hohlik3 17.02.07, 09:29 srututu Czeczenia sie odbudowuje i jest juz wzgledny spokoj a czeczenki to piekne dziewczyny:) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kacap_z_moskwy Re: hohlik durak 17.02.07, 13:41 a pan pisze rzeby cos napisac, czy wie cos o tym? Odpowiedz Link Zgłoś
grabarz Re: Czeczeński prezydent Władimira Putina 17.02.07, 11:32 Sam siebie nie zrozumiałeś czy loginy ci się pomyliły? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
wolobuev Re: Czeczeński prezydent Władimira Putina 17.02.07, 12:51 Obawiam sie ze Rosja sama siebie wychodowala przyszlego przeciwnika. Tak samo jak Amerykanie kiedys popierali ben-Ladena w Afganistanie, a Israelczycy pomogali tworzyc Hamas jako rywala organizacji Arafata. Odpowiedz Link Zgłoś
grabarz Re: Czeczeński prezydent Władimira Putina 17.02.07, 21:23 Coz... Moskwa juz wczesniej "hodowala" Basajewa :) Odpowiedz Link Zgłoś
borrka Czeczenki. 17.02.07, 12:44 Mnie najbardziej podobaja sie czeczenskie snajperki. Odpowiedz Link Zgłoś
borrka Tak. 17.02.07, 13:41 Na ROSYJSKIM filmie. W dzien dawaly d... ruskim soldatom za amunicje, zeby w nocy z tejze amunicji do nich strzelac. To skrajna determinacja i z tym poziomem nienawisci nigdy sobie nie poradzicie. Odpowiedz Link Zgłoś
kacap_z_moskwy Re: Tak. 17.02.07, 14:29 Takich bzdur nawet w naibardziej zakompleksonych mediach nie czytalem :) Odpowiedz Link Zgłoś
borrka Po co to klamac ? 17.02.07, 14:48 To fim "Posterunek" Aleksandra Rogożkina. Odpowiedz Link Zgłoś
borrka Re: Po co to klamac ? 17.02.07, 14:52 serwisy.gazeta.pl/film/1,22535,190680.html Odpowiedz Link Zgłoś
borrka PS. 17.02.07, 14:55 Moskalionok, staraj sie klamac troche z sensem. To chyba Dostojewski pisal, ze gdy Rosjanin patrzy sie swymi szczerymi oczyma na rozmowce, to wiadomo, ze NAPEWNO klamie. Ale my nie mamy wizji. Musisz sie bardziej starac. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Wojna w Czeczenii praktycznie skończyła się 17.02.07, 14:54 Od 1 stycznia 2007 do 16 lutego 2007 w Czeczenii poległo 4 czeczeńskich milicjantów z MSW Czeczenii(MSW liczy 17 tysięcy czeczeńskich funkcjonariuszy)4 żołnierzy z batalionu specnazu Wostok armii rosyjskiej(batalion Wostok podobnie jak blizniaczy batalion Zapad składa się wyłącznie z Czeczenów),1 urzednik lokalnej administracji oraz 12 separatystów. Do 17 lutego 2007 w Czeczenii nie poległ jeszcze w tym roku ANI JEDEN żołnierz armii federalnej narodowości rosyjskiej(kilku zostało rannych). To apropos tych tekstów o czeczeńskich snajperkach polujących na rosyjskich żolnierzy. Zaś sam Ramzan Kadyrow w związku ze znacznie przyspieszoną w czasie jego premierostwa odbudową republiki ze zniszczeń wojennych oraz przygotowywanym nowym traktatem związkowym z Rosją(całość dochodów z wydobywanej w Czeczenii ropy oraz podatków az do 2016 roku pozostawać będzie w Czeczenii)cieszy się wzrastającą popularnością wśród ludnosci republiki. Po stronie Federacji Rosyjskiej walczy ponad 20 tysięcy(w tym minimum 5 tysięcy dawnych separatystów) Czeczenów zaś w górach pozostało ich niespełna 500... Odpowiedz Link Zgłoś
hohlik3 Re: Wojna w Czeczenii praktycznie skończyła się 17.02.07, 16:30 to jest troche inaczej, wlasciwie separatyzm byl w glowie paru islamskim zboczencom problemem wspolczesnej czeczeni jest niesamowicie rozbuchana korupcja ja bym radzil rzadowi rosyjskiem cos z tym zrobic i wiecej inwestowac w nauke i ludzi Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: Wojna w Czeczenii praktycznie skończyła się 17.02.07, 17:43 Separatyzm był w głowie wielu(w tym w czasie I wojny-i Kadyrowom) ale skrzydło nacjonalistyczne przeszło na stronę Kadyrowów(albo zginęło)zaś w górach pozostało tylko (rozbite i osłabione)skrzydło fundamentalistyczne. Największym problemem w dzisiejszej Czeczenii jest bezrobocie-ponad 50% acz w porównaniu z 95%w 1999r za Maschadowa czy 70% w 1993 roku-przed wojną(za rządów Dudajewa) ludzie odczuwają poprawę. Federalne centrum przekazuje Czeczenii coraz większe dotacje zaś Ramzan Kadyrow od objęcia w III 2006 fumkcji premiera znacznie przyspieszył odbudowę kraju i tworzenie nowych miejsc pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
grabarz Re: Wojna w Czeczenii praktycznie skończyła się 17.02.07, 18:51 Silne bezrobocie istniało w Czeczenii już wtedy, kiedy była okupowana przez Związek Sowiecki. Rządy Dudajewa były trudne między innymi z powodu blokady gospodarczej oraz zbrojnego wspierania przez Rosję opozycji. Maschadow "odziedziczył" kraj zupełnie zniszczony przez rosyjską armię i pozbawiony jakiejkolwiek pomocy. Największym problemem Czeczenii od kilku wieków jest sąsiedztwo Rosji. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: Wojna w Czeczenii praktycznie skończyła się 18.02.07, 08:53 Owszem spore bezrobocie(ukryte) istniało już w ZSRR-jedną z przyczyn(oprócz skupienia inwestycji w Groznym) był b.wysoki przyrost naturalny Czeczenów- efektem była sezonowa migracja poza Czeczenię. Blokada gospodarcza Czeczenii a pózniej wspieranie zbrojnej opozycji były odpowiedzią na politykę Dudajewa-politykę konfrontacji z Federacją Rosyjską,przy czym aspiracje Dudajewa sięgały poza Czeczenię. Jeszcze w 1994r federalne centrum proponowało Dudajewowi statut wynegocjowany wówczas przez Tatarstan(który także ogłosil niepodległosć)-("niepodległe państwo stowarzyszone z Federacją Rosyjską" co wiązało się z przekazaniem Rosji spraw zagranicznych i obrony narodowej-reszta (w tym gros dochodów z gazu) pozostawała w gestii władz Tatarstanu był to maksymalny zakres ustępstw władz federalnych ,Dudajew wybrał jednak od prezydenta Szajmijewa drogę-drogę konfrontacji. Za rządów Dudajewa republikę opuściła 1\4 ludności(w tym większość czeczeńskiej inteligencji)zaś krajem rządzili uzbrojeni watażkowie-obrabowali ponad tysiąc pociagów przejeżdżajacych przez Czeczenię,porwali parę tysięcy ludzi-w większości Rosjan.Dochody ludności spadły czterokrotnie itd. Wojna była konsekwencją drogi wybranej przez Dudajewa,Jandarbijewa,ich ówczesnego szefa sztabu Maschadowa-walki z Federacją Rosyjską aż do uzyskania całkowitej niepodległości przy czym aspiracje i działania Dudajewa i Jandarbijewa sięgały poza Czeczenię-do stworzenia w końcowym etapie państwa górali kaukaskich.Efektem była wojna,ruina kraju i klęska Iczkerii.Okazało się że Rosja jest w stanie(i nie zawaha się) zapewnić integralność terytorialną swojego terytorium zaś na żadne poważne poparcie w Europie hasła zbrojnej secesji liczyć nie mogą. Odpowiedz Link Zgłoś
grabarz Re: Wojna w Czeczenii praktycznie skończyła się 18.02.07, 11:32 Ogłoszenie niepodległości przez Czeczenię nie wiązało się z ambicjami Dudajewa czy jakichś "separatystów". Było następstwem woli narodu, wyrażonej m.in. podczas obrad Ogólnonarodowego Kongresu Narodu Czeczeńskiego w 1990 roku. W tym czasie Dudajewa praktycznie nikt w Czeczenii nie znał. Również w tym samym czasie z dnia na dzień rozpadał się ZSRS. Konflikt pomiędzy Jelcynem a Gorbaczowem zaowocował m.in. składaniem coraz dalej idących ofert suwerenności nie tylko republikom związkowym. Mówiąc krótko - Czeczeni (nie Dudajew, nie Jandarbijew, nie "separatyści" ale Czeczeni) tę sytuację postanowili wykorzystać. Inną decyzję podjęli Ingusze, odłączając się od Czeczeno-Inguskiej Republiki i tworząc własną republikę, funkcjonującą w ramach Federacji Rosyjskiej. W 1992 roku po 123 latach okupacji wojska rosyjskie opuściły Czeczenię. Stało się to w 1992 roku na podstawie porozumienia pomiędzy Federacją Rosyjską (reprezentowaną przez Graczowa) a rządem Czeczenii, mającego wszelkie cechy umowy międzynarodowej. Jednocześnie Rosjanie w MSW powołali specjalny sztab, który miał zająć się rozwiązaniem "problemu czeczeńskiego". Polegało to m.in. na wspieraniu Awturchanowa i praktycznie każdej opozycji wobec legalnych władz czeczeńskich. Moskwa przekazywała pieniądze, uzbrojenie a także swoich żołnierzy (sic!). Działania te zmierzały wprost do obalenia władz. Ale ich - jedynym lecz bardzo dotkliwym skutkiem - była destabilizacja sytuacji w Czeczenii. Moskwa równolegle wykonywała więc szereg działań: podpisywała umowy, wycofywała armię, zbroiła opozycję, destabilizowała sytuację, wprowadzała blokadę ekonomiczną, przygotowywała agresję i rozpoczynała wojnę propagandową. Wszystkie te działania podjete były przeciwko najbardziej zacofanej (wbrew kłamstwom hohlika) i zawsze najbardziej nieposłusznej republice. Spójrzmy na sytuacje analogiczne - Timor Wschodni i Kosowo. Oba rejony otrzymały i otrzymują solidne wsparcje tzw. społeczności miedzynarodowej. Oba funkcjonują pratycznie wyłącznie dzięki temu wsparciu. Czeczenia natomiast spotkała się wyłącznie z wrogim działaniem największego na świecie państwa. Co zresztą stałoby się w Rosji albo we Francji, albo w wiekszości innych państw, gdyby z dnia na dzień zniknęły siły porządkowe i źródła dochodów a w ręce ludności cywilnej trafiłaby broń? To, co stało się w Czeczenii mimo wszystko zmierzało w dobrym kierunku. To, co stało się na skutek rosyjskiej agresji wielokrotnie przerosło wszelkie bandyckie napady czy emigracje, które miały miejsce pod rzadami Dudajewa. Poza tym - powtarzam - częściową odpowiedzialność za sytuację w latach 1991 - 94 ponosi Kreml. A na rękach jego gospodarzy spoczywa krew ludzi, którzy zginęli po 1994 roku. W imię integralności? A jakże! Tak samo Francja broniła swojej integralności terytorialenej w Algierii czy w Wietnamie. I co? Francja miała rację, bo w Algierii wybuchła wojna domowa a w Wietnami rządzą kumuniści? A Co mamy dzisiaj? po 13 latach, po śmierci setek tysięcy niewinnych ludzi, po zupełnym zniszczeniu wielu miast i wsi, namaszczony na Kremlu Kadyrow mówi - jest dobrze. Nic tylko pogratulować mentora... Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: Wojna w Czeczenii praktycznie skończyła się 18.02.07, 12:12 Niepodległość(suwerenność) ogłosił jeszcze Doku Zawgajew a rozumiana była dwoiście -albo jako próba wywalczenia maksymalnej autonomii albo pełnej niepodległości. Dudajew doszedł do władzy rozpędzając swoimi bojówkami parlament i obalając Zawgajewa.Pózniej rozpędził kolejny parlament i czeczeński sąd konstytucyjny-to a propos tych legalnych władz.Zbrojną opozycję antydudajewowską Rosja zaczęła wspierać gdy Dudajew odrzucił proponowany status Tatarstanu.Dudajew zmierzał do nadania Czeczenii pozycji mentora i hegemona wśród górali kaukaskich oraz ingerował w konflikty w innych państwach regionu. Owszem władze federalne w latach 1991-1994 działały b.nieudolnie a błędem była otwarta interwencja armii federalnej zamiast efektywnego wsparcia opozycji i likwidacji Dudajewa,Jandarbijewa. Wietnam nigdy nie był(nawet formalnie) częścią Francji a jego mieszkańcy francuskimi obywatelami,podobnie nie była francuskimi obywatelami olbrzymia większość algierczyków. Timor Wschodni jest najuboższym krajem Azji z bardzo niestabilną sytuacją wewnętrzną a jego niepodległość podsyciła odśrodkowe ruchy w całej Indonezji. Kosowo jest częścią Serbii pod protektoratem ONZ w której pod okiem sił międzynarodowych dokonano czystki etnicznej Serbów,Czarnogórców,Romów,Chorwatów a nawet Turków zaś jego ewentualna niepodległość-pierwsza jednostronna zmiana granic w Europie po 1945 roku i złamanie zasady przyjętej w momencie rozpadu Jugosławii iż nowe kraje tworzy się zgodnie z granicami republik związkowych wywoła nie tylko natychmiastowe konsekwencje w Abchazji i Osetii Południowej czy Republice Serbskiej w Bośni ale stanowić będzie śmiertelne zagrożenie dla sąsiedniej Macedonii gdzie rośnie w siłę mniejszość albańska i takze działa UCK. Wracając do Czeczenii-wojna była konsekwencją podjętej w 1994 decyzji władz Iczkerii -zbrojnej konfrontacji z Rosją,odrzuceniu propozycji statusu Tatarstanu.Reszta to już konsekwencje-a propos rzekomych setek tysięcy zabitych- w 1989 w Czeczeno-inguszetii mieszkało około 756 tysięcy Czeczenów. Faktem jest że Czeczeni za awanturnictwo swoich liderów- Dudajewa,Jandarbijewa,Maschadowa,Basajewa oraz nieudolność jelcynowskich władz Rosji zapłacili bardzo wysoką cenę. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: Wojna w Czeczenii praktycznie skończyła się 18.02.07, 12:26 I Jeszcze jedno-Czeczenia (w przeciwieństwie np do Algierii)nie leży za morzem lecz na Kaukazie tym "miękkim podbrzuszu Rosji" zaś działania wodzów Iczkerii (Dudajewa,Jandarbijewa Sadułajewa,Basajewa), zmierzały do wyparcia Rosji z Kaukazu i zbudowqaniu kalifatu az po morze kaspijskie. W latach 1996-1999 eksperyment z opuszczeniem Czeczenii przez oddziały federalne zakończył się przekształceniem jej w bazę wypadową sił walczacych z Federacją Rosyjską,zmierzających do jej rozbicia,terytorialnego rozczłonkowania. Drugi(a właśicwie trzeci )raz tego błedu Rosja już nie popełni. A Ramzan Kadyrow przy wielu swoich wadach ma jedną zaletę-gwarantuje zwalczanie separatystów głównie siłami czeczeńskimi. Odpowiedz Link Zgłoś
grabarz Re: Wojna w Czeczenii praktycznie skończyła się 18.02.07, 13:59 "Eksperyment" był następstwem przegranej przez Rosję wojny. Było jasne, że Rosja nie zostawi tak sytuacji. Tym bardziej, że sytuacja w zupełnie zniszczonej republice była jeszcze trudniejsza niż w roku 1994. Działania zaczepne części czeczeńskich dowódców miały tylko uprzedzić ten atak i wciągnąć w konflikt większą liczbę kaukaskich narodów. O rozbiciu Federacji Rosyjskiej nie mogło być mowy. Podobnie jak o budowie "kalifatu". To tylko hasła - jedyne, które miały szansę na jakiekolwiek zjednoczenie skłóconych narodów kaukaskich a jednocześnie bardzo przydały się kremlowskim propagandystom. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: Wojna w Czeczenii praktycznie skończyła się 18.02.07, 14:09 Owszem było wiadome że do 2001 r musi nastąpić ostateczne wyjaśnienie statusu Czeczenii.Aktywne "działania zaczepne" to dowódcy Iczkerii(Chattab,Radujew,itd) podejmowali już od 1997 roku. Większa liczba kaukaskich narodów nie miała ochoty być wciągnięta w czeczeńską awanturę ale w sierpniu-wrześniu 1999r sytuacja w tej kwestii była na tyle niejasna że rząd Rosji rozwazał ogłoszenie mobilizacji powszechnej(pierwszy raz od 1941 r).Owszem Basajew,Jandarbijew,Chattab chcieli utworzyć Kalifat czy Państwo Islamskie a w pierwszej kolejności podbić Dagestan. Odpowiedz Link Zgłoś
grabarz Re: Wojna w Czeczenii praktycznie skończyła się 18.02.07, 15:01 Jak już pisałem - islam był jedynym czynnikiem, który teoretycznie mógł zjednoczyć skłócone narody kaukaskie w przedeniu kolejnej, planowanej w Moskwie, wojny. nie chodziło tu o żaden "podbój" Dagestanu ale o wykorzystanie jego wyjątkowo zróżnicowanej struktury etnicznej oraz obecności na jego terenie wahabitów i Czeczenów. Włączenie do wojny ale nie podbój. Pojęcia "kalifat" i "państwo islamskie" nie są tożsame. Basajew został mianowany emirem, więc bardziej sensowne byłoby użycie słowa "emirat". "Kalifat" groźniej brzmi? :) Odpowiedz Link Zgłoś
grabarz Re: Wojna w Czeczenii praktycznie skończyła się 18.02.07, 12:59 Oczywiście Zawgajew, były pierwszy sekretarz partii komunistycznej, bardziej zainteresowany był zdobyciem jak największej autonomii w ramach Federacji Rosyjskiej. Natomiast oddziały jego sojusznika a wcześniejszego protegowanego Awturchanowa już w 1992 dysponowały bronią uzyskaną dzięki wsparciu z Moskwy. Kolejna wojna rosyjsko-czeczeńska była konsekwencją wrogiej w stosunku do Czeczenii polityki Kremla. 29.11.1994 roku prezydent Inguszetii Auszew zwrócił się do Jelcyna z prośbą o pokojowe uregulowanie sytuacji w Czeczenii. Tego samego dnia Jelcyn, po naradzie Rady Bezpieczeństwa wydał oświadczenie, które było de facto ultimatum dla Groznego - w ciągu 48 godzin wszystkie strony konfliktu czeczeńskiego miały złożyć broń. Moskwa więc najpierw zbroiła opozycję, a następnie, stwarzając pozory próby uspokojenia sytuacji zażdała niemożliwego. Cynizm władców Rosji był wielki, bo 30.11, a więc przed upływem 48 godzin Jecyn podpisał dekret "O środkach odtworzenia konstytucyjnego porządku i praworządności na terenie Czeczeńskiej Republiki", który stał się podstawą prawną do rozpoczęcia wojny. Jeżeli chcesz - możesz uznać, że za wybuch II wojny światowej odpowiedzialność ponosi Polska i "awanturnicy" Beck i Rydz-Śmigły, którzy odrzuciła żądania III Rzeszy. To tylko kwestia Twojego sumienia. Podobnie wygląda problem wybuchu wojny w 1994 roku. Nie pisz proszę o tym, że w 1939 roku Polska była państwem, którego niepodległość była uznana przez społeczność międzynarodową itp. Naród czeczeński posiada prawo do samostanowienia. Prawo to zostało wyartykułowane w formie dokumentów, mających następstwa prawne. Moskwa wielokrotnie to prawo deptała. Moskwa na Kaukazie jest od kilku wieków agresorem. A w 1994 dokonała kolejnego aktu bestialskiej agresji. Jeśli chdodzi o liczbę ofiar - strona czeczeńska twierdzi, że w czasie 10 lat konfliktu zginęły 42 tysiące dzieci. W przytłaczającej większości to bezpośrednie ofiary działania wojsk rosyjskich, które mordując ludność cywilną korzystały z artylerii i lotnictwa. To wszystko, żeby ochronić pasażerów napadanych pociągów, o których pisałeś? Powtarzam - za śmierć tych dzieci oraz innych ofiar cywilnych, za zrujnowanie republiki odpowiedzialność ponoszą władze rosyjskie. Porównanie z Kosowem, Timorem, Algierią czy Wietnamem miało trochę głębsze podłoże niż to, o którym piszesz. Może się na ten temat jeszcze rozpiszę. Odpowiedz Link Zgłoś
kacap_z_moskwy Re: Wojna w Czeczenii praktycznie skończyła się 18.02.07, 13:13 Masz bardzo istotna pomylke. Czecznia nie jest podobna ani do Algeru, Timoru czy Kosowo (zreszta ze Kosowo w ugode swej polityki Zachod chce zabracz Serbiji). Czecznia jest i bedzie teritorium Federacji Rosyjskiej. I na nej beda i dalej bronili praw obywateli rosyjskich. Slowa "okupacja" sa do tej sytuacji niedostosowane. Tak samo moge twerdzic ze okupujecze dawne ziemie Niemeckie. A sprawa rozpoczeczia wojny na tyle jest we mgle, ze przedstawienia jej jako wojny o "niepodleglosc" jest bardzo niesczisla. Choc by ludnosc cywilna nie uczeka do "okupanta" (czy polacy z Polski jechali do Niemec w czasie ostatniej wojny?). A czesc kraju nie pomaga przecziwko innej (czeczeni z nizowej Czeczni walczyli obok wojsk Federacji Rosyjskiej przecziw czeczenskim goralam). Haslami nic tu nie wyjasnic. Moze poznej jak Pan bedzie mial czas podyskutujemy na te temat. Ale w tej chwili zajrzalem na sekundeczke. Wiec koncze. Odpowiedz Link Zgłoś
grabarz Re: Wojna w Czeczenii praktycznie skończyła się 18.02.07, 14:23 Cecha kazdego porownania musi byc uogolnienie. Uogolnienie (ktore, piszac do Wolfa omylkowo nazwalem glebszym porownaniem) w kwestii Algierii czy Wietnamu i Francji jest bardzo proste i dotyczy pewnej schematycznej wizji dziejów: 1) pojawili sie najezdzy i w ten lub inny sposob zawladneli napadnieta ziemia (w Czeczenii - jak wiemy - proces ten odbyl sie w wyjatkowo krwawych i dramatycznych rowniez dla Polakow okolicznosciach) 2) po jakims czasie miejscowa ludnosc rozpoczela bunt lub serie buntow (w Czeczenii seria buntow oznaczala ciezkie walki toczone z roznym nasileniem przez dlugi czas i obfitujace w wydarzenia tak dramatyczne jak ludobojstwo w 1944 roku) 3) po jakims czasie Francja dojrzewa do decyzji - szkoda naszych ludzi, szkoda pieniedzy, i tak nie damy rady itp. - konczymy wojne. Rosja do podjecia takiej decyzji zwyczajnie nie dorosla. W przypadku Timoru Wschodniego i Kosowa chodzilo mi natomiast glownie o pomoc spolecznosci miedzynarodowej dla ludnosci niewielkiego kraju, toczacego nierowna walke o wolnosc przeciwko wiekszemu panstwu. Mozna tu sie grzebac w milionach roznic, bo one sa i byc musza ale to nie zmieni oczywistych podobienstw. Czeczenia od nikogo nie otrzymala pomocy, ktora Kosowie czy Timorowi Wschodniemu pozwala funkcjonowac. > Czecznia jest i bedzie teritorium Federacji Rosyjskiej Jak to w moich stronach mowia - pozyjemy, zobaczymy :) > Tak samo moge twerdzic ze okupujecze dawne ziemie Niemeckie A to juz jest rewizjonizm ;) A powaznie - Stalin zabral nam cala wschodnia czesc kraju i dal wschodnia czesc Niemiec. Sytuacja starych lwowiakow, zyjacych we Wroclawiu jest na pewnym poziomie taka sama jak starych Wroclawian, zyjacych w Berlinie. Ale porownanie z Czeczenia nie do konca zdaje egzamin, poniewaz Czeczenia, mimo wysilkow armii carskiej, czerwonej i rosyjskiej zamieszkana jest przez Czeczenow. Dla mnie to jest podstawowe kryterium. Sytuacja w Czeczenii jest oczywiscie skomplikowana. Znalezc mozna wiele rodow wspolpracujacych z Rosja. Ale to nie zmienia jednego faktu - Rosja jest agresorem. P.S. Dostrzegam w Pana poscie pewna niekonsekwencje... Piszemy sobie "Pan" czy moze jednak przechodzimy na "Ty"? :) Chyba wygodniejsza i troche bardziej... miedzynarodowa jest ta druga wersja? :) Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: Wojna w Czeczenii praktycznie skończyła się 18.02.07, 14:02 Co do woli mieszkańców Czeczenii-w referendum 17 marca 1991 roku 90% mieszkańców Czeczeno-inguszetii(Czeczenów,Rosjan,Inguszy,Ukraińców,Ormian) głosowało za propozycją państwa związkowego(zreformowanego ZSRR)opartego na formule suwerennych republik związkowych ze wspólnymi sprawami obrony,skarbu,gospodarki i spraw zagranicznych.Po raz drugi Czeczeni(Czeczeno- Inguszetia już nie istniała a wiekszość Rosjan musiała wyjechać z Czeczenii)w referendum konstytucyjnym w 2003 roku mając do wyboru wojnę i nędzę Iczkerii a pokój(akceptację przynalezności do Federacji Rosyjskiej)-opowiedzieli się za pokojem. Wojna w 1994r spowodowana była m.in dążeniem Rosji do przywrócenia swojej integralności terytorialnej oraz obalenia reżimu Dudajewa,który zdążył do jesieni 1994r skłócić się z większością społeczeństwa i utracić kontrolę nad znaczną częścią kraju-paradoksalnie wejscie armii federalnej dodało mu sił i przysporzyło zwolenników. Prawo do samostanowienia jest sprzeczne z prawem do zachowania integralności terytorialności terytorialnej a oba są uznawane za równowazne. Nie można dokonac agresji na własne terytorium a świat uznaje Czeczenię za część Rosji.Co do liczby ofiar wojny "strona czeczeńska" oznacza w tym wypadku kavkaz-center czyli witrynę internetową wojującego dżihadu. W 1989 roku(według ostatniego w pełni wiarygodnego spisu ludności)w Czeczeno- inguszetii mieszkało 756 tysięcy Czeczenów,spis ludności z 2002r oraz dane dotyczące osób którym wydano rosyjskie dowody osobiste,rzekomego holokaustu Czeczenów nie potwierdził-ich liczba nawet wzrosła,zawsze mieli oni b.wysoki wskaznik przyrostu naturalnego. Co do władz rosyjskich--oczywiście wielkim błędem było wycofywanie z Czeczenii sił federalnych w 1992r pzy pozostawieniu tam znacznej ilości broni,jak i błedem była otwarta interwencja armii federalnej w 1994r zamiast zlikwidowania Dudajewa i Jandarbijewa drogą operacji specjalnych i efektywnej pomocy dla antydudajewowskiej opozycji. Aktualnie -(stan na 2007 rok)wojnę w Czeczenii udało się praktycznie zakończyć a główne siły dżihadystów i nacjonalistów oraz ich przywódców- Maschadowa,Jandarbijewa,Basajewa,Giełajewa, -albo zlikwidować(w 1999 mieli około 20 tysięcy ludzi pod bronią a teraz 450 osób)albo przeciągnąć na stronę Rosji. Odpowiedz Link Zgłoś
grabarz Re: Wojna w Czeczenii praktycznie skończyła się 18.02.07, 14:47 "Na 17 marca 1991 r. wyznaczone były dwa referenda: rozpisane przez RN ZSRR głosowanie w sprawie utrzymania w odnowionej formie państwa związkowego oraz ogłoszone przez władze Federacji Rosyjskiej referendum w sprawie ustanowienia urzędu prezydenta Rosji. 11 marca 1991 r. Rada Najwyższa Republiki Czeczeno- Inguskiej postanowiła odmówić udziału w referendum zarządzonym przez władze FR, opowiadając się w ten sposób po stronie Gorbaczowa w jego konflikcie z Jelcynem. Spod działania tego postanowienia wyłamały się jednak lokalne władze rejonów zwarcie zamieszkanych przez Inguszów, gdzie ludność w ponad 84 % wzięła udział w głosowaniu i opowiedziała się za ideą rosyjskiej prezydentury (89,3 % głosujących), zapewne w nadziei na poparcie władz Rosji w konflikcie z Osetią o rejon prigorodnyj. Natomiast w referendum związkowym ponad 90 % mieszkańców republiki opowiedziało się za utrzymaniem odnowionego ZSRR." www.sciesielski.republika.pl/czeczenia/pier.html Od siebie dodam tylko pytanie. W jaki sposób garstce "separatystów" udało się zebrać 20 tysięcy ludzi, walczących przeciwko Rosji? A przecież do tej liczby dodać należy służby pomocnicze itp. > Prawo do samostanowienia jest sprzeczne z prawem do zachowania integralności > terytorialności terytorialnej a oba są uznawane za równowazne. Nie "jest" ale "bywa". Dlatego odwołuję się do Twojego sumienia. Jeżeli uważasz władzę za ważniejszą od człowieka - łatwo możesz przyklasnąć tyranii. > Nie można dokonac agresji na własne terytorium a świat uznaje Czeczenię za > część Rosji Co więc zrobiła Rosja? Wysłała jednostki milicyjne, w celu zaprowadzenia spokoju? :) To o czym piszesz dla mnie stanowi tylko dowód na poparcie moich tez. Agresja się odbyła a więc Czeczenia nie była częścią Rosji. Była nią niestety "tylko" w świetle prawa międzynarodowego, ponieważ nikt (poza afgańskimi talibami) nie odważył się uznać niepodległości Czeczenii. Trochę przypomina mi to sytuację Litwy, której niepodległość, jako pierwszy uznał islandzki Althing. Pamiętam ówczesne groźby płynące do Rejkjawiku z Moskwy. Nie używam sowa "holokaust" ponieważ uważam je zastrzeżone dla innej tragedii, której istnienie również jest podważane przez wielu. Jak mawiał Stalin - smierć jednego człowieka jest tragedią, śmierć tysięcy to tylko statystyka... Możesz zakwestionować liczby ale nie możesz zakwwestionować faktu. W czasie nalotów i ostrzału artyleryjskiego ginęła ludność cywilna. Nie tylko w Samszkach. Niewybrażalnego cierpienia ludzkiego, za które odpowiedzialność ponosi Kreml nie można oddać w liczbach. Odpowiedz Link Zgłoś
hohlik3 Re: Wojna w Czeczenii praktycznie skończyła się 17.02.07, 19:47 tak tylo ze czesto podlozem zamachow o ktorych tak slyszymy nie jest separatyzm a walka o wplywy i co idzie z tym w parze korupcja oraz sprzeniewierzanie ogromnych pieniedzy plynacych z budzetu dodam ze czeczenia sprzed wojen byla krajem wysoko rozwinietym z przemyslem Odpowiedz Link Zgłoś
grabarz Re: Wojna w Czeczenii praktycznie skończyła się 17.02.07, 20:45 > dodam ze czeczenia sprzed wojen byla krajem wysoko rozwinietym z przemyslem Tylko i wyłącznie naftowym. Skupionym w jednym miejscu i zatrudniającym mniejszość rosyjską. W nic innego Moskwa nie inwestowała. Ludność z rejonów górskich szukała pracy poza republiką. Tak wyglądał ten "wysoko rozwinięty" przemysł... Odpowiedz Link Zgłoś
grabarz Re: Wojna w Czeczenii praktycznie skończyła się 17.02.07, 18:53 > to jest troche inaczej, wlasciwie separatyzm byl w glowie paru islamskim > zboczencom Obawiam się, że to zdanie ma tyle wspólnego z prawdą historyczną, co z językiem polskim. Odpowiedz Link Zgłoś
hohlik3 Re: Wojna w Czeczenii praktycznie skończyła się 17.02.07, 19:52 a ja sie obawiam ze mimo gornolotnego jezyka niewielkie masz pojecie Odpowiedz Link Zgłoś
grabarz Re: Wojna w Czeczenii praktycznie skończyła się 17.02.07, 20:55 No to razem się obawiamy. Ale twoje obawy są zupełnie zbędne. Wróćmy może jednak do tematu. Który z sowieckich oficerów - Dudajew czy Maschadow był twoim zdaniem większym "islamskim zboczeńcem"? Podczas dyskusji przeważnie posługujesz się tylko propagandowymi hasłami, za którymi nie stoi żadna prawda. Takim hasłem np. jest twierdzenie, że za ruchem niepodległościowym w Czeczenii stali wyłącznie islamiści. Kremlowscy propagandyści sporo się napracowali, żeby rozpowszechnić tę wizję a z Rosji uczynić państwo walczące z terroryzmem. Poza hasłami powtarzasz ciągle "nie wiesz", "nie widziałeś". To się robi nudne i niesmaczne... Odpowiedz Link Zgłoś
hohlik3 Re: Wojna w Czeczenii praktycznie skończyła się 18.02.07, 12:33 poniewaz wyprzedzil mnie moj przedmowca Mam nadzieje ze kiedys tam pojedzies i osobiscie porozmawiasz z ludzmi z sasiednich republik i sami ci powiedza co sadza o czeczenach i probach podporzadkowania sobie sasiednich republik. Niemaly udzial mialy sluzby amerykanskie w rozpetaniu tego bezsensownego konfliktu no ale ty pewnie uzansz to za teorie spiskowa Doszla nawet do tego ze sam Putin musial ryknać na Kondonlize Rajs by dali se na wstrzymanie z czeczenia, no i se dali;) wlasnie od tamtego momentu nastapilo silne wygaszenie konfliktu ps Grozny byl nazywany najpiekniejszym miasem polnocnego kaukazu Odpowiedz Link Zgłoś
grabarz Re: Wojna w Czeczenii praktycznie skończyła się 18.02.07, 13:54 Widzę, że moja prośba nie pomogła. Sam również zachęcałem cię, żebyś pojechał do Groznego i pierwszemu napotkanemu Czeczenowi powiedział, że jest Rosjaninem. Bo właśnie tak twierdziłeś na forum. W dalszym ciągu udzielasz się tutaj, więc zapewne tego nie zrobiłeś :) Fakt, że Czeczeni nie są "grzecznymi chłpcami" i że wśród większości narodów cieszą się (zasłużoną) opinią - wiadomo jaką - nie pozbawia ich jeszcze żadnych praw. Jeśli chodzi o udział służb amerykańskich - wskaż jakiekolwiek dowody. Może nazwisko agenta CIA, schwytanego przez Rosjan? Czasowe zamrożenie konfliktu wynika tylko i wyłącznie ze zmęczenia materiału (walczących przez kilkanaście lat Czeczenów) i lepszego przygotowania się Rosjan. No ale jeśli uważasz, że to jeden okrzyk Putina... W sumie niezłe :) Odpowiedz Link Zgłoś
hohlik3 Re: Wojna w Czeczenii praktycznie skończyła się 18.02.07, 17:29 mysle ze conieco wiecej o poleglych amerykanach moze powiedziec kacap ktory pisal o kilku poleglych specach od produkcji materialow wybuchowych wsrod byl rowniez afroamerykanin Co do czeczenow powiem dobitniej ja ich znam osobiscie!!pilem z nimi wodke zagryzając kielbasa(muzulmanie;)) chcieli nawet zrobic ze mnie swojego brata w wierze...bez odbioru Odpowiedz Link Zgłoś
grabarz Re: Wojna w Czeczenii praktycznie skończyła się 18.02.07, 18:12 > pilem z nimi wodke zagryzając kielbasa(muzulmanie;)) chcieli nawet zrobic > ze mnie swojego brata w wierze...bez odbioru Trochę się tej wódki musiało polać ;) Jesteś pewien, że nie przystałeś? Wiesz chyba, czym grozi apostazja w islamie? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
hohlik3 Re: Wojna w Czeczenii praktycznie skończyła się 18.02.07, 18:39 :) nie przystalem skubance cenia sile, zdecydowanie i pewnosc siebie Odpowiedz Link Zgłoś
fumsia Re: Wojna w Czeczenii praktycznie skończyła się 18.02.07, 17:48 Jak dobrze że są Rosjanie którzy w taką dzicz niosą kaganek oświaty... Na pewno wszystkie kaukaskie narody są niesamowicie wdzięczne... Szkoda tylko że kaganek lufach czołgów.... Odpowiedz Link Zgłoś
hohlik3 Re: Wojna w Czeczenii praktycznie skończyła się 17.02.07, 16:31 a czeczenki sa piekne choc czesto trzymane na smyczy;)) Odpowiedz Link Zgłoś
grabarz Re: Wojna w Czeczenii praktycznie skończyła się 17.02.07, 18:54 > a czeczenki sa piekne choc czesto trzymane na smyczy;)) Masz na myśli okupację Czeczenii przez Rosję? Odpowiedz Link Zgłoś
hohlik3 Re: Wojna w Czeczenii praktycznie skończyła się 17.02.07, 19:53 wiesz co mam na mysli chyba ze nie znas ichnych zwycazajow oraz zansz czeczenow z internetu Odpowiedz Link Zgłoś
grabarz Re: Wojna w Czeczenii praktycznie skończyła się 17.02.07, 20:42 Wiem, co masz na myśli. Ale jakoś nie mogłem się powstrzymać :) Odpowiedz Link Zgłoś