Dodaj do ulubionych

Piotruś Pan. Epidemia

IP: 195.194.19.* 09.03.09, 18:24
Potrzebna jest wojna zeby mezczyzni znow byli mezczyznami.
Obserwuj wątek
    • titus_flavius Re: Piotruś Pan. Epidemia 09.03.09, 18:29
      Po prostu tacy właśnie faceci podobają się współczesnym kobietom.
      • triss_merigold6 Re: Piotruś Pan. Epidemia 09.03.09, 18:48
        Na parę razy do łózka w porządku ale nie do trzymania na stałe.
        • Gość: raj Re: Piotruś Pan. Epidemia IP: *.multi-play.net.pl 09.03.09, 23:40
          > Na parę razy do łózka w porządku ale nie do trzymania na stałe.

          No właśnie, problem w tym że dla większości kobiet jedyne kryterium oceny
          mężczyzny to to, czy się nadaje "do trzymania na stałe"...
          • Gość: KT4D Re: Piotruś Pan. Epidemia IP: 89.206.146.* 10.03.09, 18:54
            Chyba zanikajacej wiekszosci...
            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Etam 10.03.09, 21:40
              "To także wina kobiet. Odrzucając mężczyznę wojownika, same na siebie ukręciły
              bicz. Nie można wszystkich aspiracji do stawania się mężczyzną mocnym, dzielnym,
              kontrolującym emocje wkładać do worka z napisem "macho""

              Zaraz, ale to przecież równie dobrze można ustawić na odwrót, i też będzie
              prawdziwe:

              To także wina mężczyzn. Odrzucając kobietę wojowniczkę, sami na siebie ukręcili
              bicz. Nie można wszystkich aspiracji do stawania się kobietą mocną, dzielną,
              kontrolującą emocje wkładać do worka z napisem "babochłop".

              Ten artykuł to dużo modnych banałów, które już od wielu lat można znaleźć w
              każdym empiku na półce z poradnikami psychologicznymi. A ja, prawdę mówiąc, nie
              znam osobiście żadnego mężczyzny - Piotrusia Pana. To medialne skupianie się na
              jednej marginalnej patologii (wypisy z poradników) to zasłona dymna przed
              rozmaitymi innymi problemami i kobiet, i mężczyzn.
              • Gość: OLa Re: Etam IP: 192.165.213.* 12.03.09, 11:14
                Etam do potegi.Cos podobnego wyczuwam w tonie artykulu.
                Niebezpieczenswto zawierzenia autorytetom psychoterapii, ze oto,
                objawiaja nam jakas prawde o rzeczywistosci.
                Trzeba miec bardzo wielkie EGO, zeby wyglaszac swojego poglady w
                sposob w jaki robi to Pan Wojciech. medialne zamieszanie i tyle. Oto
                pojawia sie kategoria Piotrus Pan.
                Ja rowniez, wspomnialam juz w postach ponizej, nie spotykam
                mezczyzn, ktorzy sa Piotrusiem panem. Spotykam takich, ktorzy maja
                kilka cech wspomnianych w artykule. I nie czyni to z nich owej
                kategorii. Kobiety tez rozne spotykam.
                Juz widze oczyma wyobrazni jak wiele kobiet odkrywa nagle te prawde
                objawiona-"on jest takim Piotrusiem panem przeciez" i odtad uzywaja
                tego stwierdzenia, przy kazdej najblizszej okazji, mozna sie zawsze
                wyreczyc i wszystko do tego sprowadzic. Podobnie jak inne sprawy.
                juz troche tych obiegowych psychologicznych prawd funkcjonuje.
                wszystko dobrze, tylko,zeby ludzie sie nimi nie wyreczali.
                Gdy bylam mlodsza i bardziej naiwna, teorie Pana Wojtka robily na
                mnie wieksze wrazenie. Teraz widze, ze sa dyskusyjne. Irytuje tez
                rodzaj zaufania spolecznego do tego, co ten psycholog wyglasza.
                Niestety, po Samsonie wszyscy powinnismy w troche bardziej czujny
                sposob podchodzic do jasniepanstwa psychologow. Niech bedzie to
                zawod jak kazdy inny-PROFESJONALNY.
          • triss_merigold6 Re: Piotruś Pan. Epidemia 11.03.09, 15:39
            Nie jedyne ale istostne. Po co inwestować uczucia, czas, emocje w
            mężczyznę, który oferuje tylko bycie sporadycznym kochankiem
            ewentualnie miłe spędzenie czasu w weekend. Nie opłaca się.
          • Gość: pyteasz Re: Piotruś Pan. Epidemia IP: *.adsl.inetia.pl 13.03.09, 16:56
            No właśnie, problem w tym że dla większości mężczyzn jedyne kryterium oceny
            kobiety to to, czy się nadaje "Na parę razy do łózka"...
    • Gość: P. Piotruś Pan. Epidemia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.09, 19:32
      Cytuję:

      "Skąd się biorą Piotrusie?
      - Z rodziny, w której brakowało dobrego wzorca ojcowskiego. (...)"

      I jak to sie ma do zapewnień, że dzieci wychowywane w związkach homoseksualnych np. przez dwe panie mają "tak samo", jak w nrmalnej rodzinie?
      • sam16 Re: Piotruś Pan. Epidemia 10.03.09, 04:36
        Gość portalu: P. napisał(a):

        > Cytuję:
        >
        > "Skąd się biorą Piotrusie?
        > - Z rodziny, w której brakowało dobrego wzorca ojcowskiego. (...)"
        >
        > I jak to sie ma do zapewnień, że dzieci wychowywane w związkach homoseksualnych
        > np. przez dwe panie mają "tak samo", jak w nrmalnej rodzinie?

        Moze chlopcow powinno wychwywac dwoch tatusiow.Jak nie jeden to drugi bedzie dla
        dziecka dobrym wzorem.
        Chcialem jszcze dodac ze wszyscy homo pochodza z normalnych hetroseksualnych
        rodzin bo jednoplciowe malzenstwa nie maja dzieci.
        • Gość: motyla noga Skoro już odpowiadasz, IP: *.xdsl.centertel.pl 10.03.09, 10:31
          to nie przeginaj, cwaniaczku.
          Spróbuj się skoncentrować na pytaniu - chłopiec wychowywany przez dwie kobiety.

          Może jednopłciowe małmęstwa lub żenżeństwa nie mają dzieci, ale to chyba
          tymczasowe, prawda?
          Docelowo chyba powinny mieć, co o tym myślisz?
          • sam16 Re: Skoro już odpowiadasz, 11.03.09, 07:06
            Gość portalu: motyla noga napisał(a):

            > to nie przeginaj, cwaniaczku.
            > Spróbuj się skoncentrować na pytaniu - chłopiec wychowywany przez dwie kobiety.
            >
            >
            > Może jednopłciowe małmęstwa lub żenżeństwa nie mają dzieci, ale to chyba
            > tymczasowe, prawda?
            > Docelowo chyba powinny mieć, co o tym myślisz?
            Dlaczego cwaniaczku??
            Napisalwm proste twierdzenie ze wszyscy homoseksualisci pochodza z
            heteroseksualnych zwizakow bo nie ma innej mozliwosci.
            Czy stwierdzanie tak oczywistych spraw jest cwaniactwem?
            Mieszkam w Kanadzie gdzie homoseksualne malzenstwa sa legalne i moga rowniez
            adoptowac dzieci.

            Male dzieci w osrodkach adobcyjnych mimo ze maja b.dobre warunki zawsze tesknia
            do wlasnego domu.
            Takiemu malemu czlowieczkowi jest obojetne czy bedzie to para mezczyzny i
            kobiety czy po prostu dwoje ludzi ktorzy ofiaruja sie dac mu milosc traktowac
            jako swoje,stworzyc mu lepsze warunki niz w domu dziecka.
            Jestem przekonany,ze gdybys sie znalazl w sytuacji takiego dzicka byloby ci
            wszystko jedno czy to sa dwie panie czy dwoch panow czy tez kobieta i mezczyzna.
            Male dzieci umieraja bez milosci.
            W praktyce sprowadza sie to do tego ze dziecko ktore nie jest przytulane ani
            glaskane w ekstremalnych warunkach moze umrzec ale w kazdym razie bez kontaktu
            fizycznego z drugim czlowiekiem gorzej sie rozwija,wolniej rosnie,gorzej sie
            uczy itd.
            Przeciwnicy oddawania w adopcie parom homoseksualnym jakos zapominaja ze
            wszystkie wykorzystywane seksualnie dzieci pochodzi z rodzin heteroseksualnych i
            to ojciec albo ktos z najblizszej rodziny molestuje te dzieci.
            To nie jest propaganda ale konkretne dane pochodzace z raportow policyjnych.
            W Kanadzie i Stanach niedawno wyszly na jaw praktyki nagminnego wykorzystywania
            seksualnego dzieci indianskich.
            Po II wojnie swiatowej dzieci indianskie przymusowo byly wysylane do szkol
            prowadzonych w wiekszosci przez koscioly w ktorych to ich opiekunowie
            molestowali ich seksualnie.
            Niektore diecezje stoja na granicy bankructwa bo sady przyznaja pokrzywdzonym
            wysokie odszkodowania a poniewaz takich przypadkow bylo duzo to i trzeba teraz
            duzo placic.
            NIe znam danych ile rodzin homoseksualnych adoptowalo dzieci.
            Przypuszczam ze jest to bardzo znikomy procent bo organizacjie adopcyjne raczej
            preferuja tradycyjne rodziny.
            Wiem natomiast na pewno bo to tez podaja policyjne rekordy ze pedofile to prawie
            w w stu procentach sa ludzi ktorzy byli seksualnie wykorzystywanie przez swoich
            ojcow czy czlonkow najblizszej rodziny.
            Dlaczego tak jest?-psycholodzy twierdza ze jest to rodzaj odgrywania sie za
            wlasna krzywde doznana w dziecinstwie.
            I znowu powtarza sie ten sam schemat wszyscy oni pochodza z tradycyjnych rodzin
            bo adopcja przez pary homoseksualne jeszcze sie wlasciwie dobrze nie zaczela i
            dzieci zadoptowane prze takie pary jeszcze nie zdazyly osiagnac wieku w ktorym
            moga sie stac pedofilami.
            • Gość: armin Bełkot, kolego. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.09, 17:33
              Jeżeli odpowiadasz, to konkretnie. Pisaniem takich elaboratów nie przykryjesz
              pustki takich odpowiedzi.
              Get to the point - focus on and answer.
              • sam16 Re: Bełkot, kolego. 14.03.09, 06:13
                Gość portalu: armin napisał(a):

                > Jeżeli odpowiadasz, to konkretnie. Pisaniem takich elaboratów nie przykryjesz
                > pustki takich odpowiedzi.
                > Get to the point - focus on and answer.
                W malym mozdzku pod moherkiem brakuje odpowiednich zwojow zeby zrozumiec
                komcepcje,ktore nie mieszcza sie w programie RM.








        • breeze1 Re: Piotruś Pan. Epidemia 10.03.09, 11:35
          Dziecko potrzebuje zarówno ojca jak i matki. Jeśli nie ma jednego z nich, to ma
          problemy w dorosłym życiu.
          • feliks.edmuntowicz Re: Piotruś Pan. Epidemia 10.03.09, 13:49
            breeze1 napisał:

            > Dziecko potrzebuje zarówno ojca jak i matki. Jeśli nie ma jednego
            > z nich, to ma problemy w dorosłym życiu.

            Każdy ma problemy w dorosłym życiu.
    • Gość: panpan Re: Piotruś Pan. Epidemia IP: *.chello.pl 09.03.09, 20:51

      Myślę że ten pan powinien przestać pić. Sam potrzebuje terapii.
      • Gość: tour operator Re: Sam potrzebuje terapii IP: *.icpnet.pl 15.05.10, 23:54
        Bez wycieczek osobistych, proszę.
    • Gość: mar Piotruś Pan. Epidemia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.09, 22:51
      Chyba gorszy jest ten list z tego wydania, o tym ze kobiety powinny naturalnie
      akceptowac to ze mozna przedkladac hobby nad swoje wlasne zycie
      emocjonalne....gratuluje myslenia.
      • Gość: raj Re: Piotruś Pan. Epidemia IP: *.multi-play.net.pl 09.03.09, 23:38
        > Chyba gorszy jest ten list z tego wydania, o tym ze kobiety powinny naturalnie
        > akceptowac to ze mozna przedkladac hobby nad swoje wlasne zycie
        > emocjonalne....gratuluje myslenia.

        Oj, dużo zrozumiałeś/aś (bo nie wiem kim jesteś) z tego listu... Po prostu żal...
        Przeczytaj może jeszcze raz, tylko uważnie.
    • sam16 Piotruś Pan. Epidemia 10.03.09, 01:00
      To jest b.wazny tekst,ktorgo zrozumienie moze prowadzic do rozwiazania zagadki
      skad sie bierze tyle nieudanych zwiazkow.
      Zaglebiajac sie w tresc artykulu na pierwszy plan wysuwa sie wychowanie w rodzinie.
      Wlasciwa atmosfera w rodzinie tzn.wyraznie okreslone role ojca i matki.
      Ojcec dla syna stanowi wzor postepowania (bedzie nasladowal zarowno dobre jak i
      zle przyklady) a dla corki jest wzorem mezczyzny jakiego sobie wybierze na meza.

      Badania wykazuja ze dziewczynki ktore nie maja ojca(rozwod) wczesniej dostaja
      okres, wczesniej zaczynaj zycie seksualne, maja wiecej partenrow i rozwodza sie
      czesciej niz te ktore mialy normalna rodzine i dobre wzory ojcowskie.
      Nie wybieramy sobie rodzicow ale majac swiadomosc jak sprawy sie maja mozemy
      latwiej rozwiazac nasze problemy w zwiazku jesli znamy przyczyny ich powstawania.
      • Gość: Ktoś Re: Piotruś Pan. Epidemia IP: *.olsztyn.mm.pl 10.03.09, 17:26
        JA myślę, że na pierwszy plan nie wysuwa się wychowanie dzieci. Na jego miejscu
        widzę miliony niezdecydowanych kobiet. Sam nie jestem za traktowaniem nikogo
        przedmiotowo. Ok. Równouprawnienie jednak, to wielka kupa nieporozumień. Nie
        wszystko jest czarne lub białe. Problem w tym, że mężczyźni to rozumieją a
        kobiety nie. One by chciały, żeby tatuś pozmywał po obiedzie i zajął się
        maleństwem. A kto porąbie drwa na opał i naprawi samochód? Równouprawnienie to
        również nie zamiana ról. Wszyscy w takim razie powinni umieć i być w stanie
        robić to samo. Idea piękna ale niewykonalna. Od wieków ludzie różnią się. Od
        zarania dziejów istnieją też dwie płci. Zamiast uważać pranie brudnych skarpetek
        za znieważenie, kobiety powinny uznać to za przywilej, nie ciągnący za sobą
        ciężkiej pracy fizycznej. Przykro mi to mówić ale same na siebie "ukręciłyście bat".
        • Gość: kathi Re: Piotruś Pan. Epidemia IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.03.09, 08:36
          Nie zgadzam się z Tobą. Obecnie role społeczne są troszkę rozmyte. Zmywanie, czy gotowanie nie jest kobiecym zajęciem, tak jak majsterkowanie też nie jest męskim na przykład. Mieszkam w bloku i nikt nie musi mi rąbać drewna dla ciepłowni miejskiej wink A bycie męskim i kobiecym i bycie razem raczej polega na wzajemnym szacunku, docenianu tego co się robi, a nie lekceważeniu kogoś. Co za różnica, kto zreperuje samochód, a kto ugotuje obiad. Ważne, że rodzice cenią nawzajem swoją pracę i się szanują.
        • Gość: epops Re: Piotruś Pan. Epidemia IP: 217.173.195.* 11.03.09, 12:44
          Jasne!
          Ja sobie raz na rok pojade do warsztatu [bo kto teraz sam naprawia
          auto] przed świętami umyję samochód, i czasem cos przykrecę/przybiję
          w domu. A moja żona pracując tyle samo co ja, mieszkając w bloku
          CODZIENNIE będzie zmywać, gotować, przewijać naszego syna, itd. I za
          20 lat powie to co moja mama o udziale w życiu domowym mojego ojca.
          Dziękuję bardzo. Za wysoko się cenię - więc będę gotował, sprzątał,
          i majsterkował, i naprawiał samochód, i rozliczał pity, prał i bóg
          wie co jeszcze. Bo ożeniłem się z kobietą - a nie z gosposią. Bo
          kiedy moja żona przez miesiąc bya w szpitalu - to myślałem, że ze
          zmęczenia i z faktu myślenia o codziennych sprawach się pożygam. Bo
          własnie na tym polega moja męska siła - że potrafię zrobić to co
          kobieta i to co co facet [mieszkajacy w bloku wink].
          • allexamina.live Re: Piotruś Pan. Epidemia 17.03.09, 19:33
            You go epops! :o)

            Dzięki za komentarz bo już miałam bardzo czarne wizje przyszłości w RP :o)...
          • Gość: cdfg Re: Piotruś Pan. Epidemia IP: *.s11.a040.ap.plala.or.jp 24.03.09, 15:30
            Bardzo niwielu mezczyzn to rozumie a nawet jesli to udaja, ze nie
            wiedza bo sa leniwi i tyle.
    • Gość: teri Piotruś Pan. Epidemia IP: *.dsl.wlfrct.sbcglobal.net 10.03.09, 03:51
      Niewiele zrozumieliscie z tej lektury.
      To juz sie nie wroci ,co bylo.Trzeba znalezc inne wzorce,inne
      sposoby, na to, by byc dojrzalym,by znalezc sie odpowiedzialnie w
      zyciu.
      • sam16 Re: Piotruś Pan. Epidemia 10.03.09, 05:18
        Co bylo juz sie nie wroci ale tez nie mozna wszystkigo zwalac na wychowanie i
        dziecinstwo.
        Kazdy z nas zna ludzi ktorzy wywodza sie z patologocznych rodzin,ktorzy
        potrafili ulozyc sobie zycie jak rowniez odwrotne przyklady.
        Mysle ze duza role powinna tu odegrac szkola.
        Niestey na przedmiotach w rodzaju przygotowanie do zycia w rodzinie ktore
        przewaznie prowadza przypadkowi ludzie albo katecheci nie przekazuje sie
        mlodziezy konkretnej wiedzy lecz karmi sie banalami o grzesznosci uzywania
        prezerwatyw i niemoralnosci zaplodnienia in vitro.
        Przygotowanie mlodych ludzi do doroslego zycia powinno polegac na umiejetnosci
        dokonywania wlasciwych wyborow.
        Mozna tego nauczyc w oparciu o dosyc rozlegla wiedze na ten temat i badan ktore
        w bardzo sugestywny sposob pokazuja przyczyny i skutki okreslonych zachowan.
        Oczywiscie nie ma idealnego rozwiazania ale zawsze mozna zrobic wiecej.
      • Gość: WOW Re: Piotruś Pan. Epidemia IP: 79.97.241.* 10.03.09, 21:46

        > Niewiele zrozumieliscie z tej lektury.
        > To juz sie nie wroci ,co bylo.Trzeba znalezc inne wzorce,inne
        > sposoby, na to, by byc dojrzalym,by znalezc sie odpowiedzialnie w
        > zyciu.

        Popieram. Dodam ze nie kazdy mezczyzna to macho lub piotrus,
        podobnie jak nie kazda kobieta to wojujaca feministka, lala barbie
        lub matka polka. Pomiedzy tymi cechami jest spory obszar w ktorym
        odnajduje sie wiekszosc ludzi.
        Dodam iz wiem ze art dotyczyl mezczyzn lecz sprawa niedojrzelosci
        dotyczy zarowno mezczyzn jak i kobiet co objawia sie niedopasowaniem
        oczekiwan jednej plci wobec drugiej. A potem powstaja artykuly o
        pitrusiach panach i rozkapryszonych ksiezniczkach.
        Mysle jednak ze nie jest tak zle, znam sporo rozsadnych, dojrzalych
        osob a piortusie czy ksiezniczki byli, sa i beda i chyba pozostaje
        mi dodac ze ich obecnosc w spoleczenstwie mi osobiscie nie
        przeszkadza a na meza wybralam nie-piotusia, sama nie jestem
        rozkapryszona ksiezniczka, i z tego sie ciesze.
    • joanekjoanek Piotruś Pan. Epidemia 10.03.09, 06:51
      Szkoda jeszcze, że nie znajdujemy w wywiadzie odpowiedzi na pytanie, co dzieje się z Piotrusiem, jeśli _nie_ dorośnie. Bo wyraźnie pan W.E. zasugerował, że niektórzy Piotrusiowie, pokaleczeni, i owszem - dorastają i robią się - no nazwijmy to "normalni". A co dzieje się z resztą? Zaczyna się ten kryzys w okolicach czterdziestki i co potem?

      takie niedokończone. Szkoda, to ważne.
      • Gość: Nimme Re: Piotruś Pan. Epidemia IP: *.lutn.cable.ntl.com 25.03.09, 12:34
        Normalnie, zestarzeje się, zachoruje nie raz i umrze.
        Jak każdy.
        Po drodze pewnie znajdzie sobie kolejną nową pasję, która odbierze mu czas na
        myślenie.
    • titus_flavius Piotruś Pan. Epidemia 10.03.09, 09:18
      Cóż, taki jest duch czasu, nie tylko w Polsce, ale na całym
      Zachodzie.
      Popatrzcie, jakie wzorce są lansowane w filmach (polskie Lejdis, Koń
      Trojański), czy mediach. wszędzie promowane są kobiety o silnych
      charakterach, przebojowe, stanowcze, agresywne, wojownicze czyli o
      cechach typowo męskich.
      Widzieliście te agresywne kobiety podczas ostatniej manify? Bez kija
      do takiej nie podchodź.
      Rzecz jasna interesują je faceci z kolei o cechach, których im
      brakuje: żeńskich łagodni, sympatyczni, cierpliwie znoszący ich
      zmienne humory. Tacy, którymi mocne kobiety mogą się opiekować.
      Faceci oczywiście dopasowują się do zmiennych gustów kobiet, bo
      inaczej nie pójdą z nimi do łóżka smile ale i nie musi się taki o
      nikogo troszczyć. W razie potrzeby znajdzie sobie inną smile . Nie
      grozi mu to, co dawniej kobietom, że zrobią mu dziecko i porzucą smile .
      • Gość: IrMa Re: Piotruś Pan. Epidemia IP: *.elartnet.pl 10.03.09, 22:31
        Chyba bzdura, taki szablon. "Piotrusie" nie zawsze są holowani przez kobiety.
        Niektórzy zawieszają się na Matce i ciągle myślą, że tak musi być. To jest
        najgorszy typ "Piotrusia".
    • Gość: Lasu Piotruś Pan. Epidemia IP: *.uhc.com.pl 10.03.09, 09:25
      Polecam coś w podobnym temacie, tylko z innej perspektywy:
      religiapokoju.blox.pl/2008/03/Tylko-mineta-obroni-Europe.html
    • leszlong Piotruś Pan. Epidemia 10.03.09, 10:38
      "Wygląda na to, że kobiety naszego kręgu kulturowego same na siebie ukręciły
      bicz totalną krytyką stereotypu mężczyzny wojownika. Nie można wszystkich
      aspiracji do stawania się mężczyzną mocnym, dzielnym, odpornym i kontrolującym
      swoje emocje wkładać do worka z napisem "macho" i deprecjonować."

      No to p.Eichelberger winę zrzuca na kobiety, które jak zwykle są wszystkiemu, co
      złe u mężczyzn, winne. A może to mężczyzna wojownik przyczynił się do totalnej
      krytyki, kiedy nie uznawał innych zachowań niż zawsze bycie dzielnym, zawsze
      odpornym, zawsze kontrolującym swoje emocje itd. Jak ktoś odbiegał od wzorca
      wojownika, to społeczność męska dawniej takiego faceta usuwała na margines. I
      sama ta społeczność męsko-wojownicza jest winna tej krytyce.

      "Nie wymyśliliśmy nic w zamian: gdzie przeciętny, młody mężczyzna ma nauczyć się
      pokonywać słabość, lęk i ból? Sport się skrajnie sprofesjonalizował i
      zmerkantylizował. Nawet przygody takie jak harcerstwo są wyśmiewane i traktowane
      z lekceważeniem."

      Znów pan E. mitologizuje. A sporty ekstremalne to nie są owym sprawdzianem
      swoich możliwości, przekraczania granicy bólu, lęku i słabości? Przeciętny młody
      mężczyzna może uprawiać sport, bardziej niż dawniej. Tylko mu się nie chce i
      ubiera swoje lenistwo w piękne słówka o profesjonalizacji i komercjalizacji
      sportu. Nie twórzmy nowych mitów.
      • Gość: Ola Re: Piotruś Pan. Epidemia IP: 192.165.213.* 12.03.09, 11:33
        Kolejna dobra obserwacja. To samo mnie zastanowilo, gdy czytalam ten
        artykul. Pierdzielenie o inicjacji w meskosc, ze rytualy zanikly, ze
        mezczyzni nie maja jak byc wprowadzeni w swiat meski.
        Skad te obserwacje? Tworzenie jakiegos mitu. Przeciez to sie nie
        zgadza z tym co na codzien,cieszy, ze ludzie sie nie nabieraja na
        piekne slowka. sport sie skomercjalizowal-i bardzo dobrze!!
        Przynajmniej teraz moge sie wybrac na silownie, basen, profesjonalny
        kurs tanca, zajecia z jogi. Do wyboru do koloru. Dla facetow tez.
        Nie za bardzo rozumiem co ma na celu Pan Wojciech. Przeciez nie
        chodzi mu o nostalgie za tym, co minelo. Sa zmiany, jest inaczej,
        ludzie sa plastyczni...damy rade wink
    • Gość: WIR Piotruś Pan. Epidemia IP: 80.50.154.* 10.03.09, 11:02
      Męska Muzyka to dobry pomysł i zaczęło się bardzo obiecująco: prof. Zygmunt
      Baumanem, Anna Panas, Anna Tankler-Thiel, ale jak się pojawił Wojciech
      Eichelberger, ze swoimi "odkrywczymi" teoriami, których pełno w kolorowych
      czasopismach dla panienek, to mi się odechciało czytać, niestety.
    • Gość: PiotruśAlePan Pitu pitu z babskiego pisemka IP: *.anonymouse.org 10.03.09, 12:40
      Dobry Piotruś jak przynosi kasę do domu a na piwko z kolegami już patrzymy się
      krzywo, bo przecież on nie spełnia moich potrzeb emocjonalnych, on mnie w ogóle
      nie rozumie, ucieka od problemów w świat powieści fantasy albo gra na komputerze

      Potwór, istny potwór, gdybym ja wcześniej rozum miała, dobrze że my kobiety
      jesteśmy takie odpowiedzialne i bezinteresowne a do tego szanujemy i rozumiemy
      pasje i potrzeby naszych partnerów... A taki rodzi się tylko by nas krzywdzić,
      nas, bezbronne, czyste i uczciwe istotki
    • verey Piotruś Pan Eichelberger o sobie 10.03.09, 13:41
      Znowu o sobie.

      Najwazniejsza cecha Piotrusia Pana Eichelbergera jest zakochanie w sobie samym i niezdolnośc do opuszczenia tych waskich ram mentalnych, które wyznacza jego własne doswaidczenie.
      Stąd to ciagłe opowiadanie Piotrusia Pana Eichelbergra o sobie i swoim zyciu , tak ciezko naznaczonym odejsciem (przedwczesnym ) ojca i wychowaniem przez matkę . Trauma nigdy przez PPE nie zaleczona ale wyniesiona na ołtarz i wyzyne "wiedzy eksperckiej".
      Osoba , która dojrzała radzi sobie w swiecie kontaktujac sie z nim i działajac zgodnie z oklicznosciami i sobą .
      Niedojrzały Piotrus Pan i Piotruś Pan Eichelberger natomiast usiłuja uporządkowac sobie wewnetrzny bałagan przez budowanie nieskonczonych struktur teoretycznych a nastepnie narzucanie ich swiatu.Jedni przy piwku opowidaja o niesprawiedliwosci i samotnosci, inni, jak PPE zostaja pozal sie Boze psycholgami z wlasnego nadanie i "porzadkuja" swiat "tlumaczac " go innym wg swoich wlasnych patologicznych wzorcow i modelow.
      Pan troche dojrzeje Panie Eichelberger, moze chocby na tyle zeby z jakims kumplem isc na piwko i obejrzec mecz...to juz bylby postep...ze co, ze kumpel umarł, ten co wymyslił nowa terapie dla nieletnich...wibratoterapie...a Pan o tym nic a nic nie wiedzial...nawet jak Pan mial seks z pacjentka to tez Pan przeciez nie wiedzial... .
      Moze jak Pan nic nie wie to czas sie zamknac, PPE?

      • tatiana99 Re: Piotruś Pan Eichelberger o sobie 10.03.09, 17:39
        "usiłuja uporządkowac sobie wewnetrzny bałagan przez budowanie nieskonczonych
        struktur teoretycznych a nastepnie narzucanie ich swiatu"
        Dobrze powiedziane!
        Dość mam ciągle tych samych schematów i klisz! "Brak ojca", "dominująca matka"
        itp. Kolejna papka umysłowa do nieustannego, wielokrotnego przeżuwania.
        • Gość: Ola Re: Piotruś Pan Eichelberger o sobie IP: 192.165.213.* 11.03.09, 12:22
          tak,psychologowie staja sie niewiarygodni.
          Z pewnoscia przeszlosc wplywa na terazniejszosc, ale irytuje mnie
          czytanie artykulow takich jak ten. Oto kreuje sie rzeczywistosc,
          tworzy kategorie takie jak "piotrus pan". Czy takie zjawisko
          faktycznie istnieje? Inne czasy, inne obyczaje inne postawy. Ale nie
          podoba mi sie dopowiadanie rzeczywistosci. ja takich mezczyzn nie
          znam, nie spotkalam ani jednego. Znam natomiast mezczyzn, ktorzy
          maja po kilka wymienionych tu cech. I co z tego wynika?
          Inicjacje meskosci/kobiecosci...tak, wszystko wywodzi sie z dawnych
          czasow, kiedy zycie kobiet i mezczyzn, ich obowiazki bardzo sie
          roznily. Po co nam to teraz? Moze ten kryzys rol dotyczy bardziej
          ogolnych kategorii kobiecosci/meskosci, a nie niedojrzalosci
          mezczyzn.
          A gdzie w tym wszystkim kobiety? Nie rozumiem w jaki sposob niby
          mamy latwiej.
          Ogolnie na temat artykulu-jak dla mnie poglady tu przedstawione
          sa "widzi mi sie" Pana Wojciecha, ktory, tak sie zdazylo, jest
          psychoterapeuta, w zwiazku z tym, zostal poproszony o wyrazenie
          swojego zdania. zawiodlam sie, chyba spodziewalam sie uslyszec cos
          madrego, a tak...no coz, mozna sie tylko powkurzac o takie
          szufladkowanie skomplikowanej spolecznej rzeczywistosci.
          • Gość: PLM Re: Piotruś Pan Eichelberger o sobie IP: *.acn.waw.pl 11.03.09, 23:48
            ciekawe ze na NIE w ocenie tego artykulu sa tylko kobiety (odnosze
            sie do 3powyzszych komentarzy).. moze to co widzicie na codzien to
            wlasnie ta powierzchownosc, dobrze skrywana wewnetrzna niepewnosc
            i/lub jakies zagubienie.
            jestem.. plci meskiej smile, i zaskoczyla mnie trafnosc diagnozy, bo o
            diagnoze tu chodzi a nie "teorie dla samej teorii". No, i jeszcze
            jedno, jakim cudem kobieta jest w stanie stwierdzic czy autor mial
            racje czy nie?! Rozumiem ze intuicja Wam podpowiada jak to jest byc
            facetem. Powodzenia.
            • Gość: Ola Re: Piotruś Pan Eichelberger o sobie IP: 192.165.213.* 12.03.09, 10:11
              Widzisz, moze akurat tak sie zdazylo,ze wiecej kobiet komentuje tego
              typu artykuly, bo wiecej kobiet je czyta. Zaleznosci moga byc rozne.
              Utozsamiasz sie z Piotrusiem Panem? No coz, ja do pewnego stopnia
              tez. Chodzilo mi o to,ze teraz czasy sa takie,ze dlugo nie trzeba
              dorastac, podejmowac wiazacych wyborow, i to zarowno dla kobiet jak
              i mezczyzn. Po prostunie widze sensu w tworzeniu kolejnych
              szufladek. nie wydaje mi sie to przydatne. Powstaje z tego takie
              obiegowe haslo, ktore latwo jest przyjac i bedzie sie pozniej
              powtarzac, slowo-wytrych. Ale czy ono jest uzasadnione? Droga do
              tozsamosci w dzisiejszym swiecie wcale nie jest latwa, zarowno dla
              kobiet, jak i mezczyzn...
    • acc4 Ratujcie maluchy 10.03.09, 14:21
      Pod tym hasłem polskie mamusie torpedują teraz reformę edukacji,
      żeby jaknajdłużej trzymać pod fartuszkiem swoich Piotrusiów.
    • Gość: Artur Piotruś Pan. Epidemia IP: 212.160.172.* 10.03.09, 15:52
      Każdy sobie radi jak może.
      W dzisiajszych czasach ciężko o bezpieczeństwo dla Facetów,
      więc Piotruś Pan.
      Żadna przyjemność.
    • Gość: matka_a może nie? Piotruś Pan. Epidemia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.09, 16:27
      to ja chyba ojcem byłam, nie matką smile))
    • Gość: wiesław Piotruś Pan. Epidemia IP: *.toya.net.pl 10.03.09, 18:04
      intelektualny groch z kapustą. dla przykładu wedle pana E
      piotrusiowie nie szanują kobiet, pogardzają nimi, jednocześnie boją
      sie tak bardzo ich oczekiwań, że uciekają przed związkami. równie
      nieprzykonywujaca jest krytyka takiego stylu zycia - w imie czego
      lepszy jest zwiazek aż po grób od wolności? tylko po to by mieć
      opiekunke na starość? to żenujące. odpowiedzialnośc, zobowiązania -
      czy tylko przez rodzine i w rodzinie mozna się realizowac? jasne,
      fajnie jest miec małe kopie mowiace "kocham cie" na zawołanie, ale
      nie każdy pozostaje nieczuły na fałsz i ukryty egoizm posiadania
      dzieci.
      • Gość: Ola Re: Piotruś Pan. Epidemia IP: 192.165.213.* 12.03.09, 11:50
        No coz, malo jest psychologow, ktorzy nie beda tak wlasnie
        pierdzielic. Zauwazam pewna podstawowa sprzecznosc. O ile w
        filozofii sa dyskusje na temat sensu zycia i czlowieka, otwarte- o
        tyle od wielu psychoterapeutow slyszy sie, jak powinien wygladac
        zdrowy zwiazek, zdrowy czlowiek, rodzina. to sa jakies a priori
        zalozenia. Mnie tez osobiscie denerwuje pewien poziom ograniczenia w
        takim typie dyskusji. Ma sie niemalze wrazenie, ze wszyscy
        powinnismy byc tacy sami i jedyna droga do samorealizacji jest udany
        zwiazek, najlepiej jeszcze zeby wyprodukowac jakies owoce tej
        milosci, czyli dzieci.
        A juz bycie matka, to w dzisiejszych, uswiadomionych czasach jakas
        porazka. Przeciez matki sa zrodlem, jak rozpisuja sie psychologowie-
        w zasadzie nie ma szans nie skrzywdzic dziecka.
    • romek219 Piotruś Pan. Epidemia 10.03.09, 18:23
      to niestety też o mnie..........nic śmiesznego
      • Gość: lucynka Re: Piotruś Pan. Epidemia IP: *.toya.net.pl 10.03.09, 18:40
        oj biedaku idź sie wypłacz na kozetce u pana psychoterapeuty
        • Gość: KT4D Re: Piotruś Pan. Epidemia IP: 89.206.146.* 10.03.09, 19:13
          Nie nos miniowek. Genitalia Ci wystaja...
    • Gość: bamawe Piotruś Pan. Epidemia IP: *.2.143.142.tvksmp.pl 10.03.09, 23:27
      To doprawdy świetna charakterystyka! Dodam jedno: żaden z nich nie
      przyzna się, że jest Piotrusiem Panem. Nie udaje mu się stworzyć
      dojrzałgo związku ZAWSZE z winy kobiety. Bo za mało czasu mu
      poświęca, dziećmi się zajmuje i w ogóle stara jakaś się robi,
      poważna, traci fantazję... W dodatku jest niezadowolona z niego,
      który taki cudowny jest!.. W. Eichelberger jest z całą pewnością
      znawcą kobiecej duszy!
    • Gość: anna sprawa Samsona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.09, 10:12
      Wywiadu nie czytałam. Chciałabym aby psychoterapeuci,
      psycholodzy ...od lat lansowane przez prasę i mówiące nam jak żyć
      biorąć za to pieniądze, rozliczyły sie ze sprawy Samsona.
      Dla mnie są niewiarygodni. A prasie przydalby się umiar w kreowaniu
      tzw. autorytetów. Was też obciąża ta sprawa.
      Oczekuję odpowiedzi na zupełnie inne pytania.
    • Gość: epops Piotruś Pan. Epidemia IP: 217.173.195.* 11.03.09, 12:25
      To jednak jest naprawde mądry człowiek.
    • Gość: Suvi Piotruś Pan. Epidemia IP: *.pse.pl 11.03.09, 13:51
      Skomentuje powyższą treść jednym wierszem.
      My – dzieci końca wieku
      atomowego
      Żyjemy w cieniu wojny
      światowej, drugiej, strasznej
      Czym my mamy
      zasłynąć?
      Nie zostaniemy przecież
      Zośką, czy chłopcem polskim
      Nie zostaniemy
      bohaterami wojny
      Nie odznaczą nas
      Nie zabiją rodziny
      Nie wezmą do obozu
      i nie ogolą...
      My możemy zostać
      kibicami z kijami baseballowymi
      Ludźmi, którzy nic nie dając
      biorą
      Młodzieżą, która zabija
      się nawzajem
      Dziećmi, które ćpają
      palą papierosy
      i upijają się do nieprzytomności...
    • Gość: Uwikłana... Piotruś Pan. Epidemia IP: *.adsl.inetia.pl 11.03.09, 16:21
      A ja za ten artykuł dziękuję. Poleciła mi go koleżanka, która
      czytając go pomyślała o moim związku...
      Nie dowierzałam czytając kolejne wersy, niektóre po kilka razy...
      Dziękuję za tę diagnozę - jest trafiona w 100%...
      Teraz tylko muszę poszukac rozwiązania... Po kilkunastu latach
      stażu - nie jest to takie proste...
    • Gość: kobieta Piotruś Pan. Epidemia IP: *.aster.pl 12.03.09, 03:17
      Bardzo mądry text. Szkoda, że niedokończony, tzn. bez sugestii
      rozwojowych.
      Trochę z innej strony o męskości:
      drafts.blog.onet.pl/2,ID350707309,index.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka