Dodaj do ulubionych

Ostrożnie z wartościami

05.04.07, 23:43
demokracja to opium dla elit
Obserwuj wątek
    • nick3 Wartości to Prokrustowie życia. 06.04.07, 06:17
      Pamietacie grecką opowieści o łożu Prokrusta, na którym ten zbójca skracał lub
      rozciągał schwytanych przechodniów pod linijkę rozmiaru owego łoża?

      Herbert uczynił z Prokrusta metaforę totalitaryzmu.

      Myślę, że można i należy ją rozszerzyć na wszelki moralizm!

      Człowiek nie jest po to, żeby żyć wedle wzorka "prawdziwej
      miłości", "prawdziwej wolności" i innych "wartości" (obowiązkowo -
      "prawdziwych"!:).

      (Pamietacie Mrożka, który kpił z socjalizmu, że tam gdzie jest "prawdziwa
      wolność" tam nie może być wolności po prostu?

      Dlaczego jest tabu zastosować to samo rozumowanie do nauk JP2? Aż się o to
      proszą!)

      "Wartości" to abstrakty. Po prostu nie ma czegoś takiego. To słowa. Wtłaczanie
      życia w przygotowane z góry abstrakcyjne ramy prowadzi tylko do braku
      akceptacji siebie i innych.

      Człowiek staje się pryncypialny, zawzięty i skory do osądzania (choćby nie
      wiadomo ile gadał o "wybaczaniu"). Upowszechnienie się takich cech w skali
      społecznej to katastrofa (tylko emigrować!)

      Życie dokładnie wbrew temu, co mówił JP2, nie jest 'zadane', lecz 'dane'!

      A w każdym razie doświadczając tego w ten sposób będziemy bardziej harmonijnym
      społeczeństwem.
    • adrem63 Re: Ostrożnie z wartościami 06.04.07, 10:44
      > demokracja to opium dla elit
      Chyba raczej parawan.
      • aster5 Re: Ostrożnie z wartościami 06.04.07, 11:23
        Parawan? - Co masz na myśli? Co za tym parawanem się kryje? A może to tylko
        PiSomowa? :)
        • adrem63 Re: Ostrożnie z wartościami 06.04.07, 11:54
          Za parawanem z napisem demokracja ukrywa się goła d. oligarchii i konformizmu
          jeśli cię to interesuje.
          • eptesicus lewactwo nigdy nie lubiło demokracji 06.04.07, 18:59
            > Za parawanem z napisem demokracja ukrywa się goła d. oligarchii i konformizmu
            > jeśli cię to interesuje.

            Wszystkie PiSy, Samoobrony, Czerwone Brygady, LPRy, maoiści, trockiści i inne
            lewactwo nienawidzą demokracji, tego że ludzie mogą być WOLNI i sami rządzić
            swoim krajem, wybierając swoich przywódców tak, jak pan wynajmuje lokaja. "To
            niemożliwe" głoszą, jak Putin uporczywie wmawiający to Rosjanom i bredzący o
            obronie wielkomocarstwowości Rosji, gdy tymczasem jedynym mocarstwem na świecie
            jest kraj demokratyczny - USA - gdzie ludzie używają do woli na swoim
            prezydencie i śmieją się z niego publicznie w oficjalnych mediach bądź wieszają
            na nim psy. Kraje gdzie za kpiny z prezydenta traci się pracę albo ląduje w
            więzieniu to marne bananowe dyktatury, ktore stac tylko na napinanie mięśni
            przed lustrem, ale nie są w stanie nikomu zagrozić ani się przed nikim obronić,
            nie mówiąc już o zarobieniu choćby dolara albo badaniach kosmosu na sensownym
            poziomie.
            • adrem63 Re: lewactwo nigdy nie lubiło demokracji 06.04.07, 20:21
              >...trockiści i inne lewactwo nienawidzą demokracji, tego że ludzie mogą być
              > WOLNI i sami rządzić swoim krajem, wybierając swoich przywódców tak, jak pan
              > wynajmuje lokaja.

              Hallo obudź się, to już dzień, nie można ciągle spać !
              Otwórz oczy i rozejrzyj się i pomyśl swoim własnym rozumem. Z bardzo
              nielicznymi wyjątkami nie ma prawdziwej demokracji na świecie, jest tylko
              parawan na którym wielkimi wołami napisano „demokracja”, żeby tacy jak Ty mogli
              łatwo przeczytać, powtarzać i mieć dobre samopoczucie.
              Pozdrawiam!
              • eptesicus rozumiem że mam się przebudzić i z rozkoszą... 07.04.07, 15:21
                ...zgiąć kark pod jakieś jarzmo, najlepiej ludzi którzy powiedzą mi jak
                żyć "dobrze" (albo i nie żyć, jeśli tak zadecydują)

                > Hallo obudź się, to już dzień, nie można ciągle spać !
                > Otwórz oczy i rozejrzyj się i pomyśl swoim własnym rozumem.

                no, patrzę, rozglądam się tak już 31 lat

                > Z bardzo
                > nielicznymi wyjątkami nie ma prawdziwej demokracji na świecie

                1. No własnie, z bardzo małymi wyjątkami. Czyli jednak jest możliwa
                2. Moje zdanie jest tylko równie subiektywną opinią co Twoja, ale wydaje mi
                się, że demokracja jest w wielu krajach, tylko że ludzie nie umieją albo nie
                chcą z niej korzystać, pozwalają sobą manipulować cwaniaczkom, potrzebującym
                ich głosów i poparcia (no własnie - JEDNAK POTRZEBUJĄ TYCH GŁOSÓW, bez tego nie
                zdobywali by władzy). Ale to, że ludzie dają sobą manipulować, nie znaczy to,
                że są na manipulację skazani - wystarczy pomyśleć własnym rozumem. Lekarstwem
                na manipulację nie jest dobrowolna rezygnacja z wolności wyboru i sumienia.
                3. Systemy niedemokratyczne różnią się tym od demokratycznych, że - choć w obu
                rządzą politycy - w tych pierwszych system wyklucza jakąkolwiek nadzieję czy
                możliwość zmiany. W drugich ludzie mają instytucjonalne możliwości zmiany,
                jednak korzystają z nich bardzo różnie, czasem wybierają głupio, czasem nie
                wybierają w ogóle i wybierają za nich inni, ale maja MOŻLIWOŚĆ. Może i to zły
                system, ale czy znasz lepszy? Czekam na propozycję, zamiast narzekać na ustroje
                w państwach nazywających się demokratycznymi
                • adrem63 " Jakieś strachy, jakieś mary" 07.04.07, 18:07
                  Hallo! Jeszcze się całkiem nie obudziłeś – drzemiesz. Śnią Ci się jakieś
                  jarzma, jakieś totalitaryzmy, jakieś duchy, jakieś zjawy. „Strach się bać”. Bo
                  też nas straszą ciągle.

                  Demokracja, przynajmniej w rozsądnej formie jest możliwa, ale społeczeństwa
                  muszą do niej dojrzeć i ją sobie wywalczyć.
                  Jeśli chcesz nazywać demokracją system w którym się wybiera rządzących, a ci po
                  wyborze natychmiast przestają się liczyć z wolą wyborców to sobie nazywaj.
                  „Adamie wybierz sobie żonę powiedział Bóg po stworzeniu Ewy” – teraz podobnie,
                  chociaż wybór jest nieco większy to wyborca ma do wyboru przeważnie między
                  dżumą i cholerą.

                  Co do manipulacji to istnieje już spora literatura opisująca metody i środki
                  manipulacji, ale kto to czyta. Zadecydują głosy tych podatnych na manipulacje.
                  Lekarstwem na manipulację jest zdolność analitycznego krytycyzmu oraz mądrość
                  dla promowania najlepszych kandydatów i dokonywania najlepszego wyboru.
                  Do tego się dojrzewa przez wieki w warunkach względnego spokoju, lub szybciej
                  metodą walki.

                  Demokracja nie może być celem samym w sobie. Nie jest także systemem jedynie
                  słusznym. Celem polityki powinien być możliwie szybki i równomierny wzrost
                  dobrobytu jak największej liczby mieszkańców kraju, wprowadzanie i utrzymanie
                  niezbędnych dla człowieka praw i swobód obywatelskich i optymalny rozwój
                  gospodarki i kultury.
                  Politykę taką równie dobrze może prowadzić zarówno dyktator, król - byle dobry
                  i mądry, lub silna partia narodowa jeśli tylko potrafi stworzyć mechanizmy
                  samooczyszczania się z brudu chciwości i pychy by skutecznie pozbywać się ludzi
                  ogarniętych tymi wadami. Drugim warunkiem jest stworzenie mechanizmu selekcji
                  pozytywnej i wysuwanie na istotne stanowiska ludzi mądrych, twórczych lecz
                  skromnych i o dobrej woli. Wygląda to dosyć skomplikowanie i niełatwe. Prostsze
                  wydaje się powołnie do rządzenia silnej jednostki która sama pelniłaby rolę
                  wspomnianych mechanizmów oczyszczania i selekcji.

                  A teraz zacytujmy „klasyków”.

                  „Zadecydują kadry” – J. Stalin

                  „Demokracja w rękach złych ludzi może stać się najgorszą formą totalitaryzmu”

                  (Jan Paweł ІІ )
                  • eptesicus Re: " Jakieś strachy, jakieś mary" 07.04.07, 20:56
                    > Demokracja nie może być celem samym w sobie. Nie jest także systemem jedynie
                    > słusznym. Celem polityki powinien być możliwie szybki i równomierny wzrost
                    > dobrobytu jak największej liczby mieszkańców kraju, wprowadzanie i utrzymanie
                    > niezbędnych dla człowieka praw i swobód obywatelskich...

                    otóż to, nie ma gwarancji wolności i praw, jeśli ludzie nie mają możliwości
                    instytucjonalnej zmiany rządzących lub ich zachowania. Jak dotąd prawa były
                    gwałcone właśnie tam, gdzie "władcy" nie podlegali weryfikacji "ludu", są zaś
                    zachowane najlepiej właśnie tam, gdzie paskudni politycy manipulują ludźmi aby
                    nachapać ich głosów w czasie wyborów. Człowiek ma wolną wolę, a to że może dać
                    się manipulować, to co z tego? Z troski o niego trzeba odebrać mu możliwość
                    wyboru?

                    > ludzi ogarniętych tymi wadami. Drugim warunkiem jest stworzenie mechanizmu
                    > selekcji pozytywnej i wysuwanie na istotne stanowiska ludzi mądrych,
                    > twórczych lecz skromnych i o dobrej woli. Wygląda to dosyć skomplikowanie i
                    > niełatwe. Prostsze wydaje się powołnie do rządzenia silnej jednostki która
                    > sama pelniłaby rolę
                    > wspomnianych mechanizmów oczyszczania i selekcji.

                    teraz to Ty się obudź. Jednostki nie są wieczne, a skąd gwarancja że syn króla
                    lub następca pierwszego sekretarza wybrany przez komitet czy namaszczony przez
                    poprzednika nie będzie bandziorem, złodziejem i sadystą. Nie ma żadnej
                    gwarancji, że ludzie sami takiego nie wybiorą, ale wtedy BĘDĄ SAMI SOBIE WINNI,
                    zrobią to z własnej woli i sami poniosą konsekwencję swojego wyboru. Ponadto,
                    dopoki sk*** nie zmieni konstytucji, po 4 latach (gdy już dość nabroi) przyjdą
                    nowe wybory i naród pociągnie za spłuczkę historii (ja na przykład nie mogę
                    doczekać się najbliższej okazji ;-))) Nie widzę dlaczego w systemie
                    niedemokratycznym różne mendy i szuje nie miałyby docierać na szczyty władzy,
                    co więcej jest to bardzo prawdopodobne, gdyż osobnicy tacy są bardziej
                    bezwzględni i wyrachowani w porównaniu z dobrymi, uczciwymi ludźmi. Wiara, że
                    trzeba tylko aby ci uczciwi zdobyli władzę i ją utrzymali, jest własnie
                    szczytem naiwności. Po pierwsze nie zdobędą i nie utrzymają, po drugie te mendy
                    w niedemokratycznym systemie może obalić tylko kolejna rewolucja - naprawdę
                    wolę wybory co cztery lata niż rewolucje co 50 lat tyranii ale to widać sprawa
                    gustu. Kto - jeśli nie wyborcy - będzie tą ZEWNĘTRZNĄ KONTROLĄ poczynań
                    rządzących? Kto sprawdzi tego uczciwego i dobrego władcę? Nie ma żadnej
                    gwarancji, że ludzie wybiorą dobrze ale i ich zły wybór będzie aktem ich
                    własnej wolności.

                    > „Demokracja w rękach złych ludzi może stać się najgorszą formą totalitary
                    > zmu”
                    >
                    > (Jan Paweł ІІ )

                    to błędna diagnoza - jeśli drogą demokratycznych wyborów nie dostaną się ludzie
                    którzy po wygranych wyborach SKASUJĄ demokrację (jak naziści w Niemczech) żaden
                    totalitaryzm nie powstanie.
                    • adrem63 Re: " Jakieś strachy, jakieś mary" 07.04.07, 22:57
                      Próbujesz poprowadzić dyskusję w ten sposób jakbym był wrogiem demokracji, a
                      zwolennikiem totalitaryzmu, jak rozumiem ułatwia Ci to zadanie.
                      Nie nie jestem wrogiem demokracji, śmieję się tylko z parawanu na którym
                      wielkimi wołami napisano DEMOKRACJA żeby każdy mógł sobie przeczytać i nabrać
                      pewności i cieszyć się tą demokracją jako, że lepszego systemu dzisiaj nie
                      znamy. Za parawanem natomiast kryje się oligarchia i ma już przygotowane
                      następne marionetki, które lud kupi w następnych wyborach.
                      Nie chcę Ci psuć zabawy spłuczką historii, ale wydaje mi się, że w ten sposób
                      nie osiąga się celu o którym pisałem. Następuje proces przystosowawczy,
                      politycy wiedzą, że bedą
                      u władzy tylko 4 lata i dostosowują swoje zachowania do tego parametru. To nie
                      wychodzi na dobre.

                      Podkreślam, że o jakości naszej i każdej demokracji będzie decydowała możliwość
                      wychowania i wyszukania odpowiedniego człowieka. Cóż z tego, że człowiek jest
                      śmiertelny, trzeba szukać nowego, gwarancji jego jakości nie ma, tak było i
                      jest bo takie jest życie.

                      > otóż to, nie ma gwarancji wolności i praw, jeśli ludzie nie mają możliwości
                      > instytucjonalnej zmiany rządzących lub ich zachowania.
                      Otóż takich gwarancji nie ma nigdy, najlepszy przykład podałeś na końcu swojego
                      tekstu,
                      potwierdzający zresztą również diagnozę papieża.

                      > Wiara, że trzeba tylko aby ci uczciwi zdobyli władzę i ją utrzymali, jest
                      własnie
                      > szczytem naiwności.
                      Ja wierzę w możliwość wyboru odpowiednich ludzi, Ty wierzysz w skuteczność
                      swojej spłuczki. Każdy w coś wierzy.
                      Pozdrawiam i życzę wesołych świąt.

                      • eptesicus Re: " Jakieś strachy, jakieś mary" 08.04.07, 13:41
                        > Próbujesz poprowadzić dyskusję w ten sposób jakbym był wrogiem demokracji, a
                        > zwolennikiem totalitaryzmu, jak rozumiem ułatwia Ci to zadanie.

                        jeśli tak odebrałeś moje posty to przepraszam. Natomiast istotnie uważam Cię za
                        człowieka ktory nie widzi jakościowej różnicy między demokracją a systemem
                        niedemokratycznym bo ślepo wierzy... w dobroć człowieka która zadziała w obu
                        przypadkach tak samo.

                        > Podkreślam, że o jakości naszej i każdej demokracji będzie decydowała
                        możliwość
                        >
                        > wychowania i wyszukania odpowiedniego człowieka. Cóż z tego, że człowiek jest
                        > śmiertelny, trzeba szukać nowego

                        ale kto ma go szukać i posadzić na stołku, jeśli nie ludzie dla których będzie
                        pracował, przecież taki prezydent to tak jakby lokaj, wynajęty przez swoich
                        współobywateli do roboty. Wybraliśmy, zapłaciliśmy, rób swoje chłopie! Za
                        cztery lata sprawdzimy co zrobiłeś. Inny system wymaga na wejściu ustanowienia
                        (przez kogo?) uczciwych, odpornych na pokusy władców, którzy następnie będą
                        strzegli dalszej sukcesji przed zakusami cwaniaczków i łotrów. A to jest
                        znacznie trudniejsze i ryzykowniejsze (a własciwie nawet nie - jest 99%
                        gwarancji że łotry w końcu stołek zdobędą), niż sprawna spłuczka wyborcza. To
                        jest niedoskonały świat, więc i narzędzie - niedoskonałe - jest na miarę tego
                        świata.

                        pozdrawiam i Wesołych Świąt życzę Waszmości. Opuszczam jednak niestety wątek
                        (czas!)
    • adrem63 Re: Ostrożnie z wartościami 06.04.07, 11:42
      Pan Majcherek w dalszym ciagu filozofuje użytkowo.
      Wprawdzie ze sztampowych tekstów na zamówienie GW przeszedł na manipulację
      kwalifikowaną cechującą się staranniejszym doborem środków perswazji, to jednak
      cel tego pisarstwa zbytnio kłuje w oczy.
      Poza tym, przy tych łamańcach w swoim filozofowaniu autor sam zapędził się na
      manowce logiki.

      > Jeśli ktoś się upiera, że powinni rządzić dobrzy ludzie, a więc pragnie
      > rządów cnoty
      > i władzy cnotliwych, niech ma świadomość, że jest to równie niebezpieczne jak
      > domaganie się, by operował nas dobry człowiek, ale niekoniecznie dobry
      > chirurg, by samolotem kierował dobry człowiek, nie zaś dobry pilot.
      Szkoda, że pan Majcherek nie określa co dla niego oznacza „dobry człowiek” –
      byłoby to może ciekawsze, więc muszę się oprzeć na moim rozumieniu dobrego
      człowieka.
      Myśl jest pozornie słuszna lecz z gruntu fałszywa.
      Błąd polega na tym, że autor zakłada, że dobry człowiek musi być jednocześnie
      złym fachowcem. Stosuje schemat – zły człowiek, a dobry fachowiec z jednej
      strony – dobry człowiek, a kiepski fachowiec z drugiej i taki wybór nam daje.
      Przypominam, że kryterium doboru na wysokie stołki jest i pozostaje najpierw
      kompetencja, a potem dobroć.
      Ta ostatnia zresztą jest istotna. Jeśli mamy do czynienia z dobrym lekarzem a
      złym człowiekiem to co mi z tego, że jest dobrym fachowcem jeśli operuje na
      rauszu (choroba goleniowa) bo lubi zaglądać do kieliszka,
      a poza tym nie mogę być pewny wyniku operacji jeśli nie dałem odpowiedniej
      łapówki.
      Wtedy być może łapówka zakładu pogrzebowego będzie dla niego bardziej
      atrakcyjna ?
      Fachowość i kompetencja jest warunkiem koniecznym, ale nie dostatecznym.
      Dobroć jest tylko cechą pożądaną, ale nie wystarczającą jeśli nie towarzyszą
      jej fachowość i kompetencja.
      Nasz wybór powinien oscylować pomiędzy ludźmi kompetentnymi, posiadającymi
      odpowiednie kwalifikacje dobrymi lub złymi ludżmi jeśli w ogóle można ich tak
      jednozanacznie podzielić.

      Jeśli stosować metodę podziału pana Majcherka - kompetentny i zły albo dobry i
      niekompetentny, to byłoby interesujące wiedzieć do jakich zalicza siebie sam
      autor :-).

      Pozostałe przegięcia autora tekstu pozostawiam uwadze innych czytelników, nie
      chcę wszystkiego sam skonsumować.
      • nick3 "Wartości" - źródłem ludzkiej dobroci? 06.04.07, 13:38
        Czy nie raczej - pryncypializmu i sztywności charakteru?

        To jest w ogóle moralistyczny mit, że ludzie, których odbieramy jako dobrych,
        są tacy za sprawą jakichś "wartości" (które moralizatorzy są bardzo ochoczy nam
        wychowawczo wpajać).

        W najlepszym razie są one w stanie wyprodukować 'niezłomnych' i 'świętych'.

        Ci jednak - w bliskich relacjach często są ludźmi nie do zniesienia.

        A co dopiero powiedzieć o bardziej typowym produkcie życia kierującego
        się "wartościami", jakim jest oskarżycielski fanatyzm 'szczerych wyznawców':


        >>Krytycy twierdzą, że przedstawiciele obecnego obozu władzy, szermując
        wartościami jako orężem politycznym, uprawiają w istocie cyniczną grę
        propagandową, że traktują wartości instrumentalnie, że są hipokrytami. To
        złudne szukanie pocieszenia. Gdy Roman Giertych stanowczo przypomina, że zawsze
        był obrońcą życia poczętego, to mówi prawdę. Marek Jurek też zawsze miał takie
        przekonania, jakie dziś głosi. Marian Piłka szczerze nienawidzi pornografii.
        Zbigniew Romaszewski głęboko wierzy w wyzwalającą moc prawdy, a więc
        konieczność dogłębnej lustracji, Antoni Macierewicz być może w młodości
        fascynował się Che Guevarą, ale jego obecna wiara w Boga, naród i prawdę
        (również tę zapisaną w archiwach ubeckich) jest autentyczna i bezkompromisowa,
        o czym zaświadczył, znosząc długoletnią poniewierkę polityczną. Taktowanie tych
        ludzi jak hochsztaplerów byłoby niesprawiedliwe. To zapewne fundamentaliści,
        ale nie oszuści.<<

        Co do twoich dylematów nt. 'dobrych' i 'złych' ludzi i fachowców, to w sumie
        odpowiedzią jest to, co piszesz:

        > jeśli w ogóle można ich tak
        > jednoznacznie podzielić.


        Ocena czyjegoś człowieczeństwa nie leży (nie powinna leżeć) w gestii instytucji
        państwowych. Oczywiście można i należy wymagać od fachowca czegoś więcej niż
        tylko kompetencji fachowych! Mogą i powinny znaleźć się tu rzeczy podchodzące
        pod etykę (słowność, sumienność, przestrzeganie prawa).

        Ale pokus uzależniania ludzkich karier od "oceny całościowej" osobowości -
        państwo powinno się wystrzegać jak ognia.

        Państwo, które nie zna tu swoich granic - ciąży ku moralistycznemu totalizmowi.

        A tu bardzo łatwo o paskudną opresję (nawet w "dobrej" wierze ze strony
        potencjalnych despotów - 'inkwizytorów'). Wszak "nikt nie jest święty".


        Dlatego tylko te przewiny powinny dyskwalifikować 'fachowca', które mają
        związek z jego pracą (np. kwestia tego, co robił Clinton w Gabinecie Owalnym,
        nie powinna mieć wpływu na jego prezydenturę).
        • adrem63 Re: "Wartości" - źródłem ludzkiej dobroci? 06.04.07, 14:43
          Ja wolę jednak tych ludzi dla których pewne wartości są podstawą i drogowskazem
          działania od tych którzy nie uznają żadnych lub tylko te które są dla nich
          wygodne.
          Jeżeli uznawanie wartości łączy się z pewnym pryncypializmem i sztywnością
          charakteru to to chyba tym lepiej, bo świadczy to o tym, że wartości te są
          traktowane serio, a nie tylko jako puste słowa lub element własnego
          nieskazitelnego (fałszywego) wizerunku.

          > Ale pokus uzależniania ludzkich karier od "oceny całościowej" osobowości -
          > państwo powinno się wystrzegać jak ognia.
          Zgadzam się, widzę to na tle karier jakie porobili różni TW.

          Co do Clintona zgoda, chociaż przewiny wymagają zawsze indywidualnego podejścia.
          Clinton był zagrożony mniej przez fakt przyjemności z pewną panienką lecz o
          wiele bardziej przez to, że łgał jak pospolity oszust przed milionami. Wszak
          prawdomówność stanowi jeszcze dla wielu istotną wartość.

          • nick3 "Wartości" to Policja (wewnetrzna). 06.04.07, 23:08
            adrem63 napisał:
            >Jeżeli uznawanie wartości łączy się z pewnym pryncypializmem i sztywnością
            >charakteru to to chyba tym lepiej, bo świadczy to o tym, że wartości te są
            >traktowane serio

            Najwyraźniej gustujemy w czym innym:)


            Według mnie źródłem etyczności człowieka nie są żadne 'wartości', lecz empatia.

            "Wartości" to Policja, tyle że wpojona przez społeczeństwo do wnętrza człowieka.

            Może i do pewnych spraw w życiu społecznym Policja jest (przynajmniej narazie:)
            potrzebna.


            Ale wierzyć w zbawienie przez Policję - to prawica!:)


            (Oczywiscie w planie politycznym 'wartości' są przeciwieństwem - i
            dopełnieniem - 'interesów'. W planie politycznym nie odrzucałbym
            więc 'wartości', choć sądzę, że przejście pomiędzy 'interesami' a 'wartościami'
            dobrze jest widzieć jako ciągłe. Nie aby wyprzedawać 'wartości'. Raczej po to,
            żeby 'interesów' nie rozumieć tak 'interesownie'. Inaczej zawsze bedą one
            przeciwieństwem 'wartości'. I bedą z nimi - poza krótkimi okresami talibanu -
            wygrywały.

            Ogólnie jednak uważam, że plan polityczny (instytucjonalny) nie wystarczy.
            Zarówno 'interesy', jak i 'wartości' nie tworzą jeszcze etycznego charakteru
            życia społecznego.)
            • adrem63 Wartości to Ustawa Zasadnicza 07.04.07, 14:03
              Jest wysoce prawdopodobne, że gustujemy w czym innym, mamy okazję upewnić się
              co do tego.

              > Według mnie źródłem etyczności człowieka nie są żadne 'wartości', lecz
              empatia.
              > "Wartości" to Policja, tyle że wpojona przez społeczeństwo do wnętrza
              człowieka.

              Człowiek etyczny to taki, którego postępowanie nie odbiega od przyjętych norm
              etycznych. Teoretycznie rzecz biorąc jeśli ktoś stosuje normy etyczne w życiu
              jest człowiekiem etycznym, bez potrzeby empatii. Ta ostatnia byłaby potrzebna
              gdybyśmy nie posiadali norm etycznych i tych wartości które na etyce się
              opierają i chcieli je dopiero ustalać.
              Empatia to narzędzie, pewien dodatkowy zmysł – prohumanum.
              Normy etyczne może poznać prawie każdy, empatię posiadają nie wszyscy.
              Jednak empatia nie zastąpi wartości. Tak jak posiadanie narządu wzroku, słuchu,
              czucia, nie zastąpi istniejącej bazy informacyjnej wg której mamy działać.
              W moich kryteriach lewicowości, empatia jest immanentną cechą człowieka o
              poglądach lewicowych.
              Wartości to nie policja, o wiele bardziej wartości to podstawa prawa, to
              zapisana w świadomości ustawa zasadnicza świadomego, ukształtowanego mentalnie
              człowieka, a policja to już chyba coś co nazywane bywa sumieniem.

              Mówimy o wartościach, a nie precyzujemy o jakie wartości chodzi. Ustawa
              zasadnicza może być różna, od dobrej do złej i może posiadać szereg złych
              zapisów. Można i czasami trzeba ją zmieniać.

              Twojej myśli odnośnie układu wartości – interesy w planie politycznym zupełnie
              nie zrozumiałem.
              • nick3 Przez kogo głosowana?:) 11.04.07, 00:33
                Słowa 'etyczny' używałem w znaczeniu równoważnym potocznemu 'dobry'.

                (Właściwie, o ile pamietam, użyłem słowa 'etyczność'. Zastąpiłem nią 'dobroć',
                która kojarzy się bardziej z dobrotliwym usposobieniem niż z jakością
                człowieka.)

                Dlatego pozostaje mi przyjąć do wiadomości twoje stanowisko, którego po prostu
                nie podzielam:

                > Człowiek etyczny to taki, którego postępowanie nie odbiega od przyjętych norm
                > etycznych. Teoretycznie rzecz biorąc jeśli ktoś stosuje normy etyczne w życiu
                > jest człowiekiem etycznym, bez potrzeby empatii.

                Człowiekiem etycznym jest według mnie (zgrubsza) ten, kto nie ignoruje cudzego
                cierpienia.

                Dlatego zupełnie odwrotnie niż piszesz:

                > Jednak empatia nie zastąpi wartości.

                uważam, że - w kwestii uczynienia człowieka etycznym (dobrym) "wartości nie
                zastąpią empatii".

                Jak mniej więcej wyłuszczyłem "wartości" są abstrakcyjnym sposobem, w jaki
                człowiek próbuje rozumieć (uschematyzować) swoje poczucie radości lub
                przygnębienia z własnego postępowania.

                Zwłaszcza, że wymusza to na nim opinia innych (tzw. społeczeństwo).

                (PS. Myśli odnośnie układu wartości – interesy w planie politycznym wydawały mi
                się najbardziej zbieżne z obiegowymi ujęciami tego tematu. Może dlatego
                wyrażałem się dość skrótowo.)
    • abba15 Bełkotliwie z tą ostrożnością 06.04.07, 15:55
      w UBekistanie jest sraczka
      odkąd Polską rządzi Kaczka
      a nawet rządzą dwie Kaczki
      i UBekistan dostał sraczki
      odkąd w IPN rządzi Kurtyka
      w UBekistanie panuje panika
      a odkąd powstało słynne CBA
      odtąd UBekistan w gacie sra
      a gdy TV stała się publiczna
      zapanowała wrzawa paniczna
      bo dociera powoli do UBoli
      że prawda UBoli nie wyzwoli
      dlatego UBecja łże jak może
      łże w WSI24 i radio kolorze
      łże w co z tym UBekistanem
      i w terazWSI szuje załgane!
      • adrem63 Abba15 ostrzegałem 06.04.07, 18:04
        Świadomości aberracja

        Lustracja, rewelacja, ogólna konsternacja,
        Obstrukcja, perturbacja, potrzebna ubikacja.
        Szambo, kanalizacja, młodzieży deprawacja,
        Holokaust, aborcja, dzieci eksterminacja.
        Seksafery, homofobia, i poszkodowani,
        Homoseksualni znowu zakazani
        Otumanianie ludzi, w mediach piany bicie
        Smród afer i mafii, szybkie państwa gnicie
        Nagonka, inwigilacja, nagrania, podsłuchy,
        Na szczytach kapitału pazerne komuchy,
        Łże elity, masoni, szpiedzy i kapuchy.
        Na wysokich stołkach durnie, wykształciuchy.
        Ktoś powie, cóż, takie dzisiaj życie. TAK
        To wyścig szczurów z metą przy korycie.
        Więc bijcie się, żryjcie, kopcie sobie dołki
        Ja się z was pośmieję, mamony pachołki.

        Jan Rylew
        • abba15 dobrze, ale żeby to jeszcze miało sens 06.04.07, 21:11
          adrem63 napisał: > Świadomości aberracja
          > Lustracja, rewelacja, ogólna konsternacja,
          > Obstrukcja, perturbacja, potrzebna ubikacja.
          > Szambo, kanalizacja, młodzieży deprawacja,
          > Holokaust, aborcja, dzieci eksterminacja.
          > Seksafery, homofobia, i poszkodowani,
          > Homoseksualni znowu zakazani
          > Otumanianie ludzi, w mediach piany bicie
          > Smród afer i mafii, szybkie państwa gnicie
          > Nagonka, inwigilacja, nagrania, podsłuchy,
          > Na szczytach kapitału pazerne komuchy,
          > Łże elity, masoni, szpiedzy i kapuchy.
          > Na wysokich stołkach durnie, wykształciuchy.
          > Ktoś powie, cóż, takie dzisiaj życie. TAK
          > To wyścig szczurów z metą przy korycie.
          > Więc bijcie się, żryjcie, kopcie sobie dołki
          > Ja się z was pośmieję, mamony pachołki.
          > Jan Rylew


          Żydzi to najbardziej niewdzięczny naród na świecie. Mają tylko jeden cel
          - po trupach do celu. Za nic mają opnię światową, bo chroni ich parasol
          antysemityzmu - tutaj bardzo im się Hitler niestety przysłużył- mordowanie
          Palestyńczyków i budowanie gett w strefie Ghazy nie wywołuje połowy takiej
          reakcji Świata jak np. Kosowo.
          I Żydzi nie są wcale lepsi niż hitlerowcy, a komentarze i wycieczki pod adresem
          Polski to jest nawet nie prowokacja, tylko działanie zaczepne.
          Teraz możemy sobie odpowiedzieć dlaczego ten naród został "wybrany" - bo żaden
          inny nie miałby czelności ukrzyżować samego Boga w obronie swoich przyziemnych
          interesów. Podkreślam, że nie jestem nacjonalistą, ale syjonizm w takim wydaniu
          jest dla mnie tożsamy z nazizmem.

          ~Uczciwy Polak
    • abba15 uważajmy na idiotów 06.04.07, 21:45
      Żydzi to najbardziej niewdzięczny naród na świecie. Mają tylko jeden cel
      - po trupach do celu. Za nic mają opnię światową, bo chroni ich parasol
      antysemityzmu - tutaj bardzo im się Hitler niestety przysłużył- mordowanie
      Palestyńczyków i budowanie gett w strefie Ghazy nie wywołuje połowy takiej
      reakcji Świata jak np. Kosowo.
      I Żydzi nie są wcale lepsi niż hitlerowcy, a komentarze i wycieczki pod adresem
      Polski to jest nawet nie prowokacja, tylko działanie zaczepne.
      Teraz możemy sobie odpowiedzieć dlaczego ten naród został "wybrany" - bo żaden
      inny nie miałby czelności ukrzyżować samego Boga w obronie swoich przyziemnych
      interesów. Podkreślam, że nie jestem nacjonalistą, ale syjonizm w takim wydaniu
      jest dla mnie tożsamy z nazizmem.

      ~Uczciwy Polak
    • hel60 Ostrożnie z wartościami 07.04.07, 00:50
      A coz to znaczy ze "przywodcom rewolucjio moralnej nie mozna odmowic osobistej
      uczciwosci i sczerosci intencji"? Kazdy, kto ma czelnosc mowic o mnie, ze stoje
      tam, gdzie stalo ZOMO, jest wyjatkowym squ..synem i byc moze jego intencje
      aby mnie zgnoic sa "szczere", to wtedy jednak nie nazywalabym tego rewolucja
      moralna.
      Stuknij sie Pan w glowe. Kaczynscy chca pozbawic nas wolnosci i demokracji, i
      te bandycka pare nalezy czym predzej pozbawic wladzy, zanim rozpala stosy,
      szubrawce jedne.
      • bravor Re: Ostrożnie z wartościami 07.04.07, 20:38
        hel60 napisała:


        > Stuknij sie Pan w glowe. Kaczynscy chca pozbawic nas wolnosci i demokracji, i
        > te bandycka pare nalezy czym predzej pozbawic wladzy, zanim rozpala stosy,
        > szubrawce jedne.

        A po co ci demokracja jak jesteś już na kolanach i ta pozycja tobie odpowiada?
        Demokracja jest dla ludzi inteligentnych, dbałych o niezależność wobec
        wątpliwych autorytetów.
    • l.o.r.t.e.a Pleciesz Mjcherek. 07.04.07, 18:13
      " Życie ma być szanowane i chronione od chwili poczęcia do naturalnej śmierci.
      Wartości rodzinne są i będą umacniane. Zło i występek, rozpanoszone w
      ojczyźnie, mają być pokonane przez dobro i CBA. Bezprawie, szalbierstwo,
      krzywda i niesprawiedliwość są tępione w imię prawa i sprawiedliwości - i to
      prawa wyższego, naturalnego, a nawet najwyższego - objawionego - oraz
      sprawiedliwości nie tylko formalnej, ale także dziejowej i społecznej. Egoizm,
      prywata i społeczny nieład są eliminowane na rzecz solidarności, więzi
      wspólnotowej, patriotyzmu. Najważniejszym symbolom narodowym przywracany jest
      blask i chwała mające utrwalić szacunek i poczucie dumy. Jesteśmy podnoszeni z
      kolan wobec świata, co ma nam pomóc w odzyskaniu narodowej godności. Zepsucie
      obyczajów, swawola i bezwstyd są zwalczane, by móc je zastąpić ładem moralnym,
      dyscypliną (nie tylko szkolną), rygorami i normami przywracającymi rozchwiany w
      III RP porządek aksjologiczny"

      Tak, dokładnie tak ma być. A co by pan panie Majcherek wolał?

      Życie ma być niesznowane i niechronione od chwili poczęcia do naturalnej
      śmierci. Wartości rodzinne są tępione. Zło i występek, rozpanoszone w
      ojczyźnie, mają być wzmocnione.. Bezprawie, szalbierstwo, krzywda i
      niesprawiedliwość są promowane w imię bezprawia i niesprawiedliwości - i to
      bezprawia wyższego, naturalnego, a nawet najwyższego - objawionego - oraz
      niesprawiedliwości nie tylko formalnej, ale także dziejowej i społecznej.
      Egoizm, prywata i społeczny nieład są wywyższane kosztem solidarności, więzi
      wspólnotowej, patriotyzmu. Najważniejsze symbole narodowe są gnojoneby
      zniszczyć szacunek i poczucie dumy. Musimy upaść na kolana wobec świata, co ma
      nam pomóc w zniszczeniu narodowej godności. Zepsucie obyczajów, swawola i
      bezwstyd są fajne, mają zastąpić ład moralny, dyscyplinę (nie tylko szkolną),
      rygory i normy przywracające rozchwiany w III RP porządek aksjologiczny

      Tak abrzdiej pasuje liberałom?
      • bravor Re: Pleciesz Mjcherek. 07.04.07, 20:34
        Jak myślicie, kiedy Michnik zostanie profesorem? Na wszelki wypadek Majcherek
        może byc jego promotorem, chociaz do tej pory jest odwrotnie. Czytajcie w
        dzisiejszej wyborczej demoktary sceptyka.
    • mozart Paradoks demokracji 08.04.07, 09:42
      Zadne prawa demokratyczne nie chronia spoleczenstwa przed zaprowadzeniem
      dyktatury metodami demokratycznymi!
      • andrzej19552 Re: Paradoks demokracji 08.04.07, 18:58
        Dopoki ludzie tego nie zrozumieja !!!
        Nie zanosi sie na szybka zmiane, poniewaz na Ziemi jest tylko ok. 2%
        ludzi rozumnych (swiadomych).
        • bravor Re: Paradoks demokracji 08.04.07, 19:01
          andrzej19552 napisał:

          > Dopoki ludzie tego nie zrozumieja !!!
          > Nie zanosi sie na szybka zmiane, poniewaz na Ziemi jest tylko ok. 2%
          > ludzi rozumnych (swiadomych).

          Ale jaja świąteczne, panie andrzeju, moje gratulacje, żeś jest świadomym swojej
          rozumnosci:)))
          • andrzej19552 Re: Paradoks demokracji 09.04.07, 20:44
            bravor napisał:

            > andrzej19552 napisał:
            >
            > > Dopoki ludzie tego nie zrozumieja !!!
            > > Nie zanosi sie na szybka zmiane, poniewaz na Ziemi jest tylko ok. 2%
            > > ludzi rozumnych (swiadomych).

            Pieknie potrafisz manipulowac, ale tylko !!!
            >
            > Ale jaja świąteczne, panie andrzeju, moje gratulacje, żeś jest świadomym
            swojej
            > rozumnosci:)))
    • abba15 paszoł won z UBowcami 09.04.07, 10:33
      Towarzysze UBowcy wasz patron św. Judasz to miał jeszcze na tyle honoru że wziął
      i się powiesił na suchej gałęzi drzewa zwanego "judaszowcem" natomiast wy i wasi
      guru tfurcy UBekistanu Kiszczak i Michnik jako człowieki "chunuru" - kradniecie
      i łżecie Polskę szkalujecie wszędzie na świecie - antypolskie UBeckie śmiecie.
      • andrzej19552 Re: paszoł won z UBowcami 09.04.07, 20:43
        Abba, w Nowym Testamencie napisano:
        "Nie przynosze wam pokoju, lecz przynosze miecz".
        Ty dokladnie realizujesz to co napisano.
        Przynosisz Polakom miecz, a nie pokoj.

        Jestes obludnikiem, tak jak wiekszosc katolikow !!!




    • dzakarta Ostrożnie z wartościami 10.04.07, 10:54
      Dlaczego Gosiewski publicznie łże?
      Dzisiaj w TVP-3 Gosiewski po raz kolejny karmi społeczeństwo polskie kłamstwami
      twierdząc, że nijaka Wolińska (prokurator z lat 50-tych) bierze 9 tys.
      emerytury i że byli esbecy biorą po 6 tys. emerytury.
      Otóż publicznie twierdzę, że GOSIEWSKI ŚWIADOMIE ŁŻE, wprowadzają opinię
      publiczną w błąd i szczuje ludzi. Najłatwiej napuścić Polaków na siebie
      pokazując ich nierówne zarobki czy świadczenia emerytalne.
      Otóż Wolińska nie bierze 9 tys. emerytury, ani emeryci służb specjalnych czy
      oficerowie wojska nie biorą po 6 tys. emerytury.
      Niech Gosiewski pokaże publicznie te decyzje emerytalne w telewizji! NO NIECH
      POKAŻE! Pułkownik kontrwywiadu po 35 latach służby dostaje 2,5 tys. emerytury i
      to nie każdy. Jak się potem okazało Morel czy Wolińska otrzymują nie po 9 tys.
      zł emerytury, tylko po 1,5 tys. zł. Jesli są oni winni popoełnienia
      przestępstw - to od tego sa sądy. Po co te kłamstwa? Dlaczego politycy PIS-u
      tak publicznie kłamią? Dlaczego szczują ludzi? Dlaczego im nie przeszkadza, że
      prezesi Orlenu za kilka miesięcy pracy otrzymują po, 1,5 mln zł odprawy?
      Wstyd, że tacy jak Gosiewski zasiadają w najwyższych polskich władzach
      ustawodawczych i wykonawczych.
    • abba15 UBole bez ostrożności plotą różności 10.04.07, 16:00
      w UBekistanie jest sraczka
      odkąd Polską rządzi Kaczka
      a nawet rządzą dwie Kaczki
      i UBekistan dostał sraczki
      odkąd w IPN rządzi Kurtyka
      w UBekistanie panuje panika
      a odkąd powstało słynne CBA
      odtąd UBekistan w gacie sra
      a gdy TV stała się publiczna
      zapanowała wrzawa paniczna
      bo dociera powoli do UBoli
      że prawda UBoli nie wyzwoli
      dlatego UBecja łże jak może
      łże w WSI24 i radio kolorze
      łże w co z tym UBekistanem
      i w terazWSI szuje załgane!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka