s-k-i-n 05.04.07, 23:43 demokracja to opium dla elit Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nick3 Wartości to Prokrustowie życia. 06.04.07, 06:17 Pamietacie grecką opowieści o łożu Prokrusta, na którym ten zbójca skracał lub rozciągał schwytanych przechodniów pod linijkę rozmiaru owego łoża? Herbert uczynił z Prokrusta metaforę totalitaryzmu. Myślę, że można i należy ją rozszerzyć na wszelki moralizm! Człowiek nie jest po to, żeby żyć wedle wzorka "prawdziwej miłości", "prawdziwej wolności" i innych "wartości" (obowiązkowo - "prawdziwych"!:). (Pamietacie Mrożka, który kpił z socjalizmu, że tam gdzie jest "prawdziwa wolność" tam nie może być wolności po prostu? Dlaczego jest tabu zastosować to samo rozumowanie do nauk JP2? Aż się o to proszą!) "Wartości" to abstrakty. Po prostu nie ma czegoś takiego. To słowa. Wtłaczanie życia w przygotowane z góry abstrakcyjne ramy prowadzi tylko do braku akceptacji siebie i innych. Człowiek staje się pryncypialny, zawzięty i skory do osądzania (choćby nie wiadomo ile gadał o "wybaczaniu"). Upowszechnienie się takich cech w skali społecznej to katastrofa (tylko emigrować!) Życie dokładnie wbrew temu, co mówił JP2, nie jest 'zadane', lecz 'dane'! A w każdym razie doświadczając tego w ten sposób będziemy bardziej harmonijnym społeczeństwem. Odpowiedz Link Zgłoś
adrem63 Re: Ostrożnie z wartościami 06.04.07, 10:44 > demokracja to opium dla elit Chyba raczej parawan. Odpowiedz Link Zgłoś
aster5 Re: Ostrożnie z wartościami 06.04.07, 11:23 Parawan? - Co masz na myśli? Co za tym parawanem się kryje? A może to tylko PiSomowa? :) Odpowiedz Link Zgłoś
adrem63 Re: Ostrożnie z wartościami 06.04.07, 11:54 Za parawanem z napisem demokracja ukrywa się goła d. oligarchii i konformizmu jeśli cię to interesuje. Odpowiedz Link Zgłoś
eptesicus lewactwo nigdy nie lubiło demokracji 06.04.07, 18:59 > Za parawanem z napisem demokracja ukrywa się goła d. oligarchii i konformizmu > jeśli cię to interesuje. Wszystkie PiSy, Samoobrony, Czerwone Brygady, LPRy, maoiści, trockiści i inne lewactwo nienawidzą demokracji, tego że ludzie mogą być WOLNI i sami rządzić swoim krajem, wybierając swoich przywódców tak, jak pan wynajmuje lokaja. "To niemożliwe" głoszą, jak Putin uporczywie wmawiający to Rosjanom i bredzący o obronie wielkomocarstwowości Rosji, gdy tymczasem jedynym mocarstwem na świecie jest kraj demokratyczny - USA - gdzie ludzie używają do woli na swoim prezydencie i śmieją się z niego publicznie w oficjalnych mediach bądź wieszają na nim psy. Kraje gdzie za kpiny z prezydenta traci się pracę albo ląduje w więzieniu to marne bananowe dyktatury, ktore stac tylko na napinanie mięśni przed lustrem, ale nie są w stanie nikomu zagrozić ani się przed nikim obronić, nie mówiąc już o zarobieniu choćby dolara albo badaniach kosmosu na sensownym poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
adrem63 Re: lewactwo nigdy nie lubiło demokracji 06.04.07, 20:21 >...trockiści i inne lewactwo nienawidzą demokracji, tego że ludzie mogą być > WOLNI i sami rządzić swoim krajem, wybierając swoich przywódców tak, jak pan > wynajmuje lokaja. Hallo obudź się, to już dzień, nie można ciągle spać ! Otwórz oczy i rozejrzyj się i pomyśl swoim własnym rozumem. Z bardzo nielicznymi wyjątkami nie ma prawdziwej demokracji na świecie, jest tylko parawan na którym wielkimi wołami napisano „demokracja”, żeby tacy jak Ty mogli łatwo przeczytać, powtarzać i mieć dobre samopoczucie. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
eptesicus rozumiem że mam się przebudzić i z rozkoszą... 07.04.07, 15:21 ...zgiąć kark pod jakieś jarzmo, najlepiej ludzi którzy powiedzą mi jak żyć "dobrze" (albo i nie żyć, jeśli tak zadecydują) > Hallo obudź się, to już dzień, nie można ciągle spać ! > Otwórz oczy i rozejrzyj się i pomyśl swoim własnym rozumem. no, patrzę, rozglądam się tak już 31 lat > Z bardzo > nielicznymi wyjątkami nie ma prawdziwej demokracji na świecie 1. No własnie, z bardzo małymi wyjątkami. Czyli jednak jest możliwa 2. Moje zdanie jest tylko równie subiektywną opinią co Twoja, ale wydaje mi się, że demokracja jest w wielu krajach, tylko że ludzie nie umieją albo nie chcą z niej korzystać, pozwalają sobą manipulować cwaniaczkom, potrzebującym ich głosów i poparcia (no własnie - JEDNAK POTRZEBUJĄ TYCH GŁOSÓW, bez tego nie zdobywali by władzy). Ale to, że ludzie dają sobą manipulować, nie znaczy to, że są na manipulację skazani - wystarczy pomyśleć własnym rozumem. Lekarstwem na manipulację nie jest dobrowolna rezygnacja z wolności wyboru i sumienia. 3. Systemy niedemokratyczne różnią się tym od demokratycznych, że - choć w obu rządzą politycy - w tych pierwszych system wyklucza jakąkolwiek nadzieję czy możliwość zmiany. W drugich ludzie mają instytucjonalne możliwości zmiany, jednak korzystają z nich bardzo różnie, czasem wybierają głupio, czasem nie wybierają w ogóle i wybierają za nich inni, ale maja MOŻLIWOŚĆ. Może i to zły system, ale czy znasz lepszy? Czekam na propozycję, zamiast narzekać na ustroje w państwach nazywających się demokratycznymi Odpowiedz Link Zgłoś
adrem63 " Jakieś strachy, jakieś mary" 07.04.07, 18:07 Hallo! Jeszcze się całkiem nie obudziłeś – drzemiesz. Śnią Ci się jakieś jarzma, jakieś totalitaryzmy, jakieś duchy, jakieś zjawy. „Strach się bać”. Bo też nas straszą ciągle. Demokracja, przynajmniej w rozsądnej formie jest możliwa, ale społeczeństwa muszą do niej dojrzeć i ją sobie wywalczyć. Jeśli chcesz nazywać demokracją system w którym się wybiera rządzących, a ci po wyborze natychmiast przestają się liczyć z wolą wyborców to sobie nazywaj. „Adamie wybierz sobie żonę powiedział Bóg po stworzeniu Ewy” – teraz podobnie, chociaż wybór jest nieco większy to wyborca ma do wyboru przeważnie między dżumą i cholerą. Co do manipulacji to istnieje już spora literatura opisująca metody i środki manipulacji, ale kto to czyta. Zadecydują głosy tych podatnych na manipulacje. Lekarstwem na manipulację jest zdolność analitycznego krytycyzmu oraz mądrość dla promowania najlepszych kandydatów i dokonywania najlepszego wyboru. Do tego się dojrzewa przez wieki w warunkach względnego spokoju, lub szybciej metodą walki. Demokracja nie może być celem samym w sobie. Nie jest także systemem jedynie słusznym. Celem polityki powinien być możliwie szybki i równomierny wzrost dobrobytu jak największej liczby mieszkańców kraju, wprowadzanie i utrzymanie niezbędnych dla człowieka praw i swobód obywatelskich i optymalny rozwój gospodarki i kultury. Politykę taką równie dobrze może prowadzić zarówno dyktator, król - byle dobry i mądry, lub silna partia narodowa jeśli tylko potrafi stworzyć mechanizmy samooczyszczania się z brudu chciwości i pychy by skutecznie pozbywać się ludzi ogarniętych tymi wadami. Drugim warunkiem jest stworzenie mechanizmu selekcji pozytywnej i wysuwanie na istotne stanowiska ludzi mądrych, twórczych lecz skromnych i o dobrej woli. Wygląda to dosyć skomplikowanie i niełatwe. Prostsze wydaje się powołnie do rządzenia silnej jednostki która sama pelniłaby rolę wspomnianych mechanizmów oczyszczania i selekcji. A teraz zacytujmy „klasyków”. „Zadecydują kadry” – J. Stalin „Demokracja w rękach złych ludzi może stać się najgorszą formą totalitaryzmu” (Jan Paweł ІІ ) Odpowiedz Link Zgłoś
eptesicus Re: " Jakieś strachy, jakieś mary" 07.04.07, 20:56 > Demokracja nie może być celem samym w sobie. Nie jest także systemem jedynie > słusznym. Celem polityki powinien być możliwie szybki i równomierny wzrost > dobrobytu jak największej liczby mieszkańców kraju, wprowadzanie i utrzymanie > niezbędnych dla człowieka praw i swobód obywatelskich... otóż to, nie ma gwarancji wolności i praw, jeśli ludzie nie mają możliwości instytucjonalnej zmiany rządzących lub ich zachowania. Jak dotąd prawa były gwałcone właśnie tam, gdzie "władcy" nie podlegali weryfikacji "ludu", są zaś zachowane najlepiej właśnie tam, gdzie paskudni politycy manipulują ludźmi aby nachapać ich głosów w czasie wyborów. Człowiek ma wolną wolę, a to że może dać się manipulować, to co z tego? Z troski o niego trzeba odebrać mu możliwość wyboru? > ludzi ogarniętych tymi wadami. Drugim warunkiem jest stworzenie mechanizmu > selekcji pozytywnej i wysuwanie na istotne stanowiska ludzi mądrych, > twórczych lecz skromnych i o dobrej woli. Wygląda to dosyć skomplikowanie i > niełatwe. Prostsze wydaje się powołnie do rządzenia silnej jednostki która > sama pelniłaby rolę > wspomnianych mechanizmów oczyszczania i selekcji. teraz to Ty się obudź. Jednostki nie są wieczne, a skąd gwarancja że syn króla lub następca pierwszego sekretarza wybrany przez komitet czy namaszczony przez poprzednika nie będzie bandziorem, złodziejem i sadystą. Nie ma żadnej gwarancji, że ludzie sami takiego nie wybiorą, ale wtedy BĘDĄ SAMI SOBIE WINNI, zrobią to z własnej woli i sami poniosą konsekwencję swojego wyboru. Ponadto, dopoki sk*** nie zmieni konstytucji, po 4 latach (gdy już dość nabroi) przyjdą nowe wybory i naród pociągnie za spłuczkę historii (ja na przykład nie mogę doczekać się najbliższej okazji ;-))) Nie widzę dlaczego w systemie niedemokratycznym różne mendy i szuje nie miałyby docierać na szczyty władzy, co więcej jest to bardzo prawdopodobne, gdyż osobnicy tacy są bardziej bezwzględni i wyrachowani w porównaniu z dobrymi, uczciwymi ludźmi. Wiara, że trzeba tylko aby ci uczciwi zdobyli władzę i ją utrzymali, jest własnie szczytem naiwności. Po pierwsze nie zdobędą i nie utrzymają, po drugie te mendy w niedemokratycznym systemie może obalić tylko kolejna rewolucja - naprawdę wolę wybory co cztery lata niż rewolucje co 50 lat tyranii ale to widać sprawa gustu. Kto - jeśli nie wyborcy - będzie tą ZEWNĘTRZNĄ KONTROLĄ poczynań rządzących? Kto sprawdzi tego uczciwego i dobrego władcę? Nie ma żadnej gwarancji, że ludzie wybiorą dobrze ale i ich zły wybór będzie aktem ich własnej wolności. > „Demokracja w rękach złych ludzi może stać się najgorszą formą totalitary > zmu” > > (Jan Paweł ІІ ) to błędna diagnoza - jeśli drogą demokratycznych wyborów nie dostaną się ludzie którzy po wygranych wyborach SKASUJĄ demokrację (jak naziści w Niemczech) żaden totalitaryzm nie powstanie. Odpowiedz Link Zgłoś
adrem63 Re: " Jakieś strachy, jakieś mary" 07.04.07, 22:57 Próbujesz poprowadzić dyskusję w ten sposób jakbym był wrogiem demokracji, a zwolennikiem totalitaryzmu, jak rozumiem ułatwia Ci to zadanie. Nie nie jestem wrogiem demokracji, śmieję się tylko z parawanu na którym wielkimi wołami napisano DEMOKRACJA żeby każdy mógł sobie przeczytać i nabrać pewności i cieszyć się tą demokracją jako, że lepszego systemu dzisiaj nie znamy. Za parawanem natomiast kryje się oligarchia i ma już przygotowane następne marionetki, które lud kupi w następnych wyborach. Nie chcę Ci psuć zabawy spłuczką historii, ale wydaje mi się, że w ten sposób nie osiąga się celu o którym pisałem. Następuje proces przystosowawczy, politycy wiedzą, że bedą u władzy tylko 4 lata i dostosowują swoje zachowania do tego parametru. To nie wychodzi na dobre. Podkreślam, że o jakości naszej i każdej demokracji będzie decydowała możliwość wychowania i wyszukania odpowiedniego człowieka. Cóż z tego, że człowiek jest śmiertelny, trzeba szukać nowego, gwarancji jego jakości nie ma, tak było i jest bo takie jest życie. > otóż to, nie ma gwarancji wolności i praw, jeśli ludzie nie mają możliwości > instytucjonalnej zmiany rządzących lub ich zachowania. Otóż takich gwarancji nie ma nigdy, najlepszy przykład podałeś na końcu swojego tekstu, potwierdzający zresztą również diagnozę papieża. > Wiara, że trzeba tylko aby ci uczciwi zdobyli władzę i ją utrzymali, jest własnie > szczytem naiwności. Ja wierzę w możliwość wyboru odpowiednich ludzi, Ty wierzysz w skuteczność swojej spłuczki. Każdy w coś wierzy. Pozdrawiam i życzę wesołych świąt. Odpowiedz Link Zgłoś
eptesicus Re: " Jakieś strachy, jakieś mary" 08.04.07, 13:41 > Próbujesz poprowadzić dyskusję w ten sposób jakbym był wrogiem demokracji, a > zwolennikiem totalitaryzmu, jak rozumiem ułatwia Ci to zadanie. jeśli tak odebrałeś moje posty to przepraszam. Natomiast istotnie uważam Cię za człowieka ktory nie widzi jakościowej różnicy między demokracją a systemem niedemokratycznym bo ślepo wierzy... w dobroć człowieka która zadziała w obu przypadkach tak samo. > Podkreślam, że o jakości naszej i każdej demokracji będzie decydowała możliwość > > wychowania i wyszukania odpowiedniego człowieka. Cóż z tego, że człowiek jest > śmiertelny, trzeba szukać nowego ale kto ma go szukać i posadzić na stołku, jeśli nie ludzie dla których będzie pracował, przecież taki prezydent to tak jakby lokaj, wynajęty przez swoich współobywateli do roboty. Wybraliśmy, zapłaciliśmy, rób swoje chłopie! Za cztery lata sprawdzimy co zrobiłeś. Inny system wymaga na wejściu ustanowienia (przez kogo?) uczciwych, odpornych na pokusy władców, którzy następnie będą strzegli dalszej sukcesji przed zakusami cwaniaczków i łotrów. A to jest znacznie trudniejsze i ryzykowniejsze (a własciwie nawet nie - jest 99% gwarancji że łotry w końcu stołek zdobędą), niż sprawna spłuczka wyborcza. To jest niedoskonały świat, więc i narzędzie - niedoskonałe - jest na miarę tego świata. pozdrawiam i Wesołych Świąt życzę Waszmości. Opuszczam jednak niestety wątek (czas!) Odpowiedz Link Zgłoś
adrem63 Re: Ostrożnie z wartościami 06.04.07, 11:42 Pan Majcherek w dalszym ciagu filozofuje użytkowo. Wprawdzie ze sztampowych tekstów na zamówienie GW przeszedł na manipulację kwalifikowaną cechującą się staranniejszym doborem środków perswazji, to jednak cel tego pisarstwa zbytnio kłuje w oczy. Poza tym, przy tych łamańcach w swoim filozofowaniu autor sam zapędził się na manowce logiki. > Jeśli ktoś się upiera, że powinni rządzić dobrzy ludzie, a więc pragnie > rządów cnoty > i władzy cnotliwych, niech ma świadomość, że jest to równie niebezpieczne jak > domaganie się, by operował nas dobry człowiek, ale niekoniecznie dobry > chirurg, by samolotem kierował dobry człowiek, nie zaś dobry pilot. Szkoda, że pan Majcherek nie określa co dla niego oznacza „dobry człowiek” – byłoby to może ciekawsze, więc muszę się oprzeć na moim rozumieniu dobrego człowieka. Myśl jest pozornie słuszna lecz z gruntu fałszywa. Błąd polega na tym, że autor zakłada, że dobry człowiek musi być jednocześnie złym fachowcem. Stosuje schemat – zły człowiek, a dobry fachowiec z jednej strony – dobry człowiek, a kiepski fachowiec z drugiej i taki wybór nam daje. Przypominam, że kryterium doboru na wysokie stołki jest i pozostaje najpierw kompetencja, a potem dobroć. Ta ostatnia zresztą jest istotna. Jeśli mamy do czynienia z dobrym lekarzem a złym człowiekiem to co mi z tego, że jest dobrym fachowcem jeśli operuje na rauszu (choroba goleniowa) bo lubi zaglądać do kieliszka, a poza tym nie mogę być pewny wyniku operacji jeśli nie dałem odpowiedniej łapówki. Wtedy być może łapówka zakładu pogrzebowego będzie dla niego bardziej atrakcyjna ? Fachowość i kompetencja jest warunkiem koniecznym, ale nie dostatecznym. Dobroć jest tylko cechą pożądaną, ale nie wystarczającą jeśli nie towarzyszą jej fachowość i kompetencja. Nasz wybór powinien oscylować pomiędzy ludźmi kompetentnymi, posiadającymi odpowiednie kwalifikacje dobrymi lub złymi ludżmi jeśli w ogóle można ich tak jednozanacznie podzielić. Jeśli stosować metodę podziału pana Majcherka - kompetentny i zły albo dobry i niekompetentny, to byłoby interesujące wiedzieć do jakich zalicza siebie sam autor :-). Pozostałe przegięcia autora tekstu pozostawiam uwadze innych czytelników, nie chcę wszystkiego sam skonsumować. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 "Wartości" - źródłem ludzkiej dobroci? 06.04.07, 13:38 Czy nie raczej - pryncypializmu i sztywności charakteru? To jest w ogóle moralistyczny mit, że ludzie, których odbieramy jako dobrych, są tacy za sprawą jakichś "wartości" (które moralizatorzy są bardzo ochoczy nam wychowawczo wpajać). W najlepszym razie są one w stanie wyprodukować 'niezłomnych' i 'świętych'. Ci jednak - w bliskich relacjach często są ludźmi nie do zniesienia. A co dopiero powiedzieć o bardziej typowym produkcie życia kierującego się "wartościami", jakim jest oskarżycielski fanatyzm 'szczerych wyznawców': >>Krytycy twierdzą, że przedstawiciele obecnego obozu władzy, szermując wartościami jako orężem politycznym, uprawiają w istocie cyniczną grę propagandową, że traktują wartości instrumentalnie, że są hipokrytami. To złudne szukanie pocieszenia. Gdy Roman Giertych stanowczo przypomina, że zawsze był obrońcą życia poczętego, to mówi prawdę. Marek Jurek też zawsze miał takie przekonania, jakie dziś głosi. Marian Piłka szczerze nienawidzi pornografii. Zbigniew Romaszewski głęboko wierzy w wyzwalającą moc prawdy, a więc konieczność dogłębnej lustracji, Antoni Macierewicz być może w młodości fascynował się Che Guevarą, ale jego obecna wiara w Boga, naród i prawdę (również tę zapisaną w archiwach ubeckich) jest autentyczna i bezkompromisowa, o czym zaświadczył, znosząc długoletnią poniewierkę polityczną. Taktowanie tych ludzi jak hochsztaplerów byłoby niesprawiedliwe. To zapewne fundamentaliści, ale nie oszuści.<< Co do twoich dylematów nt. 'dobrych' i 'złych' ludzi i fachowców, to w sumie odpowiedzią jest to, co piszesz: > jeśli w ogóle można ich tak > jednoznacznie podzielić. Ocena czyjegoś człowieczeństwa nie leży (nie powinna leżeć) w gestii instytucji państwowych. Oczywiście można i należy wymagać od fachowca czegoś więcej niż tylko kompetencji fachowych! Mogą i powinny znaleźć się tu rzeczy podchodzące pod etykę (słowność, sumienność, przestrzeganie prawa). Ale pokus uzależniania ludzkich karier od "oceny całościowej" osobowości - państwo powinno się wystrzegać jak ognia. Państwo, które nie zna tu swoich granic - ciąży ku moralistycznemu totalizmowi. A tu bardzo łatwo o paskudną opresję (nawet w "dobrej" wierze ze strony potencjalnych despotów - 'inkwizytorów'). Wszak "nikt nie jest święty". Dlatego tylko te przewiny powinny dyskwalifikować 'fachowca', które mają związek z jego pracą (np. kwestia tego, co robił Clinton w Gabinecie Owalnym, nie powinna mieć wpływu na jego prezydenturę). Odpowiedz Link Zgłoś
adrem63 Re: "Wartości" - źródłem ludzkiej dobroci? 06.04.07, 14:43 Ja wolę jednak tych ludzi dla których pewne wartości są podstawą i drogowskazem działania od tych którzy nie uznają żadnych lub tylko te które są dla nich wygodne. Jeżeli uznawanie wartości łączy się z pewnym pryncypializmem i sztywnością charakteru to to chyba tym lepiej, bo świadczy to o tym, że wartości te są traktowane serio, a nie tylko jako puste słowa lub element własnego nieskazitelnego (fałszywego) wizerunku. > Ale pokus uzależniania ludzkich karier od "oceny całościowej" osobowości - > państwo powinno się wystrzegać jak ognia. Zgadzam się, widzę to na tle karier jakie porobili różni TW. Co do Clintona zgoda, chociaż przewiny wymagają zawsze indywidualnego podejścia. Clinton był zagrożony mniej przez fakt przyjemności z pewną panienką lecz o wiele bardziej przez to, że łgał jak pospolity oszust przed milionami. Wszak prawdomówność stanowi jeszcze dla wielu istotną wartość. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 "Wartości" to Policja (wewnetrzna). 06.04.07, 23:08 adrem63 napisał: >Jeżeli uznawanie wartości łączy się z pewnym pryncypializmem i sztywnością >charakteru to to chyba tym lepiej, bo świadczy to o tym, że wartości te są >traktowane serio Najwyraźniej gustujemy w czym innym:) Według mnie źródłem etyczności człowieka nie są żadne 'wartości', lecz empatia. "Wartości" to Policja, tyle że wpojona przez społeczeństwo do wnętrza człowieka. Może i do pewnych spraw w życiu społecznym Policja jest (przynajmniej narazie:) potrzebna. Ale wierzyć w zbawienie przez Policję - to prawica!:) (Oczywiscie w planie politycznym 'wartości' są przeciwieństwem - i dopełnieniem - 'interesów'. W planie politycznym nie odrzucałbym więc 'wartości', choć sądzę, że przejście pomiędzy 'interesami' a 'wartościami' dobrze jest widzieć jako ciągłe. Nie aby wyprzedawać 'wartości'. Raczej po to, żeby 'interesów' nie rozumieć tak 'interesownie'. Inaczej zawsze bedą one przeciwieństwem 'wartości'. I bedą z nimi - poza krótkimi okresami talibanu - wygrywały. Ogólnie jednak uważam, że plan polityczny (instytucjonalny) nie wystarczy. Zarówno 'interesy', jak i 'wartości' nie tworzą jeszcze etycznego charakteru życia społecznego.) Odpowiedz Link Zgłoś
adrem63 Wartości to Ustawa Zasadnicza 07.04.07, 14:03 Jest wysoce prawdopodobne, że gustujemy w czym innym, mamy okazję upewnić się co do tego. > Według mnie źródłem etyczności człowieka nie są żadne 'wartości', lecz empatia. > "Wartości" to Policja, tyle że wpojona przez społeczeństwo do wnętrza człowieka. Człowiek etyczny to taki, którego postępowanie nie odbiega od przyjętych norm etycznych. Teoretycznie rzecz biorąc jeśli ktoś stosuje normy etyczne w życiu jest człowiekiem etycznym, bez potrzeby empatii. Ta ostatnia byłaby potrzebna gdybyśmy nie posiadali norm etycznych i tych wartości które na etyce się opierają i chcieli je dopiero ustalać. Empatia to narzędzie, pewien dodatkowy zmysł – prohumanum. Normy etyczne może poznać prawie każdy, empatię posiadają nie wszyscy. Jednak empatia nie zastąpi wartości. Tak jak posiadanie narządu wzroku, słuchu, czucia, nie zastąpi istniejącej bazy informacyjnej wg której mamy działać. W moich kryteriach lewicowości, empatia jest immanentną cechą człowieka o poglądach lewicowych. Wartości to nie policja, o wiele bardziej wartości to podstawa prawa, to zapisana w świadomości ustawa zasadnicza świadomego, ukształtowanego mentalnie człowieka, a policja to już chyba coś co nazywane bywa sumieniem. Mówimy o wartościach, a nie precyzujemy o jakie wartości chodzi. Ustawa zasadnicza może być różna, od dobrej do złej i może posiadać szereg złych zapisów. Można i czasami trzeba ją zmieniać. Twojej myśli odnośnie układu wartości – interesy w planie politycznym zupełnie nie zrozumiałem. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Przez kogo głosowana?:) 11.04.07, 00:33 Słowa 'etyczny' używałem w znaczeniu równoważnym potocznemu 'dobry'. (Właściwie, o ile pamietam, użyłem słowa 'etyczność'. Zastąpiłem nią 'dobroć', która kojarzy się bardziej z dobrotliwym usposobieniem niż z jakością człowieka.) Dlatego pozostaje mi przyjąć do wiadomości twoje stanowisko, którego po prostu nie podzielam: > Człowiek etyczny to taki, którego postępowanie nie odbiega od przyjętych norm > etycznych. Teoretycznie rzecz biorąc jeśli ktoś stosuje normy etyczne w życiu > jest człowiekiem etycznym, bez potrzeby empatii. Człowiekiem etycznym jest według mnie (zgrubsza) ten, kto nie ignoruje cudzego cierpienia. Dlatego zupełnie odwrotnie niż piszesz: > Jednak empatia nie zastąpi wartości. uważam, że - w kwestii uczynienia człowieka etycznym (dobrym) "wartości nie zastąpią empatii". Jak mniej więcej wyłuszczyłem "wartości" są abstrakcyjnym sposobem, w jaki człowiek próbuje rozumieć (uschematyzować) swoje poczucie radości lub przygnębienia z własnego postępowania. Zwłaszcza, że wymusza to na nim opinia innych (tzw. społeczeństwo). (PS. Myśli odnośnie układu wartości – interesy w planie politycznym wydawały mi się najbardziej zbieżne z obiegowymi ujęciami tego tematu. Może dlatego wyrażałem się dość skrótowo.) Odpowiedz Link Zgłoś
abba15 Bełkotliwie z tą ostrożnością 06.04.07, 15:55 w UBekistanie jest sraczka odkąd Polską rządzi Kaczka a nawet rządzą dwie Kaczki i UBekistan dostał sraczki odkąd w IPN rządzi Kurtyka w UBekistanie panuje panika a odkąd powstało słynne CBA odtąd UBekistan w gacie sra a gdy TV stała się publiczna zapanowała wrzawa paniczna bo dociera powoli do UBoli że prawda UBoli nie wyzwoli dlatego UBecja łże jak może łże w WSI24 i radio kolorze łże w co z tym UBekistanem i w terazWSI szuje załgane! Odpowiedz Link Zgłoś
adrem63 Abba15 ostrzegałem 06.04.07, 18:04 Świadomości aberracja Lustracja, rewelacja, ogólna konsternacja, Obstrukcja, perturbacja, potrzebna ubikacja. Szambo, kanalizacja, młodzieży deprawacja, Holokaust, aborcja, dzieci eksterminacja. Seksafery, homofobia, i poszkodowani, Homoseksualni znowu zakazani Otumanianie ludzi, w mediach piany bicie Smród afer i mafii, szybkie państwa gnicie Nagonka, inwigilacja, nagrania, podsłuchy, Na szczytach kapitału pazerne komuchy, Łże elity, masoni, szpiedzy i kapuchy. Na wysokich stołkach durnie, wykształciuchy. Ktoś powie, cóż, takie dzisiaj życie. TAK To wyścig szczurów z metą przy korycie. Więc bijcie się, żryjcie, kopcie sobie dołki Ja się z was pośmieję, mamony pachołki. Jan Rylew Odpowiedz Link Zgłoś
abba15 dobrze, ale żeby to jeszcze miało sens 06.04.07, 21:11 adrem63 napisał: > Świadomości aberracja > Lustracja, rewelacja, ogólna konsternacja, > Obstrukcja, perturbacja, potrzebna ubikacja. > Szambo, kanalizacja, młodzieży deprawacja, > Holokaust, aborcja, dzieci eksterminacja. > Seksafery, homofobia, i poszkodowani, > Homoseksualni znowu zakazani > Otumanianie ludzi, w mediach piany bicie > Smród afer i mafii, szybkie państwa gnicie > Nagonka, inwigilacja, nagrania, podsłuchy, > Na szczytach kapitału pazerne komuchy, > Łże elity, masoni, szpiedzy i kapuchy. > Na wysokich stołkach durnie, wykształciuchy. > Ktoś powie, cóż, takie dzisiaj życie. TAK > To wyścig szczurów z metą przy korycie. > Więc bijcie się, żryjcie, kopcie sobie dołki > Ja się z was pośmieję, mamony pachołki. > Jan Rylew Żydzi to najbardziej niewdzięczny naród na świecie. Mają tylko jeden cel - po trupach do celu. Za nic mają opnię światową, bo chroni ich parasol antysemityzmu - tutaj bardzo im się Hitler niestety przysłużył- mordowanie Palestyńczyków i budowanie gett w strefie Ghazy nie wywołuje połowy takiej reakcji Świata jak np. Kosowo. I Żydzi nie są wcale lepsi niż hitlerowcy, a komentarze i wycieczki pod adresem Polski to jest nawet nie prowokacja, tylko działanie zaczepne. Teraz możemy sobie odpowiedzieć dlaczego ten naród został "wybrany" - bo żaden inny nie miałby czelności ukrzyżować samego Boga w obronie swoich przyziemnych interesów. Podkreślam, że nie jestem nacjonalistą, ale syjonizm w takim wydaniu jest dla mnie tożsamy z nazizmem. ~Uczciwy Polak Odpowiedz Link Zgłoś
abba15 uważajmy na idiotów 06.04.07, 21:45 Żydzi to najbardziej niewdzięczny naród na świecie. Mają tylko jeden cel - po trupach do celu. Za nic mają opnię światową, bo chroni ich parasol antysemityzmu - tutaj bardzo im się Hitler niestety przysłużył- mordowanie Palestyńczyków i budowanie gett w strefie Ghazy nie wywołuje połowy takiej reakcji Świata jak np. Kosowo. I Żydzi nie są wcale lepsi niż hitlerowcy, a komentarze i wycieczki pod adresem Polski to jest nawet nie prowokacja, tylko działanie zaczepne. Teraz możemy sobie odpowiedzieć dlaczego ten naród został "wybrany" - bo żaden inny nie miałby czelności ukrzyżować samego Boga w obronie swoich przyziemnych interesów. Podkreślam, że nie jestem nacjonalistą, ale syjonizm w takim wydaniu jest dla mnie tożsamy z nazizmem. ~Uczciwy Polak Odpowiedz Link Zgłoś
hel60 Ostrożnie z wartościami 07.04.07, 00:50 A coz to znaczy ze "przywodcom rewolucjio moralnej nie mozna odmowic osobistej uczciwosci i sczerosci intencji"? Kazdy, kto ma czelnosc mowic o mnie, ze stoje tam, gdzie stalo ZOMO, jest wyjatkowym squ..synem i byc moze jego intencje aby mnie zgnoic sa "szczere", to wtedy jednak nie nazywalabym tego rewolucja moralna. Stuknij sie Pan w glowe. Kaczynscy chca pozbawic nas wolnosci i demokracji, i te bandycka pare nalezy czym predzej pozbawic wladzy, zanim rozpala stosy, szubrawce jedne. Odpowiedz Link Zgłoś
bravor Re: Ostrożnie z wartościami 07.04.07, 20:38 hel60 napisała: > Stuknij sie Pan w glowe. Kaczynscy chca pozbawic nas wolnosci i demokracji, i > te bandycka pare nalezy czym predzej pozbawic wladzy, zanim rozpala stosy, > szubrawce jedne. A po co ci demokracja jak jesteś już na kolanach i ta pozycja tobie odpowiada? Demokracja jest dla ludzi inteligentnych, dbałych o niezależność wobec wątpliwych autorytetów. Odpowiedz Link Zgłoś
l.o.r.t.e.a Pleciesz Mjcherek. 07.04.07, 18:13 " Życie ma być szanowane i chronione od chwili poczęcia do naturalnej śmierci. Wartości rodzinne są i będą umacniane. Zło i występek, rozpanoszone w ojczyźnie, mają być pokonane przez dobro i CBA. Bezprawie, szalbierstwo, krzywda i niesprawiedliwość są tępione w imię prawa i sprawiedliwości - i to prawa wyższego, naturalnego, a nawet najwyższego - objawionego - oraz sprawiedliwości nie tylko formalnej, ale także dziejowej i społecznej. Egoizm, prywata i społeczny nieład są eliminowane na rzecz solidarności, więzi wspólnotowej, patriotyzmu. Najważniejszym symbolom narodowym przywracany jest blask i chwała mające utrwalić szacunek i poczucie dumy. Jesteśmy podnoszeni z kolan wobec świata, co ma nam pomóc w odzyskaniu narodowej godności. Zepsucie obyczajów, swawola i bezwstyd są zwalczane, by móc je zastąpić ładem moralnym, dyscypliną (nie tylko szkolną), rygorami i normami przywracającymi rozchwiany w III RP porządek aksjologiczny" Tak, dokładnie tak ma być. A co by pan panie Majcherek wolał? Życie ma być niesznowane i niechronione od chwili poczęcia do naturalnej śmierci. Wartości rodzinne są tępione. Zło i występek, rozpanoszone w ojczyźnie, mają być wzmocnione.. Bezprawie, szalbierstwo, krzywda i niesprawiedliwość są promowane w imię bezprawia i niesprawiedliwości - i to bezprawia wyższego, naturalnego, a nawet najwyższego - objawionego - oraz niesprawiedliwości nie tylko formalnej, ale także dziejowej i społecznej. Egoizm, prywata i społeczny nieład są wywyższane kosztem solidarności, więzi wspólnotowej, patriotyzmu. Najważniejsze symbole narodowe są gnojoneby zniszczyć szacunek i poczucie dumy. Musimy upaść na kolana wobec świata, co ma nam pomóc w zniszczeniu narodowej godności. Zepsucie obyczajów, swawola i bezwstyd są fajne, mają zastąpić ład moralny, dyscyplinę (nie tylko szkolną), rygory i normy przywracające rozchwiany w III RP porządek aksjologiczny Tak abrzdiej pasuje liberałom? Odpowiedz Link Zgłoś
bravor Re: Pleciesz Mjcherek. 07.04.07, 20:34 Jak myślicie, kiedy Michnik zostanie profesorem? Na wszelki wypadek Majcherek może byc jego promotorem, chociaz do tej pory jest odwrotnie. Czytajcie w dzisiejszej wyborczej demoktary sceptyka. Odpowiedz Link Zgłoś
mozart Paradoks demokracji 08.04.07, 09:42 Zadne prawa demokratyczne nie chronia spoleczenstwa przed zaprowadzeniem dyktatury metodami demokratycznymi! Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej19552 Re: Paradoks demokracji 08.04.07, 18:58 Dopoki ludzie tego nie zrozumieja !!! Nie zanosi sie na szybka zmiane, poniewaz na Ziemi jest tylko ok. 2% ludzi rozumnych (swiadomych). Odpowiedz Link Zgłoś
bravor Re: Paradoks demokracji 08.04.07, 19:01 andrzej19552 napisał: > Dopoki ludzie tego nie zrozumieja !!! > Nie zanosi sie na szybka zmiane, poniewaz na Ziemi jest tylko ok. 2% > ludzi rozumnych (swiadomych). Ale jaja świąteczne, panie andrzeju, moje gratulacje, żeś jest świadomym swojej rozumnosci:))) Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej19552 Re: Paradoks demokracji 09.04.07, 20:44 bravor napisał: > andrzej19552 napisał: > > > Dopoki ludzie tego nie zrozumieja !!! > > Nie zanosi sie na szybka zmiane, poniewaz na Ziemi jest tylko ok. 2% > > ludzi rozumnych (swiadomych). Pieknie potrafisz manipulowac, ale tylko !!! > > Ale jaja świąteczne, panie andrzeju, moje gratulacje, żeś jest świadomym swojej > rozumnosci:))) Odpowiedz Link Zgłoś
abba15 paszoł won z UBowcami 09.04.07, 10:33 Towarzysze UBowcy wasz patron św. Judasz to miał jeszcze na tyle honoru że wziął i się powiesił na suchej gałęzi drzewa zwanego "judaszowcem" natomiast wy i wasi guru tfurcy UBekistanu Kiszczak i Michnik jako człowieki "chunuru" - kradniecie i łżecie Polskę szkalujecie wszędzie na świecie - antypolskie UBeckie śmiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej19552 Re: paszoł won z UBowcami 09.04.07, 20:43 Abba, w Nowym Testamencie napisano: "Nie przynosze wam pokoju, lecz przynosze miecz". Ty dokladnie realizujesz to co napisano. Przynosisz Polakom miecz, a nie pokoj. Jestes obludnikiem, tak jak wiekszosc katolikow !!! Odpowiedz Link Zgłoś
dzakarta Ostrożnie z wartościami 10.04.07, 10:54 Dlaczego Gosiewski publicznie łże? Dzisiaj w TVP-3 Gosiewski po raz kolejny karmi społeczeństwo polskie kłamstwami twierdząc, że nijaka Wolińska (prokurator z lat 50-tych) bierze 9 tys. emerytury i że byli esbecy biorą po 6 tys. emerytury. Otóż publicznie twierdzę, że GOSIEWSKI ŚWIADOMIE ŁŻE, wprowadzają opinię publiczną w błąd i szczuje ludzi. Najłatwiej napuścić Polaków na siebie pokazując ich nierówne zarobki czy świadczenia emerytalne. Otóż Wolińska nie bierze 9 tys. emerytury, ani emeryci służb specjalnych czy oficerowie wojska nie biorą po 6 tys. emerytury. Niech Gosiewski pokaże publicznie te decyzje emerytalne w telewizji! NO NIECH POKAŻE! Pułkownik kontrwywiadu po 35 latach służby dostaje 2,5 tys. emerytury i to nie każdy. Jak się potem okazało Morel czy Wolińska otrzymują nie po 9 tys. zł emerytury, tylko po 1,5 tys. zł. Jesli są oni winni popoełnienia przestępstw - to od tego sa sądy. Po co te kłamstwa? Dlaczego politycy PIS-u tak publicznie kłamią? Dlaczego szczują ludzi? Dlaczego im nie przeszkadza, że prezesi Orlenu za kilka miesięcy pracy otrzymują po, 1,5 mln zł odprawy? Wstyd, że tacy jak Gosiewski zasiadają w najwyższych polskich władzach ustawodawczych i wykonawczych. Odpowiedz Link Zgłoś
abba15 UBole bez ostrożności plotą różności 10.04.07, 16:00 w UBekistanie jest sraczka odkąd Polską rządzi Kaczka a nawet rządzą dwie Kaczki i UBekistan dostał sraczki odkąd w IPN rządzi Kurtyka w UBekistanie panuje panika a odkąd powstało słynne CBA odtąd UBekistan w gacie sra a gdy TV stała się publiczna zapanowała wrzawa paniczna bo dociera powoli do UBoli że prawda UBoli nie wyzwoli dlatego UBecja łże jak może łże w WSI24 i radio kolorze łże w co z tym UBekistanem i w terazWSI szuje załgane! Odpowiedz Link Zgłoś