Dodaj do ulubionych

Matki chcą rewolucji w przedszkolach

30.01.07, 07:11
W wielu dziedzinach naszego życia PPRL trzyma się mocno, nie tylko jeżeli
chodzi o przedszkola. Tyczy się to i urzędów , lekarzy, a nawet naszego
Umiłowanego Rządu.
Obserwuj wątek
    • anka1 Re: Matki chcą rewolucji w przedszkolach 30.01.07, 08:13
      ale wiele zalezy od samorzadow. w Bialymstoku prezydent ma wylozyc pieniadze na
      dluzsze godziny pracy przedszkoli. i chwala Mu za to .
      • 80662270a matki chcą odbierać dzieci tylko na weekend ! 30.01.07, 08:16
        rodzice nie mają czasu dla dzieci, dzieci hodują się po przedszkolach, ulicach
        opiekunkach,rosną z nich roboty które to samo będą robić ze swoimi dziećmi
        • anka1 Re: matki chcą odbierać dzieci tylko na weekend ! 30.01.07, 08:29
          masz dzieci ? pracujesz do 15 ? to sie ciesz. ja pracuje do 18. gdzie mam po 15
          dziecko zostawic ?
          najgorsze sa komentarze cosiow co o zyciu pojecia nie maja.
          • alpepe Re: matki chcą odbierać dzieci tylko na weekend ! 30.01.07, 08:29
            każdy ma w życiu wybór.
            • bay.b Re: matki chcą odbierać dzieci tylko na weekend ! 30.01.07, 10:01
              Ty chyba głupia jesteś i bardzo młoda!
        • alpepe Re: matki chcą odbierać dzieci tylko na weekend ! 30.01.07, 08:29
          i o to chodzi. Moja znajoma ma dwoje dzieci, jest nauczycielką na 1,5
          etatu,pracuje w dwóch szkołach, prowadzi kurs językowy, daje korepetycje, robi
          studia dodatkowe, bo germanistów w szkołach nie potrzeba...
          Babcia wychowuje praktycznie jej dzieci.
          Czteroletnia córka znajomej obgryza meble, mówi do siebie, że się nienawidzi,
          usiłowała się nawet udusić...
          Dla mojej znajomej wyjściem z sytuacji jest pójście do psychologa, a nie
          zrezygnowanie z przynajmniej części dodatkowych zajęć....
          • p.s.j Re: matki chcą odbierać dzieci tylko na weekend ! 30.01.07, 13:22
            > Dla mojej znajomej wyjściem z sytuacji jest pójście do psychologa, a nie
            > zrezygnowanie z przynajmniej części dodatkowych zajęć....

            ... a pieniądze na dwójkę dzieci i zycie da oczywiście Dobry Wujek PiS.
        • hudasa Re: matki chcą odbierać dzieci tylko na weekend ! 30.01.07, 09:50
          80662270a napisał:

          > rodzice nie mają czasu dla dzieci, dzieci hodują się po przedszkolach, ulicach
          > opiekunkach,rosną z nich roboty które to samo będą robić ze swoimi dziećmi

          moja mama nie miała dla mnie czasu, samotnie wychowywała dzieci po śmierci męża,
          musiała utrzymać dom i myślę że dużo lepiej wyszłam na tym, kiedy babcia mnie
          wychowywała, potem przedszkole, lepiej znacznie niż koleżanki wychowywane przez
          wkurzone mamusie, kt nie miały co włożyć do garnka, a potem gdy dorosły piły,
          paliły z kim popadnie bo nie miały ciuchów, gderające nieszczęśliwe matki i nie
          stać ich było nawet na klasowe wycieczki, nie wspominając o życiu nastolatki. ja
          sama wychowuję dzidzię i tylko chore środowisko domowe da chore następstwa a
          nie zdrowa zapracowana rodzinka :)
        • j666 "odebrać ok. 19" 30.01.07, 12:45
          A dlaczego nie około 21.00 lub 23.00 ??
          Właściwie, to po co w ogóle odbierać ?
          Swoją drogą nieludzkie, że przechowalnie dworcowe nie przyjmują dzieci...
          JaC
          • maruda.r Re: "odebrać ok. 19" 30.01.07, 13:00
            j666 napisał:

            > A dlaczego nie około 21.00 lub 23.00 ??
            > Właściwie, to po co w ogóle odbierać ?
            > Swoją drogą nieludzkie, że przechowalnie dworcowe nie przyjmują dzieci...

            ************************************

            Z czego ta ironia? Z niezrozumienia problemu?

            Tu nie chodzi o żadną przechowalnię, ale o pewien komfort. Każdy rodzic biegnie
            po swoje dziecko najszybciej, jako może. O ile ma czas. Wracając z pracy robi
            się zakupy i załatwia inne sprawy. Jeżeli dziecko trzeba odebrać o 15, to i tak
            trzeba gdzieś je zostawić, by jednak na te zakupy pójść. W większych miastach
            sam dojazd z domu do przedszkola i z powrotem to godzina. Godzina, której się
            nie zyska dla dziecka wożąc je tam i nazad.

            • kika843 Re: "odebrać ok. 19" 30.01.07, 21:47
              > j666 napisał:
              >
              > > A dlaczego nie około 21.00 lub 23.00 ??
              > > Właściwie, to po co w ogóle odbierać ?
              > > Swoją drogą nieludzkie, że przechowalnie dworcowe nie przyjmują dzieci...
              Skąd ta złośliwość? To normalne, że w dzisiejszych czasach trzeba szukać takich
              rozwiązań. Pracodawcy wymagają dyspozycyjności, czasem trzeba zostać po
              godzinach, czasem praca zaczyna się od 10 i trwa do 18, więc siłą rzeczy trzeba
              gdzieś to dziecko zostawić. Państwo powinno nam to umożliwiać poprzez
              wydlużenie pracy żłobkow i przedszkoli.
          • striss Re: "odebrać ok. 19" 30.01.07, 15:23
            Rzeczywiście. właściwie, to dlaczego nie? Jedyną przeszkodą jest konieczność
            unormowania czasu dnia dziecka. Dziecko odebrane o 23. zasnęłoby o 24., czyli o
            3-4 godziny za późno. P.S. Za PRL były żłobki całodobowe.
    • loader Matki chcą rewolucji w przedszkolach 30.01.07, 08:19
      i trudno im się dziwić. moja przyjaciółka-samotna matka nie może znaleźć dobrej
      pracy bo do 17-tej musi odebrać dzieciaka i koniec. a polityków gó.. obchodzi
      że ktoś mając zasiłek macierzyński nie radzi sobie sam. zapłacicie panowie, za
      wszystko zapłacicie...
    • hudasa Matki chcą rewolucji w przedszkolach 30.01.07, 09:44
      jestem mamą rocznej dzidzi i już teraz mam problem z funkcjonowaniem w
      urzędowych godzinach bo jak wytłumaczyć ludziom, że nie ma się kompletnie z kim
      zostawić dziecka na godzinę raz w roku, nie wyobrażam sobie, że do czasu, kiedy
      będę chciała posłać dziecko do przedszkola to godziny nadal będą tak uroczo
      dostosowane do godzin pracy rodziców:) nie wspomnę o życiu w wielkim mieście bez
      własnego transportu i przedszkolu na drugim końcu miasta, bo u mnie plan
      zapisów... :)
    • jazg1 Niech Kluzik-Rostkowska zapłaci 30.01.07, 09:45
      ze swoich pieniędzy, a nie sięga do kieszeni podatnika. Ogromna większość ludzi
      może odebrać dziecko do godz 16, pozostawienie opiekunki dla jednego dziecka
      jest możliwe, jeżeli rodzice jej za to zapłacą. Dlaczego wszyscy mamy fundować
      jakimś producentkom reklam? Ta nauczycielka, która rzekomo nie może odebrać
      dziecka do godz 17 kłamie. Wywiadówki są w godz 18-20, o tej porze i tak
      przedszkola są nieczynne.
      • maruda.r Re: Niech Kluzik-Rostkowska zapłaci 30.01.07, 13:03
        jazg1 napisał:

        > ze swoich pieniędzy, a nie sięga do kieszeni podatnika. Ogromna większość ludzi
        >
        > może odebrać dziecko do godz 16, pozostawienie opiekunki dla jednego dziecka
        > jest możliwe, jeżeli rodzice jej za to zapłacą. Dlaczego wszyscy mamy fundować
        > jakimś producentkom reklam?

        *************************************

        Widzę, że jesteś z księżyca, bo wystarczy się rozejrzeć, by stwierdzić, że
        obsada sklepów czynnych między 10-18 i 11-19 w większości składa się z kobiet.

    • jungervater Toż to głupota!!! - Matki chcą rewolucji w przedsz 30.01.07, 10:40
      Cóż ludzie za brednie wypisują i w artykule i na forum. Od tego jest dwoje
      rodziców, żeby mogli się w takich sytuacjach zastępować. Niech mi żadna z tych
      lamentujących mam nie wmawia, ze mężuś nie może wyskoczyć od czasu do czasu z
      pracy trochę wcześniej, żeby odebrać malucha z przedszkola. Tak właśnie ja
      robie z moją żoną. W te dni, gdy muszę odebrać małego, przychodzę po prostu 2
      godziny wcześniej do roboty, za to mogę wcześniej pójść. W te dni, gdy żona
      odbiera dziecko, ona idzie wcześniej do pracy, a ja małego odstawiam do
      przedszkola, za to wieczorem mam spokój i mogę pracować i do 24. Wychowanie
      dziecka należy jeszcze ciągle do rodziców a nie jakichś instytucji, czy to
      prywatnych, czy państwowych. Jak rodzice, którzy swe dziecko oddają do ochronki
      na 12-14 godzin dziennie, mogą twierdzić, że mają dzieci i że je wychowują?
      Pozdrawiam wszystkich pracujących (i nie tylko) rodziców
      JV
      • zaneta53 Re: Toż to głupota!!! - Matki chcą rewolucji w pr 30.01.07, 11:14
        Jasne, można wyskoczyć ,za czasów mojej pracy zawodowej wszyscy
        wyskakiwali ,niektórzy nawet w godzinach pracy domy budowali...obudż się
        człowieku ,te czasy już się dawno skończyły...Trudno wymagać aby córka
        zostawiła pacjenta na stole operacyjnym mowiąc ... przepraszam ale ja tylko po
        dziecko do przedszkola wyskoczę...a co dalej z tym dzieckiem jak oparacja nie
        zakończyła się przed końcem pracy lekarza ? a co dalej z pacjentem ? zaszywamy,
        jutro wrócimy do sprawy...Przedszkole ma pomóc rodzicom a nie dodatkowo ich
        stresować.Kto tego nie rozumie to trudno.
        • jungervater Re: Toż to głupota!!! - Matki chcą rewolucji w pr 30.01.07, 11:22
          A co to, pani doktor nie wiedziała, że będzie przeprowadzać operację? To jakoś
          kiepsko jest zorganizowana. Ale jeśli wiedziała, to mogla poprosić męża, żeby
          tego dnia on odebrał dziecko z przedszkola. A może to on był tym operowanym?
          Albo może faceci się do tego nie nadają, żeby odbierać dzieci z przedszkola?
          Domena kobiet, czy co?!
          Proszę nie pisać głupot i nie podawać jakichś dziwnych przykładów. W końcu ja z
          żoną tez pracujemy i jakoś nam się udaje odbierać dzieci na zmianę z przedszkola.
          Pozdrawiam
          JV
          • zaneta53 Re: Toż to głupota!!! - Matki chcą rewolucji w pr 30.01.07, 11:45
            Operacje planowe to jedno, konieczność ratowania zycia to drugie.Nie ciągnę
            tego tematu bo chyba nie za bardzo rozumiesz o czym piszę
          • dr01 Re: Toż to głupota!!! - Matki chcą rewolucji w pr 30.01.07, 14:37
            > A co to, pani doktor nie wiedziała, że będzie przeprowadzać operację? To jakoś
            > kiepsko jest zorganizowana.
            >
            ... tak się składa ze akurat w medycynie jak w kinie - wszystko jest mozliwe -
            czasem się zdarza ze zaczynam banalną procedurę, która zwykle trwa 15 minut i
            robi się z tego skomplikowana sprawa wymagająca kilku godzin - wtedy
            pielęgniarki gorączkowo wydzwaniają do teściów albo rodziców by odebrali
            dziecko bo zostawienie pacjenta na stole do jutra skonczyłoby się po prostu
            jego ZGONEM. Być może jestem kiepsko zorganizowany, ale tak się czasem zdarza.

            > Albo może faceci się do tego nie nadają, żeby odbierać dzieci z przedszkola?
            ... nadają się, czasem lepiej niż mamusie (zwłaszcza gdy mamusia tez lekarz i
            ma podobną sytuację do mojej)

            > Proszę nie pisać głupot i nie podawać jakichś dziwnych przykładów.
            .. właśnie, proszę nie pisac głupot
            zyczę zdrowia - będzie wam potrzebne
            • liberum.veto Re: Toż to głupota!!! - Matki chcą rewolucji w pr 30.01.07, 14:54
              ".. tak się składa ze akurat w medycynie jak w kinie - wszystko jest mozliwe -
              czasem się zdarza ze zaczynam banalną procedurę, która zwykle trwa 15 minut i
              robi się z tego skomplikowana sprawa wymagająca kilku godzin - wtedy
              pielęgniarki gorączkowo wydzwaniają do teściów albo rodziców by odebrali
              dziecko bo zostawienie pacjenta na stole do jutra skonczyłoby się po prostu
              jego ZGONEM. Być może jestem kiepsko zorganizowany, ale tak się czasem zdarza."


              Już stoję ubrany do wyjścia, już mam wyjść po dziecko do przedszkola, a tu
              zonk! - zaszyłem pacjentowi nożyczki i trzeba gościa ciąć na nowo! A tam
              dzieciak płacze. :P

              Życzę duzo zdrowia! (pacjentom)
        • kika843 Re: Toż to głupota!!! - Matki chcą rewolucji w pr 30.01.07, 21:53
          zaneta53 napisała:

          > Jasne, można wyskoczyć ,za czasów mojej pracy zawodowej wszyscy
          > wyskakiwali ,niektórzy nawet w godzinach pracy domy budowali...obudż się
          > człowieku ,te czasy już się dawno skończyły...Trudno wymagać aby córka
          > zostawiła pacjenta na stole operacyjnym mowiąc ... przepraszam ale ja tylko
          po
          >
          > dziecko do przedszkola wyskoczę...a co dalej z tym dzieckiem jak oparacja nie
          > zakończyła się przed końcem pracy lekarza ? a co dalej z pacjentem ?
          zaszywamy,
          >
          > jutro wrócimy do sprawy...Przedszkole ma pomóc rodzicom a nie dodatkowo ich
          > stresować.Kto tego nie rozumie to trudno.
          Święte słowa. Nie do każdej pracy można przyjść prędzej i wyjść szybciej.
          Przecież nie otworzą wcześniej hipermarketu, żebyś mógł szybciej odklepać swoją
          pracę i odebrać dziecko.
      • maruda.r Re: Toż to głupota!!! - Matki chcą rewolucji w pr 30.01.07, 13:08
        jungervater napisał:

        > Cóż ludzie za brednie wypisują i w artykule i na forum. Od tego jest dwoje
        > rodziców, żeby mogli się w takich sytuacjach zastępować. Niech mi żadna z tych
        > lamentujących mam nie wmawia, ze mężuś nie może wyskoczyć od czasu do czasu z
        > pracy trochę wcześniej, żeby odebrać malucha z przedszkola.

        ****************************************

        Te czasy się już dawno skończyły, że można wyskakiwać z pracy wcześniej.
        Załóżmy, że mąż pracuje od 7 do 15 na budowie, a żona od 10 do 18 w sklepie.
        Jakiś pomysł poza bolszewickim olewaniem wszystkich i wszystkiego?

        • jungervater Re: Toż to głupota!!! - Matki chcą rewolucji w pr 30.01.07, 16:52
          Przepraszam, że nie rozumiem przykładu. Jeżeli

          > [...] mąż pracuje od 7 do 15 na budowie, a żona od 10 do 18 w sklepie.

          to przecież idealnie. Mama zaprowadza dziecko do przedszkola, a tata je odbiera
          i wszystko gra. O co tu chodzi?
          • kika843 Re: Toż to głupota!!! - Matki chcą rewolucji w pr 30.01.07, 21:57
            jungervater napisał:

            > Przepraszam, że nie rozumiem przykładu. Jeżeli
            >
            > > [...] mąż pracuje od 7 do 15 na budowie, a żona od 10 do 18 w sklepie.
            >
            > to przecież idealnie. Mama zaprowadza dziecko do przedszkola, a tata je
            odbiera
            > i wszystko gra. O co tu chodzi?
            >
            Pracuje do 15, kiedt zamyka się przedszkola. Na pewno nie zdoła się przedostać
            z jednego końca miasta na drugie, jeżeli mieszka w większym mieście.
      • anka1 Re: Toż to głupota!!! - Matki chcą rewolucji w pr 30.01.07, 13:20
        brednie ? ja wychowuje dziecko sama. i wypraszam sobie komentarze, ze sama tego
        chcialam. socjalizm sie skonczyl to niech przedszkola tez sie dostosuja do
        gospodarki rynkowej.
        • scibor3 Re: Toż to głupota!!! - Matki chcą rewolucji w pr 30.01.07, 14:46
          Przecież masz przedszkola dostosowane do gospodarki rynkowej. Nie stać cię na
          1kzł? Socjalizm już się skończył.
      • striss Re: Toż to głupota!!! - Matki chcą rewolucji w pr 30.01.07, 15:33
        Cóż to za brednie człowieku, wypisujesz... Nie wszyscy mogą pracę zaczynać
        wcześniej i wcześniej wychodzić.
        Całkiem często godziny pracy nie są respektowane, bo "firma ma potrzebę" i
        trzeba zostać pół godziny dłużej. Na stanowisku w systemie pracy ciągłej nie da
        się objąć stanowiska zajmowanego przez kogoś innego.
        Istnieją pewne bariery czasowe o trwałym charakterze - korki na ulicach miast
        właśnie ok. 16 - 18, spowolnienie ruchu podczas zimy. Nie zauważyłeś?
        Są ludzie, którzy wychowują dzieci samotnie i nie mają możliwości, by ktoś inny
        odbierał ich dziecko z przedszkola. Nikogo takiego nie znasz?
        Twój jednostkowy przypadek, przykład dobrej organizacji, pewno jednak
        większościowy, żadną miarą nie uprawnia do uogólnień.
        Na przyszłość, nim zamieścisz post na forum, przeczytaj to, co napisałeś, żebyś
        zdążył się zastanowić.
    • zaneta53 Re: Matki chcą rewolucji w przedszkolach 30.01.07, 10:54
      Jak zwykle
      • jungervater Re: Matki chcą rewolucji w przedszkolach 30.01.07, 11:14
        Akurat znam problem od podszewki i nie ze wszystkim mogę się zgodzić. Na pewno
        przedszkola powinny wykazywać pewna elastyczność, jeżeli chodzi o
        przyprowadzania lub odbieranie dzieci z przedszkola, ale bez przesady. Nie
        należy zapominać, ze przedszkole, to nie przechowalnia, gdzie się dziecko oddaje
        i ono się tam samo bawi. Na ogól jest jakiś program, który dzieci muszą w pewnym
        czasie wykonać. Jeżeli np. akurat jest modelowanie z masy papierowej i
        przewidziane są na to dwie godziny od 9 do 11, to dziecko, które przyjdzie o 10
        musi dostać ekstra opiekę, bo w godzinę, to sobie najwyżej rączki ubrudzi, ale
        pracy wykonać nie zdoła. I tak jest z większością zabaw. Tak wiec przedszkolanki
        czekają na zapełnienie grupy, żeby móc dzieci porządnie zająć. I nie widze w tym
        nic złego, jak wyznaczają jakąś godzinę, do której to musi nastąpić. Najczęściej
        dopasowana do "normalnych" godzin pracy. Czy musi to być godzina ósma, tego nie
        wiem. Przypuszczam, że i dziewiąta jako "deadline" by wystarczyła. Nie zmienia
        to faktu, że jakieś ramy muszą być ustalone.
        Pozdrawiam wszystkie babcie i wszystkich dziadków.
        Z uszanowaniem
        JV
      • tafasola Re: Matki chcą rewolucji w przedszkolach 30.01.07, 12:14
        Oj tak... Wrocław. Tu wiekszośc przedszkoli jest czynna do 16:30, więc 17 to
        moje ciche marzenie. Nie żebym chciała trzymać tam dzieci (mam dwoje w jednej
        placówce)maksymalnie długo, ale jest jak jest. Przedszkole mam blisko domu,
        pracę 5 przystanków tramwajem + ok. 10 minut na piechotę. Dojazd autem zajmuje
        tyle samo (korki), w sumie ok. pół godziny. Pracuję do 16, czyli chyba nie
        jakoś specjalnie długo? Normalnie. Na 16:30 zdążam na styk. Żeby nie stresować
        siebie i dzieci, zatrudniam panią, która moje dzieciaki odbiera - gdy
        przychodzę do domu ok. 16:30, są już i czekają na mnie :)
        Mąż pracuje do 17, nie nie wszedzie można się permanentnie zwalniac, nie
        wszyscy mają elastyczne godziny pracy, nie każdy charakter pracy pozwala na
        odpracowanie niewypełnionych godzin pracy (co komu z lekarza w przychodni,
        ktory zerwal sie wczesniej, bo odpracuje po 20 :))
        Pół godziny pracy przedszkola dłużej ułatwiłoby mi życie nieziemsko. Dzieci
        mogłyby wstawac chwilkę później, ja odbierałabym je bez stresu, sporo przed
        zamknięciem placówki. Póki co, kombinujemy...
      • artmal Re: Matki chcą rewolucji w przedszkolach 30.01.07, 14:14
        Jak to w takich przypadkach bywa miłość babci ogranicza się tylko do jej
        własnych wnucząt. Myśli Pani, że wychowawczyni swoje dziecko specjalnie
        przyprowadzała chore? A może to jest też samotna matka, która nie ma z kim
        zostawić chorego dziecka i bierze je ze sobą do pracy bo na L-4 dostałaby pół
        pensji i porcję złośliwych komentarzy od dyrektorki. To też jest prawdziwy
        problem i nie wiem czy miała Pani o tym pojęcie żaląc się na swoją wnuczkę.
        Nauczycielki w przedszkole to tacy sami ludzie jak inni, też mają dzieci, czsami
        są też samontne i dlaczego mają zachowywać się jak roboty bez cienia zrozumienia
        u innych.
    • opty-mist51 Matki chcą rewolucji w przedszkolach 30.01.07, 13:03
      Jestem matką i nie chcę rewolucji a chcę świętego spokoju i normalnego życia
      dla siebie i swoich małych dzieci.Wrocław to moje ukochane miasto,tu się
      urodziłam i tutaj wykształciłam, tutaj urodziłam moje dzieci.Miłość do
      Wrocławia często zakłóca szara rzeczywistoć dnia codziennego
      • dr01 Re: Matki chcą rewolucji w przedszkolach 30.01.07, 14:43
        >pracy też
        > nie brakuje dla dyplomowanej pielęgniarki...
        ... co ty tu jeszcze robisz? ja tu musze siedzieć do konca specjalizacji ale ty
        mozesz wyjechać od razu - pielęgniarkom jest łatwiej...
        ......................
        zdrowia życzę, będzie wam potrzebne
    • andrzej19552 Matki chcą rewolucji w przedszkolach 30.01.07, 13:38
      Trzeba wybrac :
      MIEC czy BYC,
      Chcecie MIEC,a wiec BYC trudno.
      A moze odwrotnie :
      BYC i starajmy sie MIEC.

      CO PANSTWO O TYM SADZICIE !!!
      • remik.bz "Być" czy "Mieć" ? 30.01.07, 14:30
        andrzej19552 napisał:

        > A moze odwrotnie :
        > BYC i starajmy sie MIEC.

        No cóż , w nawale ideologii "konsumpcji" ( gdzie liczą się tylko ci ,
        którzy "maja") - Twoja propozycja jest niestety raczej nierealna. Ponadto każdy
        kto publicznie mówi ,ze woli "być" niż "mieć" jest zaraz postrzegany jako
        nieudacznik i obłudnik , który po prostu nie potrafi "mieć".
        Ja bym zaproponował pewien kompromis.
        Wpierw , ale na krótko, "mieć"- a potem juz na pewnym etapie ( i pułapie
        finansowym) zdecydowanie "być".
        Tyle tylko ,ze mam świadomość , iż określenie momentu od którego nie zalezy
        mi , aby "mieć" jeszcze więcej - jest w praktyce nimozliwe. Zgodnie ze
        staropolskim przysłowiem "daj kurze grzędę...")

    • liberum.veto Rewolucja robotów - maszyn(ek) do rodzenia 30.01.07, 14:39
      A przedszkolanki to do której mają siedzieć za takie pieniądze?
      I też mają dzieci do odebrania.
      • opty-mist51 Re: Rewolucja robotów - maszyn(ek) do rodzenia 30.01.07, 16:49
        Nie pisałam o pracujących w przedszkolach- pisałam o systemie funkcjonującym w
        placówkach przedszkolnych.Z wielką ochotą zapłacę więcej za czas kiedy
        przedszkole zaopiekuje sie moim dzieckiem,wole zanieść pieniądze do przedszkola
        niż płacić opekunce ,ktora odbiera moje dziecko jako ostanie z grupy.Już tak
        miałam...Nie dziwię sie babci,że ma pretensje do tego iż przedszkole nie
        filtruje chorych dzieci.Ja też mam o to pretensje,nie raz moje dzieci bawiły
        się w przedszkolu z chorymi dziećmi personelu.Zwrócona uwaga to argumentacja
        taka sama
    • andrzej19552 Matki chcą rewolucji w przedszkolach 30.01.07, 14:57
      Wybor jest nasz.
      Czasami wydaje mi sie, ze wiekszosc nie wie co to jest umysl, lub go nie ma.
      Ja w przeciwienstwie do znanego filozofa,profesora Leszka Kolakowskiego,
      uwazam, ze swiat jest sprawiedliwy.

      pozdrawiam
      • anka1 swiat byc moze 30.01.07, 16:05
        ale ludzie niekoniecznie
    • andrzej19552 Matki chcą rewolucji w przedszkolach 30.01.07, 16:14
      LUDZIE sa czescia tego SWIATA.

      pozdrawiam
    • mail.ru Matki chcą rewolucji w przedszkolach 30.01.07, 20:19
      Jestem przedszkolanka w holenderskim przedszkolu. My zamykamy o 18.30, a jak
      rodzic wyjatkowo poprosi to musimy zostac do 19.00. Nikogo to nie dziwi !!!
    • panimaja2 Matki chcą rewolucji w przedszkolach 30.01.07, 22:23
      Kolejnym bzsensem jest przerwa wakacyjna w przedszkolach !!
      Przecież my rodzice nie mamy "wakacji "w pracy......
      • jankowski1960 Re: Matki chcą rewolucji w przedszkolach 30.01.07, 22:30
        w zachodniej czesci Niemiec przedszkola czynne sa do 12:00, a we wschodnich
        landach do 16: 00 czy tez 17:00 , tak jak w Polsce. Wiec te pozostalosci
        socjalizmu nie sa zle, a raczej sa marzeniem kobiety zachodnioniemieckiej...
    • adam02138 Matki chcą rewolucji w przedszkolach 30.01.07, 22:42
      Jest proste rozwiazanie dla potencjalnych rodzicow ktorych nie stac na prywatne przedszkola i niezbedna
      w ich sytuacji opieke po 3-ciej, nie robcie dzieci, dopoki was nie stac, albo dopoki nie zjadziecie
      odpowiedniego przedszkola. Planowanie rodziny powinno tez uwzgleniac koszty i cas, etc. a nie tylko
      biologiczne mozliwosci...
    • andygryf Matki chcą rewolucji w przedszkolach 30.01.07, 22:42
      Nie ma co narzekać w Wielkiej Brytanii wcale nie jest tak różowo. Niewielu
      pracodawców zapewnia przedszkola. Tam jest cięzko o takie przedszkole jak w
      Polsce. To rodzic ma zapewnić opiekę swojemu dziecku!!! A wracając do Polski,
      Rodzice mają możliwość wpłynięcia na Dyrekcję przedszkola tylko muszą być
      solidarni a u nas z tym coraz trudniej ostatnimi czasy :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka