jest niewykonalne?
        • darr.darek Re: Wywiad z maszyną . CO ? 19.10.06, 10:18
          asteroida2 napisał:
          > Bo zaimplementowanie szablonowych odpowiedzi na te pytania jest niewykonalne?

          O czym Ty piszesz ?
          Nie ma nic prostszego niż zaprogramować tysiące wariantów (choć wystarczyłoby
          kilka) odpowiedzi na tak banalne pytanie, typu: "co dzisiaj robiles", "co
          jadles na kolacje wczoraj" albo "o ktorej dzisiaj wstales i czy sie dobrze
          spalo".
          Dla "rozmówcy" jasno deklaującego się jako wirtualny, odpowiedzi byłyby mniej
          banalne, bo tłumaczyłby kto to taki wirtualny rozmówca i nie ile bezsensowne
          jest zadawanie mu takich pytań.
    • yeellow Re: Wywiad z maszyną 18.10.06, 14:03
      > Wystarczy takiej maszynie postawic nierozstrzygalne pytania np:
      > -czy kula jest skonczona

      to pytanie jest bez sensu, a nie zadne nierozstrzygalne.

      > -pewien Kretenczyk powiedzial, ze wszyscy Kretenczycy klamia. Czy mowil on
      > prawde czy klamal?

      klamal. I co? Gdzie tu nierostrzygalnosc?
      (zanim zaczniesz mi triumfalnie odpowiadac przemysl negacje kwantyfikatorow)

      Wyglada na to, ze z Toba maszyna poradzilaby sobie :-)
      • madcio Pfe... 18.10.06, 17:30
        Moim skromnym zdaniem:
        - po pierwsze to zabierze "nieco" więcej czasu, niż do 2016
        - po drugie ironicznie pokonanie testu turninga będzie, jak sądzę, ostatnim
        gwoździem do trumny tego testu jako wiarygodnego wyznacznika istnienia
        świadomości. :)
        • ethebor Re: Pfe... 18.10.06, 19:29
          Sztuczna inteligencja chyba nawet nigdy nie probowala miec cos wspolnego ze
          swiadomoscia. Na pewno test Turinga w kazdym razie nijak nie udowadnia
          istanienia swiadomosci.

          madcio napisał:

          > Moim skromnym zdaniem:
          > - po pierwsze to zabierze "nieco" więcej czasu, niż do 2016
          > - po drugie ironicznie pokonanie testu turninga będzie, jak sądzę, ostatnim
          > gwoździem do trumny tego testu jako wiarygodnego wyznacznika istnienia
          > świadomości. :)
      • mozart Re: Wywiad z maszyną 18.10.06, 20:15
        yeellow napisał:

        > > Wystarczy takiej maszynie postawic nierozstrzygalne pytania np:
        > > -czy kula jest skonczona
        >
        > to pytanie jest bez sensu, a nie zadne nierozstrzygalne.
        W przestrzeni R2 jest nieskonczona. Kula nie ma poczatku ani konca. Jednak w
        przestrzenii R3 mozesz ja wziazc do reki....
        >
        > > -pewien Kretenczyk powiedzial, ze wszyscy Kretenczycy klamia. Czy mowil o
        > n
        > > prawde czy klamal?
        >
        > klamal.
        Jesli klamal, to jego zadanie jest falszywe, a wiec mowil prawde. Jesli mowil
        prawde, to jego zdanie jest falszywe, czyli mowil prawde. Rozumiesz Jasiu?
        • swoboda_t Re: Wywiad z maszyną 18.10.06, 20:27
          > Jesli klamal, to jego zadanie jest falszywe, a wiec mowil prawde. Jesli mowil
          > prawde, to jego zdanie jest falszywe, czyli mowil prawde. Rozumiesz Jasiu?

          Jasiu ma rację, nie Ty.
        • yeellow Re: Wywiad z maszyną 18.10.06, 21:32
          > > > Wystarczy takiej maszynie postawic nierozstrzygalne pytania np:
          > > > -czy kula jest skonczona
          > >
          > > to pytanie jest bez sensu, a nie zadne nierozstrzygalne.
          > W przestrzeni R2 jest nieskonczona. Kula nie ma poczatku ani konca. Jednak w
          > przestrzenii R3 mozesz ja wziazc do reki....


          Uzywasz pojec, ktorych nie rozumiesz. Ale masz pecha, bo ja jestem po
          matematyce.
          Wiesz co to jest kula w R^2? Co rozumiesz przez "skonczonosc"? I co to ma
          wspolnego z braniem do reki?

          > > klamal.
          > Jesli klamal, to jego zadanie jest falszywe, a wiec mowil prawde. Jesli mowil
          > prawde, to jego zdanie jest falszywe, czyli mowil prawde. Rozumiesz Jasiu?

          rozumiem tylko tyle, ze nie wziales sobie do serca mojej rady. Zastanow sie jak
          brzmi zaprzeczenie tego zdania i dlaczego wcale z prawdziwosci tego
          zaprzeczenia nie wynika, ze mowil prawde. A potem mnie pouczaj :).
          • magusia Re: Wywiad z maszyną 18.10.06, 21:55
            No proszę, tęgie głowy od stuleci dumają nad paradoksem Epimenidesa, a tu po
            problemie :)
            www.definicja.com/Paradoks
            www.gazeta-it.pl/felietony/git36/paradoks.html
            www.ceti.pl/~gralinski/archiwumfi/klamca.htm
            • yeellow Re: Wywiad z maszyną 18.10.06, 22:38
              To zabawne, podajesz link w ktorym masz wyjasnienie i nabijasz sie ze mnie.
              Przyznaj sie, nie czytalas :). Moze dlatego, ze ostatni (z trzech...)
            • yeellow Re: Wywiad z maszyną 18.10.06, 22:49
              jeszcze uzupelnie: w pierwszym linku jest wersja zmieniona "ja zawsze klamie",
              ale tez bledna. Zaprzeczeniem tego zdania jest "ja nie zawsze klamie", a
              nie "ja zawsze mowie prawde".
              Felieton tez zawiera podobny blad (ale od felietonu mniej sie wymaga niz od
              strony "definicja.com").

              Prawdziwy "paradoks" jest np. taki: "to zdanie jest falszywe". A "paradoks", bo
              jak sie czlowiek pouczy logiki, to sobie z nim poradzi.

              Polecam na przyszlosc uczyc sie logiki z porzadnych ksiazek (ew. porzadnych
              stron internetowych), a nie z felietonow pisanych na kolanie
              (tudziez "definicji" pisanych przez dyletantow).
          • naphta Re: Wywiad z maszyną 18.10.06, 22:19
            > Zastanow sie jak
            > brzmi zaprzeczenie tego zdania i dlaczego wcale z prawdziwosci tego
            > zaprzeczenia nie wynika, ze mowil prawde. A potem mnie pouczaj :).

            A możesz wyjaśnić to humaniście? :-)
            Bo idąć tropem Twojej wskazówki kombinuję tak, że skoro zaprzeczenie brzmi:
            Nieprawda, że "wszyscy Kreteńczycy kłamią"; to oznacza: Istnieją Kreteńczycy,
            którzy nie kłamią. Ale nijak nie przybliża mnie to do dowodu, że ten Kreteńczyk
            mówiąc "Wszyscy Kreteńczycy kłamią" kłamał. Chyba, że dopuścić rozumienie tego
            zdania w taki sposób - "Wszyscy Kreteńczycy kłamią, oprócz mnie, który zwykle
            mówię prawdę". Ale to trochę nispójne by było.
            Wyjaśnij proszę laikowi jak dowieść, że kłamał? Bo mnie problem zaciekawił -
            nawet pogooglałem trochę, ale nie znalazłem jakiegoś prostego wyjaśnienia.
            Pozdrawiam
            Naphta
            • yeellow Re: Wywiad z maszyną 18.10.06, 22:43
              Mniej wiecej dobrze kombinujesz.

              Zaprzeczeniem zdania "wszyscy klamia" jest zdanie "nie wszyscy klamia". Czyli
              jednynie "istnieja prawdomowni". To zupelnie co innego niz "wszyscy mowia
              prawde", prawda?

              Zatem skoro mowie: "wszyscy klamia", to oczywiscie nie moge mowic prawdy. Zatem
              klamie. Skoro klamie, to mowie tylko, ze istnieja prawdomowni. Ale ja sie do
              nich nie zaliczam. Paradoksu w tym nie ma.

              Mozna jeszcze zastanawiac sie kto to jest klamca (w koncu to nie ktos kto
              zawsze klamie, ale ktos, kto czasami klamie), itp. Takie rozwazania sa w linku
              podanym przez kolezanke wyzej (ona nie przeczytala, ale Ty mozesz :)
              • magusia Re: Wywiad z maszyną 18.10.06, 23:12
                koleżanka przeczytała :)
                Sek w tym, że to dywagacje oparte na pragmatyce, a nie czysto semantyczna
                analiza zdania.
                • kdziolak Re: Wywiad z maszyną 18.10.06, 23:17
                  Czy zdanie "muttt app delhg aros roar" jest prawdziwe? Być może w jakimś
                  egzotycznym języku tak. Aby dyskutowac o prawdziwosci zdania musimy je najpierw
                  zrozumiec. Kluczem do zrozumienia zdania o Kretenczykach sa 'klamcy'. Autor
                  rozpatruje 2 znaczenia slowa klamca, dla obu pokazujac, ze krete(y)nskie zdanie
                  wcale paradoksem nie jest. Jakies uwagi?
                  • yeellow Re: Wywiad z maszyną 18.10.06, 23:21
                    problem nie tkwi nawet w definicji slowa "klamca". Jezeli powiem: "wszyscy
                    zawsze mowia nieprawde", to dalej nie ma paradoksu.

                    Te rozwazania sa jakby "na deser", po wyjasnieniu braku paradoksu.
                • yeellow Re: Wywiad z maszyną 18.10.06, 23:19
                  hmmm. Przeczytalas artykul z trzeciego linka?

                  poszukaj na tej stronie definicja.com definicji kwantyfikatora ogolnego. I jest
                  tam tez napisane czym jest jego zaprzeczenie.
              • naphta Re: Wywiad z maszyną 18.10.06, 23:25
                Poprosiłbym o jeszcze jeden wysiłek. Zapisanie tego w jakiś formalny (z punktu
                widzenia logiki) sposób, a potem objaśnienie humaniście?
                Bo dla mnie dalej nie jest to jasne. (Eddie Murphy w jakimś filmie
                mówił "proszę mi to wyjaśnić jak pięciolatkowi"). Ja bym też poprosił :-)
                Z góry dziękuję.
                Naphta
                • naphta Re: Wywiad z maszyną 18.10.06, 23:32
                  A. Właśnie przeczytałem trzeciego lina z postu Magusi. Trochę rozjaśnia. Ale
                  wolałbym formalny dowód. Najlepiej taki zakończony cbdu :-)
                  • kdziolak Re: Wywiad z maszyną 18.10.06, 23:35
                    Do udowodnienia jest jedynie, ze zdanie kreteńczyka o kreteńczykach nie jest
                    paradoksalne. Dowód: Zdanie to może być fałszywe jeśli tylko część kreteńczyków
                    włączając mówcę kłamie. CBDU.
                    • yeellow Re: Wywiad z maszyną 19.10.06, 00:02
                      moim zdaniem wystarcza w zupelnosci, ale skoro bylem poproszony, to odpowiem po
                      swojemu.

                      Przede wszystkim co trzeba wykazac? Trzeba wykazac, ze nie ma paradoksu. A co
                      to znaczy, ze jest paradoks? Ze niezaleznie od tego jak sie bedzie kombinowac
                      zawsze "nie wyjdzie" (to tak niescisle, intuicyjnie). Czyli jezeli mozna
                      uzasadnic, ze istnieja warunki, ze zdanie ma sens, to nie ma paradoksu.
                      Ok, wiec jeszcze raz to nieszczesne zdanie (w zmienionej, rownowaznej formie,
                      zeby bylo latwiej).

                      Ja: "wszyscy ludzie klamia"

                      Czy to zdanie moze byc prawdziwe? Jezeli byloby prawdziwe, to ja jako czlowiek
                      zawsze mowilbym nieprawde, zatem nie moglbym wypowiedziec tego zdania. BUM -
                      logicznie uzasadnilismy, ze to zdanie nie moze byc prawdziwe.
                      Sprawdzmy, czy moze byc falszywe (paradoks bylby, gdyby nie moglo byc tez
                      falszywe).
                      Teraz mamy tak:

                      prawda jest, ze "nie wszyscy ludzie klamia". Czyli innymi slowy "istnieja
                      prawdomowi".

                      Ja sklamalem (wyglosilem zdanie falszywe), ale nie ma paradoksu, widac ja
                      akurat prawdomowny nie jestem. Z tego, ze oni istnieja nie wynika, ze ja jestem
                      prawdomowny.

                      Jak chcesz bardziej formalnie, to sprowadza sie wszystko do tego (bez bawienia
                      sie w zbytnia formalnosc):

                      ~(dla kazdego x) <=> (istnieje x)

                      A na przykladzie: jezeli powiem "nieprawda, ze kazdy jest zlodziejem", to nie
                      wynika z tego bynajmniej, ze nikt nie kradnie, prawda?

                      Wystarczy?
                      • magusia Re: Wywiad z maszyną 19.10.06, 00:32
                        Jakoś bardziej przemawiają do mnie wysiłki rozmaitej maści filozofów, którzy owo
                        zdanie jednak uważają za paradoks i na rozmaite sposoby starali się go rozbroić.
                        Uznaje się go za rozwiązany po uwzględnieniu kontekstu. Chętnie udostępnię wywód
                        Keitha Devlina, to godniejszy dla Ciebie, yeellow, partner - i mówię to bez
                        złośliwości, logika "robaczkowa" przekracza możliwości mojego małego rozumku, a
                        przynajmniej na obecną zapracowaną chwilę :)
                        • yeellow Re: Wywiad z maszyną 19.10.06, 09:14
                          Bardzo chetnie zobacze filozoficzne rozwazania na temat tego "paradoksu". Zeby
                          tylko nie okazalo sie tak, jak z trzecim linkiem :-).

                          Zrozum, ze w tej postaci nie ma paradoksu, bo sformulowanie jest bledne. To nad
                          czym glowili sie logicy, to prawidlowa wersja tego paradoksu, w postaci np:
                          "Niniejsze zdanie jest falszywe".

                          Filozofow lepiej w to nie mieszac, bo na logice czesto (z chwalebnymi
                          wyjatkami) malo sie znaja ;-).

                          ps. poza tym zalozenie, ze ja nie wiem o czym mowie i ze zobaczylem to zdanie
                          po raz pierwszy na tym forum jest bledne :). Ja dobrze znam ten "paradoks" i
                          wiem, dlaczego wydaje Ci sie, ze nie mam racji, a takze dobrze wiem, dlaczego
                          racje mam :). Uwierz mi, ze przeszedlem kilka kursow logiki, a to zdanie
                          pojawia sie zwykle na pierwszym wykladzie. I na prawde wystarcza podstawowe
                          wiadomosci z 1 kl. LO (tego przed reforma, w kazdym razie), zeby zrozumiec
                          gdzie jest blad.
              • cieknaca_podpaska Re: Wywiad z maszyną 29.10.06, 21:32
                > Zaprzeczeniem zdania "wszyscy klamia" jest zdanie "nie wszyscy klamia". Czyli
                > jednynie "istnieja prawdomowni". To zupelnie co innego niz "wszyscy mowia
                > prawde", prawda?
                eee...zaprzeczeniem "wszyscy klamia" jest "wszyscy mówią prawdę".
                Stosując Twój zapis: "wszyscy kłamią" zaprzeczenie "wszyscy nie kłamią". Negacja
                odnosi się do czasownika w zdaniu nie do podmiotu.
                • yeellow Re: Wywiad z maszyną 31.10.06, 14:30
                  i wedlug Ciebie zdanie "wszyscy nie klamia" to to samo, co "wszyscy mowia
                  prawde"? Pomysl chwile.

                  "Wszyscy kradna". Zaprzeczenie: "nie wszyscy kradna", a w Twojej
                  wersji: "wszyscy nie kradna". Czy Twoim zdaniem oznacza to, ze nikt nie
                  kradnie? Czy ze "nie wszyscy kradna"?

                  Czy takich rzeczy nie ucza juz w I klasie LO?
    • goldfishon Re: Wywiad z maszyną 18.10.06, 19:46
      A te "boty" potrafią lepiej linki na stronie wstawiać? :P
    • blazko89 Wywiad z maszyną 18.10.06, 20:12
      co trzeba kliknąć na tej stronie - www.loebner.net/prizef.... - żeby "pgadać"
      sobie z tym programem. Sprawdziłem chyba każdy link...

      thx
    • she75 Re: Wywiad z maszyną 18.10.06, 20:12
      polski ligubot www.fido.pl
    • pucu_sr Re: Wywiad z maszyną 18.10.06, 20:22
      Do you remember all people which was speaking with you??
      I remember all. I am God.
      What do you know about JAH??
      I don't now about you nothing.
      JAH is a god soo you say that I'm a god?? Is there more than one god?? You just
      say that you are a god.
      I'm not a computer.
      You are a god just like me?
      I know I am human.
    • belizarius1 Re: Wywiad z maszyną 18.10.06, 20:24
      Eeeee, bardzo łatwo sprawdzić, czy jest człowiekiem. Wystarczy go o to zapytać i mówi ze jest non-human
    • mozart Re: Wywiad z maszyną 18.10.06, 20:26
      Wystarczyloby powiedziec dowcip sytuacjyny badz oparty na grze slow. Maszyna
      tego nie zrozumie.
      • pucu_sr Re: Wywiad z maszyną 18.10.06, 20:38
        tak jak i spora część ludzi
    • waldiwaldi Wywiad z maszyną 18.10.06, 20:37
      Wow...Z takimi agenatmi to mozna od lat rozmawiac na necie...Tez mi sensacja...
    • veevaa Re: Wywiad z maszyną 18.10.06, 21:28
      Aczkolwiek "ciekawie" zapamietuje i wiaze rozne slowa... Kiedy wspomnialam, ze
      chcialabym pogadac o rozwodach, a kilka linijek potem, ze mam meza, to maszynka
      wyleciala z tekstem "Kiedy sie rozwodze"...
    • stormy_gazeta Wywiad z maszyną 18.10.06, 22:58
      I tak odpowiada na pytania sensowniej niż niektórzy politycy PiS.
      Ale w odwracaniu kota ogonem do pięt im nie dorasta :)

      • yeellow Re: Wywiad z maszyną 18.10.06, 23:02
        symulator polityka PiS bylby banalny. Wystarcza dwie, trzy frazy powtarzane na
        przemian:

        "Trzeba zniszczyc uklad"
        "To wina PO"
        "Szafa Lesiaka"

        i na koniec:
        "Jestes lze-elita, wyksztalciuch i bura suka, spieprzaj dziadu".
        • naphta Re: Wywiad z maszyną 18.10.06, 23:34
          A na dobicie: - Jeśli nie rozumiesz to jesteś ZOMO
          • magusia Re: Wywiad z maszyną 19.10.06, 00:35
            i żeby kompletnie rozmówcę zbić z pantałyku jeszcze dwie kwestie: "Polska jest
            nareszcie wolna" i "Polska to Ubekistan"
    • artkicz1 najbardziej mnie rozwalaja 19.10.06, 03:04
      ludzie podajacy link do czegos czego nie ma!!
      • frankk Re: najbardziej mnie rozwalaja 19.10.06, 08:49
        On umie po polsku... niezle!

        ja- Skąd znasz język polski?
        on- A ty skas znasz ?
        ja- Mieszkam w Polsce, więc mowię po polsku.
        on- Gdzie w Polsce?
        ja- W krakowie.
        on- Centus.
        ja- A chcesz w morde?!
        on- Bo wpie.. chcesz.
        • frankk Re: najbardziej mnie rozwalaja 19.10.06, 08:52
          ja- A wiesz co to znaczy?
          on- Ojciec dyrektor nie ma ptaszka.
      • frankk Re: najbardziej mnie rozwalaja 19.10.06, 14:10


    • troll7777 naturalni idioci 19.10.06, 09:12
      znam wielu naturalnych idiotow, ktorzy tez nie przeszliby testu turinga... ba
      oni do tej pory nie potrafia przejsc zadnego testu ( nawet na prawo jazdy co
      kazdy nawet kieszonkowy kalkulator przeszedlby bez zajakniecia! .. i musza
      bidule sie wspierac na twardych dyskach sciag albo plikach twardej waluty
      heheheh!) haha haha! ( jak rezonowalo echo w pewnym znanym filmidle o dwoch
      takich zlodziejach, leniach i naciagaczach )
    • d_arek_d Re: Wywiad z maszyną 19.10.06, 09:36
      Podstawową wadą tych stworków jest pamięć rybki akwariowej. Raz przykładowo
      Dżoan twierdzi, że jestem jej najlepszym kochankiem i prosi, bym pomógł jej się
      wykąpać, a kilka wierszy dalej pyta mnie o imię i twierdzi, że dziewictwo
      zachowa dla "księcia z bajki".

      Ja rozumiem, że kobieta zmienną jest, ale to podobieństwo jest przejaskrawione
      do stopnia uniemożliwiającego pomylenie się co do Dżoan i uznanie jej
      zaprzedstawicielkę Homo Homo Sapiens. Chyba, że za przedstawicielkę 89 letnią,
      dumną posiadaczkę zaawansowanej sklerozy. No ale do stu tysięcy fur beczek
      zgniłej kapusty, co miało oznaczać to zaproszenie do kąpieli? Czy ja wyglądam
      na opiekuna z domu spokojnej starości?!

      Wypraszam sobie takie sztuczne inteligencje! Jeszcze wieeeele, oj wiele razy
      woda wlewana będzie do wanny i z niej spuszczana zanim prawdziwa sztuczna
      inteligencja będzie łaskawa powstać jako program komputerowy. Jak na razie
      szanse do miana najbardziej przypominającą ludzką sztucznej inteligencji
      posiada całkiem spora grupka polityków z pewnego państewka, w którym prawica
      dzieli się na łże-liberałów i komunistów. Papa!
      • jungestuchol Głupia maszyna 19.10.06, 11:27
        Wystarczy niedokończyć pytania, by złapać maszynę w pułapkę. Przeciętny człowiek
        starał by się wybadać, upewnić, co pytający ma na myśli. Ta maszyna od razu
        odpowiada. Najczęściej bez sensu. Albo inny ciekawy sposób: najpierw powiedzcie,
        że jesteście z jakiegoś innego niż anglojęzyczny kraju. Maszyna oczywiście
        głupio odpowie. Dalej udając kogoś, kto nie za dobrze zna angielski, zapytajcie,
        co znaczy jakieś słowo, np. "bread" (chleb). Maszyna wyjaśnić nie umie. Znów
        wciśnie jakąś pokrętną odpowiedź. I tak do końca świata. Maszyna oczywiście nie
        przyzna się, że jest maszyną i będzie dalej toczyć konwersacje bez ładu i
        składu. Zapytajcie ją, czy jest maszyną. Odpowie np. "Yes, I'm Terminator" (to
        akurat sprytnie programista wymyślił) i dalej będzie ciągnąć rozmowę. Choć
        właściwie sęk w tym, że to nie rozmowa, tylko wzajeme zadawanie pytań i
        odpowiadanie na owe pytania - maszyna nie jest twórcza. Nie niecierpliwi się,
        gdy nie zadaje się pytań. Ogólnie - łatwo stwierdzić, że to nie człowiek z nami
        rozmawia.
    • toja3003 Test Turinga wymyślono 19.10.06, 18:19
      Test Turinga wymyślono w czasach gdy komputery były w bardzo początkowej fazie
      rozwoju i uważano, że jeśli jakaś maszyna np. nauczy się grać w szachy to już
      będzie inteligentna. Jeszcze w końcu lat 60-tych, pojawił się ten motyw w
      filmie Kubricka „Odyseja kosmiczna 2001”, gdzie genialny komputer HAL
      (przesunięte o jedną pozycję w alfabecie litery IBM) umiał grać i wygrywać w
      szachy z człowiekiem. I takie były wtedy marzenia ludzi o poziomie techniki z
      roku 2001. Dziś komputer gra efektywniej w szachy od człowieka ale to nie
      znaczy, że gra inteligentniej, bo przede wszystkim przelicza wszelkie możliwe
      kombinacje w grze i potem wybiera najlepszą (głównie materialnie, częściowo
      według innych kryteriów, np. pozycyjnych). Komputery potrafią też efektywniej
      niż człowiek całkować albo projektować mosty ale i tu nie ma mowy o
      inteligencji a jedynie o automatyzmie powtarzalnych algorytmów.

      Gdyby program do dialogów z człowiekiem był tak atrakcyjny komercyjnie jak
      szachy to dawno już mielibyśmy jego wyższy poziom a tak to jest to domena
      pojedynczych pasjonatów. Zresztą problem oceny takich programów polega na tym,
      że oceniający wie iż coś testuje i musi zgadywać czy ma do czynienia z
      człowiekiem czy automatem. Więc jeśli ciągle słyszy w odpowiedzi „spadaj” to
      mówi, że to automat. Ale czy np. jakiś zblazowany osobnik nie mógłby prowadzić
      takiego zniechęcającego dialogu? Myślę, że programy dialogowe będą coraz
      lepsze, bo trend wielu zastosowań informatyki idzie w kierunku lingwistycznych
      (także głosowych) interfejsów i jest już wiele ich przykładów – automaty
      telefoniczne w bankowości czy informacji, z którymi można rozmawiać albo gry
      komputerowe. Nie znaczy to jednak, że będą one inteligentne tylko dlatego, że
      są w stanie formułować poprawne gramatycznie zdania, związane z zadanym tematem.

      Inteligencja to coś znacznie więcej i może innym razem o tym a dodam tylko, że
      wbrew pozorom, wynikającym z tego dość sceptycznego wstępu, uważam, że nic nie
      stoi na przeszkodzie aby w przyszłości jednak stworzyć maszynę, która będzie
      faktycznie inteligentna w sensie ludzkim ale długa jeszcze droga do tego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka